Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
czy na forum jest medium spirytystyczne ?
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 428
Poprzednia strona | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | .. | 21 | 22 | Następna strona

interesuje mnie czy na forum jest jakaś doświadczona osoba zajmująca się seansami spirytystycznymi ? chyba Igor coś powinien się orientować w temacie ale nie jestem pewien, po różnych forach szukałem osoby zajmującej się tym ale niestety już większość nie praktykuje, albo jeśli ktoś praktykuje to straszny dziwak

hehe a popilnuje tematu, a co do mojego zadtka do jest bardzo fajny i nie ma sie czego wstydzić. a kilka takich nie wytłumaczalnych rzeczy też mi sie przytrafiło, więc ...... posłucham (może coś zrozumiem) :)

Ocelot:
a kilka takich nie wytłumaczalnych rzeczy też mi sie przytrafiło
he he a widzisz juz cie maja;):P

no nie za miło no ale co zrobić:) wiesz nie szukam potwierdzenia bo sie troche boje:) ale jak sie czuje chłud na połowie twarzy a potem sie tej twarzy jakby nie czuje no to ciezko to wytłumaczyć

Ocelot:
no nie za miło no ale co zrobić:) wiesz nie szukam potwierdzenia bo sie troche boje:) ale jak sie czuje chłud na połowie twarzy a potem sie tej twarzy jakby nie czuje no to ciezko to wytłumaczyć
:))))skad ja to znam:)))ja czesto jak mialam sporo zabrudzen u siebie ,wlasnie wieczorami kladac sie do lozka czulam taki chlod i gorac na przemian na calej dlugosci przedramienia ,zawsze w panice chowalam reke pod koldre:)))ale to nic nie zmienialo,bo wtedy zaczanaly sie dziac inne rzeczy:)Wtedy w panice uciakalam do dzieci do pokoju ,bo tylko tam nic sie nie dzialo.A powiem ci ze ja mam troche malokonfortowa sytuacje,bo mam psiaka ,ktory zawsze wyczuwa gosci w domu i jego zachowanie dopiero wpedza mnie w histerie:)np.patrzy w pusty korytarz i wraczy szczeka,potem przesuwa glowe,jakby ktos sie przechadzal a on za tym podarza wzrokiem,ciagle oczywiscie warczac i trzesac sie jak galareta,potem zdarza sie tak ,jakby ktos wysunol do niego reke,on ja wacha i w panice odskakuje caly wystraszony...Ostatnio w nocy uciekl do kosza i za cholere nie chcial z niego wyjsc ,tak sie bal:)))) Wiec widzisz ,czesto zdaza sie tak ,ze ja czegos np.nie wyczuwam ,to zaraz alarmuje mnie psiak...

aha no widać standardowo. z jednej strony miec fajnie psa a z drugiej nie, to potem sie nie dziwie czemu prawie nonstop szczekają. też kilka lat temu miałem psa, ale umarł:(. załuje że nie mógł mnie troche lepiej zapamietać(zył niespełna rok), człowiek sie na błedach uczy potem dopiero ale co zrobić. mam pytanie może banalne czy każdy z ludzi odczuwa właśnie takie rzeczy(jeśli zwraca na to uwage, i kojarzy to z tym) czy tylko część?? (chyba nawet mam na to odpowiedz ale jak coś to dzieki za odp.)

Jeśli chodzi o odprowadzanie to bardzo ważne są wibracje energii jaką się przesyła do duszyczki którą ma się na myśli. Jeśli ktoś z jakichś powodów jest na niskich wibracjach to także energie jakie wyśle nie będą na tyle wysokie aby pomóc w takim odprowadzeniu. Z tym że jest jedna furtka która pozwala pomóc w trafieniu do światła duszyczce. Mianowicie nasze wyższe ja i opiekunowie którzy nam pomagają. Przesyłając energie do wyższego ja można poprosić aby została przez nie podniesiona do najlepszych do tego celu wysokich wibracji. Ważna jest siła woli i chęć przekazywania energii bo jak wiadomo i Salomon z pustego nie naleje – po prostu musi płynąc energia aby można było podnieść jej wibracje. Po prostu gdy myślimy żeby płynęła - ona to robi,sprawdzone wiele razy. Dobrym pomysłem będzie działanie w taki oto sposób: 1. Oczyszczenie samego siebie dekretem fioletowego płomienia –to bardzo ładnie podnosi nasze własne wibracje i oczyszcza (wiec też energia która prześlemy będzie miała wyższe wibracje początkowe) 2. Przesłanie energii z Myślą żeby płynęła do wyższego Ja w zgodzie z NAJWYŻSZYM DOBREM i poprosić o pomoc Opiekuna (on też doda swojej energii aby pomóc). Bardzo dobrym pomysłem jest przesyłanie tej energii poprzez czytanie czy mówienie w myślach medytacji dwóch serc . Ona powoduje ze o wiele łatwiej jest wejść na wibracje miłości MEDYTACJA DWÓCH SERC „Niech serce Boże pobłogosławi ………………. czułą delikatną bezwarunkową miłością Bożą. Niech ……………….dozna wielkiej radości, szczęścia i pokoju Bożego. Niech na ……………….spłynie błogosławieństwo wzajemnego zrozumienia, harmonii, dobrych intencji i woli ich wypełnienia. Niech tak się stanie. Niech serce Boże napełni serce ……………….absolutną miłością i wrażliwością. Niech serce ……………….ogarnie wielka radość, szczęście i pokój Boży. Niech do serca……………….spłynie wzajemne zrozumienie, harmonia, dobre intencje i wola ich wypełnienia – tak mi dopomóż moje Wyższe Ja. Postaram się odpowiedzieć na pytania w miarę wolnego czasu. Nie raz aby dobrze odpowiedzieć na pytanie muszę się konsultować z kimś z przyjaciół a to nie zawsze jest możliwe w krótkim czasie bo daleko od siebie mieszkamy. Dysponujemy różnymi zdolnościami i czasem są potrzebne wszystkie aby komuś służyć radą. Podaje namiary na forum o duszyczkach. http://www.afterlife-knowledge.com.pl/forum/index.php?sid=ff9e947736e02b5e1bc53e5a9031edfa Występuje tam jako Wlodek.

Kris ,zgodze sie z Toba,tylko wytlumacz mi jedno ,jezeli mamy zabrudzenia a czesto nie wiemy jakie ony sa ,wiec te zabrudzenia czy tez duszyczki jak je zwiesz ,stoja nam na drodze ,czystego kontaktu z Wyzszym Ja.Czesto sie zdaza ze na drodze do Wyzszego ja mamy nawet cienie morku i wtedy nie kontaktujemy sie z Wyzszym Ja ,tylko wlasnie z tym cieniem,oczywiscie on chetnie wykona nasza prosbe lecz cene zaplacimy wysoka ,chyba o tym wiesz?Bo sam wiesz ze to chytre i podstepne bestie:)

Dzięki, że chciało co się poświęcić czas. Teraz mam kilka pytań dodatkowych:
Kris:
Popracuj nad czakrami aby się szybciej kręciły bo potrzeba ci energii aby iść do przodu i aby jak najmniej się zapożyczać u innych.
mówisz, że mam mało własnej energii i wampirze?
Kris:
Ja na Twoim miejscu zabrał bym się za dekret fioletowego płomienia. Dobrze rozkręca czakry.
poszukam o co chodzi.
Kris:
Napisz o co Ci konkretnie chodzi...
wiesz chodzi o to, że jeśli widzisz byty energetyczne i energetykę człowieka (nazewnictwo może być dość nie ścisłe ale wiesz o co chodzi) to byłem (i jestem) ciekaw jak się sprawy mają zemną, bo ja tego nie widzę, choć bym chciał.
Kris:
Nadmieniam że ja nie jestem wróżką i takich odpowiedzi jak od niej nie oczekuj.
od wróżki czy innego czarodzieja/dziwoląga oczekuje się zawsze 1. Pomocy przy bzyknięciu kogoś 2. Lepszego zdrowia, żeby to zrealizować 3. Więcej pieniędzy aby to zrealizować Więc ciesze się, że świadczysz takich usług ;)
Kris:
Mogę podać wartośi kolory czakr, o duchach,odprowadzić je, coś doradzić jak zechcesz itp.
wiesz co bym chciał? Chciał bym to zobaczyć osobiście, te duszki-śmierdziuszki, energie, czakry, aury i inne rzeczy którymi się straszy nie grzeczne dzieci. Masz jakieś praktyczne rady które by mi mogły w tym pomóc?

Kris:
„Niech serce Boże pobłogosławi ………………. czułą delikatną bezwarunkową miłością Bożą. Niech ……………….dozna wielkiej radości, szczęścia i pokoju Bożego. Niech na ……………….spłynie błogosławieństwo wzajemnego zrozumienia, harmonii, dobrych intencji i woli ich wypełnienia. Niech tak się stanie. Niech serce Boże napełni serce ……………….absolutną miłością i wrażliwością. Niech serce ……………….ogarnie wielka radość, szczęście i pokój Boży. Niech do serca……………….spłynie wzajemne zrozumienie, harmonia, dobre intencje i wola ich wypełnienia – tak mi dopomóż moje Wyższe Ja.
Jeszcze odniose sie do tych modlitw co tutaj podales,ja je uwazam za bledne ,gdyz kazde slowo ma ogromne znaczenie.Modlitwa nigdy nie moze byc prosba ,lecz musi byc wypowiadana jako podziekowanie ,za cos co juz mamy,pomimo ze tego jeszcze nie mamy:)To wlasnie podstawowy blad osob modlacych sie ,czy tez zwracajacych do swoich opiekunow i potem straszne rozczarowanie dlaczego moja modlitwa zostala nie wysluchana.W modlitwie podstawowe slowo to (JA) i nie prosze by sie to spelnilo,tylko dziekuje za to czy tamto,to wlasnie zasada dzialania energi,bo co wysylasz w astral ,to dostajesz spowrotem.Wiec jezeli biadolisz w modlitwie (prosze by sie to czy tamto spelnilo ,to sie nie spelni,ty masz dziekowac ze sie juz spelnilo):)Nie wiem jak mam Wam to wytlumaczyc ,tutaj chodzi o przyciaganie,fajnie o tym mowi film sekret ,czy tez ksiazka Rozmowy z Bogiem ,Neale Donald Walsch.... Modlitwa ,czy zwracanie sie do opiekunow,to dzialanie prawie na tych samych falach co afirmacje.A jak wiesz w afirmacjach nie prosimy tylko mowimy ,powtarzamy,piszemy,to co chcemy osiagnac ,ale w fomie jakbysmy juz to mieli,bo musimy oszukac podswiadomosc.... Niektorych istot,duchow ,dusz czy tez istot demonicznych nie da sie wyprosic modlitwa,miloscia ,chodzbys ja mial najczystasza w sercu.Do niektorych oczyszczen czy odprowadzenia istot potrzeba wykonac specjalne rytualy,specjalne zabiegi ktore wymagaja specjalnych procedur.Gdyby to bylo takie latwe kazdy czyscilby sie bez problemu,czasami w takiej istocie mozna wywolac potworny gniew ,poprzez np,zle odprowadzenie i wtedy zaczyna sie dopiero jazda bez trzymanki.

Smok:
wiesz co bym chciał? Chciał bym to zobaczyć osobiście, te duszki-śmierdziuszki, energie, czakry, aury i inne rzeczy którymi się straszy nie grzeczne dzieci. Masz jakieś praktyczne rady które by mi mogły w tym pomóc?
Jest duzo sposobow i praktyk by zobaczyc aure i inne rzeczy dla nas z reguly uznawane ze nierealne...kiedys mialam fajna ksiazke ,jak systematycznoscia osiagac rezultaty ,chodzby widzenia aury.Jezeli gdzies ja znajde to podam Ci linka.Ale najprostszym sposobem na dzien dobry ,jest zaczac medytowac,to chyba taki pierwszy krok od ktorego powinien zaczynac kazdy...Tylko wiedz Smoku,ze czesto ludzie gdy juz zaczynaja widziec te rzeczy dali by wiele by przestac je widziec,ale z tej drogi chyba potem niema juz powrotu,a cene placi kazdy...Wiec przemysl to jeszcze....

wendol:
Mam też kolegę, który twierdzi, że coś się do niego przyczepiło - kiedyś był totalnym sceptykiem, ale jakiś 'zły mag' mu coś ostro udowodnił i coś na niego nasłał. Nawet się spotkałem z tym 'magiem', ale tamten popatrzył się na mnie przez dłuższą chwilę swoimi wielkimi oczami (podobno widzi w wielu wymiarach), jakoś się zmieszał i zaczął robić uniki, mimo, że nieraz umawialiśmy się na spotkanie i ciekawą rozmowę. Trochę pomogłem (twierdzi, że sporo) koledze, ale twierdzi, że teraz to coś atakuje jego matkę.
Od dawna nie zaglądałem na forum. Tak się składa że to ja jestem tym kolegą i dzisiaj kiedy rozmawialiśmy przez telefon Darek namówił mnie by zajrzeć. Faktycznie kiedy poznałem Darka (Wendola) moja kondycja psychiczna nie była w najlepszej formie ale obecnie jest znacznie lepiej. Hmm, rzeczywiście miałem nietypowe doświadczenia. Kiedy miałem 15 lat (obecnie 21) poznałem pewną osobę i jako sceptyk i nihilista nie wierzyłem w jego rewelacje co pewnie musiało wytrącić go z równowagi i udowodnił mi swoje poglądy dość dosadnie zapoznając w mojej sypialni z pół materialnym kosmitą o 6:00 nad ranem. Później z czystej ciekawości zawarłem z nim umowę (podobnie jak on zawarł ze swoim 'mistrzem'). Już na tym etapie trudno o bardziej radykalną zmianę światopoglądu i pewnie nie jedna tzw. przeciętna osoba by zwariowała. Szkolenie nie polegało na bawienie się tabliczką ouija i wykonywanie śmiesznych rytuałów. Chodziło o czystą technikę jak zabijać i manipulować innymi istotami i ludźmi czy zwiększanie potencjału energetycznego. Programowanie się na wyzbycie takich niewygód jak wahanie i wątpliwości. Ja nie byłem zbyt pojętnym a raczej ochoczo nastawionym uczniem. Hmm, pokrótce oszczędzę sobie pozostałych anegdot. W każdym razie zdałem sobie sprawę że nie mam do czynienia z harcerzykiem ani mitomanem który naczytał się literatury fantastycznej. Wzmocniony jego technikami miałem nieco większy potencjał niż inni którzy samodzielnie zaczynają swoją przygodę z 'rozwojem duchowym' cokolwiek ma się zawierać w tym pojęciu. Ja zabrałem się za poznawanie siebie jakiś czas po tym kiedy stopniowo urwałem z nim kontakt dopiero wtedy zacząłem robić postępy dokładając starań na otworzenie się i zrozumienie wielu spraw. Teraz kwestia dotycząca mojej prośby Kris. Mój problem po pewnym czasie zaczął odbijać się również na mojej rodzinie. Hmm, jestem jako tako zapoznany z własną energią dlatego dość szybko wyczuwam pasożyty. Jakiś czas temu doświadczyłem silnego ataku. Nie wiem co lub kto był agresorem ale ból głowy był nie do zniesienia a energetycznie byłem w strzępach. Właściwie mogłem nie wychodzić z łóżka bo chodząc potykałem się o własne nogi. Wizualizacja i proste techniki jakie znam nie pomagały. Po pewnym czasie miałem poprawę ale poprzedniego zastąpił inny przypuszczam słabszy byt który wciąż mi przeszkadza. Właściwie moja sytuacja nie poprawia się od kilku dobrych lat. Wiem, lepiej dać mi 'wędkę' żebym sam sobie poradził bo o ile się orientuje w tej materii to praktyczniejsze ale od tamtego czasu sparzyłem się na jakiejkolwiek praktyce i 'połączeniach' z istotami/bytami więc pewnie teraz robiłbym to niechętnie. Nawet uwierzyłem mu w pewnym momencie że różne istoty blokują mój kontakt z 'Wyższym Ja' dlatego widzę je zamiast ... no właśnie czego?

HAARP istnieje od 1948 roku. Cytat z książki HAARP BRON OSTATECZNA - "Doktor George H Eastbrooks [1895-1973], przemawiając jako kierownik wydziału psychologii na Colgate University, powiedział: "Mogę zahipnotyzować dowolnego człowieka bez jego wiedzy i świadomości tak, że popełni zbrodnię przeciwko Stanom Zjednoczonym". Doktor Eastbrooks, w chwili gdy wygłosił to oświadczenie, był jednym z największych autorytetów w dziedzinie hipnozy. Powiedział on też urzędnikom w Waszyngtonie, ze garstka 200 wyszkolonych hipnotyzerów może stworzyć armie podlegających kontroli umysłu członków piątej kolumny w ogarniętej wojną Ameryce." - Napisze teraz moje zdanie na ten temat osiągnięte przez moje doświadczenia i przypuszczenia. Uważam, że takich hipnotyzerów na całym świecie bardzo przybyło. Są to ludzie HAARP-a, którzy działają w celu odwrócenia uwagi od właściwego sprawcy usypiania i penetracji [badania] mózgów w tym czasie. Nic nie wiem na temat hipnozy. Wątpię żeby w ogóle istniała. Wychodzę z założenia, że każdy mi może wmówić co chce jak ja w tym czasie spałam. Jeżeli chodzi o usypianie, to HAARP ma opanowane to wszechstronnie. Może uśpić tak, ze wszystko słyszysz co dookoła się dzieje. W tym czasie możesz mieć nawet marzenia senne. Może cię uśpić natychmiast. Nawet nie zdążysz nic pomyśleć. Może cię uśpić tak twardo, że nawet jak będzie cię ktoś gwałcił, to nie będziesz o tym wiedział, chyba że rozbudzi cię w jakimś stopniu przed zakończeniem seansu, a po przebudzeniu będzie sperma a czasem krew na twoim łóżku. Mogą cię też wozić gdzieś na różne spotkania i w razie czego nie wyprzesz się niczego, bo wszystko jest dokładnie filmowane i nagrywane. Mogą to zrobić z każdym w zależności od potrzeb, nawet politycznych. Mnie też tak kiedyś wywieźli z jednego szpitala do drugiego na jakieś specjalistyczne badania. Tyle mi dali wtedy zapamiętać. Czułam się na drugi dzień bardzo poobijana. Dzięki tym sposobom mogą zarazić cię jakąś chorobą weneryczną i innymi liszajami. Pamiętaj zawsze o tym, że twoją rodzinę mogą uśpić tak, że nikt nic nie usłyszy i o niczym nie będzie wiedział, co dzieje się w Twoim domu. Szczególnie jak masz oddzielną sypialnię. Nie wierze w jakieś rozmowy przeprowadzane podczas snu. Hipnoza została szeroko wprowadzona na Ziemi na użytek HAARP-a. Kiedyś tego nie było. Nawet nagrania nic nie dają, bo oni umieją podkładać twój własny głos. Tego doświadczyłam słuchając głosów przekazywanych przez nich do mojej głowy. Słyszałam nawet głos mojego ojca i osób już nieżyjących, a także moich znajomych. Te sprawy są dosyć trudne do zrozumienia dla ludzi, którzy jeszcze tego nie przeżyli, ale ja o nich pisze po to żeby nie dać zrobić z siebie głupka w razie takiej zaszłości. Mogą też wprowadzić do ludzkiego mózgu komendę "idź" i wtedy taki człowiek idzie tam gdzie oni chcą. Prawdopodobnie dzięki temu ginie tyle ludzi. Nigdy nie wiadomo, co kogo spotka i kiedy jemu dobiorą się do skory. Przeżyłam też śmierć zaaranżowaną przez HAARP. Zostaje bardzo nikła świadomość i nic w Twoim organizmie już nie pracuje. Już się nie ruszysz. Jesteś nieboszczykiem. Czy jest ten stan w jakiś sposób wykorzystywany? Nie wiem. Nie jestem pewna, czy odpowiedni lekarz nie może wypisać aktu zgonu? Myślę, że musi jednak z czymś się wiązać wprowadzanie ludzi w taki stan. Nie jestem pewna, czy nie bawią się ludźmi pod ziemia. To są moje przypuszczenia, ale mowie o nich z przekonaniem i czekam na zmartwychwstanie. Mogą w ten sposób symulować też śmierć kliniczną. Bardzo duzo ludzi wspolpracuje z HAARP-em. Najczesciej dzieje sie tak, ze oni mysla, ze maja jakies nadprzyrodzone wlasciwosci, bo ich kontakt z innymi ludzmi daje odpowiednie efekty. Ci ludzie sa wykorzystywani do zacierania poszlak, ktore moga prowadzic do HAARP-a. HAARP w rozny sposob bawi sie ludzmi badajac ich psychike, co jest dla wielu operatorow ciekawe. Napisz po test, ktory Cie przekona, ze ktos jest podlaczony do Twojego mozgu i w kazdej chcwili moze nim manipulowac. Moj adres : maryla@iinet.net.au

Kiedy sie ktos spotyka z takim spirytysta czy z magiem wybranym do tego, zeby siac dezinformacje o zdalnym manipulowaniu mozgu przez bron HAARP, to ten czlowiek ma na stale podlaczonego operatora, ktory wszystko widzi i slyszy. Kiedy ma sie odbyc jakis seans, to operator potrzebuje tylko troche czasu, zeby podlaczyc sie do mozgow uczestnikow czy jednego uczestnika i juz po chwili moze z nim robic wszystko co chce pod dyktando maga czy spirytysty czy jakiegos "uzdrowiciela". Ten test, ktory wysylam, tez potrzebuje troche czasu, zeby podlaczyc sie do mozgu czlowieka, dlatego jest komenda, zeby przez chwile sie odprezyc i dopiero po odprezeniu sie rozwiazywac test dalej. Przekonaj sie o tym sam. Napisz po test. maryla@iinet.net.au

Liszaj ,hm moim zdaniem wpadles w niezle gowno...Nie masz kontaktu by pogadac z tym magiem?Bo z tego co czytam ,mieliscie dosc normalny kontakt nie na zasadzie (na sile udowodnie Ci ze sie mylisz?)Bo moim zdaniem najrozsadniej jego byloby poprosic ,by odkrecil to w co Cie wpakowal,gdyz sam mowisz ze Twoj stan sie nie poprawil zbyt wiele,co oznacza ze nadal w tym jestes przydeptany. Jezeli zas nie,to moim zdaniem najrozsadniej poszukac osoby doswiadczonej ,ktora odnajdzie problem i dotrze do tego czym owy mag cie nafaszerowal.Nie ludzilabym sie ze problem zniknie sam ,skoro minelo juz tak wiele czasu ! Jezeli bedziesz mial problem ze znalezieniem pomocy ,to napisz do mnie ,moge Ci kogos polecic emocja@hotmail.com ,jest to osoba o duzym doswiadczeniu i poteznej wiedzy z ktorej pomocy sama osobiscie nieraz korzystam. Co do Wyzszego Ja ,naturalnie ze widzisz zabrudzenia ktore stoja na drodze do niego ,bo samego Wyzszego ja nieda sie zobaczyc gdyz to czastka Boza . Pozdrawiam

Ocelot:
aha no widać standardowo. z jednej strony miec fajnie psa a z drugiej nie, to potem sie nie dziwie czemu prawie nonstop szczekają. też kilka lat temu miałem psa, ale umarł:(. załuje że nie mógł mnie troche lepiej zapamietać(zył niespełna rok), człowiek sie na błedach uczy potem dopiero ale co zrobić. mam pytanie może banalne czy każdy z ludzi odczuwa właśnie takie rzeczy(jeśli zwraca na to uwage, i kojarzy to z tym) czy tylko część?? (chyba nawet mam na to odpowiedz ale jak coś to dzieki za odp.)
Wiesz jakies polora roku temu,wrecz z checia pozbylabym sie psiaka ,bo doprowadzal mnie swoim zachowaniem wrecz do histerii,czesto nawet sie poplakalam ze strachu oczywiscie:)))bo wolalabym nie wiedziec ze cos mam w mieszkaniu.Lecz teraz sie ciesze ze go mam ,bo podnosi alarm,czasami jest cos na tylke slabe energetycznie ze ja tego nie wyczuwam,ale mimo to szkod moze narobic sporo,wiec zaraz pucuje mieszkanie by wyzbyc sie intruza.Wiec okazuje sie po czasie ,ze moj psiak jest mi teraz niezbedny:)))Dzis w nocy znowu podniosl alarm,wiec wiem ze mam jakiegos gosicia i nalezy sie go pozbyc. Co do pytania ,wydaje mi sie ze dosc spora grupa osob nieraz miala okazje czegos doswiadczyc ,lecz zdrowy rozsadek naturalnie zaraz odrzucal,szukajac tysiace rozsadnych wyjasnien;)

Pani Wrona ,wiec prosze wyjasnic mi cala mase zjawisk paranormalnych przed HAARPEM:)

Prosze czytac moj wpis powyzej.

Eh, trochę inaczej to wygląda. Jedynie czym mógł mnie 'faszerować' na początku to wzmocnieniami zwiększającymi gęstość i jakość energii czy wprowadzać w wyższe stany świadomości. Hmm, trudno było by mi nawet opisać jak się wtedy czułem. Z pewnością było to ciekawe. Wracając do tematu; kiedy utrzymywaliśmy z sobą kontakt sam usuwał mi kilkukrotnie pasożyty choć później robił to niechętnie bo twierdził że nie mam mu do zaoferowania nic cennego w zamian. Usuwanie trwało sekundy bo rozpoznaję obecność intruzów. Podejrzewam że nie miał z tym związku, ja sam ściągam co jakiś czas na siebie mniej lub bardziej agresywne byty. Raczej moja świadomość owych zjawisk i zależności po przejściach z nimi jest głównym czynnikiem który wystarcza bym ściągał je na siebie. Już wtedy zdawałem sobie z tego sprawę tylko obecnie nie mam żadnych środków do obrony. Faktycznie jest to kłopotliwe i męczące ale nie określiłbym mojej sytuacji tak dosadnie bo po pewnych doświadczeniach jest to już tylko brak komfortu utrzymywania zdrowia w lepszej kondycji. Kiedyś mailowałem z pewnym egzorcystą ale już na dzień dobry postawił mi określoną sumę na wstępne 'badanie'. Nie stać mnie na takie usługi, nie mam też własnego konta. Mogę usłyszeć czasem powierzchowne zainteresowanie ale 'dobroć serca' kończy się tam gdzie zaczyna rozmowa o pieniądzach. Nie mam o to do nikogo żalu, Ci ludzie utrzymują się z tego, okupili swoją pracę wysiłkiem i mają do czynienia z nieprzyjemnościami może czasem zagrożeniem. Może napiszę do Ciebie Emocja zastanowię się. Nie zrozum mnie źle, zawsze byłem zbyt wrażliwy i uległy po prostu unikam w ten sposób rozczarowań. Liczyć mogę co najwyżej na parę słów od Kris'a jak mógłbym sobie z tym poradzić na własną rękę, nic ponadto. Chociaż jak już wcześniej zaznaczyłem nie wiedziałbym co właściwie mam z owymi instrukcjami zrobić. Nie wiem czym jest to osławione 'Wyższe Ja' ani jak ludzie utrzymują z tym kontakt. W czasach górnolotnych sloganów mamy do czynienia ze znacznym deficytem 'miłości'. Właściwie sam nie wiem czym ona jest. Kiedy już na pewnym etapie czułem że właściwie nie wiem jaki sens ma moja egzystencja dopiero wtedy zacząłem się zastanawiać czym jest tak zwana 'miłość' która sens egzystencji przywraca. Nigdy nie odczuwałem jakiejś opatrzności czy czuwania czegoś nade mną. Co najwyżej spokój. To co ogół ludzi nazywa 'miłością' to najwyżej więzi i zobowiązania. Nie mogły by być nawet jej cieniem.

Liszaj.... jeśli chcesz się zegzorcyzmować idź do ks. Andrzeja Grefkowicza. w necie namiar. To posługa więc jest bezpłatna. Mam nadzieję, ze Kris Ci pomoże. Życzę Ci z głębi duszyczki :-) I jeszcze Dorota Berezowska... Aleś się spakował. Gdyby nie to otwarcie na światy równoległe zapewne szedłbyś spokojnie i pewnie. Liszaj ja wiem, że jest Wyższej Ja.. jako dziecko.. pytałam, zadawałam pytania np. czy powinnam się zajmować jako dorosła? i otrzymywałam odp, człowiekiem, ludźmi. Jestem raczej starszą duszą, która miała za zdanie opiekować się i być dla ludzi. Byłam akurat była tą osobą, która prosiła i otrzymywała. Bóg światło jest energią i warto być jego narzędziem. Narzędziem w rękach BOSKOŚCI. Ale nie wolno wymuszać, kalkulować, trzeba iść... Światło chce nas prowadzić. Tyle od siebie mogę Ci powiedzieć. Ale każdy ma swoją drogę. Trzeba być uważnym i zwiększać swoją moc w działaniu.

Iść z uśmiechem na twarzy do końca.... a nawet i potem

Liszaj:
Jedynie czym mógł mnie 'faszerować' na początku to wzmocnieniami zwiększającymi gęstość i jakość energii czy wprowadzać w wyższe stany świadomości. Hmm, trudno było by mi nawet opisać jak się wtedy czułem. Z pewnością było to ciekawe.
A czy masz pewnosc ze on do tego nie uzyl sil mroku?Bo z wiedzy jaka posiadam mnie wlasnie to wyglada na uzycie tych sil,za to placi sie pewna cene,czasami nawet dosc wysoka.Zapytam znajomego co moglbys zrobic ,jak dostane wskazowki napisze Ci... Wiec wlasnie gadalam z nim na gg,jezeli chcesz mam Ci podac jego adres ,ale to przez email.Pieniedzmi masz sie nie przejmowac,napisz do niego jak chcesz opisz co sie dzieje a on zbada przyczyne i napewno Ci pomoze.Ten szaman to czlowiek ktory nie stawia pieniedzy ponad wszytsko,kieruje sie dobrem czlowieka i w formie zaplaty ,moze kazac Ci isc posprzatac swiatynie;)zart oczywiscie:)
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 428
Poprzednia strona | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | .. | 21 | 22 | Następna strona
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.