| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| Logika | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 75 |
|
Cześć.
Miałem przyjemność ostatnio porozmawiać na katolickim forum z Winterem. Poczytałem też sobie Wasze forum i... no cóż bez obrazy (to tylko moje zdanie), ale z wieloma wypowiedziami się po prostu nie zgadzam.
Rozumiem, że wielu z Was nie wierzy, czy też nie chce wierzyć w Boga, rozumiem, że wielu z Was jest uprzedzonych do religii rzymskokatolickiej. Po pierwsze to nie powód żeby katolików obrażać, co na tym forum ma niejednokrotnie miejsce.
Ale zostawmy obrażanie się, zostawmy emocje itd... Zostawmy też wszelkie źródła pisane, wszelkich filozofów, proroków, autorów, autorytety, telewizję, książki, przekazy ustne itd... Mogą one bowiem (chyba każdy się ze mną zgodzi) zawierać błędy. Co pozostaje ? Zostaje nasza świadomość, nasz rozum i nasza logika. Co do rozumu, to oczywiście też nie jest on doskonały. Nie pozwala i nigdy nie pozwoli zrozumieć wszystkiego. Każdy z nas wie np. o istnieniu wszechświata, ale czy jest go w stanie w pełni zrozumieć ? Np. czy ktoś rozumie (zna) wiek wszechświata lub jego rozmiary ? A jednak wierzymy w jego istnienie, choć nie możemy wykluczyć na drozdze rozumowej, że wszechświat jest np. nieskończenie wielki lub wieczny. Nie rozumiemy (i nigdy nie zrozumiemy), ale wierzymy pozarozumowo. Rozum więc należy odrzucić. Wierzymy bo tak mówi nam logika. Logika, przez którą mam na myśli zdolność do samodzielnego myślenia, choć nie zawsze do zrozumienia, zdolność do "obejmowania" problemu swoim "ja", takiego "obejmowania", które nie prowadzi do żadnych wewnętrznych sprzeczności. Przez logikę rozumiem nieograniczanie się do samego rozumu, który jako niedoskonały, nie może służyć do poznania świata. To taki swoisty dowód "nie wprost". Jeśli coś nie jest nieprawdą to znaczy, że jest prawdą. Na tak poznanej prawdzie można następnie budować swoje przekonania. Ja postąpiłem w ten właśnie sposób i po kilku latach doszedłem do wniosku, że Bóg istnieje i że jest Jeden. Jest Nim Bóg chrześcijański. I nie potrzeba mi było żadnych doradców, książek, fachowców itd. Każdy z nas ma wystarczające narzędzia, aby dojść do takich wniosków.
Chciałbym więc delikatnie zasugerować niektórym z Was, aby odrzucając wszystkie źródła, przemyśleli swoje poglądy. Moim zdaniem, aż roi się w wielu z nich od wewnętrznych sprzeczności. Są po prostu nielogiczne. Ne wiem do jakich wniosków dojdziecie i nikogo do niczego nie mam zamiaru zmuszać, ani tym bardziej obrażać, proszę jedynie o przemyślenie spraw najbardziej podstawowych, a następnie dopiero szczegółów.
Pozdrawiam: Jacek_G
PS. Do Wintera. Zgodnie z obietnicą odzywam się.
|
|
|
Sorry, ze sie wtracam, ale wg mnie Bog, Budda i tak dalej to sa okreslenia jakiegos czegos co jest wokol nas.
Kosciol jest po to zeby ksiadz nam powiedzial co mamy robic (ludzie sa na tyle glupi, ze musza miec jakiegos przewodnika). Po prostu uwazam, ze wszystkie koscioly jak jakies 'sekty' czy tego typu organizacje dzialaja...
A wszystkie nierealne sprawy (chodzi mi tu o te, ze niby za sparwa Boga sie zdarzyly - czy jakies jego inne okreslenie) to po prostu kwestia naszej silnej woli (chodzi mi o fale mozgowe, czy cos w tym sensie).
Jak ktos chce w cos wierzyc to no problem - jego sprawa - to jest po prostu moje zdanie na ten temat.
Nadmieniam, ze bylem u chrztu i komuni (bo bylem jeszcze za tepy zeby to wszystko zrozumiec), ale u bierzmowania nie bylem (pojde jesli moja 'wybranka' bedzie chciala miec slub koscielny - to dla mnie nie stanowi problemu).
I to by bylo na tyle...
Pozdrawiam
Carlos
|
|
|
heh... Winter faktycznie jesteś miły. OK odczepię się jeśli powiesz mi skąd masz informacje że tzw. Elohym to "te istoty"... Jeśli będzie to coś sensownego to z przyjamnością się odczepię. Ja podaję tytuł książki do poczytania przez Ciebie, gdzie dość wyraźnie zaznaczone jest to co mówiłem wcześniej... na moje dwa fakty historyczne widzę, nie masz sensownej odpowiedzi... znalazłem je w książce Prof. Ronalda McCantha pt. "Zgniłość Kościoła"... dziwny tytuł no nie? No i racja, ta książka wydana bodajże przed 15 laty w Anglii bardzo wyśmiewała i obrzucała kościół od najgorszych. Ale jedno było w niej dobre: podawała same fakty patrząc bezstronnie na historię. Mówiła sucho: kościół zabijał, kościół palił, kościół był mafią, ale też dla sprawiedliwości uczył itd... Autor książki podaje zbiezne rozumowanie do Carlosa w zastępstwie wiary w Boga. Obala wszelkie fakty, ale ich nie wykorzystuje. Po prostu mówi, nie filozofuje. I tam < m. in. Inne książki to "Perzekłady Biblii" "Apokryfy ST" "Boska niemoc" "Jahwe i Jego nauka"... żeby podać tylko kilka, z tym że zastrzegam książki te pisali w większości < może poza "Boską Niemocą" > profesorowie chrześcijańscy, przez co Wam pewnie wydadzą się niewiarygodne > pisze, że jet wiele niewyjaśnionych zagadek kościoła i szalbierstw, pisze też jednak że niektóre "dowody" na nieistnienie Boga jakie podają niewierzący mogą innych niewierzących przestraszyć, a Chrześcijan i Jego w tym przypadku rozweselić na kolejne kilka lat. Jest cały rozdaział poświęcony faktom i mitom o kościole. I są one bardzo słuszne. Obala tam m.in. waszą teorię Bogów, sześć dogamtów mojej wiary, zgodność tłumaczenia biblii, dobro kościoła na przestrzeni wieków, bzdurność niektórych wierzeń itd itp. Pisze ogólnie o wierze ale podaje akurat przykład chrześcijaństwa.
hmm... może głupio wyjdzie, ale musze tę książkę polecić... ona raczej utwierdzi w ich mniemaniu niewierzących, ale gdyby odsączyć z niej fakty jest cennym źródłem wiedzy o kościele. Mnie np ona w mojej wierze utwierdziła, bo znalazłem nieścisłości, ale chylę czoło przed inteigencją McCantha, który przeciwny kościołowi podawał fakty za i przeciw opisując te przeciw bardzo obszernie i logicznie, ale niemniej jednak gdyby w ten sam sposób jak przyznaje w epilogu < za co zyskał szczyt mojego uznania > : Gdybym w ten sam sposób co niewiarę i przekręty kościoła opisywał jego wiarę to książka ta którą własnie skończyłeś czytać nie miałaby sensu bytu. Napisałem więc ją dlatego, żeby utwierdzić Chrześcijan w swoich mniemaniach a także, żeby zachecić niewierzących do dalszej niewiary. Każdy znajdzie rtu coś dla siebie w myśl zasady, jednej z nielicznych słusznych zawartych w biblii, "szukajcie a znajdziecie". Wierzcie jeśli macie wierzyć ale wiedzcie, że na każde moje złe słowo o kościele, z bólem serca przyznac muszę że kościół miał odpowiedź i w czynach i w zmianach. Kto wie? Może za 1000 lat, po dogłębnych reformach < etc > sam zostanę Chrześcijaninem?
hmm... tej książki chyba nie dostaniecie w Polsce, ja ją porzyczyłem od mojego kolegi, który zakupił ją w Anglii i przeczytałem. Trochę dawno to było, ale ogólny sens starałem się Wam przekazać w mojej wypowiedzi... Książka chociaż antychrześcijańska jest przynajmniej logiczna i kulturalna. Nad nią można się rozwodzić i debatować przez wiele lat.
Teraz Twoja kolej Winter... skąd wiesz, ze niby Elohym to Bogowie? Z pisma Ufologicznego? Czy od Deanikean'a? Deaenikean to poszukiwacz sensacji. nie wątpię, że odkrył wiele, ale to co robi to nie jest sztuka dla sztuki jak to mówią tylko biznes a przy okazji jak wyjdzie sztuka. Poza tym jeśli nie wiecie to Deaenikean ma "kilku" < heh w domyśle kilkudziesiąciu > doradców u siebie w domu, nie licząc tych co mu "przesyłają dane" na świecie...
Pozdrawiam :) I trzymajcie się cieplutko:)
|
|
|
Aż mi się niedobrze robi, Panowie. Zaczęło się "Logika", a przy czym jesteśmy ? Znów przy durnych przekomarzaniach się, czy Elohim to oni czy on... Nie macie jeszcze tego dosyć ? Ten cały Jacek_G bardzo mądrze zaczął i żałuję, że nie było mnie przy tym, gdy zaczął. Bo gdyby z nim pogawędzić na stopie właśnie logiki, to można by dojść do interesujących wniosków.. A wy zaraz "dowody, dowody !" Toż to sensu nie ma za grosz. Już myślałem, że da się z kimś pogadać na gruncie abstrakcji wyłącznie logicznej, a tu znów klops... Szkoda.
|
|
|
Ale Jacek G i tak zniknął , nie ma czego żałować. A ciebie zaprawszam na forum ewangelia.pl , gdzie częśc naszych dyskusji i częśc uczestników częściowo się przeniosła.
|
|
|
Jest coś takiego ? A nie boisz się pikiet pod domem, wybitych okien, pentagramów namazanych krwią zabitych kogutów..? ;)) Katole są do wszystkiego zdolni... Zaraz Cię Borowik (Opieniek, albo inny grzybek... ;)) zacznie przez Radio MaPysk szkalować...
|
|
|
hmm... Leto troszkę przesadzasz... ale faktycznie szkoda Jacka G ...
|
|
|
Brat.. No dobra... Troszkę przesadziłem. Ale TYLKO troszkę.... Niedługo i do tego dojdzie. Kto mazał na drzwiach domów zamieszkałych przez Żydów heksagramy Dawida ? Niemcy ? Protestanci ?
|
|
|
hmm... a kto żywił dzieci? niemcy? Protestanci?
Mówmy o logice... zgadzasz się z Jackiem a więc wierzysz w Boga katolickiego?
Pozdrowienia:)
|
|
|
Czy ja coś takiego powiedziałem ? Uważam, że jego logika jest ułomna i właśnie na ten temat chciałem podyskutować, a tu znów szlag trafił sensowną wymianę zdań... Logicznie wnioskując, KAŻDA definicja Boga jest dobra.
|
|
|
No może faktycznie opacznie zrozumiałem Twoją wypowiedź. Wybacz.
A nie każda definicja Boga jest dobra. Właściwie każda bo jest tylko jedna... heh... już sam nie wiem :)
I co niby trafiło? Mów proszę tylko z sensem...
No co masz do Jego logiki??? Bo że coś masz to już wiemy. Teraz pora na szczegóły...
Pozdrowienia:)
|
|
|
Mam mu do zarzucenia niewłaściwe posługiwanie się pojęciem logiki i niewłaściwe posługiwanie się samą logiką. Tak jak ja "nie wprost" udowadniałem, że Boga nie ma, on usiłuje tę samą metodą dowieść, że Bóg jest. Mało tego ! Że to jest Bóg chrześcijan i żaden inny.
Pierwszy sofizmat: DLACZEGO niby akurat ten Bóg mu wyszedł ?? Skoro jak sam stwierdził, nie można rozumowo ogarnąć wszystkiego, to dlaczego nie dopuszcza możliwości istnienia innego, "nieodkrytego" Boga, który lepiej spełniałby te warunki ?
Drugi sofizmat: pisze DO CZEGO doszedł w swoich "logicznych" wymysłach, ale nie pisze JAK do tego doszedł. Innymi słowy wcale nie był taki "nieograniczony", tylko wszedł w utarte koleiny dogmatu najbliższego mu kulturowo.
Trzeci sofizmat: coś, o czym zapomina się, "wymyślając" czy "udowadniając" istnienie Boga - religia chrześcijańska jest boleśnie i wręcz żenująco NOWA. Chrześcijański Bóg jest zlepkiem, a raczej ewolucyjną wypadkową innych Bogów. Siłą rzeczy, musi być maksymalnie "obszerny", by objąć definicje Bogów przed nim "żyjących". Dlatego też dojście do niego jest po prostu najłatwiejsze....
Wystarczy na razie ?
|
|
|
heh... Leto, jako chrześcijanin wszytsko mogę wytumaczyć jednym : Pan Bóg tak chciał... ale wiem że mnie wyś miejesz i dlatego tak nie mówię. Powiem natomiast coś innego... Rozum i logoika to dwie różne rzeczy. Każdy katolik w swoim małym umyśle akceptuje to co jest niepojęte. Każdy niekatolik zamiast nieakceptować tego to stara się to zrozumieć. I Ty też. nie rozum ale wiara. Dowody jeśli uwierzysz wyrosną przed Tobą niczym grzyby po deszczu... Ja teraz Ci mogę je podawać. On pokazał swoją logikę. Bo wbrew pozorom można dojść do Boga przez logikę.
Mówi logicznie i myśli logicznie - opiera swoją logikę na dowodach.
Doszedł do tego tak jak dochodzi się do wszytskiego logiką. pomyśl logicznie, jak do czegos dojdziesz to wiedz że on doszedł tak samo...
hmm... a co do Twojego "trzeciego sofizmatu"... troszkę chyba źle przeczytałem albo Ty się pomyliłeś... Religia chrześcijańska opiera się na zbitku Bogów? Czy Ty się dobrze czujesz? Religia Chrześcijańska opiera się na religii Żydowskiej i zniej się wywodzi... licząc na oko ma jakieś 6 000 lat? Czy coś koło tego? Może się mylę? Starsza jest tylko religia Hinduizmu :)
Pozdrowienia:) Trzymajcie się cieplutko:)
|
|
|
Chrześcijaństwo BYNAJMNIEJ nie opiera się na Judaiźmie. Gdyby tak było, to czy Żydzi chcieliby śmierci Jezusa ????
|
|
|
Chrześcijaństwo opiera się na Judaiźmie i tutaj nie masz racji. My Chrześcijanie jesteśmy "młodszymi braćmi Żydów". Nasza religia w całości wywodzi się z religii Żydowskiej i dodać do niej trzeba jeszcze naukę Chrystusa. Czyli Judaizm + Chrystus = Chrześcijaństwo... Jezus był w swoim życiu Żydem... Po prostu my jesteśmy spadkobiercami Żydów, tak jak było w Biblii napisane...
Pozdrowienia:)
|
|
|
Hmmm.. Jakie masz dowody na to, że Jezus NAPRAWDĘ był Żydem...?
|
|
|
he he he... poczytaj kronioki Rzymian... Już przedstawialiśmy dowody na to... :) Pozdroweinia:) :D :)
|
|
|
Jezus był Asyryjczykiem. Pochocił z północnej prowincji a nie z samego państwa żydów ( tzn. terenu zam. przez żydów ) - pochodził z Galileji. Tam żydzi stanowili mniejszość, aczkolwiek spora część ludności wyznawała judaizm, pomimo iz żydami nie była.
|
|
|
No i co? Jezus nie był Żydem tylko Asyryjskim szpiegiem, a Żydzi przekabacili sobie Go na ich stroną bo otrzymał specjalne dary od UFO... Wspabniale Winter. jeszcze miesiąc tutaj i zacznę pisać książki SF... Moja wyobraźnia cały czas pochałnia coraz to nowe wymyślniejesze teorie... heh... hmm... JEZUS BYŁ ŻYDEM A GALILEA NIE OBCHODZI MNIE CZYJĄ PROWINCJĄ BYŁA WINTER... hmm... trzymajmy się tematu. Stanęło na tym że Jezus był Żydem, tak?
|
|
|
Przeprawszam, ale Panowie chyba minęli sie z tematem. Wchodząc na forum pt Logika spodziewałam sie czegos innego ,a na pewno nie pogadanki na tematy w stylu Bóg był wsciekły wszystko rozwalił albo fundament chrzescijańskiej religii opierał sie na wierze w wielu bogów, a co to ma do logiki? Nie wierze by któremus z Was udało sie w logiczny sposób wyjasnic istnienie jakiegokolwiek boga, a co dopiero twierdzic, który jest dobry a który robił za chorego dyktatora. I to jest własnie religia, tym sie rózni od innych dziedzin. Jej nie da sie logicznie wyjasnic, trzeba w nią po prostu uwierzyc.
Moze zmienicie nazwe tego forum na ,,Bóg" albo ,,Jest Bóg czy Go nie ma ? Oto jest pytanie" lub cos w tum stylu: ,,Religia Chrzescijańska" a specjalnie dla Wintera sondaż: Czy Jesus był Żydem?a) tak b) nie c) nie mam zdania
P.S. Bracie chyba jednak zaczniesz pisac tą ksiązke sf, bo rzeczywiscie od czytania takich .......(rózniących sie wypowiedzi) mozna wzbogacic swoją wyobraznie:)))
Pozdrowieńka
|
|
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 75 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |