Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Dziwne
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 46

Witam! Chciałbym abyście mi wytłumaczyli czy ja jestem jasnowidzem? Myślę tak, ponieważ bardzo często mam sny, są one bardzo realistyczne, ale kilka dni później cały sen wydarz się w realu.plis powiedzcie mi kim jestem?

Pozdrawiam wszystkich...!!!

Smok:
Skąd pochodzę? Kim jestem? Dokąd zmierzam? Proste pytania a życia może zabraknąć aby się dowiedzieć ;)
niby proste.. a i tak nie ma na nie odpowiedzi

czyżby? nie ma? to może warto zasięgnąć porady astrologa ? zmierza sie tam gdzie człowiek czuje radośc i wzmocnienie ... cokolwiek miałoby to być ! ( w ramach rozsadku- bo alkohol też daje radośc a nawet upojenie:?D) wiec chyba czas omijać koscioły :DDDDD i szpitale a zabrać się za lektury wartościowych ksiązek i ufać swojemu doświadczeniu.

Iść z uśmiechem na twarzy do końca.... a nawet i potem

no więc odpowiedziałaś sobie na jedno pytanie.. dokąd zmierzam? nie każdy poszukuje szczęścia gdyż ludzi e różnią się od siebie. A co ma do tego kościół? jeśli ktoś w nim znajduje szczęście to dlaczego miałby go omijać? Szczęście nie jest stałe.. raz jest a raz go nie ma.. nie chodzi mi o szczęście w sensie wygrać w lotka ;]

już dawno!!! mylisz się, że nie każdy poszukuje szcęścia. każdy je poszukuje tylko dla każdego to słowo znaczyc może co innego. I mylisz się tez pisząc, że szczeście nie jest stałe... to stan umysłu a kto dba o ten stan ? TY sam ... chroniąc siebie i wybierając działanie które Ci sprzyjają. Poczucie szcześcia nie zalezy wcale od materii czy innych, lecz od samego człowieka i to na ile siebie poznał.

Iść z uśmiechem na twarzy do końca.... a nawet i potem

szczęście nie jest stałe.. nie towarzyszy człowiekowi cały czas. Oczywiście, że dla każdego znaczy co innego. I napewno nie jest wartością stałą.

Szczęście to stan umysłu. Sami decydujemy o tym czy jest czy go nie ma. Więc jest względne.

The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/

tak? ja jakoś nie potrafię sam spowodować, że będę szczęśliwy O_o

Raptor:
Szczęście to stan umysłu. Sami decydujemy o tym czy jest czy go nie ma. Więc jest względne.
Umysl doskonaly:)kto go posiada?bo ja nie:(

To, że się nie potrafi, nie znaczy, że coś jest niemożliwe. Trzeba się uczyć krok po kroku :) Zresztą spytajcie Dalajlamy ;)

The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/

Raptor,potrafisz?I zawsze jestes szczesliwy?

Raptor:
To, że się nie potrafi, nie znaczy, że coś jest niemożliwe
czyżby? jakoś nie słyszałem aby dałoby się tego wyuczyć. Myślę, że o szczęściu decydują czynniki zewnętrzne, a nie my sami. Bo na siłę tego nie wymusimy.

emocja:
Raptor,potrafisz?I zawsze jestes szczesliwy?
Nie zawsze, ale coraz częściej mi się udaje tym sterować. Można powiedzieć, że już w większości czasu jestem szczęśliwy (ot, choćby nie liczę czasu :), a mimo to nie spóźniam się).
other:
czyżby? jakoś nie słyszałem aby dałoby się tego wyuczyć. Myślę, że o szczęściu decydują czynniki zewnętrzne, a nie my sami.
No to jeszcze źle myślisz :) No może nie, że źle, tylko rozumujesz kierując się tym, co doświadczyłeś (czyli utożsamiania swojego stanu emocjonalnego z obiektami materialnymi lub wydarzeniami materialnymi). Jeśli kiedyś uda Ci się doświadczyć czegoś innego i załapiesz o co chodzi, to Twoje myślenie ulegnie zmianie. Nic na siłę, jak sam zauważyłeś. Wszystko trzeba zrozumieć samemu. Piszę tylko, że są takie możliwości, ale nie powiem nikomu jak ma do nich dojść, bo to indywidualna sprawa. Wiem tylko, że można i że szczęście na 100% jest stanem umysłu, wynikającym z naszego postrzegania rzeczywistości wokół.

The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/

Ze szczęściem to ja mam problemy kilka tygodni temu zmarł mój chrzestny, miał zawał, potem mój przyjaciel, wciągnęła go maszyna rolnicza i urwało mu rękę i się wykrwawił, a ja byłem tego światkiem. Moja mama choruje już dosyc długo a lekarze nie potrafią powiedziec na co. Ale zdarzają się też miłe chwile tylko u mnie rzadko.

Pozdrawiam wszystkich...!!!

No to masz całkiem podobne przypadki w tym roku jak ja :) Bardzo dziwny ten rok, wcześniej nic się nie działo, teraz wszyscy umierają i ciężko chorują. Numerologicznie to rok reprezentowany liczbą 1, być może zaczyna się oczyszczenie, które zakończy się liczbą 5 (5 gęstość?).

The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/

Ja nie chcę głupio mówic, ale ja czytałem całą apokalipsę i według mnie to już następuje: wojny, choroby śmiertelne, śmierc, kataklizmy itp.

Pozdrawiam wszystkich...!!!

Apokalipsa została napisana w sposób ogólny, przez kogoś kto miał wiedzę o cykliczności cywilizacji następujących po sobie na ziemi. Ale to nie znaczy, że musi się tak stać i tym razem. Wiele drobnych rzeczy może zmienić całokształt, jak efekt motyla :) Więc teoretycznie każdy z nas ma na to wpływ swoim myśleniem. Wystarczy odpowiednio ukierunkować myśli, np. na skończenie z podziałami, czy załagodzenie agresji wokół... i dzieję się :)

The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/

oles:
czytałem całą apokalipsę i według mnie to już następuje: wojny, choroby śmiertelne, śmierc, kataklizmy itp.
tak to się dzieje. ale było już wiele takich okresów (a raczej było mało takich co by w nich tego się nie działo) i o czym to świadczy? jeśli oczekujesz dla sądu, lub innego końca świata to... przestań to robić ;) Don't Worry Be Happy!

Smok:
Skąd pochodzę? Kim jestem? Dokąd zmierzam? Proste pytania a życia może zabraknąć aby się dowiedzieć ;)
other:
niby proste.. a i tak nie ma na nie odpowiedzi
Nie pytaj mnie, kim jestem. Jestem duchem, tak jak i ty. Nie pytaj mnie, jak ostatnio dano mi na imię, gdzie urodziło się moje ciało, ile mam lat i co mnie uprawnia, by mówić i czuć. Nie jest to istotne. To jedynie coś w rodzaju metki na ubraniu. Ghal Tak, jak śmierć nie jest końcem, tak i narodziny nie stanowią początku. Jesteśmy wieczni, bo Życie, jako fenomen Jedności w Wielości i Wielości w Jedności, jest wieczne i tylko od nas samych zależy, jakie w nim pełnić będziemy jeszcze role. Waldemar Witkowski

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Raptor:
rozumujesz kierując się tym, co doświadczyłeś (czyli utożsamiania swojego stanu emocjonalnego z obiektami materialnymi lub wydarzeniami materialnymi).
że co proszę? Zgodzę się, że szczęście to stan umysłu. Ale nie tylko my mamy wpływ na ten stan. I mi nie chodzi o o obiekty materialne. W ogóle nie wiem skąd Ci to przyszło do głowy. Zresztą w ogóle nie miałem na myśli nic materialnego ;p

No tośmy się widocznie nie dogadali, bo wcześniej nie podzielałeś mojego zdania, jakoby szczęście było stanem umysłu :) Jeśli zatem nie chodzi Ci o obiekty materialne, to zapewne chodzi o stwarzane przez Ciebie oczekiwania względem obiektów materialnych. W zasadzie na jedno wychodzi i to też miałem na myśli ;) Ogólna zasada, to więcej oczekiwać od siebie niż od materii wokół nas :) Bez naszego udziału nie można od otoczenia nic oczekiwać, a jeśli się nie udaje coś, to trzeba się bardziej postarać. Przegrana nie jest przegraną, tylko formą informacji o tym, że coś robimy nie tak, i nie powinna nas unieszczęśliwiać, tylko oświecać.

The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 46
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.