| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| Ważne "Sex z Żoną" | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 79 |
|
Tylko nie śmiać się proszę. Jestem czytelnikiem Tajne.org od ok 3 lat
Od prawie 5 lat moje współżycie z żona ogranicza się tylko do ok 10 minut raz na miesiac nie bede sie rozpisywał jakich zabiegów uzywam aby to zmienić ( b.Duzo) i nic . Dla Mnie jest to tajemnicze niezrozumiałe Co się z Nią stało od pewnego czasu nie lubi się nawet całować . Rozpisujemy się o Tajnych spiskach a tu w swoim łózku nie wiem o co chodzi . Pa narq POMOCY
|
|
|
|||
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Przypatruje się tej dyskusji i Dochodzę do wniosku , że Wy faceci jesteście trochę śmieszni . Kanoe ma problem , no jest Problem jakby na to nie patrzeć. Pisał że rozmawia z żoną oky, i nic . Coś nie halo w tym związku , postaramy się to odkryć ale na litość bez analizy i wciągania w to robotów-naukowych Nicze wyluzuj .Jeżeli się nie chce całować to jest problem większy nawet ocierajacy się , że może kocha "Inaczej" nie zastanawialiście się nad tym . Jestem powiedzmy hahaha normalna ale moja koleżanka z akademika jest no powiedzmy w związku z moja drugą koleżanką . Pocałunek z facetem traktowała by jak coś odrażającego . Gdy temat się rozwinie napisze Coś wiecej pa
|
|
|
|||||||||
Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi... |
|
|||
|
smoku
-Gdy temat się rozwinie napisze Coś więcej pa
to nie moje słowa
ja tak niepisze
-pa - na końcu-no co wy chłopaki
:-) brrr
|
|
Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi... |
|
swoją drogą każdy z nas ma jakieś doświadczenia lepsze lub gorsze
to one rozumu uczą zmieniają nas
niektórych nieda się uniknąć
|
|||
Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi... |
|
Tojaeva
{jakbyś rozumiała tekst który był powyżej}
ja też bardzo dokładnie napisałem całkiem coś podobnego
do tego co napisałaś tylko ująłem to w inne słowa
oczywiście jako jeden z wariantów sprawy.
Gdyby tak twoje podejście było genialne jak uważasz to zwracam Tobie uwagę że ;
nie przedstawiasz nic co by człowiekowi mogło pomóc.
Ograniczyłaś się do rzucenia jakiegoś ogólnikowego stwierdzenie że coś nie halo w związku błyskając inteligencją że aż nas tutaj prawie oślepiło
i z nerwową niecierpliwością oczekujesz rozwiniecia tematu.
A temat jakby nie było jest jakoś zakończony.
To nie książka to życie.
Prywatna sprawa, obcym nic do tego, Darek na wniosek Kanoe powinien zwinąć temat jeżeli już wystarczy Jemu pomysłów które padły.
To jest jego prywatna sprawa.
Nie obrażaj nas tutaj ze jesteśmy śmieszni.
My się staramy w oparciu o logikę nie popełniać błędów.
Jeśli tego nie doceniasz to i faceci cię nie bedą poważnie traktować.
My działamy w oparciu o takie systemy logiczne.
Chyba że niektórzy działają o inne ale przy takim będziesz biedna.
I może to dla Ciebie będzie nauczka.
Aczkolwiek nie wiem czy to zrozumiesz.
|
|
|
Spoko Nicze - dobrze kalkulujesz, ale może nie czujesz.
Ewie prawdopodobnie chodzi o podejście mężczyzn (przynajmniej niektórych) do kwestii homoseksualizmu i pewnie to ją bawi.
Tak - mężczyźni są wychowywani na twardzieli, stuprocentowych mężczyzn itp. i nie mogą być "zniewieściali", bo to już niedaleka droga do homoseksualizmu ;) Niektórzy boją się nawet okazywać sympatię kolegom, bo mogą być o coś posądzeni lub sami się posądzić :) Bezpieczniejsze są już odzywki w stylu: Ty chu... - to takie męskie i twarde :/
Pa ;)
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Pa Dareczku :)
|
|
The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/ |
|
:))
Mi w testach psychologicznych na "płeć mózgu" wyszło, że jestem "kobietą", ale jak by co, to jestem lesbijką :))
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Ale ja nie widzę powodu do tego żeby się czymś tu bawić.
Powiedz to Canoe.
Jeżeli analizuję kwestie że w momencje poczęcia Jego żony jej rodzice się nie przepracowali i być może nie dość wysiłku i potem włożyli.
To staram się znaleść rozwiązanie a nie stworzyć kolejną telenowelę tyle że w internecie.
A tu ktoś szuka tanich sensacji.
Homoseksulaliżm jest problemem emocjonalnym ktoś stara się z kimś być ale na dziwnych zasadach które z założenia są tak kłopotliwe że mało co dobrego z tego wychodzi.
Dla mnie jest to problem energetyczny ja taką osobę odczuwam jakbym miał do czynienia z jakimś popsutym urzadeniem elektrycznym.
Ja wyczuwam pola elektryczne i energetyczne zburzenia w organiźmie.
Może byłbym się nadawał na bioenergoterapeutę ale jakoś nie miałem okazji tego zmysłu rozwijać.
Osoba homo jest osobą z pokręconym systemem energetycznym, żaden okaz zdrowia.
|
|
|
no i sie... :-)
ale jak na całość popatrzeć to jednak bardzo cenne wypowiedzi
daje to pewien żywy i fascynujący obraz
coś pięknego
jest problem jest zderzenie schematów myślowych i ideologicznych są nawet i emocje
wypadkowa jest całkiem przyzwoita i obiecująca jak równierz podkreśla nasze własne braki i sugieruje miejsca w których możemy się mylić
czuje że to miejsce w którym człowiek mógłby wykluć się na nowo
a rozwój wypadków?
od 5 lat jestem posiadaczem licencji pracownika ochrony( czasem się naprawde przydaje, choćby w dobie kryzysu)wiąże sie to z niekaralnością w związku z czym trzeba uważać na własne emocje a dziwnym trafem łatwo niebyło- ale naprawde trzymałem się.zaczęłem więcej pracować.
w tym samym czasie żonka uwczesna a już eks zaczeła sobie robić wycieczki w gronie młodszych egzemplaży mojej płci tak między 8 mą wieczorem a nawet 2-3 nad ranem zostawiająć dzieci same tak że jak już wracałem z pracy jej już niebyło
rok czasu walczyłem, przeważnie intelektualnie- zanim poznałem kogoś komu być może zawdzięczam życie-bo wrakiem człowieka byłem po roku kto pozbierał mnie do kupy.
dziś wiele rozumiem-choćby sens słów pijaka w małym książe
dlaczego pijesz-bo się wstydze
dlaczego się wstydzisz-bo pije
czasem wpadasz w takie zamknięte koło i albo się kręcisz w kułko albo wypad-i zaczynasz od nowa.znaczy z góry-niemasz wyjścia.
jak równierz rozumiem jak inne punkty widzenia można sobą reprezentować w zależności od bagażu na plecach.
ale jazda jest i tak dopiero wtedy kiedy się starałeś niezawinniłeś a mimo to-ktoś wyzwie Cie od sku...bo prubujesz 2 gi raz życie układać.kiedy musisz prosić by zabrać własne dzieci na wekend.
dlatego warto wiedzieć-jak życie człowieka może się potoczyć w różnych scenariuszach-bo dziwnie zakładamy zawsze tą lepszą ewentualność.
pozdro
|
|
Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi... |
|
|||||
Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi... |
|
hm:-) masz dwie córeczki-sie dobrze składa-ja dwuch synów :-)
dobrze by wam zrobiło poznanie tego co może was spotkać razem i oddzielnie hoćby hipotetycznie
jak się tak z perspektywy spojrzy-łatwiej o sensne decyzje
eks jakieś 2 lata temu uniosła się za szyje do góry tak ją jej kubuś potraktował, czysta patologia-pierwsze co dzwoniła do mnie by ją zabrać z tamtąd bo boi się o siebie i dzieci-oczywiście w godzine było po sprawie nawet materace przywiozłem a na drugi dzień załatwiłem przewóz mebli u znajomego.do tej pory mieszka w moim mieszkaniu.
pamiętliwy i złośliwy nigdy niebyłem-często bardzo konkretny-za to siebie lubie-ostatnio niewiele już moge sobie zarzucić.
a tak szczeże
i jej życie i moje jest do du...
dużo zostawione gdzieś tam-dużo zgnilizny i o powrocie niema mowy choć rozum do głowy jej już wrócił
to ciągnie się jak smród przez całe życie
człowiek ani kawaler ani wolny ani zajęty
poprostu się egzystuje
łatwiejby było byc prawdziwym takim sku... rwać w to miejsce laski itp...poprostu żyć. inaczej jeśli ktoś próbuje myśleć analizować, rozpamiętywać i wyciągać wnioski
dlatego każdemu powiem można być twardym puki masz gdzie naładować wewnętrzne baterie puki masz dom i rodzine puki dumny jesteś z tego co osiągnełeś nawet na pracę się to przekłada-ja zrezygnowałem z prowadzenia oddziału agencji ochrony w mojej miejscowości-poprostu niebyłem w stanie 2 lata dodatkowego użerania poprostu dobiły gwuzdz do trumny.
i puki sprawy za daleko niezaszły i niema tej zgnilizny warto to ratować
inaczej ciężko Darku żyć
tego nieda się nawet opisać
choć nieprzecze-trafić na zamknięte koło można i na kobiete która mimo wszystko i każdym kosztem osiągnie cel-dlatego trudne to co będzie- bo niewiadome-proste jest zawsze to co było
|
|
Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi... |
|
Niedoinwestowanie emocjonalne z dzieciństwa to garb na całe życie.
Zostawianie kogoś samego w pokoju bo rodzice mają ważniejsze sprawy
typu pójść się rozerwać.
Potem reakcje są troszkę nie takie i spirala problemów.
Najgorsze jest to że taki ktoś nie widzi problemu w tym co sam reprezentuje.
|
|
|
Chyba dołącze sie do rozmowy nicze mówił tu o tym żeby Kanoe namówił żone do pójścia do hipnoterapeuty po możliwość zdiagnozowania jej ,,problemu''. Wiecie dlaczego odznaczyłem problem bo może ona nie widzi winy ze swojej strony w tym związku w końcu ona czuje sie lub jest w jej rozumowaniu normalna ma dzieci , męża, dobra prace, dom. I ci powie to może ty masz problem skoro szukasz go u innych ludzi. Odczuwam to na własnej skórze i dlatego o tym mówię mój ojciec jest takim typem człowieka że jest chodzącym ideałem i moja matka wiele razy namawiała go do pójścia do jakiegoś specjalisty bo ,,z tobą jest coś nie tak'' ale gdzie on by miał iść sama sie idź leczyć i po kilku nastu latach związek skończył sie separacją ale to już w maksymalnym stopniu tego słowa. Wiec ciężko takiego człowieka namówić do czegoś gdzie on nie widzi wo gule swojego błędu.
|
|
|
:-)
kazdy jest inny
wszystko trzeba wziasc pod uwage
a najczesciej bywa ze i tak z innej beczki bajka :-)
|
|
Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi... |
|
Ocelot dokładnie o to mi chodzi, ale wcale nie narzucam stwierdzenia że Ona jest czemuś winna czy na siłe ma się starać zmienić.
Ktoś komu ograniczono bodźce i potrzeby widzi świat jakby było wszystko w porządku w tym ograniczonym rozmiarze.
Po prostu taki jest jej wewnętrzny świat i Jej to wystarcza.
Jakimś ratunkiem z takiego zamknietego kregu może będzie pogrzebanie przy użyciu hipnozy przy wzorcach energetyczhych które były przy jej poczęciu.
Ale byle kto to tego nie zrobi musi być naprawde fachowiec.
Nie chodzi o to czy miała by się czemuś opierać przeciwstawiać bo analizie bedzie poddany akt jej kreacji przez jej rodziców
czyli coś co jest poza jej warstwą zainteresowanego oporu przed zmianami.
My jej nie chcemy zmieniać, zmienimy po prostu wzorzec energetyczny tego początku i dalej może coś zaskoczy.
W końcu chodzi o to żeby sama w sobie miała potrzebę bycia fizycznie z mężem a nie tylko na płaszczyźnie towarzysko ekonomicznej.
Bo dalej to naprawdę bedzie tylko rozwód.
Jak być z kimś kto może raz na pół roku chciałby a może nawet rzadziej lub w ogóle nie chciał by się z kimś dotykać.
To jakby troche za rzadko.
Ciekawe jakby zrobił "jazdę" na tym aparacie co to mówił Alfred Białek do stymulacji elektronicznej orgazmu.
Czy ktoś ma takie coś i umie używać.
Takie coś też by wiele zmieniło.
|
|
|
|||
Iść z uśmiechem na twarzy do końca.... a nawet i potem |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 79 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |