|
|
Jaka różnica istnieje między wiatem który widzimy, a wiatem, który istnieje? Na to pytanie próbujš odpowiedzieć autorzy filmu „What the bleep do we know?” (tłum. Co do tak naprawdę wiemy?), który został mi polecony przez moich holenderskich przyjaciół. W tym filmie pada wiele fundamentalnych pytań o naturę rzeczywistoci, o to kim jestemy i czym jest ten wiat i na te wszystkie pytania autorzy próbujš odpowiedzieć z punktu widzenia fizyki kwantowej, wycišgajšc zaskakujšce wnioski, na których postaram się skupić w tym artykule. Chciałbym na poczštku zaznaczyć dwie istotne sprawy. Po pierwsze nie jestem fizykiem i całš sprawę traktuję jako pretekst do rozważań filozoficznych, a nie artykułu naukowego z fizyki. Po drugie tekst został zbudowany na podstawie filmu w takim stopniu, że nie wyróżniam poszczególnych cytatów z filmu, ponieważ w pewnym sensie ten tekst jest jednym wielkim cytatem, z moim skromnym komentarzem.
Fizyka Kwantowa – fizyka możliwoci
Każdy wiek, każda cywilizacja czyniła swoje założenia dotyczšce rzeczywistoci: że wiat jest płaski, że ziemia jest centrum wiata, że wiat jest okršgły, że wiat jest spłaszczony na biegunach. Każda cywilizacja miała swoje założenia co do natury wiata, które następna cywilizacja obalała, lub zmieniała. Nauka rozwijajšc się raz za razem uzupełnia, obala i przekształca dawne teorie nawet te dotyczšce fundamentalnych praw fizyki, biologii, medycyny, które uważalimy za pewne i niezbite. Pamiętam, że jeszcze niedawno uczono, że gatunek homo sapiens zaistniał jakie 20.000 lat temu. Obecnie oficjalna nauka mówi o 80.000 lat. Nie będę komentował nawet sporów toczšcych się co do iloci planet, których zrobiło się na moment osiem, a teraz mamy dziesięć i może okazać się że będzie więcej.
Przywišzujemy się do pewnych wizji wiata, zakładajšc, że sš one jedyne i niepodważalne, po czym pojawiajš się osoby, które nasz wiat wywracajš do góry nogami. Większoć praw, które uważamy za pewne, o których uczymy się jako o prawach przyrody sš tylko założeniami, teoriami, które majš wiele potwierdzonych empirycznie przykładów, ale wystarczy jeden jedyny przykład przeciwny i teoria jest do wyrzucenia, albo całkowitego remanentu. Tak też było z fizykš newtonowskš tak dobrze znanš nam ze szkół. Gdy pojawiła się fizyka kwantowa, pamiętam jak zapewniano nas, że jest ona tylko uzupełnieniem fizyki newtonowskiej i wyjania zjawiska zachodzšce na poziomie czšstek elementarnych. a nie dotyczy większych „obiektów”. A co jeżeli się mylimy, a co jeżeli fizyka newtonowska jest wymysłem naszej wiadomoci, rodzajem konstrukcji wiata tworzonej przez nasz umysł, a jej prawa można naginać i łamać?
Do tej pory uważano, że fizyka kwantowa rzšdzi się swoimi zdumiewajšcymi prawami tylko na poziomie mikroczšstek, ostatnio jednak udowodniono w eksperymentach z widzialnymi wieloatomowymi czšstkami, że dotyczš ich prawa fizyki kwantowej. Co to dla nas oznacza jeżeli ta sama czšsteczka, którš widzimy gołym okiem ! jako kropkę , jest w dwóch miejscach na raz? Jeżeli wiat podlega prawom fizyki kwantowej to wszystko co dotychczas uważano za prawdziwe we wszystkich dziedzinach należy uznać za wtórny wytwór naszych umysłów, które objaniajš sobie wiat, który właciwie same tworzš w grupowej projekcji ludzkoci.
Czy w takim razie wiat jest intencjonalny, pojawia się tam gdzie oczekujemy?
Jak to się dzieje, że w tym potencjale wszelkich możliwych działań, które może podejmować człowiek, w tych niezliczonych formach, które mógłby wybrać, ludzie tworzš cišgle ten sam wiat, społeczeństwo, podejmujš te same prace, poruszajš się utartymi schematami tych samych myli? Mamy opcje i potencjał, o którym sami nie wiemy. Żyjemy w wierzeniu, że jestemy zależni przede wszystkim od czynników zewnętrznych, a fizyka kwantowa mówi co zupełnie innego, że to co zewnętrzne jest wtórne do naszego wnętrza. To co dzieje się w nas wpływa na to co zewnętrzne.
W Stanach istnieje silny trend, by wmawiajšc sobie różne głupoty „zmieniać swoje życie”. Istniejš techniki wizualizacyjne, techniki marzeń na jawie, pozytywnego mylenia itp. oparte na założeniu, że nasze myli mogš zmieniać rzeczywistoć. A co jeżeli rzeczywicie tak jest? Wspólnie z całš ludzkociš projektujemy nasz wiat, więcej nawet – projektujemy samych siebie, nasze otoczenie i nasze życie. Oczywicie do pewnego stopnia, gdyż nasze projekcje wchodzš w interakcje z projekcjami innych – wygrywajš silniejsze.
To co wydawało się nierealne jest teraz bardziej realne niż to co wydawało się realne.
Nowoczesny materializm, a także większoć religii pozbawiajš człowieka poczucia odpowiedzialnoci za to w jakim wiecie żyje. Czy jest to jego natura, czy też Bóg – człowiek jest kierowany i jest ofiarš wiata w jakim żyje. Fizyka kwantowa mówi co przeciwnego – składa odpowiedzialnoć na barki ludzi, na ich umysły, które projektujš wiat.
Mózg nie zna różnicy między snem a rzeczywistociš, kto widzi czy oczy, czy mózg. Rzeczywistoć nie jest przekazywana przez oczy, ale projektowana przez mózg na podstawie interpretacji informacji o wartoci 400.000.000 bitów- z czego używamy 2000 otoczenie, ciało i czas. Żyjemy w wiecie, który jest czubkiem góry lodowej, tego co się naprawdę dzieje. Jeżeli oko widzi wiatło w danym zakresie, a nie widzi ultrafioletu; to tak samo istnieje wiat nieskończonych możliwoci, które możemy wywoływać i wywołujemy działalnociš naszego umysłu, uczuć, myli, woli, a z którego postrzegamy to co utrwala się w naszej wiadomoci jako widzialny wiat.
Mózg jest nauczony tego co może, a co nie może widzieć. Pewne rzeczy pozwala zobaczyć, innych nie. Wszystko co nie zawiera się w logice mózgu jest niewidzialne. Przytoczę tu eksperyment, o którym niedawno czytałem (chyba w „Nieznanym wiecie”): otóż aby sprawdzić podatnoć naszej wiadomoci na sugestię i na to co jest dla niej możliwe, a co nie przeprowadzono eksperyment na osobach zahipnotyzowanych. Mianowicie osoby wprowadzano w stan hipnozy i podczas, gdy była ona zahipnotyzowana wmawiano jej że jedna z osób obecnych przy eksperymencie znikła. Osoba dopóki była zahipnotyzowana nie widziała tej „znikniętej” osoby, natomiast po wzbudzeniu z hipnozy od razu zaczynała jš widzieć. Jednakże, jeżeli danej osobie powiedziano podczas hipnozy, że dana osoba wyszła, to nawet po wzbudzeniu osoba jej kompletnie nie postrzegała, co więcej, gdy ta „niewidzialna osoba” przestawiała przedmioty były zahipnotyzowany człowiek wpadał w kompletnš panikę, gdyż widział przedmioty samoistnie się poruszajšce. Przytaczam to dowiadczenie bo wietnie pasuje do tematu artykułu i oddaje w sposób znakomity jak wiele zależy od nastawienia naszego mózgu. Jeli uzna on co za prawdziwe, to będzie „wywietlał” wiadomoci swojš wersję rzeczywistoci.
Nawet nasze ograniczone zmysły widzš, czujš i dostarczajš dużo więcej informacji niż nasz umysł dostarcza do wiadomoci. Podobno, gdy Kolumb przypłynšł do Ameryki, Indianie kompletnie nie widzieli statków, ponieważ w ich umysłach, w ich języku nie było obrazów i słów pozwalajšcych im zobaczyć statki – co całkowicie nowego i nie mieszczšcego się w ich systemie rzeczywistoci. Czyż z podobnym fenomenem nie mamy do czynienia w przypadku UFO? Od XX w. następuje nasilenie się obserwacji UFO i obiektów z nim zwišzanych. Im więcej osób je widzi, tym więcej osób je widzi :-). Bo czy tak włanie nie jest, że może otwiera się w nas jaka nowa możliwoć naszej rzeczywistoci, którš do tej pory nasz rozum odrzucał?
Nie ma obiektywnej zewnętrznoci
Bioršc pod uwagę prawa fizyki kwantowej powinnimy mieć taki sam dostęp do przyszłoci jaki mamy do przeszłoci, ponieważ ta mechanika nie robi żadnej różnicy między kierunkiem przebiegu czasu. Prawo przyczyny i skutku jest prawem fundamentalnym i wpływa na wszystkie nasze wybory, na logikę mylenia, na sposób postrzegania rzeczywistoci, podczas, gdy w fizyce kwantowej możemy przestawić wizję czasu i oglšdać jš jak przyszłoć wpływa na przeszłoć. W fizyce kwantowej można poruszać się do przodu, idšc do tyłu w przebiegu czasowym.
Materia wydaje się być stała ale wiemy, że składa się z atomów, które choć wydajš się stałe, składajš się z pojawiajšcych się z nikšd i znikajšcych do nikšd elektronów i stałego rodka, ale jak się przyjrzymy rodkowi to on też składa się z czšstek, które pojawiajš się i znikajš, a same w sobie sš bardziej informacjš niż materiš. Materia jest pusta, a jednoczenie ta pustka przenikana jest mikroczšsteczkami zwanymi NEUTRINO. Czšsteczki te nie majš udziału w budowie tego co widzimy jako rzeczywistoć, ponieważ mknš one nie zatrzymywane po przez pustkę tego co nazywamy stałš materiš. Czyli to co miało być stałe jest puste zawierajšce głównie ładunek informacji, a to co niematerialne i nie do uchwycenia to włanie mknšca przez przestrzeń materia.
Tak więc stała materia to głównie pusta przestrzeń i ładunek informacji. Dlatego tak łatwo poddaje się woli fizyków kwantowych eksperymentujšcych na niej i zależnie od ich oczekiwań co do wyniku eksperymentu poddaje się i „staje się” tam gdzie chce fizyk.
Wnioski jakie możemy z tego wycišgnšć sš bardzo kontrowersyjne: Gdy odwracamy się, przedmiot, który jest za nami może być wszędzie o ile na to pozwala umysł, gdy z powrotem na niego patrzymy odtwarza się tam gdzie tego sobie życzymy, co więcej może być nawet w kilku miejscach jednoczenie. Materia jest falš możliwoci a nie czym twardym i stałym
Fizycy kwantowi mówiš – kiedy nie patrzysz materia jest jak fala, kiedy patrzysz staje się czšsteczkš. Kiedy nie patrzysz istnieje wiele możliwoci, kiedy patrzysz samo-dowiadczasz zmaterializowania. Czšsteczki istniejš w tak zwanej super pozycji - nieustannej możliwoci. Sprawdzajšc je sprowadzamy je do konkretnej pozycji.
My nie tylko widzimy rzeczy w dwóch miejscach na raz, one naprawdę sš w dwóch miejscach, trzech, czterech itd, tylko że tak na prawdę nie sš rzeczami.
I co z tš wiedzš zrobić?
Fizyka kwantowa oblicza tylko skale możliwoci, pytanie więc powstaje kto wybiera z tych możliwoci to co uważamy za bezporednie dowiadczenie materialnoci. Wiemy co czyni obserwator z rzeczywistociš, ale nie wiemy kim jest obserwator, ponieważ po zbadaniu całego mózgu ludzkiego nie znaleziono orodka tego co psycholodzy nazywajš metakomunikatorem, czyli obserwatorem, który może obserwować naszš własnš wiadomoć.
To my jako ludzie tworzymy wiat i jestemy za swoje dzieło odpowiedzialni. To my musimy podjšć odpowiedzialnoć za nasze myli, marzenia i nasze życie. Po obejrzeniu tego filmu mam tylko jednš zasadnicza refleksję, żebymy zawsze pamiętali jak wolni i jak odpowiedzialni jestemy. Decyzja, co do tego jak będzie wyglšdało nasze życie, zależy od nas zgodnie z prawami fizyki.
OD REDAKCJI:
Na stronie radia TOK FM jest do odsłuchania audycja na temat iluzji rzeczywistoci w ramach "Archiwum Roberta Bernatowicza" . Audycja z dnia 22.10.2005 r. Polecamy!
|