| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| Dziewczyny brońcie sie ;) | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 56 |
|
to ze tak wielu ludzi odwiedza to forum moze oznaczac ze nikt tu nie ma dziewczyny, partnerki ktorej moglby albo musialby ;) poswiecac swoj czas :)Sa tutaj ciekawe i sluszne tematy poruszane przynajmniej tak mi sie wydaje :)a dziewczyna oznaczala by jedno koniec poswiecania na to forum czasu wiec czy nie nasowa sie pytanie ze dziewczyny to samo zlo ;)ktore odciaga nas od rzeczy waznych?? ;)
|
|
|
a tak teraz zauwazylem mimo ze sie pozegnalem to w 1410 nie bylo bitwy pod grunwaldem ??:)jest z tym jakis zwiazek ale to tylko tak na marginesie bylo jeszcze raz dobranoc :)
|
|
|
|||
|
bo za bardzo czasem coś chcemy...czasem wystarczy troszkę coś olać i dać komuś pooddychać, czasowi się toczyć, dać przestrzeni do życia...deko wolności i swobody niczym nie ograniczonej
zaczyna się zle gdy ktoś w coś ingieruje, potem jest reakcja zwrotna...i tak leci-aż czasem za daleko poleci :-)
pozdrawiam
|
|
Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi... |
|
|||
|
|||
Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi... |
|
Tak to juz na tej Ziemi jest, ze czlowiek wie, co jest dla niego dobre i korzysta z tej dobroci, ktora ludzie wokol sieja, ale jest jeden warunek, czlowiek siega po wszystko czego jest swiadomy, a swiadomosc tworzy nauka, wychowanie i chec. Malo ludzi zdaje sobie z tego sprawe, ze musza sie ciagle doksztalcac i interesowac tym co dzieje sie w srodowisku i w narodzie oraz na swiecie. Ludzie nie moga chciec zmiany swojego postepowania, jak nie beda mieli swiadomosci polepszenia zycia i wspozycia.
|
|
|
|||
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
|||
|
Moja wypowiedź nijak miała się do Ciebie.
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
acha ok a więc zwracam honor bo już myślałam że to aluzja do mojej wypowiedzi:-)
|
|
|
|||
|
Ja jednak tutaj wtrace swoje trzy grosze:) wydaje mi sie, ze masz racje ze powinna byc wsponota chcenia, ale czy to jest mozliwe? Czlowiek jest indywidualista i czasami rezygnacja z wlasnych pragnieni nie jest najlepsza droga. Wydaje mi sie, ze dobrze jest kiedy umie sie osiagnac kompromis i zaakceptowac pragnienia partnera. Taka tolerancja bduje zdrowe relacje. Zdrowy egoizm jest czyms naturalnym dla czlowieka, nie znaczy to ze popieram skrajne przyklady tego zjawiska, bo nie popieram. Chodzi o to, ze powinnismy byc egoistami, bo jesli my w gescie wielkiego heroizmu zrezygnujemy z wielkich marzen na rzecz partnera to nie jest to dobre rozwiazanie. Mylse, ze milosc polega na tym aby wspierac partnera w jego dazeniach. Kiedy zrezygnujemy ze swoich marzen na rzecz partnera, a zwiazek rozpadnie sie to mozemy miec doniego zal. Niektore osoby pisaly o kontroli, to co to jest milosc czy wiezienie?? Podstawa zwiazku powinno byc zaufanie... pozdrawiam:)
|
|
|
Jeżeli przytrafia sie nam coś trudnego do zniesienia, to dzieje się to po to, żebyśmy przerobili swoją lekcję. Czasem taki zimny prysznic bardzo sie przydaje,chociażby po to, żeby docenić wcześniejsze doświadczenia, relacje z innymi osobami. Być może mamy sie przygotować na nadejście czegos nowego, albo zauważyć coś , co straciliśmy, a mogliśmy mieć (przeszło nam koło nosa).
Czasem egoistami jesteśmy mimo wszystko i wbrew własnej woli.
Jak dobrze jest nie mieć tego typu balastów na karku.:)
|
|
|
obawiam się że się nie rozumiemy...zwłaszcza magda16165
okropnie boli mnie głowa po przekomarzaniu się z Tobą
myślę że kierunek rozwoju człowieka będzie wymagał postawy pełnej akceptacji i zrozumienia
pozbawienia siebie emocji zwłaszcza tych negatywnych,oraz własnie pożądania i chcenia
próbujemy idealizować kierunek rozwoju człowieka by osiągnąć coś przyszłościowego, nawet węszymy coś w dali
a wychodzi że kręcimy się w kółko a koniec końców i tak wracamy do punktu wyjścia do tego co było co zaobserwowaliśmy do tego co nam wpojono i jak wychowano, bo..ale..tak będzie lepiej...tak mi się wydaje...ok fajnie ale ja wiem lepiej
otóż chcę powiedzieć głośne nie
chciejstwem z poziomu myśli narzucacie swoją wolą czyniąc z wolnego człowieka najpierw walczące ranne zwierze a gdy się okaże że ma słabszą wole- zabijecie go w związku który WY tworzycie- to bot
żadne z was nie utrzyma władzy nad drugim człowiekiem w nieskończoność bo nie macie tyle energii, poza tym będziecie się wysługiwać czymś co z dobrem ma nie wiele wspólnego
i prędzej czy później ta osoba często w nie miłych okolicznościach odejdzie a wam pozostanie skomplikowane życie, potem kolejne żale i chcenia i ciąg zdarzeń często i złorzeczeń które podtrzymują tylko pewien żar zła, którego nie widzimy- ale on jest, im większy tym potrafi skuteczniej uderzyć i to nie w jednostki ale często w całe społeczeństwa
owszem- trzeba łapać wiatr i od życia brać ile się da i pełnymi garściami- ale nigdy nic na silę
kiedyś nie rozumiałem dlaczego się grzeszy myślą, mową, uczynkiem i zaniedbaniem i dlaczego czynności fizyczne są na samym końcu
okazuje się że trochę trzeba łyknąć wiedzy, zaobserwować, przeanalizować i się domyśleć co z czym się je
wszystko leży na wyciągnięcie ręki
gdy zastosujesz wszystko wyda się jasne i oczywiste do tego wyraźniejsze
nikt nie broni kochać- tylko dlaczego tą osobę której nie uszczęśliwicie, dlaczego to ma być to co się wam podoba i czego pożądacie dlaczego w taki sposób w jaki to akurat Ty uważasz za słuszne- to jest istota konsumpcjonizmu tym bardziej że często bywa że czyniąc na przekór losowi nawet wierności nie potrafimy dotrzymać- a potem na milion sposobów trzeba sobie tłumaczyć własne zachowanie
czasem wystarczy zachować ostrożność, poobserwować zachować dystans bo to co będzie wam dopasowane, przeznaczone po najmniejszej lini oporu nie musi być dziś zjedzone a jutro- też jest dzień- a dziś świat się nie kończy
zrozumienie i harmonia, spokój, opanowanie próba dojrzenia tego co w życiu niewidoczne, analiza co będzie gdy, pozbawienie siebie wyrachowania, altruizm choć w oparciu o zdrowy rozsądek, zdolność poświęcenia siebie,ciągły rozwój
nie narzucam zdania i jest ono poglądowe bez względu czy się ktoś z tym zgadza czy nie, czy akurat musi coś lepiej wiedzieć to tak jest i już, nic na to nie poradzę- nie ja tak to wymyśliłem i jeśli kogoś w tym momencie zawiodę to nic na to nie mogę poradzić
jeśli ktoś chce się oszukiwać niech to robi- każdy swoje życie kuje
mi nic do tego
ja ostatnio stosuję i mam się dobrze- a może i coraz lepiej
pozdrawiam :-)
|
|
Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi... |
|
|||||||||
|
wrona, podaj maila to się umówimy i cie zerżne, co ty na to?
|
|
|
|||||
Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi... |
|
|||
|
|||
Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi... |
|
mam nadzieje że darek usunie całą tą chorą dyskusje- od twojej wypowiedzi włącznie
pozdrawiam
|
|
Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi... |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 56 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |