Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Bug a UFO
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 102

Mam temat "trochę" kontrowejsyjny a mianowicie uważam że Bug i UFO to to samo. Czemu? Skąd wiecie że np. Jezus nie był przedstawicielem obcej cywilizacji, wkońcu uzdrawiał ludzi, lewitował i pozornie zmartwychstał pozornie bo mugł być to tylko np. chologram można też w drugą strone pojazdy kosmiczne mogą być okazywane niektórym dzięki woli Boga który wten sposób przyzwyczaja nas na swojego wielkiego zejscie (sąd ostateczny) na ziemie. Nie zdziwie się jeżeli ktoś zachwile zapyta się mnie czy się dobże czuje, ale chociaż przez zastanuwcie się nad tym

"mojemu sludze"??? dlaczego sludze to aby napewno o jezusie

Nie jestem pewny czy cytat ten przytacza postać Jezusa, wydaje mi sie że nie ale sprawdze to. Należy jednak pamiętać że Jezus żył w czasach kiedy każdego ,,odmińca" czy nawet chorego na chorobę skóry odpychano lub wręcz zabijano. A przecież przekazy jasno mówią że szły za Nim tłumy a dzieci wręcz za nim szalały. Pozatym wziąść trzeba jeszcze pod uwagę Całun Turyński. Jeżeli Jezus był - jest Częścią Istoty, którą ja nazywam Bogiem, nie obca mu była wszelka technologia, genetyka, struktura molekularna. Słyszałem o ludziach którzy poprzez siłę swojego umysłu potrafią zmienić kształt łyżeczki - zmieniają struktuę materiału na poziomie atomowym. Jeżeli umieją to ludzie to czyż nie umiały by tego istoty z innych cywilizacji??? Oczywiście że tak a i one musiały skądś się tego nauczyć. Tak jak pisałem wcześniej , wierzę że istnieją inne cywilizację i że mogliśmy zostać ,,zmodyfikowani" przez jedą z takich, ale to tylko dowodzi tego że istnieje Bóg, który był od zawsze i jest wszechmogący. Pozatym jeżeli misją Jezusa ( jak dla Was może być przedstawicielem obcej cywilizacji ) było nauczenie ludzi dobra to głupie byłoby aby przychodził on w innej, brzydszej postaci iż postać człowieka, ludzie od zawsze mają zakodowany głęboko strach, niechęć i nieufność przed wszystkim co inne i brzydkie.

Oto się powiedzie mojemu Słudze, wybije się, wywyższy i wyrośnie bardzo*. 14 Jak wielu osłupiało na Jego widok - - tak nieludzko został oszpecony Jego wygląd i postać Jego była niepodobna do ludzi* - 15 tak mnogie narody się zdumieją, królowie zamkną przed Nim usta, bo ujrzą coś, czego im nigdy nie opowiadano, i pojmą coś niesłychanego*. Lazaer: to jest cytat z Bibli Tysiąclecia. To co napisałeś dotyczyło męczenia i śmierci Jezusa a słowo że jest niepodobny do ludzi miało wyraźnie zaznaczyć jak fizycznie został skatowany przed śmiercią.

I koniec dyskusji...

Czytam Wasze rozmowy i muszę przyznać że pozyskałem więcej wiedzy,bardzo ciekawej i filozoficznej w ww temacie. Nie posiadam zbytnio wiedzy na ww temat ,lecz przyznam że zawsze się nad tym zastanawiałem-[od lat dziecinnych].Zawsze obchodziło mnie jaki sens ma ogrom tego co widać,w świadomości że tego czego nie widać , jest -nieskończoność.Kosmos bezkresowy-nieskończony,ponaczasowy wypełniony inteligentnymi bytami [w czasie i poza nim].Czas -to wartość umowna,lecz w pewmnych względnościach-uzasadniona.Bóg ?-jest niepojęty,nieskończony,ponadczasowy,-jest [powodem]sprawcą wszechwszego,co ma kres i co bezkresowe.Poznanie Boga jest niemożliwe,lecz skoro jesteśmy Jego [zamysłem],to i mamy pełne prawo do poznawania ,samej [ponadczasowej] istoty Boga i jego wszelkiego stworzenia.Sama świadomość o swej niewiedzy jest oznaką inteligencji- to tak jak prosta geometryczna ,jest nieskończona, -tak rozwój inteligencji zawsze będzie dążył do [nieskończonego rozwoju] czyli Boskiej nieskończonej -doskonałości.Miło się czyta Wasze myśli -i nawet jeśli zrobię błąd ortograficzny,-to i tak myśl ,czy sens nie ulega zmianie ,a sam fakt że jestę świadom swej niewiedzy,-jest filozoficzną przyczyną chęci wiecznego poznawania,-w umownie ,uzasadnionym czasie i -jakiejkolwiek formie. Pozdrawiam wszystkich którzy [cierpią]na brak wiedzy stiwi

Winter -koniec dyskusji ? no tylko chwilowo -mam nadzieje-Twoja ,Wita i Innych rozmówców ,dyskusja jest bardzo ciekawa a i ja -stojący z boku skorzystałem.

Trafnie spostrzegłeś że Bóg to nic innego jak byt na nieskończonym poziomie rozwoju-to co staram sie wszyskim udowodnić.Takie rozważania nie są niepotrzebne bo zawsze ktoś może wiedzieć coś na dany temat z innej perspektywy na to patrząc. Zawsze ktoś da cynk , słowo klucz i tym sposobem dochodzimycoraz bliżej prawdy. Czas nie istnieje - to złudzenie które wymyślili ludzie by kontrolować rzeczywistość... Aby to wszystko pojąć trzeba stanąć z boku... chwilowo sie wyizolować - to w samotności gro czasu spędali przyszli geniusze- Chryst , Buda , Mahomet , Mojzesz... Sądzisz że można poznać wszystko , czy zawsze pozostaje coś niewiadomego? Nie mówię o istocie ludzkiej ale o np. wyższym bycie typu Bóg

a ja sobie mysle ze bog jest wszystkim gwiazdami planetami kamieniami podloga moim komputerem niebem ziemia wszystkim jest wszechswiatem sam siebie stworzyl moze to troche pogmatfane ale niewidze innego rozwiazania

Sądzę że można poznawać wszystko [nie poznać].Człowiek jako istota ,dostrzegł że jest inteligentny względem innych gatunków ,w swoim środowisku.,- natomiast o stopniu swego rozwoju względem innych mieszkańców kosmosu,-nie wie zbyt wiele.Patrząc na cechy techniczne UFO ,można mieć kompleksy ,-lecz TYLKO na poziomie technologicznym.Na poziomie subtelnym,uczuciowym,-człowiek może się okazać całkiem równowartościowym wspólmieszkańcem kosmicznych cywilizacji.Występowanie w kosmosie cywilizacji o braku chęci poznawania,-byłoby kosmiczną patologią -filozoficznego stożka zdarzeń. cze.

Myślę że ,-jak to określiłeś ;sam siebie stworzył; -umieściłeś BOGA w pewnej zależności i czasie ,-ja myślę że Boga nie można umiejscawiać w jakimkolwiek czasie ,ponieważ jest ON ponadczasowy ,a tymsamym nie można przyjąć że stworzył sam siebie ,gdyż oznaczałoby to że GO [wcześniej] nie było.Moim zdaniem ,wszystko co jest w kosmosie ,-poprostu [jest], tego co jest ,nie przybędzie ani nie ubędzie ,[nawet o kwant]-tylko zmienia się forma ,tego co jest,a przyczyną tego jest ON ,ponadczasowy JEST.Rozumowanie że Bóg jest wszystkim ,może być niezbyt szczęśliwym spostrzeżeniem gdyż znaczyłoby to że jest ON i porażką złą wolą ,łaknieniem ,i.t.d. -a tak przecież nie przystoi Bogu.Bóg jest przyczyną tych niedoskonałości bo na nie pozwolił ,-dając materji duszę i wolną wole,-i tak właśnie my wyglądamy i prawdopodobnie inne cywilizacie kosmiczne , Sam JEST jest ponadczasową przyczyną zdarzeń ,-doskonałych i niedoskonałych.-i dlatego to wszystko działa jak [maszyna doskonała]. cze.

Bóg nie jest pojedynczą istotą ale stworzoną z wielu świadomości tzn. wiele istot jednoczy się z Bogiem stając się nim samym - to jest największa nagroda dla istniejącej świadomości. Zjednoczeni w nieustającej chwale nie są Bogiem jako jakąś istotą ale jest to korona rozwoju - istoty te , ponieważ osiągnęły niesamowity stopień rozwoju jednoczą się z innymi świadomością i to jest ten jeden Bóg- kompletna unifikacja , korona istninia , koniec wędrówki jako "coś" a początek niesamowitego szczęścia...cze

Wit,przeczytalem twój artykuł o "dzieciach ziemi i..." i myślę że jest trafny. Niemniej jednak bestie i smoki w sensie dosłownym nie pasują do schematu który ja i niektórzy widzimy mianowicie te "zmiany genetyczne " zapoczątkowane przez jak ich nazywasz "przybyszów"miały na celu przystopowanie naszego umysłu w pewnym stopniu rozwoju a "obrońcy mieli nam pokazać , zmieniać, tak abysmy mogli walczyć z przybyszami za pomocą naszych umysłów. I tu dostaliśmy wskazówki - myślę że byla nią tajemnica św.grala ktory miał doprowadzać nasze umysły i ciała do doskonałości genetycznej. Tajemnica grala po części została już odkryta, niestety za pomocą sztucznych metod a nie metod natury i genetyki ludzkiej,poprzez "używanie ""grala" człowiek jest w stanie pokomać największe choroby co niedawno miało już miejsce,zwiększa siłę fizyczną i pozwala na niemal pełne korzystanie z zasobów umysłu człowieka. Św. gral nazywany niegdyś kultem smoków-dziś niestety zapomniany,zostały tylko przeinaczone wzmianki o smokach i diabłach. Nierozumiem tylko Dlaczego Kościół , jak mowisz miał za zadanie przygotować ludzi na przybycie przybyszów za pomocą sił umysłu,doprowadził do niemal całkowitej zagłady kultów smoka i dzieci krwi , które to właśnie wszykiego rodzaju siły witalne starannie pielęgnowali.

,,Podnieś kamień a Ja tam będę" - cytat z filmu bodajże ,,Stygmaty" ale utkwił mi w pamięci. Moim zdaniem Bóg nie może być bytem na nieskończonym poziomie rozwoju tylko ponad nim. Jeżeli popatrzeć wokoło na wszystko co istnieje dostrzega się udział ,,palca Bożego". Wszechświat jest tak doskonale dostrojony że nawet jakby nasze mózgi funkcjonowały w 100% i były 2 razy większe nie bylibyśmy w stanie tego pojąć. Czy wiecie że podstawą całej materii jest jeden mały atom wodoru. Ma on tylko jeden krążący wokół jądra elektron. Jego budowa jest najprostsza ze wszystkiego co istnieje a jednak gdyby zmienić o 0,001% róznicy odległość jądra atomu wodoru od jego elektrona to nigdy nie zaistniała by ( nie zaszła by reakcja chemiczna) żadna materia (martwa i żywa) we wszechświecie. Pomyśleć - najprostsza forma materi!! A weźcie teraz pod uwagę bardziej skomplikowane formy, np. życie. Życie jest czymś przepięknym i należy je szanować, sądze że kiedy odwiedzą nas przybysze z innych gwiazd będą oni na wyższym poziomie nie tylko technologi ale i wiedzy o Bogu i raczej bęziemy żyć z nimi w zgodzie.

"Podnieś kamień a ja tam będę...nie w kamiennych budowlach..."to chyba z księgi Jezusa, film był dobry oglądałem,a cytat ten dowodzi o nie dopuszczaniu prawdy przez kościół,prawdy którą powinniśmy znać. Nie do końca miałem na myśli pełne 100%ale wg.twierdzenia Einsteina 100% wydajność mózgu może istnieć bez ciała ! Może właśnie do tego dąży evolucja?Abyśmy połaczyli się w jedności w czasie przed czasem i po czasie? Z drógiej strony wydaje mi się że już jesteśmy w stanie o dobre 5% wzwyrz wykorzystywać zasoby naszych umysłów ,to chyba kwestia długich przygotowań i treningów choć są tacy co ich nie potrzebują. Był jeszcze jeden film który nieco poruszył moje komórki , była to "zagadka Powdera" nie będę opowiadał ale film mniej więcej mówi o może 40%wydajności myślącej głowki. Życie ,dobrze to ująłeś-ja niestety nieznam żadnych słów aby je opisać-je chyba po prostu trzeba przeżyć. W tym co napisałeś coś jest , może masz rację ,ale cóż ,czas pokarze.

Wiecie że można myśleć mózgiem niefizycznym ? Kiedy myslę o konkretnej rzecz , uprawiam medytację - dharanę, używam do tego fizycznego mózgu, po czym czuje zmęczenie ( mózgu ). Gdy myslę abstrakcyjnie i uprawiam kontemplację (dhajanę) , nie czuje zmęczenia fizycznego mózgu nawet po wielu godzinach kontemplacji. Mózg fizyczny w tej chwili odpoczywał , gdy niefizyczny pracował. Wiecie że aby zacząć jasnowidzieć kapłani Majów deformowali czaszki aby były większe? Potem je dziurawili , by zwiększony przepłw krwi dzięki temu powodował uzyskanie zdolności parapsychicznych. Zbadano taką zdeformowaną , dziurawą czaszkę kapłana i porównano ją z czaszką Einsteina - bardzo podobna część potyliczna ( miejsce szarych kom. ) rozwinięta w skutek celowych zniekształceń była podobna do czaszki tego naukowca. Powaliło ?

Tu mnie masz-nie wiedziałem o tym,ciekawe ,ciekawe... Wracając do zdolności umysłowych to myślę że evowucja sama w sobie doprowadzi nas do stanu doskonałości psychicznych a modyfikowanie i deformowanie czaszek jest dobre na krótką mete i pewnie niezawsze bezpieczne, no ale kto by chciał czekać tysiące lat(jak nie więcej). A co do myślenia "mózgiem niefizycznym" Czy mógłbyś dokładniej opisać dharanę? (jak dla początkującego:) z góry dzięki!

Ja też przyłączam sie do prośby Szlachciaca, opisz ,,po chłopsku" i prostymi słowami co trzeba robić.

Aby zacząć myśleć mózgiem niefizycznym potrzebny jest wysiłek włożony w praktyke koncentracji i medytacji ( dharany ). Kontemplacja ( dhyana ) jest dosł. "zatapianiem się duchowym" i nie wymaga uczestnictwa fiz. mózgu. Zdarzyło wam się kiedyś wpaść na genialny pomysł w nieoczekiwanym momencie ? Tak jakby z nieświadomości wyłoniła się boska idea ? NAPEWNO.I to była Boska idea , bo odebraliscie sygnał od niefizycznego mózgu. Spróbuje to wam wyjaśnić na przykładzie: Gdy uprawia się medtytację myśli się o danej rzeczy np. o psie w sposób przyziemny , tj. jaki ten pies ma kolor , co je , jego znaczenie , pochodzenie. Gdy myslicie o psach ogóle np. Ich miejscu we wszechświecie , ewolucji - tej z kąd przychodzą i jak będą ( przypuszczalnie ) ewoluować , ile jest psów na świecie , jaki o ma wpływ na planete itd. - To uprawiacie kontemplacje ( dhyane ) i wykorzystujecie niefizyczny mózg. Powiecie - gówno prawda myślę mózgiem fizycznym.A nie - i zaraz to udowodnie. Robi się to tak - siadacie w cichym miejscu i rozluźniacie mięśnie.Aby mógł dojść do głosu boski intelekt konieczne jest uśpienie fizyczneg mózgu. A to wymaga "nie myślenia" , co nie jest łatwe do osiągnięcia.Tak , tak , już słyszę te głosy - nie myśleć jest przecież bardzo łatwo. O co to to nie!wyciszenie umysłu , przestanie myśleć i nie dopuszczanie myśli jest ekstramalnie trudne. Gdy już się to osiągnie należy chwilę pobyc w tym stanie i zacząć myśleć o obranym wcześniej temacie. Ja lubie rozważać wydarzenia historyczne.Należy myśleć tylko o tym nie dopuszczając innych myśli , "odbierając" bodźce z wyższych światów.Czasem wpadają genialne pomysły. PO prostu myśli tej samej sprawie w różnym świetle , tak jakby przez pół-sen. Trudno mi to pokrótce wyjaśnić i wiem że pozostawie was nienasyconymi ale uwierzcie - to niezwylkle ciężko opisać w słowach. Wracając do tematu , na "czysty mózg będący " nakładacie w pewnym momencie temat rozważań , wizualizując go ( nawet raz wystarczy pomyśleć ) i mysli same zaczynają przychodzić. Niektórzy wtedy mówią - coś mnie oświeciło , a to nic innego jak wyższy umysł. Najlepsze pomysły przychodzą w chilach nie zamyślenia , ale w chwilach "bezwładności umysłu " inaczej mikrosekundach niemyślenia , wtedy przychodzi oświecenie o jakim np. wspominał Enstein. To tyle jakbyście chcieli się więcej dowiedzieć o czyms z tego co napisałem to mówcie Pozdrawiam ...... Winter

SAM WYMYŚLIŁEŚ TĄ BAJKĘ?UWAŻAJ BO DZIECIAKI MOGĄ SIĘ NA TO NABRAĆ.OSOBIŚCIE WIERZĘ W UFO I JEGO POWIĄZANIE Z BOGIEM.COŚ W TYM JEST.ALE TAKICH BAJEK NIE WYMYŚLAM.MASZ TALENT PISARSKI ALBO SKĄDŚ TO ZERRZNOŁEŚ.GDYBY TAK LOGICZNIE POMYŚLEĆ TO NICZYM NIE RÓŻNIMY SIĘ OD POGANÓW TAK SAMO MAMY OBRZĄDKI ITP.TO SKOMPLIKOWANE

Z bajki to ty jesteś żywcem
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 102
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.