Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Kto mi odpowie na to pytanie? (dla kobiet)
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 74

:*

"Kto boi się zrobić błąd, ten nigdy nie będzie tworzył historii."!!!

Wiem stary, wiem. Ale to już kwestia wychowania. Nie traktuje kobiet przedmiotowo, nie zabraniam niczego, nie ograniczam. Ale w zamian oczekuje wierności. To chyba niezbyt wiele? Czy świat już się tak zmienił, że ja sie w nim nigdy nie znajde? Wiele rzeczy potrafie znieść, ale zdrada to dla mnie już ewidenty koniec, spalenie na stosie. Jeśli facet potrafi nie myśleć jajami, to czemu kobieta miała by nie potrafić utrzymać nóg razem? Wbrew pozorom, nie jestem taki zaborczy jak myślisz ;) Tylko napełniłem się nienawiścią.

Zdradziła Cię jakaś niedawno?

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

wyckret:
Oczekiwałeś komentarza, więc licz się z tym, że ktoś Ci odpowie. I to niekoniecznie tak jakbyś tego chciał. Chyba tak działa forum, każdy może się wypowiedzieć? Czy tu wprowadzili cenzurę od kiedy ostatni raz tu byłem?
I kto ma problem z czytaniem tekstu ze zrozumieniem...? Przeczytaj główny temat" topicu "...
wyckret:
Czemu chcesz niszczyć czyjś związek?
napiszę Ci tak,ja tego wszystkiego nie zacząłem i to nie wyszło z mojej strony.Ta dziewczyna była sama przez jakiś okres dlatego do siebie zbliżyliśmy się,po jakimś czasie doszła do wniosku ,że wróci do niego.I tak się stało.Czy ja niszczę ten związek? czy to w ogóle jest związkiem? znasz pojęcie zdrady? wiesz może na czym polega miłość i kochanie? w tym związku tego nie ma...Ona jest z nim z przyzwyczajenia ,boi się tego wszystkiego...Boi się że cały świat odwróci się przeciwko jej.Dlatego dzieje się jak dzieje.
wyckret:
Bo brakuje Ci miłości, tak? 100 - godzina 300 cała noc, jeśli jesteś zdesperowany. Teraz wszystko można kupić.
Ok.Wezmę to pod uwagę;).Widzę ,że cennik masz już w głowie.Ale tak szczerze nie potrzebuję "miłości za pieniądze" ;)
wyckret:
Do tego, powiadam: Neutralizacji, (przysłowiowy "wpierdol") Czasem to działa jak kubeł zimnej wody.
Ja zrozumiałem Twoją aluzję,nie musisz tłumaczyć co to oznacza.Napisałem co myślę na ten temat...A tak poza tym siłą nic się nie rozwiąże...;)
wyckret:
A co do stania przed lustrem, myślisz, że jestem narcyzem?
Ty mojej ironii nie zrozumiałeś;),wytłumaczę Ci na chłopski rozum.Uważam,że jesteś śmiesznym człowieczkiem ,który ma kompleksy mniejszości,pozbawiony uczuć...
wyckret:
Nie wiem czy postawiłeś się w sytuacji tego faceta któremu chcesz poderwać babke. Co on czuje?
Może przeżyłem to samo? Tylko pamiętaj ,że jak nie ma sensu bycia z kimś to trzeba mu pozwolić odejść,niezależnie czy będzie bolało czy nie...Powiem Ci ,że nie dokonałem jak to napisałeś " powolnej neutralizacji " na tym kolesiu , a wiesz dlaczego? .A miałem na to ochotę i nawet myślałem jak to zrobić. Tylko po jakimś czasie zastanowiłem się nad tym i doszedłem do wniosku czym on zawinił? tym, że dziewczyna wybrała jego a nie mnie ? Takie jest życie i kolej losu . Nie zawsze człowiek,będzie szczęśliwy z osobą którą tworzy "związek".
wyckret:
A co jeśli wobec Ciebie ona okaze sie tak samo wierna jak wobec tamtego kolesia i puści się z byle kim?
Będę myślał nad tym jak to już zrobi...
wyckret:
Chyba, że naprawde nie pomyślałem i jestes gimnazjalistą. W takim razie nie ma sie czym przejmować ;) Ech, te eksperymenty
Żałosne ;)

"Kto boi się zrobić błąd, ten nigdy nie będzie tworzył historii."!!!

Dawno. Kwestia jest zakopana. Ale chodzi mi o to, że świat durnieje. Uważam, że trzeba rozmawiać i ustalać granice postępowania dla obopulnego dobra. To się wydaje zaborcze, egoistyczne. Wcale takie nie jest. Z drugiej strony kobiety są tak zmienne jak chorągiewki na wietrze, ustalać sobie z nimi można do usranej śmierci a one i tak zrobią swoje. Z drugiej strony tak samo. Facet to świnia, nie bede sie z tym kłócił. Taka prawda. Zdradzają, zostawiają, krzywdzą. Widze Darku, Twój skill w łapaniu się w sekundę nie zamarł ;) Dobrze, że został głos rozsądku i równowagi, kto niesie światło w tym miejscu.

Powiedz mi szczerze co byś zrobił na moim miejscu?Wiesz,że ją bardzo kochasz i bierzesz też pod uwagę fakt,że nie układa się w ich związku?

"Kto boi się zrobić błąd, ten nigdy nie będzie tworzył historii."!!!

Wildcard, jak tam sobie uważasz ;) Skoro jestem taki żałosny to nie zwracaj na mnie uwagi. Czemu słuchać kogoś kto wcale nie ma pojęcia o tym co mówi, albo co gorsza, śmie mieć własne zdanie, prawda? Jeśli jednak chcesz sobie poczytać, zapraszam: Fajnie, że coś przeżyłeś, doświadczenia są ważne. Ale wolność jednego człowieka kończy się tam gdzie zaczyna wolność drugiego. To, że ta babka wybrała innego nie daje Ci spokoju. Pogódź się z tym. Jak sam mówisz (bo wiesz lepiej ;O)) to NIE jest związek, zgodnie z prawem grawitacji powinien się w czasie odpowiednim sypnąć w gruzy. Wtedy będziesz miał pole do popisu. A nie kop dołów pod kimś kogo przpuszczam, że nie znasz. Nienawiść zaślepia. Słowem, ogarnij się.

WiLdCaRd:
Powiedz mi szczerze co byś zrobił na moim miejscu?Wiesz,że ją bardzo kochasz i bierzesz też pod uwagę fakt,że nie układa się w ich związku?
Jest jedna rzecz która jest względna, istnieje ale tylko w teorii. Nazywa się czas. Znasz? Poczekaj, potem działaj. I nie: najpierw działa, potem myślę. Myśl ziomuś, myśl. Nie wszystko da się przewidzieć, ale chwile pomyslisz i można uniknąć takiego kaca moralnego, że ja Cie pierdole. Pamiętaj też, że miłość a zauroczenie oddziela cienka linia. Ciężko się połapać które to.

wyckret:
Wildcard, jak tam sobie uważasz ;) Skoro jestem taki żałosny to nie zwracaj na mnie uwagi. Czemu słuchać kogoś kto wcale nie ma pojęcia o tym co mówi, albo co gorsza, śmie mieć własne zdanie, prawda? Jeśli jednak chcesz sobie poczytać, zapraszam:
Żałosne było skomentowanie tego ;) " Chyba, że naprawde nie pomyślałem i jestes gimnazjalistą. W takim razie nie ma sie czym przejmować ;) Ech, te eksperymenty " Dobra to już nieważne...
wyckret:
To, że ta babka wybrała innego nie daje Ci spokoju. Pogódź się z tym
Tak myślisz,że jeszcze się z tym nie pogodziłem:)? jak tak,to jesteś w błędzie,po prostu pogodziłem się z tym faktem i nie wracam do tego co było.
wyckret:
Jak sam mówisz (bo wiesz lepiej ;O))
Każdy ma swoje zdanie na ten temat,myślę inaczej niż Ty(jak widać) i tego na pewno nie zmienię.Myślisz jak " moher " od rydzyka ,że jak ktoś jest z kimś to już nie może szukać dalej.Wybacz,ale tak myślałem jak miałem 17 lat:)
wyckret:
A nie kop dołów pod kimś kogo przpuszczam, że nie znasz. Nienawiść zaślepia. Słowem, ogarnij się.
Nie czuję do nikogo nienawiści...:)

"Kto boi się zrobić błąd, ten nigdy nie będzie tworzył historii."!!!

No to chyba gdzieś się kopnołem z czytaniem. Chyba nie zrozumiałem o co Ci chodziło z podrywaniem cudzej kobiety, chęcią zaciukania jej faceta i faktem, że nie możesz się z nia normalnie spiknąć tylko łazisz kanałami. Przykro mi, mój błąd. Żeby uniknąć nieporozumień pisz o co Ci chodzi tak, żeby nie trzeba było we wszystkim doszukiwać się drugiego dna. Oszczędzisz mase czasu na odpowiedzi w stylu: "A może nie pomyślałeś, a może nie wiesz, jesteś żałosny."

wyckret:
No to chyba gdzieś się kopnołem z czytaniem. Chyba nie zrozumiałem o co Ci chodziło z podrywaniem cudzej kobiety, chęcią zaciukania jej faceta i faktem, że nie możesz się z nia normalnie spiknąć tylko łazisz kanałami. Przykro mi, mój błąd. Żeby uniknąć nieporozumień pisz o co Ci chodzi tak, żeby nie trzeba było we wszystkim doszukiwać się drugiego dna. Oszczędzisz mase czasu na odpowiedzi w stylu: "A może nie pomyślałeś, a może nie wiesz, jesteś żałosny."
Przemilczmy to razem:),nie wiem co mam Ci odpisać na tą treść,bo teraz ja nie wiem o co Ci chodzi...;)

"Kto boi się zrobić błąd, ten nigdy nie będzie tworzył historii."!!!

Chyba nigdy nie widziałeś, ani nigdy się nie dowiesz. Za bardzo się różnimy.

Też tak myślę. Szanuje Twoje zdanie i dziękuję ,że wziąłeś udział w dyskusji.Bardzo miło mi było Cię poznać i Twoje wątki z życia wzięte. Pozdrawiam

"Kto boi się zrobić błąd, ten nigdy nie będzie tworzył historii."!!!

Jakoś mi się nie wydaje, ale skoro tak twierdzisz... Życzę powodzenia i żebyś nie musiał potem żałować tego co zrobiłeś.

Słuchaj nie znaczy ,że jak się nie zgadzam z Twoim zdaniem to od razu go nie szanuje.To są dwie różne " rzeczy " . Chyba powinienem NIE DZIĘKOWAĆ dlatego to robię. Ja też mam nadzieję,że nie będę tego żałował.Ale jestem tego zdania,że człowiek uczy się na błędach,niezależnie jakie on popełnia.

"Kto boi się zrobić błąd, ten nigdy nie będzie tworzył historii."!!!

Nie wiem co by się działo z tym światem gdyby każdy błąd byłby tak tłumaczony.

To co teraz:)?

"Kto boi się zrobić błąd, ten nigdy nie będzie tworzył historii."!!!

Fakt faktem, człowiek na błędach się uczy. Niektórzy lepiej, niektórzy gorzej, a niektórzy w ogóle. Ale to co powiedziałeś, to troche wytłumaczenie. Uważasz, że nawet jeżeli zrobisz coś źle to wyjdzie Ci na dobre bo zdobędziesz doświadczenie. Uważam, że nie można tego stosować na zbyt szeroką skalę. Jest to zależne od poziomu na którym ta pomyłka została dokonana. Ale to już paplanina na dłóższy wywód, chciałem wtrącić swoje 3 grosze. Czas już na mnie, jutro tu zajrzę, zweryfikuję rozwój sytuacji czujnym okiem Inkwizytora. Pozdro

Już nie ma co weryfikować:),że chyba ktoś też się wypowie na ten temat.

"Kto boi się zrobić błąd, ten nigdy nie będzie tworzył historii."!!!

wendol:
Pewnie nie zdajesz sobie z tego sprawy, ale to kobieta wybiera tak, czy inaczej - daje pewne znaki, zwraca na siebie uwagę, pozwala, ale sygnalizuje to facetowi, który się jej podoba.
Chciałbym jeszcze nawiązać do tej kwestii. Tym razem do kobiet - tych niezorientowanych i piszących w temacie ZAKLĘCIA :) Jak chcecie utrzymać mężczyznę przy sobie (przynajmniej do ślubu :)), to nie pytajcie się go po kilka razy dziennie, czy was kocha, czy będzie z wami itp., bo to działa kiepsko na faceta. Mężczyzna ma duszę zdobywcy i dobrze, żeby myślał, że jeszcze was nie zdobył, że nie jesteście jego, że nie ma jeszcze niczego zagwarantowanego - wtedy nadal będzie się starał i o was zabiegał. Aha - i trochę zazdrości działa pobudzająco - bądźcie więc atrakcyjne i dla innych, przyciągajcie ich uwagę, a dodatkowo same poczujecie się jeszcze lepiej. Te sprawy to rodzaj gry, więc nie dajcie odczuć mężczyźnie, że to już koniec, że już wygrał. Jak będziecie się dopytywać, czy będzie z wami na zawsze, czy wróci od tamtej itp., to będziecie raczej żałosne, a nie atrakcyjne dla niego. Macie być jak najdłużej niezdobytym skarbem dla niego, ale nie chodzi tu o tzw. cnotę :) ale o to, czy ma poczucie, że jesteście już jego choćby nie wiem co. Jak będzie musiał odpowiednio długo się o was starać - wkładać w to energię, czas, pieniądze, to będzie was bardziej cenił i nie będzie się chciał pozbywać tak z trudem zdobytego skarbu. Zrozumiano dziewczyny? :) Odnoszę wrażenie, że temat ZAKLĘCIA to jakby zupełnie oddzielne, autonomiczne forum i są osoby, które tylko i wyłącznie tam zaglądają. Tam już jednak nie będę się wypowiadał, bo nieraz to robiłem, ale mój głos tam jest jak głos wołającego na puszczy. Szukajcie, a znajdziecie dziewczyny, nie ograniczajcie się, a jak tu nie traficie i ograniczycie się do ZAKLĘĆ, to wasza strata.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

wendol:
Tym razem do kobiet - tych niezorientowanych i piszących w temacie ZAKLĘCIA :) Jak chcecie utrzymać mężczyznę przy sobie (przynajmniej do ślubu :)), to nie pytajcie się go po kilka razy dziennie, czy was kocha, czy będzie z wami itp., bo to działa kiepsko na faceta.
Nie będę komentował tematu,który ma nazwę " ZAKLĘCIA " ,można domyślić się dlaczego:). To prawda jeśli chodzi o pytanie mężczyznę z którym się jest, kilkakrotnie dzienne czy ją kocha,przez jakiś czas jest to do zniesienia ,ale czym bardziej to się przeciąga tym bardziej jest to drażniące.Jak będziemy chcieli wam to powiedzieć to na pewno to zrobimy.Bez obawy.
wendol:
Mężczyzna ma duszę zdobywcy i dobrze, żeby myślał, że jeszcze was nie zdobył, że nie jesteście jego, że nie ma jeszcze niczego zagwarantowanego - wtedy nadal będzie się starał i o was zabiegał. Aha - i trochę zazdrości działa pobudzająco - bądźcie więc atrakcyjne i dla innych, przyciągajcie ich uwagę, a dodatkowo same poczujecie się jeszcze lepiej.
Zazdrość to coś pięknego(ale nie do przesady).Wypowiem się w swoim imieniu,dla mnie zazdrość działa pobudzająco.Jak widzę ,że ktoś stara się o moją piękną damę.Robię wtedy wszystko ,aby znowu zwrócić na siebie uwagę,będę się starał dopóki znowu sytuacja się nie ustabilizuje (właśnie,trzeba robić to z głową i nie przekraczając żadnych granic).Jestem tego zdania ,że starać trzeba się zawsze,ale czasami Wy kobiety dajcie nam kawałek " pola do popisu ";),abyśmy się spełnili w tym wszystkim.Żeby każdy z nas zobaczył jaki on jest itp:)
wendol:
Odnoszę wrażenie, że temat ZAKLĘCIA to jakby zupełnie oddzielne, autonomiczne forum i są osoby, które tylko i wyłącznie tam zaglądają. Tam już jednak nie będę się wypowiadał, bo nieraz to robiłem, ale mój głos tam jest jak głos wołającego na puszczy. Szukajcie, a znajdziecie dziewczyny, nie ograniczajcie się, a jak tu nie traficie i ograniczycie się do ZAKLĘĆ, to wasza strata.
Wendol te osoby przyszły się tylko zapytać czy w najbliższym czasie spotkają swoją pierwszą i zarazem ostatnią połówkę pomarańczy,czy będą mieć bliźniaki (jedno Mulat a drugie Białe) tylko to jest 1:1000000 przypadków;) ,więc są małe szanse:P.Temat ZAKLĘCIA to jest inny świat,świat fantasy... Pozdrawiam

"Kto boi się zrobić błąd, ten nigdy nie będzie tworzył historii."!!!
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 74
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.