| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| Reinkarnacja.... | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 267 |
|
Reinkarnacja - wielu z was zapewne wie czym jest. Ale czy rzeczywicie jest nieskończonociš istnienia? Czy to dar czy może raczej cierpienie?
Gdyby możliwe było otrzymanie odpowiedzi na jedno pytanie,wiecie o co pragnęłabym się zapytać?Czy istnieje reinkarnacja.Tak wielu ludzi opowiada różne historie,znane sš różne przypadki.Ale czy to wszystko jest prawda?Być może kiedy się tego dowiemy,bo przecież każdego z nas czeka jedna pewna rzecz na tym wiecie - mierć.
Podobno,kiedy na Ziemi patrzysz w oczy jakiej osobie - nawet dopiero co poznanej - i dostrzegasz w nich wiatło,które znałe już wczeniej....cóż,mówi ci ono wówczas o niej co ważnego.Jako człowiek nie wiesz dlaczego tak jest,ale twoja dusza to sobie przypomina.
Nasze wspomnienia z tej planety nigdy nie ginš - wiecznie szepczš w duchowym umyle na skrzydłach mistycznych snów,podobnie jak to czyniš w ludzkim umyle wyobrażenia wiata duchowego.
Piszę ten post, gdyż chciałabym wiedzieć jaka jest wasza opinia na temat reinkarnacji. Opisujcie tutaj wszystkie wasze odczucia, przemylenia, refleksje zwišzane ze zjawiskiem reinkarnacji.
[%sig%]
|
|
|
kto mi moze podac wiecej szczegolow o reinkarnacji???o to moj nr gadu 5656599 (dowiedzialem sie ciekawych zeczy o OOBE jak co to pisac!) pozdro all ;D
|
|
|
łatwo dalicie rozwalić to forum i teraz obrażeni na brak kultury odchodzicie zamiast walczyć
|
|
|
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Bardzo ciekawe jest to co piszesznie mówišc już o stylu w jakim jest to powiedziane. Ja również bardzo często dowiadczałem podobnego uczucia, że już tu kiedy byłem, że już to kiedy widziałem. Reinkarnacja to szeroki temat. W hinduimie nawet ludzie nie należšcy do żadnej z kast nie martwiš się swym losem wieżšc, że po mierci odrodzš się na nowo w innym lepszym ciele. może odpowiedzi należy szukać w głębokiej hipnpzie przenoszšcej nas w przeszłoć poza nasze dotychczasowe życie.
[%sig%]
|
|
|
Moja teoria na temat reinkarnacji jest podobna dowodem na istnienie reinkarnacji jest poprostu zwykły fakt że jestemy tu teraz skoro jestemy to bylimy skoro bylimy to będziemy. Życie jest szybkie jak iskra jakby niebyło reinkarnacji nie poskładałbym tyc znaków w loicznš całoć. Ale ludzie nasza pamięć to kształtujšcy się mózg pamiętamy różne zjawiska bo się fałduje naszym dyskiem Twardym sš faudy na mózgu więc opuszczajšc Ciało nie powinnimy pamiętać w duszy sš raczej zapisane jedynie dowiadczenia a nie fakty z innego życia. Przypadek że "już to kiedy widziałem" jest wyjaniony prostym faktem że jedno oko ma krótsze połšczenie z mózgiem który następnie przetwarza odebrany obraz więc nie już to kiedy widziałem tylko lewe oko zarejstrowało obraz który prawe oko dostrzegło po krótkim przesunięciu w czasie to jest nic innego jak "Deżawu". Reasumujšc Gówno pamiętacie z innego życia a człowiek jest samolubem pozostawia wiedze wyrytš na głazie czy na papirusach czy notatkach nie dla innych tylko dla samego siebie po powrocie.
|
|
|
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
MÓWILI O REINKARNACJI
http://www.sm.md4.pl/tematy.php?nr=o_reinkarnacji
[%sig%] |
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Według mnie odpowiedzi na temat tego kim bylimy należy szukać w hipnozie. Dokładnie mówišc w tzw. stan hipnozy reinkarnacyjnej. Poczytajcie sobie w internecie na ten temat i tam będš opowieci ludzi którzy to przeżyli i jak się zachowywali podczas hipnozy. POZDRO
|
|
|
~Inanna:
"Czy istnieje reinkarnacja.Tak wielu ludzi opowiada różne historie, znane sš różne przypadki.Ale czy to wszystko jest prawda?"
Z mojego oglšdu tego tematu wynika:
Reinkarnacja istnieje,
ma różne odcienie i skalę,
(mnie to bardzo zaskoczyło, gdyż informacje zewnętrzne były inne)
Dla jednych jest tylko przedłużeniem zbiorowego poziomu
Dla innych continuum indywidualnych cech.
Sš i tacy którzy nie reinkarnuja nigdy więcej.
A wszystko bierze się z mitu o niemiertelnoci Duszy,
która jest miertelna.
Niemiertelny jest jedynie fakt, że Czlowiek zawsze będzie miał ów składnik.
Te Dusze, które nie ewoluujš podlegajš demontażowi,
(tak było ze wiadomociš zbiorowš katolicyzmu w okresie przebiegunowania;
Dusze zaImplantowane przestarzałym softem, trzeba było flashować)
Niektóre wybrały ewolucyjnš Drogę i osišgnęły stan samoFlashowania,
nieustannego Rozwoju, nieustannej mierci i Narodzin Duszy.
Inne... uznały że "owiecenie" jest stanem ostatecznym
i zrezygnowały z ewolucji.
w/g mnie ..to pomieszanie pojęć:
"Owiecenie" może być Lokalne... w jakiej sprawie lub w danym zakresie,
lub w danej CasOPrzestrzeni
Chyba że chodzi o O-wieDZenie,
Znajomoć i Rezonans z mechanikš OSI wiata
..Wiedzenie/Przewodzenie tych rezonowanych impulsów z CAŁ-O-Ci,
z Wszech-wiata, który jest JEDEN.
Mowa o Wszechwiatach równoległych jest niekonsekwencjš językowš.
(albo schizš). Skoro znajdujemy okrelenie na WSZYSTKOĆ,
mowa o INNYCH Alternatywnych Wszystkociach jest pzbawiona Continuum!
|
|
|
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Hebr. 9:27 "A jak postanowione jest ludziom raz umrzeć, a potem sšd"
I to tyle ile mam do powiedzenia w sprawie reinkarmacji. Dla mnie to bzdura.
|
|
|
Biblia dobra na wszystko - dla mnie to bzdura.
Całš swojš wiedzę czerpiesz z Biblii i tylko z Biblii?
[%sig%]
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Od kogo pochodzš te słowa?
Poza tym smierc ciala to nie smiers duszy.
Sšd...?
Musimy poniesc konsekwencje poprzedniego wcielania w.. nastepnym wcieleniu.
Jaki jest sens tylko jednego wcielenia?
Skšd biora sie roznice pomiedzy ludzmi na poziomie intelektualnym, etycznym.
Jaki sens życia kaleki i bogacza bez zmartwien tudziez czlowieka pozbawionego ciagat materialnych a zarazem w pelnie szczesliwego.
Akceptujac dogmaty stajesz sie istota zmiewolona, latwa w kontroli i manipulacji.
|
|
|
"Biblia dobra na wszystko - dla mnie to bzdura.
Całš swojš wiedzę czerpiesz z Biblii i tylko z Biblii?"
Nie całš. Staram się większoć. Wole czerpac wiedzę z Biblii, bo w sprawach duchowych jest dla mnie jedynym i niepodważalnym autorytetem!
|
|
|
Poza tym uważam,że w Biblii mozna znależć odpowiedzi na wszystkie pytania. Wystarczy tylko dobrze poszukać i koniec tematu.
|
|
|
Jeżeli już z jakich nieznanych powodów musisz się ograniczać tylko do Biblii, to powiem Ci, że do którego tam roku również chrzecijanie wierzyli w reinkarnację.
Idea reinkarnacji jest niezwykle rozpowszechniona i występuje właciwie we wszystkich religiach i wierzeniach. Pojawiała się również w pracach dawnych mylicieli chrzecijańskich, zwanych ojcami kocioła, np. u w. Hieronima czy w. Augustyna.
Sšdzicie może, że Biblia nie wspomina o reinkarnacji? Było w niej mnóstwo wzmianek na ten temat, ale zostały wykrelone przez cesarza Justyniana i jego żonę Teodorę. Kilka z nich jednak przeoczyli. Sławny jasnowidz Edgar Cayce, który był bardzo pobożnym człowiekiem i co roku czytał Biblię od poczštku też sšdził, że nie ma w niej ani słowa o reinkarnacji i że wiara w niš jest grzechem. Jednak w swych "readingach" często mówił o zasadach działania prawa karmy i koniecznoci uwolnienia się od obcišżeń z poprzednich wcieleń. Kiedy odczytano mu jego własne słowa, których nie pamiętał, ponieważ wypowiadał je w transie, poczuł się tym zaniepokojony, a nawet przestraszony do tego stopnia, że chciał zrezygnować z pracy jasnowidza. Postanowił jednak jeszcze raz przeczytać Biblię, zwracajšc teraz uwagę na wszelkie wzmianki, mogšce wiadczyć o reinkarnacji. I ku swemu zdumieniu znalazł je tam.
Mozna cytowac na potwierdzenie wiary w reinkarnacje we wczesnym chrzescijanstwie m.in. Sw Grzegorza, biskupa z Nyssy ("of Nyssa"), ktory stwierdzil:
"Jest absolutnie konieczne, by dusza zostala uzdrowiona i oczyszczona, a jesli nie nastapi to w ciagu jednego zycia na ziemi, to musi to zostac osiagniete w przyszlych zywotach ziemskich".
Jak widac, juz wowczas reinkarnacja byla jak najbardziej do pogodzenia z chrzescijanstwem. Jesli w r. 533 sobor w Konstantynopolu potepil reinkarnacje jako "herezje" (a coz zreszta w historii kosciola nie bylo w takim czy innym momencie uznawane za herezje?), to czy z tego dowod, ze przed r.533 nie bylo chrzescijanstwa?
Jesli dzisiaj (wg statystyk) na Zachodzie ze 25% chrzescijan wierzy w reinkarnacje, to stanowi to tez niepodwazalny dowod, ze jest ona jak najbardziej do pogodzenia z chrzescijanstwem. Dywagacje teologiczne niewiele tu zmienia. Zreszta juz nie pierwszy raz teologia ma sie tak do praktyki jak "piesc do nosa".
[%sig%]
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
dla mnie reinkarnacja jest pewna na 100% inaczej wiat nie miałby nawet grama sensu.
|
|
|
Też tak sšdzę AntiUS, ale spróbujmy w tym bezsensie (bez reinkarnacji) znaleć jaki sens:
1. Człowiek przychodzi na Ziemię. Skšd przychodzi, jak tu trafia i po co?
2. Celem życia jest postępowanie zgodne ze cile okrelonymi zasadami (perfekcyjna odtwórczoć). Co to niby daje?
3. Człowiek stara się prowadzić życie zgodne z jakimi restrykcyjnymi przykazaniami religijnymi. Ma tylko jednš próbę (szansę).
Jeli był grzeczny, słuchał przykazań i wytycznych kocielnych - trafia do nieba.
Jeli grzeszył niezbyt dużo - trafia do czyćca, gdzie pokutuje i po pewnym czasie też trafia do nieba.
Jeli grzeszył bardzo, to trafia na wiecznoć do piekła.
Aha, sama niewiara w takie rzeczy jest już wielkim grzechem.
Rzeczywicie - trudno się tu doszukać jakiegokolwiek sensu.
Aż dziw bierze, że tak wielu ludzi na wiecie wierzy w takie bajki, to może wiadczyć tylko o bezmylnoci ludzkiej.
Na szczęcie coraz więcej ludzi (chrzecijan również) zaczyna wierzyć w reinkarnację, to zresztš jest kwestia zarówno logicznego mylenia, jak i faktów (jest na to mnóstwo dowodów).
Wobec powyższego, jeszcze nie straciłem wiary w ludzi, natomiast w KK już dawno, z czego się nawet spowiadałem z pełnš premedytacjš (niezły miałem ubaw jak ksišdz zaczšł mi się spowiadać i jak był zmieszany).
No cóż, ludzie zaczynajš myleć i każdego dnia coraz więcej ludzi odchodzi od Kocioła i zbliża się do Boga.
[%sig%]
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 267 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |