Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
hmmm czytajcie tylko się nie denerwujcie
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 264
Poprzednia strona | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | .. | 13 | 14 | Następna strona

Czytając Wasze wypowiedzi odniosłem wrażenie że 80 % z was to prześmiewcy albo leserzy którzy przeczytali jedną gazetę i myślą że już coś wiedzą. Problem nie jest tak płytki jak się niektórym zdaje. Tutaj trzeba dogłębnej analizy i kontemplacji problemu. Nie można opierac swojej wiedzy na gazetach czy książkach albo filmach - bo one w 85 % < jeśli nie więcej > są kłamstwem. Należy umieć odsączyć te pozostałe 15% i wtedy doiero dyskutować. Nie chcę nikogo obrażać ani denerwować. Czytając niektóre komentarze można sie pomśmiać, ale dyskutujcie nie o tym co mogłoby by być gdyby, albo o tym co było bo on < bardzo wiarygodny prezenter telewizyjny >tak powiedział. Jeśli ktoś widział UFO - niech powie co przeżył. I wtedy dyskutujcie. Ale nie wierzcie tez w to że jakaś kobieta zobaczyła UFO w dzieciństwie. później miała sny o nich, następnie < kiedy miała 25 lat > przeczuwając że stanie się coś złego wyczuła że UFO po nią przyjdzie. PO czym faktycznie przyszło i przychodziło co nocy a ona była regularnie gwałcona i urodziła dziecko... trochę lekka przesada. Może dobre na scenariusz Z archiwum X ale... Albo opowieści o ludziach z głębi ziemi... A wicie co?? Ja leciałem samolotem a tu nagle zobaczyłem Anioła na chmurze. Zatrzymał czas i powiedział mi że jest przedstawicielem cywilizacji zwanej Euregitymianami, która mieszka w chmurach i posiada całą wiedzę światową. Kazał mi przekazać posłanie ziemianom że w szęśdziesiątymósmym roku panowania na niebie Effeza < nie wiem co to jest, ale czuję że chodzi o rok 2004 > przyjdą na ziemię i ogłoszą zaciąg na wyprawę krzyżową przeciwko innej planecie..., potem czas wróci do normy a ja Wam to teraz przekazuję. Jutro prześlę dokładne rysunki i opisy anioła, miast i pojazdów a pojutrze zrobię model tatku latającego. za trzy dni znów ich odwiedzę i tym razem wezme ze sobą 100 wiarygodnych przyjaciół i porobię im zdjęcia, które niestety w dziwny sposób sie naświetlą... ----- to jest żenujące. Takich bajek każdy człowiekk może wymyślać tysiące - zapytacie co mu z tego?? Sława, prestiż że to on zostal Wybrany i jeszcze wiele innych rzeczy. Konczę bo wiem że przynudzam. Na koniec APELUJĘ!!! NIE DAWAJCIE SIĘ ZWIEŚC POZOROM I PODCHODŹCIE SCEPTYCZNIE DO WSYZTSKICH SPRAW JAKIE WAM DAJĄ. Z GÓRY ODTRĄCAJCIE SKOŃCZONE GŁUPOTY CHOCBY NIE WIEM JAK BYŁY PRZEKONUJĄCE. JEŚLI UDA WAM SIĘ ZANLEŹĆ 10 PODOBNYCH OPISÓW < ALE NIE TYPU DUŻE OCZY I SZRA SKÓRA, TYLKO NIEZNANYCH > ZACZNIJCIE DZIAŁAC. DOWIADUJCIE SIĘ - MACIE INTERNET ZNACIE JĘZYKI TO PISZCIE DO TYCH CO ICH UFO PORWAŁO ALBO CO WIDZIELI. A JAK SĄ ANONIMOWI TO IM NIE WIERZCIE!!! LUDZIE ROZMAWIAJCIE POWAŻNIE, ODSĄCZAJĄC ZE STEKU IDIOTYZMÓW ESENCJĘ MĄDROŚCI!!! Uff ale się splułem... Mówię na serio - myślcie zanim napiszecie coś. nie mówię że UFO czy inne takie nie istnieją, tylko mówię, żeby nie wierzyć we wszystko - szczególnie w to co macie podane na tacy a sami tego nie zwerfikujecie. Jeśli ktoś chce nawiązać ze mną kontakt i porozmawiać na tego typu temety to proszę bardzo - służe radą pomocą i czym tylko jeszcze. Apropos - interesuję się zjawiskami niewyjaśnionymi od wczesnego zdieciństwa i mam wiele "materiałów" < bez przesady nie tylko gazet i filmów > którymi moge się podzielić

Jest ósma trzydzieści rano, więc mam nadzieję, że zanim skończę swój elaborat, nikt z Was mi nie wpadnie w słowo. ;)) Bo będzie to trochę przydługie, i może mieć kilka rozdziałów... Rozdz. Pierwszy. (podziękowania) Niniejszym dziękuję koledze melledeque za bardzo cenny przyczynek do toczonej tu rozmowy. Ukazał on jeszcze inne wytłumaczenie, moim zdaniem akceptowalne i nie kłócące się w swych zasadach z moją teorią. Oczywiście tradycyjnie już :-)) dziękuję koledze duchowi, za krytyczną postawę wobec WSZYSTKICH naszych wypowiedzi. Wreszcie, choć może powinno to stać się na początku, dziękuję Bratowi (wiem, powinno być Bratu, ale uznałem, że to nazwa własna, a je się właśnie tak odmienia) za sprowadzenie mnie na ziemię przez udowodnienie prawdy starej jak świat (czy raczej, jak religia - jakakolwiek): że gdy bardzo mocno i szczerze w coś wierzymy, to za dopuszczalne i przekonywujące uznajemy tylko te argumenty, które nas w tej wierze umacniają. Tzw. "samospełniająca się przepowiednia", zjawisko doskonale znane socjologom. Rozdz. Drugi. (bezpośrednia odpowiedź do Brata) Tu postaram się zachować Twoją kolejność punktów z (przed)ostatniej Twej wypowiedzi. Ad 1) Dowody. Sorry, ale tym razem to ja tarzam się ze śmiechu po całym (na szczęście niewielkim) pokoju. Jak można dać DOWODY na coś, czego NIE BYŁO ?? A z przeciwnej strony - świadectwo osób BEZPOŚREDNIO związanych ze sprawą nie jest w sądzie nawet brane pod uwagę. Dlatego automatycznie i ja je odrzucam. Jak widzisz, na gruncie prawa i logiki, to właśnie moje stanowisko jest bardziej uzasadnione. Ad 2) Gdybanie. Jasne, że gdybam, bo na niepotwierdzone i niepoznane zjawisko można tylko snuć teorie. I znów, niestety dla Ciebie, pożyteczna "brzytwa Ockhama" działa na moją korzyść. Zjawisko naturalne (aberracja czasoprzestrzeni), lub sztucznie wytworzone (ingerencja istoty inteligentnej - ludzi lub Obcych) jest dla mnie znacznie łatwiejsza do przełknięcia niż Bóg. Zarówno boska jak i nadnaturalna istota zjawiska jest niepoznana i niedowiedziona, ale "mniej kosztuje mój umysł" zaprząc do tego siły natury - nawet działające wbrew poznanym (podkreślam: POZNANYM) prawom fizyki, niż odwoływanie się do hipotetycznej Nadistoty. Ad 3) Zaburzenia czasoprzestrzeni. Błagam pokornie o wybaczenie, ale ja, niegodny, od prawie 7 lat interesuję się zjawiskami niewyjaśnionymi fizycznie i śledzę teorie na ten temat, głoszone przez sławy naukowe. Dopiero od niedawna przyjmuje się, że nasze otoczenie składa się z więcej, niż 3 wymiarów, i dopiero teraz tworzy się hipotezy na tem zachowania czasoprzestrzeni. Przypominasz mi człowieka z końca XIX wieku, który wyklinał całą naukę o elektryczności, bo przecież "...piorun, który bez wątpienia JEST elektrycznością, potrafi tylko zabijać !!" Ad 4) Sprzeczność semiotyczna - Cud JEST zjawiskiem paranormalnym, z samych założeń. W przeciwnym razie moglibyśmy za cud uznawać fakt, że ciało swobodnie puszczone spada na ziemię - przecież TO jest zjawisko naturalne ! Ad 5) Świadectwo grupy ludzi. Patrz Ad 2). Poza tym mnie akurat nigdy nie przekonała racja wielu, a nawet większości. Wystarczy popatrzeć, co elektorat robi z demorkacją.... Tu przecież rządzi "wielu" ! Ad 6) JEST możliwe, że "tylu ludzi" w różnych miejscach i czasach widziało to samo i jest na to kilka możliwych wyjaśnień - z CUDEM włącznie !! Ja tylko nie chcę ograniczać się JEDYNIE do cudownej wersji wydarzenia. Ja osobiście skłaniam się do kulturowej podatności na sugestie. Ad 7) Odpowiedziałem. Nawet na wszystkie. To, że Ty ich nie zrozumiałeś, to inna sprawa. Ad 8) Kompletne pomieszanie pojęć !! Człowieku !! Błagam Cię ! Ani słowa więcej o czasoprzestrzeni z Twych ust... Naprawdę nie wiesz o co chodzi. Czasoprzestrzeń to nie "zjawisko", tylko... właśnie PRZESTRZEŃ, której ORGANIZACJA powoduje istnienie materii i energii, czyli tego wszystkiego, co JEST. Np. Ty nie ŻYJESZ w czasoprzestrzeni, Ty JESTEŚ czasoprzestrzenią, a ściślej - pewną formą jej ORGANIZACJI. Zaburzeniami organizacji czasoprzestrzeni można wyjaśnić mnóstwo zjawisk paranormalnych - choćby teleportacje, psychokinezę, (niedowiedziony) wpływ piramid, itd... A to, że nie możemy tego badać, jest oczywiste. :) aukowa natura badania jakiegoś zjawiska zakłada odizolowanie zjawiska i badanie poprzez obserwację z zewnątrz. Chyba znasz zasadę Heisenberga, że "...fakt obserwowania jakiegoś procesu wpływa na sam proces...". Ad 9) Wierz mi, gdybym był odrobinę bardziej dogmatyczny, to JA bym miał nezły ubaw próbując wyobrazić sobie np. urodzenie dziecka przez dziwicę, czy chodzenie po wodzie. Na szczęście nie mam zamkniętego umysłu. Ad 10) Żadne przejęzyczenie. Po prostu brak elementarnej wiedzy algebraicznej. Z Twoje strony. Ad 11) ...to już dogadaj się z duchem. Ad 12) Ponownie odsyłam do Ad 2). Nie wiem jak inni, ale ja po prostu staram się znaleźć wyjaśnienie, a nie opierać się na wierze, choćby naprawdę głębokiej i szczerej. Rozdz. Trzeci. (wiara a cuda) No cóż... Tu będzie najsmutniejsza konkluzja. PRAWDZIWA wiara nie POTRZEBUJE cudów. Wierzy się w coś właśnie dlatego, że nie można o tym czymś WIEDZIEĆ (rozłączność zbiorów Wiary i Wiedzy). Gdy zacznie się UDOWADNIAĆ wiarę, to okaże się, że albo upieramy się przy błędnej interpretacji, albo nasza wiara nie jest wiarą. Prawdziwemu wierzącemu nie przeszkadza zajmować się wiedzą. Było (i jest) wielu wybitnych fizyków, których wiara była silna i żarliwa. Rozdz. Czwarty. ("badanie" cudów) No tak... "...nie jestesmy stworzeni do tego aby badać cuda opchodzące od Boga..." (chyba "pochodzące"?), oraz "...Czasoprzestrzeń [...] nie jest zbadana, bo zrobić tego nie można..." To w końcu, do cholery !, kim my jesteśmy ??!! Marionetkami beż żadnej własnej woli ani możliwości ?? Well, wychodząc z TAKIEGO założenia, naprawdę można na klęczkach padać przed każdym refleksem na brudnej szybie (Matka Boska gdzieś na Śląsku), efektem halo w chmurze wokół słońca (Fatima), czy innymi "cudami".... :((( Przeraża mnie to. To chwilowo tyle. Nie ukrywam niesmaku, jaki we mnie pozostał po tej "rozmowie", ale chyba ten niesmak dało się wyczuć w moich słowach.

Wybacz, Leto, ale ja znieść nie mogę niesmaku, jaki Twa wypowiedź spowodowała. To że jestem katolikem, owszem nie powiem na pewno ma jakiś wpływ na to myślę i mówię, ale to nie znaczy, że moje spostrzeżenia nie sprawdzają się. POzwól że odpowiem na Twoje spostrzeżenia i sugestie. aha i z góry przepraszam za wszelkie błędy < ortograficzne > które popełnie... Dziękuję za podziękowania. I ja dołożę swoje: Dziękuję Ci Leto, za to że jako "racjonalnie patrzący na świat" dostrzegasz w nim całą istotę i esencję wiedzy zarezerwowanej dla przyszłych < może nie tak bardzo > stuleci... :) Odp1. Z Twojej wypowiedzi odniosłem wrażenie < może znów mylne... > że mówisz że tego cudu nie było... a jako podporę Twojej tezy podajesz... niewiarygodność tysięcy świadków??? Wybacz też troszkę kiczowate. a więc pozwól że to obalę. wiarygodność tych świadków jest zastraszająco wielka. A dlaczego?? Przecież tam nie byli sami Chrześcijanie. Byli też niewierzący, byli też naukowcy. Ich zdanie się liczy, a jak dobrze wiesz, wszyscy, którzy tam byli potwieredzają że coś tam jednak było... Nie zaprzeczaj tylu ludziom... Jesli zaś mówisz że zobaczyli o co chcieli zobaczyć i za podporę podajesz teorie < !!! > jakiegoś tam naukowca to patrz moja wypowiedź wyżej... A apropos sądu, to świadectwo ludzi, którzy są związani prawnie z oskarżonym lub powodem nie jest brane pod uwagę, a nie świadectwo powiązanyvh ze sprawą <!!!> to właśnie ich świadectwo jest najważniejsze. Pozdrawiam:) Odp2. Tutaj chyba ty mylnie odczytałeś treść mojego przesłania. Mnie chodziło o to że mówisz abym ja nie gdybał, a Ty sam... jak to się przyznałeś gdybiesz... więc pozwól i mi i Tobie gdybać, tylko na miłosć gdybać ale bez przesady. Mówisz łatwiejsze do przelknięcia niż Bóg??? popatrz na to z innej strony - Bóg "powstał" ponad 100 < !!! > razy na przestrzeni wieków w cywilizacjach oddalonych od siebie o tysiące kilometrów. Można uznawać to za zbieg okolicznosć, albo jeszcze lepiej - prawo serii... tylko jakos mnie to nie przekonuje... więc jak morzesz mówić że jest to łatwiejsze do przełknięcia niż Bóg??? Skoro miliardy ludzi wierzy w Boga a Ty jeden i Tobie podobnych kilku wyznaje CZASOPRZESTREZŃ to wybacz. Kto jest Waszym Góru?? Czy nie uwazasz że jest to bardzo podobne do religii - kult ziemi i z nim związane. Ludzie wierzą w Boga i doświadczają jego obecności - możesz próbować spekulować to nieznznymi prawami fizyki. Jeśli uda Ci się to jestem gotów przykechać do Ciebie żebyś dał mi porządnego KOPA. Ale wiem < i to jest akurat pewne > ze takich dowodów nie znajdziesz, a czasoprzestrzeń < którą nawiasem mówiąc wymawiał będę > nie jest ani wytłumaczona ani potwierdzona. Równie dobrze ja powołując się na nią mogę wymyślić teorie, że przy odpowiednim doborze fal elektromagnetycznych i sił " różnego " pochodzenia nauczę słonie frówać a tygrysy śpiewać. I na potwierdzenie tej teorii przytoczę Ci wypowiedzi znanych fizyków i ich wywody na temat czasoprzestrzeni. Pamiętaj zawsze gdzie nie ma racjonalnego wytłumaczenia ludzie szukają "czegoś", niestety czasami < choćby nie wiem jak dziwaczne to było > znajdują... Pozdrawiam:) Odp3. Piorun tylko zabić?? Ciekawe porównanie a wiesz kogo Ty mi przypominasz, gościa z końca XIX w z latawcem na końcu którego zawieszony jest klucz, latawcem wypuszczonym podczas burzy z piorunami w którego zaraz uderzy piorun i ... tylko że dodatkowo jesteś ślepym, głuchym, nieczującym, raczkującym, nagim, czteromiesięcznym bobasem z latawcem z końca XIX w. I tym się różnicie. Chyba podałem obrazowy przykład. po prostu nic nie wiecie a szukacie. Łatwo w tensposób się zabić, ale gorzej jeśli zabiją w ten sposób innych ludzi. Czasoprzestrzeń nie jest miejscem do zabawy ani do snucia teorii < I to ty źle używasz słowa czasoprzestrzeń więc morze przestaniesz je wymawiac?? > jeżeli się jej nie zbada to jak wyzej ja zbuduję teorię o latajacych słoniach i śpiewających tygrysach. Jeżeli nie chcemy się dać unicestwić < np przez stworzenie mini czarnej dziury > to lepiej zostawmy czasoprzestrzeń dopóki nie bedziemy na takim poziomie techniki kiedy będziemy mogli "zamknąć ją w pomieszczeniu i obserwować" Pozdrawiam:) Odp4. I znów mnie źle zrozumiałeś < czy ja na prawdę spelenię??? > CUD NIE JEST ZJAWISKIEM PARANORMALNYM CHOĆ CZĘSTO SIĘ JAKO TAKIE ZJAWISKO OBAJWIA DLA TYCH, KTÓRZY SĄ BADACZAMI ZJAWISK PARANORMALNYCH. Wyjaśnijmy sobie - Cud jest wtedy kiedy działa Bóg. Zjawisko paranormalne jest wtedy kiedy niewiadomo co działa. Jeśli ktoś nie wierzy w Boga, to racja, że cud = zjawisko paranormalne . ale tak się składa że my mówimy o cudzie w Medjugorie w którym jest ingerencja Boska więc... Pozdrawiam:) Odp5. hmm nie moge zrozumiec jak mogłeś porównać politykę do zjawisk paranormalnych ... < owszem czasami inaczej wytłumaczć się jej nie da !!! :) :)) :D > ale bez przesady. Zdanie wielu jest najważniejsze. I w sprawach dowodowych < sądowych > jest najwazniejsze. Więc na tym placu boju pozostaje moja logika i prawo:) Pozdrawiam:) Odp6. Kulturowa podatność na sugestie. Jak chyba sam się dobrze orientujesz teorii "zbiorowej podświadomości" jest tak wiele że można w nich przebierać całymi dniami. więc ja w to nie wierzę. po pierwsze obajwiłoby nam się to wiele razy i na pewno nie dotyczyłoby tylko cudów < bo co to za teoria teologiczna czy paranormalna??? > Jest to teoria oparta znów na przypuszczeniach... niczym nie sprawdzonych i niczym nie potwierdzonych. Pozdrawiam:) Odp7. hmm skoro Twoje przenośnie są tak wyrafinowane może mnie oświecisz ?? Bedę Ci dozgonnie wdzięczny. Jeśli nie podasz mi dowodów zaprzeczających faktowi cudownych obajwień albo dowodów potwierdzających Twoją teorię Czasoprzestrzeni to wybacz ale nie uwierzę... pozdrawiam:) Odp8. Mam tylko jedną pytanie - skoro nie można tego badać, ani ja o tym nic nie wiem i że jest to niezbadane ... to skąd Ty to wszystko co napisałeś wiesz?? Na podstawie przypuszczalnych domysłów... Tak by było gdyby tak nie było albo było... Jakoś nie chce mi się wierzyć... Skąd wiesz skoro jest czasoprzestrzeń niezbadana że jesteśmy jej cząstką?? Skąd wiesz, że można dzięki niej się teleportować skad wiesz że można dzięki niej robić tak dużo innych rzeczy?? Skąd wiesz że nie jest ona śmiertelna? Skąd wiesz, że nie spowoduje badanie jej zachwiania równowaki wszechrzeczy?? Skąd wiesz???????????? I jakim soposobem wiesz????????? Tylko nie mów mi o dedukcji i myśleniu bo tak to juz chyba mówiłem o mojej teorii latających słoni i spiewających tygrysów . Skoro jestem nieuświadomiony to mnie UŚWIADOM... Skąd wiesz??? Odp9. Dogmatyczny?? Panie Leto tutaj wchodzą sprawy wiary i cudów. Ale ta Twoja teoria była na serio niezła. ;) :):D Pozdraiwma :):D Odp10. Brak elementarnej wiedzy algebraicznej??? < znów przenośnia > Ale nie odpowiedzałe mi o co chodziło... Bo dalej nie pojmuję... "te dwie dziedziny wzajemnie się wykluczają" A później mówisz że "brak elementarnej wiedzy algebraicznej". Może wyjaśnij mi o co chodziło w "tym pierwszym" a później podyskutujemy o "tym drugim"... Pozdrawiam :) Odp11. hmm duchu, no przyznam Ci rację, że morze to być opis UFO, bo jest podobny. ale chyba sam nie wierzysz w to że tam było UFO???!!! <??!!> Jak już mówiłem byłoby to trochę na wyrost :) Pozdrawiam :D Odp11. Staraj się szukać wyajśnienia ale bez gdybania... Leto zgadzam się z punktem ostatnim.. tylko nie rozumiem czemu jest to smutna konkuzja. Prawdziwa wiara nie potrzebuje cudów:) Ale ludzie są słabi a Bopg nam je daje :) więc nie wiem o co chodzi. Chcesz mi wmówic, że to ze są cuda zaprzecza istnieniu Boga??? < !!! > ZChyba sie znów nie zrozumieliśmy, ale cóż... jesteś trudnym partnerem do rozmowy < a tak nawiasem mówiąc to ja chyba też > :) he he... te cudowne "wizerunki" faktycznie były trochę na wyrost... Ale jeśli to pomaga ludziom wierzyć proszę bardzo... A my nie jesteśmy marionetkami. Najlepszy dowód siedzę tutaj i piszę :) Możemy robić co chcemy... A życie jest piękne i już :) A co do fanatyzmu to ja też się go obawiam :) < mamy jednak jeden wspólny punkt w myśleniu > :D wspaniale :) Serdeczne pozdrowienia i szczere przepraszam za słowa które mogły w jakikolwiek sposób kogoś urazić... Może sie wreszcie zrozumiemy Leto;) ;) :):D... Serdeczne pozrowienia :) Miłego dnia i owocnego myślenia :)

Owocne myślenie... Jak ja tu mam pisać, jak Ty mnie zagadujesz na GG. ;-)) Ale dobra, spróbuję się jakoś uspokoić i nie zachowywać jak Maurowie, gotowi tępić każdego spod znaku krzyża... Zachowajmy się może jak w XIII stuleciu krzyżowcy w osobach Templariuszy - spotkali sie oni na neutralnej ziemi z podwładnymi sułtana i paktowali w imię zachowania cnót rycerskich, chwilowo zapominając o dogmatycznych antagonizmach... Tym razem zacznę od końca i będę się uporczywie trzymał mojej tezy, że rzekome cuda nie są ani potrzebne, ani prawdziwe. Można tu oprzeć się na Biblii, w której jest napisane, że Bóg ustanowił przymierze z Narodem Wybranym i przekazawszy Mojżeszowi Kamienne Tablice, kontaktował się z nim później wyłącznie poprzez Arkę Przymierza. Dalej: w Biblii sa opisane ukazania się Aniołów i to jestem w stanie zaakceptować. Ale zarówno Jezus, jak i Maria, jak też i cała rzesza świętych, to byli LUDZIE. Resztę sobie dopowiedzcie. Piszesz, że religie oparte na monoteiźmie powstawały wszędzie. To jest ten rodzaj prawdy, który wymaga interpretacji. :) Po pierwsze, SAMOISTNE powstanie religii stricte monoteistycznej miało miejsce wyłącznie raz - w przypadku Jahwe. A i też nie jest to do końca oczywiste - gdyż jak wiadomo, Hebrajczycy czcili wielu bożków, zanim Mojżesz na rozkaz Jahwe zrobił z tym porządek - a i tak nie od razu mu się to udało. Pozostałe religie EWOLUOWAŁY z religii politeistycznych w wyniku działań szkół filozofii - np. buddyzm czy zoroastrianizm. I wszystkie one separowały się od MATERIALNYCH bóstw, obstając przy wyobrażeniach pojęciowych - stąd mamy boską dobroć, miłość, nirwanę czy też drogę. A TY mi chcesz wmówić, że teraz objawia się Bóg z krwi i kości ?? To możliwe jest tylko w przypadku założenia że ZASADY wiary chrześcijańskiej są nadnaturalne (właśnie miłość bliźniego, szerzenie dobra i pokoju, etc), zaś POSTACI tejże wiary są czysto materialne. W takim przypadku ja też chcę być obecny w miejscu lądowania naszych bogów, by podziękować im za stworzenie mnie takiego, jakim jestem - ale podziękować osobiście, być może ze złożeniem darów, a nie modleniem się do... do czegoś, czego nie umiem nazwać, a nawet nie mam pewności, że to istnieje. Podkreslam, że świadectwo zmysłów NIE JEST niepodważalne i nawet istniała pewna szkoła filozofii - solipsyzm - której zasady opierają się na stwierdzeniu, że "...nie można bezpośrednio poznać żadnej innej rzeczywistości poza własną świadomością (umysłem). Człowiek ma dostęp jedynie do subiektywnie odczuwanych zjawisk. W konsekwencji solipsysta przyjmuje, że istnieje tylko on jako konkretny podmiot, dla którego wszystko, poza jego świadomością, jest jedynie układem zjawisk." DLATEGO też twierdzę, że świadectwo dużej nawet grupy ludzi nie jest miarodajne. Dobra, miało być krótko, więc jeszcze tylko jeden wątek rozwinę: chodzi o moje teorie na temat czasoprzestrzeni, czyli o "gdybanie" - ależ właśnie to są TEORIE ! Bardzo wątpię, by będzie można je udowodnić empirycznie. Ale ja NIE jestem empirykiem, wybacz. Przede wszystkim wierzę w umysł i dedukcję (a także indukcję i inne narzędzia poznawcze), jestem więc zdeklarowanym racjonalistą. Jak widać, mam szacowne grono "kolegów": Platon, Kartezjusz, Spinoza, Leibnitz... ;) O ile sobie dobrze przypominam, nawet św. Tomasz z Akwinu dowodził istnienia Boga samą tylko siłą ROZUMU i żaden cud nie był mu potrzebny... [%sig%]

Małe wyjaśnienie-ja twierdzę że cud BYŁ!!! tam faktem,twierdzę równie pewnie że Słońce było w czasie cudu, tam- gdzie jego miejsce!!!.W moich wypowiedziach ni razu nie zaprzeczyłem cudowi .To co Słońcem nazwano-było częścią cudu,-lecz nie było Słońcem.Staram się sprowokować [analizę]-nie [czy cud był]-tylko czym było [Słońce]!-zapewne nie było zjawiskiem fizyki atmosery,było celowym pokazem [sprawcy]-cudu.Jeśli owo [Słońce],pojawiłoby się dziś nad np.-Syberią lub Warszawą to ufem by [TO] nazwano.Słowo o koralikach Matki Boskiej,-nazwa ta powstała ,wg. opisu świadków -w czasie gdy było widać owe mniejsze[ciała] na niebie ,ciszę przerwał okrzyk ,którejś z kobiet-Tam Koraliki Matki Boskiej,-i tak powstała [TA] nazwa.Mi nie chodzi o wiarę religię czy ufo,nie chodzi o uznanie ,bądż nie -cudu,-chodzi mi o [autorstwo] tego cudu,bo przyglądając się bardziej [analitycznie]-to autorstwo cudu nie jest jednoznaczne.Tu nie idzie o sceptycyzm ,tylko o wnikliwe analizowanie [cudu-przekazu]-bo taką mam naturę,- to nie jest [afrontem] przeciw Bogu.Przyszła mi taka myśl-Kiedy przybędą na Ziemię inni [przybysze] to żeby człowiek współczesny nie witał ich jako bogów, jak to wcześniej miało miejsce,-inkowie ,aborygeni,azjaci.pozdrówka cze.

ufff, ale sie koledzy rozpisali... :) dyskusja dyskusją, fajnie ze odnalazłem przypdakiem tę stronę, bo czasami chciałbym coś powiedzieć, ale nie ma do kogo, gdyż ludzkość oddala się od "trzeźwego myślenia" ludzie cofamy sie duchowo... obecne czasy spłycają pewne aspekty naszego życia, wiele z teorii i dogmatów zostało wypaczonych celowo, aby jeszcze bardziej "zamulic" umysły pospolitych ludzi... sztuka medytacji to coś, co dla kulturowo-opóźnionego europejczyka prawie nie do osiągnięcia... oke, rozpoczne nowy wątek na forum... a tymczasem pozdrawiam

duch: A co to znaczy, że "cud BYŁ" ?

To że to co się działo w Medugorie było cudem w sensie religijnym [autorem]wielkiego przedstawienia nie byli Ziemianie.Zjawisko było poza rozumieniem współczesnej nauki-fizyki i nie tylko.Słowem nie dało się owego cudu sklasyfikować wg.logiki ,czy nauk ścisłych.Zjawisko [prawie] daje się sklasyfikować w świetle wiary [religji]-dlatego można wydarzerzenia z Medugore nazwać cudami ,choć nie bardzo wiadomo jak brzmi definicja cudu.Cud-to moim zdaniem fakt wydarzenia sprzecznego z obecną nauką a nawet sprzecznego z prawami fizyki.-słowem zadałeś proste i zarazem trudne pytanie,zagoniłeś mnie do narożnika.Takie pytania powinny padać często przy naszych tematach,po to by nie było [przesadnego ściemniania].pozdrówka -cze.

Właśnie ! Ja też nie lubię ściemniania. I dla mnie jest jedna rzecz jasna - jeśli odrzuci się dogmaty religijne - to pojawienie się latających talerzy oraz "wirujące słońce" należą do TEJ SAMEJ kategorii zjawisk niewyjaśnionych. I nie widzę celu w oznaczaniu jednych zjawisk mianem cudów, a innych mianem zjawisk "psi". Różnica leży wyłącznie w umysłach ludzi !! Klasyfikacja zjawiska zależy tylko od stopnia religijności przyglądających mu się osób. I już.

Och! We wstępie chciałem strasznie przeprosić za moją "chwilową niekatywność" na forum. Spowodowana była "przerwami w dostawach internetu". Ale już się skończyła... Hmm Leto, nie zagadywałem Cię na gg... Tylko kulturalnie kończyłem rozmmowę..., a w drugą stronę to Ty mnie zagadywałeś!!! Ale nie wnikajmy w szczegóły:) Co do długości. Uważam że lepie pisać długo, niż krótko, każdy ma prawo wypowiadać się tak jak myśli i w jakie chce słowa te myśli "ubierać". Co do religii. No tutaj się z Tobą nie mogę zgodzić. Wg przekazów prawdopodonie powstało około 25 religii, w których czczono jednego Boga, albo co nawet jeszcze lepsze wyznawano wielu, ale czczono tego najwyższego, najważniejszego. Coś podobnego do Zeusa, ale w tych religiach to właśnie on rządził wszystkimi innymi bustwami na wielką skalę. Co do ducha... no cóż... hmm... co ja mogę na to odpowiedzieć??? Jeślibym nie był Chrześcijaninem i uważał że nie ma Boga to pewnie macie racje - patrzyłbym na to jako na zjawisko, ale szczerze nie przypisywałbym na 100% "stworzenia" tego przez UFO czy inną cywilizację pozaziemską. Co do tego czy UFO lądowa.ło wcześniej na ziemi faktycznie istnieja różne przekazy. Chyba zresztą czytaliście apokryfy Starego Testamentu... ( apropos, może by ktoś napisałe adres jaiejś ciekawej strony z apokryfami... sam mam wiele, ale nigdy nic nie wiadomo ) Jednak nie wierzyłbym że własnie to coś było UFEM... a czemu?? Z prostej przyczyny - wierząc że UFO jest inteligentne, ale zakładając że nie zna przyszłości < ! >, raczej mało prawdopodonne, żebjawili się w chwili rzekomych "cudów" na miejscach "cudów" i to trzykrotnie... < trochę zagmatwanie mówię, wiem o tym wybaczcie... > No chyba że założymy, że UFO "stworzyło" w naszej świadomości Boga a my jesteśmy ich planetarnym ZOO do którego przywożą swoje dzieci żeby zobaczyć jak żyją "istoty małointeligentne" które zamknęliśmy tu przed 10000 lat i które początki ich cywilizacji zawdzięczają nam. Są dwa powowdy dla których jest to niemożliwe. Pierwszy - jeśli UFO to faktycznie istoty inteligentniejsze od nas. zakładam że mają w sobie trochę "sumienia" i nie pozwoliłyby wykorzystywać ludzi w tak perfidny sposób. Po drugie jeśli byłby to faktycznie eksperymenty UFO to szkoda ale jest to zdecydowanie za długi eksperyment... zdecydowanie. Co do czasoprzestrzeni. Leto skoro nie jesteś empirykiem to czemu nie wierzysz w Boga i żeczy czysto nieempiryczne? Czemu szukasz dowodów na istnienie Boga??? Racja tych dowodów nie trzeba szukać, same się pojawiają, więc nie rozumiem czemu mówisz mi o tym żebym nie szukał dowodów skoro sam to robisz i skoro one są... < ale zawikłałem... > po prostu jest niewielka nieścisłość w Twojej wypowiedzi. Uściślij proszę :) Co do zakończenia. życzę wszytskim miłych rozważań:) I do następnej odpowiedzi. Kolorowych snów i miłego dnia i nocy :) Pozdrawiam:)

"Dowody" typu "cud" należą do empirii. :) Owszem, drogą rozumowania doszedłem do koncepcji Boga takiej, jaka jest wyrazona w moim - jak mniemam, kontrowersyjnym - wątku "Teoria Boga..." :)) Nie wierzę w wiele rzeczy. :) Niezależnie od ich dowodów teoretycznych. :) Przy odpowiednich założeniach mogę Ci udowodnić że 2=4 i na pierwszy rzut oka nie zauwazysz błędu... :) Poza tym kto powiedział, że nie wierzę w Boga ? Powiedziałem Ci tylko, że jestem poganinem i wierzę w magię naturalną. Ale, na wzór dawnych ludów, czczę ją pod imionami Bogów. O których BYNAJMNIEJ nie twierdzę, że są z krwi i kości, że mieli swoją ziemską historię... To postacie alegoryczne, należące do innego świata - i w tym innym świecie całkowicie realne. Ich działanie tutaj obiawia się poprzez zjawiska naturalne, poprzez sny, wizje. Oni sam zaś uosabiają siły natury, na jednym poziomie, a na innym - cechy natury ludzkiej.... TAKICH Bogów jestem w stanie zaakceptować i takim składam ofiary.

Leto dowody cudu np zdjęcia należą do empirii, ale dowody cudu w postaci np przekazów juz empiryczne nie są... Nie mylmy pojęć. O Twojej "teorii" Boga juz chyba jasno się wyraziłem właśnie na tamtym forum...:) A co do wiary w naturę, to ja też w nią wierze, tylko w nieco inny sposób. A właściwie to nie rozumiem w czym Ci przeszkadza "materialny Bóg". hmm tak samo można powiedzieć "materialny człowiek" który pojawił się pierwszy. A Lenin? Był człowiekiem i jest czczony jako... sam sobie dopowiedz. A Budda? Ile jest przekazów historycznych na jego temat? Tak samo Jezus - jest udowodnione że żył około 2000 lat temu i wtedy dokonywał różnych dziwnych rzeczy. Chcesz zaprzeczyć? o powiem tak: jaki człowiek przy zdrowych zmysłach oddałby życie za to w co nie wierzy, co nie było prawdą? Ilu ludzi znało Jezusa i ilu oddało za niego życie? Nie tylko dziś ale też 2000 lat temu? czy wiara około 96% ludzi na świecie jest wiara płonną i niepotrzebną? Nieprawdziwą? Chrześcijan jest około 35% na świecie... czy około 2 mld ludzi może wierzyć w coś co jest nieprawdą? Może? Dowodów czysto materialnych potwierdzających Boskość Chrystusa jest niewiele, ale jakie chciałbyś inne dowody poza wielką religią trwającą pomimo konfliktów < na świecie i w niej > do dziś. Poza przekazami ustnymi i pisanymi. Poza wiarą i modlitwą 2 mld ludzi? Poza udowodnionymi cudami? Poza wreszcie świadectwem tych ludzi którzy za wiarę umierali i umierają? Mnie nic więcej niepotrzeba aby wierzyć. Jest tego aż nadto. Serdecznie pozdrawiam:90 Do następnego wpisu...

No, no, no.... To mi się podoba. :) Wchodzisz na mój ulubiony grunt... Mniam. :) Ale do rzeczy: Ani Lenin, ani Budda (Siddatha Gotama), ani Mao (żeby było po równo), ani Jezus nie byli Bogami. Nie uważali się za takich. Nie twierdzili tego. To LUDZIE, ich wyznawcy, wpoili w nich boskość, z którą większość z nich (no, chyba jedyny Mahomet) nie potrafiła sobie poradzić. Dla wielu prawdziwie wierzących słowa "Bóg" i "materialny" są rozłączne. Z samej swojej zasady. Człowiek nalezy do dziedziny materii, a Bóg nalezy do dziedziny ducha i tak powinno pozostać. Przekazy historyczne... Pusty śmiech mnie ogarnia ! A nie znasz słynnego zdania, że "Historię piszą zwycięzcy" ? A jaka wiara zwyciężyła...? No, już wiesz. Teraz druga sprawa - "heretycy". Czy zdajesz sobie sprawę z iloma dziesiątkami (!!) sekt i odłamów wczesnego Chrześcijaństwa mamy do czynienia ?? Pierwsze 100 lat po śmierci Jezusa już zaowocowało kilkunastoma rozmaitymi wersjami jego nauk ! A później ? Gdy już Kościół objął władzę i zaczynał wszystko modyfikować tak, by to pasowało do jego plityki ? Przypomnij sobie słynne dysputy o ubóstwie Jezusa... To samo też da Ci pojęcie o "konfliktach" panujących w tej wierze... O tym, jak to Chrześcijanie Chrześcijan wyrzynali w imię wiary !! Choćby pogromy Arian. Albo Donatystów. A mnogość sekt w czasach rozłamu Imperium Rzymskiego ?? W jednej knajpie mogli chlać ze sobą wyznawcy kilkunastu "wersji" tej samej religii !! I każdy był święcie przekonany, że jego wersja jest jedyną słuszną.... Może nadszedł czas zadać samemu sobie pytanie - w CO wierzę ?? Dla "ułatwienia" dodam, że tzw. Ewangelii było napisanych przynajmniej 10. Między innymi Tomasza czy nawet (!!) Judasza. A dlaczego w Biblii są tylko cztery...? I to w wielu przypadkach - podające wzajemnie wykluczające się "fakty"?

Leto zapomniałeś dodać tytułu książęcego przy Buddzie... ;). Jezus twierdził że jest Bogiem oczekiwanym przez wszytskich. A nawet dobrze, wspaniale, że się do swojej Boskości wprost nie przyznał. przyznał się milczeniem kiedy go oskarżali, przyznał się cudami, przyznał się wreszcie pośrednio swoimi słowami. Leto nie bądź cyniczny i nie mów że tego nie widzisz. jakby ktoś w tamtych czasch prosto w twraz powiedział że jest Bogiem, toby go szybciej zabili niż zdążyłby powiedzieć. On się przyznał najlepiej jak mógł. A poza tym to by było poniżające dla Boga tłumaczyć ludziom kim On jest... . O odłamach wczesnochrześcijańskich nic nie słyszałem nigdy... . Opowiedz mi o nich... . O błędach kościoła już się wyraziłem- i twierdzę nadal że były są i będą na pewno błędy, ale ta najstraszniejsze minęły bezpowrotnie i już nie wrócą... a kościół już za nie odpokutował... konflikty były nie zaprzeczam, ale jak zawsze w początkowej fazie tworzenia się jakieś instytucji/organizacji są wielkie problemy... zawsze tak było. Zadaję sobie to pytanie codziennie i codziennie otrzymuję odpowiedź od serca i duszy, od umysłu i sumienia: Wierzę w Boga Ojca wszechmogącego, Stworzyciela Nieba i Ziemi i w Jezusa Chrystusa Syna Jego Jedynego, Pana Naszego, który się począł z Ducha Świętego, narodził się z Maryii Panny, ukrzyżowan, umar i pogrzebion wstąpił do piekieł i trzeciego dnia Zmartwychwstał i wstąpił na Niebiosa i siedzi po prawicy Boga Ojca Wszechmogącego i stamtąd przyjdzi sądzić żywych i umarłych a królestwo jego nie będzie końca. Wierzę w Ducha Świętego, w Swięty kosciół Powszechny, Świętych obcowanie, grzechów odpuszczenie, ciała Zmartwychwstanie, żywot wieczny. W to wierzę i mam nadzieję, że ty też masz sprecyzowaną wiarę przynajmniej w taki samym stopniu jak ja. Podziel się z nami tym w co wierzysz... A cp do Ewangelii to masz całkowita rację - miałem okazję czytać apokrtyfy Nowego Testamentu. Ale to co jest w nich napisane niczemu nie rzeczy a jest niepodawane przez kościół dlatego, że jest w wielu miejscach niewiarygodne i mogłoby raczej do wiary zniechęcić niż zachęcić... Pozdrawiam:)

Hmmm.... No i cóż ja mam tu napisać ? Dobrze, jeśli Twoja wiara jest żarliwa i głęboka, szczególnie jeśli Ty sam do niej doszedłeś, a nie skorzystałeś z faktu, że najbliższy kościół stał bliżej niż meczet czy synagoga... Ja w szczęnięcych latach uczestniczyłem w nabożeństwach, nie w ząb nie rozumiejąc o co w nich chodzi, nie czułem dreszczu wiary i spokojnej ekstazy modlitwy... Może nikt mi nie umiał wytłumaczyć w czym rzecz, a może dlatego, że jeden mój dziadek był gorliwym komunistą, podczas gdy drugi blokował zakłady Ursusa pod szyldem "Solidarności"... Przyjrzałem się z bliska i czerwonym flagom i czarnym sutannom, uczestniczyłem w pochodach i kiedyś (raz !) odklepałem spowiedź, a wszystko to sprawiło, że nabrałem zywiołowej odrazy do jednego i drugiego. :) A że życie nauczyło mnie cynizmu i ironii, to nie skończyłem w żadnej sekcie, choć byłem tego dość blisko - dla zainteresowanych: wlazłem w towarzystwo adorujące Sai Babę. Zdaje się, jakiś guru z fryzurką w stylu afro, lokalne wcielenie Jezusa. Zabawny gość, ale mordę ma strasznie niewyjściową. Fakt faktem, że poszukiwałem własnej drogi. Natomiast jeśli chodzi o to, w co ja sam wierzę, to wyjaśnienia byłyby długie i pogmatwane. Jeśli miałbym scharakteryzować tę wiarę jednym słowem, czyli jak chcieliby niektórzy - żebym sam wlazł do odpowiedniej szyfladki - to jest poganinem. Takim, co to wchodząc do lasu gada z drzewami, składa ofiarę ze świętego dymu, gdy znajdzie się w miejscu dla niego świętym, itd. Na upartego można by mnie nazwać druidem, ale lepiej nie, bo tej religii nie zgłębiłem i być może popełniam jakieś świętokradztwo ? :)

Druidzi to nie religia tylko "sposób na życie" nie popełniłeś świętokradztwa:) Ale nie masz sprecyzowanej wiary. A to że Cię dziadkowie zrazili do kościoła i komunizmu... hmmm... ciekawe... ale wiesz co jak już mówiłem nie wolno patrzeć na Kościół przez pryzmat ludzi, czy księży... niewielu z nich będzie świętymi. Jak już wspominałem nie byłbym katolikiem gdybym tak robił... Powinieneś najpierw patrzeć na Boga, później na ludzi... Bóg przekazał nam to co przekazał i należy si do tego stosować. a o do zdobywania wiery to nikt nie zdobędzie jej za Ciebie. Jeśli chcesz uwierzyć to pomódl się chociaż raz o zrozumienie najpierw, a póxniej sam zobaczysz... będzie z górki - tylko że do tej pierwszej modlitwy trzeba przekonania a jest to wysiłek nielada.... Pozdrawiam Pana poganina i przyznję sie też do cichego zamiłowania do przyrody z którą uwielbiam obcować... :)

Kto jest poganin ? Bo ja też .... może NIKLOT?

Poganiństwo to straszna choroba trapiąca nasz świat...Poganiństwo w formie niedobrej oczywiście:) A Ty Panie Winter, czemu nie wierzysz w Boga??? Pozdrawiam:)

Dobra brat:) , do rzeczy. "Poganiństwo to straszna choroba trapiąca nasz świat...Poganiństwo w formie niedobrej oczywiście:) " Co to jest forma niedobra. ja oddaje cześć pradawnym bogom. Daćbóg swarozyc jest dla mnie tym ,czym dla odynistów Odyn, i pangermanistów Wotan. Zresztą , uważam się za wyznawcę pogańskiej religji indeuropejskiej , czyli niemieckiej(germańskiej) i skandynawskiej też, bo wszystkie one traktują o tych samych bogach nazywając ich różnie. ( Boghowie w tych religiach mają tyle samo dzieci i ich drzewa genealogiczne są takie same, jeżeli chodzi o głownego boga Peruna-Thora itd, ). A bóg monoteistyczny jest moim wrogiem. czemu ? Bo to bóg żydów. On im obiecał chwałę i zdobycie świata , nie nam. Także wierząc w niego to tak jak byś działał na własną niekorzyść. Ten bóg to jeden z "obcych" - istot pozaziemskich ,sam mówił że istnieją też inne. Dlatego był zazdrosny - "nie będziesz miał innych bogów przede mną".

he he ... jak zwykle mylony przez niewierzących fakt... nie chodzi o BOGÓW w formie mnogiej, tylo przenośnej. Bogiem może być np. internet, śmierć, sex, głupota itp. A forma "niedobra" to forma odrzucające wszelkie zasady etyczne i moralne... starałem się to określić w formie dziecinnie obrazowej ale widzę że muszę być zdecydowanie bardziej szczegółowy... ;) Tak, a w jaki sposób ich czcisz??? Bo ciekawy jestem. ja chodzę do kościoła, modlę się i staram żyć wg etycznych zasad, które sam sobie stworzyłem w oparciu o Dekalog o słowa Boga zawarte w Biblii... masz coś takiego?? Jesli nie masz to znaczy, że Twoja wiara nie ejst prawdziwa ani głęboka, czyli ze w nic tak na prawdę nie wierzysz. I znów się mylisz.... Bóg nikomu nie obiecywał zdobycia świata, a tak na margi nesie, to Chrześcijanie zdobyli świat... , a ja jestem chrześcijaninem więc ja też zdobyłem świat... dowód?? To że teraz tutaj siedzę, rozmawiam. Mogę tego nie robić ale robię... mam władzę nad Bogiem i to potężną władzę... On nie moze mi niczego narzucić ani ja Jemu też nie... hmm... nie wiem jak mozna nazywać się wrogiem kogoś w kogosię nie wierzy... Wytłumacz mi ten fenomen... Pozdrawiam serdecznie :)

Jestem człowiekiem myslącym samodzielnie , dlatego nie potrzeba mi nakazów bądź zakazów etycznych czy moralnych.Ci , co ich potrzebują mają natury niewolników.Kościół jest najgorszą zmożliwych instytucji i jego "prawdy:" są wewnetrznie sprzeczne służąc hierarchi koscielnej. jeżeli chodzisz do kościoła nie możesz samodzielnie mysleć a tym samym twoje argumenty są puste i dawno iobalone A co do władzy. Nad tobą ją mają tylko księża bądź politycy - ty jesteś niewolnikiem tego ustroju , a bóg ( jakże fikcyjny! ) jest jego fundamentem.
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 264
Poprzednia strona | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | .. | 13 | 14 | Następna strona
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.