| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| Idealne państwo | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 207 |
|
Czym jest ? Jak je zbudować? Do czyich bądź jakich korzeni się odwoływać ? Kto ma być władcą bądź niewolnikiem? A może nie powinno być hierarchi ? Czy wiedza Bogów i powoływanie się na nich ma znaczenie?
Na te i inne pytania chce waszyh odpowiedzi. Przedyskutujmy po koleji używjąc swej wiedzy i próbują wykreować idee państwa marzeń , możliwego jednak w realizcji.
Dzielcie się wszystkimi spostrzeżeniami jakie macie i rzucajcie je tutaj - worek złota się zapełni.
|
|
|
Raj jest możliwy tylko jeżeli zbudowany zostanie z odpowiedznich ludzi - takich jak JA , Sew , Szlachcic i inni...
Oczyszczenie genetyczne wszystkich innych musi pozbawić zycia , bo nawet 1 nieodpowiedni bedzie wirusem. Nikt z nich nie może przeżyć.
Potem zbudujemy państwo geniuszy na wzór Sumerów. Nawet Bogowie sie zainteresują i zstąpią. Pomogą nam i ave Mocy!!!
Winter
|
|
|
idealne panstwo moze byc stwozone tylko z idealnych obywateli. Idealni obywatele zgadzali mieli by dokladnie takie samo zdanie we wszystkich sprawach. Nie byłoby miejsca na własną wolę. Taka utopia byłaby horrorem gorszym niż zafundował nam system totalitarny. Ludzie niestety potrzebuja wolnosci, a co za tym idzie potrzebuja tego wszystiego co obecny swiat im funduje. Emocje, smutek, radość, dobro, zło, nienawiść, miłość etc etc. Ludzie sami twoza zło i dobro, i potrzebują tego bardziej niz wody. RAJ NIE JEST MOŻLIWY! Chociażby z racji tego że WY, uwazacie sie za tych lepszych. Jest w Was egoizm. Tak jak w KAŻDYM człowieku. Zycie jest kombinacją dobra i zła. Jakbys rozpoznal co jest dobre gdybys nigdy nie wiedział co jest złe? Gdybyś nigdy nie zaznał przykrości i smutku? Zło jest potrzebne chociazby po to zeby pokazać co jest dobre i pozwolić do tego dobra dązyć.
|
|
|
Mysle że masz racje.Dobrze że sie wypowiedziałeś bo postawiłeś pod zn. zapytania potrzebe idealnego państwa.
Ludzie potrzebują emocji i daje im je niedoskonałość , to prawda. Ale myślimy o innym państwie dla nas. Dla tych którzy kładą główny nacisk na rozwój nie na wrażenia.
To państwo dla innych ludzi , musi być też inne.
Ale jeżeli zło i dobro przenikające sie ma coś dać to może to jest idealne państwo - niedoskonałe. Zależy kto czego potrzebuje.
|
|
|
Dane mi biło zobaczyć serca ludzi, są czarne i zimne, nawet to co nazwali miłością sprowadzili do odległego i abstrakcyjnego pojęcia które ich jakby nie dotyczy, liczy się zimne wyrachowanie "ile ja będę z tego miał".
Utworzenie państwo idealne nie jest możliwe gdyż ludzie tego nie chcą, to tłumaczenie Ertai to dla mnie PIERRRR – ENIE.
Jedyne co się teraz liczy i czego pragną ludzie to
PIENIĄDZE, PIENIĄDZE, PIENIĄDZE !!!
Rozwój gospodarczy oto czym jesteśmy, rządy takie jak w Polsce okradają obywatela. Rządy takie jak w USA hołdują nakazom rozwoju gospodarki, (przecież kasy już mają i tak dość, ale nie ślepo pragną WIĘCEJ, WIĘCEJ, WIĘCEJ, chcą ropki) cena za ich rozwój (gospodarczy) będzie cholernie wysoka, śmierć tysięcy cywilów a w rezultacie wojna między krajami chrześcijaństwa a krajami arabskimi (ile te kraje mogą jeszcze wytrzymać ucisku z ręki dobrych chrześcijan) ta wojna może ogarnąć cały świat, pytanie czy już nie dość, wymiana krwi na pieniądze. Czasami się zastanawiam czy to nie jest dla USA po prostu zabawa tak jak bawi się dziecko waszego świata, które złapało kota i podpala mu ogon, dla rozrywki???
Mi nie chodzi o państwo idealne, o państwo kontroli absolutnej, ale o państwo tolerancji w którym przestali byśmy walczyć a zaczęli rozumieć w gruncie rzeczy mi i Winterowi chodzi o to samo tylko że on nie widział tego co ja i nie rozumie, najwyraźniej oobe nie wskazało mu właściwej drogi, może dla tego chce doprowadzić do eksterminacji „niewinnych ślepców” i jeśliby zaczął to realizować to stanąłbym przeciwko niemu, ale miejmy nadzieję że do tego nie dojdzie prawda Winter.
Jeśli ktoś nie „szuka” to nie „znajdzie” a jeśli mówi „nie jestem ideałem i nigdy nie będę, więc nie warto dążyć do samodoskonalenia” to nie osiągnie w swym istnieniu niczego poza pieniędzmi „chwilowym omamieniem które dla mnie nie przedstawia żadnej wartości” i zamiast używać pieniędzy będzie im służył.
Nie mówię że jestem ideałem i niema we mnie egoizmu ale częścią samodoskonalenia się jest tłumienie go.
Wszystkie uczucia jakie definiujecie np. miłość, wierność, oddanie, Dobro, egoizm, narcyzm, Zło, nie są tak naprawdę uczuciami (gdzieś głęboko w nas) lecz zewnętrznym „stosunkiem człowieka do innego człowieka”
Jakimi słowami przemówić do ludzi jakie obrazy im pokazać aby w końcu zrozumieli.
|
|
|
Sew , myśle że przez stwierdzenie "ludzie" masz na myśli szerokie masy ludzi , nie myslących wogóle i czychających tylko na łatwy chleb.
Ci "ludzie" ( bo 99,99 % społeczeństwa to podludzie ) gotów byli zabijać geniuszy i myslicieli wysyłani i namawiani przez innych egoistów.
Czy geniusze , jednostki pragnące dobra , ludzie mający dość świata i zła powinni służyć motłochowi , troszczyć się o niego?
Myślę że gdybyście się dłużej zastanowili to stwierdzili byście że to nie ma sensu.
Powinniśmy sami stworzyć sobie państwo z nas a szerokich mas pozbyć się w jakikolwiek sposób.
