Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Fale duchowe w materii
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 48

Dostalam taki ciekawy wywod : Niedługo nowoczesna nauka będzie miała zaszczyt odkryć istnienie fal duchowych w całoœci czšstek materialnych. To właœnie zburzy wszystkie koncepcje religijne. Te naukowe odkrycia zachwiejš również wszystkimi koncepcjami materialnymi zrodzonymi głównie z rozwoju fizyki w dwóch ostatnich wiekach. Niegdyœ bano się sił natury uważajšc, że uzewnętrzniajš się one, by wyrazić gniew Boga. Współczesna fizyka przywróciła we wszystkim porzšdek, ale poszła za daleko, ponieważ zapomniała po częœci o miłoœci jako celu wszystkich poszukiwań. Nauka i mistyka zostanie zespolona i dojdzie razem do jeszcze innych koncepcji i do wyjaœnienia natury Boga. Nowatorska fizyka, przez nieskończenie drobiazgowe badania, osišgnie największe rezultaty - odkrycie czšsteczek duchowych zawartych w czšsteczkach materialnych, które sš również siłš grawitacji. Na ogół ludzie utożsamiajš grawitację z przycišganiem ziemskim. Nic bardziej mylnego. Przycišganie ziemskie jest jednym z efektów istnienia grawitacji. Tak, jak pršd elektryczny jest przejawem istnienia pól elektromagnetycznych, tak przycišganie ziemskie jest najbardziej powszechnym i odczuwalnym efektem działania grawitacji. Koœciół nie powinien przeciwstawiać się badaczom pragnšcym zgłębić tajemnice, do których tak się przywišzał, a których wytłumaczenie wniesie do Niego ożywienie i nada mu większe znaczenie. Ludzkoœć nie jest w stanie dobrze wypełnić zadania powierzonego jej przez Boga, jeżeli oddali się od wiary. By działać, konieczna jest motywacja. By dobrze poprowadzić swe życie na Ziemi, musimy wiedzieć, że na końcu naszej drogi jest Bóg. Wszystko staje się wyraŸniejsze i łatwiejsze do zniesienia, gdy zrozumiemy, że nasze istnienia, szczęœliwe czy nieszczęœliwe, majš jeden cel: doprowadzić nas do komunii z Bogiem Zdšżamy wszyscy do zjednoczenia filozofii, nauki i religii. Zdšżamy do takiego poziomu życia, który będzie wszystkim dostępny, do eliminacji nędzy i głodu istniejšcych w różnych częœciach naszego œwiata. Zdšżamy do zjednoczenia ludzkoœci, które dokona się mimo wielu problemów. Ci, którzy majš, jakie takie pojęcie o fizyce, wiedzš, że energia nie przepada, ale się przeistacza. Bóg jest energiš, a jest to olbrzymia i bardzo niezwykła siła energetyczna. Siła ta utworzona jest z bardzo szczególnych, nieznanych ziemi fal. Posiadajš one niezwykłš zdolnoœć inteligentnego myœlenia: rozumujš, tworzš i stworzyły materię. Nie wiemy, skšd te fale pochodzš, ani w jaki sposób się tworzš. Wiemy tylko, że Bóg jest ich Ÿródłem. One sš infrastrukturš Wszechœwiata i będš istnieć bez końca. Wiele zamieszkałych œwiatów zniknie. Galaktyki będš powstawać i gasnšć, ale siła twórcza pozostanie. Istnieje więc niewštpliwie myœlšca wola, która rzšdzi Wszechœwiatem, wola, bez której nie bylibyœmy absolutnie bezpieczni, ponieważ ten cudowny porzšdek stworzony wyłšcznie przez naturę mógłby się załamać w każdej chwili. Ta myœlšca wola, która przyczyniła się do stworzenia Wszechœwiata i która go utrzymuje, jest tš uniwersalnš siłš falowš i kwantowš, która pozwala nam żyć na obracajšcym się bez przerwy globie, w uporzšdkowanym systemie galaktyk, w cišgłym ruchu. Siły grawitacyjne, elektromagnetyczne i nuklearne, które wydajš się rzšdzić razem tym wszystkim od mikrokosmosu do makrokosmosu sš tylko manifestacjami czy też wyobrażeniami tej siły duchowej, która służy zarazem jako podstawa i kierowca, podpora i generator wszystkich znanych fal wypełniajšcych Kosmos. Gdyby siła ta zniknęła, wszystko by runęło. To ona stworzyła materię i przeobraziła jš w życie organiczne. Ważne jest, by religia odnawiała się ponieważ ma ona ogromnš rolę do odegrania w przybliżeniu ludzkoœci do Boga. Nie trzeba, by duchowni wstydzili się błędów. Ich obowišzkiem jest widzieć wyraŸniej i walczyć z bezwładnoœciš przeciwstawiajšcš się każdej ewolucji. Powinniœmy iœć w kierunku otwartej Miłoœci jakš pokazał nam Jezus. Nie zakrywajšc twarzy. Nauka i religia w gruncie rzeczy jest tš samš dziedzinš i ma te same cele. Wystarczy, aby naukowcy i duchowni chcieli to zrozumieć i by podjęli wspólnš pracę na rzecz poznania Wszechœwiata, Duszy i Boga. Sš obecnie dokonywane prace naukowe, prowadzšce w końcu do odkrycia struktur kwantowych energii duchowej występujšcej wszędzie, w materii ożywionej i w materii wydajšcej się biernš. Wszystko jest ruchem, wszystko się porusza, z większš lub mniejszš energiš, niezależnie od tego, czy chodzi o elementy stałe, płynne czy gazowe. Ten niekończšcy się ruch jest dyrygowany przez ducha. Ruch ten jest, więc jednoczeœnie dozowany i osišga swojš największš złożonoœć i największš efektywnoœć w kompozycji duszy ludzkiej. Jakaż zadziwiajšca jest organizacja tej duchowej siły, która wszystkiego strzeże. Cybernetyka materialna przyczyni się do odkrycia nadzwyczajnej cybernetyki fal niebiańskich. Wszystko się wyjaœni, wszystko stanie się zrozumiałe, wszystkie tajemnice stworzenia życia i œmierci zostanš wytłumaczone. Zostanie to objawione przez naukę i mistyków. Przyjdzie taki dzień, że nikt nie będzie przeczył istnieniu ducha, to znaczy Boga! Życzmy sobie, abyœmy to zrozumieli, zanim nauka nam wszystko wyjaœni. Życie ziemskie bez perspektywy innego życia w "niebie" nie ma bowiem sensu. Nasze ciała sš wypełnione tym niewidzialnym œwiatłem duchowym. Nie tylko sš wypełnione, ale także ukształtowane przez wielkš iloœć kwantów, które w sobie zawierajš. Wszystkie te kwanty duchowe ożywiajš kwanty materialne ciała fizycznego i oddzielajš się w chwili œmierci, by uformować ciało duchowe (szczególnie wszystkie te, tworzšce geny chromosomów naszych komórek). Pozostajš one połšczone z Siłš Matkš, przez te fale szczególnej energii, odpowiadajšce Duchowi Œwiętemu, który je ożywia zasilajšc ich wibracje. Fale główne Siły Matki (Boga) sš falami myœlšcymi, mogšcymi się organizować i sš one poczštkiem całego Wszechœwiata i także naszych dusz. Niezaprzeczalnym jest, że cała materia została stworzona przez tę Siłę Duchowš, która była obecna w "chwili zerowej" œwiatów. Od kwanta ducha przyłšczonego do fal duchowych powstały poczštkowo wolne neutrony, potem protony i elektrony, grawitacja, itd. Aż do powstania galaktyk i wszystkich systemów Słonecznych i zamieszkanych ziem. Jaka będzie reakcja Koœcioła, gdy fizycy odkryjš ciało duchowe, gdy zrozumiejš, kto jest Bogiem? Jakich argumentów Koœciół użyje, by podważyć wyjaœnione w sposób naukowy tajemnice, na które Biblia nie daje odpowiedzi? Naukowcy ci będš zmuszeni do obrony swych odkryć w pierwszej kolejnoœci przed sobie równymi. Będzie to ich pierwszy egzamin. Wiara będzie ich wspomagać tak, jak wspomagała pierwszych męczenników w czasie powstania Koœcioła Chrzeœcijańskiego, a œwiadomoœć, iż dokonali wspaniałego odkrycia, da im pewnoœć siebie. Racjonalne myœlenie nie powinno dopuœcić do błędów doktrynalnych. Nie musimy zgadzać się ze wszystkim, o czym mówiš teologie, ale też nie znaczy to, że musimy wszystko negować. Zmierzamy ku całkowitej przemianie nauki i religii. Dlatego też konieczne jest, byœmy umieli zaaprobować nowe koncepcje naukowe i religijne. Nauka i religia pozostanš ze sobš w œcisłym zwišzku; nauka stanie się religijna, a religia naukowa. Wszyscy powinniœmy skoncentrować się na przyszłoœci, w której to ma nastšpić powyższe zjednoczenie, a o realizację którego, prosi nas Wszechwładna Siła. Cała ludzkoœć będzie uczestniczyć w tej przemianie. Działanie ducha w materii odkryjš w przyszłoœci wierzšcy fizycy. Katolicy już realizujš tę jednoœć, która dla pozostałych będzie zrozumiała o wiele póŸniej. Kto jest Bogiem? Gdzie On jest? Jak okreœlić Jego siłę? To właœnie nauka da odpowiedzi na te pytania. Fakt, że duch odgrywa ogromnš rolę w życiu czšsteczek, spowoduje, że uczeni dokonajš nowego odkrycia; Bóg jest wszędzie jest to pole szczególnych sił, obdarzonych inteligencjš i twórczš mocš. Pole, które myœli, organizuje i utrzymuje przy życiu całš materię od minerałów do człowieka; pole podtrzymujšce cały Wszechœwiat w sposób zapewniajšcy równowagę wszystkiego, co Go tworzy. Fakt istnienia ciała duchowego zostanie zaakceptowany przez większoœć duchownych, którzy zrozumiejš, że "przejœcie" z Ziemi do Niewidzialnoœci jest błyskawiczne, że życie trwa nadal bez żadnej przerwy, że dusza nie umiera. Zburzy to dawne koncepcje duszy œpišcej i oczekujšcej łaski Sšdu Ostatecznego. Często zdarza się, iż księża wygłaszajšcy homilie w czasie pogrzebu, przypominajš słowa œw. Tomasza z Akwinu, który głosił, że po œmierci ciała materialnego następuje szczęœliwe, promieniste życie. Chrystus po trzech dniach ukazywał się uczniom w duchowym ciele. To samo dzieje się z duszami zaraz po œmierci ciała fizycznego. Cóż może być większym pocieszeniem dla najbliższych, pogršżonych w smutku, jak nie fakt, że zmarły, którego opłakujš, będzie żył wiecznie. Tak dzieje się naprawdę; jego dusza, która opuœciła ciało materialne, przechodzi do niebiańskiej egzystencji, o ile zmarły dobrze prowadził swoje życie na Ziemi. Z nadziejš czekajmy na naukowe badania, które stwierdzš istnienie podwójnoœci ciała fizycznego. To ciało duchowe jest motorem, ono podtrzymuje ciało fizyczne, istniało przed nim i będzie żyć wiecznie. Dzięki rozwojowi nauki i religii rozpowszechni się na Ziemi klimat miłoœci, który króluje w Cywilizacji Niebiańskiej. Jednoczeœnie, w końcu zjednoczona nauka i religia poprowadzš ludzkoœć do jej przeznaczenia, czyli do ery pokoju przewidzianego przez Wszechwładnš Siłę - Boga. Gdy religia zaaprobuje odkrycia naukowe, a nauka doktryny religijne, wówczas, nastšpi koniec naszej długiej drogi wiodšcej przez niepokój i przemoc. Będzie to Niebo na Ziemi, całkowita jednoœć Œwiata duchowego i ziemskiego. I spełnia się słowa Jezusa: ”Królestwo Boże jest poœrodku was”. I uwierzš księża oraz naukowcy w słowa œw. Pawła, że: „Bóg będzie wszystkim we wszystkich”. Pewnego dnia okaże się to prawdš, jak mówi dalej Pismo œw.: „Bo w Nim żyjemy, poruszamy się i jesteœmy, jak też powiedzieli niektórzy z waszych poetów: Jesteœmy bowiem z Jego rodu. (Dzieje Apost. 17:28, Biblia Tysišclecia) Esencjš wszystkiego jest Boskie œwiatło, tzn. miłoœć skierowana na jakiœ cel. Rdzeniem każdego kamienia, każdego metalu jest œwiatło. Musisz dany metal tylko wyczyœcić albo oszlifować i szlachetne kamienie już zaczynajš iskrzyć. Iskrzš dlatego, że jest w nich œwiatło. Gdyby go nie było połknęłyby œwiatło pochodzšce z zewnštrz i by nie błyszczały. Podstawowš strukturš wszystkiego, absolutnie wszystkiego co widzisz na Ziemi, jest œwiatło. Dlatego tak łatwo œwiętym przychodziło cokolwiek przemienić, albo materializować to, co chcieli. Mieli dosłownie œwiatło w dłoni. Œwiatło stwarzało to, co oni chcieli, nie było innego wyjœcia. Miej to wszystko na uwadze, gdy wchodzisz w œwiadomoœć ciała, lub gdy w niej jesteœ. Jesteœ œwiatłem. Dlatego nie jesteœ ciałem. Ono przemija. Ty nie. Twoje ciało nie przetrwa œmierci. Ty natomiast nie utracisz nic. Szanuj, ochraniaj, pielęgnuj swoje ciało. Ale identyfikuj się z tym, czym faktycznie jesteœ: Nieograniczonym œwiatłem, esencjš wszystkiego co widzisz, i co jeszcze zobaczysz - nie tylko fizycznymi oczami.

To już wiem kogo denerwowały moje wypowiedzi!:p Jakaœ obsesja? [%sig%]

Damian K., tego się po tobie spodziewałem. Walnšłem w stół, ...... A propo, nie ma ani jednej twojej wypowiedzi w tym wštku odnoœnie meritum, więc uznaję twojš wypowiedŸ za krótkotrwałš niepoczytalnoœć. Denerwujšce jest to, co ty piszesz. Goska, skšd sš te "rewelacje" otwierajšce - podaj link ? Pa !

wyckret? jeœli myœlisz o mnie, to Ÿle myœlisz, jakoœ nigdy mnie nie denerwowałeœ. Chyba że coœ przegapiłem, ale chyba nigdy nie mówiłem że mnie denerwujesz... [%sig%]

wszyscy z tego forum znalezlismy sie tu nieprzypadkowo...jednakze poprzez niepoprzerabiane lekcje z reguly dlatego niepoprzerabiane bo kazdy uznal juz swa edukacje i poglady za kompletne i wystarczajace...stoimy w martwym punkcie. Nie ma solidarnosci, nie ma dialogu gdy nie ma akceptacji dla kazdego uczestnika bez wyjatku! Nawet jesli bardzo zaboli zarzut postawiony warto uwierzcie mi spojrzec na to z punktu widzenia tego ktory wbija szpilke..co najwyzej mozemy sie tylko czegos nowego nauczyc o sobie, spojrzec w glab siebie oczyma patrzacego...moze sie myli i wtedy delikatnie wyjasnic swoje stanowisko..zawsze warto..poszerza to percepcje..a moze ma racje..tylko tak dotkliwie wytyka?? Przeszlam to juz z jednym uczestnikiem tego forum-bardzo mnie zszargal i moje zapatrywania - ale coz mial racje - nie obnioslam sie duma i pycha-przeciwnie-postanowilam zajrzec w siebie dlaczego tak mnie krytykuje a ja siebie widze jak swietš na oltarzu. Na razie tylko czytam co tu sie dzieje - nie smiem pisac..bo za malo mam wiedzy..ucze sie siebie...nie wiem czy uda mi sie zglebic siebie..a co dopiero poznac niepoznanš prawde? Zeby moc ruszyc na odkrywanie prawdy odkrywanie i spotkanie Boga..trzeba by pokory i znajomosci swego wnetrza. Coz niestety gdy jednak wciaz dajemy sie prowokowac i popadamy w gniew gdy nas szargaja..za daleko sie nie posuwamy do przodu... Apeluje tu tym wynurzeniem wlasnym po dlugim czasie nie pisania do tych wszystkich mšdrych ludzi moim zdaniem..wszystkich bez wyjatku..bardzo roznych ale w roznorodnosci sila czlowieka..ktorzy tu pisza..aby nie pisac tylko po to zeby dac ujscie gniewnym emocjom..wysmiewac i czuc chwilowa przewage..lepiej powstrzymac gniew -los i tak sam zalatwia sprawy-nie potrzebuje samosšdow morality show... Jestem pewna ze tu tylko o ton wypowiedzi sie tak wszyscy nabzdyczajš... nie o to kto jakiego radia slucha, czy ma w swoim berecie antenke czy guzik...kazdy chce sojuszu...ale prawda to nie ta ktora glosi pochlebca, tylko ta ktora boli i ktorš serwuje krytyk - bo pochlebca zamydla oczy - krytyk otwiera... Inaczej czyta sie wypowiedzi kogos kogo sie lubi (wtedy wylapujemy plusy i zgodnosci z naszym postrzeganiem) inaczej kogos kto pisze ostro i dobitnie (wtedy boli..bo prawda boli...umysl nie chce zmian..podswiadomosc lubi otaczac sie maskami)...i wtedy sie burzymy. Tez sie burze cale zycie i caly czas..nie mniej jednak slepa nie jestem i siebie nie oszukuje. Dlatego prosze przeczytajcie to co pisze Ufita jeszcze raz..a dostrzezecie ze nie chce zwady tylko obral takš metode ..takie ma poglady..taka drogš kroczy. To ta sama droga nas wszystkich PS. Moze to i kolejny belkot..nie bede go jednak korygowac..skoro juz zaczelam to wysylam...moze ktos zrouzumie po co to robie.Pozdrawiam wszystkich bez wyjatku mocno i goršco. Beata

Dzięki za tš szpilkę, już jestem jak fakir - cały w igłach i odporny na ból.

Aha zatem tu pewnie rozchodzi się o kogoœ innego. Nieważne. Œmiejmy się. [%sig%]

Dostalam to w liscie na stronie jakiejs gazety, ale linku zdjac nie moge. Moge to wyslac tak jak to jest. Napisz, to Ci wysle : maryla@iinet.net.au

Gosiu! To przeciez takie PROSTE......i logiczne..... Juz 2o lat temu niektórzy ksieza katoliccy mowili o tym....Nie poznamy natury BOGA, ( jakkolwiek, ktokolwiek GO sobie wyobraza), ale czyz musimy? Natomiast nie da sie zaprzeczyć, ze nauka coraz bardziej udowadnia nam, ze ON jest....Wierzšcych nie trzeba przekonywać, niewierzšcy zaœ maja okazje do zastanowienia sie. Nie sšdzę by to zachwiało religiami...Wystarczy przeczytać kilka ksišzek fizyka, astronoma i Jezuity ks. Michała Hellera.... To moze byc trudne do przełknięcia przez tzw nurt "wiary ludycznej", ale to dobrze..... Nie wszyscy muszš wiedzieć o najnowszych koncepcjach z dziedziny filozofii fizyki. (to nowa dziedzina nauki, próbujšca własnie wyjaœnić to, co trudne jest do zaakceptowania i zrozumienia, np przeze mnie:))))) ). Beato, pozdrawiam. Nauczyc sie słuchać drugiego czlowieka, to trudna sztuka, ktorej uczymy sie całe zycie..... Niestety, zbyt często wpadamy w schemat, który nas ogranicza, ale daje tez nam poczucie bezpieczeństwa. Trzeba odwagi, by wyjœc poza schemat, posluchac bliŸniego, i pomysleć. Nie trzeba sie z Nim zgadzac, ale warto wiedziec, jak i co myœlš inni.....

Nauka chce teraz zalatwic wszystko !!!! Nauce sie wydaje, ze jest nieograniczona. Nauka szuka, doswiadcza i klamie !!! Zawsze byla jej taka rola. Nauka raz cos oglasza, a za chwile temu zaprzecza, lub sie nic nie odzywa i klamstwo zostaje wsrod ludzi. Kazdy czlowiek musi myslec sam. Nie wolno czekac na nauke i trzeba bardzo ostroznie z wiedzy naukowej korzystac. Czlowiekowi do zycia nie sa potrzebne odkrycia naukowe !!!!! Nie powinien wiec sie nimi przejmowac i na nie czekac.

Chcesz, by naukowcy zostali bez pracy?????? :)))))))))))))))))))))))))))) Po to sš, by dršżyć, badać, pytać i szukać odpowiedzi..... Zauważ, ze to inni ludzie znajdujš póŸniej zastosowanie odkryć naukowych... Jak jesteœ na coœ chora i idziesz do lekarza, dostajesz lekarstwa, czyli korzystasz ze zdobyczy nauki..... Ja bym był ostrozny z mowieniem, ze odkrycia naukowe sš mi do zycia niepotrzebne.....:) Pozdrawiam...... :)

A propos myœlenia, to niektórzy bojš się myœleć (to może być grzech). Można się samemu "zdeprawować". Poza tym można stracić swojš "wiarę" - bezpieczniej jest atakować. Prawda Ufita?

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

To nie ten wštek, panie D.W. Coœ się panu pomerdało. Goska, nauka jest neutralna. Jest pewnš formš szukania prawdy, formš sztuki, formš poznania Boga. Dawni naukowcy w większoœci byli wierzšcy. To komunizm i materializm zaprzęgły naukowców do znalezienia dowodu na nieistnienie Boga(bez powodzenia). Pamiętaj, iż Bóg powiedział : "czyńcie sobie Ziemię poddanš". To nic innego jak rozwój nauki i techniki. Utrzymanie dużej liczby ludnoœci nie jest możliwe bez nauki i techniki. Jednak nauka i technika może pracować na rzecz dobra i zła. Od ludzi to zależy. Ta sama nauka może człowiekowi ratować życie i może go życia pozbawić. Zło zawsze jest w nas i naszych wyborach, a nie w œwiecie. Pozdrawiam i zachęcam do rozważnego korzystania ze zdobyczy nauki

Ufita, a ja Cie zachecam do mowienia swoimi slowami. Takie zaslyszane slogany jak - "Czyncie sobie ziemie poddana" nie uchodza takiemu myslicielowi jak Ty. Zeby tylko z tego poddanstwa nie zostala kupa gruzow !!!! Skad Ty wiesz, co Bog powiedzial, czy czego Bog chce ????

Wiem, bo jak masz czyste serce, to słyszysz głos Boga. Tylko posłuchaj, chciej posłuchać.

A może głos, który "słyszysz" nie jest głosem Boga. Masz czyste serce i intencje?

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Ufito Ty mnie namawiasz do prawdziwej schizofrenii !!!!

Hmm.. Twoj wywod Gosiu niesamowicie przypomina mi moja wizje, ktora malem juz spory czas temu, kiedy doszedlem do identycznego wniosku.. prawie jakbym czytal to, co wowczas objawialo mi sie w moich myslach.. az mnie ciarki przeszly powiem szczerze ;D ale cieszy mnie to. :)

Zapraszam wszystkich forumowiczów na nowe forum! http://apokalipsy.fora.pl/ Przepraszam za tę reklame ale nie wiem jak inaczej wylansować forum :( Forum jest bez spamu, głupich tematów itp. jest poœwięcone zjawiskom paranormalnym i roku 2012, obowišzuje wolnoœć słowa, admin poprostu będzie andzorowšł takie rzeczy jak przekleństwa itp. Jeœli kogoœ tym postem zdenerwowałem to bardzo przepraszam i proszę o przemilczenie... :) Jeszcze raz serdecznie zapraszam na NOWE FORUM WWW.APOKALIPSY.FORA.PL

Gosia do schizofreni to ciebie namawiać nie trzeba :-P [%sig%]

Damian K. Ciebie tez nie trzeba namawiac. Jestes bardzo monotematyczny. Masz jakis klik w glowie. Ja rozumiem, ze tego nie widzisz, bo jestes chory !!!!
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 48
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.