| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| Seks przed ślubem za i przeciw | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 24 |
|
Seks przed lubem za i przeciw.
Czy kto jeszcze z tym czeka? No może czeka na tę jedynš osobę ale i tak to robiš przed w 99%
|
|
|
Na miłoć Boskš, przeglšdam to forum po raz enty i mam nieposkromione wrażenie, że wszyscy jestecie jacy dziwni... lewitanci, jasnowidze, telepaci, tarocici, badacze ufo, wysłannicy wielkiej miłoci... trochę mi się nie mieci to wszystko w głowie, a głowę mam zapewniam Was pojemnš. Kolega Aurell to już w ogóle wyższa szkoła jazdy, ale w jednym należy się z nim zgodzić - w obecnych czasach, gdzie ludzie muszš stawić czoła ekspansji mediów elektronicznych, internetu, technologii cyfrowych itp, itd - zapomina się o czym co jest najważniejsze, o miłoci, szacunku i godnoci człowieka. I jeli chodzi o seks przed, czy po lubie, to w zasadzie jest to nie ważne, seks powinien pojawić się w zwišzku w momencie, kiedy miłoć, wzajemny szacunek, godnoć, zrozumienie - jednym słowem pożycie psychiczne - utrwali się na tyle, że seks będzie mógł być pięknym dopełnieniem psychiki. Nie idšc ze sobš do łóżka przez pierwsze miesišce (tygodnie, lata - wiadomo, rzecz względna) odkrywamy w drugim człowieku jego walory psychiczne, uczymy się go kochać, nie za to, że ma wymiary 90-60-90, czy odpowiednio grubego penisa, pięknš klatę i kruczoczarne włosy - ale za to jak się mieje, za to jakie ma poglšdy, za to że dzieli się z nami swoimi poglšdami, za to że nas przytuli, że da nam ciepła, że sprawi nam niespodziankę, że da nam prezent, że posłucha z nami muzyki, że pójdzie z nami do kina czy do teatru, że będzie przyjacielem, że zatańczymy, że się posprzeczamy... za masę cholernie ważnych innych rzeczy niż pieprzenie... Pozdrawiam i życzę takiej miłoci Wam i sobie!
|
|
|
Chciałbym tylko dowiedzieć się czy osoba "niemšdra", zwana dalej mężczyznš, narażona na wizualne walory "płci pięknej", walczšca z pokusami przez kawał czasu, a następnie godzšca się na inicjacje z młodszš od siebie kobietš już "dowiadczonš"; za którš jednak przemawiajš argumenty pochodzenia z "pobożnej" rodziny, studiowanie na prestiżowej uczelni, częsty kontakt z duchownymi, dajšca poczucie bazpieczeństwa, a jednoczenie "kochajšca" wszystkich ludzi- dzielšca się wszystkim (tylko wtedy jeżeli jest to opłacalne!), próbuje jš zmienić- a może podporzšdkować (włšczajšc w to także zaprzestanie inicjacji, która i tak była wielkim blefem); dowiadujšca się nagle o zwrocie w jej postępowaniu i w postanowieniu wytrzymania we "WTÓRNYM DZIEWICTWIE"- czy co takiego istnieje?!, zaczyna nagle pożšdać jej nawet za cenę i tak już "poszarpanich" wyobrażeń nt. współżycia (nie chodzi TYLKO, choć też, o SEX), powinien nadal tak postępować i wišzać się z takš kobietš!!!!!!!!???????????????????
|
|
|
do Kamila
Nie warto wiazac sie z kims takim o kim piszesz. Co z tego ze kogos porzadasz jesli zawsze to nie bedzie to.
Jezeli milosc jest szczera to owszem wszystko jest do przejscia, ale pozniej milosc sie zmienia, jest wspaniala, piekna ale inna. Wtedy wazna role odgrywa przywiazanie i przyjazn. A do tego potrzebne jest pelne poznanie.
Czy poznasz te osobe w pelni. No niewiem czy to troche nie blef.
|
|
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 24 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |