|
|
ZNISZCZYĆ PRZEPOWIEDNIĘ
Według wizji w. Malachiasza, jeszcze tylko dwóch papieży będzie zasiadać na Piotrowym tronie. Za czasów ostatniego Kociół upadnie, a papież podzieli los pierwszego przywódcy chrzecijan, więtego Piotra: zginie za wiarę na zgliszczach Rzymu.
Wizje ponownych przeladowań chrzecijan, wypędzania sług Bożych z Rzymu itp. były udziałem nie tylko autora listy papieży; pisał o tym również Nostradamus oraz przeorysza Maria Steiner (zm. 1862 r.) i brat Jan z Cleft Rock (1340 r.). Wspomina o tym także proroctwo z Fatimy z 13 lipca 1917 roku: „... Wielkie zło zapanuje na wiecie, stajšc się przyczynš wojen i przeladowań Kocioła; sprawiedliwi doznajš wielu cierpień, a Ojciec więty będzie musiał wycierpieć najwięcej; różne narody zostanš zniszczone...” Perspektywy raczej niewesołe. A ponieważ fama głosi, że następny papież ma pochodzić z Afryki, wszyscy znawcy tego tematu z napięciem czekajš na decyzję konklawe.
Pytanie: czy kardynałowie znajš przepowiednie? I czy w ogóle się nimi przejmujš.
W wydaniu „Time’a” z 2 stycznia 1995 roku Kevin Fedarko przytoczył anegdotę z życia Jana Pawła II. Otóż podczas obiadu z papieżem czarnoskóry biskup z Senegalu powiedział, że wród księży mówi się, że następca papieża będzie czarny. „Widać, że jestecie dobrze poinformowani” – odparł papież. „Tak – potwierdził radonie biskup. – Przeczytałem to u Nostradamusa”. A Jan Paweł II tylko się rozemiał.
Chwała drzewa oliwnego
Kto stworzył listę papieży?
Czy rzeczywicie w. Malachiasz, irlandzki cysters żyjšcy w XII wieku, jest autorem słynnej „listy papieży”? Sto jedenacie przypisywanych mu sentencji zostało po raz pierwszy opublikowanych w 1595 roku przez dominikańskiego badacza Arnolda Wiona w dziele „Lignum vitae”. Wion opiera się na interpretacjach sentencji autorstwa brata Alfonsa Ciaccconiusa (ur. 1540). Dokładniejsze badania wykazujš, że lista dzieli się na dwie częci. Motta opisujšce papieży do Klemensa VIII włšcznie (1592–1605) sš bardzo szczegółowe. Przeważnie dotyczš herbu papieża, miejsca jego pochodzenia czy innych łatwych do skojarzenia faktów. Sentencje opisujšce póniejszych papieży sš już bardziej ogólne, wymagajšce niekiedy wyobrani w dopasowaniu ich sensu do człowieka. Wynika z tego, że autorem listy wcale nie jest w. Malachiasz, tylko jaki XVI-wieczny jasnowidz (bo że był jasnowidzem, to nie ulega wštpliwoci), np. Wion lub Ciaccioniusz. Ma to również inne konsekwencje: autor listy papieży znał już proroctwa Nostradamusa (który zmarł w 1566 roku), którymi być może częciowo się kierował.
Sentencja w. Malachiasza następcę polskiego papieża okrela słowami De gloria olivae – Chwała drzewa oliwnego. Co to może oznaczać?
Drzewo oliwne jest jednym z symboli żydowskich. Pamiętamy przepowiednie Chrystusa wygłoszone na Górze Oliwnej dotyczšce przyszłoci narodu żydowskiego, swego posłannictwa i ponownego przyjcia. Może papieżem zostanie Żyd z pochodzenia (o czym wspominał już Nostradamus)? To jest możliwe. Na przykład były arcybiskup Paryża, kardynał Jean–Marie Lustiger, to urodzony (w 1926 r.) w Paryżu syn polskich żydów, którzy wyemigrowali do Francji. Matka Lustigera zginęła w Auschwitz, ojciec, ratujšc mu życie, oddał go na wychowanie katolickiej rodzinie. Chłopiec miał wtedy na imię Aaron. W wieku 14 lat przeszedł na katolicyzm. Kardynał Lustiger zapewne nie znajduje się na licie potencjalnych kandydatów na papieża, gdyż jest zbyt wiekowy i schorowany, ale... jeszcze nie skończył 80 lat!
Według Nostradamusa następca Jana Pawła II będzie ciemnoskóry (stšd pogłoski, że nowy papież może pochodzić z Afryki). Prorok jednak wspominał co również o Hiszpanii. I rzeczywicie poważnymi kandydatami na tron Piotrowy sš kardynałowie z Ameryki Łacińskiej, dawnych kolonii Hiszpanii. Tyle że żaden z tych, o których spekuluje prasa, nie ma ciemnej karnacji. Niektórzy sugerujš, że jako kandydata na papieża trzeba wzišć pod uwagę kardynała z Nigerii, Arinze. No cóż, jego wybór jest mało prawdopodobny, ale... cuda się zdarzajš.
Oby Nostradamus się mylił
A może sentencja „Chwała drzewa oliwnego” nie dotyczy pochodzenia papieża, lecz jego pracy? Drzewo oliwne to także symbol pokoju – może następca Jana Pawła II będzie kontynuował jego dzieło i doprowadzi do pokoju na wiecie?
Problem w tym, że kolejny papież, Petrus Romanus (Piotr z Rzymu) ma być dosłownie papieżem ostatnim. Na zakończenie swojej listy papieży prorok dopisał jedyny komentarz: „Podczas najcięższych przeladowań więtego Kocioła Rzymskiego nastanie Piotr z Rzymu, który wykarmi swojš trzodę poród wielu nieszczęć; kiedy te się skończš, Miasto Siedmiu Wzgórz zostanie całkowicie zniszczone, a straszny Sędzia będzie sšdził ludzi.”
O zagrożeniu Rzymu „atakiem terrorystycznym”, jak interpretujš to badacze, pisał Nostradamus – więc może twórca listy papieży po prostu wizjš słynnego jasnowidza zakończył swoje dzieło? (patrz ramka) A Nostradamus mógł się mylić... Nie zapominajmy, że prorocy i jasnowidze wcale nie mówiš jednym głosem! Sš przecież i takie wizje, które mówiš o końcu Kocioła katolickiego, gdyż zabraknie ludzi, którzy chcieliby do niego należeć, ponieważ znaleli innš drogę do Boga.
Spełnione żšdanie Pani z Fatimy
Może straszne przepowiednie nie spełniš się, bo przyszłoć została już wiadomie zmieniona. Pamiętamy przecież proroctwo z Fatimy: na wiat spadnie pięć plag (w tym wielka wojna i zwycięski pochód komunizmu), a potem trzecia wojna wiatowa w drugiej połowie XX wieku... o ile Rosja nie zostanie powięcona Niepokalanemu Sercu Dziewicy Maryi. Papież Pius XI (1922–1939) zlekceważył proroctwo. Wybuchła II wojna wiatowa.
Ale przepowiedziana w Fatimie plaga komunizmu zalewajšcego cały wiat nie spełniła się – wprost przeciwnie, ZSRR w końcu padł, uwalniajšc narody. Trzecia wojna nie wybuchła, choć w 1962 roku roku bylimy na jej krawędzi, gdy Kennedy zwarł się z Chruszczowem. Czyżby uratowało nas to, że Pius XII (1939–1958), ten niesławny papież czasów wojny, pod koniec życia powięcił cały wiat (w tym i Rosję, naturalnie) Niepokalanemu Sercu Dziewicy Maryi? Nigdy się tego nie dowiemy.
Czy to wystarczy, by straszne wizje się nie spełniły? Lista Malachiasza nadal jest ważna. Opis polskiego papieża, De labore solis – Z trudu słońca – niezwykle do niego pasuje, jakkolwiek bymy tego nie interpretowali: czy tak, że jak słońce objeżdżał całš Ziemię, głoszšc potrzebę pokoju i miłoci; czy tak, że urodził się podczas zaćmienia Słońca (łacińskie okrelenie labore solis odnosi się także do zaćmienia).
Gdy piszę ten tekst, konklawe jeszcze się nie zebrało, wszyscy spekulujš na temat wyboru przyszłego papieża. „Dobrze poinformowani” przypuszczajš, że będzie on prawdopodobnie kontynuatorem polityki Jana Pawła II, choć z pewnociš nawet sami kardynałowie jeszcze nie wiedzš, kogo wybiorš. Jeli bardzo się popieszš, to czytajšc ten tekst, już będziecie znali następcę Jana Pawła II.
Czy jasnowidze mieli rację?
|