Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
tolerancja -(granice?)
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 48

Czy WSZYSTKO powinnismy tolerowac ? Czy tolerowac brak tolerancji ? Czy tolerowac zlo ? Czy tolerowac kradzieze i grabieze ? Czy tolerowac korupcje ? Czy tolerowac powinnismy zboczenia i chuc ? Czy mamy uznac NIE- normalnosc za normalne, bi tak jest teraz w modzie ? Kiedys bylo w modzie palenie na stosach, innym razem zamykanie w KZ oraz kolaboracja z jednym badz drugim zaborca, okupantem czy katem... Czy wolno nam jest byc tolerancyjnym wobec WROGA ludzkosci, jakim jest rozwiazlac i upadek norm spolecznych, tylko dlatego, ze w danym momencie moze to byc mile widziane przez otaczajacych nas pol-glowkow i zaprzedancow ? [%sig%]

Smiej sie pomimo wszystko ! smiej sie pelna geba, i poki jeszcze masz zeby... - Nie powiem ci jak jest w raju, ale wskaze jak tam dotrzec. - = wrozba@wrozba.info = www.WROZBA.INFO

Zgadzam się.

egh gadasz kompletne bzdury "nie wolno tolerować tego czego nie toleruje 99 procent ludnoœci" kompletne bzdury widać że o tolerancji nie wiesz nic, to że większoœć coœ toleruje albo nie, to nie jest wyznacznikiem tego że jest pozytywne albo nie. Brak mi słów na taki bezsensowny tekst...

moze nie wyznacznikiem ale chyba skoro wiekszosc z czyms sie zgadza lub nie to moze warto sie nad tym zastanowic? nie mowie ze zawsze trzeba podarzac za tlumem ale wierze ze wiekszosc ludzi jest zorientowana w istocie dobra i zla i calym tym przeslaniu tolerancyjnosci..?.....mam nadzieje. poaym nalezy pamietac ze czasem brak dzialania i obojetnosc mozna bardzo wygodnie podciagnac pod TOLERANCJE

większoœć ludzi nie wie nawet czemu coœ co krytykuje jest złe, bo podšża za tłumem, zwykle jest na odwrót jeœli większoœć krytykuje jakiœ fakt oznacza to że jest to pozytywne itd... Większoœć nigdy nie ma racji, ale co tam i tak "większoœć" nie zrozumie, bo gdy sie ma przewage trudno jest myœleć logicznie. Wasza większoœć zrozumie wiele gdy nadejdzie czas zmian. Ale wtedy będzie za póŸno... dla waszej dominujšcej większoœci :-P

...no w tej wypowiedzi to rzeczywiscie trudno dostrzec logike.....

czytaj z uwagš, to mieszkanie z dala od Polski nie usprawiedliwia że nie umiesz czytać po polsku

Jemu chodzi o tolerancję faszyzmu i nazizmu przez częœć społeczeństwa. A propo ja popieram to co uważam za słuszne,a nie to co popiera większoœć :)

a czy ja powiedzialam ze robie to co wiekszosc?...to chyba mnie ktos tu nie rozumie...... mirage....wyluzuj,bo pleciesz....

Nie ma znaczenia ile procent ludzi toleruje, najwazniejsze co każdy sam toleruje a czego nie . Że czasem jest to większoœć, zgadza się nie we wszystkim większoœć ma rację ale jest tez i tak że większoœć również ma rację . Jak bedziemy sie trzymać statystyki okaze się że ze skrajnoœci wpadamy w skrajnoœć.

No tak jak jest 99% przeciw eutanazji , czy aborcji - to Autor: egh (---.fbx.proxad.net) Data: 18-02-2006 18:15 Tolerancja powinna być lecz nie należy a nawet nie wolno tolerować tego czego nie toleruje 99 procent ludnoœci a i jest to tolerancja wobec zła, na faszyzm, nazizm itp Autor: Dorota (---.izacom.pl) Data: 18-02-2006 18:28 Zgadzam się. KOCHAM WAS ZA TE MYŒLI SZCZERE DO Bólu :)

i taki jeden :D

...?:D

mirage masz racje w swoim wywodzie. Malo jest na swiecie idywidualistow. Ja pod tym wzgledem doceniam Narody Anglosaskie. [%sig%]

Powiem krótko : tylko głupi ludzi sa tolerancyjni. [%sig%]

jak dziœ zobaczyłem forumka to wiem już że sš granice tolerancji.

kepułg, rzadko się z tobš zgadzam, ale tym razem przyznaję ci rację.

Dorota i taka jedna Gratuluję Wam odwagi w poznawaniu samych siebie. Ja mam to szczęœcie, że w mojej rodzinie nie skupialiœmy się na stwarzaniu pozorów takiej czy innej religii, tylko liczyły się wartoœci uniwersalne (człowiek). Co prawda próbowano na mnie wywierać takie czy inne naciski, ale z perspektywy lat mogę stwierdzić, że gdybym słuchał rodziców to Ÿle bym na tym wyszedł. Bo tyko my sami czujemy co jest dla nas najlepsze. I co z tego, że czasami się sparzymy, ale za to jakš mamy satysfakcję z podšżania własnš œcieżkš na własnych nogach! Życzę wszystkiego najlepszego na niełatwej, ale jakże satysfakcjonujšcej drodze poznania!

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Drogi Darku Mówišc o podobnym problemie wcale nie znaczy,że dotyczy on religii. W moim przypadku,wišże się to z tym, czym zajmuję się na codzień. Normalnš rzeczš jest,że ci najbliżsi bedš nietolerancyjni w momencie balansowania na krawędzi życia swojej pociechy.Wybrałam œwiadomie takš drogę nie innš, rodzice niestety muszš zakceptować mój wybór.

Balansujesz na krawędzi życia?

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Dorota napisała : "Rozumiem mam podobnš sytuację,Jeœli możemy uniknšć zranienia bliskich to dobrze,po co robić burzę w szklance wody." Ja zrobiłem tš burzę we własnej rodzinie, ale po każdej burzy wychodzi słońce :-) Owszem, było to stopniowe informowanie rodziców,nie od razu.No i wreszcie znalazłem odwagę.Od tamtej pory jestem już szczęœliwy.Ojciec dalej niewiele rozumie, to rozmawiam znacznie częœciej z mamš.Ale z nim też... A zwykle jest tak, że to my się boimy, że rodzice odetnš nam œrodki materialne, albo boimy się ich urazić. Nie ma czego, naprawdę nie ma czego... :-)
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 48
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.