| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| Prośba o wpisanie najciekawszego snu!!! | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 139 |
|
Witam forumowiczów, ostatnio zauważyłem, że na forum pojawiają sie posty dotyczące snów, ponieważ jest to bardzo ciekawy temat, prosiłbym was o krótką recenzje waszych najciekawszych snów... Ponieważ ja jestem człowiekiem, któremu śni się bardzo wiele i w miare dobrze to pamiętam opiszę wam jedno z moich najciekawszych doznań: Moja mego snu zaczyna się gdzieś w parku kamionkowskim w Warszawie, gdyż właśnie z tamtąd pochodzę... Siedzimy sobie z kolegami na ławce i omawiamy plan zakupów na Stadionie X lecia, gdy nagle podchodzi do nas grupa antyterrostyczna i prosi o wylegitymowanie, po daniu im dokumentów, okazuje się, iż jesteśmy najbardziej poszukiwaną grupą przestepczą, trudniącą się podrabianiem płyt w kraju. Zostajemy skuci i wsadzeni do specjalnego pociągu podstawionego na wschodnim. Po zdjęciu opasek z oczu- które wcześniej założyli nam komandosi okazuje się, że jedziemy pociągiem z wieloma dziwnymi ludźmi, zwierzętami, pilnowani przez klawiszy. Jedzie z nami bardzo wielu Rosjan, którzy jednak świetnie mówia po polsku. Po krótkich pytaniach przez nas zadanych okazuje się, że wywożą nas na Sybir na ciężkie roboty przy uszkodzonej elektrowni atomowej.... Jesteśmy wstrząśnieci!!! Cała podróż trwała niezawiele, gdyż każdy z nas został przytruty jakimś specyfikiem by nie pamietać drogi którą przebyliśmy. W końcu pociąg dziwnie się odmienia, naszym oczom ukazują się okna i baaardzo dziwny widok!!! Jest to ogromny kompleks leśny, przepiękny z ogromnymi grzybami, które widać przez okna, lecz i z tabliczkami, na których widnieją trupie czachy i dziwne napisy... W końcu zatrzymujemy się!! Gdy wysiadamy z pociągu, czuć piękny zapach sosen, słońce mocno przygrzewa, ale pewien człowiek ostrzega byśmy trzymali głowy wpatrzone w ziemię i nie spoglądali na boki, gdyż jak uważa mniej się napromieniujemy... W moim umyśle w tym momencie zapanował strach i ból, przenikliwe szczypanie gardła i oczu!!! Moim kolegom też to dolegało. Po długim i męczocym marszu naszym przymrużonym oczom ukazuje się widok niesamowicie uwierzcie, niesamowicie wielkiej elektrowni, dosłownie jakby połączyć ze sobą BEŁCHATÓW, TUROSZÓW, ŁAZISKA itd ci którzy mieszkają na Śląsku wiedzą o czym piszę!! Wielkie betonowe mega kominy, a pośród nich najmniejszy tlący się białym dymem. Wokół niego pełno strażników w maskach i psy, niektóre już martwe, straszny widok!!!!! Nagle jeden z więźniów zaczyna dostawać ataku epilepsji czy czegoś w tym rodzaju. Po krótkich spojrzeniach po kumplach postanawiamy uciec. Po ogromnych trudach udaje nam się wyrwać z korowodu, wbiegamy w ten ogromny las... Za nami słychać tylko coraz cichsze poszczekiwanie psów i przekleństw rosyjsko- polskich!!!! Dostajemy się do torów kolejowych, spragnieni wody i głodni. Na naszych rękach czujemy ból od kajdanek. Nastaje wieczór, siedzimy za nasypem i po cichutku staramy sie porozbijać kamieniami ów więzy... Gdy nam się udaje jest zupełnie ciemno, kolega tłumaczy nam, że gdy przejdziemy kilkaset metrów zrobi się jaśniej, gdyż przejdziemy biegun Ziemi:) tak też robimy. Nagle spostrzegamy jakąś starą drewnianą chatę. Powolutku idziemy w jej kierunku. Pukamy do środka otwiera nam jakaś dziwna kobieta i szybko każe nam wejść do środka. Tłumaczy, że nie jesteśmy pierwszymi uciekinierami, których u siebie gościła. Po zjedzeniu dziwnie smakującej zupy itd. pokazuje nam mapę, ale mówi, że kosztuje 1 $!!. Dajemy jej nasze złotówki, ona ucieszona, otwiera nam drzwi i pokazuje przecudowne jezioro, rzekomo Bajkał u łódź wiosłową. Uciekamy do niej w oddali słyszymy strzały i jęki!!! Trudno mi opisać ale płyneliśmy baardzo długo. Wreszcie spostrzegamy jakieś wieżowce i miasto!!!! Okazuje się, że to Moskwa:) buzie nam się uśmiechają... Po dopłynięciu do brzegu szybko wysiadamy, kolega zdejmuje koszulkę Legii, bo mówi, że bardzo jej tu nie lubią, a my się nie możemy narażać mafii rosyjskiej:) Wreszcie kradniemy jakieś rowery typu ukraina i jedziemy, jedziemy, jedziemy, głównie przez lasy i pola. Nieczujemy już głodu ani pragnienia tylko spoceni uciekamy, choć nikt już nas nie goni!!!! Gdy dojeżdżamy do Polski, a od granicy do Warszawy było może z 10 km, znajdujemy się przy jakimś dworcu, ale nie wiem jakim bo w Wawie takiego nie ma:) naszym oczom ukazują się nasi rodzice i znajomi. Gdy ich spostrzegamy płaczemy, oni płaczą, pojawia się moja dziewczyna, ale nie wiem jaka bo pierwszy raz widzę ją na oczy:) też płacze i mnie całuje:) oczywiście ja też płaczę:') Wchodzimy do domu siadam wygodnie w fotelu zasypiam, budzę się jakby nigdy nic a tu ci sami komandosi co nas zatrzymali!!! Proszę ich tłumacząc, że to tylko sen i pomyłka ale oni nic!! zaczynam się bić po twarzy by się obudzić, POMAGA. Uffff!!!! Jakby nigdy nic wstaję ubieram się idę do szkoły, bo wtedy jeszcze się uczyłem!! a tu moim oczom na szkolnym korytarzu ukazuje się widok tych kominów i opisana jest historia tego wybuchu, wtedy zalewa mnie krew!!!!!! Tlumaczę kolegom, że śnie i się nie mogę dobudzić, a oni się ze mnie śmieją i mówią, że to nie sen, że coś mi się pomyliło!!!! Kurcze myślę sobie rozpędzę się na korytarzu szkolnym i wyskoczę przez okno!!!! wyskakuje.. czuję niesamowity ból. Budzę się w szpitalu.... Patrzę przez drzwi a na korytarzu szpitalnym siedzą ci sami komandosi i obserwują ten pokój w którym leże. Postanawiam zasnąć bo czuję ogromne zmęczenie!!!! Gdy się budzę, dotykam czoła spływa z niego pot!!! Patrze przez okno i oddycham z ulgą. Powróciłem do świata żywych!!!! I to koniec mojego snu, ale mówie wam co przeżyłem w nim to moje. Bardzo dziwnie się czułem jeszcze przez pare dni, a ten sen pamietam do dziś, nigdy potem nie udało mi się czegoś podobnego przeżyć. P O Z D R A W I A M!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!11
|
|
|
Witam ponownie.
O OBE slyszalem duzo i dosc dawno juz. Mam 27 lat. Ale nigdy nie zaglebialem sie w te tematy dosc porzadnie. Mozna by rzec, ze jestem laikiem, aczkolwiek temat znam.
Nie wiem jak to okreslic, ale w tym snie nie czulem takiej swiadomosci jak na jawie. Jakas byla, tyle ze taka ograniczona. Tylko po to zeby zauwazyc te przekazy. Jak nagle sie zaczal, tak nagle sie skonczyl. Jeszcze niedano bylem w stanie namalowac te uklady dokladnie takie jak we snie, dzisiaj juz mniej szczegolow pamietam. Ale cos tam w pamieci lata. Jestem w stanie w miare na tyle odswiezyc pamiec, ze wiekszosc bym namalowal. zapomnialem napisac wczesniej, obok siebie czulem obecnosc jakiejs osoby, co dziwne, czulem ze jest mniejsza, znaczy nizsza. Czulem ją ale, jak sie nie myle, nie bylo jej fizycznej postaci.
Mialem wszystko w kompie, ale niestety, nie planowany format c: zniszczyl wszystko :( Padly pliki systemowe przez jeden patch i nawet konsola odzyskiwania nie pomogla. Ale to inny temat. Z innego kompa tez nie pomoglo, wszystko wykasowane, a zadnego Recovery Pro pod reka nie bylo.
Jezeli mam jakis dar (oczywiscie to zart), to postaram sie cos z tym zrobic. Ale nie teraz, troche sie zycie pokomplikowalo niestety.
Pani Aniu,
Panie Duchu.
Serdecznie dziekuje za wprowadzenie w temat. Zwlaszcza panu panie Duch. Chcialem sie juz dawno dowiedziec czegos wiecej o tym, ale wrozkom nie wierze, nie uznaje ich, a poza tym, chyba nic bym sie od nich nie dowiedzial na ten temat. Senniki wiadomo, do bani jednym slowem. Zawsze tlumaczylem sobie, ze tylko jakis 500-letni szaman z zaginionego plemienia moglby mi pomoc :o) Albo jakich nepalski mnich.
Nie znam zrodla snow, nie znam powodow, nie wiem dlaczego mam takie sny i przezycia. Musialbym troche wiecej napisac o sobie zeby zrozumiec dokladniej co mam na mysli piszac "przezycia".
Bede tutaj systematycznie zagladal, na pewno sie czegos dowiem. Duch, zauwazylem ze znasz sie w tych skoplikowanych tematach, czytalem juz wiele Twoich wypowiedzi. Na pewno sie jeszcze wiele ciekawych rzeczy dowiem.
eszcze raz dziekuje najmocniej, i posylam pozdrowienia.
Hawk
|
|
|
OK-Adaś ,czasem wystarczy się wnikliwie przyjrzeć zjawiskom ,które nas otaczają.Problemem jednak jest ,w porę zauważyć ową wyjątkowość [doznania] czy czegoś innego.Kiedy ktoś glośno opowie jakieś zjawisko,-to sami [czasem] znajdujemy podobne z naszego życia i dopiero wówczas staramy się je rozumieć.-pozdrówka wszystkim,-cze.
|
|
|
Panie Adasiu:) Proszę zajrzeć do starych tematów OOBE. Można się dużo stamtąd dowiedzieć.
|
|
|
Eeeeeeeeeeee
Przez pan nie trza :o) Dopiero mam 27 lat :) Ale wygladam na 20 hihi.
W kazdym badz razie przegladalem dosc troche forum, ale jak wiesz, co innego rozmawiac na konkretny, wlasny problem z kims, a co innego czytac o tym, ale nie uczestniczyc w tym, i nie na swoj problem. Oczywiscie duzo daje czytanie na dany temat, mozna sie wiele dowiedziec, ale lepsze sa efekty, jesli sie osobiscie prowadzi rozmowe i na swoj problem. Rozumisz.
Takze na razie odnosnie starych tematow nie zabieram glosu, bo jakby to powiedziec, nie jestem w temacie w starych watkach, ale jesli sie pojawia nowe, bardzo chetnie, jesli bede mial z czym, podyskutuje.
Pozdrawiam.
|
|
|
Poprosze o nie odbieganie od tematu mojego postu..... DZIEKUJE!!!!
|
|
|
Kiedy idę spać ,to tak jakbym szedł na film.Zawsze jestę ciekaw co tym razem mi się przyśni.Zatem jeden z wielu-jestę na placu sw. Piotra i Pawła tłum ,pierwszy kordon przechodzę tak jak bym był niewidzialny ,nikt mnie nie zatrzymuje idę w stronę ciasnego kordonu przy bocznym wejściu do kaplicy,tam przy samej bramie stoi obstawa ,to Polki w białych kimonach [karacistki] .Pytają się ,-co chciałeś?,ja chce pogadać z Ojcem św.,jedna z nich do mnie ,-poczekaj chwilkę zapytam Ojca ś.w czy z tobą pogada,-weszła do środka i po chwilce wychodzi Ojciec św. i patrząc na mnie mówi ,-aaaaa, to ty?, wejdż ze mną do środka .Weszliśmy tylko za bramę a On pyta ,-jaką sprawę masz do mnie ,ja do Niego -powiedz mi Ojcze -czy Pan Bóg wszystkich ludzi mierzy tą samą miarą? On w zadumie stał zgarbiony z opuszczoną głową i nic mi nie odpowiedział.W bramie nagle usłyszałem -koniec wizyty ,więc w milczeniu wyszedłem a Ojciec św. pozostał w w swym zamyśleniu .Analizuję swe sny ,po prostu taki mam zwyczaj i szkoda mi że nie usłyszałem jakiejkolwiek odpowiedzi,no-chyba że nie zrozumiałem milczenia.Acha -osobiście nigdy bym nie wpadł na to by jechać do Rzymu, po to by tam uczestniczyć w jakiejkolwiek mszy,-no chyba że bym był rzymianinem,lecz nie jestę.-cze.Kolejny [inny]i wcale nie ściemniam,mianowicie -śni mi się widok nowoczesnego miasta zpowitego w gestych czarnych chmurach.Chmury sięgają wysokich budynków i są dość niskie ,dwa jednokrotnie przekraczają wysokość wysokich budynków .Jest cisza ,ponura atmosera i nagle dostrzegam jak wolnym krokiem idzie postać człowieka tak wysokiego że chmury sięgają jego łokci .Ramiona oi głowa wystają ponad te chmury.Ow człowiek jest odziany w jasną długą szatę taką w jakiej się przedstawia Chrystusa z Nazaretu na obrazach.Człowiek bez słowa [spacerowym krokiem szedł a jego nstopy stąpały po mieście ,miał włosy długie i ciemne ,opuszczone na ramiona,nie miał brody lecz nie był ogolony [zadbany] pomyślałem sobie że to Chrystus idzie.Koniec snu.W dzien [po śnie] nagle mama mówi do mnie ,-chodż szybko! jest specjalne wydanie dziennika ,dodała -pewnie rząd się rozwiązuje.Czekamy -otwarcie dziennika i widzę to co widziałem we śnie ostatniej nocy ,mało ,-widzę ową postać w tej szacie z tymi włosami ,lecz TU dowiedziałem się że to nie jest Chrystus z Nazaretu tylko jakiś Osama Ben Laden .Nie mówiłem o tym śnie komukolwiek ,by się nie narazić na pośmiewisko,tu z pewną obawą [jednak] opisałem ten dziwny sen.-pozdrówka Acha śnił mi się bardzo [wyrażnie ],przed kilkoma laty sen o upadku pasażerskiego samolotu w rejonie [dolotu na lotnisko w Babimoscie] w okolicy miejscowości Nądnia, na szczęście to był zwykły [tam] sen.-cze.
|
|
|
Mi snilo sie ostatnio bardzo ale to bardzo dziwne doswiadczenie, to bylo ld. Siedzialem sobie w domu z moja dziewczyna(inna niz w rzeczywistosci), palalismy do siebie uczuciem ogromnej milosci i bylismy soba zaslepieni...
Siedzac tak razem przytulonymi ogladalismy jakies wiadomosci czy cos w tym rodzaju. Nagle speaker oglosil, ze grozi nam za jakiej 24 h koniec swiata, mianowicie USA zagrozilo KOREI, ze jezeli nie zlikwiduje swoich arsenalow, zaatakuja ich jakimis nowymi rakietami, ktore rzekomo sa najszybsze i nie mozna ich zestrzelic w zaden sposob, sile razenia jaka dadza bedzie porownywalna do 100000 bomb zrzuconych na HIROSHIME!!!!
Nagle w naszych oczach zapanowal lek i strach, zaczelismy uprawiac sex, choc nie byl on taki przyjemny jak inne senne doznania, po jakiejs chwili juz bylismy spakowani i czekalismy na transport...
Przyjechalismy do niesamowicie ogromnej jaskinii cos w stylu stadionu pilkarskiego tylko kilkadziesiat razy wieksze, bylo tam juz setki tysiecy ludzi i wszyscy czekali na zaglade... I TERAZ NAJSMIESZNIEJSZY MOTYW: otoz pomyslalem sobie tak: jakby fajnie bylo byc czlowiekiem ktory zapobiegnie koncu swiata i wtedy ze lzami w oczach do mojej zaplakanej dziewczyny i rodziny powiedzialem: Uda mi sie nad tym zapanowac nie denerwujcie sie prosze was... I wbieglem na ktoras z przusciennych kondygnacji w tej jaskinii i z calej sily wybilem noga wielka dziure ale przeogromna, gdy to wszyscy zobaczyli tlumnie zaczeli tam isc, spogladajac przez ten otwor ujrzalem swoje miasto, jakze piekne, cudowne i wspaniale, strzeliste biale budowle, piekne parki, krajobrazy niczym z katalogu, to miasto bylo bardzo podobne do tego co mi sie czesto sni, do tego ktore tu wczesniej opisywalem, lecz wtedy bylo inaczej, ono zylo tetnem zycia, wszedzie byli ludzie, jakze uprzejmi dla mnie, usmiechnieci bylem w tej chwili najszczesliwszym czlowiekiem na swiecie:) Niestety czar prysl, gdy skumalem sie ze nie ma przy mnie mojej dziewczyny!!!!
