Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Może Bóg?
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 60

Może Bóg nie chce zniszczyć zła a umie? -Jeżeli Bóg nie chce zniszczyć zła a umie to nie jest dobry. Może Bóg chce zniszczyć zło a nie umie? -Jeżeli Bóg chce zniszczyć zło a nie umie to nie jest wszechmocny. Może Bóg chce zniszczyć zło i umie? -Jeżeli Bóg chce zniszczyć zło i umie... to dlaczego zło istnieje???

Brat. "Ktoś wie najlepiej czego mi potrzeba i co jest dla mnie dobre" Komuniści mówili tak samo. Czemu nie ma wyboru??? Bardziej to mi wygląda na przymus niż jakiś dobrodziejstwo. pozdr.

3, Komuniści bynamniej mnie nie stworzyli ani życia mi nie dali... wybór jest zawsze. A nie rozumiem dlaczego przymusem nazywasz możliwość szczęścia... Pax :)

Kolego hoop musisz wiedziec kilka rzeczy. Po pierwsze nie Bog stworzył zło. Jak zapewne wiesz pierwsze zło powstało wraz z buntem szatana i jego aniołow w niebie. Nawet aniołowie maja wolna wole. Po drugie to nie Bog jest sprawca zła tylko ludzie którzy łamia jego przykazania. Wolna wola to wielki dar jednakze niektorzy wykorzystuja go by czynic zło. To juz jest inny temat. Po trzecie jesli Bog niejest sprawca zła to czemu ono istnieje. Z dwoch powodów raz po pierwsze ze Bog dał kazdemu wolna wole i jest w tym konsekwentny a po drogie zło (cierpienie) czy pokosy powodója ze ludzie dostrzegaja innny wymirar zycia. Cierpienie uszlachetnia. czym było by zycie bez cierpienia? Zapewne znasz Biblijna przypowiesc o Hioobie, którego ze jego głebokoł wiare został atakowany przez szatana (ktory twierdził ze Hioob jest wierzacy tylko dlatego ze musie powodzi) Bog dopuscił szatanskie ataki na Hiooba a pomimo tego wiara Hiooba sie niezachwiała. Na koniec Hioob sie spytał dlaczego? Jaka odpowiedz dostał ze tego niezrozumie tu na ziemi i ze cierpienie ma wielki sens. Po czwarte najwazniejsze to ze zło istnieje to nieznaczy ze bedzie ono zawsze istniało i ze niezostanie osadzone i ukarane. Kazdy człowiek przejdzie w rzyciu przez 4 sprawy ostateczne. Smierć, sąd, piekło lub niebo. azdy człowiek zostanie osadzony przez Jezusa Chrystusa sedziego zywych i umarłych. Niezalezne od tego czy w to wierzy czy nie. Kazdy człowiek odbierze to na co zasłuzył. "Raz dane żyć potem sąd" Jak sie nietródno domysleć jestem człowiekiem wierzacym i w tym klimacie odpowiadam na twoje przemyslenia Pozdrawiam

oh men...ale walnoles. PO pierwsze:Bóg nie stwozyył zła tylko upadłe anioły. zwroc uwage ze bog kocha wszystkich(według bibli) i wszystko przebacza. Zatem bog kocha szatana i w kazdej hwili mu przebaczy jesli sie nawroci itp. Po drugie : skad sie wziol motyw ze jest zly bo nie zabija złych. znaczy sie jesli mial by wyplenic zlo to NIKOGO by na ziemi ne zostało, a chyba nie o to chodzi.

Nie wiedzialam, ze Biblie napisal Bog i w niej zaznaczyl, czego chce od ludzi !!! Smiesznosc, smiesznosc i jeszcze raz smiesznosc !!!

Chcecie dowodu na istnienie BOGA ludzie? Wy jestescie dowodem w tej sprawie!!! To jest tak oczywiste jak swiatlo w ciemnosci... tylko ze nie chcecie widziec...do was nalezy ten wybor! Cialo jest maszyna ktora dziala w wysokiej technologii rozwinietej przez ewolucje... ale co zapoczatkowalo ewolucje, co spowodowalo ze materia zaczela "stawac sie zywa", ze materia zaczela podejmowac wybor, a ostatecznie posiada swiadomosc tego ze istnieje? Chcecie mi powiedziec, ze wszystko to sprawka zwiazkow chemicznych, neuronow? Pokazuje wam jak czarne na bialym, ze wszystko dzieje sie za pomoca woli, ona jest sila najwieksza w tym swiecie, bowiem moze niszczyc i tworzyc, jednak jaka madrosc jest w niszczeniu, jaki jest koniec sciazki niszczenia - otchlan (ktora jest obledem wlasnym, zagubieniem samego siebie, negatywem istnienia, brakiem zdolnosci do wybaczenia samemu sobie i innym). Bog jest dobrocia, bo z dobroci wszystko powstalo. Jak to rozumiec? Wszystko co tworcze jest dobre, wszystko co zle jest niszczace! W ktorym miejscu Bog niszczy? Gdyby byl zly, swiat zostalby zniszczony. Ty bys nie istnial! Chcesz pojac Boga, chcesz wiedziec kim jest? A wiesz w ogole kim Ty jestes? Wiesz po co tu jestes, jaki cel Twojego istnienia? Skoro wiesz, masz w tym madrosc zycia - prosze podziel sie:) Pokazuje Ci, ze w materie zostalo tchnieta swiadomosc/dusza/byt i tak jak Ty jestes i nie mozesz zrozumiesz swojej manifestacji w materii, tak nigdy nie zrozumiesz po co istniejesz. Gdy juz znajdziesz sens i cel istnienia nie bedziesz szukac skonczonosci pojecia Boga, bo on jest nieskonczony. Nieskonczonosci nigdy nie pojmiec, interpretuj ja reczej jako tejminice, a Twoim celem jest jej odkrywanie, droga zas jednoczenie sie z Bogiem. Przyjdzie chwila gdy zrozumiesz, taki stopien rozwoju Twojego bytu/ducha, ze znajdziesz jeszcze sens w tym. Chcesz teraz aby inni Ci pomagali zrozumiec, ale pozniej Twoim sensem stanie sie pomoc innym. Wszystko to kwestia "czasu" i zrozumienia. Na wszystko jest odpowiedni moment, Bog nas cwiczy i trenuje - zyciem! Uwierz czlowieku malej wiary, bo nie tracisz tym nic, nie wierzac tracisz wszystko" - zauwaz te madrosc, ktora plynie z czystej logiki, serca i dobrej intencji! Pozdrawiam!

No prosze... a jeszcze pół roku temu obrońcą wiary na tym forum pozostawałem samotnie... Hehehe :) Jezus jest cool !

hoop ,ujełeś to bardo logicznie właśnie filozoficzne postrzeganie Boga często przeczy samemu Bogu Powiem że jest to problem którego nie sposób uniknąc , Coraz więcej i coraz głośniej zadaje sie takie pytania ,które ująłeś w tym zamyslaniu o Bogu myślę że takie rozmyslanie jest całkiem logiczne i mamy do takiego rozmyślania pełne [PRAWO],-w koncu jesteśmy istotami rozumnymi,dociekliwymi , to zwykły stan entropii naszego cywilizacyjnego rozwoju już niedługo dzieci zaczną w [taki] sposób zadawać pytania Tego się nie da uniknąc zatem jeśli Bóg ma coś TU do [powiedzenia] to niech jaknajszybciej powie ,bo nieuchronnie utraci swą boskość inteligentnym jest każdy kto zdaje sobie sprawę ze swej niewiedzy-duch

a nie dostrzegasz w walce pomiędzy złem a dobrem zakamuflowanej walki pomiędzy dwoma obcymi i ogólnie grożnymi dla ludzi, cywilizacjami kosmicznymi(Reptilianami-Gadami i Nordykami)o dalszy los i kierunki potajemnego programowania ludzkich społeczeństw w megaskali,;zbiorowisk ciągle samo-wyewoluujących w swoim bezustannym rozwoju na Matce Ziemi.To przecież co powiedziałem to sama "esencja" doktryny tajnej i hermetycznej...

Nic z tego. Często Boga określa się jako dobrego wójka, który chce naszego dobra. Ja widze same rozczarowania. Choroby, ciągłe wojny, kataklizmy, bieda, mafia rządzi większością świata. I co Bóg taki dobry ojciec widzi to i co i nic nie może zrobić..........? Czy wygoniłbyś swoje dzieci z domu bo zrobiły coś czego im zakazałeś? Tym bardziej że zostały oszukane przez zło, które stworzył sam Bóg. Przecież w Bibli wyraźnie pisze że zło zostało stworzone jeszcze przed "adamem i ewą" Więc nie piszcie że ludzie stworzyli zło. Jeżeli stworzenie jest ułomne bo ulega pokusie to czemu go za to karać? Ktoś nas testuje jak białe myszki.

Juz pare lat temu to przemyslalem co winne sa te stworzenia ludzie sa silniejsi to maja wsparcie w bogu :) To jest tak jak by powiedziec ze jak sie gorzej uczysz to jestes glupszy, a co ja mam wspolnego z reakcjami hemicznymi mozgo, mam akurat miej neuroprzekaznikow w mozgo to od razu jestem ten gorszy jakby to byla moja wina :(

Duchu pytania wbrew pozrom są nielogiczne z czysto matematycznego punktu widzenia ( mówiłem już że kocham matematyczne postrzeganie świata??? ;) ) Bo do pytań nie ma podanych założeń. Jeśli szukamy jakiegoś x prawie w każdym równaniu należy zastosować pewne założenia. Np że dzielnik nie może być równy 0 :) Takich założeń jest wiele w matematyce a cóż dopiero w naszym jakże skomplikowanym życiu :) Pax:)

Bóg mógł by Ciebie zniszczyć, tylko że Ciebie kocha ?? A chce zniszczyć zło i zniszczy je ale nie znamy dnia ani godziny. A zło było d początku praktycznie i dlatego masz wolna wola nie ??

Bog istnieje... to może być jakiejś sprawy test...ktory sprawdza czy wierzymy i czy mamy do niego zaufanie..i to co my teraz zrobimy na tym "płaskim" intelektualnie świecie takie będzie wyglodała nasza dalsza egzystencja. Widząc ludzi ktorzy śmieją się z modlitwy jest mi ich żal... Teraz ostatnio zapanowała taka moda,, kto nie wierzy jest wporządku..ale zastanowcie się,,, chodź przez chwile we wszystkim widzicie podstęp i mity..ale pamietajcie,że zło nie śpi.. Bog proboje nas od niego chronić..ale wielu ludzi tego nie widzi i myśli skoro jest źle to po co jest ten BOG? nie! zły tok myślenia! Gdyby na ziemi nie było zła Ziemia byłaby rajem! A pamietacie przepowieść o Hiobie?! stracił wszystko co miał bogactwa, przyjaciół...rodzine, a mimo wszystko modlił się gorliwie i nie odwrocił się od Boga, a w potocznym ludzi przecież został pokarany?! Bog wszystko wynagrodził mu dwu krotnie. Moze Wy też jesteście takimi Hiobami...zastanowcie się czy warto iśc w strone zła. Moze wy poprostu wstydzicie się wierzyć? tylko,że pan Bog powiedział:"Kto sie mnie teraz zawstydzi, tego ja zawstydze sie pozniej, a kto sie mnie wyrzeknie tego ja wyrzekne sie pozniej...

zGADZM SIĘ Z TOBA W 100 %

wiele razy zadawałam sobie to samo pytanie ..jeśli potrafi to czemu tego nieuczyni..? odpowiedz na nasz prosty ludzki rozum jest taka: albo go niema!!!! albo jest zły...!!! jednagże niezdajemy sobie sprawy z tego że on to całe nasze zycie szczeście miłośc potrafimy tylko wyszukiwac coraz to nowszych zagadnień żeby usunać go z naszego zycia poniewaz wydaje sie nam to proste mamy doniego czasem żal zadejemu mu pytanie czemu to własnie mnie spotyka..?zamiast pomyslec że każde cierpienie to zasuga do nieba Bóg jest i był zaruwno tak jak zło jest i było...tylko dzięki niemu możemy pokazać sie swoim zyciem zaistniec mamy przeciesz wolnom wole bydzmoże kiedys zrozumiesz to na jakims własnym przykładzie... bo wiem co muwie nieda sie tego wytumaczyc w to poprostu czeba uwierzyć...

Ciesze się że moj post pozzwala Wam wiele rzeczy zrozumieć... najważniejsze jest to aby wierzyć! Nie długo będą święta.. czas narodzin Pańskich.. i co nagle ludzie zaczynają bigać do kościoła,spowiadać się, świetować! A czemu tylko raz w roku?! czty myslicie że pan Bog widzi i obserwoje nas tylko w czasie świąt? Całe nasze życie jest zapisywane..Pamiętajcie z każdej nawet najmniej istotnej rzeczy zostaniemy rozliczeni.. Ja nie mowie że jestem aż taka świeta, bo zdaża mi się opościć msze świętą..ale bardzo tego żałuje, Bo cy godzina w tygodniu to dużo? To za mało! i pomyślcie że ta godzina jest poświecona Bogu! Coś pięknego! zamiast siedzieć i ogladać 45 minutową tenelowele lepiej iśc w niedziele do kościoła... przeciesz to tak mało..a otwiera nam droge do nieba... nie bojmy się wierzyć...

Hmm... a może zmienie front??:) Czy macie pewność że Jezus był Bogiem?

PATRZ MOJĄ ODP. NA OSTATECZNE ZWYCIĘSTWO DOBRA... PRAWDA DLA LUDZI JEST OKRUTNA, A MOŻE I NIE. TAK NAPRAWDĘ TO MY NIE WIEMY PO CO ŻYJEMY. A BÓG MILCZY, GODZI SIĘ NA TYLE ZŁA, NIKOGO NIE NISZCZY, CHOCIAŻ RÓŻNE LUDY RÓŻNIE GO WYZNAJĄ (CZYT. ROZUMIEJĄ), TOLERUJE TYLE PISM ŚWIĘTYCH, CHOCIAŻ LOGICZNIE RZECZ BIORĄC, WSZYSTKIE RACJI MIEĆ NIE MOGĄ, GODZI SIĘ NA KRWAWE WOJNY RELIGIJNE, ALE NIE STAJE PO ŻADNEJ STRONIE,... NAJWYRAŻNIEJ TRZYMA SIĘ OD NASZYCH SPRAW Z DALEKA

Kiedyś już to pisałem dla "starszego" pokolenia forumowego :-) Napisze jeszcze raz: dla Boga nie jest ważne czy jestem katolikiem, muzułmaninem czy buddystą... Ważne jest to, co nazywam "wewnętrzą wiarą", wiarą wypływającą z głębi mnie samego. To moja wiara, która pozwala pojmować mi Boga i rozumieć go na mój własny sposób... Midi masz wiele racji pisząc, że ludzie biegną do kościoła do spowiedzi jeśli idą swięta jedne czy drugie. Czy tak naprawdę Bogu potrzebny jest cały przepych i gesty Katolika ?? Albo fanatyzm muzułmanina ?? Czy ascetyzm Buddysty ?? Nie mogę wyobrazić sobie, aby Bóg był ponury, fanatyczny czy łasy na wszelkiego rodzaju gesty... To nie o to chodzi. Ważne aby moja wiara dawała mi poczucie, że ktoś mnie kocha i że na kogoś zawsze mogę liczyć. Dla mnie to Bóg Ojciec, więcej Ojciec, bo tak go sobie przedstawiam. To nie jest wizerunek katolików, taki On Był zanim narodziło się chrześcijaństwo... Franko, nie mogę sobie wyobrazić, aby Bóg trzymał się ode mnie z daleka :-) To jest możliwe jeśli ja się będę trzymał z daleka od Niego. To cała moja filozofia. Problem w tym, że Bóg się nie narzuca... Popatrz, gdyby każdy z nas, każdy człowiek miał choćby pozytywne wyobrażenie Boga czy toczyłaby się jakaś walka dobra ze złem ? Pojęcie zła rodzi się w człowieku, gdy trzyma się od Boga z daleka... Co mógłbym Wam wszystkim życzyć na te dni, które nadchodzą ? Chyba tylko tyle, abyście niezależnie od wszelkiech religi i wierzeń odkryli na nowo, że jesteśmy cząstką Najdoskonalszej Istoty - Ojca... [%sig%]
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 60
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.