Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Nieśmiertelność
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 42

Moim zdanie to tylko kwestia czasu żeby można poprzez manipulacje kodem dna przedłużyć życie ludzkie do nieskończonoœci. Organizm ma takie możliwoœci. Jak myœlicie jaki by to mogło mieć wpływ na ludzkoœć, czy wy chcielibyœcie żyć wiecznie?

Potęga do kopania węgla... [%sig%]

Organizm może na staroœć sie uotporni ale na kule w łeb niebardzo... ludzie będš gineli tylko w wypadkach a coorobyi staroœć zostanš zapomniane.

Ćwiczenia na nieœmiertelnoœć dla Kobietek hehe :P http://www.semtex.pl/img/image001.gif http://www.semtex.pl/img/image002.gif http://www.semtex.pl/img/image003.gif http://www.semtex.pl/img/image004.gif Zestaw Ćwiczeń Opracował Instytut Badań nad Nieœmiertelnoœciš , w Tybecie . Guru Buru hehe

Sorry ale mnie te ekhm...kobiety(?) wkurzajš....

Hehe Takie ćwiczenia powinny być obowišzkowe ]:-> [%sig%]

Wkurzajš a co ty muzułmanin czy jakiœ ..... nieznam sie na tych homosterowcach Mnie wręcz rozgrzewajš :DDD Wracajšc do tematu , z takimi paniami czemu nie :DDD Człowiek dużo by sie nauczył i byłby mšdrzejszy i ogólnie fajna sprawa A jakby sie znudzilo? Stary a co to nie próbowales projekcji? A pomyœl sobie ile takich poziomów mże istnieć. A wracajšc na Ziemie ile jest na niej kobiet? Ile możliwoœci? I tylko jedno zastrzeżenie - WIECZNIE MŁODY- staruchem ? po co ? Chyba tylko by narzekac Ogólnie nieœmiertelnoœć to troche za długo ale tak 2000 lat czemu nie Pozior.

niekturym to by te 2000 lat nie wystarczyło, najlepszym wyjœciem była by nieœmiertelnoœć z możliwoœciš autodestrukcji zależnej od naszej woli .

Dziwie się że niektórzy œmiš wštpić w to że człowiek może żyć 500, czy 1000 lat. I oczywiœcie wyglšdajšc cały czas młodo - w wieku w którym będziesz uważał za stosowne nie starzeć się, zgłoszasz się do kliniki robiš ci mały zabieg trwajšcy 5 minut i już nigdy się nie starzejesz i w konsekwencji nie umierasz. Ja uważam że to już jest w naszym zasięgu, a to że się o tym nie pisze... - temat na kolejnš teorię spiskowš. Wy chyba nie rozumiecie czym jest DNA, to jest brama do raju, już wiemy jak ona wyglšda i jak działa teraz poszukujemy klucza i wszystko stanie przed nami otworem. Ja chętnie bym został nieœmiertelny, bo niestety nie wierze że po œmierci przywita mnie dziadek z brodš, lub koleœ z widłami i beczkš smoły. Wolę się trzymać tego co mam tu, nie jest to wiele ale dla mnie wystarczajšco dużo. Niepotrzebuję krainy wiecznego szczęœcia, bo co ja bym tam u licha robił?? Spróbujcie sobie wyobrazić lepsze życie niż to tu na ziemi, dla mnie nie ma takiego. W sumie gdybym miał wybierać między istnieniem boga i nieba, a byciem nieœmiertelnym to wolę być nieœmiertelny, po co mi bóg który i tak nic nie robi poza obserwowaniem.

Zauważcie ten kto kończy dyskusję ten ma rację dlatego bęzie pierwszy wœród tych których umiłuję.

szuineg A gdybyœ miał żyć w cišgłym znoju i trudzie? Któregoœ dnia pomyœlałbyœ dajmy na to, mam doœć - ale nic z tego, dalej musisz cišgnšć ten wózek. Fajnie być nieœmiertelnym, wiecznie młodym gdy raj na ziemi jest , gdzie nie ma bólu, rozpaczy, strachu itp. Ale jesli musisz zyć według praw , które Tobie ktoż narzuca? jesli chcesz nakarmic swoja rodzinę a nie masz czym? Popatrz dookoła i zapytaj sie tych, którzy codziennie walczš - autentycznie walcza o przetrwanie - chyba,że wokół Ciebie takich ludzi nie ma. Ja się nie boję, mam takie odczucie , wewnętrzne przekonanie , że to życie na ziemi jest preludium do czegoœ o wiele wspanialszego. To prawda,że nieznane, niezbadane nas przeraża - to zrozumiałe , że przychodzš myœli, pytanie - a jeœli nie ma nic? Powtórzę się zatem ....jeœli jest pragnnienie - to jest też i woda ! :)

Ja bym chciuał wybrać moment w którym odejde. Pozałatwiam wszystko co było do zrobinia w moim życiu a potem koniec. [%sig%]

Doro, pozwól patrzeć Szuinegowi przez jego własny pryzmat postrzegania œwiata. Czytałam już wczeœniej, inne wypowiedzi Szuinegena i mam przez to wrażenie, że wiem co miał na myœli piszšc, że woli się trzymać tego co ma zamiast wierzyć w "krainę wiecznego szczęœcia". I mimo, że mam inne poglady niż on na temat modyfikacji DNA jako drogi do nieœmiertelnoœci i przez to wiecznej szczęœliwoœci - to akurat postawa Szuinega, którš od jakiegoœ czasu zauważam, ogólnie mi się podoba. Podejœcie ludzi do życia jest jak eksperyment ze szklankš wody - jeden powie "nie ma już pół szklanki wody", inny "jest jeszcze pół szklanki wody". A to przecież ta sama szklanka z wodš... Ty się nie obawiasz œmierci, Szuinegen nie obawia się życia... Czy jest coœ złego w tych postawach? Sš po prostu różne... tak samo jak mogš być różne pragnienia każdego z nas... Pozdrawiam

aga Moim zamiarem nie jest " zmieniać pryzmat postrzegania œwiata" u kogokolwiek . Zadałam tylko kilka pytań niekoniecznie odnoszšcych sie do szuinega. Wielu ludzi kocha życie ze wszelkimi jego " urokami" i każdy chce żyć jak najdłużej - być może i wiecznie. To czego tu doœwiadczamy i jest nam znane - nie stanowi żadnej zagadki, nie prowokuje do pytań w sensie samego życia. Nie znajšc natomiast " tego drugiego" po przejœciu granicy , nie mamy œwiadomoœci poznania - które daje większe szczęœcie i zadowolenie, więcej miłoœci i jednoœci. Ja się nie obawiam ani œmierci , ani życia. Co prawda życie tu na ziemi z wszelkimi jego atrybutami, możliwoœciami jest jak " ta szklanka" , w zależnoœci jakim okiem na niš spoglšdasz, co bardziej przemawia. To co znamy - przyjmujemy , to czego nie znamy powoduje nasz sceptycyzm i czasem odrzucenie z góry. Pozdrawiam

Nie chciałbym żyć wiecznie! myœle że 70-90 lat to i tak dużo. Trzeba mieć rodzine dzieci, wychować następne pokolenie żeby im żyło się lepiej i odejœć

tylko ci którzy kochajš życie ponad wszystko mogš zasmakować raju, bo jeżeli ktoœ mówi że niechciałby żyć wiecznie na ziemi to czego oczekuje po œmierci??

to bybylo straszne, skladki na ZUS ktore placilem calezycie nigdy by mi nie zostaly oddane w postaci emerytury, i bym tak pracowal powiedzmy na budowie cale zycie i placil zus a nigdy sie nie zestarzal i nigdy nie zobaczyl emerytury - to straszne !!!

Dawid R To nie tylko straszne ale i przerażajšca perspektywa :) Gorzej gdybys musiał " wiecznie" patrzeć na swoja połowicę , a ile dzieci byœ splodził ?....." bataliony" ! Popatrz na to z innej strony :) twoje dzieciaki cała 11- stka w reprezentacji narodowej i po co myslec o emeryturze...wrzeszczałbys tylko " chłopaki golaaaaaaa"!!! Duma by cie rozpierała przez wiecznoœć !!!

ja chcialbym zyc wiecznie bo niewiem co mnie czeka "po drugiej stronie" i to mnie troche przeraza a jednoczesnie intryguje wiec mysle czasem nad tym po kilka godzin po 2-3 dni w tygodniu. DNA nieoplaca sie zmieniac (dzieki temu jestesmy unikatowi) ale moge olecic ci strone ktora znalazlem, jest nawet fajna.http://www.calculemus.org/lect/si/b.html

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60935,3116548.html Jednak nie jestem sam w swoim szaleństwie.

Nigdy nie bedzie niesmiertelnosci. To trzeba wybic sobie z glowy. Ja wiem, ze na tym ich pradzie mozna zyc dluzej i mozna byc bardzo sprawnym fizycznie. Najlepszym wykladnikiem bedzie dla minie dlugosc zycia "swietej trojcy" : Richfielda, Rockefellera i Kissingera. Obserwujcie dlugosc zycia tych trzech panow. To jest bardzo wazne !!!! Moim zdaniem, ta cala tajna technologia jest w ich rekach.
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 42
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.