| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| Terroryzm intelektualny ? Hmmm... | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 30 |
|
Tak sobie właśnie myślę, analizując "dokonania" swiatowego terroryzmu militarnego, że może zabijanie ludzi to nie jedyna droga ? Bardziej subtelnym sposobem byłoby pętanie ich umysłów. O ile rzeczywiście, większość z ludzi wychynęła z mroków średniowiecza i nie da się tak łatwo znów omamić i pozwolić sobie wyprać mózgi, o tyle więc można z nami walczyć innymi metodami. Zamiast walki i okupacji - akty terroryzmu. Terroryzmy skierowanego na nasze myślenie, na nasze idee, wycelowanego w niszczenie pomysłów.
Zastanowiłem się też, JAK można by tego dokonać (bo PO CO, to rzecz oczywista...). A więc, pomyślałem jeszcze chwilę (klima działa, więc przejmuje nadmierną ilość ciepła wyprodukowanego przeze mnie... ;)) i wpadły mi pod czaszkę następujące sposoby działania:
1) Wyśmiewanie - najprymitywniejszy, ale dzięki temu najskuteczniejszy sposób. Polega na wyszydzeniu teorii i przemyśleń. Może mieć formę zwykłego wybuchu śmiechu, lub też szyderczej uwagi, zwykle pozbawionej sensu.
2) Przeinaczanie - pozorne zrozumienie myśli, lecz zwrócenie jej w formie skrajnie przeciwnej, dzięki czemu rzeczywiście wydaje się ona idiotyzmem. Wymaga bardziej giętkiego umysłu, ale w gruncie rzeczy nie jest trudne.
3) Nieistniejące błędy - wynajdywanie nieistniejących ułomności teorii, przytaczanie pseudodowodów na jej obalenie, np. powoływanie na świadków ogromnej rzeszy ludzi - którzy nie mieli z teorią żadnej styczności, więc nie mogli jej poznać.
4) Paralogizm - najtrodniejsza sztuka, wymagająca sprytu. Polega na "logicznemu" udowadnianiu nieprawdziwości myśli. Np. "dowodzenie" w stylu: ludzie mieszkający w Australii mówią po angielsku, a skoro kiwi żyją TYLKO w Australii, to też mówią po angielsku.
5) Niszczenie empiryzmem - też łatwa droga, gdy myśl lub teoria jest nieweryfikowalna organoleptycznie. Wtedy uznaje się ją za oczywisty wymysł, bo skoro nie można jej "udowodnić", to nie ma ona sensu.
6) Dyssypacja - czyli rozproszenie. W tym wypadku rozproszenie myśli poprzez analizowanie jej najbardziej elementarnych części składowych, dzięki czemu szybko umyka sens całości i staję się on nieczytelny.
Czy ktoś może mi podrzucić jeszcze jakieś sposoby działania "myślowego terrorysty" ? Wbrew pozorom, problem nie jest błahy ani zabawny. Strach pomyśleć, ile wielkich wynalazków i artefaktów społecznych zginęło w historii z powodu aktów terroryzmu intelektualnego...
W dalszej części chciałbym przedyskutować sposoby walki z tym, bo jak widzimy na przykładzie Iraku - nawet zmasowany atak połączonmych sił, niczego nie daje. Terroryści są jak Hydra, gdy im się obetnie jeden łeb, wyrastają dwa nowe, często zjadliwsze i bardziej sprytne, bo zakamuflowane... :((
|
|
|
No, no no, Ty sie Leto chyba nudzisz w pracy, zazdroszcze. Ale Twój tok myslenia mi sie podoba.
Przeczytałm uwaznie i popadłam w zadumę...Przypomniała mi sie ksiązka ,,Bramy strachu", to cos o sterowaniu ludzkością... w luźnej formie napisana, ale wnoiski zastraszajace...
Petanie umysłów jest wykorzystywane nagminnie... na duża skalę i w drobnych formach, zorganizowane mogłoby byc siłą...
Nieistniejące błędy i wyszydzanie to sposób, którym posługuja sie współczesni naukowcy, (to ich szczególny atrybut) aby obalic niewygodne teorie własnie. Poparcie ,,grona swietnych" przemawia do ludzi. A potem przekazuja to w literaturze i w mediach... , które przedstawiaja ludkom ,,fakty" ,,udowodnione" przez ,,grono swietnych", petając umysły łykające wszystko społeczeństwo. Teoria ewolucji darwina uznana jest za fakt, a inne teorie sa przedstawiane jako ułomne. Nie udowodnione... A badźmy szczerzy ewolucja darwina jest udowodniona na podstawie czego? Tak, Leto, artefakty giną... bo nie pasują. To przerazające jak jesteśmy petani, ale to od nas wiele zalezy, czy damy sie. Chyba, ze mamy już płytki w głowach, poprzez które nami sterują. :)
Natomiast Dyssypacja i pozorne zrozumienie myśli, lecz zwrócenie jej w formie skrajnie przeciwnej, jest wykozystywane przez kobiety, (mężczyzn tez, ale kobiety opanowały te metode do perfekcji przykro przyznac) w wojnach domowych,niszcząc porozumienie i przez polityków...
Wysmiewanie ... mozna udowodnic jak działa na naszym forum, taki mały dowód jak działa na społeczność. .(tę metodę próbuje stosować pewien osobnik , ,,Polega na wyszydzeniu teorii i przemyśleń. Może mieć formę zwykłego wybuchu śmiechu, lub też szyderczej uwagi, zwykle pozbawionej sensu", również dyssypację ,, poprzez analizowanie najbardziej elementarnych części składowych wypowiedzi innych, dzięki czemu szybko umyka sens całości i staję się on nieczytelny." W tym wypadku równiez jest nieskuteczny) Działa na krótki dystans i raczej nie przekonuje może dlatego, że jest to własnie prymitywny sposób No ale jak sześciu naukowców wysmieje na forum publicznym to juz moze działac skuteczniej.
echo paralogizmu odnajduje we wpajaniu dogmatów wiary... Kiedys jeden ksiądz powiedział mi: Bóg stworzył życie i wszystko, co w okół nas, cód narodzin itp. To wszystko istnieje, więc to dowód że istnieje bóg. Bez komentarza... i ludkowie wierza, ze to ma sens... Własciwie dlaczego jest cos takiego jak dogmat? Ponieważ nie mozna pozwolic ludziom, zeby myśleli, bo zaczną wątpic....
A wpadło mi do głowy, ze mozna by wpływac na grupy ludzi stosując parapsychologiczne metody. Mysli wprost do główek... powodując określone myslenie.
Ewentualnie dozucac jakiś specjalny srodek do pozywienia, np. chleba w supermarkecie, albo wody kranówki...
Pozostaje jeszcze emitowanie fal, powodujących zalezność, ale na tym sie za cholercie nie znam, tylko sobie tak improwizuje:)
A Hitler, jesli juz o nich mowa, wiedział dobrze jak osiągnąc to opetanie umysłów, bo kozystał poza sztuka demagogii z wiedzy tajemnej, parapsychologii itp, ale to wszyscy tutaj pewnie wiedza... czyli cos w tym jest...
Jednym słowem musimy myslec, a nie udawac, że myslimy...
Dobranoc, juz późno, pozdrawiam Wszystkich myslacych, nie dających się opetać...
[%sig%]
|
|
|
Nie powiem, że czuję się zaskoczony czy zdziwiony - właśnie takich reakcji, od tych konkretnych osób oczekiwałem. :) Nie, nie, absolutnie nie manipulowałem nikim w tej chwili. Post napisałem szczerze i dokładnie przedstawia on moje przemyślenia, ale jednocześnie pozwoliłem sobie rozstawić was na mojej prywatnej szachownicy i wykonać kilka posunięć... No cóż, chyba mogę sobie pogratulować. :) Choć być może znów nieco przeceniłem czarne... oczekiwałem bardziej wyczerpującej i intelektualnej riposty. Ale bywa, że i najlepsi szachiści mają swoje gorsze dni. A może całkiem się wypalili...?
Natomiast co mnie zainteresowało, to wasze opinie i przykłady aktów terroru. Hmm, jakby się dobrze zastanowić, to wszędzie mamy z tym do czynienia - przecież strajk górników jest definitywnie terrorem. Niedawny, pełen hipokryzji, akt "zamykania się w klatkach" jest terrorem. Itd... Tu od razu muszę kategorycznie zaprzeczyć, jakoby terrorem było działanie uczniów toruńskiego technikum - to tylko przejaw absurdalnej głupoty, zezwierzęcenia i upadku jakichkolwiek norm moralnych, a nie terror. Oni są papierkiem lakmusowym naszaego społeczeństwa, ale to już temat na zupełnie inny wątek... I nie na to forum, bo ich zachowanie nie jest "tajemnicze i niewyjaśnione". Więc kropka.
Rzeczywiście, w pracy się nudzę (taką mam pracę i odpowiednią do niej płacę...), ale mam naturę refleksyjną, więc luzuję cugli umysłowi. Poza tym mam oczy i umiem patrzeć... I po raz n-ty będę próbował przekonać was, że NIE MA czegoś takiego, jak "historia nierelatywistyczna". Historia jest względna zawsze. Bo historię piszą zwycięzcy. Na wielu wątkach już ten temat był poruszany.... Ale jak widzę, twardość i nieprzytępność niektórych umysłów zaczyna już być przysłowiowa...
Na zakończenie dodam tylko pewną myśl, która niestety nie pochodzi ode mnie. Jest to kwintesencja rozbieżności zdań co do tego, czy "każdy morderca jest mordercą". Bo widzę, że są tu tacy, którzy nie robią rozróżnienia pomiędzy ilością (a więc i jakością) dokonywanych czynów...
Jest to cytat z "Diuny", mojej ulubionej książki: "Pomiędzy zabraniem komuś jednej chwili z życia, a zabraniem całego życia jest tylko różnica skali".
|
|
|
Hmm... No cóż skoro faszyzm zbaił tyle ludzi to chyba nie jest dziwne że uznano go za zbrodniarski... O czym Ty właściwie mówisz Evo? Nie musisz rozwijac tych haseł, bo są one nie na miejscu. Jak możesz twierdzić, że Żydzi wykorzustojuą fakt, że zabito ich jakieś 40 mln? super. Jak zabiliby mi całą rodzinę to nie mówiłbym o tym i nie domagał się sprawiedliwości? Gdzie tutaj jakies kłamstwo lub przekręt polityczny??? Rozwiń hasła, bo może Cię źle zroumiałem < obym Cię źle zrozumiał >...
Morderca jest zawsze jeden i ten sam. Natomiast zabójców czy też zwykłych ludzi, którzy zabili kogoś niechcący < z własnej głupoty > jest równiez wielu. Tutaj jest rozrużnienie. Zabójca jest zabójcą. I nie jest ważne ile osób zabił. ważne że zabił. każde życie luzkie jest bezcenne.
Pozdrawiam :) trzymajcie się cielputko :)
|
|
|
Tak na marginesie dyskusji, naszła mnie refleksja, który system jest BARDZIEJ zbrodniarski...?
a) totalitarny, który niszczy dysydentów zagrażających autorytetowi władzy.
czy
b) demokratyczny, pozwalający na egzystencję przestępcom, którym nic nie można udowodnić, hochsztaplerom, którzy działając na niekorzyść dobra publicznego przywłaszczają sobie dobra, z definicji przynależne masom, czy też innym kryminalistom w garniturach, którzy działają na szkodę zwykłych ludzi poprzez tuszowanie afer, korupcję, działanie wyłącznie we własnym interesie....
Który system jest gorszy dla ludzi, jako społeczeństwa, nie jako jednostek...?
|
|
|
To pytanie to czesta forma "terroryzmu intelektu"
Udajac neutralnego lecz w pytaniu (ty sugerujesz ) osobaniemajaca swojego zdania"znajduje zadawalajaca odpowiedz"oczywiscie dla ciebie.
|
|
|
Bo to nie było pytanie, tylko moje własne rozważania. Ja, rzecz jasna, znam odpowiedź, ale jest to odpowiedź prawdziwa dla MNIE. Więc tę moją ponura refleksją podzieliłem się z wami, by nie tyle usłyszeć odpowiedź na pytanie (którego de facto nie było), ale usłyszeć jak wy widzicie ten problem.....
Do terroryzmu się nie zniżam. Ja zawsze atakuję otwarcie.
|
|
|
To byl taki "zywy "przyklad":) ja nawjazalam do watku poz eva
|
|
|
I co jeszcze warto odwieżyć?
[%sig%]
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 30 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |