Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Na ile powinismy wierzyc we wrózby??
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 30

Witam jestem strasznie ciekawa czy jesli ktos nam po wrózy czy jest mozliwosc zmiany tego co nas czeka czy mozemy sobie zmienic los????Czy moze nie ma juz szans na zmiane??

Hehe społeczeństwo polskie wcale nie jest zacofane tylko ma problemy i szuka rozwiazania na trudne pytania przede wszystkim jest bardzo biedne i szuka nadzieii

HEJ KINGA!!! POPIERAM TWOJE ZDANIE!!!!! 8-)

Pewnego razu...wróżka przepowiedziała mi następne 3 lata życia. Ze szczegółami. Sprawy wtedy dla mnie nieprawdopodobne, niemożliwe do spełnienia. Sprawdziło się 99%. Czekam jeszcze na ten 1% - ale wróżka powiedziała, że sprawdzi się ale wtedy, gdy nie będzie mi juz wcale na tym zależało. Wierzę we wróżby i dlatego boję się pójść do niej znowu. Bo to dobra wróżka... Co powiecie na odnowienie tematu?

uwazam ze wogle piszecie bzdury!!! jakie wrozby? przestancie! i wy w to wierzycie? czytam wypowiedz agi i kingi i jestem zalamany nie wspominajac o innych......

Próbowałeœ kiedyœ? Jak mozna nie wierzyć jeœli się sprawdza?

A ty falek taki zakochany jesteœ, może wróżka ci prawdę powie o tej dziewczynie....

LUBIE KO;LWEFH

NIE WIEŻE W WRÓŻBY BO GUWNO

Ja najbardziej wierzylam Cygankom. One do tego mialy jakis siodmy zmysl. Mnie ostatnio Cyganka wrozyla w 1971 roku. Na lawce w parku powiedziala mi wszystko to, co pozniej sie spelnilo po wielu latach. Pamitam tez z dziecinstwa taki przypadek, kiedy to Cyganka zatrzymala na przystanku tramwajowym mojego ojca i chciala od niego pare zloty za wrozbe. Tata odpowiedzial jej wtedy, ze niestety, ale nie ma przy sobie ani grosza. Cyganka zaczela go molestowac, ze ma przy sobie gruby pieniadz. Ojciec sie temu stwierdzeniu kategorycznie sprzeciwil. Cyganka jesze za nim na ulicy krzyczala, ze ojciec ma przy sobie pieniadze. Kiedy tata przyjechal do domu i zdejmowal garnitur, to zaczal przegladac kieszenie, bo garnitur nadawal sie juz do pralnii. Wtedy w tylnej kieszeni spodni znalazl 500 zl. w jednym papierku. Wtedy to bylo duzo pieniedzy - 1958 rok. Kiedys schowal zaskorniaka i o nim zapomnial, a Cyganka jakos wiedziala, ze on mial przy sobie pieniadze. Nie moglismy sie w domu nadziwic. Takie zdarzenia pamieta sie do konca zycia. Cyganie w Polsce byli fantastyczni. Dodawali duzo kolorytu.

i nadal tak jest wystarczy wiosnę lub pużnš jesieniš jechać do polski a można spotkać prawdziwe tabory co prawda w mercedesach i innych bmw ale swoje wiedzš mnie też kiedyœ powiedziała cygamka że w polsce to ja będe tylko goœciem w 1985 :)) nawet nie miałem wtedy paszportu ani kasy na zaden wyjad wyœmiałem jš a teraz troche mi głupio Pozdrawiam wszystkich
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 30
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.