Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Bogowie? Kim byli?
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 42

Ludzie "od zawsze" wierzyli w bogow. Bogowie byli obecni we wszystkich kulturach, kazde, nawet najmniejsze plemie posiadalo swoich bogow. Rozni to byli bogowie. Ale czy aby na pewno? Jesli im sie przyjrzec, to wcale sie tak bardzo od siebie nie roznia, mozna znalezc miedzy nimi wiecej podobienstw niz roznic. A wiec... W znakomitej wiekszosci przybyli z nieba - no tak, bo niby skad mieli przybyc bogowie? To tylko teraz wydaje nam sie takie oczywiste - ale skads musialo wziac sie to stwierdzenie, bo nie pojawilo sie tak po prostu w umyslach naszych przodkow. Cos nie powstaje z niczego, musial zatem istniec jakis powod, ktory pozwolil im sadzic, ze bogowie przybyli z nieba. Tu jeszcze pewne wyjasnienie - niebo rozumiane bylo jako cos, co znajduje sie ponad chmurami - a wiec nie cos mistycznego, ale jako 'konkretne miejsce' do ktorego mozna sie udac. Uwaza sie czesto, ze bogowie, zwlaszcza wsrod ludow prymitywnych byli personifikacja sil przyrody: grzmot, blyskawica itp. cos czego ludzie sie obawiali i czego nie rozumieli. Wszystko w porzadku, ale przybysze udzielali ludziom rad, uczyli ich wykonywania narzedzi, wykonywania broni, polowania, uprawy ziemi. Motywem na trwale zwiazanym z takimi nauczycielami jest ich powrot do nieba, do gwiazd, oraz obietnica ponownych odwiedzin. Troche trudno jest chyba wyobrazic sobie piorun, ktory zstepuje z nieba, rozmawia z tubylcami, naucza ich, a nastepnie odchodzi jednoczesnie obiecujac powrot. Co wiecej wyobrazenie 'boga' u ludzi starozytnych bylo odmienne od tego jakie mamy o nim dzis. Tacy bogowie-nauczyciele wcale nie byli kims wszechmocnym ani wszechwiedzacym ani wiecznym ani niesmiertelnym. Nierzadko toczyli ze soba wojny, z wykorzystaniem czegos, czego nie mozna nazwac inaczej jak zaawansowanej techniki oraz broni i to nawet z dzisiejszego punktu widzenia! Jesliby 'zjawisko bogow' ograniczalo sie tylko do jednego kregu kulturowego lub w roznych kulturach skrajnie sie roznilo, mozna by je potraktowac poblazliwie. Jednak tak nie jest, poniewaz dotyczy ono dokladnie calej ziemi i wszystkich kultur starozytnych, a podobienstwo jest wrecz nie do odrzucenia! Tak wiec o ile w obrebie kultur jednego kontynentu mozna mowic o mieszaniu sie kultur i wierzen to trudno jest cos takiego stwierdzic, jesli chodzi o lady oddzielone od siebie oceanem. A takie same motywy znajdujemy zarowno w Azji, Europie, Afryce jak i obu Amerykach. Rowniez na wyspach Pacyfiku. W takiej sytuacji mozna chyba zaryzykowac stwierdzenie: bogowie byli istotami z 'krwi i kosci' podobnymi do ludzi. Z tym podobienstwem zreszta to jest jeszcze inna sprawa, bowiem wedlug wielu wierzen to wlasnie czlowiek zostal stworzony na podobienstwo boga, lub zostal urodzony przez Pramatke, ktora przybyla z gwiazd czy wrecz przybyl z gwiazd. No dobra, dosc tego teoretyzowania, przyjrzyjmy sie konkretnym przykladom. Oto jak przybywaja bogowie: Plemie Nga-Ti-Hau prowadzi wojne ze znacznie silniejszym wrogiem, czlonkowie plemienia poprosili boga Rongamai o pomoc, ten zas przybyl wkrotce: 'Jego pojawienie bylo niczym blask gwiazdy, jak plomien ognisty, jak slonce." bog przelecial nad wioska i wyladowal, a "ziemia zadrzala, chmury kurzu przeslonily widok, dal sie slyszec huk grzmotu, a potem jakby szum muszli." W staroindyjskim podaniu, Wisznu-puranie, bogowie przybywaja pojazdem: "...z nieba zstepuja dwa lsniace jak slonce, skladajace sie z kamieni szlachetnych wszelkiego rodzaju, poruszajace sie o wlasnej sile wozy kierowane przez nich przez promienista bron chronione." W legendzie Maorysow, bog Pou-Rangahua laduje na ziemi i stwierdza: "Przybywam i mam nieznana ziemie pod nogami. Przybywam i nowe niebo wiruje nade mna. Przybywam na te ziemie i jest ona dla mnie przyjaznym miejscem spocznienia." Wszyscy bogowie pojawiaja sie w klebach dymu, ognia, towarzyszy temu potezny dzwiek, porownywany do gromu. Taki opis mamy na przyklad w Biblii w ksiedze Ezechiela: "Patrzylem, a oto wiatr gwaltowny nadszedl od polnocy, wielki ogien plonacy oraz blask dokola niego, a z jego srodka promieniowalo cos jakby polysk stopu zlota ze srebrem, ze srodka ognia..." "...W srodku pomiedzy tymi istotami pojawily sie jakby zarzace sie w ogniu wegle, podobne do pochodni, poruszajace sie miedzy owymi istotami zyjacymi. Ogien rzucal jasny blask i z ognia wychodzily blyskawice..." "...Gdy szly, slyszalem poszum ich skrzydel jak szum wielu wod, jak zgielk obozu zolnierskiego, natomiast gdy staly, skrzydla mialy opuszczone. Nad sklepieniem, ktore bylo nad ich glowami, rozlegal sie glos; gdy staly, skrzydla mialy opuszczone. Ponad sklepieniem, ktore bylo nad ich glowami, bylo cos, co mialo wyglad szafiru, a mialo ksztalt tronu, a na nim jakby zarys postaci czlowieka. Nastepnie widzialem cos jakby polysk stopu zlota ze srebrem, ktory wygladal jak ogien wokol niego. Ku gorze od tego, co wygladalo jak biodra, i w dol od tego, co wygladalo jak biodra, widzialem cos, co wygladalo jak ogien, a wokol niego promieniowal blask. Jak pojawienie sie teczy na oblokach w dzien deszczowy, tak przedstawial sie ow blask dokola. Taki byl widok tego, co bylo podobne do chwaly Panskiej." No i co wy na to? Zamknijcie na chwile oczy i sprobujcie sobie przez chwile wyobrazic to co opisal ten naoczny swiadek spotkania z "bogiem". Czy wyglada, ze Ezechiel fantazjuje? Chyba nie, jest natomiast bardzo przejety tym co widzi - ale nie wie co to jest - probuje to tylko porownywac "cos jakby..." Jeszcze kilkadziesiat lat temu mozna by miec watpliwosci, co widzial prorok. Dzisiaj chyba latwo rozpoznac ladownik przystosowany do poruszania sie w atmosferze (skrzydla). Jesli by ktos nie byl jeszcze przekonany, to napisze, ze pan inzynier Joseph Blumrich, wieloletni kierownik dzialu konstrukcyjnego NASA wzial na powaznie slowa Ezechiela i...zrekonstruowal ten pojazd. Na podstawie opisu ktory przytoczylem (oczywiscie w skrocie) udalo mu sie odtworzyc wyglad ladownika z najdrobniejszymi szczegolami, parametrami technicznymi itd. Doszedl rowniez do tego, jak wygladaly te slynne "kola w kole" ktore mogly poruszac sie w dowolnym kierunku. Wynalazek opatentowal (nr 3 789 947). I kto by pomyslal, ze caly projekt pochodzi ze Starego Testamentu! Jest to chyba jeden z najlepszych dowodow obecnosci zaawansowanej techniki w zamierzchlej przeszlosci, a wiec rowniez realnosci bogow-nauczycieli. Koncze juz moje rozwazania, natomiast temat na pewno nie zostal wyczerpany, mozna powiedziec, ze zostal tylko zaczety. Mam jednak nadzieje, ze kogos zacheci to do podjecia rozwazan.

"Elohymów" wymyślili i wyssakli z palca przeciwni kościołowi naukowcy... Ja tez nie znając języka angielskiego mogę powiedzieć że boy - to dziewczynka, albo nie dwóch chłopczyków... Jeśli nie znam języka moge powiedzieć dokładnie wszytsko. Zresztą są też wyrazy, które nie mają liczby... np miłość, Bóg w tym języku był taki sam... a naukowcy to wredne chamy szukające rozgłosu poprzez negowanie dawno określonych praw!!! Pozdrawiam:)

Elohym to mnoga liczba od słowa Bóg. Nie wymyślili tego przeciwnicy kościola , bo do dzisiaj jest używana ta wersja przez Żydów.

Bóg jest formą bezosobową i bezliczebną... a to wymyślili własnie Badacze. Słowo Bóg pochodzi od słowa "prawda", "miłosć" jeśli chodzi o ścisłość - utwórz mi od tych dwóch słów liczby mnogie. Nie wprowadzaj w błąd Ellohym - używają tego zarówno do określenia Jednego Boga jak i wileu Bogów... więc jednak badacze interpretując biblię stwierdzili tak a nie inaczej... Nie wprowadzaj więc w błąd coponiektórych. Pozdrawiam:)

Hmm, tak sobie czytam i przypominam sobie zbiór opowiadan Phillipa K. Dicka (dla niewtajemniczonych podaje ze to on napisał Blade Runner'a i Total Recall), nie pamietam juz tytułu, ale w jednym z opowiadań napisał jak ludzie poznali Boga i skąd mają przekazy które zawarli w Biblii, ciekawe spojrzenie na świat... polecam ten zbiór opowiadań... rewelacja

A ja polecam starożytne źródła i starosumeryjskie eposy. Do tego święte teksty Ramajany i mahabharaty. A nie jakieś tam "fajans-fikszon"

:) A ja nie polecam nic - każdy powinien czytać to co lubi :) pozdrawiam:)

Mell, "Total Recall" napisał Piers Anthony. :)) Jest o wiele lepszy od Dicka.

A Elohim JEST formą liczby mnogiej, co znajduje potwierdzenie w analizie innych słó aramejskich i wspólczesnego hebrajskiego. Liczba pojedyncza: eloi.

A my mamy przed sobą profesora jężyków dawno uarłych w szczególności aramejskiego... Nie... Elohim jest forma bezosobową i stąd się biorą nieścisłości... Wiem, też mówię tak jak profesor ale ja mam przynajmniej jakieś źródła...

ja też mam za sobą bardzo dobre źródła. Sądzisz, że wymysliłbym coś takiego dla draki ? No może... W sumie, skoro Jan, Mateusz, marek i Łukasz mogli pisać o czymś, o czym nie mieli najmniejszego pojęcia, to zobaczymy, jak mi pójdzie, hahaaha..!

>>A jednak mimo wyraźnego monoteizmu można napotkać już na początku Starego Testamentu teksty mówiące o Bogu i wskazujące na pewną zagadkową wielość. Księga Rodzaju 1,1 tłumaczy słowo "Bóg" z hebrajskiego "Elohim". To hebrajskie słowo występuje w liczbie mnogiej i dopuszcza wielość, tak jak polskie słowo "zespół". W innych zaś tekstach Bóg mówi o Sobie jako "My": "Uczyńmy człowieka na Nasz Obraz. podobnego nam" (Rodz 1,26); "Oto człowiek stał się taki jak My" (Rdz 3,22); "Zejdźmyż tedy i pomieszajmy tam ich język, aby jeden nie rozumiał drugiego" (Rodz 11,7); "I usłyszałem głos Pana mówiącego: Kogo mam posłać? Kto by nam poszedł?" /Iz 6,8/<< To cytat, znaleziony gdzieś na bezdrożach Internetu.

nie do wiary

hmm... Ewangeliści byli: dwoma uczniami Jezusa i dwoma uczniami Jego uczniów prawdopodobnie zapisującymi ich < swoich mistrzów > słowa... A wiesz co można znaleźć na bezdrożach internetu??? Wszytsko. W mojej biblii jaką ja posiadam pisane jest w liczbie pojedynczej... A nawet jeśli było pisane w liczbie mnogiej... to wszyscy światowi królowie i szlachcice tak naprawdę miały swoje sobowtóry wśród UFO... :D No bo przecież do króla zwracano się Wy... jakże to tak... musiało być albo dwóch królów albo UFO i król... albo UFO i UFO podające się za króla :D :D :D :D Faktycznie Lukas NIE DO WIARY Nawet zakładając, że pisano w liczbie mnogiej - tak samo jak ty możesz powiedzieć że chodzi o Bogów tak ja mogę powiedzieć, że przez szacunek dla Boga pisano w liczbie mnogiej... A nawet jeśli to religia Izraelitów była pierwszą która wyznawała wiarę w JEDNEGO Boga... I wszyscy uczeni i maluczcy to potwierdzają... Uff... ile jeszcze mam ci podać dowodów które będa wskazywały na oczywiste błędy w rozumowaniu albo myśleniu???????? Już nie wspomnę, że nadal się upieram że BÓG to forma w języku aramejskim BEZOSOBOWA I BEZLICZEBNA co wszytsko by wyjaśniało. Spróbuj od rzeczownika "miłość" utworzyć formę mnogą... Pozdrawiam:)

Bzdury gadasz aż się rzyać chce. NIgdy w starożytności nie zwracano się do panujących "wy". To dopiero wymysł języka angielskiego "tjou" , który później przeniósł się na polski. Ale bogowie mówia "my" , "stworzyliśmy" , cytaty wyżej przez Leta wymienione pochodzą z Bibli tysiąclecia. Tłumaczenie to uznawane jest oficjalnie przez kościół za prawidłowe , nie mogą aż tak bardzo spaczyć tej księgi widocznie. Politeizm aż tam razi.

"I. stało się, gdy się ludzie poczęli rozmniżać na ziemi, a córki się im rodziły: 2. Że, widząc synowie Boży curki ludzkie, iż były piękne, brali je sobie za żony, ze wszystkich, które sobie upodobali. 3.I rzekł Pan... II.A byli olbrzymowie na ziemi w one dni; nawet i potem, gdy weszli synowie Boży do córek lódzkich, rodziły im sysy. A cić są mocarze, którzy od wieku byli mężowie sławni. 5. A widząc Pan, że wielka była złość ludzka na ziemi, a wszystko zmyślanie myśli serca ich złe było po wszystkie dni;" Genesis Mojżeszowe5.6. Rozdział VI. Wers I i II To jest w karzdej biblii, choćby nie wiem jak zfałszowana była, nawet mój katecheta to miał w biblii, nie chce się szukać to ja tu biblii przepisywał nie będę, tą krótką informację uzupełnia księga Henocha, Powtarzam jak niedotarło UZUPEŁNIA a nie zmienia, to się zgadza ze sobą tylko że w biblii jest okrojone na maxa...

he he... oczywista że jest... < choć nigdy nie zwróciłem na to uwagi ale skoro tak mówisz > hmm... wiesz kto się nazywał synami Bożymi???? Bezpośredni potomkowie adama w linii męskiej... czyli po krótce - Noe, Abraham, Dawid itd... ONI NAZYWALI SIĘ SYNAMI BOŻYMI < zresztą są teorie uważające, że Naród wybrany nazywał siebie Synami Bożymi... > No tak zapomniałem - Jezus też się nazywał Synem Bożym więc ewidentnie i całkowicie pewnie stwierdził że jest Ufokiem... No i jescze ja uważam siebie za dziecko Boże - fakt jestem Ufokiem < tylko że o tym zapomnialem bo jak byłem mały to wyleciałem z inkubatora przy lądowaniu > zadowala Was to??? Mocarzem był Dawid i królowie Izraescy... choć przyznję podobieństwo do "Goliatów" występuje i jest bardzo mylące < w dwie strony oczywiscie > hmmm... "My stworzyliśmy" równie dobrze jak teoria UFO, sprawdza się w tym przypadku teoria tego, że Bóg kazał zwracać się do siebie w liczbie mnogiej, jak i druga mówiąca O BEZOSOBOWOSCI BOGA... Już o tym mówiłem - są trzy teorie każda tak samo dobra jak inna a Ty chcesz wymusić na mnie żebym uwierzył w UFO i porzucił BOGA???????????????? Pozdrawiam:)

"Synowie boży zstąpili na ziemię" Jacy to potomkowie Adama przylecieli na zimie i z ich związków z kobietami ludzkimi narodziłyy się olbrzymy ? Żadni. Bo synowie boży to aniołowie - obcy. A ty Brat: ) jesteś CHOLERNIE zacietrzewiony w swej głupocie i ciemnocie katolickiej. Ty nie myślisz ,dyskusja na te tematy nie słania cię do myślenia ale do obrony. Każdą próbę dyskusji o twych świętych prawdach uważasz za atak , atak na swe poglądy. Niniejszym chcę prosić wszystkich o zaprzestamnie dyskusji z tym zmanipulowanym , bezrozumnym fanatykiem. Jest nim ,udowodnił to swoimi postami. Nie chce się przekonać. Chce się utwierdzić w przekonaniu , że to on ma racje, a się nie utwierdził , więc się odszczekuje i atakuje.

hmm... zstąpilina Ziemię - hmm... zstępuje się żeby dokonac czegoś wielkiego - urodznie takich ludzi jak Dawi Czy Noe było wielkimi wydarzeniami... Jeśli szukasz epizodów o UFO to faktycznie je znajdziesz Jezus wstąpił do nieba - przylaciało po Niego UFO... Jezus zstąpił na Ziemię 0 UFO Go przywiozło. Jezus zstąpił do piekieł - porwało Go dla okuppu opozycyjne UFO... Tak racja... patrząc pod tym kątem to w każdej książce zjadzdziesz coś co potwierdza teorii UFO... jeśli szukasz - znajdziesz... No ale załóżmy nawet że w podawanych fragmentch piszą o zstapieniu na Ziemię "bogów"... To czemu później o tym nie piszą??? Czemu nie ma legend, opowieści?? Nie chce mi się znów powtarzać tego samego co zawsze kiedy zdajaecie takie ytania < a zadajecie średnio raz dziennie > A ja jestem strasznym głupcem i ciemnotą bo mam swój system zasad i wartości, staram sie żyć godnie, wierzę w Boga, nie w UFO... a przeciez podajecie taką masę "inteligentnych: dowodów, które to przekonałyby kazdego - nawet konia do tego że został stworzony przez UFO. Wszytskie przekazy tak mówią - Biblia, pan Tadeusz, Trzej Muszkieterowie, Potop, Władaca Pierścieni - trzba tylko umieć szukać... a ile znajdzie się prawdziwych danych w internecie. Wszytskie przeciez stuprecontowo sprawdzone i potwierdzone przez oświeconych medrców, zaś nieoświeceni idioci-mędrcy < katoliccy profesorowie > się nie liczą. Liczy się tylko TWOJE/WASZE zdanie, tylko ono jest ważne i prawdziwe. Jesteście strasznymi egoistami... i nie wmawiajcie mi że jestem fanatykiem tylko dlatego że nie wierzę ze UFO STWORZYŁO CZŁOWIEKA. To ja was mogę nazwać fanatykami - tych którzy tak twierdzą!!! Jasne, wasze dowodt były tak wielkie, że nic tylko się odszczekiwać - to Ty wszczynasz niepotrzebną kłótnię, której ja nie chcę... Czyżbyś nie mając nic ciekawsego do powiedzenia odszczekiwał się ??? Pozdrawiam wszytskich kórzy nie zgadzją się z Winterem < tych którzy się zgadzają tylko mniej radykalnie też > :)

"A ja jestem strasznym głupcem i ciemnotą" Nareszcie masz rację. "Czemu nie ma legend, opowieści??" A to dlaczego ją miałeś ( w pierwszym przytoczonym zdaniu. Opowieści jest od pyty. Tylko ty oczywiście o niczym nie wiesz. "ozdrawiam wszytskich kórzy nie zgadzją się z Winterem < tych którzy się zgadzają tylko mniej radykalnie też > :)" Próbujesz mnie izolować ? buuuuu :(

hmmm... wiem że masz o mnie wysokie mniemanie tak - przypowieśc której zaprzeczyłem podając równoległe wyjaśnienie ma być dowodem... ciekawe dla kogo... ZAPRZECZYŁEM TEMU WIĘC DOWODEM DLA MNIE TO NIE JEST - JEST TYLKO DOCIEKANIEM NISPRAWDZONYM I TEORIĄ NIEPOPARTĄ NICZYM TYLKO TYM TEKSTEM - A JA MOGĘ UTWORZYĆ JESCZZE 10 RÓWNOLEGŁYCH TEORII O TYM TEKŚCIE, A KAŻDA BĘDZIE MOGŁS < MOGŁA ALE NIE MUSIAŁA !!!!!!!!!!!!!!!! > BYĆ PRAWDĄ... Może jak napisałem wielkimi literami to wreszcie dotrze???? A co do pozdrownień to pozdrawiam tych, którzy wierzą w UFO ale nie twierdza kategorycznie < nie zunają za fakt historyczny tylko ewentualnie za teorię > że Bóg to UFO!!! Pozdrawiam:) < tak samo jak wyżej... >
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 42
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.