|
|
Witajcie, z przyjemnociš czytam Wasze tajemne przeżycia i opowieci, nie chcšc być w tyle przytoczę Wam historię opowiedzianš mi przez kuzynkę.
Kuzynka mieszka i pracuje we Włoszech a jej pracodawca, z którym jest zaprzyjaniona (oraz z jego rodzinš) pewnego dnia opowiada jej frapujšcš historię.
Pewnego dnia, do drzwi ich domu zapukał ksišdz, proszšc o posiłek i schronienie.
Twierdził, iż przyjechał do Watykanu, jednak jest za póno, aby tam się udać.
Tak jedna noc przeobraziła się w kilka dni, jednak ksišdz zaskarbił sobie przyjań wszystkich domowników. Wyniósł się wreszcie, jednak cały czas odwiedzał ich. Przy każdej rozmowie twierdził, że na stałe rezyduje w Watykanie. Zażyłoć była już tak duża, że ów ksišdz zaczšł przynosić prezenty, to chustę dla córki to jaki bibelocik....
Szczególnie zaskarbił sobie przyjażń męża córki, obdażajšc go oczywicie prazentami, pieniędzmi itp. i pewnego dnia znikšł. Wtedy zaczęły dziać się dziwne historie córka chciała popełnić samobójstwo, jej mšż prawie zwariował i za wszelkš cenę chciał odejć (tutaj były inne hard core, o których nawet nie piszę), jednak wszystko powišzano z osobš księdza. Natychmiast wyrzucili wszystkie prezenty, spalili ubrania i pociel ............. cały koszmar minšł w cišgu jednego dnia.
Chcšc się upewnić sprawdzili w Watykanie, czy ten ksišdz tam jest, kto to jest?
Jednak nigdy go tam nie było i nikt o nim nie słyszal.............
Od innych wiem, że tego typu historie sš tam nagminne, może Wy co słyszelicie?
|