Ona byla lecz z wielkimi lzami podeszla do mnie i powiedziala ze nie mozemy byc wiecej razem po tym co zrobilem, i wtedy znow stalem sie nieszczesliwy, chodzilo jej o to ze nie moze byc z kims tzn popelniac mezaliansu, ja natomiast nieczulem sie nikim wyjatkowym!!!!
Troche tego snu mi ulecialo z pamieci, nie mniej jednak uwazam go za bardzo ciekawy i z wielkim podtekstem romantycznej, i niespelnionej milosci.... POZDRAWIAM WAS
|
|
|
Ja od paru lat widuje duzo snow o podobnym temacie.
Temat zawsze ten sam:
Ktos mnie goni i chce mnie zbic lub zrobic krzywde!
To czasem jest bandyta,lub zly czlowiek,czasami UFO
To co mnie dziwi ,to to ze ja zawsze uciekam przed zlym, zeby sie uratowac i ZAWSZE mi sie to udaje!!
NIe moge zrozumiec czemu ja widze takie sny?Moze ktos mi cos powie na ten temat!?
|
|
|
Ja powiem Ci tylko jedno takie sny sa przestroga, i nie bede sie wzorowal na zadnych sennikach czy tp, wiem z wlasnego doswiadczenia, gdy snilo mi sie ze uciekam przed zlymi ludzmi po Warszawie super furami, motocyklami, zawsze odzwierciedlalo mi sie to w milosci, tzn spotykalem dziewczyny, ktore po pierwsze gdy kogos mialem lub bylem szczesliwy, niefortunnie staraly mi to popsuc intrygami na ktore ja lecialem, badz odwrotnie, sam zadawalem sie z pannami, ktore pozniej okazywaly sie nic nie warte- dobrze ze jest ich nie duzo:) ZAPAMIETAJ to co napisze: to z mojego doswiadczenia::: uciekasz i Ci sie udaje----- nieszczeszcie w milosci, w takich snach przewaznie sie w kims zakochujesz itp, gdy jednak ci sie nie uda uciec a spotkasz we snie milosc---- bedziesz duzo myslal o przeszlosci i nieudanych sprawach sercowych(dopadalo mnie to ze 2 dni po takim snie) gdy natomiast, nie udaje ci sie uciec ktos cos ci robi, dziewczyny we snie z ciebie szydza, szczescie spotka Cie niebawem, acha ogolnie dobrze jest gdy we snie nie spotykasz zadnej milosci, nieraz potrafi dreczyc przez kilka tygodni, pozniej znowu wraca w innym snie, ty w rzeczywistoci poznajesz kogos, taki sen mimochodem przypomina Ci sie powstaje wtedy efekt DE javu- czy jak tam sie to pisze i czlowiek ma rozkminke, tak wiec gdy snisz w ten sposob miej sie na bacznosci co do milosci, acha dopiero teraz zobaczylem ze moge popelnic gafe, bo twoj nick nie mowi czym jestes nia czy nim:D Na dziewczece sny chyba jest odwrotnie :):):) POZDRAWIAM
|
|
|
Bywają i takie sny.-Sni mi się [w tym roku] że idę przez jakiś deptak i czytam napisy na witrynach,nagle znalazłem to czego szukałem-jest napis Firma oferuje śmierć na kilka sposobów i wykonuje rzetelnie zobowiązania wobec swych kliętów.Wchodzę do biura firmy,tam miły gość przedstawia mi ofertę firmy i cennik.Mam do wyboru trzy sposoby [zejścia] z tego świata. Powieszenie ,rozstrzelanie i krzesło elektryczne.Wybieram krzesło elektryczne i po wpłacie 1300dolców ,dostaję dość szybki termin realizacji zamówienia ,na umowie zaznaczono o rzetelności usług i o braku reklamacji.Przychodzi moja godzina .Wpadam do firmy ,już na mnie czekają ,proszę siadać [na krześle elektrycznym] siadłem,przypieli mi nogi i ręce mocnymi pasami.i wyszli za szybę [taka ścianka] W tym momencie ja się rozmyśliłem i poczęłem im to mówić ,lecz oni mi odpowiedzieli że mają umowę i że na wycofanie jest za póżno.Gość opuścił wajchę -przeszedł mnie prąd lecz mnie nie zabił.Gość mnie przeprosił i pociągnoł jeszcze raz ,i znowu lipny ten prąd ,tylko trochę mnie poczepało ,nawet niebardzo bolało.Narobiłem krzyku z pretensjami i wtedy przyszli i mnie uwolnili z tego krzesła ,bardzo przy tym mnie przepraszali za zpapraną robotę i zapewniali że w ich firmie zdażyło się to pierwszy raz ,ja natomiast podniesionym głosem oznajmiłem że podam firmę do sądu o odszkodowanie .Po natychmiastowym zwrocie kosztów wyszedłem z tej firmy i ruszyłem na spacer po mieście-myśląc że to może i dobrze się stało z tą nierzetelną usługą.
|
|
|
miałam kiedyś dziwny sen na jawie
być może spowodowany był tym ,że cały dzień spędziłam na słońcu(lato-wakacje),a może to nie wina "udaru"?...
w każdym bądź razie szłam ulicą do budki telefonicznej,gdy z ośrodka wczasowego wyszło małżeństwo z małym dzieckiem,szli jakieś kilkanaście kroków przede mną ... i nie wiem dlaczego ale patrząc tak na nich poczułam ich spokój i radość,no normalna kochająca się rodzina....zrobiło mi się tak strasznie niedobrze i ogarnęła mnie taka złość że aż głowę zaczął mi rozrywać ból
i wtedy to się stało- poczułam jak wyrywam się ze swojego ciała i biegnę do nich...a raczej na nich bo - z nożem w ręku,(20to-paro centymetrowe ostrze)
i tak jak to, co wyrwało się z mojego ciała było już za ich plecami,tak mój wzrok był za plecami tego co wyrwało się ze mnie... zaczęłam(bo w końcu to byłam ja) podrzynać im gardła jedno po drugim ,dokładając do tego ciosy w klatkę piersiową i plecy...
scena końcowa- dopadam któregoś z nich(?)...a cały obraz był w kolorze czerwieni, tak bardzo ich krew zachlapała moje oczy...
a kiedy obraz stał się zamazany i niewyraźny- poczułam jak wracam do swojego ciała(dodam tylko że cholernie szybko ten powrót się odbył ,a uczucie przyjęcia "powracającej"mnie było niczym cios w całe ciało)
jak się ocknęłam "z tego"snu- to stałam na ulicy a małżeństwo znikało daleko za zakrętem
i nie to było straszne moi drodzy,że gdybym miała nóż w ręku to rzuciłabym się na nich...nie to...
ale to ... że na ramieniu czułam rękę...rękę od której aż pulsowało złem
to uczucie "ręki" trwało może kilka sekund,ale po tym jak minęło- ból głowy ustał
-objawy choroby psychicznej?(jeśli ktoś mi powie że tak-to być może nawet temu nie zaprzeczę)
polecam tylko nie wystawiać główki na długotrwałe działanie słonka ;)...ból wtedy jest wielki :D...no i "schizy" ma się niesamowite
aha i od tamtego dnia inaczej rozpatruję sprawę... bezcielesnych istot... ;)
pozdrawiam
|
|
|
Musze powiedziec Ci ze to co napisalas to bardzo interesujacy przypadek, chyba jeden z najdziwniejszych o ktorych w zyciu slyszalem... Napewno takie zdarzenie symbolizuje przelom w twoim zyciu i nie jest to zwiazane z zadna choroba psychiczna, byc moze w niedalekiej przyszlosci doznasz metamorfozy, to co do tej pory bylo dla Ciebie dziwne i niezroozumiane, teraz stanie sie klarowne i czyste, natomiast przeszlosc, ktora przezylas bedziesz starala sie wymazac z pamieci.... POZDRAWIAM - Krew to silna przemiana...
|
|
|
...ale zdajesz sobie sprawę że ja nie opisałam swojego snu-tylko "wizję" jaka nawiedziła mnie w ciągu dnia w momencie gdy byłam w ruchu(!)
|
|
|
Zdaje sobie sprawe, dlatego tez napisalem iz jest to najdziwniejszy przypadek z jakim sie spotkalem, bynajmniej nie jest to oobe, czy ld, jest to fenomen:)
|
|
|
Jest to bardzo dziwny sen,jeśli snem to nazwać.Moim zdaniem to nie był sen lecz jakaś wizja ,może nadana? z zewnątrz [bliski zły byt] może akurat stałaś się nagle przypadkowym [odbiornikiem] złej woli obcego bytu.Myślę że to trochę podobne do schizofremii,bo to jednak nie był sen,-lepiej jeśli się mylę,ale to bardzo skąplikowane zdażenie.-cze.
|
|
|
Bardzo często miewam ny dziwn i komplikowane, czasami nie jest to nawet ciąg połączonych ze sobą wydarzeń lecz obrazy, jakby przesuwające się przed moimi oczyma. Ostatnio też miałam jeden z takich snów, lecz t obrazy przed w moim śnie tworzyły całośc, chwilami niespójną, ale całość. Pierwszy obraz : Ja i moja mama stoimy n przystanku tramajowym. Przystanek calkiem znany, w moim mieście, niedaleko mieszkania, które niedawno odziedziczyłam po mojej zmarłej cioci. Czekamy na tramwaj lecz nie mamy biletów. Wtedy moja mama mówi do mnie : "przecież my jesteśmy czrownicami, same sobie wyczarujemy bilety", i rzeczywiście za chwilę rozdajemy wzystkim ludziom na orzystanku, wczarowane bilety.
Sceny następne były mgliste i nie pamiętam ich zbyt dokładnie. Lecz pamiętam scenę ostatnią, która była tak bardo wyraźna, rzadko to się zdarza we śnie.
Podczas tej ceny jestem świadoma, że popełniłam czyn hańbiący czrownicę. Jedynym godnym wyjściem z tej sytuacji i odkupieniem win będzie zabicie siebie. Leże więc na dece, przywiązana do niej tak ze nie mogę się ruszyć. Jedynie mój mały palec jest ruchomy, dotyka cyngla pistoletu, który jesy skierowany tak aby mnie zabić. to ma być karą: unicestwienie siebie. Trzymam ten palec na cynglu i tysiąc myśli przrbiega przez moją głowę. Boję się, bardzo się boję i niechcę ale jednocześnie wiem, że muszę to zrobić. W końcu pdejmuję decyzję, naciskam spust i...... W tej chwili przed moimi oczami pojawia się ręka, moja właśna ręka. Widzę dziurę, którą przebił nabój, czuję zapach spalonej skóry .... Z dziury zaczyna wypływać krew, gęsta , rubinowego koloru. Plama krwi powększa się i powiękza i zaczyna \, aż krew zaczyna spływać strużkami z mej dłoni. Wręcz czułam jej zapach.
Ten widok tej dłoni był tak przejmujący, że pamiętam to do tej pory, choś śniłó mi się to kilka miesięcy temu. Mam nadzieje, że to nie oznacza że jestem wampierm???
|
|
|
Kilka miesięcy temu poszłem spać dość wcześnie, bo o dziesiątej wieczorem. Chwilę się "dżymnąłem" i obudziłem się o dwunastej. Popatrzyłem się w sufit. Był taki jak zawsze w nocy. Ciemno-Szary. Poszedłem dalej spać. Nagle śpiąc ujrzałem znowu ten sufit, tylko że stokroć razy jaśniejszy, jakby był słońcem. Trwało to ułamek sekundy. Tylko dosłownie błysnęło i się obudziłem. Była godzina około 9 do 10. Wiem, że to nic nie znaczy, ale dziwne jest to, że mój kolega miał taki sam sen.
|
|
|
HMM na ten temat odpowiedza ci Leto czy Brat, gdyz jest to wydaje mi sie wiekszy problem do napisania.....a OObe czy Ld to raczej to nie jest!!!!!!!
|
|
|
Jest wiele ludzi, którzy twierdzą (chociażby Monore), że przy przechodzeniu w stan oobe (szczególnie nieświadomie) widzieli jasne światło. Być może byłeś bliski temu, ale zostało to nagle przerwane.
|
|
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 139 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |