| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| sny...prorocze...dziwne...świadome | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 84 |
|
Sen...Przypomniał mi się sen, który śnił mi się ok. miesiąc wcześniej. Jestem w swoim domu, śpię. Pojawia się „istota”, która spokojnym, niskim, przyjaznym głosem zachęca mnie do tego żebym spróbował opuścić ciało. Czuję lęk, ale ciekawość i chęć doświadczenia OBE bierze górę nad obawami i zaczynam powoli opuszczać swoją „powłokę’’…Po chwili stoją obok swojego łóżka, ale widzę także siebie śpiącego. Bardzo dziwne uczucie, czuję się wolny spokojny a zarazem przerażony tym, co się stało. Nagle przez głowę przebiegła mi myśl, że nie powrócę do swojego ciała, zaczynam się coraz bardziej bać, i po chwili budzę się w świecie realnym.
|
|
|
zgadza się ale jak we wszytkim trzeba mieć umiar...dobrze że o tym napisałeś bo "grzebanie" we własnej głowie to bardzo niebezpieczna rzecz...pozdrowionka
|
|
|
Grzebać można ale kazdy musi wiedzieć gdzie sobie może pogrzebać.
|
|
|
To było dokładnie wczoraj w nocy. Poszedłem spać po godzinie 02:00. Zawsze zasypiam na brzuchu i budze sie śpiąc na brzuchu. Śnił mi się kot, który bardzo mocno gryzł mnie w palec i nie chciał puścic, bolało mnie coraz bardziej. Nie mogłem sie od niego uwolnić. Ból potem okazał się przeraźliwie silny. Aż cały spocony obudziłem się na plecach (1/100 jak sie budze na plecach), otworzyłem oczy i zobaczyłem na suficie kręce się czerwone koło a w nim najróżniejsze figóry geometryczne, które się cały czas zmieniały. To było bardzo piękne, ale za razem bardzo dziwne. Obróciłem sie w prawo i zobaczyłem szarawo-przezroczytstą postać, nie maiła twarzy. W panice pobiegłem zapalić światło w pokoju. Zwidy znikły ale pozostało mi mrowienie na całym ciele, dziwnie sie czułem, trwało to jeszcze z 20 minut. Mam 25 lat. wiele juz przeżyłem, ale czegoś takiego jeszcze nie.
To było tak realne, niezapomne tego do końca życia.
|
|
|
Ix - można uznać ze sens życia istnieje. Sensem życia jest poszukiwanie sensu. I wiadome jest już dzisiaj ze sens nie zostanie znaleziony, bo gdyby ludzie odkryli sens toby nie mieli po co żyć - w telegraficznym myślowym skrócie.
Pax:)
|
|
|
Bratku drogi...tak jak napisałem Tobie sens istnieje i nie koniecznie jest nim to co piszesz ,tak jak ci powiedziałem wszystko ma wymiar personalny czy ci sie to podoba czy nie...poszukiwanie sensu może dla Ciebie jest sensem dla mnie nieco inne rzeczy...ale szanuję twój punkt widzenia;-)Pozdrowienia
|
|
|
Ja ostatnio mialam caly czas sny z wielkimi falami.To jeden z nich :- nagle znalazlam sie na plazy z kolezanka i pokazywalam jej morze , i jakies duze wodorosty NA plazy.Ona sie smiala (nie wiem z czego).Pozniej poszlam z nia na pole namiotowe gdzie byli moi rodzice i brat.Poprosilam zebysmy razem poszli na plaze.Poszlismy tam i rozlozylismy sie pod jakby wielka sciana z piasku.Odleglosc tej "sciany" od morza byla niewielka.a dojscie do konca tej sciany bylo baardzo daleko.Nagle fale zaczely byc coraz wyzsze.Ja zauwazajac to zaczelam panikowac.Krzyczalam do rodzicow zebysmy szybko uciekali a oni nie reagowali.Nagle patrze na morze , a tu wylania sie wieelka fala!w tym momencie sie obudzilam.Bylam przerazona !!Takie podobne sny mialam juz chyba z 8 razy.Wlasnie niedawno w TV mowia o wielkich falach tsunami...moze to ma jakis zwiazek?
|
|
|
czasem jak patrzymy na zarowke to jak zamkniemy oczy widzimy jej "swiatlo" przez jakis moment(albo z otwartymi oczami) .Moze w snie widziales jakies postacie i gdy sie obudziles widziales ta postac przed oczami. Takie jest moje zdanie posdroo
|
|
|
Edytko,
to fakt kiedy zamykamy oko to jest takie zjawisko że swiadomosc zachowuje taki obraz jeszcze przez około 2 sekundy. Moze sie on utrwalic na chwile i to jest fakt.
Natomiast zapomnialem napisac jakie sa inne aspekty spania z otwartymi oczami czyli wpadania w stany kataleptyczne,
- problem pierwszy to problem estetyczny, jeden raz jak jechalismy autostopem i usnołem na siedzeniu w samochodzie jak kierowca to zobaczył to tak się wystraszył, ze pierwsze co zrobił to wcisnął tak hamulec, że omal nas nie zabił.
- problem drugi to powieki ni eopadają na oczy i może dojśc do uszkodzenia oka,
- problem trzeci to odziaływanie odczywanych doznan na psychike, sa to doznania wyzszego rzedu niz np. ekstaza narkotyczna gdyz granicza one z prawdziwa ekstaza religijna, efektem tego moze byc uzaleznienie psychiczne jeszcze gorsze niz np. od lekkich srodków, jesli jednostka jest slaba moze dojsc do przypadkow opisnych przezemnie wczesniej, tj.nawet do samobojstwa.
I sprawa ostatnia, to nie jest tak, ze wszystko co sie nam sni to obrazy wygenereowane podczas snu przez mozg, mianowicie podczas snu u osob tzw. bardziej wrazliwych - czyli mniej odpornych niemozna wykluczyc ze dochodzi do otwarcia podswiadomosci czyli systemu zarzadzajacego organizmem a wskutek takiego otwarcia nie mozna wykluczyc ze mozg nie nwiazuje podobnie do komputera posiadajacego dialer samodzielnego kontaktu np. z inna cywilizacją, jest to oczywiście pewne uproszczenie i skrut myslowy, ale w przeczytanej przezemnie literaturze z dziedziny np. psycjatrii lekarze stwierdzili wystepowanie pewnych nomalii u jednsotek wyitnych i wazden logiczny sposb nie potrafili wyjasnic skad ciemny nie wyksztalcony czlek zaczal nagle dysponowac fachowa wiedza inzynierska.
Taki przypadek choc moze jedyny w swoim rodzaju potwierdzalby teorie o samodzilnyem i niekontrolowanym nawiazywaniu kontaktu przez mozg czlowieka z innymi wymiarami.
|
|
|
IX - wymiar personalny wymiarem personalnym - ale prawda prawdą. Obiektywna prawda jest zawsze jedna i zazwyczaj lezy po środku :) Inne priorytety nie wykluczaja podobnego celu.
Pax:)
|
|
|
Sen 09.01.20
Jestem tak jakby w jakies fabryce...stoje przed hala jest zmrok w pernym, momencie na niebie zaczynaja tworzyc sie wiry powietrza,zaczynaja tworzc sie potezna burza...ludzie.Nagle na niebie pojawiaja sie jakies maszyny latajace...dociera do mnie ze to statki obcych,wybucha panika ludzie biegaja w poplochu...obok mnie przebiegl mezczyzna który wrzeszczal : Kobiety juz umieraja..................
Odwrócilem glowe w lewa strone i na niebie dojrzalem symbole....wiedzialem ze pochodza one od Boga,zaczalem je fotografowac...
W tym miejscu sen sie urywa...co on moze oznaczac,prezed czym przestrzegac nie mam zielonego pojecia....
Ps.Mojej narzeczonej dzis snilo sie cos bardzo podobnego...
Oby te sny nie zwiastowaly kolejnej tragedii....
|
|
|
ix z tego co piszesz jeśli to prawda tomasz rewelacyjne zadatki na medium.
Medium to cos co można porownac do serwera.
Ma ono otwarte zdolności do nawiazywania kontaktu z innymi wymiarami ale jest to jedno ale, możesz nie mieć tej zdolności a występuje u ciebie sytuacja podobna do telewizora podłączonego na jednym kanale do 2 i wiecej anten.
W takiej systuacji filtr nie działa i na wizję wchodzi wiele obrazów niekoniecznie przeznaczonych dla ciebie jako tego własciwego telewidza.
Niekiedy taka sytuacja analogicznie wystepuje w telefonie, wlanczasz i slyszysz czyjeś rozmowy.
Inna sprawa ze sa ludzie posiadajcy zdolnosci zciagania mysli innych, moze ty po prostu jako ze jestes silnym odbiornikiem odbierasz przekazy kogos z najblizeszego otoczenia.
Malo tego jako tak silna jednostka mozesz je na zasadach podobnych do dzilania resentymentalizmu powielac u swojej dziewczyny, wskutek czego zachodzi proces myslenia rownoleglego.
Zdolnosci twojej dziewczyny nie sa dla mnie wielkim zdziwieniem gdyz ludzie dobieraja sie na zasadzie podobienstw z tym jednak wyjatkiem ze meszczyzni szukaja zazwyczaj kobiet troche slabszych od siebie.
Wiec ty masz zdolnosci ale twoja polowa mniejsze, stad te sny u niej.
Ale tak mi sie tylko wydaje.
|
|
|
Igor...to co opisuję jest faktycznie prawdą....czy mam zadatki na medium?...niewiem...bardzo możliwe że tak tylko jak tego nie zmarnować....wkońcu to jest jakiś dar....i jak to zweryfikować?....pozdrowienia
|
|
|
ix ten sen jest niczym film s.f.
Też miałem takie sny armagedony związane z Bogiem i (prawdopodobie Maryją)
W jednym ze snów wracam do domu gdy na dworze jest noc. Nagle rozlega się głos kobiecy tak mówiący że słyszący i rozumiany wszędzie. Głos (chyba Maryji) mówi coś w tym stylu: "Czas na odkupienie...(nie pamiętam dokładnie ale coś o odkupieniu i winach). Patrze w niebo i widzę pojawiające się tysiące "komet" (gwiazdy z ogonami poruszające się na nocnym niebie). Kidy zaczęły spadać na ziemie ku mojemu zdziwieniu kule były wielkości piłeczki golfowej (tak gorące że wżerały się w beton i inne powierzchnie pod ziemię. Nie pamiętam co było dalej.
Inny sen. Byłem na dworze z dwoma osobami (nie pamiętam z kim). Był słoneczny dzień. W ciągu chwili cała pogoda zaczęła się diametralnie zmieniać. Burze i tak silne wichury że unosiły ludzi. Nagle wszystko ustało ale wciąż słońce było przysłonione przez bardzo ciemne chmury. Nagle wydarzyło się coś dziwnego: jakby wszyscy ludzie z całego świata zostali zebrani w jedno miejsce. W oddali widziałem Statue Wolności, wieże Aifla i inne sławne budowle. Chmury (dosłownie) opadły nad ludzi. Z tych chmur ukształtowała się cała sylwetka jakiegoś człowieka. Wyglądała ona tak jakby pływała. Ta sylwetka ukazywała brodatego mężczyzne dobrze zbudowanego około 60. Sylwetka była ogromna. Nagle głos przemuwił (nie pamiętam co). Ale 3 czyste osoby (w śnie nazwane barankami) z całej ludzkości musiały podać argumenty za ocaleniem tego świata. Udało się. Jednak ktoś bardzo ważny (chyba jakiś prezydent) był stanowczo przeciw i uderzył z jakiegoś przedmiotu (chyba młota) w bok klatki piersiowej tej wielkiej postaci z chmur. To wywołało ogromny gniew... i dalej nie pamiętam, ale wiem że trwało to chwilke zanim się obudziłem.
|
|
|
mi sie snilo ze latam bardzo blisko wody i nagle widze ogromne samoloty ktore albo wpadaja do tej wody albo z niej wylatuja a potem stoje juz na brzegu i widze na drodze pelno kurzu i wscieklych ludzi biegnacych w moja strone a potem jakis facet do mnie podchodzi i mowi ze to zli ludzie ze trzeba sie ich pozbyc i ze nadchodz wielkie zmany no a 3 dni pozniej bylo world trade center
oglnie jakos tak zawsze ( choc teraz juz nie pamietam jakos co mi sie sni) zawsze mialam jakis sen o ciemnej wodzie a 3 dni potem ktos umieral
albo doslownie np snilo mi sie ze zlamaly mi sie okulary no i rzeczywiscien 3 dni potem nawet w tym samym miejscu troche tego jest chociaz to raczej nie caly sen ale urywki
|
|
|
hehe...a co powiesz na sen lub"wizje" WTC 11-13 lat przed zdarzeniem?tylko ze do pewnego momentu tlumaczylem sobie ze to byly omamy podczas goraczki...wtedy bylem chory...ech...te sny...:(
|
|
|
ix nigdy niema omamów my tylko nie rozómiemy co się z nami dzieje.
|
|
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 84 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |