Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
OOBE i Techniki OOBE
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 183
Poprzednia strona | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | .. | 9 | 10 | Następna strona

OOBE to doœwiadczenia poza ciałem (Out Of Body Experiences). OOBE jest doœć skomplikowane do osišgnięcia niestety. Jednak jest cudowne. Poruszasz się zupełnie inaczej niż w rzeczywistoœci, bo za pomocš myœli. I masz widzenie 360 stopni. i mozesz w dowolnym momencie przenieœć się do każdego miejsca na ziemii. Sposoby na osišgnięcie OOBE: A. Metoda Transowa Z wielu metod osišgania OOBE metoda transowa jest uznawana za jednš z najprostszych, ale i najdłuższych. Mówišc "najdłuższych", mam na myœli takš, która pochłania najwięcej czasu. W bardzo dużym skrócie mówišc, technika ta polega na wprowadzeniu się w trans, co umożliwia opuszczenie ciała fizycznego. Trans nie jest niczym przerażajšcym, strasznym, czy coœ takiego. Nie jest to stan przeznaczony dla mistyków czy innych "nadprzyrodzonych" ludzi. Mówię to, bo termin "trans" zaczšł obrastać takimi banialukami. Uważam, że dobrym okreœleniem tego stanu będzie powiedzenie, że jest to stan między snem a jawš (ciało œpi, a umysł nie) stan oderwania się od fizycznych spraw. Odpowiada to mniej więcej definicji z Encyklopedii Popularnej PWN, która tak mówi o transie: TRANS: Stan podobny do niepełnego snu: obniżona œwiadomoœć, słaby kontakt ze œwiatem zew., automat. działanie; występuje np. pod wpływem hipnozy lub samoistnie w histerii. A teraz o samej metodzie i zwišzanymi z niš zagadnieniami. Jak już wspomniałem technika, ta polega na wprowadzeniu się w trans. Ale jak to osišgnšć? W sumie nie jest to trudne, aczkolwiek może się na poczštku nie udawać, ale o tym za chwile. Zacznijmy od przygotowania się do przebiegu tej techniki. Uważam, że najlepiej próby przeprowadzać w nocy, przed snem, kiedy jesteœmy zmęczeni i łatwiej się zrelaksować. Naturalnie jest wtedy taki problem, że po prostu można zasnšć. I to właœnie jest poczštkowo największš przeszkodš. Niektórzy stosujš tš technikiem rankiem, za dnia, a jeszcze niektórzy budzš się w œrodku nocy i wtedy testujš. W sumie u każdego może być inaczej, więc zachęcam do testowania. Powiem jeszcze jedno. Sama zabawa, trening, powtarzanie techniki owocuje. Nawet jeœli nie osišgniesz od razu OOBE to np. będziesz łatwiej się relaksował albo skutecznie walczył z bezsennoœciš J. Poza tym rozwijajš się w człowieku pewne "zdolnoœci". Nie chcę nic sugerować, bo nie jest to jakoœ udowodnione, ale np. znam człowieka, który nabył zdolnoœci jasnowidzenia, po ćwiczeniu OOBE. Sam byłem œwiadkiem sprawdzania się jego "wizji". U siebie zauważyłem, że zaczęły się u mnie pojawiać samoistnie LD i to naprawdę ciekawe. Ale wróćmy do samej techniki. W pokoju, w którym ćwiczysz, powinno być doœć ciepło, a Ty najlepiej miej na sobie lekki strój, a jak Ci zimno, możesz przykryć się kołderkš lub kocykiem. Zauważyłem, że nie jest to przeszkodš, chyba że będzie Ci za ciepło. Wtedy po prostu traci się komfort.. Można położyć się bšdŸ siedzieć w wygodnym fotelu. Richard Webster w "Podróżach astralnych" mówi, że chociaż logiczne sš treningi na łóżku (bo podczas snu naturalnie podróżujemy poza ciało), to jednak poleca stosowanie techniki na fotelu. Ja również uważam, że dużo łatwiej coœ osišgnšć w wygodnym foteliku, ale rób jak uważasz. Można puœcić sobie cichutkš muzyczkę w tle, która spełnia dwie funkcje. Po pierwsze - zagłusza dŸwięki niepożšdane (np. szczekanie psa, ruch uliczny itd.), po drugie - pomaga się zrelaksować. Ja osobiœcie polecam twórczoœć Mike'a Oldfielda, a w szczególnoœci utwór "Tubular Bells". W pomieszczeniu, w którym ćwiczysz, powinno być w miarę ciemno (albo całkowicie), no i trzeba zrobić tak, by nikt Tobie nie przeszkadzał przez czas ćwiczeń. A teraz przejdę już (wreszcie! J) do opisu samej techniki. Leżysz w łóżku lub siedzisz w fotelu,, w tle słyszysz relaksujšcš muzyczkę. Co teraz? W tej chwili po prostu myœl o jakiejœ przyjemnej dla Ciebie rzeczy, by się zrelaksować psychicznie. Jeœli znasz jakšœ metodę relaksacyjnš możesz jš teraz zastosować. Ja w tym czasie myœlę o tych wspaniałych rzeczach, jakie daje OOBE. Ty zrobisz, jak uważasz. Następnie intensywnie wpatruj się w ciemnoœć przed oczami, tak jakbyœ chciał w niš wejœć, wniknšć. Po pewnym czasie możesz zobaczyć małe, liczne "œwiatełka". Co to właœciwie jest? Niektórzy uważajš, że ma to zwišzek z optykš i ze œwiatłem, a np. Donald de Gracia, badacz OOBE, traktuje je jako bramę do planu astralnego. Jeœli w pogodny dzień spojrzysz w niebo zobaczysz coœ podobnego. Sš ludzie, którzy widzš je wszędzie i zawsze (np. ja) i może jest to sprawa optyki, ale czasem widoczne sš skupienia tych œwiatełek i wokół niektórych ludzi widać różnokolorowe "łuny". Może jest to jakiœ zarodek widzenia aury? Cokolwiek miałoby to znaczyć, nie pytaj, bo na aurach się kompletnie nie znam i się nimi nie interesuję. Z czasem te "œwiatełka" mogš mieć niesamowite kolory i intensywnoœć, aż w końcu mogš przerodzić się w różne obrazy zwane hypnagogiami. Sš to niezależne od naszej woli pejzaże, osoby, zwierzęta, rzeczy itd. Jest to sygnał, że jesteœ już blisko. Teraz pomyœl o tym, jak przyjemnie byłoby się unosić, latać. Skup się na tej myœli, pogłębiaj jš. Teraz trudna sprawa. Podczas takiego myœlenia (albo wczeœniej) możesz po prostu zasnšć! Nie przejmuj się, jest to naturalny odruch. Chcesz osišgnšć stan między snem a jawš, a to trudno osišgnšć jednej nocy. Ale cóż: praktyka czyni mistrza. Teraz możemy przejœć do następnego punktu. Czy kiedykolwiek, gdy zasypiałeœ, miałeœ uczucie jakbyœ spadał, zsuwał się, może odczułeœ jakby większy ciężar ciała? Jestem niemal pewien, że tak. Czy przestraszyłeœ się tego? Otóż chcę Ci powiedzieć, że takie uczucie będzie towarzyszyło wychodzeniu z ciała. W miarę pogłębiania relaksu możesz doznać właœnie takich doznań. Najważniejsze jest, byœ się nie przestraszył i przyjšł to ze spokojem. Póki się tego nie nauczysz, dalej nie pójdziesz. Kolejnš sprawš sš wibracje. Najbardziej zaintrygowały one badacza Roberta Monroe'a (o czym możesz poczytać w jego ksišżce "Podróże poza ciałem"). Sš to "drgania" ciała o różnych częstotliwoœciach. Im dłuższy czas będziesz praktykował tš technikę, tym bardziej zgłębisz to zagadnienie. Jest to kwestia doœć indywidualna. Ważne jest też wyzbycie strachu przed ciemnoœciš. Mrok (w tym wypadku:-)) jest w porzšdku. W pewnym momencie takiego leżenia możesz nagle stracić przytomnoœć, ale tylko na chwilkę. Jak już jš odzyskasz, to najprawdopodobniej będziesz unosić się nad swoim ciałem. I co teraz? Poruszanie się w tym nowym ciele, jak i zachowanie się w nim, jest kompletnie inne niż w normalnym œwiecie i jest to rzecz nie do opisania. Np. masz tam widocznoœć 360 stopni! Jak można w ogóle sobie to wyobrazić? I takich rzeczy jest tam od groma. Poruszasz się tam za pomocš myœli. Jednak w czasie pierwszej podróży doradzam pozostanie w jednym pomieszczeniu i przyzwyczajenie się do nowych warunków. I nie zrażaj się jeœli za pierwszym, drugim czy dziesištym razem nie wyjdzie. Zdziwiłbym się, jakby się udało. Na wszystko potrzeba czasu, a wytrwałoœć i silna motywacja na pewno znacznie przyœpieszš osišgnięcie celu. B. Wibrujšca przestrzeń energetyczna Technika ta polega na przemieszczeniu obrazu mentalnego majšcego aspekty wibrujšcej przestrzeni energetycznej, na ciało fizyczne, które w tym czasie pogršżone jest w stanie relaksu. Efektem końcowym jest eksterioryzacja. Krokowy opis techniki: 1. Relaksacja. Połóż się i zrelaksuj. Technika, za pomocš jakiej to zrobisz, nie odgrywa tutaj większej roli, ważny jest sam stan: "umysł œwiadomy, ciało œpišce", do jakiego musisz się doprowadzić... 2. Wizualizacja. Z zamkniętymi powiekami zwizualizuj sobie obraz mentalnego wiru lub wibrujšcej (nie mylić z "wirujšcej") przestrzeni energetycznej, majšcej aspekty trójwymiarowej głębi. Ciemne tło (jak dla mnie) daje najlepsze efekty... 3. Przeistaczanie. Zachowujšc swój obraz w stanie nienaruszonym (w cišgłym ruchu), przenieœ powoli uwagę na ciało fizyczne. Następnie wyobraŸ sobie, jak przestrzeń oplata Twoje ciało fizyczne swoim wibrowaniem, z każdej możliwej strony pobudzajšc przy tym wibracje ciała fizycznego. 4. Koncentracja. Utrzymaj nie rozproszonš koncentrację z jednoczesnym utrzymaniem (bšdŸ pogłębieniem) relaksacji - efekt wibracji (ciała fiz.) powinien pojawić się po około 5 do 15 min. W miarę dalszego utrzymywania tego stanu wibracje zacznš przybierać na sile, co w efekcie końcowym wywoła stan eksterioryzacji. 5. Akceleracja - Aby to (eksterioryzacja) się stało szybciej niż normalnie, należy skoncentrować się (z zachowaniem koncentracji właœciwej) na następujšcym wyobrażeniu: wibrujšca przestrzeń, jakš sobie stworzyłeœ, w gruncie rzeczy jest energiš, która oprócz tego, że wywołuje wibracje (ciała fiz.), może również przemieszczać inne energie. Skup się więc na głębszym odprężeniu i pozwól, by wibrujšca przestrzeń jaka oplata Twoje ciało fizyczne (powodujšc wibracje), poniosła je delikatnym ruchem w górę lub w bok - tu kierunek nie gra roli, czyli wedle upodobań... Z poczštku może powstać efekt przesuwu krokowego, jaki przemieszcza ciało energetyczne stopniowo, ruchem skokowym (co zależy również od stopnia wibracji...), ale w miarę praktyki i ćwiczeń w tym kierunku, będzie coraz to lepiej. Niemniej jednak ruch skokowy prowadzi do tego samego efektu, jedyny mankament w szybkoœci z jakš zachodzi właœciwe oddzielenie... Aczkolwiek najlepszy z możliwych efektów może pojawić się również już za pierwszym podejœciem, przy czym wszystko zależne jest od indywidualnych preferencji... Rozwój czakramów Technikę "wibrujšcej przestrzeni..." możemy również wykorzystać do pracy z punktami energetycznymi, tzw. "czakrami"... W tym celu powróćmy do punktu 3-go i zamiast przenosić uwagę na ciało fizyczne, należy przenieœć jš (z zachowaniem wytycznych...) na punkt umiejscowienia danego czakramu, np. na czakram korony... [Aczkolwiek jest to tylko przykład, jak wiadomo czakramy powinno się rozwijać od dołu w górę, a nie odwrotnie...] Po niedługim czasie koncentracji (patrz punkt 4-ty), powinno się pojawić odczucie (połšczone z wibracjami) jakie towarzyszy danemu kanałowi energetycznemu w czasie jego aktywnoœci, przy czym każdy z czakramów wyróżnia się zwykle odmiennym odczuciem... Można również włšczyć w to akcelerację (patrz punkt 5-ty)... Sposób na Lucid Dream według teorii wibrujšcej przestrzeni energetycznej Gdy już zwizualizujesz sobie wibrujšcš przestrzeń (tak jak to zostało już nadmienione w punkcie 2-im), przeskocz od razu do punktu 4-go (koncentracja), z tym że efekt wibracji, jaki zostanie uzyskany, wykorzystaj do wejœcia w stworzonš przez siebie wizję. W tym celu należy użyć dopalacza (akceleracja - punkt 5-ty), jakim wykorzystamy energię z wibracji ciała fizycznego, lecz tym razem w odmiennym kontekœcie. Mianowicie gdy już wibracje osišgnš zadowalajšcy stan (tutaj potrzebne jest wyczucie...) zastosuj "pętle wstecznego obiegu". Polega ona na przetransformowaniu energii odczuwanej jako wibracja (ciała fiz.) w wyobrażenie substancji lotnej (można wspomóc się kolorami i odczuciem...), wchłanianej bezpoœrednio przez głębię naszej wibrujšcej przestrzeni energetycznej. W efekcie wraz z energiš uzyskanš z wibracji, w głębię wibrujšcej przestrzeni przeniesiona zostaje także częœć energii naszego ciała energetycznego (œwiadomoœć lub jej częœć...), która jest już wstępnie zaadoptowana przez wibracje z naszej wizji... Prowadzi to oczywiœcie w wielkš podróż w krainę bezkresu podœwiadomoœci, lub po prostu w efektywny Lucid Dream. C. Metoda Liny Najłatwiejsza metoda... Wprowadzamy się w trans, i wyobrażamy sobie,że z sufitu zwisa lina. Łapiemy się za niš astralnym ciałem (w myœlach) i wychodzimy. Gdy poczujemy (po jakichœ 10-30 minutach) że już pora osišgnšć OOBE, kończy się lina, pojawia się pustka, i wychodzimy duszš z ciała Mimo że niektóre te opisy wygladajš strasznie, to to jednak nic strasznego! :D Polecam spróbować!

Duchu, dzieki za odpowiedz. Tak mi sie wydawalo, ze to jednak prawdziwe OOBE bylo ;-) choc to sluchanie iebie chrapiacego bylo ciekawe...

Dzieki wielkie, Duchu....:) Pozdrawiam:)

Duchu, czy TY cwiczysz czakry czy cos takiego? Czytalem ze to mocno pomaga w OOBE a nigdzie nie spotkalem sie z tym w Twoich postach.

Ćwiczyłem medytacie-biernš ,bez jakichkolwiek wizualizacji,-czyli całkowite wyłańczanie się od kombinacji myœlowych,to doœć trudna medytacia,dla ułatwienia-to właœnie w tego typu medytacji można doœć skutecznie wyciszyć cały umysł w doœć krutkim czasie, ale niestety można też stać się mimowoli osobš mediumicznš.

a jak wrocic spowrotem do ciala?

to żaden problem,dla mnie problem to jak być dłużej poza ciałem ,zwykle bywam [tam] do około 3 minut a chciałbym być tam dłużej,czasem ciało wcišgnie mnie a ja natychmiast staram się wyjœć ponownie i to mi się często udaje.Żadko kiedy OOBE trwa więcej niż 4 minuty a wyjštkowo kiedy udaje się postępować zgodnie z wczeœniej przyjętym planem.Znaczna większoœć wyjœć jest pozbawiona konkretnych planów działania,jest to powodowane tym że po wyjœciu napotykamy na nieprzewidziane okolicznoœci.Mimo wszystko mi udało się czasem przeprowadzić zamierzone doœwiadczenia-bardzo chciałem wpłynšć na materie jednak mimo mych wielu starań jakoœ nie mam dowodu na to ,choć chyba jeden jedyny raz mi się to udało ,lecz nie udało mi się wykonać tego ponownie,mimo że się bardzo starałem.Przeprowadziłem wiele doœwiadczeń ,miedzy innymi starałem się wycišgnšć z ciała innego ducha,lecz bez powodzenia,czyli nie udało mi się wycišgnšć w stan OOBE innej osoby,mimo że jej ciało spokojnie spało .Oddalałem się od ciała na znaczne odległoœci.można bardzo szybko i bardzo daleko się przemieszczać,można też zabłšdzić -[mikomu nie życzę].Powiem że widziałem Słońce o północy-w stanie OOBE to żaden wyczyn.Można [latać] w monolicie,nie ma żadnych barier materialnych,w sumie obeowiczowi nie ,oże przeszkodzić jakakolwiek materialna przeszkoda ,ani jakiekolwiek napięcie elektryczne ,ani jakakolwiek temperatura,można [dosłownie] przelecieć Słońce na wskroœć. Dziwnie to słyszeć ,ale tak jest w OOBE.Nie znam przypadku by ktoœ tam został a jego ciało umarło,no chodzi o wyjœcia nieprzymusowe. Nawet jeœli się ktos zgubi ,albo zostanie napadnięty,to mimo że sytuacja stanie się beznadziejna-i tak ciało wessie ducha ,oczywiœcie bardzo przestraszonego-doswiadczyłem tego lecz nikomu nie życzę .Mimo że nikomu nie życzę to zwykle i tak każdy obeowicz w końcu spotka się z różnymi trudnymi chwilami, ale zapewniam że jednak ocaleje.Jakiœ czas będzie się bał wychodzić ale po kilku tygodniach strach przeminie,ja miałem przerwę chyba z pół roku,tak raz byłem wyszolony-naprawdę myslałem że po mnie,ale żyję i dziœ znowu jestem gotów wychodzić -bo OOBE jest najbardziej wspaniałym doœwiadczeniem mi znanym,-tylko po œmierci może być lepiej,wznioœlej,dlatego ja dziœ uważam że œmierć jest wielkim doniosłym przejœciem,zatem nie płaczmy za tymi ,którzy odchodzš ,tylko za tymi którzy zostali z nami TU jeszcze.Być może się narodzimy ponownie-tego nie wiem ,ale jeden jedyny raz byłem w miejscu ,które było bliskie granicy[niewracania]-nie potrafię tego opisać ale powiem że bardzo chciałem TAM zostać,mimo moich wielu wyjœć nie udało mi sie tam trafic ponownie. kurcze znowu się rozpisałem,a może kogoœ tym nudzę ? faktem jest że moje OOBE traktuję jak dar ,prawie jak drugie życie i bardzo bym się zmartwił gdyby mi możliwoœć wychodzenia została odebrana. Gdybym miał kase to bym sobie zbudował dom z pomieszczeniem specialnym ,które by było moim lotniskiem do wyjœć z ciała .Mieszkam w bloku ,ale jakoœ się to udaje ,nim opuszczam nasze osiedle to zwykle lecšc blisko budynku ,zaglšdam tam gdzie się w mieszkaniach œwieci,ale to nie podglšdanie -po prostu chyba każdy tak robi odruchowo. Powiem że najbardziej interesujšcymi wyjœciami sš wyjœcia dzienne,wtedy własnie mamy najwiecej wštpliwoœci co do naszej niewidzialnoœci przez innych ,których napotykamy na ulicy albo chodniku. Wyobraż sobie że stoisz między rozmawiajšcymi znajomymiktórzy stojš w biały dzień na chodniku -oni ciebie nie widzš !!!! łatwo powiedzieć że oni nie widzš niby logiczne ,ale stojšc tam TO jest NIESAMOWITE!!!-sam byłem pewnien że muszš mnie dostrzec i czekałem aż któryœ ze znajomych da mi zjebkę ,ale fakty sš czasem trudne do zrozumienia -takie cechy ma stan OOBE,zatem ćwiczcie a sami się przekonacie jak to trudno opisać . powodzenia gdybym miał się tego uczyć od nowa to uczył bym się nawet latami!!! by doœwiadczyć tego stanu bez ciała -bo watro zaznać tego wzniosłego doœwiadczenia i przekonać się o swej niezniszczalnoœci-przynajmniej ja dziœ tak myœlę.

duchu pisz jak najwiecej =) Twoje slowa zawsze czytam z pasja, one motywuja mnie do dalszych cwiczen!!

Duchu, co do długoœci trwania obe. Próbowałeœ może komend, rozkazów? Wyczytałem w ksišżce Bulhmana o ile sie nie myle, że on używał komend takich jak Ostroœć - w przypadku gdy obraz był rozmazany. Kontrola - do lepszej kontroli :) energia - do doenergetyzowania się w czasie projekcji aby jš przedłużyć. I coœ Ci powiem te komendy dzialajš!!! Strasznie się jakoœć projekcji podnosi razem z nimi. nara

ciekawe,nie prubowałem ale jak wyjdę i o tym pomyœlę to sprawdzę.Co ciekawe to to że już się zastanawiałem właœnie nad tym że nie zawsze obraz jest dobry,czasem jakby się było pod wodš albo we mgle,ostatnio kilka dni temu gdy wyszłem to nie dostrzegałem księzyca a była pełnia,tylko jakaœ poœwiata była ,jakby œwiatło za mgłš a i budynek był jakby zamazany,zwykle widać doœć dokładnie ,nawet można rozróżnić jakie marki samochodów stojš na parkingu ,czasem widać palacza jak się kręci koło kotłowni.Ciekawe że tylko kilka razy przyszło mi do głowy by z budynku wyjœć przez drzwi i zejœć po schodach-zrobiłem tak ,nawet ruszałem nogami astralnymi tak jak się zchodzi po schodach,-poszedłem do innego budynku i wszedłem do innego mieszkania w którym jednak wszyscy spali,ale dostrzegałem ich głowy na jasnej poœcieli,wczeœniej nie wchodziłem do obcych mieszkań,zwykle latałem po okolicy a czasem bardzo daleko.Smieszne może ,ale opowiem co kiedyœ zrobiłem a mianowicie szukałem skarbów w tym stanie-latałem w gruncie w miejscu gdzie domniemałem że jest coœ zakopane,zleciałem w ten sposób ze cztery ary do głębokoœci dwu metrów ,ale nic tam nie widziałem,miejsce znajduje się tylko cztery kilometry od mego domu.Jeszcze coę dostrzegam w różnicy pewnych wyjœc -kiedy się wychodzi z ciała w poczuciu geometrycznej postaci człowieka to zwykle się wychodzi w naszš rzeczywistoœć i zwykle się lata po okolicy a czasem dalej ,ale kiedy się wychodzi w postaci bezgeometrycznej-czyli tylko inteligencji,która nie posiada jakiejkolwiek formy geometrycznej,to można się oddalać od ciała na kosmiczne odległoœci a najczęœciej wchodzi się w inne œwiaty,nie TU w nasz.W formie geometrycznego człowieka to ma się wrażenia dotykowe ,np. odczówam porowatoœć tynku kiedy się przycumuję do œciany jakiegoœ budynku.W jednym przypadku wyrażnie odczówałem przechodzenia przez szybę ,czulem jak jš mijam,co ciekawe to to że łatwiej jest przejœć przez œcianę ,-bo szyba [szkło] czasem przeszkadza-przynajmniej ja to zauważyłem.Szkło chyba ma jakieœ upożšdkowane ładunki/albo coœ innego,bo czasem musiałem się uchylać i przechodzić w miejscu gdzie jest kaloryfer,po prostu przechodziłem pod futrynš okiennš.Ale w sprawach teleportów ,aportów w znacznej większoœci to własnie sš przedmioty szklane ,-czyli coœ w tym chyba jest,ale nie wiem co. kurcze wstyd mi za ort. zatem sorki. pozdrówka

Opowiem coœ ciekawego,chodzi o jedno wyjœcie ,które było powodowane chęciš mojej zemsty odwetu czy jak to nazwać.Trzy miesišce temu ktoœ mnie skrzywdził w ochydny sposów,leżę sobie przed snem i rozmyœlam o mym przeœladowcy,rozmyœlam jak by go ukarać ,jak się zemœcić i w mej woli postanowiłem go odwiedzić w stanie OOBE.odziwo już po kilku chwilach udało się wyjœć z ciała [bez przygotowań],natychmiast poleciałem do jego domu jakieœ trzy kilometry,chodził po mieszkaniu dopadłem tego kogoœ zaczołem obkładać ,lecz on nie reagował,mimo to widziałem że jakaœ częœć jego osoby ,jakby ciało astralne mnie dostrzega,po prostu miałem œwiadomoœć że jednak coœ się dzieje.Po chwili ciało wcišgneło mnie zpowrotem,natychmiast zaczołem analizować jak i co się stało , w końcu zasnołem.Niestety osoba ta bardzo zachorowała a na mój widok było widać jej fizyczne cierpienie,ledwo szedł chodnikiem kiedy mnie zobaczył ,chwycił się za głowę-trzymał się obiema dłońmi za głowę ,jakby mu miała eksplodować ,ja w milczeniu poszedłem w swojš stronę ale dziœ mam œwiadomoœć że chyba jednak coœ się stało z tym goœciem ,chyba uszkodziłem jego aurę i musi sama dojœć do swego stanu a to może potrwać.Nie mam wyżutów bo uczyniono mi ochydę, nie widziałem go od tamtej pory,chyba choruje.Jak się przypadkiem dowiem -to powiem co z goœciem. znowu sorki za ort.-nie jestem mœciwy ,ale ten goœć to chodzšcy cynizm i jeszcze go dopadnę hmm [nektarem Bogów jest zemsta] czyli takie chwyty sš dozwolone?nam ludziom. wiem ,to nie po katolicku ale....cóż nikt nie jest ideałem.

Prawdopodobnie wykonałeœ wysokiej jakoœci atak psychiczny. Obe jest neutralne do czego go wykorzystasz twoja sprawa. Widelcem też można zabić, albo się pożywić. To co czynisz innym wróci do ciebie 10 razy, i temu goœciowi widać wróciło się. Czy tobie się wróci? Nie wiem.

ostatniej noy pomyœlałem że chcę bardzo wyjœć,po wyciszeniu zaczołem zpłycać oddech,po chwili ,może 5 minut miałem juz nieczucie ciała ,lecz drgań jeszcze nie było,nagle się zaczeło ,dżwięk wraz z jakby mikrodrganiami w obrębie głowy i klatki piersiowej,[czekam niech następuje sobie samo],leże spokojnie i czekam na wzmocniemie drgań i dżwięku.Będšc dziœ w pracy postanowiłem jak najtrafniej okreœlić ten dżwięk i wymyœliłem że jest podobny do szumu kiedy się smaży na patelni tłuszcz,np. ryby-tyle że bardzo intensywny jest ten dżwięk.Kiedy ten dżwięk nagle się urwie to znaczy że można się wysunšc z ciała ,ale nie zawsze bo można się zaczšć wysuwać z ciała wraz z tym dżwiękiem ,tylko trzeba się nauczyć rozróżniać apogeum tego dżwięku ,bo jeœli się nic nie pocznie to ten dżwięk zanika a po chwili zaczyna się taka fala ponownie,jesli natomiast weżmiemy oddech [rozmyœlnie] to następuje utrata tej fazy i trzeba zaczšć wszystko od poczštku.Zatem poczekałem az będzie cisza i nastšpiła -po prostu wstałem z ciała ,jak z pokrowca,znalazłem się w zaciemnionym pokoju obok swego ciała ,pomyœlałem że wybiorę się do tego goœcia co mi zadał ochydę ,ale nagle ciało wessało mnie zpowrotem,nic nie robiłem poczekałem znowu drgania [cišgle na bezdechu] i ponownie zaczołem się wysuwać z ciała ,ale tym razem coœ zabardzo się pospieszyłem i drgania się nagle zkończyły i zaczołem czuc swe ciało ,-zaniechałem dalszych prub.Było już po północy a ja wstaje o 4 ,zatem zasnołem. Nieczucie ciała to może nie jest łatwe ,ale jest warunkiem ważnym,którego nie można ominšć ,inaczej wyjœcie nawet się nie zacznie,momentem w którym mozna powiedzieć że nie czujemy ciała jest przedewszystkim nieczucie częœci tważy ostatnimi mięœniami ,które sš napięte sš własnie mięœnie tważy wraz z mięœniami powiek.Czujesz częœć głowy ale bez tważy-tego nie można nie rozróżnić ,to tak jakby nie było częœci tważopwej. cholera,- nie idę po słowniczek ort. bo tam juz œpiš,pewnie narobiłem byków całe stado. Nie znam możliwoœci wyjœc z ciała nie uzyskawszy wczeœniej bezdechu-bezdech to jeden ze œcisłych warunków bo dżwięk może być inny a czasem jest cisza lecz w 99,9% jest dżwięk ,szum albo œwist,pisk,czasem jakby odgłos ulewnego deszczu,zresztš podobny do dżwięku z patelni. œwist ,albo wysoki pisk to zwykle jest wyjœcie inne ,bez poczucia geometrycznego postaci,wtedy zwykle sie wychodzi -wchodzi w inne œwiaty,albo leci się bardzo daleko,nie ma się przodu ani tyłu -jest się polem w przestrzeni,jakby jest się przestrzeniš -tam jest najwięcej innych bytów,zwykle negatywnych ,ale nie zawsze negatywnych. dziœ znowu poczekam do bezdechu,ale opiłem się piwem i może się nic nie udać. acha -będšc zmęczonym fizycznie szybciej jest uzyskać OOBEa bedšc niewyspanym szybciej jest uzyskać OOBE dzienne-prubujšc w dzień się położyć itd. Kto ma doœwiadczenia z OOBE ten wie jak trudno o tym pisać ,ale musi dostrzec że chcę przekazać WAM wszystkie moje zpostrzeżenia i staram się je opisać bez upiękrzania , w miarę przybliżonymi okreœleniami ,które i tak tylko rysujš szkic OOBE. Uczcie się ,życie jest takie ubogie w doœwiadczenia duchowe ,,, a OOBE WAM ten brak NAPEWNO zrekompensuje z nawišzkš i daję głowę że każdy kto zazna œwiadomego OOBE zacznie zmieniać własny poglšd na to co się nazywa œmierciš fizycznš . Słowem to żal mi ludzi starszych ,którzy bojš się niby swej œmierci-oni sš ubodzy w zrozumienie zwykłej kolei rzeczy,, bo czy znasz kogoœ kto żyje od wieków w swym ciele ? idż na cmentarz popatrz ilu było przed nami,przed Tobš -oni tez się bali [nie wszyscy] ale nie musieli się bac tej niewiadomej,która jest wpisana w każde urodziny,każdego człowieka-biednego czy bogatego mšdrego czy głupca. Ostatnio coœ czytałem że jakiœ bardzo bogaty szlachcic cygański jest chory [ma raka] ten goœć ogłosił że daje 1 milion dolarów za każdy rok przedłużenia MU życia,daję ten przykład by WAM ukazać czym jest niezrozumienie fizycznej œmierci,ten facet to duchowy bankrut,-właœnie tacy ludzie bojš się zwykłej œmierci najbardziej a jeszcze trudniej im się z tym zwykłym faktem pogodzić ,mimo że wiedzš że nikt nie żyje wiecznie w swym ciele-bo chce żyć . Zatem przypominam -Słońce zgaœnie a TY będziesz ,bo taka jest Twoja moc, moc Twego ducha,-dosłownie!!!!! nara WAM i sorki za ort.

duch fajnie to opisujesz jak wychodzisz z ciała i z jaka łatwoscia to robisz. ja prawie co noc probuje ale nic mi nie wychodzi bo najczesciej poprostu zasypiam:/ A jak probowałem spłycac oddech to miałem wrazenie ze sie zaraz udusze i do głowy przychodziła mi mysl ze zaraz fikne i odruchowo swiadomie brałem głebeszy wdech i nic z tego nie wychodziło. Kolejne proby powodowały ze czułem sie coraz bardziej wyczerpany i dawałem sobie spokoj. No nic pozno juz wiec zbieram sie spac, ale jak zwykle z zamiarem wyskoczeina z ciała.

Ja znowusz mam problem z tym, ze nie moge rozluznic wlasnie twarzy. Bezdech tez sprawia mi trudnosci... ale dam rade! Hehe.

Duchu nie doczytałem chyba jednego z twoich wczeœniejszych postów, gdzie piszesz o szkle. A wiec mimo, że nie mam tylu wysypów projekcji co Ty to jakoœ uporałem się z różnymi problemami. Z szybami to miałem takie dziwne uczucie dotknšłem szyby potem zaczšłem na siłe pchać rękę. Cóż było to dziwne uczucie jakby. Ciężkš ręka przechodziła, tzn uczucie było takie (opisuje to dla tych, którzy tego jeszcze nie zaznali, Ty napewno wiesz o co chodzi) jakby przeciskać rękę przez warstw lodu tyle że bez uczucia zimna, a ten lód w momencie zastygał i dopasowywał się do kształtu dłoni, bšdŸ innej częœci ciała, lepiej tego nie moge opisać. No ale problem jak rozwišzałem. Otóż, gdzieœ wyczytałem, że trzeba się dopasować wibracjš, to akurat robiłem przy problemie przenikania przez œciany, Myœlałem wtedy, "chce się dopasować do wibracji tej œciany, czy chce wibrować na takim poziomie aby przeniknšć przez tš sciane. Wspomniany przezemnie wczeœniej Wiliam Bulhman używał podobnej techniki, w jego jak i w moim przypadku to się sprawdzało.

simon wpisy o 3 ^^, idz spac bo potem jestes wiecznie zmeczony

Heh, właœnie przez taki tryb życia nie można mieć obe :) . Kiedyœ jak jeszcze miałem modem, to godzina 18 wejœcie na godzinke :) i kładzenie się spać o normalnej porze. Czyli to bedzie przed północš przeważnie 22,23 i na obe nie mogłem narzekać, teraz to chodze kurcze miedzy 2, 5 spać. A taki z tego skutek że nie mam obe jak chodze tak spać.

nie jestes sam

Na to wyglšda, że nie :)

z cala pewnascia :)
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 183
Poprzednia strona | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | .. | 9 | 10 | Następna strona
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.