|
|
W powyższym zainteresował mnie wpis H.R.
Wkleję go w całości
| H.R.: | |
Tak się pechowo składa, że współczesna, tzw. nowożytna nauka ma dwa "obciążenia dziedziczne" w postaci dwóch religii, które ją paraliżują. Jedna religia, to chrześcijaństwo, a druga, to darwinizm. Obie nie różnią się od siebie, ponieważ obie zabraniają jakichkolwiek odstępstw od swych dogmatów. Według obu, człowiek nie mógł powstać wcześniej, niż obie twierdzą.To ewidentny nonsens. Moim zdaniem, bierze się to stąd że nasza cywilizacja, która się uformowała po ostatnim, globalnym kataklizmie przed ok. 12 tys. lat jest oparta na braku logiki. Skutek tego jest widoczny już bardzo wyraźnie na całym świecie. Zauważyłem pewną prawidłowość w różnicy systemów zapisów tekstów bardzo starożytnych, mających jeszcze wątły związek z minioną cywilizacją, a zapisami późniejszymi, w tym, współczesnymi. Te bardzo stare stwarzają archeologom duży problem w interpretacji. Powód tego jest dość prosty, mimo iż z pozoru wygląda na wielki. Jest to brak logiki, który jest fundamentem naszej cywilizacji, choć są wyjątki, czyli zapis chiński. Ta nielogiczność polega na zastosowaniu przez nas zapisu fonetycznego, czyli, zapisu samych dźwięków. Niegdyś również się posługiwano takim zapisem, ale do celów tzw. technicznych, gdzie istotne były absolutne konkrety. Echo tego systemu istniało w kilku rodzajach zapisów w starożytnym Egipcie. Podstawowym zapisem w poprzedniej cywilizacji był zapis nie fonetyczny, ale ideowy, czyli zapis bezpośrednio myśli z pominięciem fazy transformowania jej na dźwięki. To duży skrót i ogromne ułatwienie, oraz o wiele większa gama możliwości przekazu pojęć abstrakcyjnych, niż przy użyciu zapisu fonetycznego, przy którym, często towarzyszy stwierdzenie: "brak słów , aby to opisać". To jest właśnie to. Podzwonne zapisu ideowego możemy podziwiać w postaci konkretnych znaków na starych artefaktach, jak np. egipskie hieroglify, czy "dysk z Fajstos". Przy takiej formie zapisu znikają bariery różnic językowych-gwarowych. Zapis ideowy, to rodzaj doskonalszego kodu o charakterze otwartym, w przeciwieństwie do kodu zapisu fonetycznego, który jest zamknięty. W ideowym można tworzyć z zestawu podstawowych znaków dowolne ich modyfikacje, czyli znaczenia przez dodawanie nowego elementu o ustalonej wartości, na przyjętej w takim zapisie ogólnej zasadzie logiki. Aby nauczyć się tego rodzaju pisma, najpierw trzeba nauczyć się zasad matematyki, a szczególnie, logiki, a dopiero później uczyć się podstawowego zestawu znaków, ich znaczeń podstawowych-wyjściowych, wyjściowego zestawu znaków modyfikujących a następnie, stosując zasady logiki, zacząć to używać w praktyce. Ten system daje możliwość tworzenia ogromnej ilości pojęć w sensie wyrazów i ich różnych znaczeń, daje ogromną gamę ekspresji zawartej w przekazie, bo stosując symbol przedstawiający bezpośrednio sens jakiegoś pojęcia abstrakcyjnego, np. "miłość", możemy bez rozwodzenia się, jak ja tutaj, od razu oddać w zapisie jej: charakter, obiekt, rozmiar i wszelkie, związane z tym pojęciem przymioty, oraz też i implikacje. Można to zrobić w prosty sposób, stosując symbol podstawowy, dodając do niego modyfikacje logiczne, oparte na przyjętych zasadach, oraz pozycje symbolu odwrócone w różny sposób w stosunku do pozycji podstawowej. Ci, którzy mają pojęcie o runach, od razu będą wiedzieć o co mi chodzi. Taki typ zapisu jest zrozumiały dla każdego, bez względu na to, jakiej odmiany dialektu używa. Ten typ dużo głębiej i w prostszy sposób odzwierciedla pojęcia czysto abstrakcyjne, ułatwia przekazanie i oddanie ich sensu, oraz wyklucza pomyłki, również translacyjne, co jest niezwykle ważne. Echem takiego systemu, które trwa do dziś, jest zapis chiński. Nasza cywilizacja jest oparta na braku logiki, bo my uczymy dziecko najpierw czytać i pisać, a dopiero potem uczymy matematyki. Dzięki temu "wynalazkowi" pedagogicznemu, uczymy się posługiwania prymitywnym zapisem do celów technicznych, nie uczymy się ekspresji w przekazie pojęć wyższych i czysto abstrakcyjnych. Nie uczymy się logicznego myślenia, jako podstawy postępowania, dzięki temu większość ma ogromne trudności z wypowiedzeniem się i jeszcze większe ze skleceniem czegoś w zapisie, występują często bardzo duże przekłamania translacyjne sensu wypowiedzi w zakresie pojęć abstrakcyjnych itd. Skutkiem tej nielogiczności są również niezrozumienia zapisów np. hieroglificznych, gdzie podchodzi się do znaku w sposób "współczesny", bez zrozumienia, jakie zasady przekazu myśli w znak stosował piszący. Przykładem niech będzie inne od obowiązującego, znaczenie egipskiego zapisu ARI KAT odczytane przez prof, Davidowitcha z Uniwersytetu Florida, co pomogło mu w w odkryciu produkcji "egipskiego betonu", sztucznego kamienia, zastosowanego przy budowie piramid w Gizeh, co potwierdziły zapisy z przepisami składu takich mieszanek, znalezione na wyspie Elefantyna. Finałem tego było opatentowanie tych przepisów mieszanek betonowych z geopolimerami przez koncern Du Point w USA. Mieszanki te znowu szeroko stosuje się w praktyce. Nie wiedzą o tym tylko egiptolodzy, no bo przecież budownictwo to nie ich dziedzina, więc to nie ma związku ze starożytnym Egiptem. O czym świadczy to moje przynudzanie? Świadczy o tym, że istnienie takich , śladowych form zapisu, jakie znajduje archeologia i jakie stosują Chińczycy, to twardy dowód na istnienie dobrze rozwiniętej cywilizacji przed naszą. Cywilizacji, która stała na wyższym poziomie, niż nasza, bo jej podstawą była logika i matematyka. Mogła być dość odmienna od naszej, bo wyewoluowała innymi drogami, niż nasza i to na pewno w wielu dziedzinach posłużyła się skrótami, bez nielogicznego dreptania w kółko i czekania na przypadkowe odkrycie, właśnie dzięki innemu sposobowi rozumowania, dzięki czemu np. jej przedstawiciele mogli chodzić w sandałach, tunikach i przypominali ludzi mało cywilizowanych, ale równocześnie używali elektroniki na poziomie takim, jak my, lub wyższym, Jako dowód odwołam się do gigantycznych posągów faraona na których widać zapisanie dawnych faktów, których już nie rozumiano, ale pamięć o nich pozostała po poprzedniej cywilizacji. Te posągi maja na przegubie prawej ręki jajowaty kartusz z imieniem, przypięty do ręki paskiem. Przypomina to zegarek na ręce, jednak jest to coś innego. Ta plakietka z imieniem, to chip imienny, identyfikacyjny chip do rejonów, gdzie była kontrola dostępu. Ten sam motyw kontroli dostępu przetrwał u Żydów w postaci "mezuzy". "Mezuza", to pudełeczko przy drzwiach, które trzeba obowiązkowo dotknąć przed wejściem i po wyjściu z domu. Trzeba się "za chipować" i "wychipować" po wyjściu. Zaleca się umieszczanie ich przy każdych drzwiach w domu, obowiązują przepisy dot. wysokości montażu ZAWSZE po prawej stronie (odczyt z plakietki na piersi, a potem potwierdzenie odciskiem palca), kąta pod jakim ma być umieszczona (skaner musiał mieć większy kąt do odczytu), wersji imienia boga umieszczonej w środku, oraz "resursem" eksploatacyjnym, bo wyznaczony jest okres, po którym UPRAWNIONY specjalista ma mezuzy zdemontować, sprawdzić, założyć z powrotem i wyznaczyć termin następnego "badania" technicznego. Bardzo zachęcam do zapoznania się z hasłem MEZUZA, bo mogą Wam wypaść oczy ze zdumienia, gdy przeczytacie, że imię boga obowiązkowo widniejące w mezuzie, to nie JAHWE, ale inne imię o znaczeniu "niszczyciel", "pan zniszczenia". To istny, starożytny Pentagon. Co do miejsc, gdzie obowiązywały niegdyś strefy dostępu, upamiętnione w podanych przykładach, to są one nadal widoczne, takie pomieszczenia istnieją do dziś, tylko są ukryte pod błędnymi interpretacjami, lub te interpretacje są celowo błędne, aby właśnie przykryć fakty o istnieniu rozwiniętych cywilizacji przed nami. Jeżeli kogoś zainteresował ten temat, to mogę dać wskazówki, gdzie te obiekty znaleźć. Zresztą pisałem niedawno o niektórych z nich, wspominając Górę Moriach (Jeruzalem) i platformę w Baalbek. Na szczęście, powoli, bardzo powoli powracamy do tego systemu i nie mamy już trudności ze znalezieniem za granicą telety, lotniska, schodów do metro, wyjścia ewakuacyjnego, zakazu śmiecenia, używania komórki itd., itd. Przepraszam za moje nudzenie, ale w końcu jest weekend i można trochę pogawędzić, w dodatku nieco poprzeć dowodem tezę profesora przedstawioną w artykule, co mam nadzieję Was przekonało. Pozdrawiam!
|
Jest kilka ciekawych informacji w tym materiale.
Zainteresowała mnie technologia egipskiego cementu
ostatnio patrzyłem jak rozpada się beton na "świeżym" moście siekierkowskim
żenada, za dwadzieścia lat cały do remontu
tak jak podjazdy na łazienkowski w większości już poprawione,
współczesny beton to jest na 40-50 lat
na każdej troszkę dłużej trwającej konstrukcji betonowej to widać.
Ta kontrola dostępu też jest ciekawa.
|