| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| Czasy ostateczne | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 66 |
|
Czy niesądzicie że żyjemy w czasach ostatecznych, szykuje sie nieciekawa wojna, jakiś wirus czy bakteria atakuje azje, europe i kanade.
Co do iraku Nostradamus i wielu innych mu podobnych przepowiadają że "koniec świata" nadejdzie właśnie gdzieś od strony iraku. Co do daty było to przepowiedziane na rok 2000, a teraz jest 2003, chciałbym zwrucic waszą uwage na fakt że wtedy czas był mieżony mniej dokładnie dopiero kilka lat pużniej "wymyślono" rok przestępny
i kilka innych poprawek, gdyby iść czasem jakim żył Nostradamus to rok 2000 wypadł by gdzieś teraz.
Niewiem może a raczej napewno popadam w paranoje ale ja już pogodziłem się z losem zostało nam tylko kilka lat a może nawet miesięcy, zabawne jest to że czasami jak widze ludzi, staruszków, szczęśliwe małżeństwa z dziećmi, ogarnia mnie takie dziwne ?uczucie?, wiem że to wszystko niedługo przestanie istnieć zaczną się cierpienia. A tyle milionów, miliardzów ludzi nic otym niewie.
I teraz prożba do Was wyleczcie mnie z tego lub podzielcie moje poglądy i dodajcie kilka nowych faktów
|
|
|
Jakiego stresa ja szczeże muwiąc na myśl że kiedyś umre raduje się, bo wiem że uwolnie się od tego badziewia które zwie się świat, obawiam się tylko sposobu w jaki zejde a jeżeli polske zeczną męczyć ataki terorystyczne(w co wątpie) i znajde się w miejscu gdzie będzie coś rozpylone to taka śmierć w męczarni mi nie pasi:)
Kosmita ma racje każdy człowiek w chwili śmierci przeżywa swoisty koniec świata
Sew nikt niemuwi o końcu wszechświata :)
Aco do tego że wszechświat jest wieczny proponuje rozpocząć nowy temat co niezwłocznie uczynie:)
|
|
|
SYN POTĘPIENIA
Zapowiadany przez Nostradamusa trzeci Antychryst, za którego przyczyną "krew będzie płynęła w kościołach i po ulicach jak woda po wielkim deszczu", jest utożsamiany przez wielu komentatorów z "synem potępienia". W Nowym Testamencie mówi się o nim, iż uwiedzie wielu swoimi "zakłamanymi cudami". Odpowiedni fragment można znaleźć w 13 rozdziale Apokalipsy św. Jana. Opisana jest w nim "druga bestia", w której - zdaniem tradycyjnych komentatorów Nowego Testamentu - należy widzieć Antychrysta: ...Potem ujrzałem inną bestię... mówiła jak Smok... sprawia, że ziemia i jej mieszkańcy oddają pokłon pierwszej bestii... I czyni wielkie znaki, tak iż każe nawet ogniowi zstępować z nieba na ziemię... I zwodzi mieszkańców ziemi znakami, które jej dano uczynić... (cytat za Biblią Tysiąclecia)
co ty na to Sew , jak myślisz o kim mowa?
co do lodzi i reszty przepowiedni zajrzyj na @
szlachcic
|
|
|
Przez kilkanaście minut zakonnicy obserwowali namiestnika Boga siedzącego z głową zwieszoną na piersi i nikt nie miał odwagi przerwać tego głębokiego snu. Po jakimś czasie Pius X ocknął się, a zebrani dostrzegli w jego oczach przerażenie graniczące z paniką.
- Bracia - przerwał grobową ciszę papież. - To, co przed chwilą dane mi było zobaczyć we śnie, jest zatrważające. Widziałem Rzym skąpany we krwi księży i biskupów, widziałem któregoś z papieży jak w ucieczce rzuca się do wypełnionego zwłokami Tybru i tonie. Ujrzałem nasze świątynie w gruzach i wiernych, którzy je podpalają. Nie wiem, kim był ów papież, ale z całą pewnością nie był Włochem. Dzień Sądu nadejdzie, gdy w świętym Rzymie rozpadnie się Koloseum...
Czterdzieści pięć lat później, na początku 1954 roku, rozeszły się po Rzymie pogłoski o bliskim końcu świata. Pojawiły się nawet pierwsze oznaki paniki. Rząd włoski nieoficjalnymi kanałami starał się wywrzeć nacisk na Watykan, by ten oficjalnie zaprzeczył pogłoskom. Źródłem niepokojów stało się wzniesienie wokół Koloseum sieci rusztowań. Starożytny amfiteatr począł się bowiem rozpadać. Specjaliści wychodzili ze skóry, by udowodnić, że rysy i pęknięcia powstałe w murach budowli są jedynie powierzchowne i nie grożą zawaleniem. Środki przekazu pełne były sprzecznych wieści. A Watykan milczał. Jak zwykle - niczego nie potwierdzał i niczemu nie przeczył. Większość komentatorów uważała, że taka postawa nie jest niczym nadzwyczajnym. Ale ścisłe grono wtajemniczonych wiedziało, że kryje się za tym coś więcej...
Wróćmy jednak do dnia, w którym papież Pius X miał swoje widzenie podczas niespodziewanej drzemki. Otworzono wtedy tajne księgi proroctw Jana Bosco i purpuratów zaskoczyła zadziwiająca zgodność między widzeniem Piusa X a istniejącymi w dokumentach zapisami. Poszukiwania innych proroctw dotyczących Watykanu również zakończyły się wielką niespodzianką. Odnaleziono przepowiednie św. Malachiasza, spisane w 1595 roku przez zakonnika benedyktyńskiego Arnoldo de Wion z klasztoru Świętej Justyny w Padwie. Proroctwa te, skonfrontowane przez specjalną komisję watykańską z przepowiedniami Sybilli greckiej (imię Sybilli w czasach przedchrystusowych nadawano wszystkim kobietom jasnowidzom), spisane w dziewięciu księgach, dały zadziwiający obraz losów papiestwa. Na dodatek pokrywały się z przepowiedniami Nostradamusa! Po kilkunastu tygodniach pracy, komisja zdołała z wszelkich odnalezionych zapisków dotyczących losów Kościoła i papieży stworzyć jeden spójny dokument. To co z niego wynikało nie napawało optymizmem.
Przede wszystkim los Kościoła wydawał się być przesądzony, a jego panowanie w chrześcijańskim świecie miało trwać jeszcze tylko przez siedemdziesiąt jeden lat - do 2025 roku.
Proces powolnego zanikania władzy Watykanu i duchowego przywództwa papieży miał się zacząć od tajemniczej śmierci "księżycowego papieża", którego pontyfikat potrwa zaledwie kilka tygodni, a jego światłość nie rozbłyśnie, hamowana przez zakulisowe cienie. Papież ten zdąży jedynie zaświecić światłem odbitym - jak księżyc.
Następnym papieżem będzie "papież słońca", co wędrując nieustannie po ziemi - jak słońce po nieboskłonie - poczyni starania o zjednoczenie dawnych schizmatyków i pojednanie z judaizmem. Jego wysiłki nie przyniosą jednak spodziewanych efektów. Przyjdzie kolej na "gałązkę oliwną" - papieża, który całą swoją działalność poświęci na połączenie wiary chrześcijańskiej z "nową wiarą - nowego wieku". Te starania też nie przyniosą rezultatów.
Na koniec przyjdzie papież obcej rasy, który stanie się - wbrew swojej woli - papieżem apokalipsy. Zginie wraz z całym Rzymem, w ogniu oczyszczenia.
Ci czterej ostatni papieże nazwani zostali w księgach odpowiednio:
De mediae lunae - mediator księżyca,
De labore solis - trud słońca,
De gloria olivae - chwała drzewa oliwnego,
Pietro Romano - Piotr rzymski.
Według komentatorów "mediator księżyca" to Jan Paweł I, którego trzydziestorzydniowy pontyfikat przypominał pojawiający się i znikający meteor. Jego kilkutygodniowe panowanie przypominało zaledwie kilka faz księżyca, a próby mediacji z dostojnikami Watykanu o zmianę oblicza Kościoła zaplanowaną już przez Pawła VI (odbite światło) zakończyły się tajemniczą śmiercią papieża.
"Trud słońca" to Jan Paweł II - papież pielgrzym. Ze swojego pontyfikatu uczynił ciągłą wędrówkę (jak słońce po nieboskłonie) i zrobił pierwszy ogromny krok w stronę pojednania z judaizmem - 16 marca 1998 roku Watykan ogłosił dokument, w którym przeprosił Żydów za wszelkie prześladowania jakich doznali od chrześcijan na przestrzeni wieków. Kardynał Edward Cassidy określił to jako największy akt skruchy w dziejach Stolicy Piotrowej. Według przepowiedni słońce Jana Pawła II ma zakończyć swoją wędrówkę w sierpniu tego roku. Nie wiadomo jednak, czy zapowiada to śmierć papieża, czy tylko koniec jego podróży po świecie. Miejmy nadzieję, że chodzi o to drugie.
Następnym będzie "chwała drzewa oliwnego" - papież, którego pontyfikat przypadnie na czas ogromnego rozwoju wiary w zjawiska paranormalne - epokę New Age. Z jednej strony rozpocznie się ogromny, masowy odwrót wiernych od Kościoła, a z drugiej wszelkie zjawiska paranormalne opanują ludzkie umysły i staną się samodzielną religią z milionami wyznawców. Osiągnie to tak niebywałe rozmiary, że papież będzie zmuszony szukać porozumienia z wyznawcami nowej wiary. Przeniesie się też czasowo do Mediolanu. Do Rzymu już nie zdąży powrócić.
"Piotr rzymski" - ostatni papież w historii Kościoła katolickiego - tym razem czarnoskóry, podobnie jak pierwszy Piotr, stanie oko w oko z prześladowaniem chrześcijan. Zostanie papieżem apokalipsy - czasu gwałtownych wojen chrześcijańsko-muzułmańskich i krwawych konfliktów maoistyczno-buddyjskich. Największym z nich będzie wojna chińsko-indyjska. Potem na równinach Azji pojawi się wódz - antychryst, który usunie mędrców Indii i Tybetu. Ujarzmi tłumy, wzniecając zjawiska podobne do cudów i wszyscy upadną do jego stóp. Szatan - duch zła - obdarzy go całą swoją mocą. Tak "uzbrojony" rozpocznie ludobójczą wojnę angażując dwieście milionów ludzi, by podbić Zachód. Będzie to już akt końcowy. Rzym zniknie, a świat poddany zostanie oczyszczeniu przez ogień. Ostatni papież przeżyje to wszystko, by odejść wraz z Wiecznym Miastem.
Można wierzyć lub nie w te przepowiednie. Warto jednak, nim odrzucimy je z ironiczym uśmiechem, zastanowić się nad dwiema rzeczami. W jaki sposób, w XVI wieku, zdołano przewidzieć śmierć Jana Pawła I? Dlaczego powiązano z Janem Pawłem II komunikat Watykanu o stosunku Stolicy Apostolskiej do Żydów, jeżeli nawet my, współcześni, jeszcze kilka miesięcy temu nie braliśmy tego w ogóle pod uwagę. Skoro spełniła się połowa przepowiedni - czyżby miała sprawdzić się i druga?
Jerzy Gracz
No i co ? USA będzie wspierać chiny rosnące teraz w siły bo nie ma sprzymierzeńców. USA , szlachcic, to pierwsza bestia, a antychryst "z równin azji " to przywódca Chiński. Istnieje nawet Polska przepowiedna związana z końcem papiestwa, "że jeszcze Chińczycy będą poić konie w Wiśle". Konie to symbol wojska. Przy takim wzroście gospodarczym chin wszystko jest możliwe.
|
|
|
Co do bestii- http://www.dies.irae.prv.pl/
|
|
|
Dzięki za info gdy przejrzę @ jeszcze odpiszę, co do tego Antychrysta to trzeba by odnaleźć wzmianki o nim w starszych tekstach (np. w tych do których miał dostęp Nostradamós oby nie korzystał on ze źródeł biblijnych bo to by kompletnie zaciemniło obraz) stary i nowy testament był wielokrotnie zmieniany przez biskupów, wielkie znaki i ogień z nieba to morze być wszystko, ówczesnym ludziom nawet opis obstrzału artyleryjskiego lub bombardowania mógłby przywieść na myśl mityczny ogień z nieba, a cuda fałszywe to równie dobrze morze być opis polityki „kontroli umysłów” jaka jest dziś prowadzona, jest napisane iż zwiedzie on cały świat, a USA to właśnie robi i nikt jak dotychczas nie jest w stanie ich zatrzymać(a raczej nie chce), czy to możliwe by to było to…?
Z drugiej strony obalają reżim i nie dochodzi na razie do żadnego ludobójstwa czy wyjątkowego zła wobec cywilów, można wręcz powiedzieć iż jest to najdelikatniejsza wojna w historii, straty liczone są w dziesiątkach, a zawsze były liczone w setkach, jeśli nie tysiącach???
Zostawiając politykę, tzw. Dobrzy chrześcijanie spalili na stosach kawał historii świata i trochę bezbożnych przepowiedni z całego świata, więc trzeba szukać tam gdzie chrześcijan jeszcze albo już nie było (Swoją drogą, to strasznie śmieszne by dla mnie się stało, jeśliby antychrystem okazał się kościół, który doprowadziłby do walki na tle religijnym) dobre nie…
Winer interesuje się Sumerem może on by coś wygrzebał o końcu świata z ich ksiąg, skądinąd wiem iż kalendarz Inków i Majów, bardzo dokładny kończy się na roku 2018 (według innych źródeł 2015, nie wielka rozbieżność), według źródeł pisanych prawdo podobnie w tedy rozpocznie się nowa era, a właściwie powróci zapomniana era Bogów, i już wtedy ziemia ma być w zgliszczach…
Osobiście jestem za tym, by znaleźć jeśli to możliwe choć ze 3 opisy powrotu bogów z innych kultur i z nich dopiero budować wiarygodny obraz wydarzeń…
Pozdrawiam
Sew :)
|
|
|
Jak tylko coś wygrzebię to dam znać. Nie opirajmy się tylko na Jednej apokalipsie - Sw. Jana. Są rówiez apokryfy. Poszukajcie: Apkalipsa Adama , Mojżesza itd.
Powodzenia może coś przemyślicie i dajcie znać.
|
|
|
Co do wcześniejszej wypowiedzi Wintera- a gdyby prawdziwą wiarą okazał się Buddyzm lub Islam, chyba niepotrzebnie byś se starł klawisze
|
|
|
a pozatym przecież nie od dziś wiadomo, że kościoł to " specjalista od zastraszania" i mógł all sfałszować
|
|
|
Witam Cię!
Nie wiem jak to powiedzieć nie uzorpujac sobie wszech wiedzy, bo oczywiście ze jej nie posiadam. Narazie zmierzam w tym kierunku. Końca świata nie będzie. Choć zabardzo nie wiem co przez to rozumiesz. Koniec Twojego życia, planety, galaktki itd.? Bo jeśli chodzi o te dalesze rozwinięcie to byłoby to śmieszne, nawet bardzo ;-). Jeśli rozumiesz przez to to pierwsze to równie dobrze twoja apokalipsa mogła juz nadejśc. To prawda że na ziemi nastąpi teraz przemiana, będzie wielki chaos, ale on jest konieczny w wyniku działania zwrotnego, które jest prawem niezmiennym i odwiecznym w kosmosie. To nie stanie sie z dnia na dzień, choć będą sie działy tragedi. W prawdzie nnie bedzie to nikogo winna jak słabosci ludzkiego ducha. Na wet gdybyś miał umrzec to przecierz nie koniec, chyba ze tego jeszcze nie wiesz.
Pozdrawiam.....................
|
|
|
Koniec wszystkiego to początek wszystkiego,
Patrzę na ludzi podążających jak we mgle, patrzę na zwierzęta których jest coraz mniej, słyszę śmiech dzieci przez łzy. Niby wszystko krąży, oddycha ale powietrza coraz mniej. Coraz mniej uczuć, miłości, radości z tego co nas otacza, co mamy w sobie dla innych!
W ostateczności można włączyć telewizor lub radio, zamknąć się w 4 ścianach, nikomu nie wierzyć, nikomu nie ufać.....Ostatecznie to jakaś alternatywa
Ostatecznie można żyć swoim wewnętrznym dobrem i uważać że zło nie istnieje...
Ostatecznie można walczyć ze złem, zmagać się z głupotą, chamstwem, obojętnością, władzą pieniądza...
Ostatecznie jednak nasza walka na nic się zdaje w obliczu planów tych, którzy uważają się za PRZYWÓDCÓW NASZYCH CZASÓW.......
|
|
|
Albo możymy zajrzeć w świat wewnętrzny - astral. Tak robili indiańscy szamani w obozch koncentracyjnych.
|
|
|
jak byscie interesowali sie koncem swiata choc troszke to wiedzieli byscie ze nostradamusa przepowiednie koncza sie na roku 3773 jak dobrze pamietam a to znaczy ze wtedy mozesz sie liczyc z koncem swiata jak dorzyjecie czego odrazu zycze
|
|
|
Nostradamus nietyle przewidział koniec na 3773 rok ale zakończył swoje przepowiednie na tym właśnie roku. Niedługo zaczną sie czasy bulu i cierpiena ponich nastaną czasy radości i oświecenia i będzie prawdopodobne trwać do roku jaki podałeś
|
|
|
Tak ale zapowiedzial na w czasach od 1996 do 2025 nastąpi nowa era i przyniesie ona wraz z sobą radykalne zmiany - dla niektórych koniec a dla innych początek.
A jak już wcześniej wspomniano kalendarze majów i asteków kończą się wlaśnie w tych czasach , wedlug nich to jest koniec , wedlud innych początek.
jedno jest pewne : czas pokarze
pzdr.
szlachcic
|
|
|
Z tego co pamiętam to kalendarz majów kończy się na 2014 i jest to najdokładniejszy z kalendarzy w ogóle.
|
|
|
Słyszeliście może o Niburu (Mardok) 10 bądz 12 planecie. Jest już podobno widoczna za ponocą lornetki koło pasa oriona do 15-20 kwietnia ma być widoczna gołym okiem, niedługo potem ma byc widoczna w dzień. Gdy się zblizy do ziemi (robi to raz na 3600 lat) ma zatdzymać ziemie na 3 dni i odwrućic bieguny. Na stronie http://kotabatu.net/Nibiru2003.wmv można ściągnąć (!UWAGA 21 MB!) filmik o przyjściu niburu (bardzo ładny:).
Jeżeli ktoś coś wie więcej niech napisze....
|
|
|
Tak , to z niej mieli przyjść Anunnaki. Jednak słyszałem że info o tym,, iż ona ma przyjść w 2003 to bzdura. nie wem. Chciałbym aby to była prawda ale sam Sitchin temu zaprzecza.
POdobne te 3 dni ciemności występują w starozytnych zapiskach egiptu i nindii i majów a naukowcy nie wiedzą co one mogą oznaczać. Jak Nibiru przyjdzie zrozumieją . Cze
|
|
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 66 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |