Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
3 dni ciemności
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 73

Uruchamiam nowy temat, aby każdy mógł napisać co o tym myśli, jak te tytułe dni mogą wyglądać i co z sobą przyniosą. I oczywiscie co po nich nastąpi. Dlatego pisze na ten temat bo jest ciekawy, i może oznaczać "finał gry". A tak naprawde pisze dlatego bo,troche przez ostatnie 2 dni o tym myślałem i wyimaginowałem sobie na ten temat jakies obrazy. Wydaje mi sie nawet jestem tego pewny że każdy ten temat odbiera inaczej.

Obserwer2:
Nawet to o czym dyskutujemy "na sucho" powyżej to nie wiadomo kiedy się zdarzy. Ocelot miał jakieś takie przeczucie, wizję i jest to Jemu potrzebne do analizy Więc analizujemy.
He. A ja tylko wyraziłem SWOJĄ opinię w tym temacie :) SUCHĄ Też nie wiem co się stanie a co nie... Wiem tylko, że jak już teraz zacząłbym się tym zadręczać to prawdopodobnie skończyłbym swój żywot, lub chociaż stracił zdrowie zanim te 3 dni ciemności nastaną... Podpisuję się pod wypowiedzią Darka- SPONTON! To nas może ocalić jeśli już COŚ się stanie... Pozdrawiam :)

Musimy pamiętać o ty że ci którzy nami rządzą chcą abyśmy jak najmniej wiedzieli. Bo jesteśmy do roboty i "wzrostu gospodarczego" który nie bardzo przekłada się na poziom życia. I teraz jest kłopot dla nas że miesza się prawdę z nieprawdą w sposób który ma odstręczyć ogół od zastanawiania się nad tym. Natomiast my musimy pamiętać że znikanie przechodzenie do innego wymiaru dzieje się nie tylko w skali trójkąta bermudzkiego gdzie na siłę usiłuje się potem udowodnić naturalność zjawiska odnaleźć jakieś szczątki ale zdarza się i gdzie indziej choć mniej spektakularnie. Typy na Wiśle jest wyspa z nieczynnym już więzieniem i na spacerniaku kiedyś zniknął im pensjonarjusz rozpłynął się w powietrzu trochę mgły przy tym było. A potem wstyd jak się w papierach nie zgadza. I teraz się zastanawiamy czy takie coś może się odbyć na większą skalę w skali planety i dokąd nas czy tych którzy by temu podlegli by wyrzuciło. Nie ma tu sytuacji zupełnego oderwania od realności że coś nigdy nie zaszło tylko jak dotychczas zjawisko było rzadkie. Pozdrawiam

zbyszek123:
mam wrażenie że będę tu że po to tu jestem by tu być że ciągle po coś wracam choć może już bym już i nie musiał- i wielu takich i jest i będzie
Mam podobne wrażenie względem siebie. Może pojęcie wyższego wymiaru, w naszym rozumieniu jest nieco błędne, bo np. jest to miejsce, w którym możemy ogarnąć całokształt toczonych gier w wymiarach niższych i dokonać wyboru, w której rozgrywce i w jakiej roli najchętniej byśmy się sprawdzili tym razem. Można to też rozpatrywać w sensie snu we śnie we śnie we śnie... gdzie po drzewie fraktalu obserwator zagłębia się w coraz dalsze poziomy, by drogą rekurencji zdobyć kompletne doświadczenie. Ostatnio film "incepcja" przypomniał mi o tej koncepcji. Jeśli tworzy się światy i chce się je w pełnym zakresie przemierzyć, trzeba wpierw zejść na sam dół... pytanie, czy my jesteśmy już w drodze powrotnej, czy jeszcze się zagłębiamy... odwrotny kierunek reinkarnacji ;) Nie wiem czym jest wyższy poziom świadomości, wyższy wymiar, ale wiem, że od niego się zaczęło wędrówkę. Dlatego, jak napisałeś, wielu takich jest i będzie, bo w zasadzie wszyscy ;)

The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/

79277:
Podpisuję się pod wypowiedzią Darka- SPONTON! To nas może ocalić jeśli już COŚ się stanie...
A ja nie do końca...:) Lubię być przygotowany, a w przypadku gdy nie wiem z której strony nadejdzie zagrożenie, mieć pod reką podstawowe narzedzia które mogą pomóc przetrwać początowe zamieszanie.

"Podstawowe narzędzia" warto mieć zawsze :) A jeśli przyjdzie co do czego i będzie to związane z przechodzeniem do innego wymiaru (wizje miałem i na wykładzie fizyk jądrowy nazwał to "przeskokiem kwantowym"), to należałoby się "otworzyć" - no wiecie, taka ufność, radość, a wtedy... to się czuje - normalnie ekstaza... W przypadku zamknięcia, strachu może być problem z tzw. przejściem, bo nasza wibracja będzie zbytnio odbiegała od... Ten fizyk jądrowy z Moskwy tłumaczył, że ludzie "nieoświeceni" (nie rozumiejący co się dzieje, nieprzygotowani) nie wytrzymają tego.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Jestem otwarty i ...ciekawy :) Niestety lub stety, dopóki się nie zacznie pozostanę sceptyczny. Z tą ufnością i radością jednak też bym nie przesadzał :) Przypomina mi się film "Dzień niepodległosci" Gdy zawisło nad miastem UFO niektórzy wyszli na dachy witając z transparentami obcych, jak to się skończyło wiadomo ;) Poza tym nie wierzę żeby takie wydarzenie nie wywołało strachu nawet w największych twardzielach-ten strach to naturalny lęk przed nieznanym, głęboko zakorzeniony atawizm istniejący poza świadomością nakazujący uciekać lub walczyć. Nie wydaje mi się żeby tysiące lat ewolucji można było włozyć do kieszeni i usmiechać się radośnie czekając w ciemnościach na...cokolwiek-to-ma-być :)

rosomak:
ten strach to naturalny lęk przed nieznanym
To trzeba sprawić, aby różne stany świadomości, wychodzenie z ciała itp. stały się znane :) I tu jest problem, bo nawet tacy, którzy słyszeli o takich rzeczach, a nawet tacy, którzy usiłują to osiągnąć, często zabierają się do tego od niewłaściwej strony - od strony "narzędzi", podczas gdy to samo przychodzi, gdy człowiek się otworzy, kocha... - tak ogólnie :) Lęk przed nieznanym... A czy ludzie muszą być nieufni i jak czegoś nie znają, to obawiać się czegoś złego? Czy to jest jakaś ogólna, charakterystyczna cecha dla ludzi? Od dziecka próbuję tego typu kwestie zrozumieć... No przyznam się, że mi też się zdarzało jakoś tak dziwnie zachować, ale niezmiernie się temu dziwiłem i później siedziałem i rozmyślałem dlaczego... Już jako dziecko wyeliminowałem w większości u siebie takie dziwne cechy. Np. gdy zauważyłem, że boję się ciemności, gdy jestem sam w domu i zapalam wszystkie światła, to stwierdziłem wreszcie, że jest to bez sensu i pogasiłem wszystkie światła, po czym zacząłem po ciemku chodzić po domu. Oczywiście, że przez jakiś czas się bałem, ale mi przeszło. A jak w nocy poszedłem do lasu, to było jeszcze fajniej - jeszcze bardziej na początku się bałem, a później zamknąłem oczy, chodziłem dalej i zacząłem czuć drzewa, różne energie, otworzyłem się na to wszystko, poczułem jak mnie to przenika, poczułem "energię lasu", przyrody, radość istnienia, rozkosz istnienia... i przeżyłem niesamowitą ekstazę :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Słyszałem kiedyś takie zdanie, że ten, kto boi się śmierci nie będzie nigdy żył pełnią życia. Ktoś by pewnie powiedział, że jestem "nienormalny", bo ja wręcz cieszę się na myśl o opuszczeniu ciała i nie mogę się tego doczekać :) Ale, czy to dlatego, że mam dosyć życia? A gdzie tam! :) Tu jest ciekawie i mam tu jeszcze kilka rzeczy do zrobienia..., ale tam... - no byłem tam, i... Co tu dużo gadać - wiadomo, o co chodzi :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

wendol, nie powiedziane, ze jeszcze w zyciu czeka Cie awans na wyzsze stanowisko. Zycia w pelni nie przezywa nigdy ten, kto nie jest wszystkiego swiadomy.

Wrona:
czeka Cie awans na wyższe stanowisko
Gosiulek czuje się niedoceniony w robocie. Ale to sympatyczne z jej strony życzyć innym awansu. Niewiele kosztuje a ile radości ma adresat.

Jak zwykle nie rozumiem, o co Gośce chodzi... Ona jakoś niezrozumiale pisze. I o co chodzi z tymi stanowiskami - to jest jakieś bardzo ważne dla ludzi? Lubią rządzić i bardzo by chcieli? Co im to daje? Mi przyjemność sprawia, gdy widzę rozwiniętych ludzi, którymi nie trzeba rządzić, którzy sami wiedzą, co robić - jestem wtedy "wniebowzięty". Dążę do tego, by takich ludzi było coraz więcej. Pod każdą moją wypowiedzią jest coś w rodzaju motta.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Dlatego tłumaczę, że Gosiulek mając taką a nie inną robotę czuje się niedoceniona. Jeśli już prowadzimy analizę Gosi. Ile można pisać takie głupoty jakie Ona musi wypisywać za ten kieliszek chleba. To jest pogrążające emocjonalnie. Ale stara się żebyśmy tu mieli motywację do poznawania świata. Tak byśmy zardzewieli w myśleniu. Tu możemy Jej być wdzięczni ale żeby nie wypisywała za dużych głupot.

rosomak:
ubię być przygotowany, a w przypadku gdy nie wiem z której strony nadejdzie zagrożenie, mieć pod reką podstawowe narzedzia które mogą pomóc przetrwać początowe zamieszanie.
Narzędzia są zawsze pod ręką i muszą być... Bez nich i bez "trzech dni ciemności" niewiele można... Pzdr

wendol, widze twoj strach przed nowym !

Tak Wendol, nie bój się zmienić dziewczyny na lepszą ;)

The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/

wendol:
"Podstawowe narzędzia" warto mieć zawsze :)
79277:
Narzędzia są zawsze pod ręką i muszą być...
Skoro jesteśmy przy narzędziach ;) To co, według Was się do nich zalicza? :) ...Stąd już niedaleko do wątku "W co zaiwestować" Narzędziami mogą być: wiedza, scyzoryk, waluta wymienna ;) lub w skrajnych przypadkach woda w bukłaku.- wszysto to pomaga przetrwać. Przy wiedzy należało by się zatrzymać. Co jest kwestią kluczową- Czy zadbać o fizyczne przetrwanie czy też wejść na ścieżkę ducha i porzucić przyziemne kwestie? Darek, piszesz:
wendol:
A czy ludzie muszą być nieufni i jak czegoś nie znają, to obawiać się czegoś złego?
Ale czy ufność nie łączy się z nieostrożnością? Dzieciom wypada być ufnymi, może właśnie dlatego Jezus (mam nadzieję że nikt się nie oburzy że cytuję tutaj Jezusa- ostatnio mam wrażenie, że samo to imię źle wpływa na ludzi) powiedział "Zaprawdę, powiadam wam: Kto nie przyjmie królestwa Bożego jak dziecko, ten nie wejdzie do niego." Ludzie dorośli jednak wraz z mądrością nabierają ostrożności- tym bardziej dy są odpowiedzialni nie tylko za siebie.
wendol:
Słyszałem kiedyś takie zdanie, że ten, kto boi się śmierci nie będzie nigdy żył pełnią życia. Ktoś by pewnie powiedział, że jestem "nienormalny", bo ja wręcz cieszę się na myśl o opuszczeniu ciała i nie mogę się tego doczekać :) Ale, czy to dlatego, że mam dosyć życia? A gdzie tam! :) Tu jest ciekawie i mam tu jeszcze kilka rzeczy do zrobienia..., ale tam...
Tak :) tam :)- też tęsknię, ale zarazem czuję ze "bitwa" rozegra się najpierw na planie fizycznym a dopiero później duchowym. Chyba ze ktoś uważa że przejście w inny wymiar jest równoważne śmierci. Zakładam ze nie będzie to śmierć- ją i tak każdy z nas by zaliczył więc choć każdy przeżywa ją raz, nie spotkało by nas nic nowego ;) "...Z tej przyczyny zrodziliśmy się bez wprawy i pomrzemy bez rutyny" Szymborska. Akurat przypomniał mi się fragament jej wiersza, więc niech pozostanie jako jej epitafium na tym forum :) Pozdrawiam.

Ostatnio pobralem aplikacje na tel ktora po pomysleniu pytania i potrzasnieciu podawala odpowiedz wiec dotre tam gdzie zmierzam i wszystko mi sie uda watpliwe by w tym roku cos sie wydazylo i kto wie co w przyszlym roku bedzie znaczy przyszly rok jest niewiadoma inwestowac w zeczy niezbedne i siebie-wiele nieudzwigniecie a i zal nie bedzie tego zostawiac w razie czego jakies zapasy woda filtr do wody konserwy kasza batoniki witaminy... cos by zagotowac wode lekarstwa opatrunki jakis antybiotyk koc spiwor namiot maska p gaz wiatrowka gaz noz paski jednorazowe zaciskowe tasma i mase wiary w samego siebie pisze z fona sorki za brak polskich znakow

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

zbyszek123:
Ostatnio pobralem aplikacje na tel ktora po pomysleniu pytania i potrzasnieciu podawala odpowiedz
To Igor pójdzie w odstawkę...

a zadałem mu kiedyś jakieś pytanie- nie odpowiedział więc musiałem sobie jakoś poradzić :-) poza tym jak zaglądam w zaklęcia to jakoś nad wyraz szczęśliwy się robie czytając jakie ludziska mają problemy- i raczej unikam tego tematu choć zauważyłem gdzie się szelmy chowacie gdy na forum pustki :-))))) a tak wogule to szacun i podziw i respekt dla włożonej pracy i cierpliwość dla zakładającego temat pzdr

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

rosomak:
Skoro jesteśmy przy narzędziach ;) To co, według Was się do nich zalicza? :
mózg rosomaku :) Taki jak na moim awatarku :) ...wszystkie inne narzędzia- owszem, też. Żeby móc wystrugać chociaż jakiś wigwam... Ale trzeba narzędzi umieć używać, a często też trzeba umieć z nich wycisnąć więcej niż to do czego są przeznaczone... ...bez rozumu wszystko jest bezużyteczne... Ten mój "sponton", to nic innego jak umiejętność wymyślenia czegoś na szybko, to zdolność myślenia. Na pewno nie chodziło mi o leżenie pod gruszą "do góry antenką" i nie przejmowanie się niczym... Pozdrawiam
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 73
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.