Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Tarot
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 11428
Poprzednia strona | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | .. | 571 | 572 | Następna strona

JESTEM PO TROCHU WRÓŻKĄ ZNAM KILKA ZAKLĘĆ KTÓRE PONIEKĄD DZIAŁAJĄ ............ - w związku z licznymi pytaniami warunki odpowiedzi na maile opisane są tutaj: Tarot - na temat stawiania kart KARTY TAROTA - odpowiedzi udzielam kiedy przychodzi właściwy czas, oczywiście możesz mnie wesprzeć jednak niema to wpływu na czas otrzymania odpowiedzi ... kontakt przez meila na stronie wieszcz.eu. Pozdrawiam Igor ps. jest to kontynuacja starego wątku Zaklęcia założonego przez Wróżkę ;) natomiast nazwa tematu by nie wprowadzać w błąd została zmieniona na Tarot.

Niech Moc Będzie z Tobą

Wiem Igorze ze to przychodzi zazwyczaj w najmniej sodziewanym momencie, ale mam bardzo niemile doswiadczenie w :tych: sprawach i chciałabynm wiedziec czy to jest mozliwe, czy do konca zycia bede juz uprzedzona do płci przeciwnej

ZAKLĘCIA Gwiazdeczka20 44 sekund temu Nie ;) Pozdrawiam Igor ps. tylko wyciągaj wnioski z poprzednich doświadczeń ;)

Niech Moc Będzie z Tobą

Dziekuje Pozdrawiam

a czy moge sie jeszcze zapytac jak ulozy sie moje zycie z tym mezczyzna z ktorym obecnie jestem? ;)

witaj Igorze czy mąż wróci jednak do mnie i poradzi sobie z długami tzn stworzymy na nowo rodzinę...czekać na niego ?? (ostatnio odpowiedziałeś że "bóg ukarał kochankę moim mężem za to co zrobiła wcześniej izolując jedocześnie mnie i dziecko od jego nałogu (hazard) pozdrawiam

Igor:
ZAKLĘCIA Niunia84 Wczoraj o 14:02 Na razie nie. Pozdrawiam Igor
To zabrzmiało tak, jakbyśmy mieli wrócić do siebie w przyszłości. Hm... Dziękuję ślicznie i spokojnej nocy życzę :)

"Żyj tak, aby Twoje życie było wykrzyknikiem (!), a nie znakiem zapytania (?)"

witaj Igorze zwracam się do Ciebie z pytaniem o miłość, mianowicie czy mój były chłopak Bartosz wróci do mnie? bardzo dziękuję za odpowiedź pozdrawiam

Witam. Zamiast tu zadać pytania, utworzyłam nowy temat na forum. Trudno. Ale pytanie mam aktualne. Czy mam szansę na miłość i stworzenie sobie i dzieciom normalnej rodziny ( po nieudanym małżenstwie)? Pozdrawiam.

WITAM P IGORZE KIEDY DOSTANE ODPOWIEDZ NA SWOJE PYTANIE?? POZDRAWIAM

Witaj Igorku ;) Mam nadzieję, że wakacje udane ;) Proszę sprawdź, który kierunek obrać bo stoję w miejscu i nie wiem jak się ruszyć. Dziękuję i uśmiech zostawiam ;)))

Aniele...Czy dasz rade ukryć pod swymi skrzydłami me łzy?

kiedy spotkam faceta dla siebie??

Proszę powróż mi na temat mojej najbliższej przyszłości co mnie teraz czeka?? pozdrawiam

IGORKU jak moza sie z toba skontaktowac bardzo potrzebuje Twojej pomocy!!!!!!!!!

bede o 21.30 w domu

Igorze, kiedy i czy w ogóle zejdziemy się z moim byłym chłopakiem? czy zacznę coś zupełnie nowego? Pozdrawiam!;)

Igor:
Ale nie odpowiedzialeś na pytanie. Co będzie ze mną i z W? Jakis slub? Dziecko?

Igorze, Kiedy uda mi się w końcu znaleźć pracę? szukam szukam i nic;( co będzie z moim związkiem ? pozdrawiam

Panie Igorze, co mnie czeka w sferze zawodowej?jakieś nowe perspektywy na lepsza prace? czy mój partner zdobędzie się na oświadczyny? dziękuje z góry wercia

Drogi Igorze,5 lat temu wyszłam za mąż.Przeprowadziłam się do dużego miasta.Mąż dostał tam ziemię od rodziców,wraz małym domkiem.Tam mieszkaliśmy,mieliśmy pracę,mąż to człowiek który nie wszczyna awantur,spokojny,nie pijący..Rok później urodziła się Nam córcia.Wszystko układało się od początku niezbyt dobrze ,ponieważ teść jest alkoholikiem i nie bardzo mógł się pogodzić z oddaniem ziemi.Przyjeżdzał co jakiś czas i pił u Nas,a po wypiciu zwykle robił awantury o wszystko .Mąż nigdy nie potrafił Go pijanego wygonić,nigdy nie robił Mu awantur kiedy był pijany.Zawsze mówił do mnie: "uspokój się,On jutro wytrzeźwieje i pojedzie"....I ja wmawaiałam sobie,że racja-po co się denerwować... I tak siłą rozpędu jakoś żyliśmy... Lata mijały... Rok temu postanowiliśmy wybudować duzy dom-a mały oddać rodzicom.Niestety dom budował Nam teść-więc legalnie mógł pić pomieszkując u Nas po kilka dni.Wywiozłam dziecko do matki (do domu rodzinnego) Bałam się ,że gdy będę w pracy teść może Ją niechcący ,po pijaku,upuścić-cokolwiek. W tym roku w kwietniu,teść postanowił ,że wybuduje sobie pokój w garażu,pod prestekstem ,że nie będzie marnował paliwa do domu.Zagroziłam Mu ,że jeśli ten pokój powstanie-Ja się natychmiast wyprowadzam. Zrobił ten pokój. Tu bierna postawa mego męza mnie wykończyła psychicznie. W całej tej awanturze z teściem,a potem z teściową mój mąż nie potrafił walczyć o moje argumenty.Kiedy ostatecznie zagroziłam,że wyjeżdzam,powiedział :" to Twoja decyzja " Wróciłam do domu rodzinnego i jetem tu szczęsliwa i psychicznie odpoczywam.Martwi mnie jedno...Nie mam pracy,tęsknie za męzem i czy dobrze zrobiłam zamykając ostatecznie tamte drzwi. Proszę o pomoc.Czy jest dla mnie jeszcze nadzieja na ułożenie życia ? Pozdrawiam Jolanta

Witaj Igorze...mam nadz, ze milo spedzles wakacje. Napisales, ze moj byly chlopak zrozumial co stracil...wiec dlaczego nie chce do mnie wrocic? Odnosze wrazenie, ze trzyma mnie na lawce rezerwowej, a szuka pierwszo ligowej...myle sie? Buziaki i pzdr serdecznie.

Justyna Lukasik