| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| Prawdziwych przyjaciuł poznaj się... | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 38 |
|
Jak to muwi przysłowie "Prawdziwych przyjaciól poznaje się w biedzie"
Tak sam mogę powiedzieć o was "PRZYJACIELE"
Pozdro dla Was za to że jestecie :) ----------------------------------->
Wasz ^^CUDAK^^
P.S. Tylko nie pomylcie że was kocham i płacze jak to piszę :)
|
|
|
Wiem, że jestem super :)))
Ale wzięłam to w tzw "łapki" bo to niestety nie mojego autorstwa...
ale idealnie oddaje to co mylę...
Zresztš dostałam ten wiersz własnie wczoraj od kogo...
na pożegnanie... z obawy przed... przywišzaniem? oswojeniem, zaufaniem?
Bo przyjań wišże... w tęsknotę przyjaznego ucisku, szczerego umiechu, ciepłego spojrzenia, troskliwej myli, oddanej pamięci... może nawet bardziej niż...
|
|
|
To bardzo przykre co napisalas. Nie zdawalam sobie sprawy z tego, ze tak moze byc.
Dlaczego ludzie boja sie uczuc ? Cos mi sie wydaje, ze niektorzy ludzie boja sie siebie i ludzi i dlatego odchodza. Wola zyc jak dzicy. Trudno !!!!
|
|
|
Czytałam kiedy piękne wiersze o przyjani..., pisałam sama..., mylałam... porównywałam z miłociš, znajomociš, zastanawiałam się nad różnicami...
Próbowałam znaleć definicję, cechy charakterystyczne, okrelić zwišzane z niš uczucia...
I tak sobie mylę, że mojš definicję przyjani można sprowadzić do jednego zdania:
"Dziękuję Ci, że jeste"
Pozdrawiam!!!
|
|
|
Nie Gosiu,
to nie chodzi o dzikoć...
To chodzi o blizny... Każde przykre dowiadczenie, zwłaszcza to zwišzane z zawiedzionym zaufaniem, pozostawia w człowieku głębokie blizny. Takie sytuacje jeli trwajš za długo lub powtarzajš się za często mogš podsunšć wniosek: "Nigdy więcej nie ufaj!" I wpada się w schemat, z którego trudno wyjć. Ale to nie jest dzikoć... to mechanizmy obronne. Każdy je ma.
Jak to mówił lis w "Małym Księciu" - "stajesz się odpowiedzialny na zawsze za to, co oswoiłe"...
Więc czym jest taka ucieczka? Mechanizmem obronnym przed ewentualnym brakiem odpowiedzialnoci i w konsekwencji rozczarowaniem. To wynik tego schematu: "Nigdy więcej nie ufaj!"...
Pozdrawiam
|
|
|
Przyjazn czesto skrywa czarne strony ludzkiej duszy.. Nie zawsze mozna rozpoznac przyjaciela szczerogo od nie szczerego.. Niestety.. często takie osoby wykorzystuja nasze zaufanie.. Mam taki problem. Przyajciel , ktory powienien pocieszac cieszy sie z Twojego nieszczescia.. Ale to doć skaplikowane by tu tak to opisac... Ale moge z dumš napisać, ze mam przyajciółke.. z ktorš łšczy mnie głebokš przyjażń juz od 17 lat.. Dobrze, ze sa czasem ludzie na ktorych mozna sie wesprzec.. no coż.. Swiat nie jest idealny..
|
|
|
Duzo ludzi narzuca sobie tematy tabu. Ludzie boja sie ujawniac swoje wnetrze. Wiem, ze bardzo wielu ludzi dzisiaj jest zwiazanych sekretami przez prace. Czlowiek, ktory nie moze byc 100% szczery nie moze byc przyjacielem. Niektorzy zdaja sobie sprawe z tego i dlatego boja sie tego przywiazania, bo wiedza, ze na dluzsza mete beda musieli zaczac oszukiwac. Nie chca byc podli.
|
|
|
"She gave a perfect strain in to my heart"
"Im so happy! Coz today i found my friends. In my head.
Im so ugly. But thats ok coz so are you!"
[%sig%]
|
|
|
Szczeroć jest podstawš przyjazni.. a przyjazn jest podstawš prawdziwego zwiazku.. jesli chodzi o relacje damsko- meskie :)
|
|
|
Jakiż to sympatyczny temat... :)
Tak sobie mylę, że przyjań nie zna granic miejsca i nawet czasu...
Tak sobie mylę, że pasujš do tego takie dwa wiersze... dla przyjaciela...
Ostatni mojego autorstwa... ;)
-------------------------------------------------
„Chmurkš drobnš nadcišgnę do Ciebie,
deszczem spłynę za oknem – na bruk,
i kropelkš zastukam w szybę,
i księżycem padnę do Twych nóg.
A więc, proszę, już nie smuć się więcej,
łzy z pobladłych policzków otrzyj,
tylko, kiedy przyjdzie mi odejć,
obróć na mnie Twoje dobre oczy.”
(Stanisław Dobrowolski – „Epilog”)
-------------------------------------------------
Będę złotym promykiem słońca biegnšcym na Twojej drodze
Będę lekkim powiewem wiatru tańczšcym w Twoich włosach
Będę ciepłš kroplš deszczu leniwie spływajšcš po Twoim czole
Będę jasnym płomieniem wiecy rozpalonym w Twoich oczach
Będę srebrnš powiatš księżyca wpadajšcš nocš przez Twoje okno
Będę dobrym duszkiem czuwajšcym nad spokojem Twoich powiek
Więc nie martw się kochanie... Będę Twoim Aniołem...
-------------------------------------------------
Buka :)))
|
|
|
Szczerze to ten 2' wiersz b ardziej mi się podoba :) Masz talent :)
pierwsze podsumowanie ktore mi sie nasuneło po przyczytaniu.. "Będe - więc nie martw sie" Ładne.. :):):)
|
|
|
aga
To prawda....jestem szczęciarš ! To chyba rekompensata :))))))
Ten wiersz oddaje głębię tej przyjani ! Autentycznie przyjani.....słowa od Przyjaciela !
- zamilknę
W nadziei prawdziwej miłoci
Głodny spragniony nienasycony
W labiryncie słów
Bólu złoci namiętnoci
Co nas do siebie przycišga
Co nas od siebie odpycha
Zamilknę, znajomoć skończy się
Gdy zapomnę jak się oddycha
|
|
|
Kiedy słyszałam.. ze przyjazn to jeden umysł w dwoch ciałach.. a miłoc to jedno serce w dwoch ciałach.. to chyba jest prawdš. :)
|
|
|
Faktem jest , ze bez przyjazni nie ma Miłoci.. ale miłoc to co więcej niz tylko przyjażn..
|
|
|
To chyba racja z tš przyjaniš i miłociš...
To chyba włanie przyjań decyduje o trwałoci...
Wg "Psychologii miłoci" Wojciszke
miłoć ma trzy składowe - intymnoć, namiętnoć i zaangazowanie...
przyjań za dwie - intymnoć i zaangazowanie...
Dla mnie intymnoć to radoć dzielenia się, a zaangażowanie wiernoć i swego rodzaju radosna obligacja...
Więc wg tego nardzo niedaleko jest przyjań i miłoć.
A jak już mam fankę (dziękuję MIDI) :)
to wyjmę z "szuflady" na wiatło dzienne jeszcze jeden mój wiersz... jeden z moich "ulubionych"...
TO ONA
Przyszła... Z poczštku taka niemiała.
Mocno skrywała co pod opuszczonymi rzęsami.
No proszę! – Tęczę, która nagle wymknęła się
Zwabiona blaskiem kolorowych skrzydeł motyli.
Chwilę stała... cichutko, jakby zawstydzona
Szczenięcš ucieczkš skrywanej tajemnicy.
Aż w końcu wygięła usta delikatnym umiechem.
I rozlała się... w myli... i w sercu... falš ciepła.
A potem rozemiała się, rozpiewała, roztańczyła.
Złotš niciš utkała promień zakochanego spojrzenia,
Przeszyła ciało dreszczem czułego dotyku. Jęknęła...
I rozpaliła żarem... pragnienie delikatnej pieszczoty.
Czy to miłoć?
Czuję jš jak leniwie płynie po policzku...
Łzš... brzemienna tęsknotš... „nigdy nie ustaje...”
To ona. To miłoć.
:)
|
|
|
Ten wiersz wzbudza we mnie goršce refleksje poniewaz ostatnio jestem w strasnzym dole uczuciowym.. i wzruszam sie czesto. Kolejny piekny wiersz.. Naprawde ciepły..
|
|
|
aga
Słowa czasem głebiej oddadzš istote miłoci :)))
Midi
Te myli , myli - kłębišce sie - daj im odpoczšć....:)))
Wiem ,że nie jest to łatwe....dobrze wiem !
Pozdrawiam Was :)))
|
|
|
Midi,
apropos tamtego mojego wiersza "Będę Twoim Aniołem" chciałam dopowiedzieć...
Twoje skojarzenie było - "Będę - więc nie martw się"... i było całkiem poprawne... :)
Ale dlaczego napisałam dwa wiersze, co je łšczy - Dobrowolskiego i mój... dlaczego je razem kojarzę...
Bo mówiš o niemiertelnej przyjani, o tym, że:
- nawet jak odejdę - to będę...
- nawet jak mnie nie będzie fizycznie przy Tobie - to będę...
- nawet jak nie będziesz czuł mojej obecnoci - to ja i tak będę...
bo będę we wszystkim co Cię otacza i póki to jest to być nie przestanę,
a jak to zniknie... - to będę... bo chcę się Tobš opiekować i dlatego zawsze będę
i chciałabym żeby o tym pamiętał... a jak zapomnisz... to co... bo i tak będę...
Pozdrawiam!
|
|
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 38 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |