Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Jak ludzie wyobrażają sobie Boga.
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 162
Poprzednia strona | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | Następna strona

Istnieje wiele religii monoteistycznychtakich, takich jak judaizm, chrzeœcijaństwo lub islam. Każdy wyznawca religii monoteistycznej wyobraża sobie Boga na swój własny sposób. Może, wszystkie te religie dotyczš tego samego, jedynego Boga albo istnieje więcej niż jeden Bóg. Możliwe też, że jedna religia jest słuszna. Co sšdzicie na ten temat?

Ciekawe. Moim jednak zdaniem opis ten dotyczy "Pana Naszego Świata" - pisał o tym Zbigniew Jan Popko w swojej książce. Dr Michael Newton też pisał o "Radzie" w swoich książkach. Trzeba pamiętać, że dusze też są na różnych poziomach rozwoju i jedne wiedzą więcej, a inne mniej. Wydaje mi się, że powyższy tekst, to opis kolejnego, i jeszcze nie boskiego poziomu świadomości - to opis wyższego wymiaru, ale nie najwyższego. Wymiar ten jest tak zorganizowany, by dusze wykonywały w nim określone zadania - czytałem, że odbywa się w nim też szkolenie i przydział dusz do różnych "zawodów" ("profesji"). Dla mnie "Bóg" to ta przenikająca wszystko inteligentna energia. Spotkałem się kiedyś na krótką chwilę (dłużej bym nie wytrzymał - "roztopił" bym się i już tu nie wrócił) z Absolutną Miłością i zawsze, gdy to sobie przypominam, to ze wzruszenia mam łzy w oczach (teraz też). To było tak cudowne, było czystą Miłością, miało taką moc i przyciągało mnie tak silnie, że zaczynałem się w tym "roztapiać" i przestawać istnieć - zaczynałem się łączyć z tą energią i sam się nią stawać. Jeden parapsycholog zbadał mnie i powiedział, że to prawdopodobnie moje ostatnie wcielenie. Kiedyś jedna z moich małych mnie zaszokowała. Miała wtedy niecałe 2 latka, jeszcze słabą wymowę i mały zasób słów. Tego dnia jednak przemówiła bardzo wyraźnym głosem i miała przy tym tak poważne spojrzenie, jak nie dziecko. Przyszedłem do domu, a moja mała spojrzała mi głęboko i poważnie w oczy i powiedziała: "Ty jesteś księciem, nie przychodź tu więcej". Gdy byliśmy mali, to mój brat cioteczny (starszy ode mnie o 3 lata) powiedział, że jestem mistrzem, podał nawet jakiś numer - 3 o ile dobrze pamiętam. Mistrzowie podobno raczej się nie wcielają. Dzieci czasem potrafią powiedzieć tak dziwne rzeczy... Nieważne - teraz jestem tu. Polecam wszystkim książkę Zbigniewa Jana Popko: http://www.dobreksiazki.pl/okladki/duze/3826.jpg http://sklep.tarotnet.pl/product_info.php?products_id=5815&osCsid=9e5e917eff7161e1d8d3bc6e2ee93800 Książka jest bardzo ciekawa, porusza szereg zagadnień, choć niektóre są tylko "liźnięte" i chaotycznie podane. Niemniej jednak niezmiernie warto ją przeczytać, by dowiedzieć się m.in. jak powstawała Biblia i ile świadomej nieprawdy jest tam zawarte - jak na przestrzeni lat była ona "dopieszczana" i jakich manipulacji się przy tym dopuszczano. Polecam też zapoznanie się z tym wątkiem: http://www.tajne.org/forum/read.php?f=1&t=49371&p=1 i z książkami Dr Michaela Newtona. Warto też zapoznać się ze stroną Waldemara Witkowskiego: http://www.ctn.com.pl/witkowski/start.php i z jego książką pt. "Tworzenie rzeczywistości. Praktyczny podręcznik obsługi człowieka". http://www.nieznany.pl/Tworzenie-rzeczywistosci-pbi-331.html Z Witkowskim rozmawiałem za pośrednictwem maila i przez telefon. I znowu usłyszałem o swym pozaziemskim pochodzeniu... - aż mi głupio, ale nie ma lekko ;) http://www.ctn.com.pl/witkowski/rys01.gif http://www.ctn.com.pl/witkowski/rys03.gif http://www.ctn.com.pl/witkowski/rys04.gif

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Wizualnie czy mentalnie? Wizualnie wcale nie wyobrazam sobie a mentalnie
wendol:
Dla mnie "Bóg" to ta przenikająca wszystko inteligentna energia.
to tak wlasnie.

no skoro wlepiamy obrazki... ;o)
http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/5/51/Swiatowid.jpg http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/d/d0/Creation_of_the_Sun_and_Moon_face_detail.jpg/427px-Creation_of_the_Sun_and_Moon_face_detail.jpg http://www.pinakoteka.zascianek.pl/Wyspianski/Images/Bog_Ojciec.jpg Bóg Ojciec - Stań się! - 1897-1904. Witraż. 846 x 390 cm. - Kościół OO. Franciszkanów, Kraków. http://gnosis.art.pl/iluminatornia/sztuka_o_inspiracji/rafael_santi/rafael_bog_oddziela_swiatlo_od_ciemnosci_1517.JPG Rafael Santi (1483-1520) - Bóg oddziela światło od ciemności, 1517. http://www.tchr.org/usa/trojcowo/polichr/DSC_3833m.jpg http://www.arrasy-krakow.com/bog_blogoslawi_noemu_duzy.jpg http://www.arrasy-krakow.com/rozmowa_noego_z_bogiem_duzy.jpg
pozdro

Smiej sie pomimo wszystko ! smiej sie pelna geba, i poki jeszcze masz zeby... - Nie powiem ci jak jest w raju, ale wskaze jak tam dotrzec. - = wrozba@wrozba.info = www.WROZBA.INFO

:-) A Bóg i tak jest wszędzie :-)

Jak byłem dzieckiem, to uczono mnie na religii, że Bóg jest w sercu każdego z nas.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

:-) Skoro jest wszędzie to jest i w sercach :-)

Brat:
A Bóg i tak jest wszędzie
Na lekcji religii dziecko sie pyta: - Prosze ksiedza, czy to prawda, ze Pan Bog jest wszedzie ? - Oczywiscie ! - To znaczy, ze nawet w piwnicy u Nowakow tez jest ? - Naturalnie, skoro powiedzialem, ze wszedziel, to wszedzie ! - A co powie, ksiadz, jak mu powiem, ze Nowakowie nie maja piwnicy ? --- Bog jest wszedzie ! Nawet w piekle ?! moc pozdrowien

Smiej sie pomimo wszystko ! smiej sie pelna geba, i poki jeszcze masz zeby... - Nie powiem ci jak jest w raju, ale wskaze jak tam dotrzec. - = wrozba@wrozba.info = www.WROZBA.INFO

Ha Romku dobre pytanie z tym piekłem! Moja religia tłumaczy piekło jako jedyne miejsce gdzie właśnie nie ma Boga :-) A Bez Boga wszystko traci swój sens. Ale tutaj można tylko teoretyzować i gdybać :-)

Ale skoro Bóg jest wszędzie, jest wszystkim i stwórcą wszystkiego, to jak Go może nie być też w piekle? Poza tym wygląda na to, że Bóg wodzi nas też na pokuszenie, a nie jakiś diabeł: "(...) i nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode złego" Skoro Bóg jest wszechmocny, to wydaje mi się, że zło też jest narzędziem Boga, a zostało stworzone po to, by nas stymulować. W idealnym, bezproblemowym, sielankowym środowisku człowiek by się nie rozwinął - zero wyzwań, brak potrzeby zmian i wykazania się.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Wendolu - czy Bóg stworzył zło? Nie - zło jest naturalnym przeciweństwem Boga, brakiem Jego obecności i tchnienia. Piekło z ogniem to wyobrażenia średniowieczne. Piekłem jest brak Boga i możliwości kontaktu z Nim. Zresztą uważam, że wszyscy będą zbawieni o czym już miałem okazję kiedyś pisać.
Brat:
W idealnym, bezproblemowym, sielankowym środowisku człowiek by się nie rozwinął - zero wyzwań, brak potrzeby zmian i wykazania się.
A właśnei Bóg stworzył takie środowisko, w którym człowiek mógłby się rozwijać - Raj. Ale człowiek sam z niego zrezygnował - jak twierdzi moja religia. A fragment modliwty Ojcze Nasz jest prośbą skierowaną do Boga aby oddalił od nas wszelkie pokusy. Język prośby jest archaiczny bo historyczny :-) Pax :-)

Brat - wszyscy będą zbawieni? Ty jesteś wciąż katolikiem? "Idźcie precz, przeklęci, w ogień wieczny, przygotowany diabłu i aniołom jego... I pójdą ci na mękę wieczną, sprawiedliwi zaś do życia wiecznego" (Mt 25,41.46). Ty tak od dawna? A ja cały czas myślałem, że próbuję uświadomić coś katolikowi... Heretyk, no coś takiego... Jan Paweł II także był zwolennikiem apokatastazy? Chyba też... Obecny papa przywrócił Mszę Trydencką. Hmmm, a nasz Jasio z Wadowic głuchy był na wezwania jego ekscelencji księdza biskupa Salvadora Lazo... Echh. Kiście się dalej tam we własnym sosie. Jak ja się cieszę, że jestem już zdala od tego marazmu...

Mnie to też zdziwiło i jak zwykle zinterpretowałem coś na opak w stylu ''każdy dostanie kupon i długopis''. Okazuję się że jaki pasterz na tronie Piotrowym takie piekło. Wojtyła mówił że to symbolika i nie należy piekła interpretować w dosłownym tego znaczeniu. Tymczasem Ratzinger powiedział że jak najbardziej istnieje dlatego też należy zadbać o Nasze wspólne zbawienie.

Brat:
A Bóg i tak jest wszędzie
Brat:
Moja religia tłumaczy piekło jako jedyne miejsce gdzie właśnie nie ma Boga
- Niedorzecznosc ? Klamstwo ? Ja nazwac cos takiego ? Nielogicznosc Twej religii ? Czy Twojego Boga ? A moze jedynie Twoich wypowiedzi ? Ja zwal, tak zwal. Bog NIE jest wszedzie ! * Przynajmniej zgodnie z naukami Twojej religii. A skoro Bog nie jest wszechobecny, moze nie jest takze wszechmogacy ? Ba, byc moze nawet cala nauka Twoje religii, jest bledna ?
Brat:
A właśnei Bóg stworzył takie środowisko, w którym człowiek mógłby się rozwijać - Raj. Ale człowiek sam z niego zrezygnował - jak twierdzi moja religia.
- Zgodnie z nauka Twojej religii, -(i jesli gdzies sie pomyle, badz popelnie blad lub niescislosc, to prosze o korekte, poprawe i milosierne wybaczenie, jako, ze nie jestem teologiem, ni bieglym w materji Twojej religii.)- Bog stworzyl czlowieka na Swoj Obraz i Podobienstwo ! I dal mu wlasna WOLNA wole. Tak by ten czlowiek (syn Bozy), stworzony na wlasny obraz i podobienstwo mogl uzywac tej WOLNEJ woli w taki sam sposob jakby uzywal jej Stworca. Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył: stworzył mężczyznę i niewiastę. - STARY TESTAMENT - Księga Rodzaju - 1; 27 A Bóg widział, że wszystko, co uczynił, było bardzo dobre. - STARY TESTAMENT - Księga Rodzaju - 1; 31 I tu widac postapil ow czlowiek zgodnie z doskonalymi planami i zamierzeniami stworcy, ktory go stworzyl (jaby stwarzal siebie samego) na Swoj wlasny obraz i Swoje podobienstwo. Czyli wybral zgodnie z WOLNA WOLA, tak jakby to Sam Stworca wybieral, opuscic raj, a moze dokladniej i lepiej, skosztowac zakazanego owocu z drzewa dobra i zla. Czyli uczynilismy dokaldnie to, czego od nas oczekiwal Stworca, uzylismy wlasnej WOLNEJ WOLI, aby poznac roznice pomiedzy dobrem i zlem i stac sie jak On. Dazymy do doskonalosci, dazymy by stac sie jak On. Teraz potrafimy rozroznic dobro od zla. Zreszta cala Twoja religia bylaby nikomu nie potrzebna gdbysmy byli tylko bezwolnymi istotkami. Takze nie bylaby potrzebna nikomu ta cala twoja religia, gdbysmy wybrali wersje "B", czyli nie skosztowac tego owocu. Raczej tacy jak Ty powinniscie byc wdzieczni szatanowi, bo gdyby nie on i jego pokusa, to nigdy by nie bylo potrzeby zadnej z Waszych nauk. Nie byloby sensu istnienia dla wszystkich tych, ktorzy uzurpujac sobie prawo do nauk religii, rozbijaja sie maybahami i zdradzaja krew Popieluszki, Wielgusowymi zabiagami o miche i opierunek. * Chyba jednak zglupialem wdajac sie jeszcze raz w rozmowe, ale jak pominac ten temat. Jak pozwolic by ciemnosci i plytkie argumenty zla szalaly bez odrobiny wstydu, dobrej woli i milosierdzia. przepraszam ;)

Smiej sie pomimo wszystko ! smiej sie pelna geba, i poki jeszcze masz zeby... - Nie powiem ci jak jest w raju, ale wskaze jak tam dotrzec. - = wrozba@wrozba.info = www.WROZBA.INFO

Człowiek musi też poznać zło, aby się rozwinąć, wzbogacić, wzmocnić. Zaczynanie od Raju jest bezsensowne - pozostanie w nim nie nauczyłoby człowieka wielu rzeczy. Człowiek na Ziemi musi sięgnąć dna, by przejrzeć na oczy - by zrozumieć, do czego prowadzi jego bezmyślna działalność. Gdyby człowiek był mądrzejszy, to by sam sobie stworzył raj na Ziemi. Do tej mądrości człowiek musi sam dojść, ucząc się na własnych błędach. Czy tzw. "grzechem" było zerwanie owocu z "drzewa poznania dobrego i złego"? Czy człowiek miał żyć w nieświadomości? Na czym właściwie polegał tzw. "grzech pierworodny"? I dlaczego niby ciągnie się on w nieskończoność, przechodząc na kolejne pokolenia ludzi? Może ktoś mi odpowie na powyższe pytania, bo nijak nie mogę zrozumieć tej mitologii chrześcijańskiej. Odpowiedzi znalazłem u Sumerów, ale o tym sza.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Wracam do tematu programu grupy która sądzi że coś zyska dzieląc swój trud, zrzucając odpowiedzialność na wielu. Odbierając sobie możliwość samodzielnego uczenia się. Nie dając sobie szansy spróbowania innego dla utwierdzenia swoich poglądów lub ich zmiany. Nie łatwo wznosić poziom napotykając na coraz większy opór, wymaga to energii i skupienia. Możemy wybrać sobie kolejne zadanie wiedząc że podjęta decyzja wpływa na Nas (i na otoczenie). Otwiera się spektrum odpowiedzialności - wyboru i możliwych scenariuszy lub określonego wydarzenia z wachlarzem następstw. Nadal ważę kwestie poznania i doświadczenia. Decyduję czy wejdę do danej rzeki czy tylko obserwuje jej nurt. Uczę się patrząc na Was i na siebie. P.S. Wszystko co jest fluktuuje niczym żywy organizm. Porusza się jak morze. Być może ze znudzenia nie chcę po raz kolejny zbliżać się do tych wirów. Będę pobierać i oddawać. Jestem znudzony, już to widziałem, dotknąłem, polizałem.

OldSpirit już nieraz pisałem że jestem zwolennikiem apokatastazy. Tak jestem Katolikiem - czy wg Ciebie Katolik nie może mieć własnych poglądów? Bynajmniej nie są one sprzeczne z wiarą, ani Ewangelią. :-) Tak Romku - wszystko co piszesz jest prawdą: Bóg MOŻE być taki i taki :-) Właśnie na tym polega wiara - o ile tego jeszcze nie dostrzegłeś. Co do wolnej woli - Bóg dając nam ją zaryzykował, ale nie chciał mieć koło siebie jakichś impotentów możliwościowych, którzy chwaliliby Go bo tak mu się podoba. Stworzył świat bez zła, w którym człowiek mógł wybierać mając wolną wolę. I wybrał niestety jak wybrał a my ponosimy do dzisiaj tego konsekwencje - wg Chrześcijaństwa, wiary Mojżeszowej, Islamu i mojej wiary. I masz rację że nie byłoby ani jednej z naszych nauk gdyby nie szatan i jego zdrada - byłaby pewność i obcowanie z Bogiem w Raju... więc raczej powinienem być bardzo zły na szatana :-) Wendolu - zło nie jest nikomu do niczego potrzebne :/ Rozwijać można się zawsze - w czynieniu dobra i wzrastaniu w miłości. Jeśli Bóg jest nieskończony to nieskończona jest także możliwość rozwoju w Nim. Grzech pierworodny był grzechem przede wszystkim pychy. Człowiek mając wszystko od Boga zechciał być ponad Bogiem. Człowiek nie znał zła, żyjąc w symbiozie ze Stwórcą i mając jednocześnie wolną wolę. Mając to wszystko zapragnął mieć jednak więcej - chciał zakosztować tego przed czym Bóg go przestrzegał dając mu wolną wolę w czynieniu dobra i zła. Przede wszystkim więc był to grzech pychy. Zaś samo drzewo i wogóle cały Raj są piękną alegorią życia człowieka w symbiozie z Bogiem. Pax :-)

Brat:
Wendolu - zło nie jest nikomu do niczego potrzebne :/
Okazuje się jednak, że na pewnym etapie rozwoju, w pewnych ilościach jest potrzebne. Człowiek postrzega i uczy się na zasadzie kontrastu.
Brat:
Człowiek mając wszystko od Boga zechciał być ponad Bogiem.
Przecież nie można być ponad Bogiem. Ten Twój Bóg jakiś mały jest. I czy możliwe, że czegoś nie przewidział? Wolna wola występuje z punktu widzenia człowieka. Dla Boga człowiek realizuje Jego program. Nie należy jednak patrzeć na to z punktu widzenia Boga, bo dla człowieka niczego to nie zmienia.
Brat:
Przede wszystkim więc był to grzech pychy.
Czyli człowiek miał nie wiedzieć, że istnieje dobro i zło? Powiedzmy, że był to jakiś, tzw. "grzech" - tylko dlaczego w takim razie ten "grzech" ma się ciągnąć w nieskończoność, przechodząc na kolejne pokolenia ludzi? Czy gdyby np. mój ojciec zrobił coś złego, to ja, moje dzieci, ich dzieci, dzieci ich dzieci itd., ponosilibyśmy za to winę? Ludzie rodzą się grzeszni i chrzest zmywa z nich winę? A jak ktoś jest wyznawcą innej religii, lub żadnej? Jeśli przyjąć, że to są tylko alegorie, to dlaczego Kościół tak się przy nich upiera i tak konkretnie do tego podchodzi?

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

''Evil also suits you. The more you push it away, the more it binds to you''. I kto mi wykasował ostatniego posta?? Sodomia i gomoria. Ze zdziwienia macki i inne członki opadają.

WILK:
Każdy wyznawca religii monoteistycznej wyobraża sobie Boga na swój własny sposób.
Bóg, to taka starsza pani w czerwonych lakierkach.

zyga:
Bóg, to taka starsza pani w czerwonych lakierkach.
O! Nową religię mamy! :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 162
Poprzednia strona | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | Następna strona
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.