Państwo to powinno być zbudowane na kulcie jednoski i Indywidualności. Na chwaleniu ego i woli pojedynczego człowieka. Zobaczcie że wszędzie gdie cenione były wybitne jednoski ( a nie niszczone ) te kraje wyrosły na mocarstwa.
Mongołowie w rzeziach oszczędzali rzemieślników i uczonych , USA ściąga śmietankę genetyczną rozdając na prawo i lewo stypendia na swych Uniwerkach. Nawet jak 50 % z nich zostaje i zobaczcie czym teraz są !
Oto co powinno się stać - w państwie idealnym każdy powinien być Królem a za stanowiska publiczne powinno się płacić. Podatki jako haracz powinny być zniesione a wszystko powinno być sprywatyzowane. To archaiczne systemy niewolnictwa wyeliminowało by. Ku światlanej przyszłości kierowalibyśmy genetycznie konstruowanych ludzi.
To byłoby zakon- państwo.
|
|
|
Winter, myśleć nie muszą, jeśli im to nie przeszkadza, bo mi wcale, co innego jest patrzeć na śmierć całej populacji, nie mogąc pomóc z braku środków do walki przeciw przeważającej liczbie wroga (nieistotne w tej chwili czy to będą obcy czy nasz gatunek sam się wytłucze) ale zupełnie inną sprawą jest samemu skazać na zagładę tyle istnień, nie wykluczam iż kiedyś powstanie niewielki świat tylko dla wybranych ale będzie on współistniał ze światem ludzi, NIEMA pod ludzi i NIEMA nad ludzi, jest tylko egoizm twój prawie dorównuje egoizmowi Adolfa i to mi się w tobie nie podoba i głosząc takie bzdury znajdujesz się poniżej tych do których masz żal za mordowanie „Wolnomyślicieli”, myślisz że tobie jest dane sądzić…
Jeśli tak to pomyśl na dłuższą metę (co by było gdyby Hitlerowi udało się zabić Alberta Einsteina który był przecież żydem) A jeśli ty zabijesz kogoś cennego nie poznasz jego geniusza bo w końcu jest dla ciebie „pod człowiekiem”, jeśli już raz byś to zrobił to w przyszłości rodzili by się „pod ludzie” i musiałbyś eksterminację powtarzać regularnie,
Jeślibyś zabił komuś rodzinę to zapałałby on do ciebie nienawiścią i dążył do zniszczenia ciebie i całej reszty „nad ludzi”, tak tak Winter to doprowadziłoby do jeszcze większego chaosu niż mamy dzisiaj, nic byś nie osiągnął a stałbyś się zbrodniarzem.
Widzisz takie sprawy zależą od punktu widzenia ale są fakty z którymi nie możesz polemizować bo są niepodważalne:
a) Przeczytaj sobie lektorkę do podusi (zwykłą literaturę łagrową i lagrową) przeczytaj dokładnie i zobacz co narobił twój idol Adolf.
b) Jeśliby twój tok myślenia się przyjął to kiedyś ktoś mógłby ciebie i twoją rodzinę uznać za bezużytecznych „pod ludzi”(w końcu to zależy od obiektywnej oceny) a wtedy byś sobie patrzył jak mordują ci syna i bezkarnie gwałcą żonę, może ktoś w geście łaski roztrzaskał by kolbą łeb twoim rodzicom lub tobie i dopiero wtedy chciałbyś się przebudzić i dostrzec cierpienie do którego doprowadziłeś (nie Winter ty nie należysz do przebudzonych ty masz przesłonę na oczach która ci nie pozwala dostrzec tego co najważniejsze).
Odpowiedź na twoje 3- cie pytanie:
Oczywiście że tak!!!
A nawet jeśli nie troszczyć to przynajmniej nie tępić.
Napisałeś kiedyś że zło i dobro nie istnieje, a jednak twój stosunek do innych można określić jednym z tych pojęć nie prawdasz..
Poza tym ty chcesz być PANEM NIEBYTU
|
|
|
"Każda Wielka idea na początku jest blużnierstwem" - myślę że to stwierdzenie najlepjej oddaje sytuacje w której się znalazłem.
Nie musisz przytaczać scen łagrowych , zdaje sobie sprawę z tego czym jest eksterminacja. Ale widzisz patrząc na dzisiejszy świat rozważam różne mozliwości bo to jest przecież filozofowanie. Nie wprowadzam niczego na siłę. To co powiedziąłem stanie się bo to nieunikniona kolej rzeczy. Chce tylko z wami wspólnie zastanowić się jakie głównie czynniki wpływają na bagno w jakim sie na dzień dzisiejszy znajduje i wy też.
Napiszcie coś na temat państwa idealnego , jakim je sobie wyobrażacie.
A MOŻE INACZEJ - nie piszcie o państwie idealnym ale o państwie w jakim chcielibyście żyć.To tyle
Sew, co to PAN NIEBYTU? Wiem że moje idee szokują cię jednak spokojnie podejdż do tego co napisałem. Usiądż , przemysl i zastanów się czy to tłum nie zabija jednostki. Jeżeli dalej będziesz prawidłowo myslał to dojdziesz że jednostke trzeba wywyższyć nad tłum. Byc może do złych tradycji się odwołałem , kojarzących ci się źle. Miałem jedynie na celu zradykalizowanie mojej postawy , nikogo nie chcę obrażać. Nie jestem też rasistą w powszechnym tego słowa znaczeniu. Jestem raczej rasistą w odniesieniu do typów ludzi , nie narodów.
A naprawdę jeżeli chcemy coś budować to zdala od ludzi. A zresztą , może to niemozliwe, nigdy nie uda się zbudować takiego państwa tu na ziemi.
Być może o tym mówił Nazaretańczyk "Chytrus" ( : ) ) ,że jego królestwo nie jest z tego świata i żeby w nim być należy nienawidzieć świata.
Pozdrawiam Sewa i reszte.
Winter
|
|
|
Cze Winter może trochę za nerwowo do tego podeszłem, ale ty też przez chwilę się zastanów, ja zastanawiam się nad nowym porządkiem już od dawna i wiem jedno, ((( na rozlewie krwi i ludobójstwie na pewno niczego dobrego nie zbudujesz ))) co więcej jakiś nawiedzeniec (nawet jeśli tego nie miałeś na myśli) mógłby czytając twoje artykuły dojść do wniosku iż wybicie całej ludzkości jest jego obowiązkiem, uważam iż jakakolwiek przemoc prowadzi na dłuższą metę tylko do całkowitego upadku (może i cywilizacji).
Zastanów się budowanie krainy wyrachowania i zimnej wiedzy nie ma sensu, człowiek potrzebuje czegoś innego (byłaby to ucieczka z deszczu pod rynnę) więcej jak powinien wyglądać nowy porządek, lepszy świat według mnie, jeszcze do tego wrócę.
Mniej więcej wiem o co ci chodzi, ja też wielokrotnie traciłem wiarę w ludzi to naturalne, widząc to, czego oni widzieć nie chcą, słowa Jezusa dla mnie oznaczają bardziej świat w którym ludzie prowadzą swą gospodarkę, rabunkową, prowadzącą do upadku ideałów, gdzie liczy się tylko kasa, gdzie człowiek jest warty tyle ile jego polisa na życie. Nawet rozmawiając z niektórymi kolegami poznałem podejście ludzi do tematu. Słowa które od nich usłyszałem napawały mnie odrazą. Mówili iż nasz świat nie jest idealny więc za cenę rozwoju gospodarki usprawiedliwione jest ludobójstwo jak w przypadku USA i Iraku, stwierdzili iż cena nie gra roli, czy naprawdę tym jesteśmy czy śmierć tysięcy to cena (tak właśnie tego nas uczą) i wierzę iż w ostatecznej walce o przyszłość ziemi ci którzy nie będą się liczyć z ceną (ci którzy postawią na gospodarkę a nie życie) staną się mitycznym ANTYCHRYSTEM którego się obawiają wszyscy ludzie a nie wiedzą iż sami go tworzą, to właśnie oni staną przeciw bogom (a może przeciw nam przed przybyciem bogów) i zwyciężą na krótki czas będą panami ziemi, a gdy przybędą bogowie w całej sile wtedy szatan (zło w postaci ludzi) ostatni raz zaatakują boskie Jeruzalem (a przynajmniej tak cenzorzy biblii nazwali to co ma nadejść) i zostaną zwyciężeni na dobre {{używam tu chrześcijańskich nazw gdyż są one najbardziej zrozumiałe dla ogółu}}
Choć określenia zło lub szatan nie są tu precyzyjne i nie oznaczają tego co w nich widzą chrześcijanie.
Może i zginiemy ale bogowie obiecali (Egipcjanom, Sumerom, Żydom) wskrzeszenie ciał dla mnie to oznacza tylko jedno, reinkarnację a ona z kolei odradzanie wieczne, zresztą częsty motyw mitologiczny.
A nawet jeśli nie jest tak jak myślę to i tak nie warto się przyłączać do tych którzy pragną tylko władzy.
Rozumiem o co ci biega i wiem iż ludzie potrafią stępić INNYCH, obcych im którzy śmieli mieć własne poglądy, sam tego doświadczyłem, ludzie nie lubią odmienności i mordują tych którzy są inni (nie lepsi, po prostu inni, jak ja czy ty), nie to żebym się nie mógł uważać za lepszego od nich, ale wtedy stał bym się podobny do tego czym gardzę, do ludzi którzy uważają się za lepszych od innych i tym usprawiedliwiają ich tępienie (tych gorszych, takich jak my).
Ale to nie jest ich wina, oni się nie zastanawiają, myślenie już od setek lat jest nie modne, nie dziw się, każdy kto dochodził do władzy chciał tylko kasy nie dobra społeczeństwa i dlatego wprowadzał własną kontrolę umysłu, pora z tym skończyć.
Pora na wyzwolenie umysłów i pokój przez zrozumienie i tolerancję, mordując chociażby jedną osobę dla dobra przyszłego zaprzepaściłbyś wszystko i nie mógłbyś mieć pewności czy jego potomek nie zmieniłby naszego świata na lepsze.
Świat na razie nie może być idealny gdyż ludzie nie uporządkowali jeszcze swych serc, nie zwalczyli egoizmu w sobie, jedne państwa opływają w dostatki (mają więcej niż potrzebują i jedzenie się u nich marnuje)ich mieszkańcy przeżerają się i tym samym doprowadzają się do stanów chorobowych a w innych państwach ludzie umierają z głodu i trudno tego nie zauważyć, ale tak łato o tym nie myśleć.
|
|
|
Dobra Winter to do konkretów:
1. Uważam iż bagno w którym przyszło nam żyć to wynik wszystkich nieudanych przemian, chybionych poglądów, machlojek na szczytach władzy zarówno kościelnej jak i świeckiej, totalitaryzmu i wojen, jest wynikiem zła w stosunku do innego człowieka i głosząc poglądy takie jak zacząłeś głosić stajesz się kolejnym chybionym przywódcą „zła” (tylko bez obrazy).
2. Twoje teorie mnie nie szokują, po prostu uważam iż są częściowo błędne a raczej są wynikiem twojego głębokiej rozpaczy z powodu zła naszego świata (zło to czynnik który nas doprowadził do „bagna”) zło jak już mówiłem nie jest niczym innym jak stosunkiem człowieka do człowieka.
3. Z powodu zła nie czuję się częścią tego świata bardziej identyfikuję się z wszechświatem, może dlatego iż jawi mi się on jako idealna czystość w którym nie ma już zła ale jednocześnie uświadamiam sobie iż niewielka cząstka wszechświata jest także w każdym z ludzi i nienawidząc kogokolwiek, nienawidzisz i krzywdzisz samego siebie, jednak kiedy ludzie zechcą odkryć tę cząstkę w sobie i innych.
4. Po co budować świat bez ludzi, jeśli chcielibyśmy zbudować świat tylko dla wybranych i poddawać nowicjuszy szczegółowej selekcji to na pewno będzie to świat lepszy z punktu widzenia założycieli, ale czy dla wszystkich.
Taki świat jest możliwy, ale tylko na zasadzie absolutnej dowolności, każdy nowicjusz musiałby wyrazić zgodę na wejście w ten świat.
Mój lepszy świat:
1. każdy człowiek może robić co mu się podoba z jednym wyjątkiem byłyby z 3 podstawowe zasady wolności:
- Nikt nie wchodzi drugiemu człowiekowi w drogę, krzywdzenie innych odpada.
- Niedopuszczalne są przejawy jakiejkolwiek nietolerancji wobec innych (nie musisz wszystkich kochać, ale nie możesz okazywać nienawiści).
- Zabronione jest stosowanie jakiejkolwiek kontroli umysłu i mechanizmów sterowania masami.
2. schematy:
a) Podział na coś w rodzaju klubów, klanów (temat do dopracowania)
- np. ja interesuję się samodoskonaleniem, więc wyjeżdżam ze swego miasta w wędruję do miasta medytacji, w którym mieszkają ludzie o podobnych zainteresowaniach i potrzebach i jeśli mnie przyjmą po „okresie próby” to pozostaję, jeśli nie to najwyraźniej do nich nie pasuję, mogę szukać dalej lub założyć własne miasto gdzie ja decyduję.
- jesteś podróżnikiem, chcesz przemierzać różne krainy i być wolny, nic prostszego wsiadasz na swój pojazd i wyruszasz w drogę (nikogo nie obchodzi co to za pojazd i skąd weźmiesz drogi, to już twój problem) w każdym mieście deklarujesz się iż nie złamiesz tamtejszych praw i pozostajesz tam jak długo chcesz, jeśli zmąciłeś ich spokój to mogą zażądać twojego wyjazdu.
- karą za złamanie ogólnych praw, jest wilczy bilet, nie jesteś nigdzie mile widziany i przy próbie wtargnięcia do miasta zostają użyte niezbędne środki włącznie z eliminacją, możesz stworzyć własne miasto oparte na 3 podstawowych zasadach i nie wchodzące w drogę innemu miastu.
b) Żadnych wojen:
- w razie zagrożenia wewnętrznego lub zewnętrznego miasta działają jak jedno państwo, wybierają radę kryzysową, wojenną, wspólnie podejmują decyzję.
- nie byłoby wojen, bo nie byłoby o co walczyć każde miasto miałoby po równo wszystkiego a chęć zdobycia przez jedno miasto czegokolwiek drogą walki lub malwersacji byłoby równoznaczne z pogwałceniem zasad 1 i 3 co prowadziłoby do jednoznacznej odpowiedzi innych miast.
c) Gospodarka
- gospodarka w dzisiejszym kształcie nie istniała by.
-w moich założeniach byłby to świat zaawansowane technicznie gdzie byłaby rozwinięta technologia (replikatory) a pieniądze byłyby tylko w muzeach, nie przedstawiałyby żadnej wartości.
Jeśliby nie posiadał on w swych początkach tak zaawansowanej technologii, to i tak przy dzisiejszej technologii byłoby możliwe wykarmienie wszystkich bez wyjątku.
- trzeba by ludzi na nowo nauczyć posługiwać się rozumem w dobrym celu.
- w państwie byłby jednomyślny organ kontroli Kapłan lub Prezydent, który czuwałby nad dobrem wspólnym, byłby powoływany i odwoływany przez ludność miast, jego ingerencja w sprawy miast byłaby ograniczona.
W takim państwie mógłbyś stworzyć swój własny świat z ludźmi, z którymi czujesz się najlepiej i odgrodzić od tych co ci nie pasują bez potrzeby toczenia wojen.
Takie państwo opierałoby się przede wszystkim na dobrej woli ludzi a nie na sztywnych zasadach prawnych i byłoby potęgą, jeden świat jeden naród, jednomyślność a jednocześnie odmienność.
To byłoby państwo idealne, niemożliwe prawda, tak dopóki nie wyzbędziemy się egoizmu.
To państwo stwarzałoby durze pole do nadużyć ale w sumie nadużyć względem czego zdobycie władzy absolutnej nie byłoby możliwe zawsze ktoś by się sprzeciwił.
Czy w ogóle państwo idealne jest potrzebne i po co je tworzyć:
Czy w ogóle są jeszcze jakieś wartości którym można służyć, dla których warto budować, uważam że są, otóż gdy będę już zdychał chciałbym pomyśleć iż zrobiłem coś ponadczasowego co przetrwa tysiąclecia i co sprawi iż w końcu ludzkość wkroczy w najwyższy duchowy stopień rozwoju, może gdy zapomnimy o egoizmie i zamieszkamy w świetlistych „pałacach bogów” nasza rasa przejdzie metamorfozę i zamienimy materialne ciało na duchową powłokę bez ograniczeń
Przeczytajcie to dokładnie i się zastanówcie a potem wymieńcie punkt po punkcie co wam się nie podoba może doszlifujemy, a jeśli ktoś już nie ma żadnych marzeń to pewnie i to pozostanie dla niego tylko jeszcze jednym stekiem bzdur jakie przeczytał.
No i co myślisz Winter możliwe czy nie.
Pozdrawiam
Sew
|
|
|
Witam Sew , witam wszystkich
1. Tak , masz rację to bagno jest wynikiem machlojek. Trudno w tym świecie coś wprowadzić po dobroci , dlatego odwołuję się do rewolucji , zwrotu ,zamachu stanu. Aby dokonać popchnięcia cywilizacji na wyższy poziom. Są to metody Bogów - rozwalić wszystko i wszystkich."Kto nie jest ze mną jest przeciwko mnie" - tym różnię się od całej reszty pustosłowia i układów i sprzeczności.
2. Tu znowu masz rację , głęboka rozpacz i mój prometeizm - chce podarować światu cos dobrego - idee. Jestem radykalny i zdecydowany o słuszności i poparciu Bogów.
3. Znów się z tobą zgadzam - jesteśmy "nie z tego świata" i za to dostajemy. Wszechświat t cisza i czystość , symbolizuje dla mnie mędrca. Jednak mówisz że nie należy nienawidzieć. A ja mówię - należy. "Kto nie nienawidzi tego świata , nie jest wart królestwa Niebieskiego" ( czy jakoś tak ) (odwołuje się do tego geniusza bo wiem że cenisz to co mówił ; ) ). Nienawidzieć należy cały ten bród , nienawiśc wskazuje nam że to jet złe i popycha ku kosicznym celom.
4. I tak też chce zrobić, Każdy Nowicjusz będzie sam o sobie stanowił , inna sprawa że dzięki genetyce będzie to geniusz , jak ty i ja. będzie chciał się rozwijać i ten świat będzie stworzony TYLKO POD TAKICH NOWICJUSZY. Oto mój cel - świat z nich dla nich.
Lepszy świat
1.
- tak z tym że nawet nie będzie można wpływać na czyjąś wolę
- trzeba to tak zrobić że wszyscy sie będą lubić , jak to zrobic? Niemozliwe! A jednak , odpowiednia erudycja i poziom umysłowy sprawi , że każdy będzie wartościowy i każdy będzie indywidualistą. TO sprawi że wynosić od siebie bedą ludie dużo i dużo dyskutować , jak greccy Bogowie
-No i nie wpływanie na wole innych
2.
a)
To nie powinno się nazywać klany. To powinna byc tymczasowa przynależność.
Doskonały pomysł z miatami - ośrodkami , sam na to jeszcze nie wpadłem.
b) Moim zdaniem miasta powinny byc od siebie na tyle różne ( wyspecjalizowane ) żeby nie było wojen bo by się to nie opłacało. Miasta to coś apolitycznego - ma swe przydzielone surowce i tyle. Jeżeli jest zagrożenie ze strony zwykłych państw , każdy sam decyduje czy idzie walczyć. Większośc i tak pójdzie , bo zna wartość tego o co będzie walczyć, a jak nie pójdą , to znaczyże sie nie poczuwają i stworzenie państwa się nie udało.
c) To powinien byc kapłan jeżeli już , ale jaką funkcję miałby pełnic skoro gospodarka nie istniałaby ? Uściślij ten wątek.
Dodam jeszcze że powinno być Liberum veto w celu poszanowania idywidualności.
Każdy obywatel powinien być koronowany na króla i powinien czuć się jak Bóg , tyle że powinien pamiętać że znajduje się w towarzystwie innych Bogów.
Pozdrawiam
|
|
|
A co z prawem? Sew napisałeś że jeżeli ktoś by nieprzestrzegał prwa w danym mieście to dostawał by wilczy bilet, a co robią ludzie któży są wyżuceni ze społeczeństwa zakładają własne klany i robią co chcą być może napadają podrużników, zgadzasz się na eliminacje takich jesnostek, jegnak ktoś mugłby ucierpieć wcześniej. Tak więc jestem za kontrolą poczynań jednostek Ty i Winter zgadzacie się że kontrole powinien sprawować 1 kapłan czemu? Czy cała rada niebyła by bardziej wiarygodna?
|
|
|
Ok. najpierw Moskit
Co do zakładania miast przez wyrzutków to już napisałem, mieliby do tego prawo pod warunkiem iż przestrzegali by w nim podstawowych zasad, nie wchodzili w drogę innym miastom, gdyby jakiś podróżny ucierpiał trzeba by rozbić grupę buntowników, zajmowały by się tym miasta sąsiadujące z miejscem zdarzenia, nie byłoby granic więc pościg mógłby trwać do skutku.
Jestem za kontrolą jednostek które niszczą innych, lecz gdyby dorośli nie wlewali do umysłów młodych nietolerancji to w końcu takie jednostki przestałyby istnieć, nie mieliby przeciwko czemu się buntować gdyż sami mogliby budować miasto jakie im pasuje.
Co do całej rady, ok. ale członkowie musieliby przechodzić szczegółową selekcję (musieliby dobrze służyć ludziom, przykładem rady w której nie ma żadnej selekcji jest nasz Polski rząd przecież sam widzisz…
Co do ich funkcji to nadzorowaliby tereny niczyje i byliby pośrednikami między miastami mogącymi wystosować prośbę do jednego lub ogółu miast o zmianę tego lub tamtego.
Ok. Winter
Dobrze po prostu użyłem złego słowa właśnie o taką przynależność mi chodziło.
1. wystarczy wychować ze 3 pokolenia bez kontroli umysłów która istnieje dziś, otacza nas ze wszystkich stron, choć trudno określić co jest kontrolą a co nią nie jest.
- edukacja nie powinna się kojarzyć z miejscem, ale z czasem w ośrodkach wpajano by wiedzę podstawową, czytanie, pisanie, liczenie w zakresie podstawowym, a później nauczanie tego, co nas interesuje np. dzieciak interesuje się mechanikom, więc skraca się mu materiał z innych przedmiotów a główny nacisk kładzie na naukę mechaniki, uważam iż to byłoby najlepsze rozwiązanie, i w wieku np. 19 lat musiałby rozpocząć pracę nie jak w komunizmie, lecz z własnej woli a uczyć się w chwilach wolnych, nie koniecznie uczyć tak jak to teraz rozumiemy, chobbi to też nauka i to najlepsza ze wszystkich…
- jestem pewny iż w tedy nie będzie nienawiści gdyż do nikogo nie będziesz miał żalu.
2.
- Miasta byłyby od siebie różne a wojny nie wynikają z różnorodności lecz z niewiedzy i manipulacji, zastanów się od urodzenia nam powtarzają że np. żyd jest zły i niedobry i nasi „koledzy” którzy też to słyszą od urodzenia, też nam to powtarzają i nie maż wyjścia jak tylko uwierzyć, to samo w USA było z murzynami, murzyn jest pod człowiekiem, kiedyś nam służył a dziś jest nie wygodny i tępimy murzynów.
A teraz przykład, jeśli murzyn wychowuje się i wszyscy powtarzali by mu iż każdy człowiek jest taki sam jak on, bez względu na kolor skóry, religię, czy przynależność, taka sama sytuacja co do białego to gdyby się spotkali w swym życia po co mieliby ze sobą walczyć jeśli obaj mieliby takie same warunki życia, to znaczy jeśli jeden nie pożądał by rzeczy drugiego, gdyż mógłby w każdej chwili mieć podobną a ich światopogląd byłby podobny, to znaczy jeśliby obaj mieli wpojony szacunek do drugiego człowieka…
Jeden tylko problem jak przemówić dorosłym do Łba by nie wciskali dzieciom kitu iż ten jest lepszy a ten gorszy… Tak w domu jak i w budzie.
Z drugiej strony wybić dorosłych (motłoch) jak pisałeś to żadne rozwiązanie (wręcz żałosne), przyszłe pokolenia pamiętałyby tę zbrodnię i cała robota na nic, sprzeciwialiby się państwu które powstało z przemocy.
- co do zwykłych państw w docelowym założeniu cały świat byłby jednym państwem a raczej czymś połączonym i jednocześnie dzielącym tylko podstawowe prawa, złożonym z miast, a w związku z tym nie byłoby miast ani państw w dzisiejszym znaczeniu.
3. "Kto nie jest ze mną jest przeciwko mnie" dobre motto ale tak właściwie do kto kieruje światem czy musiałbyś zabijać cywilów i w jakim celu, napisałeś że chcesz dla świata jak najlepiej ja też ale za cenę którą ja mogę zapłacić, dlaczego mieliby cierpieć inni, a poza tym „co to jest świat” czy masz na myśli bezduszną planetę, planeta żyje ponieważ żyją na niej ludzie i powinniśmy (jeśli już musisz nas uważać za lepszych) jako tacy chronić świat a nie niszczyć go.
4. "Kto nie nienawidzi tego świata” dobrze tego świata pełnego zła ale czy powiedział iż należy nienawidzić ludzi, raczej nie, lub czy powiedział iż powinniśmy go niszczyć, nie sądzę.
5. „inna sprawa że dzięki genetyce będzie to geniusz” dobrze tylko że wszyscy ludzie są zmodyfikowani genetycznie przez bogów, chcesz z tak małą wiedzą na temat genetyki poprawiać bogów.
Poza tym budowa idealnego świata odwlekła by się aż do skonstruowania człowieka idealnego a to potrwałoby tysiące lat.
Mój ideał to świat dla wszystkich, jeśli będziesz chciał otaczać się geniuszami to założysz miasto tylko dla takich jak ty i nikogo innego i inni stworzą miasto dla siebie bez ciebie czy to źle.
Miasta rozwijałyby się na bieżąco i można by zmieniać prawa wewnętrzne w zależności od potrzeb mieszkańców, 3 zasady ogólne pozostawałyby niezmienne, bo i co tam zmieniać, wiec od razu nie byłby to świat idealny, lecz dążący do ideału.
Mam jeszcze kilka koncepcji, które mogą was zaszokować np. podziemne domy i miasta, jeszcze do tego wrócę.
Dzięki takim jak wy, otwartym umysłom myślę iż to nie jest niemożliwe.
Pozdrawiam
Sew :)
|
|
|
Jest mała ale chyba istotna sprawa, rużnorodność języków nie sądze aby wszyscy wszystkich się nauczyli. Są więc dwie możliwości albo powstanie jeden wspulny język(raczej niemożliwe), albo zostanie wymyślony translator który byłby wielkości komurki i byłby noszony na codzien (bardziej prawdzopodobne w ameryce maja juz prototypy tylko ze zajmuja miejsce zykłego peceta i słabo tłumaczą kilka języków)
Aco do cłowieka idealnego geneytcznie to czemu nie (chociaż sądze że pujdziemy bardzie w strone cybernizowania człowieka co daje owiele wieksze możliwości np. zainstaloeanie tłumacza do wszystkich języków) stwożenie idealnego państwa i tak potrwa kilka setek lat a technika co kilka lat podwaja swoje osiągnięcia tak więc ludzie idealni genetycznie to nie kilka tysiecy lat lecz zaledwie kilka dziesięcioleci
|
|
|
Mała poprawka co do amerykańskich prototypów tłumaczy wczoraj na polsacie w informacjach była krótka relacja z jakiś targów w niemczech i został tam zaprezentowany translator chińsko-angielski który radził sobie całkiem nieżle, czemu wybrali te dwa jęzuki? Wybur uzasadnili tym ze to są chyba najbardziej rużniące sie języki (oczywiście;p) i jeżeli tłumacz radzi sobie z tymi dwoma to poradzi sobie z każdym.
Tak więc problem który wymieniłem wyżej przestanie niedługo istnieć:)
Chciałbym wrucić do sprawy człowieka idealnego genetycznie zapewne niezgodzisz się z cybernizacją człowieka bo to Ty kreujesz to idealne państwo i masz koncepcje a takie pół roboty pół ludzie (wydaje mi się) zniosły by potrzebe twożenia miast bo taki robocop:) napewno posiadał by dostemp do jakiejś szybkiej formy transportu danych (pewnie jakaś podrasowana nowa odmiana internetu dająca oczywiście owiele większe możliwości) która umożliwiała by mu przebywanie stale w jednym miejscu i dostemp do wszystkich danych które go interesują oraz było by owiele łatwiej dać takiej osobie wilczy bilet uniemozliwiajacy wejscie na jakis serwer gdzie postąpił wbrew przepisomn tam panującym.
Tak więc kontrola takiego robota była by owiele prostsza zapewne musiało byćby kilka setek prawdziwych ludzi któży stanowili by serwis dla tych "roślinek" chociaż i tak owiele lepiej swą prace wykonywały by roboty
Tylko czy taka istota z kabelkani w głowie i karmiona z kroplówki była by jeszcze człowiekiem?
|
|
|
Różnorodność języków to nic w porównaniu z największym zagrożeniem świata, ludzką głupotą, gorszego problemy na swej drodze nie napotkałem, przecież już prawie wszyscy mówią po angielsku nauczało by się dzieci języka uniwersalnego, a gdyby była taka wola rodziców to nauczano by ich także języka ojczystego, pomieszkaj choć miesiąc w innym kraju zobaczysz że zaczniesz rozumieć język, trudno się na początku przystosować ale po roku czasu dogadasz się z każdym, bez tłumacza.
Co do modyfikowania genetycznego to (zaproponował to Winter ja bym od tego nie zaczął) ludzie by się rozwijali, jeśli uznaliby za stosowne modyfikować swą rasę genetycznie to z pewnością prowadziliby działania w tom kierunku a cybernetyka a raczej nanotechnologia czy też biotechnologia to mój ulubiony temat więc musicie mi wybaczyć, troczę o tym napiszę:
Faktem jest iż nie wiemy w jakim kierunku będzie ona zmierzała i dlatego nie wiemy jak będzie wyglądał człowiek z nią zespolony, ale w moim odczuciu to z tymi kabelkami pościłeś wodze fantazji, nie wątpię iż w miarę rozwoju technologii będą się rodziły naprawdę głupie pomysły, wszczepianie swej jaźni w komputer itp.
Nie jest to coś złego ale w naszym odczuciu jest to niemoralne aby okaleczać w ten sposób człowieka, jednak pamiętajmy iż organizm przystosowuje się w sposób naturalny do środowiska, np. uważam iż gdyby człowiek żył przez kilka pokoleń w warunkach kosmicznych, brak grawitacji to jego ciało znacząco by się zmieniło, nastąpiłby całkowity zanik mięśni nóg może nawet po jeszcze dłuższym czasie wykształciły by się „kończyny” umożliwiające skuteczne poruszanie się, na pewno nastąpiłoby przesunięcie organów wewnętrznych, zmniejszenie się mięśnia sercowego (serce nie musiałoby pompować krwi do góry, częściowy zanik szkieletu, itd…
Czy taka istota byłaby nadal człowiekiem, to bardzo subiektywne pytanie, na pewno nie byłaby zdolna do życia na ziemi…
Modyfikacje człowieka to obszar w który większość ludzi boi się wkraczać gdyż kościół stanowczo tego zabrania, i ja też wolałbym się w to nie bawić, dopóki nie będzie sprawdzonej technologii i dopóki nie będę pewny iż wyjdzie to czego się spodziewam.
Z drugiej zaś strony wprost maże o statkach kosmicznych zbudowanych w oparciu o biotechnologię, krótki opis takiego statku:
- posiadałby własną jaźń, moglibyśmy to nawet nazwać duszą.
- neurosynatyczne bez inwazyjne połączenie z pilotem.
Działałoby to według mojego mniemania w ten sposób iż falami o określonej częstotliwości częściowo zablokowana zostałaby przysadka mózgowa która kieruje naszym ciałem, z zamiast niej podłączany bez inwazyjnie rdzeń statku, ciało byłoby odżywiane elektromagnetycznie, natomiast umysł byłby całkowicie sprzężony z jaźnią statku, odczuwałbyś głód (paliwa i nie mówię tu o paliwie kopalnym), czułbyś zmęczenie (uszkodzenie) poszycia kadłuba, i wszystkie inne usterki, chcąc skręcić po prostu byś skręcał. tak jak idąc po ulicy nie musisz myśleć że chcesz skorygować trasę bo droga zakręca po prosu to robisz.
- pilot z maszyną tworzyliby absolutną jedność.
- miałbyś własne myśli ale jednocześnie byłyby one myślami statku.
Właściwie nie wiem dlaczego o tym piszę to są bardzo osobiste marzenia o których nikomu dotąd nie mówiłem, i równie dobrze możecie się z tego śmiać.
Ale jest pytanie, polot wchodzi, spodobało mu się w tym statku i postanowił tam spędzić rzycie, czy jest człowiekiem czy nie, jego umysł jest jak najbardziej ludzki, jego ciało jest nie naruszone i w każdej chwili może żyć jak my, być może takie zjednoczenie powodowałoby otwarcie wszystkich czakr, posiadłby właściwości dla nas nadprzyrodzone, a komunikowałby cię być może nawet naturalną siecią komunikacyjną z której prawdopodobnie korzystają już inne rasy, więc jak, człowiek czy nie…
Poza tym nie chcą być jedynym który „ma koncepcie” jeśli macie jakieś fajne pomysły to piszcie i nich po to istnieje forum, nie chcę pisać sam do siebie bo ja już wiem co sam wymyślę, a teraz chcę poznać wasze zdanie na niektóre tematy, i jestem przeciwnikiem kurczowego trzymania się tematu.
|
|
|
Uważam iż już w najbliższej przyszłości ludzie zauważą (jeśli przetrwają dostatecznie długo) iż budując budynki na powierzchni ziemi niszczą naturalną równowagą w przyrodzie, betonowe miasta nie pomieszczą wszystkich ludzi a nie wyasfaltowanej ziemi jest coraz mniej, sami się zastanówcie do czego to prowadzi.
Myślę iż najlepszym rozwiązaniem jest budowa domów pod ziemią, wiem iż niektórych to przeraża, pod ziemią kojarzy się nam z absolutnymi ciemnościami, ale zastanówcie się przez chwilę, w naszych domach tylko dźwiękoszczelne okna łączą nas ze światem zewnętrznym, oprócz okien są tylko betonowe ściany i sufity no i oczywiście podłoga.
Pod ziemią problem światła da się rozwiązać na wiele sposobów, moglibyśmy tam kierować światło słoneczne przy pomocy prostych trików lustrzanych.
I wyobraźcie sobie tylko czysty świat, wsiadasz do windy i już jesteś przy powierzchni, jeszcze tylko kilka kroków i wychodzisz na powierzchnię, przed tobą zielona łąka, za nią dziki las, w lesie zamaskowane, nieliczne urządzenia służące do pobierania powietrza do kompleksu, i do przechwytywania promieni słonecznych, i cała planeta czysta od asfaltów i nie przekształcona w giga miasto, wiem, wiem o co spytacie a komunikacji no dobra tu muszę pójść na ustępstwa, musi pozostać sieć autostrad, ale w docelowym zamiarze miałbym zlikwidowanie tej czarnej pajęczyny i zastąpienie jej napędem antygrawitacyjnym, tylko pomyślcie całkowita symbioza człowieka z maturą, ale po co prawda, gospodarka rabunkowa jest znacznie bardziej opłacalna a przyszłe pokolenia niech się martwią same.
Co o tym myślicie czy kiedykolwiek marzenia takich ludzi jak ja się spełnią czy zagłuszy nas głos jakiegoś opasłego biurokraty zza wysokiego stołka.
Do zobaczenia w lepszym świecie
Sew.
|
|
|
Gospodarka rabunkowa , tak i niech się martwią o siebie i o to czego juz nie będzie.
Moim zdaniem miasta powinny byc na orbicie - tak jak wspominała o tym księga hinduizmu ( mahabharata czy ramayana nie pamietam ). Wtedy nie byłoby przemysłu na ziemi a w poza nią. Przcież podziemne części globu to też przyroda Sew, tak samo powinniśmy o nie dbać a nie ograniczać się do łatki na powierzchni. Inna sprawa że mogą też być ziemskie miasta w górach , na wzór chińskich przekazów o bazach obcych. To dobrae miejsce. Do tego ziemia powinna być gigantycznym ogrodem. Każdy powinien sie dla zabawy zabawić w ogrodnika i dbać o rozwój roślin ,m.in. po to zostaliśmy stworzeni. Energia którą dają drzewa- powinniśmy ją wchłananiać i dużo medytowac wśród drzew , bo lasy to fabryki PRANY pozostawione nam przez Bogów.
Nie głupi pomysł z zespoleniem jaźni istoty ze statkiem. Nie będę sie z tego śmiał tak jak myślałeś ale zaskocze cię. Nie jesteś pierwszy z tym pomysłem. To samo robią Bogowie.Starożytne Sum. wspominają o takich istotach zespolonych ze statiem , a i tez doszły mnie słuchy że USA znaleźli taki wrak z jakimś dziwnym żywym tworem zespolonym ze statkiem. Zabiło? Tak tak , to jest sposób.
Moim zdaniem każdy w pańśtwie powinien być kapłanem. Powinien traktować całe życie jak SACRUM , jako świętość. Wykorzystać to życie i współpracować z innymi aby je udoskonalać. To dlatego mi sie chce żygać od zwykłych ludzi - oni nie dość że nie mają ochoty aby udoskonalać to jeszcze niszczą tych co cokolwiek zrobić próbują.Słuchaj Sew , nie mów że nie należy się ich pozbyc bo takiej zarazy jak mnożący się ludzie świat nie znał do czasów przybycia przedwiecznych.
Ludzkość jest jak wirus. Tak zachowuje sie tylko wirus w organiźmie jak ludzkość w świecie. Gospodarka rabunkowa , wyniszczenie nawet innych osobników gatunku lepszych. Nawet gdy osobno stworzymy lepszy swiat i się odizolujemy to oni będą sięrozmnażać i na s zniszczą. Trzeba zastosować antybiotyk a sami wróćmy do druidyzmu. Poszanowanie przyrody i ( jeżeli ) wchodzisz z nią wkontakt to pozostawiasz coś w zamian za to co bierzesz , aby zachować równowagę.Taka symbioza to ani niszczenia , ani wirusowanie tylko takie życie , jakiego sami Bogowie by się powstydzić nie mogli , czego sobie i wam życzę.
Winter
|
|
|
Sto do jednego -że Twoja biotechniczna wizja biorobota,czy biostatku,-nie jest taka odległa .Dlatego że są prowadzone [prace badawcze],a przynajmniej napewno były .Pracowano nad zabezpieczeniem najbardziej istotnych programów komputerowych,by zachować natychmiastową płynność środków łącznośći i obrony podczas ataku nuklearnego [bomba magnetyczna].Podczas wybuchu obecnej bomby [atomowej] już następuje uszkadzanie programów komputerowych z powodu fali magnetycznej.Z powodu tej fali przestają pracować między innymi silniki spalinowe [ropniaki też],przy spalaniu istotną rolę odgrywają czynniki elektryczne mikropola ,tam gdzie czynnik elektryczy tam pole elektryczne-elektromagnetyczne,które przy wybuchu jest [w haosie].Bomba magnetyczna jest już na wyposażeniu wojsk-właśnie ma na celu uszkodzenie komp.-wojskowych środków obrony łącznośći i ataku.Bomba taka ma być [testowana]w Iraku.Chyba na dniach.Właśnie dlatego prowadzi się prace nad zabezpieczeniem programów,które dublowane mają być w pogotowiu i nadzorowane specialnym programem [umieszczonym] w mózgu naturalnym,który jest zasilany specialnymi odżywkami-by żył.Utrzymanie takiego mózgu przy zyciu zostało osiągnięte,teraz prace mają na celu -sposoby wkladania danych i poleceń.Pamięć mózgów naszych jest na bazie zapisów chemicznych ,pomija się tu pamięć przestrzenną [nie chemiczną]-którą człowiek niewatpliwie posiada i właśnie ta cecha jest śladem boskości Człowieka z ciała i ducha -cze.
|
|
|
Według mnie planeta powinna być czysta i zielona a mnożące się miasta na orbicie w końcu ograniczyłyby dostęp promieni słonecznych, wiem iż podziemna część planety to te przyroda ale jak sam powiedziałeś mieszkania mogłyby być drążone w skale także tej podziemnej (o takich podziemnych mieszkaniach bogów także mówią księgi), a przemysł który zatruwa dziś środowisko i który byłby niezbędny dla ludzi musiałby się przenieść w kosmos (mała poprawka starożytne księgi mówią o 3 kosmicznych miastach). I cała ludzkość mogłaby żyć w harmonii z naturą, i do tego dążyli bogowie, ci którzy byli przychylni ludzkości.
Ale nie o tym chciałem wam powiedzieć, ale o czymś co może was nieco zdziwić, otóż poznałem całe zło tego świata a moją rękę prowadzi duch, widziałem cierpienie i nie zależy mi na tym świecie, żebym nie został źle zrozumiany, mogę podpowiedzieć ludziom jak powinna wyglądać przyszłość by byli szczęśliwi, by nie było wojen i by rozwijali się jak bogowie w kierunku światła, tylko czy zechcą posłuchać, mogę budować świat lepszym gdyż nie ma dla mnie większej wartości jak szczęście wszystkich ludzi, lecz czy to dostrzegą.
Ja jestem przepełniony tym światem, który jest teraz, tkwi on we mnie jak włócznia w ciele.
Nie ja już nie mogę być szczęśliwy, tu wśród ziemi, choćby mój świat idealny stał się faktem „Moje królestwo nie jest z tego świata”, świat ludzi jest dla ludzi a ja już nie jestem człowiekiem, kim jestem.
Nie bez powodu wspomniałem o BIOSTATKU, jedyne czego pragnę to zjednoczenie, jedyne co mogę zrobić dla siebie to dosięgnąć gwiazd, żadne pieniądze nie dadzą mi tego i żadna potęga tego świata nie jest w stanie tego dokonać, pieniądze są bez wartości i moc i potęga i panowanie, jedyne co mogę zrobić dziś dla siebie to służyć światu, dla ludzi, lecz oni tego nie chcą, bohaterem NIE jest ten który pragnie dobra świata, lecz ten który zgadza się ze zwycięską opcją polityczną…
Winter pragnie wytłuc wszystkich którzy nie zgadzają się z jego odczuciami i opiniami, moim założeniem nadrzędnym jest nie krzywdzenie innych ludzi bez względu na to czy zgadzają się ze mną i jaki jest ich stosunek do mnie, kiedyś moje rozważania doprowadziły mnie do miejsca w którym stoję na czele państwa a nawet świata i doszedłem do wniosku iż gdybym skrzywdził choć jedną osobę w imię przyszłego dobra świata to stałbym się nikim, a wszystko czym jestem zginęło by, stałbym się taki jak wszyscy, przewidywalny, łatwy do sterowania, czekający na przyszły zysk, zatraciłbym swą misję w odmętach cierpienia innych.
Dlatego słowa Wintera napawają mnie wielkim smutkiem, sprowadzają w dół w krainę wiecznej ciemności, powodują iż tracę nadzieję na to że cokolwiek jest możliwe, „gdyż serca ludzi są zatwardziałe”, z tego powodu iż zaznałem cierpienia pragnę oszczędzić go innym, lepiej poświęcić tysiąc swych wcieleń (swych żyć) niż jedno życie człowieka który stoi obok…
Mam wrażenie iż łatwiej jest to zrozumieć szlachcicowi i duchowi gdyż ich serca wiedzą i znają potęgę zła które mieszka w każdym człowieku i tylko od nas zależy czy zło zapanuje nad nami czy my nad nim…
Jest wiele dróg drogą łatwą jest droga nienawiści i zła, jest też droga, która wymaga poświęcenia siebie, nawet jeśli drugi człowiek wbija ci nóż w plecy, gdy ty jesteś ofiarą wtedy ukazuje się twoja prawdziwa wartość, czy się poddasz i wyniszczysz wszystkich swych wrogów czy pójdziesz drogą trudną i im w zamian za zło zbudujesz świat lepszy, bez zemsty i nienawiści.
Jak już powiedziałem dla mnie nie ma to już znaczenia gdyż nie jestem częścią waszego świata, nie zasługuję tu na szczęście, a moja droga to droga cierpienia i jestem już nim przesiąknięty i bardzo zmęczony, pragnę odejść i każde ze znaczeń słowa „odejść” jest tu na miejscu.
|
|
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 207 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |