Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Starożytni Bogowie a ufoki
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 115

Co sądzicie o tym że bgowie w mitach wielu kultur to ślady pobytu obcych ? A "istoy nadludzkie" w Bibli ( póżniej Anioły ) z którymi gadali bohaterowie (abraham ,Jakub , Mojżesz ) to ufoki? Walcie swe poglądy i opinie nawet najbardziej śmiałe , to za..sty temat - morze........

Jesteśmy w stanie ale tylko zatruć ziemię radioaktywnością , chyba że po tych wszystkich latach badań , a może wspólpracy , "kupiono" lub wynalezipno broń do takiej walki

teoretycznie wygrana byłaby możliwa m praktycznie - nie. Dlatego że ludzie są za słabo zorganizowani i rządzi nimi wszechoogarniająca , potężna głupta. Cze

hmm to mozliwe wkoncu nikt nie wie .... lecz ja wierze jak to glosi wiara Apokaliptykow ze bogami my jestesmy i jestesmy najpotezniejsi na tej planecie itp

start : Brat, opowiedz coś nam o bogu , który nie jest ufokiem, takiego jeszcze nie było ; )

Taki jest zawsze. Bóg to Bóg. Nie moge nic o nim opowiedzieć ludziom, którzy podchodzą "naukowo" do kwestii Boga. Do tego "kim" jest Bóg dochodzi się poprezz długie rozważania więc jeśli chcecie ich słuchać to mogę wygłosić kilka kazań, tylko zadajcie sobie pytanie po co??? Po to że kiedy już powiem, to udowadniać mi będziecie że "instytucję" Boga "stworzyło" UFO i nadal nią kieruje? Po co więc innego? Żebyście mogli podzielić się swoimi uwagami na temat moich "teorii"? Nie... to nie są teorie tylko rozważania i dedukcja która doprowadziła do powstania takich a nie innych zasad etycznych i religijnych, których się trzymam i dobrze mi z tym... To nie są teorie Boga. jesli ktoś nazywa swoje rozważania na temat Istoty Wyższej od założenia że jest to teoria < tak jak np Leto > to z góry można uznac że jest ona niewłasciwa, bo boga nie da się steoretyzować choćby nie wiem ile się pisało czy mówiło... Bóg nie jest teorią - Bóg żyje i działa więc na jego temat teoretyzować nie wolno. Tak samo jak nie wolno snuć teorii na temat tego czy 3+3=6 bo wszyscy wiedzą że tak jest... Więc reasumując drogi Winterze po prostu nie ma o czym mówić... hmmm... albo inaczej jest o czym i to bardzo dużo, ale nie ma sensu... Jeśli się nie zgadzacie piszcie. milczenie uznam za zgodę :) Pozdrawiam:)

"Hic est sunt".... To najśmieszniejsze słowa, jakie w zyciu słyszałem ! Znaczą one właśnie "Tak jest". Przecież to bzdura ! Wszystko "jest" lub "nie jest" tylko i wyłącznie w granicach określonych założeń. Albo powiem innym aforyzmem: "Jedyną prawdą absolutną jest to, że NIE MA prwady absolutnej".

Proszę , napisz. Napewno przeczytam i skomentuję. Bardzo chciałbym poznać jakis sensowny dowód , ale czy taki jest. Chyba nie , skoro wszyscy najmądrzejszy juz odeszli od monoteizmu. Bóg monoteistyczny to kłamstwo.

hmmm. Ja was prosiłem o podanie mi dowodu an nieistnienie Boga. Jesli mi taki podacie to wtedy ja podam Wam dowód na jego istnienie. nie widzę sensu pluć się niepotrzebnie pisząc tutaj dowody skoro i tak żadnego antydowdu nie macie co w kosekwencji prowadzi prosto do tego że Bóg istnieje... Czekam niecierpliwie na dowody, zwłaszcza od ciebie Leto... kto pierwszy do wyśmiewania ten an pewno posiada szertoko rozbudowaną wiedzę na temat Boga i tego że ten bóg nie istnieje. Wyśmiać może każdy idiota Leto - pokaż że nie jesteś idiotą i poprzyj swój śmiech sensownymi dowodami na którym nic nie będę mógł zarzucić... Pani Zatwardziały Poganinie Winterze - też wykaż się inteligencją i napisz... pozdrawiam:)

Po jaką cholerę ja miałbym znajdywać dowody, których Ty nie uznasz ? Takie to celowe, jak i Twoje przekonywanie Wintera do Jahwe. Poza tym, ja nie neguję istnienia Boga. Wprost przeciwnie ! nawet uważam, że istnieli, z krwi i kości. Nawet ich było wielu ! A to, gdzie teraz są - niestety, nie wiem.

Tak Bóg to UFO!!! cudowna i wspaniała teoria - przysporzy Ci wielu wyznawców... a skad wiesz że ich nie uznam?? Jeśli będą sensowne... Wtedy odpowiem dwoma na jeden że Bóg istnieje. jeśli mi dowodów nie podacie to znaczy że sami stwierdziliście ich bezsens... Spójrz prawdzie w oczy leto - takie dowody nie istnieją... hyba że za dowód uznasz malowidła naścienne przedstawiające równie dobrze słonia co i UFO... A i tego mało... Pozdrawiam:)

Malowidła, opisy w wielu przekazach (Ramayana, Epos o Gilgameszu, inskrypcje na budowlach w Mezoameryce) same budowle... Człowieku, tego jest TYLE, że mi się nawet nie chce wymieniać. Natomiast odwrotnie, będzie Ci trochę trudniej... UDOWODNIJ mi istnienie swojego Boga, który jak dotąd kompletnie się nie objawił. Nawet ze swoim ludem wybranym komunikował się przy pomocy krótkofalówki (Arka Przymierza).

OK. Widzę że nie masz żadnego sensownego dowodu na niesistnienie Boga... A to jest własnie pierwszym dowodem na Jego istnienie!!! I co niby te maloweidła znaczą?? Niewiadomo co... może wśród starożytnych tarfailai się tacy Wielcy przpowiadacze jak Nostradamus??? Odużali się i mięli różne wizje - w tym wizje z przyszłości??? A dla zachowania tego dla potomnych malowali to co widzieli na ścianach??? Czy to nie jest również teoria??? Taka sama jak Wasze z tym że moja... A jeśli chodzi o dowód na istnienie Boga podam jeden: cudowne uzdrowienia w czasach dzisiejszych i nieco wcześniejszych ( nie mówiąc już o innych cudach np lewitacji, stygmatach ). Potwierdzeno "paranormalność" tychże cudów... zresztą cuda nie tylko zdażały i zdażają się w religii katolickiej - zdażają się we wszytskich religiach monoteistycznych... więc jednak coś nami włada i coś nam pomaga... Ja zacząłem bo wiedziałem że żadnego dowodu na nieistnienie Boga nie podasz - a teraz, kiedy już skończysz obalać mój dowód o cudach ;) , napisz dowód zaprzeczający istnieniu Boga... Jeśli nie napiszesz przyjmuję że uwarzasz że BÓG ISTNIEJE... To tyle pozdrawiam:)

"Cudowne uzdrowienia" i inne takie można bez najmniejszego problemu przypisać bioenergoterapii. Epos o Gilgameszu, Wedy, czy inne pisma tego typu (nawet miejscami Stary Testament) są kronikami bardzo dokładnymi, podającymi niemal dane techniczne statków używanych przez Bogó - o ile się nie mylę, to na podstawie relacji z Księgi Enocha sporządzono model pojazdu, który nie tylko miał możliwość lotów w atmoswerze i poza nią, ale także poruszania się po nierównym terenia na kołach - z mojego punktu widzenia jest to rewelacyjne uniwersalne urządzenie, po prostu idealny próbnik do wizytowania nowuch miejsc. Lewitacjami zajmują się inni ludzie i bynajmniej nie przypisują jej boskiej interwencji. Po raz kolejny będę twierdził, że jakakolwiek argumentacja i tak jest pozbawiona sensu, bo Ty i tak nie porzucisz dogmatów, które zniekształcają Ci wizję. Znów odwołam się do analogii i przypowieści - Wchodząc do ciemnego pokoju odruchowo naciskasz włącznik i nagle pokój staje się jasny. Wiesz, w zasadzie to jest cud jak jasna cholera !! Ani chybi interwencja Boga....

No tak jak przypuszczałem - mój dowód obaliłeś a swojego nie dałeś... Mój drogi Leto Twoja wypowiedź działa w obydwie strony... więc ja jestem tępym uparciuchem do którego nie można przemówić i "sprowdzić go na poprawny tok rozumowania" tak samo i Ty jesteś dokładmnie tym samym... popatrz na to z tej strony. hmm... a co światła w pokojnu to trochę dziwny dowód niemniej sens rozumiem... tylko że cuda nie są "światłem w pokoju", tylko ratującym życie ciężko chorym ludziom zjawiskami niewyjaśnionymi... hmm.. bioenergoterapia to jest jakieś wyjaśnienie ale znów nie do konca potwierdzone. ale nie przyczepiając się do jasności tej teorii... powiedz mi zatem coś innego... Bioenergoterapeuci jakoś też wierzą w Boga i w cuda - nijak się to ma do nich, a przecież powinni rozpoznawać różnicę. I druga sprawa - skoro to jest bioenergo... to, hmm...czemu nie ma przy tym żadnego bioenergoterapeuty??? I jak wyjaśnisz wlaśnie inne cuda - np stygmaty albo lewitację... Zadałem cztery pytania - jesteś na tyle inteligentny że je sądzę odczytasz i w czterech ładnych punktach napiszesz coo o nic myślisz I jeszcze piąte pytanie - Jaki jest dowód na niesistnienie Boga? To pytanie ponawiam po raz kolejny - ja jak na razie podałem dowodów na istnienie Boga trzy - może teraz Ty??? Pozdrawiam:)

Dobra, a teraz mój wywód , kierowany do Brata : Jestem Bogiem, jeżeli nie dasz mi dowodu na to , że nim nie jestem , oczekuje , że będziesz mnie czcił. No to do dzieła...

OK... hmm Bóg nie zniża się do tak chaniebnych form konwersacji jak internet... pokaż mi się w wizji to Ci uwierze... Mój Bóg mnie kocha i niczego ode mnie nie wymaga. A Ty Winter znów uchylasz ię od odpowiedzi na MOJE pytania... skierowane sa one do każdego który czyta moje wypowiedzi. odpowiedz na nie a nie testuj mnie ciągle

Bóg by nie mół używać internetu ? Udowodnij.

Mógłby, ale nie zniżyłby się do czegoś takiego. Jesli jesteś Bogiem to zbyt małym żebym w Ciebie uwierzył - wolę dostać wizji, podobno jesteś wszechmocny więc w czym problem??? Jesteś zbyt prymitywny żeby być Bogiem... napisz mi równanie pierwsze < wychodzące, to z którego wyszedł Einstain > dochodząc do swojej teorii względności - tak się skaładm że mam akurat je przed nosem - właściwie napisz mi cały cykl obliczeniowy... Jeszce jakieś pytania? pozdrawiam:)

Dlaczego sądzisz , że się zniżam ? Udowodnij. Nie , nie to , że myslisz że się zniżam ale dlaczego nie mógłbym się tak zniżyć.

Winter, może Bóg to obcy nie przecze, ale to nie zmienia faktu, że on nas stworzył, i mamy go za to czcić.
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 115
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.