| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| Mam pytanie: Co utrzymuje Słońce?? | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 81 |
|
dokładnie 2 minutki temu a dokładnie o 00:06 pomyslalem sobie jka to jest ze ,,nasza" gwiazda nie odlatuje czy tez nie zmienia swego miejsca położenia ?? Pewnie to tylko moj brak wiedzy bo pewnie cos ją tam trzyma czy tez inne wytłumaczenie , PROSZE NAPISZCIE MI TO NA MAILA i jeszcze jedno napiszcie kilka linkow do ciekawych stron....
|
|
|
Jeeeeezu, jak mi się ostatnio ta firmowa sieć chędoży !! Miało być:
Blisko, blisko.... Pewnie zjawiska grawitacji jako "zagłębienia w kołdrze dookoła leżącej na niej kamiennej kuli" też sobie nie umiesz wyobrazić...?
|
|
|
nie umiem :) I żyję z tym, a to czy przypadkiem jestem płaski, okrągły, zielony czy cętkowany w innym wymiarze mam za przeproszeniem w... nosie... I tyle. Po co rozwodzić się nad tym??? pozdrawiam:)
|
|
|
Po to, że Ty atakujesz te teorie jako bzdurne i śmieszne - w ten sposób tylko przyznając się do własnej umysłowej indolencji.
|
|
|
Mój pierwszy temet Leto dotyczył gdybania o głupotach... i właśnie takim gdybaniem jest twierdzenie że iemia w innym wymiarze jest taka a owaka... I tak do niczego nie dojdziesz tak gdybając... Bo równie dobrze morze być płaska jak wypukła, jak nieskończona i jak jeszcze inna. Tylko ciekawi mnie naprzykład jak w innych wymiarach będą postrzegali np nasze ziemskie wulkany??? Skąd będzie wypływać lawa??? Gdzie będzie jądro ziemi??? A może nie bedzie??? Jak nie będzie to dlaczego??? Co z tego wynika że ziemia jest płaska a nie okragła??? Pozdrawiam:)
|
|
|
Co z tego wynika - masz odpowiedź na innym wątku, szukajcie a znajdziecie.
|
|
|
Dobra przyznam sie...to ja je trzymam, tylko nikomu nie mówcie...:)
|
|
|
Bracie;) spojrz na to w inny sposob : Twoj mozg odbiera dana figure jak dana figure, lecz matematycznie mozna udowodnic, ze kwadrat jest kolem, itd.
Kwestia tego, ze w powszechnym uzyciu jest geometria Euklidesowa, to mozna przez to powiedziec, ze nasz mozg uwaza to za najprostrze dla nas rozwiazania.
Dlaczego sadzimy, ze dwie linie rownolegle sa proste i sie nie przecinaja i sa na jednej plaszczyznie ?? dlatego, ze nam to tak wyjasniono... ale jak cos nam zakrzywi przestrzen to moga sie nam ewwntualnie przeciac... (dla przykladu wez sobie skarpetke - wszystkie sciegi (czy jak to sie tam nazywa) sa rownolegle, ale na piecie sie zakrzywiaja i odleglosc miedzy nimi ulega zmianie, ale nadal sa rownolegle...)
Wszystko zalezy od perspektywy z ktorej na cos patrzysz... ;)
Pozdrawiam
Carlos
|
|
|
Jo.
Mam takie małe pytanko. Cóż jak wiemy wszystko krąży dokoła czegoś. Ziemia wokół słońca. Słońce wkokół galatyki. Jak każdy wie galaktyki się przyciągają, ale skoro wszysko krąży wokół czegoś to wobec tego wokół czego krążą te zbiorowiska galaktyk?
|
|
|
Mi sie zdaje ze tam coś jest niejwiecej w "centrum"(jak moze byc centrum jak ciągle sie kosmos rozrasta-w co ja bardzo wątpie według mnie on sie kurczy....!")to od czego zaczeła sie tworzyć cała ta materia i sie rozrastac i to wszystko krazy wogól tego czegoś,tego od czego to wszystko ise zaczeło
|
|
|
Aha a jeszcze to ze koło jest kwadratem to mówi samo za siebie ....-<lol>
|
|
|
heh... Carlosie... kilka podstaw. My tutaj mówimy o matematyce, a w matematyce <PRZY ODPOWIEDNICH ZAŁOŻENIACH> < ZAŁOŻENIACH !!! > możemy stwierdzić dosłownie wszystko... tylko problem w tym co mamy niby zakładać i w jaki sposób udowodnić, że to co założyliśmy może być realne. A wimy, że dwie linie są równoległe, bo taka jest matematyka... To, że przy odpowiednich założeniach < ! > BĘDĄ SIĘ PRZECINAĆ itp. jest możliwe... tylko, że my na razie nie mamy odpowiednich założeń poza niepewnym gdybaniem... A w skarpetce są równoległe ale łuki itd. Tam nie ma żadnego "zakrzywienia" jak to nazwałeś... choć w niektórych przypadkach... hmm nie znam budowy sarpetki zbyt dobrze akurat pod tym kątem :)... A że punkt widzenia zależy od punktu siezenia już dawno udowodniono...
Pozdrawiam :)
|
|
|
Heh... ja ta skarpetke dalem tylko, jako przyklad, zeby najaskrawic pewnego typu myslenie... ;)
Pozdrawiam ;)
|
|
|
o tym co moze znajdowac sie w rzekomym centrum wsechswiata mowilismy troche na topicu "budowa wszechswiata" - np. gigantyczna czarna dziura (co potwierdza myslenie dendiego9 - ze wszechswiat sie kurczy)
|
|
|
hmm... Aha Carlos :) :D :) ...
hmm... Chaosie... a ja jestem za tm, żeby mówić że się rozszerza. Bo jestem zwolennikiem teorii cyklicznej: czyli że następuje wybuch, a potem zaczyna się wszytsko kurczyć aż znowu następuje wybuch etc etc etc... i tak w nieskończoność. Oczywiście trwa to tyle czasu, że nawet potęg wymieniać się nie chce... hmm... ja uważam że kiedyś zacznie się kurczyć ale jeszcze teraz tego nie robi...
Pozdrawiam :) Miłego dnia i nocy :)
|
|
|
Gdzieś w jakieś channelingowej książce czytałem, że w centrum wszechświata jest ogromna kuila ognia, coś jak słońce, ale to nie to. Podobno ta kula cały czas wyżuca z siewie materie. Nie wiem czemu czuje strach myśląc o tym (mam takie dziwne uczucie, nie wiem skąd to sie bierze).
Teoria wielkiego wybuchu.
I mam nowe pytanie. Co wybychło?
Na początku nic nie było, od kiedy to nic wybucha.
To tak jakby zrobić takie równanie 0+0=1.
nara.
|
|
|
hmm... zakładając że na początku cała masa < energia i wszystkie cząsteczki > były ściśnięte w kawałeczku wielkosci pięści. Ten kawałeczek wybuchł. Natomiast w "środku wszechświata", jeżeli takowy określimy co wcale łatwe nie jest jest prawdopodobie pustka. Nic tam nie ma. Wielki bezgwiezdny i bezplanetarny ogrom. Choć nie jest do końca wykluczome że może być tam czarna dziura. Albo się tworzyć dopiero. Ale tego się nigdy nie dowiemy, a gdybanie nic konkretnego nam przedstawić nie może :)
Pozdrowienia :)
|
|
|
Capman masz błąd w równaniu (0+0=1) wg. mnie coś musiało spowodować ten wybóch (teraz super hiper naciągana teoria:))może jakiś przeciek z innego wymiaru ?? tylko że do czego jak niebyło niczego nawet czas nie istnial , a co do przecieku może to był iskra która spowodowała to wszystko w czym teraz żyjemy czyli teraz ruwnanie wygladało by tak :) 0+1=1 czyli wszechświat
|
|
|
Wystarczy nagiąć umysły i przyjąć teorię o bezczasowości Wszechświata. Wielki Wybuch, potem rozszerzanie się kosmosu aż do osiągnięcia stanu równowagi między siłami bezwładności a siłami przyciągania, potem przewaga tych ostatnich, a zatem skupianie się materii, potem Wielki Kolaps, skutkiem czego cała materia jest niewyobrażalnie ściśnięta, aż do głosu gochodzą siły, których być może jeszcze nie poznaliśmy, co prowadzi ZNÓW do Wielkiego Wybuchu...
I tak cyklicznie.
Istnieje już taka teoria.
|
|
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 81 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |