| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| Fundament wiary | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 289 |
|
Co jest dla was fundamentem wiary? co, co powoduje, że wierzycie i nie macie wštpliwoci. Osobicie czego takiego nie znalazłem i licze na waszš pomoc.
a może takiego czego nie ma?
|
|
|
Autor: wyckret napisał:
11 Sierpnia 3114r.p.n.e.- Najważniejszy dzień w historii wiata.
Mozeszmi powiedzieć co wtedy takiego się stało????
>>>>>wtedy bodajże rozpoczał się ostatni cykl Gaji w tej gęstosci
pozdro
TEMAT GŁÓWNY :
fundamentem wiary jest wštpliwoć czy uda się nam ...wogóle ''błysnšć'' w Universum , przez to staramy się ogarniać wszystko wtedy to włanie najbardziej dbamy ,najlepiej poznajemy . W jakichkolwiek okolicznociach magnetycznych się póżniej znajdziemy , siła tego wczeniejszego poznania Rzeczy poprzez wštpliwoć , umozliwi nam przetrwanie w naszej miłoci , która mozemy dalej przekazać bez przekłamań by ktos inny poczuł się tak dobrze i dobrze wszystko poznał ...
wiara która opiera się na braku budujšcych wštpliwoci -jest fanatyzmem i nie uczy niczego dobrego .
TO JEST FUNDAMENT WIARY :))))
|
|
|
Wiara jest droga!
Brak wiary otchladnia, zagubieniem.
Jest jednak prawda, w te prawde nalezy wierzyc, jesli chcemy uzyskac zycie wieczne.
Nie zbaczajmy z drogi, nie wprowadzajmy dusze w zal, smutek, pustke, zatracenie.
Poki masz okazje byc w ciele: patrz, slysz! Zrozum co widzisz i slyszysz. Nie moge wam ukazac tej prawdy, jednak moge was zapewnic ze jest, jest piekna! To przychodzi w momencie gdy szukasz: "szukajcie, a znajdziecie" + "nie lekajcie sie bracia i siostry" - w tym cala madrosc tego swiata wypowiedziana przez Jezusa Chrystusa, ktory przyjdzie niebawem, a dzien ten bliski jest - badzcie czujni bo godziny szybko leca!
|
|
|
A wezmy po uwage fakt, ze dla niektorych Jezus nie jest wystarczajacym swiadectwem na doskonalosc wiary. Brak innych dowdow na to ze istnial powoduje pustke, ktora nie ma czym zapelnic. Biblia jest materialem, na ktorym powstala najwiekrza religia swiata, ale nie najdoskonalsza. Wplyw na to maja niedociagniecia itp. Wiec osoba taka jak ja ktora nastawiona jest racjonalnie do swiata, szuka rozumem fundamentu wiary, ktorego niestety nie ma lub jest ukryty. Wielu nakazuje by czytac Biblie duchowo, ale wg mnie nie ma to sensu bo taka interpretacja prowadzi do omotania a nie do wytlumaczenia i znalezienia.
|
|
|
Pytanie brzmi, W CO chcesz wierzyć.....
W Biblię?
przecież to tylko ksišżka.....
W Boga ?
Bóg jest wszędzie i moze być odnajdowany wszędzie.....
W nauce, sztuce, przyrodzie, Wszechwiecie, czasem w ludziach.....Niestety, nikt za Ciebie nie powinien szukać. Możesz ić drogš w. Pawła lub drogš Poszukiwacza, wybór należy do Ciebie..... :)
Co do Piekła na Ziemi..... No cóż, to też zależy od tego, w co wierzysz.
Dla mnie każde zdarzenie jest jakš naukš. Nawet jak jest bolesne, jest po to, bym mógł sie czego nauczyc, dla innych, będzie to powód do depresji!
Widzisz więc, ze samo spojrzenie na wiat, na rzeczywistoc ma swoje efekty, jeli chodzi o funkcjonowanie człowieka. Czy buddysta jest smutny? Bardzo rzadko.... Zastanów się dlaczego..... :)
Ps. Podobno, powtarzam, PODOBNO, Jezus lata młodoci spędził w buddyjskim klasztorze.......Dlatego nie ma o tym nic w Pismach......
|
|
|
wierze,z e jest cos wyrzszego. Nie ma to wg mnie nazwy. Staralem sie zglebic katolicyzm bo jestem ochrzczony, ale nie daje rady. Nie chce rowniez tworzyc nowej religii. Najrazsadniejszym wyjsciem bedzie chyba pozostanie ateista:-) Nie umiem jakos oddac sie (w mim wypadku) Chrystusowi. W chrzescijanstwie to na Biblii opiera sie cala wiara, a dla mnie to taka sobie ksiazeczka.
Jezus wyglada mi na kogos co wyladowal w klasztorze buddyjskim. Jego pozniejsze nauki, zachowanie itp moga to potwierdzac. Jednakze brakuje tego haka. Mysle ze bedac dobrym czlowiekiem a nie wierzac w nic jest sie lepszym od kogos wierzacego bedacego "do dupy"
pozdrawiam
|
|
|
Jeli wierzysz, to nie bedziesz ateistš.... :)
Masz rację, ze niewierzšcy moze być lepszym czlowiekiem niz wierzšcy......
I tak jeste skazany na szukanie..... Ale to rozwija, nie przejmuj sie. Trudna droga, ale ciekawa.....
Chrzecijaństwo nie opiera sie na Bibli....Tylko na jednym przykazaniu Jezusa.
Sama kwestia dogmatow dotyczacych Jezusa jest kwiestiš wtórnš.....Jeli Cie nie przekonujš, to co?
To nie jest obowišzkowe! Na szczęcie.....:)
|
|
|
No fakt, jesli wierze to nie jestem ateista:-)
Wg mnie to chrzescijanstwo to tylko i wylacznie biblia. Reszte dopisali ludzie, dlatego nie akceptuje tego, poniewaz nie zostalo to napisane boska reka:-)
Szukam juz pewien czas i jakos nic nie potrafie znalezc. Wszystko jest takie....proste a jednoczesnie zakrecone. Niby wszystko jest, a tego nie ma
|
|
|
Wierzę że po mierci ciała nastšpi wejcie w INNE dowiadczenie Życia.
Gwiazdy zgasnš a TY będziesz-bo taka jest Twoja MOC,-dosłownie
Inteligencja -jest BYTEM ponadczasowym.
Zdanie że BÓG jest nieskończony ,niepoznany -jest bardzo filozoficzne .
Stary Testament-Bóg sie przedstawił ponadczasowo-"Jestem Który Jestem"
pozdrówka
|
|
|
Duchu.Bóg jest niepoznawalny, poznawalne sš tylko Jego przejawy....
Haghi.....Wiem, ze tej materii jest totalny haos, ze trudno sie w tym polapać....
Jest taki antropolog, Mircea Eliade, jeli chcialbys sie dowiedzieć, SKĽD wogóle wziely sie rózne wierzenia, to polecam..... Trudne teksty, ale warto poczytać....
Tak samo "Złota gałš" Frazera.....
Dowiesz sie, DLACZEGO ludzie wierza.....
Potem troche psychologii....... polecam humanistycznš....
To odpowie Tobie na pytanie, do czego ludziom jest potrzebna wiara. Jaki jest zwišzek miedzy np spowiedzia w Kociele, a podwiadomocia i poczuciem winy.... Pokaze to tez mechanizmy manipulacji.....
W pewnym momencie zobaczysz, ze wszystko ma wspólny rdzeń...... ze wszystko wypływa z jednego ródła.
A póniej nadejdzie chwila, w której SAM, stworzysz sobie swojš układankę. Acha! zapomnialem jeszcze o filozofii. Widzisz więc, ze to długa droga....:)
Co do ręki boskiej...... MY jestemy manifestacjš Jego mocy.....
Pozdrawiam..... Pamietaj o Gnozie. ten nurt filozoficzny został zepchniety przez RZYM do podziemia......Z gnozy bierze sie Kabala, Tarot, zawiera filozofię Wschodu...... warto to poznac....
|
|
|
Jestem zdania, że ludzie wierza bo chca czyms uzupelnic "pustke". Czlowiek od zawsze w cos tam wierzyl. Wierzenia te ewoluowaly i stad mamy tak zaawansowane i rozbudowane formy religii, ktore jednak sa plytkie.
Ciekawa religia jest np buddyzm, bo chrzescijanstwo jest takie troche denne. Same dogmaty dla czlowieka racjonalnie myslacego sa niedoprzyswojenia (czy jak to sie tam pisze) Dziewictwo MB, czterech ewangelistow itp. Wiec same dogmaty. To nie ma sensu. Gdzie ten fundament???
|
|
|
Ludzi wierza bo chca zakryc pustke? Wobec tego, Ci ktorzy nie wierza sa w pustce:) Chyba, ze ich niewiare mozna nazwac wiara w pustke, w nicosc:)
|
|
|
nie chodzi m o to ze niewierzacy sa w pustce. Napisalem ten wyraz w "" wiec interpretacja tego zdania jest dowolna.
"Chyba, ze ich niewiare mozna nazwac wiara w pustke, w nicosc:)"<---wlasnie o to chodzilo. Wierza w nic. Pustka. Dobra jest ta teoria Arkadiush:-)
|
|
|
Remigiusie, szanuję odkrywczoć i głębokie spojrzenie Mircea Eliade, czy Carla Gustava Junga, a zaznajomiłe się może z opracowaniem pt. "Biologia przekonań", gdzie mowa o istnieniu w ludzkim mózgu tzw. "modułu religijnego"? Wszystko wskazuje na to, iż "moduł religijny mózgu" rzeczywicie istnieje. Jeli tak, to bezprzedmiotowe stajš się wszystkie wanie religijne. Każdy człowiek, Żyd, Hindus, Chińczyk czy Polak ma "moduł religijny" mniej lub bardziej aktywny.
To w co on wierzy "lokalnie" na wzgórzach Hebronu , w Górach Skalistych lub Alpach zależy od "lokalnej" opowieci o STWÓRCY lub SIŁACH, które wytworzyły ten Wszechwiat i ludzi, czyli opowieci o KONSTRUKTORZE WRZECHRZECZY .
Każda osoba, która próbuje współczenie podgrzewać do boju pomiędzy innowiercami, mija się z elementarnš wiedzš na temat funkcjonowania mózgu, mija się niejako z wiedzš "w ogóle". Co jest też istotne. Neurofizjologia "modułu religijnego" ma też wiele wspólnego z naszym zapatrywaniami na erotyzm i seks.
Fakty neurologiczne o których powyżej można interpretować dwojako.
1. Interpretacja ateistyczna:
A. Neweberg i E. Aquillio z działu Medycyny Jšdrowej Uniwersytetu Pensylwania: "... jedna z funkcji naszych mózgów polega na ustawicznym dociekaniu przyczyn tego, co obserwujemy. Co się jednak dzieje, gdy nie znajdujemy żadnej oczywistej przyczyny? Mózg przywołuje wówczas na pomoc bogów, mocarzy, duchy i inne siły sprawcze tego rodzaju. W sytuacji, gdy brak wyranych reguł, którymi można by się wesprzeć - tworzymy mity służšce nam za drogowskaz w tajemniczym wszechwiecie... ".
2. Interpretacja kreacjonistyczna:
Wszechwiat jest duży ! Co więcej nawet nasza planeta jest doć duża! Jest na tyle duża, że prócz ortodoksyjnych Żydów, chrzecijan, muzułmanów, - żyjš na naszej planecie jeszcze wyznawcy kilku odłamów hinduizmu (ok. 1,3 miliarda ludzi), garstka ( wobec nich ) buddystów, ale także 2 miliardy chińskich, współczesnych ateistów. Wszyscy Ci ludzie majš jednak w płatach skroniowych ów "moduł religijny". Przemawiajš za tym badania Jeffrey Saver i John Rabin z Neurologicznego Orodka Badań w UCLA, a zwłaszcza Vilayanur Ramachandran z Orodka Badań nad Mózgiem i wiadomociš na Uniwersytecie Kalifornijskim. Można więc powiedzieć - Bóg wyposażył każdego człowieka w co, co ułatwia kontakt w relacji człowiek/Bóg.
Jaki jest więc fundament wiary? Sam wybierz. Obojętnie z której opcji skorzystasz chyba należałoby pamiętać słowa: niebo gwiażdziste nade mnš, prawo moralne we mnie". A także "przede wszystkim nie szkodzić".
polecam:
http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,1955
a także:
http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,2077
oraz:
http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,2116
Pozdrawiam serdecznie.
|
|
|
Dzięki Duchu.... Nie wiedzialem nic na temat modułu.... Wynika z tego, ze nauka potwierdza intuicyjne działania człowieka.... Jak mówil Dalaj Lama, czlowiek pragnie wierzyć, i robi to, bez wzgledu jak wygladaja formy jego wiary, wszyscy wierzymy w jedno.....
Pytanie, DLACZEGO stracilimy możliwoc kontaktu z Bogiem.... Ale to chyba problem historyków kultury, antropologów i socjologów.......
Moze faktycznie fundamentem wiary jest nasz mózg?
Interpretacja ateistyczna opiera sie na klasycznej psychologii poznawczej. Ona po prostu opisuje rzeczywistoć..... A to co nierzeczywiste, to nie istnieje.....
Interpretacja kreacjonistyczna, jak jš opisale to typowe podejcie psychologii humanistycznej......
Nie zmienia to faktu, ze sš wród nas tacy, którzy bedš szukać wyjanień na własnš ręke...... :)
|
|
|
Bog jest wszyszystkim! Zrob sobie takie doswiadczenie, a poczujesz istnienie Boga. Wyjdz w nocy, gdy bedzie gwiezdziste niebo... usiadz sie wygodnie na trawniku i spojrz w niebo.... i zadaj sobie pytanie: dlaczego to wszystko dziala w taki sposob, co powoduje, ze to powstalo i obiera taka droge a nie inna? Dlaczego to wszystko jest?
|
|
|
Więc wg mnie wynik tego dowiadczenia jest nastepujacy. Wszystko tak jest zgrane. bo ewolucja przez miloiony lat doprowadzila do tak doskonalej postaci. Ingerencji Boga jakos nie umiem sie dopatrzec. To siła natury (dla mnie ta wyzsza) doprowadzily do obecnego stanu, ze kazda gwaiazda ma swoje miejsce itp
pozdro
|
|
|
Oto przykład patrzenia na dwie te same kwestie z różnych punktów widzenia (vide dwa posty powyżej). Arkadiush reprezentujšcy spojrzenie kreacjonistyczne i Haghi ateistyczne (?) Wiecie co w tym wszystkim jest najpiękniejsze? Otóż to, że ludzie posiadajšcy tak odmienne zdanie względem tych zjawisk, gdy się spotkajš, wypijš razem piwo lub zjedzš pizzę - oboje przyznajš, że gdy spojrzeć w górę, w noc rozgwieżdżonš, to aż dech zapiera, że piękne to wszystko... Będzie tak panownie? Wierzę w to.
Tak naprawdę to nie jest ważne, czy Bóg istnieje, czy też nie. Ważne, że możemy tutaj współegzystować, obdarzać siebie radociš, budować miłoć.
Arkadiushu, jakie implikacje dla Ciebie wynikajš z Twej wiary, że Bóg istnieje? Jakš wartoć praktycznš daje Ci ta wiara, czy jest ona wg. Ciebie determinantš etycznego postępowania?
Remigiusie, interpretacja ateistyczna opiera się na weryfikowalnych faktach z uwzględnieniem obowišzujšcych w nauce paradygmatów. Inteligentny ateista nie powie, że to co np. paranormalne nie istnieje, a jedynie wskaże, iż JAK NA RAZIE nic na ten temat nie można powiedzieć (uwzględniajšc paradygmaty naukowe). Użyłe słowa "nierzeczywiste", które okrela włanie co co nie istnieje, bo nie ma niczego wspólnego z rzeczywistociš. Chciałe jak mniemam użyć innego słowa, jak np. "niewyjanione"?
Szukanie wyjanienień na własnš rękę może być bardzo ekscytujšce, choćby z tego powodu, że bardzo rozcišgnięte w czasie i nikt przeciez nie mówi, że cel musimy osišgnšć w jednym wcieleniu ;)
Pozdrawiam serdecznie
|
|
|
Szukasz czegos co masz przed oczami i czego niestety nie widzisz tylko dlatego ze nie patrzysz sercem,bo tym jest dla duszy oko.Przeczytaj MT7;24-29,Luk6;47-49 i Mar 1;22 wtedy zrozumiesz.Zdrugiej strony jesli spotykasz kobiete swojego zycia to na jakim funndamencie bedziesz budowal z nia zycie?Powodzenia.
|
|
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 289 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |