Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Tajne forum....
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 105

Witam Rozwijam moją myśl z wątku wcześniejszego, (Mialem z nim kontakt) Oto Te pytania, napiszcie jaka wg Was jest na nie odpowiedź: 1. Kim/Czym jest Bóg 2. Jaki jest Bóg (obiektywny/czy nieobiektywny, miesza sie w nasze sprawy, czy nie?, czy jest sprawiedliwy?), odpowiedź uzasadnij. 3. Czy wiara nas ogranicza? 4. Co Straciliśmy poprzez globalizację i technikę? 5. Czy potrafimy "rozmawiać" z istotami "na wyższym poziomie"? Czekam na poważne odpowiedzi, tylko takie będą traktowane poważnie przy wybieraniu ludzi do stworzenia Tajnego Forum, w którym mam zamiar omawiać sposoby sterowania ludźmi i wpływania na ich psychikę... /Pozdrawiam /Mell

Eeeeeeeeeeeeee a o czym wlaściwie jest dyskusja??? Pozdrawiam:)

Poczytaj, to będziesz wiedział.

Hehe,haha,huhuhu... no dobra wyjasnie co niektórym po co forum a nawet tajne forum... są sposoby aby żyło się łatwiej, zbierało plusy i śmietanke... niektórych pewne sposoby poruszone w Tajnym Forum zbulwersują, ale jesli chcesz osiągnąć pewne korzyści to stosujesz dziwne metody, niektórzy powiedzą, że jest to egoistyczne i krzywdzące innych... ale sposoby są, a jak je ktoś wykorzysta to już jego własna decyzja... ja staram się grać fer i szukam osób, które wiedzę wykorzystają do dobrych, a nie złych celów (własnie na tym opiera się moje działanie), stąd te a nie inne pytania i oczekiwane odpowiedzi... jesli ktos sie czuje zdyskryminowany to niech nie bierze tego do siebie, bo nie chcę nikogo obrażać, ani dyskfalifikować... ale aby coś osiągnąć trzeba mieć w szerokim zakresie zbieżne pojmowanie wielu rzeczy, a całkowita rozbieżność nie wróży dobrych perspektyw i mogłaby być w przyszłości wyłamem z teamu i działaniem na jego niekorzyść... tyle po krótce.... /pozdrawiam /Mell

aha, jeszcze jedno... to w żadnym wypadku nie bedzie katolickie ani innoreligijne forum, bedziemy opierac sie na ogolnej zasadzie dzialania jednostki i tłumu... forum wybitnie egoistyczne, tzn. pewne rzeczy mogą zostać wykorzystane do własnych potrzeb (potrzeb zrzeszonych) /pozdrawiam /Mell

I tak być powinno, bo gdyby wszyscy ludzie kierowali się zasadą mądrego egoizmu (czyli robię tak, żeby MI było dobrze, jednocześnie nie szkodząc innym), zamiast uszczęśliwiać na siłe całe rzesze innych ludzi, byłoby o wiele sympatyczniej...

Uff… ale się opisaliście, tajne forum, brzmi nieźle, ale niestety ja nie mogę się na to pisać z przyczyn czysto technicznych, mam Internet i czas tylko to 25-go tego miesiąca, no cóż takie życie… Wiem wiem co za arogancki gbur pierwszy raz na topiku i już by chciał być przyjęty no dobra to od początku… Co do Leto i Mella to wydajecie się bardzo rozsądni, teorie Leto też są niezłe, co do tej teorii boga prowadzącego konsumpcyjny tryb życia to teoria nie jest nowa, już słyszałem podobne, moim skromnym zdaniem jest to mało prawdopodobne, nawet skrajnie mało prawdopodobne, ale o tym potem a najlepiej opowiem o tym na forum Leto. Więc do rzeczy pytania Mell: 1. To trudne pytanie, dla mnie Bóg jako staruszek na tronie chwały czy trójca św. (Nie wdając się w bezzasadne dyskusje z Brat – em) jest wytworem Kościoła, dla mnie jeśli już istnieje jakiś Bog lepszą nazwą dla niego jest Gaja. 2. To my mieszamy się w sprawy świata bez odpowiedniej wiedzy i świadomości, Gaja po prostu jest a człowiekowi właśnie tego „po prostu” brakuje. 3. Patrząc z mojego punktu widzenia jest to dziwne pytanie, dobra jest każda wiara i każda rozwija jeśli przestrzega się jej nakazów jeśli wiara służy człowiekowi nie na odwrót, jeśli człowiek istnieje dla wiary to jest fanatyzm… 4. Dobra to pytanie mnie przybiło, dlaczego? uważam iż globalizacia to kolejny krok na przód, tak jak kiedyś obawiano się zniesienia niewolnictwa, poddaństwa, wprowadzenia taśm produkcyjnych, wynalezienia samolotu, samochodu itd… każde z nich w oczach ówczesnych miało być końcem wszystkiego, tak teraz straszą nas globalizacią, czy staniemy się szarą masą, myślę iż to nam nie grozi i aż tak nie dramatyzujcie (komory gazowe czy wy wiecie co piszecie) a technologia no cóż jest do głębi zła wynalazła BĄBĘ ATOMOWĄ do mordowania, NÓŻ oczywiście do zabijania, KOŁO do przewożenia śmiertelnej broni. I najgorsze OGIEŃ który służy tylko do zadawania śmierci i cierpienia, dlaczego wypisuje takie rzeczy. Nauka i technologia to (tylko lub aż) narzędzia rozwoju to czy stracimy czy zyskamy zależy od nas, jak je wykorzystamy. Oczywiście niszczymy przyrodę ale nie musi tak być Nauka może jej służyć, wiem iż kiedyś dzięki technologii przyszłości powrócimy do natury nie jak nasi przodkowie, mówię tu o całkowitej symbiozie nie pasożytowaniu, to z pewnością będzie cudowne ale zanim nastąpi pokolenia poprzedzające to będą dyskutować czy to będzie dobre czy złe, ze strachem spytają czy staną się jednolitą masą, czy nie lepiej umrzeć, czy w całkowitej symbiozie będą jeszcze ludźmi, teologowie wyjdą na ulice i znów zaczną głosić apokaliptyczne wizje a fizycy będą z drżeniem w głosie oznajmiać swe straszne obliczenia dotyczące czegoś tam, jeśli taka technologia dostanie się w nie powołane ręce znów będzie jakaś wojna… itd… Wybaczcie mi te długie wywody ale chcę wam wskazać na coś bardzo ważnego, przemyślcie resztę sami. 5. Tak to pytanie musisz sprecyzować, potrafię rozmawiać z tymi którzy tego chcą i nie są fanatykami, myślę że z takimi istotami potrafię rozmawiać. Co do kontroli innych ludzi uważam to za coś złego, za jedną z niewielu rzeczy które potępiam… Do Leto masz spoko podejście, na prawdę mi się podoba, budujesz swoje teorie na prawach fizyki jednak pamiętaj iż fizyka jak niemal wszystko co nam się podaje wyrosło z obserwacji świata ( z wyjątkiem tego co wyrosło z chęci zysku i obłudy niektórych ) niektórych skoro tak to jeśli zmienimy sposób postrzegania okaże się iż niektóre „niezmienne” prawa fizyki trzeba nagiąć lub też odrzucić więc nie próbuj zrozumieć wszechświata w oparciu o jedno tylko prawo, co do naszej subiektywnej rzeczywistości jest ono słuszne ale w szerszym postrzeganiu… To tylko moje i tylko moje skromne zdanie. Pozdrawiam wszystkich Sew :))) ps. Macie ochotę pogadać to mój @ jest tuż obok...

hmmm Leto masz rację. Z tym że nie uszcześliwiam na siłę, ale jeśli ktoś poprosi żebym konkretnir jemu pomógł to mu pomagam:) Taki system jest bardzo dobry, bo tylko wielcy ludzie mogą uszczęśliwiać tłumy... < Np. Natalia Kukulska, albo Kaja Pashalska ;) ;) ;) ;) ;) ;) ;) ;) > Ale ogólnie się zgadzam :) Pozdrawiam:)

aż mnie korci, by dać własną opinię na temat Boga i naszej roli w naszym swiecie, ale poczekam jeszcze z tym, gdyz sam odpowiem na swoje pytanie, a tego przeciez nie chce, ale wg mojej teorii istota Boga w rozumieniu katolickim sama sobie zaprzecza, albo przynajmniej ja mam takie wrażenie... chodzi o to ze jest taki i taki, (celowo nie mowie jaki by Was nie naprowadzac) a te taki i taki nawzajem sie wykluczają... ma być iloczyn, a tego iloczynu niestety nie ma... są 2 sprzeczne okreslenia... jest mała luka, której ujawnienie katolikowi daje wiele do myslenia i zastanawia sie nad tym czy dobrze pojmuje Boga... kolejna podpowiedz.... zadajemy 2 pytania: 1. Jaki jest Bóg? 2. Czy nasze modlitwy odniosą sukces? Czy coś sie zmieni? Odpowiedzi na te pytania w wiekszosci przypadkow prowadza do ciekawych konkluzji, ktore ukazuja nam jak bardzo da sie manipulować ludźmi... mozna sprawic by przestali wierzyc bezgranicznie, by sami sie zastanowili nad sensem swego życia... /pozdrawiam (i tak za dużo napisałem) /Mell

No ciekawi mnie ta "luka"... Ale Mell... odpowiem na Twoje pytania szczerze choć przypuszczam do czego będziecie dążyć... właściwie wiem... zresztą sam to napisałeś... 1. Bóg jest Miłością, a jaka jest miłość niech każdy sam sobie dopowie 2. Tak moje modlitwy zawsze < ZAWSZE > bez wyjątku "odnoszą sukces", ja wierzę w siłę i moc Boga i ufam mu i On zawsze mnie wysłuchuje jeśli modlę się szczerze i z wiarą... Możesz mówić że daję się manipulować... ale ja w to wierzę i podoba mi się taka manipulacja... Pozdrawiam:)

Czy osoby zdyskwalifikowane w 1-szej rundzie mają dalej uczestniczyć w wyścigu ?

Bracie, no troche nie o to mi chodziło... mianowicie jesli Bóg jest istota wszechwiedzącą i skarbnicą doświadczeń, dniem jutrzejszym, terazniejszoscią, i wszystkim co tylko mozna sobie wyobrazic, to na pewno w związku z najwyższym stopniem uduchowienia jest bezosobowy i bezstronny, czyli innaczej obiektywny, a co za tym idzie sprawiedliwy... zakładajmy że czyjes modlitwy odniosą skutek, to na pewno nie ingerencja Boga, gdyż osoba obiektywna nie może ingerować w ład i porządek świata, gdyż byłoby to subiektywne działanie na korzyść tej a nie innej osoby... czyli reasumująć, jesli Bóg jest sprawiedliwy, miłościwy i obiektywny - NIE MOŻE mieszać sie w nasze życie... oczywiscie ktos może powiedziec, ze wyręczają w tym Boga Anioły itp. stwory, ale i one musiały by miec wolną wole (a tak z założenia nie jest)... reasumując x2 - Bóg (forma umowna - "krótko sie pisze, wiec używam tego stwierdzenia"), według mnie jest TYLKO Obserwatorem mającym często niezły ubaw z tego co widzi, stworzył miliony swiatów takich jak my i cieszy się gdy dochodzimy do własciwych wniosków, smuci albo wkurwia, ze jestesmy debilami, ale nie ingeruje w nasze działania... (być może istnieje Bóg Bogów, ale zakładamy ze istnieje tylko jeden z wolną wolą)... zgodnie z moją teorią oczywistym jest ze nie ma nieba czy piekła tylko wyższe byty (już niematerialne), zakładajmy, ze każdego z nas czeka przejscie każdnego etapu (nieważne jak postępuje) i z chwilą smierci przenosimy sie do kolejnego świata (wyższego energetycznie), co za tym by poszło, gdybyśmy wiedzieli, ze istniej lepszy swiat po naszej smierci? wszyscy od razu przenislibysmy sie do innego swiata, a tak nic nie jest pewne, to i nie jestesmy pewni czy mamy se zrobic off'a... no tak, za słowami kogoś tam cytuje "Jesli wierzymy w Boga i po śmierci znajdziemy go wiele zyskamy, jesli nie ma nie dowiemy sie o tym i nic nie tracimy, jesli nie wierzymy w Boga i po śmierci go znajdziemy - stracimy wszystko"..... koniec /pozdr /Mell

a co do Winterka... oczywiscie ja nikogo nie dyskfalifikuje, bo to dopiero poczatek, a bładzić jest rzeczą ludzką... :)

A czego oczekujesz ? Jakiego pokroju ludzie mają dyskutować na tym dorum ? Jeżli cenisz oczytanie w starożytnych źródłach i swiętych tekstach, mogę być niezwykle pomocny. mam czas i chęć współpracy> Sam rozważ.

NO własnie i tu pojawia sie problem, mianowicie Wszyscy z Was podpierają sie mitologiami i starodawnymi przekazami, a najciekawsze by dojsc do wlasnych niewymuszonych analiz i dopiero potem je skonfrontowac z istniejacymi przekazami... wlasnie dlatego przy medytacji tak wazne jest "uwolnic umysł" - a nie zatruwac go informacjami pochodzacymi od innych :) chodzi o to by dojść samemu do wniosków, a nie potwierdzac bądz obalać starodawne przekazy, skoro wiemy, co sie kiedys działo, jakich sztuczek uzywali kapłani by trzymać plebs w ryzach... a wiekszosc ksieg spisanych jest wlasnie przez powiernikow lub obserwatorow, a wiec tak do konca nie wiedzieli o czym pisza... pisali to co wiedzieli..., a najwyźsi na pewno nie przekazywali całej prawdy... wiec bezcelowe jest studiowanie przeszlosci pod tym kątem... /pozdrawiam /Mell

hmm... Mell słyszałem już wilele podobnych teorii... hmm... są bardzo ładne tylko że jest w nich jeden mały "psztyczek" - Bóg jest najwyższą "formą" nieskończenie inteligetną i ponad wszytskim, ale skoro taki jest - to może wszytsko. Wychodząc z tego założenia < nie okłamujmy się - czysto religijnego > Bóg wysłuchuje nasze modlitwy < hmmm... tylko nie mylmy pojęć bo np modlitwy o śmierc kogoś żadko < jeśli wogóle > wysłuchuje... > nie czyniąc szkody innym ludzim żyjącym obok nas... Bóg - wcielona Miłość nieskończenie inteigentna, potrafi robić to co Mu się żywnie podoba, a że wybrał taką formę to już inna sprawa. Bóg miał wszytsko co chciał - poza jednym poza miłością do niego istot całkowicie uniezależnionych od niego rozumem i wolą. I dlatego powowłał świat, bo chciał aby innym było tak samo dobrze jak jemu i aby inni też cieszyli się tym światem, aby Go kochali za to że tem świat im dał... ale niestety niektóre plany przez wolną wolę wzięły w łeb i tak powstał dzisiejszy świat. Nie przeczę, że Bóg stworzył inne światy < nawet jest to bardzo prawdopodobne > i że nimi też się opiekuje. Patrząc na to z Twojego punktu widzenia masz dużo racji, patrząc z Chrześcijańskiego jest tej racji także dużo... Dlatego pewnie nigdy nie dojdziemy do składu i do ładu... Jedynym poważnym moim argumentem jest to że Wy jesteście hmm... "wyjątkami" < choć to może złe słowo > żyjącymi wśród ludzi, którzy wierzą tak jak ja. A ten sposób dyskutowania faktycznie nas do niczego nie zaprowadzi. Bo ja będę mówił swoje a wy będziecie temu zaprzeczać... Pierwszy raz na tym forum podałeś Mell w miarę sensowny "obraz" Boga, do którego jak widzisz i tak się przyczepiłem... I jeśliby szukał znalazłby więcej takich "punktów i punkcików" i w mojej religii i w Twojej teorii... " Nic stworzone przez człowieka nie jest doskonałe " powiedział kiedys pewnie filozof... i hmm... ja się z nim zgadzam, bo kościół nie jest doskonały ale za to Kościół, stworzony przez Boga jest. Nie ważne jest w sumie czy to kościół Islamu, Chrześcijaństwa, Buddyzmu czy innych religii, ważne że skupia wokół siebie ludzi wierzących w jednego prawdziwego Boga, który nam pomaga i dąży aby było nam lepiej bo sam jest miłością... I tu tkwi zasadnośc wiary - dążenie do doskonałości woparciu o system wierzeń przekazany przez istotę która nas kocha i chce da nas jak najlepiej. Mam nadzieję, że się zrozumieliśmy. Pozdrawiam:)

Co do jednego możemy się zgodzić, wszyscy musimy wierzyc w Boga (Bog dla mnie to pojecie umowne i ja nie ograniczami sie do konkretnych dogmatow - sam tworze swoja sciezke oparta na rownowadze), co do Tego czy sie miesza czy nie, to juz odpowiadam - my (ludzie) posiadamy na tyle silny potencjal przystosowany do naszego swiata, ze sami wplywamy na to co ma sie wydazyc, a modlitwa to nic innego jak skupienie pewnych emocji w malym punkcie i "zadziałanie" na otoczenie własnymi siłami - nie potrzebny tu jest Bóg (nie disłownie), to co traktujemy jako znak od Boga to w rzeczy samej my sami.... pradaox - Bóg stworzył człowieka, a człowiek Boga !! i kręcimy sie w kółko :) pozdrawiam /Mell

Od razu do mella: Czy twierdzisz , żę oczytanie przeszkadz samemu rozumować ? Ja twierdzę co innego. Pozwala bardiej ogarnąć i zrozumiać jak wiele jest opcji i przekazów. Okolicznosć też powinniśmy brać pod uwagę, tak. Ale ważne jest ...a zresztą... Jaka medytacja ? Dharana , dhyana , czy która ? Nie uściśliłeś. Może chodzi ci o poznanie przedmiotu po uprzednim oczyszczeniu umyslu ? Zgoda. To jest najlepsze poznanie. Ale my dyskutujemy tu o tym co było i jest tajne , ,paranormalne itd. Jeżeli używaśz medytacji byłbyś mędrcem i nie potrzebowałbyś tworzyć tajnego forum. Odrzucasz najmęrdzych i najmądrzejszych, albo wśród nich wybiórczo wybierając. Nadal nie uściśliłeś kogo poszukujesz. Mówisz o wszystkch z nas którzy opierają się na źródłach ,a jednych wybierasz a drugich nie. Wyjaśnij mi ,kogo poszukujesz, ja moga ci powiedzieć , czy jestem zainteresowany. W ten sposób pokarzesz czy jesteś osobą poważną , czy nie. Zabaw w stylu zadawania pytań i - tak odpowiesz przechodzisz ,jest śmieszna. Co to kasting ? Jeżeli poszukujesz ludzi poważnych, którzy zajmą się forum na poważnie nie bojkotując go , poszukuj ich rozmawiając z nimi na różne tematy i ewentualnie zapraszając. Jeżli nie , uznaję cie za osobe niepoważną , która chce się "bawić" bo na to mi to wygląda.

kombinuj, dalej... widze, ze każdy twardo trzyma sie swoich racji w przekonaniu, ze to on ma racje - i tu wg mnie jest blokada - atakujac nic nie zyskasz poza oporem przeciwnika :) /pozdr /Mell

Raczej doprowadzisz do utwierdzenia się w przekonaniu tego drugiego. Ja się niczego nie trzymam. Gdzie powiedzialem , że nie dam się przekonać. Nie wierzę w Boga i chyba nie ma sensu mnie przekonywać do niego. A ty wymigujesz się od odpowiedzi na moje pytanie : Kogo potrzebujesz i czego oczekujesz ? Jeżeli się chcesz bawić nie bęę dalej brał w tym udziału. Możesz tylko stracić rozmówcę. Możemy stracić my obaj. Udział w dyskusji podejme dalej.

"Co do jednego możemy się zgodzić, wszyscy musimy wierzyc w Boga " Co to znaczy musimy. Widać bezsens i ignorancję. Moje odpowiedzi: 1. Bóg jest niski. Ma sporą czaszkę w której osadzony jest mózg , też duży. Spore oczy , takie jak u ryb głębinowych. Skóra chropowata. Brak narządów płciowych. Bóg jest gatunkiem żyjącym w różnych miejscach i robiącym różne rzeczy. badania , eksperymenty i zabawy na pozime intelektualnym. 2. modlitwy zawsze dużo dają. Nie chodzi tu o to , żę adresat je odbierze. Nie o adresta tu chodzi. MOdliwy odbiera nasza podświadomość. Modląc się, prosząc o coś "programujemy" umysł aby dążył podświadomie do proszonego stanu rzeczy bądź przemiotu.
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 105
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.