Ale mnie zjechali :)
| nicze: |
| Nie jest problemem dla mnie wytłumaczyć Orinoko że właściwie ma dobre szczere chęci żeby było dobrze ale jej punkt widzenia jest taki jak kobiety czyli pozostaje w sferze uczuć
a faceta to się woła w momencie gdy coś trzeba zrobić.
a facet mówi nie jest to proste wręcz jest to trudne do realizacji w "naturze".
Dla Orinoko coś jest już prawie zrealizowane. |
Mala korekta !
Nie trzeba mi tlumaczyc, ze slonce swieci , widze je bo razi mnie w oczy i grzeje :) Faceta faktycznie wola sie wtedy gdy trzeba cos zrobic, w koncu facet musi miec poczucie , ze jest potrzebny :) ba.....niezastapiony !!! wtedy lwia grzywa mu rosnie :)
Niekoniecznie cos dla mnie jest "prawie zrealizowane" poniewaz zasada jest moja krotka- jak nie mozna przezywac " prawie" orgazmu , tak nie mozna byc "prawie "zadowolonym i spelnionym. No cos ty niche , czy chcialbys "prawie" seks ?? bo ja nie ! Wszystko albo nic!!
| Raptor: |
| Dokładnie znam to z autopsji, z pracy. I wtedy pojawia się dylemat, czy pozwolić komuś dalej śnić, czy natychmiast rozwiać marzenia szybką analizą sytuacji. Niestety to drugie zwykle nie skutkuje, więc efekt jest taki, jaki powinien być... czyli żaden. |
A mowia, ze marzenia sie spelniaja :) chyba tylko tym, ktorzy maja odwage marzyc i snic :)
Realnie rzecz ujmujac to ogien moze poparzyc do bolu ale rowniez i ogrzac. Tak samo lod, zmrozi ale tez i schlodzi .
Widocznie nie bez przyczyny musi sie rownowazyc uczuciowosc z realizmem :) Inaczej facet bylby wiecznym pesymista a kobieta nieokielznana optymistka :)
| Raptor: |
| No i odczułem teraz brak edycji, bo bym coś dopisał w kilku miejscach, a tak mi się nie chce już :) |
Realistyczne lenistwo :)? a moze tak dodac szczypte marzycielskiego szalenstwa ???