| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| hmm... a tu ZERO BOGA I TYM PODOBNYCH... | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 50 |
|
hmm... jakby to napisać...
Powiem wprost: Na tym temacie chcialbym napisać książkę... < nowelę, opowiadanie itp > Zobaczymy co z tego wyjdzie. Prosze przeczytajcie dalej zanim wyłaczycie z hukiem ten wątek...
Każdy miałby tutaj takie same prawa - mógłby pisać co chce z tym że:
1. Jego wypowiedź < dodana do "książki" > nie mogłaby zawierać więcej niż 25 zdań tudziez 30 linijek tekstu
2. Bez wiedzy i zgody reszty nie mógłby zakończyć książki < ani zabić bohatera/bohaterkę >
3. Wspólnie ustalilibyśmy temat "ksiązki" i każdy mógłby dopisywać do niej co zechce < zgodne z wcześniejszymi posatmi innych użytkowników i z tematem ustalonym na początku .
4. Wszyscy musielibyśmy dostosowyawać się do sytuacji w jakiej znajdować się będą bohaterowie.
5. posty muszą być otwarte < tzn. takie żeby moiżna było do nich coś dopisać >
6. Posty nie mogą być idiotyczne...
7. Nie wolno w wątek książki nagle wypadać z postem że "coś mi się nie podoba i ja tak nie chcę"
8. Trzeba szanować innych i ich pomysły
9. Każdy ma takie same prawa
10. każdy może coś jeszcze dopowiedzieć do regulaminu...
Nie wiem czy napisałem wszytsko... ale proszę, aby osoby które byłyby chętne do stworzenia "czegoś takiego" aby wyraziły tą chęć na tym wątku w następnych postach i aby podały proponowane tematy i zmiany w regulaminie...
Jesli zechcielibyście tak zrobić musicie odrzucić na bok wszelkie złośliwości tylko pisać szczerze i jak najbardziej zabawnie... Wykamy się elokwencją ale przy okazji kulturą w stosunku do innych i do siebie...
Ciekawy jestem co z tego będzie... Mam nadzieję, że coś ciekawego... potraktujcie to jako formę zabawy...
Pozdrawiam i czekam na odpowiedzi:)
|
|
|
Ja już zacząłem. leto , kontynłuj. ( jak się pisze ? Kontynuuj czy kontynłuj ?
|
|
|
Pisze się "kontynuuj". Owszem, zacząłeś, ale tendencyjnie. ;) Ja chcę się wreszcie uwolnić od tyranii dogmatów i sporów ideologicznych - dlatego czekam, aż zacznie ktoś "bezpartyjny".... Np. Mell.
|
|
|
Dlaczego myślisz , że on jest bezpartyjny ? Nie jest. Wierzy w boga. Ja jestem chyba bardziej racjonalny. Zacznijecie jednak sami....
|
|
|
heh następnym postem rozpocznę tą nieszczęśną/szczęsną "księgę"... Proszę o nie wpisywanie innych postów poza kontynuacją "książki"... :) Pozdrawiam :)
|
|
|
Grzmot.
Błyskawica rozcięła nocne niebo pokryte gróbą warstwą ciemnych, deszczowych chmur. Przez krótką chwile dostrzec można było dziwny korowód złożony z ludzi idących gzdieś w pośpiechu. Korowód wydawał się dziwny ponieważ w jego skład wchodzili ludzie ubrani dokładnie tak samo - w czarne garnitury i białe koszule. Każdy z tych ludzi miał taka samą, obojętną minę. Wchodzili oni spokojnie i składnie do wielkiego budynku, na którym widniał napis : " Gorzelnia Chwost i S-ka - 300 lat tradycji. " Budynek był faktycznie gigantem. Jego przeszklone szyby słabo odbiły w świetle następnej błykawicy, ciemne chmury.
" Dlaczego jeszcze nie pada???" - pomyślał spokojny dziennikarz powoli zmierzający w stronę budynku. Zaklął z cicha:
- Kurrr.... - nie dokończył. Jego twarz i notatki, skrupulatnie zapisywane czarnym piórem, zmoczył ulewny deszcz, który runął tak nagle, że nie sposób było nie przeklinac takiego niefartu. Na "czarnych ludziach" nie robił on jednak najmniejszego wrażenia - szli dalej jak gdyby nic nie zauważyli.
Pobiegł.
Wpadł do przestronnego holu, w którym jednak nikt nie rozmawiał, nie śmiał się. Recepcjonistka - ładna brunetka - siedziała za biórkiem i coś notowala. czarni ludzie znikali gdziech na schodach.
- Przepraszam Panią... czy mogłaby mi pani podać przyczyny tego dziwnego zjazdu??? Jestem dziennikarzem gazety Wybiórczej - i tu wycjągnął legitymację - i powiedzmy chcę zrobić... hmm... darmową reklamę gorzelni. - Recepcjonistka usmiechnęła się niemiło.
- Proszę przyjść jutro to dam panu folder reklamowy.
- Ale co t za spotkanie? - nie dawał za wygraną.
- Zjazd rodziny Chwostów. Podac może numery pesel uczestników?
- Tak - prychnął cicho pod nosem.
- Słucham?
- Nie! Znaczy się nie potrzeba. Dziękuję.
- Proszę bardzo.
" Co za dzień! Jasne zjazd chorych na skrzywienie mózgu idiotów " pomyślał z goryczą. " Ale najgorsze jest to że dobrą wódkę robią ". Dodał po chwili zastanowienia. Po jeszcze jednej chwili stwierdził, ze chce mu się do ubikacji. Wielki napis wskazywał drogę. Poszedł za nim i trafił do schludnej, męskiej toalety. Wszedł do kabiny, ściągnął gacie, usiadł i zaczął notować: " Dnia 15 lipca br miał miejsce wypdaek na ulicy Stermaszewskiego przy rądzie. Zginęła jedna osoba 3 są ranne i przebywają w szpitalu ". " Trzeba będzie to ubarwić w jakieś wypowiedzi policjantów o bezpieczeństwie i doktorów o stanie zdrowia... To się w sumie jutro dopisze zaraz przed wydaniem. Anka coś wymyśli.
Nagle drzwi otworzyły się z łomotem i do ubikacji weszło chyba dwóch, sądzac po krokach, ludzi.
- Robert nie możemy do tego dopuścić.
- Tak a co zrobisz niby?
- Gówno. Idę do kibla.
- Stój i powiedz co zrobisz?
- Nie wiem a Ty co sądzisz?
- Tutaj trzeba delikatności...
- Nie wiedziałem... Daj spokój i mów
- Może nieszczęśliwy wypadek? Nieumyślne spowodowanie śmierci?
- Albo nóż w plecy a ciało spalić?
- Je się nie papram taka robotą!
- Tak... a przez ostatnie lata to co niby robiłeś?
- Oj. Jest źle. Jest źle.
- To co robimy?
- Nie wiem. Skontaktujmy się najpierw z naszym wujem. A później to się zobaczy. - wyszli z ubikacji, a dziennikarz odetchnął z ulgą... Ale sprawa nie dawała mu spokoju... W swojej głupocie i lekkomyślności postanowił zakraść się jakoś pod salę obrad...
Na dworze biły pioruny.
|
|
|
uhuhuhu , niezłe...założe się , że nie twojego autorsta. Przyznaj się ,skąd zerżnąłeś ?
|
|
|
Dopieszę jutro w nocy, bo teraz nie mogę się skupić... Ale nie cchiałbym drugiego rozdziału zaczynać, wolałbym trzeci lub kolejne! Dopiszcie coś, macie na to ponad dobę ! ;))
|
|
|
heh... niestety Winter przegrałeś zakład... pół litra wyśli pocztą - adres prześlę na e-mail - ale widzę, że nie chce się ruszyć więc jeszcze raz apeluję o dopisywanie swoich trzech groszy!!! heh...
Pozdrawiam :) :D :D :)
|
|
|
Dziennikarz powoli uchylił drzwi toalety. Niepewnie wychylił głowę zza futryny. Odetchnął głośno-poszli sobie. "Mmm... to może byc ciekawszy temat niz sie spodziewałem. <Mordercza rodzina> już widze te nagłówki...."- nie dokńczył jednak myśli bo za szyję złapała go wielka kosmata łapa. Wydał zdduszony jęk, i o mało nie rąbnął głową w klamkę gdy wielka siła obróciła go do tyłu. Ujrzał przed sobą wielką kosmatą gębę.
- A to tylko ty Anka. Masz wejście, pierwsza klasa- aż sie zachłysnąlem z wrażenia.
Anka zakryła mu yusta iwelką ręką- Ciiiii...- szepnęła
|
|
|
- hmm... czemu mam być cicho??? I niby co ty tutaj robisz??? w męskiej toalecie w browarze pełnym stukniętych idiotów???
- Co robię? A jak myślisz? Nie uczyli Cię obsługi toalety? To ciekawe - to dlatego masz taką twarz...
- Nie lepsza od Twojej - mruknął niedosłyszalnie - Wyglądasz dziś wyjątkowo uroczo... - stwierdził patrząc na jej twarz, na którą puklami spadały gęste i długie rozczochrane włosy... - A właściwie to czemu jesteś w rękawiczkach?
- Zamknij się i słuchaj. To nie jest sprawa dla takiego idioty jak ty dlatego radzę Ci żebyś stąd zmykał ale żywo.
- Sądząc po tonie Twojego głosu too chyba nie była prośba ani tym bardziej przyjacielska rada.
- Jaki ty jesteś bystry - tak to był rozkaz
- Ja nie słucham rozkazów...
- Zaczniesz.
- Nie zacznę!
- Zamknij się kretynie! - syknęła nachylając mu się do ucha - Mówiłam i już nie powtórzę SPADAJ STĄD.
- Sama spadaj, ja tu przyszedłem... - nie zdąrzył nic powiedzieć bo drzwi do toalety otwarły się. Jego szczęka również "otwarła się" do niewiarygodnych rozmiarów...
|
|
|
Wątek na odwrócenie uwagi? Każda chwila jest ważna byle by tylko odwieść ludzi od myślenia ;) Pomysł dobry lecz niestosowny na forum o tutejszej tematyce. Może Bracie przeniesiesz ten temat na http://www.innyswiat.pl/?forum,6 ?
pozdrawiam
old spirit
|
|
|
Witaj old :D Gdybym wszedł tutaj wcześniej nie musiałbym chyba zakładać owego tematu :D
Więc stary duchu czasu < :D :D :D > twe teorie uważam albo za wspaniały żart albo za godne pożałowania próby szkalowania mnie... w niewidomym celu z niewiadomych przyczyn :) Ale czy jedno czy drugie - nie służy dyskusj ani rozwojowi który na tym foum jest gloryfikowany przez "działaczy obu stron barykady". I gdybyś czytał uważniej wiedziałbyć, że na tym temacie nie piszemy niczego poza kontynuacją książki, o której szczerze zapomniałem. można więc te dwa posty które się wkleiły < mój i Twój > wykasować :D Albo lepiej nie bo mi zarzucisz bronienie się w głupi spoósb czy coś w tym rodzaju :D
he he he :D Ale Was lubię - za to jacy potraficie być zabawni w złości :D
Może teraz ta książka odżyje :D
Pozdrawiam :) Trzymajcie się cieplutko :D
|
|
|
Bracie, przemilczałeś jedno, tematyka tego forum nie jest związana z wątkiem powyżej. Powtarzam: POMYSŁ JEST DOBRY, a obecnie dodam: POMYSŁ JEST BARDZO DOBRY lecz to forum przeznaczone jest dla innych tematów. Wolna wola oczywiście przejawia się na wszelakie sposoby i szanuję wszystkie jej przejawy.
O jakich to moich teoriach mówisz?
pozdrawiam
|
|
|
O tych, które twierdzą po co założyłem ten temat :D
A tak szczerze to ta ksiązka miała być tworzona przez wszytkich. I niekoniecznie musiałaby być nudna. Mogłaby być o UFO itp. Ale skoro nikt jej nie kontynuuje...
Może ktoś się pokusi ja byłem ostatni??
Pozdrawiam :) trzymajcie się cieplutko :)
|
|
|
Ja odpowiem może trochę enigmatycznie....
Po co wdawać się w kreowanie nowej, alternatywnej rzeywistości, skoro to Forum jest poświęcone zjawiskom, czyniacym naszą obecną rzeczywistość (jest to rz. o najwyższej funkcji prawdopodobieństwa - taki wtręt matematyczny :)) tak niezwykłą, tajemniczą i zadziwiającą ? Jestem omal gotów zgodzić się z old spirit'em, że to "...wątek na odwrócenie uwagi". Czyli zasłona dymna. A tego tu nam nie trzeba.....
[%sig%]
|
|
|
He he he ... Hmm...
Leto... czemu takiego argumentu nie wysówałeś wcześniej? Uważajcie sobie co cchecie. Wasze uwagi będa o tylke nieprawdziwe, że to ja zakładałem ten wątek i ja wiem po co rto robiłem. A owszem był to wybieg od tematów w których kłóciliśmy się jak najęci o Bogu i o prawdziwości mojej wiary < słuszności >. Ale nigdy nie zasłona dymna. Było i wtedy i jest i teraz tyle tematów na których się wypowiaadam, że bynajmniej żadna zasłona nie była i nie będziemi potrzebna... dlatego przestańcie wymyślać rzeczy, które są poniżej Waszych zdolności intelektualnych...
Pozdrawiam :) Trzymajcie się cieplutko :)
|
|
|
He he he ... Hmm...
Leto... czemu takiego argumentu nie wysówałeś wcześniej? Uważajcie sobie co cchecie. Wasze uwagi będa o tylke nieprawdziwe, że to ja zakładałem ten wątek i ja wiem po co rto robiłem. A owszem był to wybieg od tematów w których kłóciliśmy się jak najęci o Bogu i o prawdziwości mojej wiary < słuszności >. Ale nigdy nie zasłona dymna. Było i wtedy i jest i teraz tyle tematów na których się wypowiaadam, że bynajmniej żadna zasłona nie była i nie będziemi potrzebna... dlatego przestańcie wymyślać rzeczy, które są poniżej Waszych zdolności intelektualnych...
Pozdrawiam :) Trzymajcie się cieplutko :)
|
|
|
old spirit napisał:"Wątek na odwrócenie uwagi? Każda chwila jest ważna byle by tylko odwieść ludzi od myślenia ;) "
Brat napisał: "... twe teorie uważam albo za wspaniały żart albo za godne pożałowania próby szkalowania mnie... w niewidomym celu z niewiadomych przyczyn :)"
Wyjasniłeś Bracie, że chodzi Ci o te "teorie", (Brat): "...które twierdzą po co założyłem ten temat :D"
Nie zauważyłeś Bracie buźki z przymrużonym oczkiem na koniec mojego zdania co świadczy o tym, że nie mówiłem tego z pełną powagą, w Twoim umyśle zaś takie zdanie urosło do rozmariów TEORII, które TWIERDZĄ.
Drogi Leto, w myśl powyższych wyjaśnień moje zdanie w tej sprawie o treści żartobliwej nie może być rozważane w poważnych kwestiach zgadzania się z nim czy też nie, ponieważ powaga nie pasuje do żartu. W myśl powyższego, "zasłona dymna" to Twoje stanowisko. Można jedynie domniemywać ale tak do końca nie można tego stwierdzić czy taki właśnie zamysł miał Brat wprowadzając ten wątek.
Można iść dalej w rozważaniach i pokusić się o przypuszczenie, że Brat celowo wprowadził ten wątek i w jego zamyśle mogło zaświtać dwutorowe działanie. Z jednej strony stworzyć coś na podobieństwo "zasłony dymnej", a z drugiej, pokazać w jaki sposób można poprzez fantasmagorie stworzyć coś na podobieństwo teorii i relacji ze zdarzeń związanych z szerokim wachlarzem występowania zjawisk o zabarwieniu paranormalnym (m.in UFO np.). Mogła to być zaowalowana forma krytyki i wyśmiewania tychże zjawisk... Można by tak jeszcze długo posuwać się do przodu w tych rozważaniach ;):D Wciąż jednak będą to tylko spekulacje bardziej lub mniej prawdopodobne.
Ciekawa jest jednak reakcja Brata na te spekulacje. Czyż nie jest powiedziane, że tłumaczą się winni?;):D
Sam Brat jednak przyznaje, że był to "wybieg od tematów", oczywiście dodał, że od tych w których zaistniały kłótnie pomiędzy poszczególnymi forumowiczami. Czyż to nie typowe? Bracie, nie jest (chyba) potrzebna taka tania psychoanaliza forumowiczy i stanie na straży stonowanych emocji. Uważasz swoją próbę za udaną? Na ile powiodła się akcja wytłumiania emocji, które są udziałem dyskusji traktujących o kwintesencji poglądowej poszczególnych forumowiczy? Bracie, obecni tu to chyba nie pięcioletnie dzieci?
Brat"...że bynajmniej żadna zasłona nie była i nie będzie mi potrzebna..."
Bracie, a katolicyzm to nie zasłona? Niektórzy spośród nas to poglądowi nudyści czy też naturaliści ;), ponieważ tacy przyśliśmy na ten świat. Im bardziej będziesz tłumił swą prawdziwą naturę tym bardziej będziesz stłamszony i przygnieciony balastem systemów przekonań ;)
pozdrawiam
|
|
|
Old... dzięki za rady :D A faktycznie przynaję się nie zauważyłem uśmieszku :D :D :D Więc przepraszam za moje słowa :D Własciwie nie mam za co przepraszać bo wszytkie sa prawdą, no ale...
Myśl sobie jak chcesz, ale skoro Ciebie przy tym nie było to... ten temat powstał po to, aby odciązyć faktycznie nasze < NASZE > umysły od spraw, o które toczyliśmy boje na innych wątkach. Sprawy te pozostały nierozstrzygnięte. A ten temat zawisł. Nie przeprowadzałem żadnej psychoanalizy, tylko wpadłem na pomysł żeby coś takiego tutaj przeprowadzić i rzuciłem hasło. Nie przyjęło się - trudno. A to, że przez kilka dni rozmawialiśmy tutaj nie o Bogu < jak na każdym innym wątku > tylko o innych rzeczach uważam co najmniej za sukces - i to nie mój, ale forumowiczy, którzy chyba tak jak i ja mięli dośc wyzywania i "boju" na innych wątkach.
Pozdrawiam :) Trzymajcie się cieplutko :)
|
|
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 50 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |