| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| Projekt Camelot - Przygotowania do 2012 | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 71 |
|
Projekt Camelot otrzymał wstrząsający list od jednego z norweskich polityków mówiący o przygotowaniach do nadchodzącego kataklizmu, który ma zdarzyć się w ciągu najbliższych kilku lat. Jak dodaje informator, wszystko związane jest z nadchodzącym zagrożeniem z kosmosu, którego istnienie ukrywane jest przed światową społecznością. W tym celu buduje się specjalne bazy - “arki przetrwania”.
http://wolne-media.h2.pl/?p=3619
|
|
Czlowiek uczony, nie jest we wszystkim uczony, czlowiek rozumny , jest we wszystkim rozumny. |
|
Ja to wysunąłem jako zażegnanie problemu komunikacyjnego.
Schron dla ludzi wymaga magazynów sypialni sralni i jeszcze jakiś kupę innych ponieszczeń.
Ja się trochę nabijam z tych którzy wierzą że budować szybciej to nie można. Gdyby Hitler budował w takim tempie jak my budujemy to co on zbudował pod ziemią przez 5 lat wojny to nam by 100 lat nie starczyło.
Dlatego nikt nie jest zainteresowany zaglądaniem ile kondygnacji mają schrony po niemieckie.
Tłumaczenie że była wojna i to jest czas stan wyższej konieczności to niczego nie tłumaczy. Tyle że się nie przejmuje życiem ludzkim. W końcu teraz mamy więcej maszyn możliwosci techniczne też są lepsze to naprawdę nie tłumaczy że w czasie pokoju to wszystko idzie jak po grudzie.
Ale to tak na marginesie dla tych którzy wierzą że tu cokolwiek jest normalne.
|
|
|
Są jeszcze czasem normalni ludzie :) ...w nienormalnych sytuacjach.
|
|
The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/ |
|
To znaczy, celem jest przyjęcie jakiegoś zdrowo rozsądkowego punktu widzenia. Żyjemy w czasach kiedy tak jakby popieramy rynkowy charakter pewnych zjawisk. Czyli tak jakby nie razi nas że coś musi trwać troszkę dłużej bo ludzie muszą zarobić. Gorzej jak dąży to tego że trwa to 10 razy dłużej i jest 5czy 10 razy droższe niz by to było w czasie wojny robione.
Wtedy most Siekierkowski w Warszawie kosztuje 40% drożej niż powinien, Piskorski nie wie jaki powód wymyśleć na nagły wzrost swojej zamożności i tak dalej i dalej. Bynajmniej wcale to nie jest dalekie od tytułu tematu, to jest sytuacja przed 2012.
Tu sie nie da nikogo za nic rozliczyć. Gronkiewicz Walc nie umie wybudować następnego mostu ale chętnie poparła by nastepny tunel wzdłuż Wisły. Lech K nie sprawdził sie jako prezydent Warszawy też teraz nie sprawdza sie jako prezydent Polski.
Natomiast nie rozumienie tego powoduje że Igor zastanawia się jak bogaci są ci Norwegowie że wyrzucają tyle pieniędzy właściwie na nic.
To jest stan wyszej konieczności którego my naiwni nie rozumiemy, ale rozumiano to w średniowieczu kiedy zdawano sobie sprawę żę wejście dużej komety w pobliże Słońca to są totalne globalne katastrofy i zagrozenie życia, bo to już było.
Wendol czasy perelu rozumie że był system nie efektywny i nic nie produkował, ależ on produkował tylko nie to co mogli kupić ludzie za pieniądze które dostawali. Stąd mieli ich za dużo i gotowi byli dwukrotnie przepłacać czy nawet więcej ceny wynikające z jakiś normalnych rozliczeń. Jak się wojna skończyła to było biednie nic nie było to nawet gdzieś tam w knajpach potrafiono sprzedawć mięso gdzie ludzkie wszy się po nim szlajały.
Ale potem ludzka aktywność doprowadził do tego że mięsa normalnego było w brud. To było do czasu kiedy Chruszczow na wizytacje do Polski nie przyjechał. Po miesiącu jak pojechał mięso ze sklepów w Polsce całkowicie zniknęło i to była sytuacja totalnej sztuczności sytuacji. Wiem jakie zaopatrzenie było w latach 80 na skepy w Warszawie ileś ludzi na osiedlu a do sklepu przyjeżdżało po 200 kg wyrobów mięsnych czyli może dwie świnie a reszta znikała gdzieś na wschodzie tiry latały tylko do granicy.
Czy ludzie dostawali za dużo pieniędzy. I tak i nie. Przez ileś lat komuny polski chłop był ograbiany bo musiał państwu sprzedawać mięso po cenach jakie ono ustaliło. A ta cena była poniżej wartości jaką trzeba było włożyć aby to wyprodukować. dlatego wieś była biedna.
Teraz też sytuacja jest absolutnie nie zdrowa choć niektórym może się wydawać zdrowa bo gospodarka rynkowa panuje. Tylko dlaczego rolnik dostaje trzy złote za żywiec a w slepie wyroby kosztują znacznie więcej przy czym należy uwzględnić że dokłada się do tego wsadu wody z dodatkami.
Teraz widać że można coś wydudowć coś postawić ale tylko dlatego że jest spokojnie i troche dlatego że nie delegowano jakiegoś Balcerowicza żeby schłodził gospodarkę bo jak będzie rozbujana to bedzie większy kryzys. W Stanach na wyrost nie schładzają gospodarki. To chore jest a przede wszystkim ukartowane. Po co komu kolejny bogaty kraj.
Tak iż wskazuję że to nie jest tak jak sobie niektórzy młodsi myślą że jest.
Potem jest nieporozumienie albo może najwność że ktoś oczekuje że te schrony które budują to dadzą mu w nim miejsce.
Absolutnie nierealne jak nie będzie się miał czym wkupić.
Jest to, są to jakieś schematy myślenia które nie są prawidłowo działające. Ale zobacz Raptor że od razu skojażyłeś pomysł "przelecenia" paru tuneli z pomysłem że schron na wypadek zagrożenia będzie. I że sie wszyscy nie zmieszczą. Słuszna uwaga i troska o bliźnich. Ale to są schematy myślowe, słuszne by to było gdyby tu było normalnie. Ponieważ do normalności nam daleko to schemat i cała logika naokoło jest do luftu.
Dlatego czasami tu wyskakuję żeby przytemperować towarzystwo żeby zeszli na Ziemię a nie żeby im się coś wydawało. Może mi się źle wydaje. Ale zkolei jak ktoś prawidłowiej ocenia sytuacje to łatwiej Jemu napisać że ktoś tam napisał jakąś rzecz ale nie widać prawidłowości w tym co twierdzi czy zastanawia się.
Jesteśmy tylko ludźmi i popełniamy błędy normalne ale nasza zbiorowa świadomość powina być dosyć świadoma zewnetrzności i przede wszystkim prawdy o rzeczywistości. Po to się korygujemy.
|
|
|
A moim zdaniem to z tą gospodarką i cenami teraz inaczej wygląda, i inne są tego przyczyny. Nie jest w interesie globalnej gospodarki, by ludzie byli biedni - muszą mieć pieniądze, by je wydawać i by to wszystko się kręciło.
Problemem jest bezgraniczna pazerność ludzka - chodzi o tzw. kapitalistów - oni chcą zarabiać jak najwięcej i właściwie już rządzą światem. Teraz już nawet całe państwa mają "związane ręce" - w tym globalnym, kapitalistycznym systemie nie można uprawiać własnej polityki - na świecie ma obowiązywać tzw. system amerykański, który właśnie stamtąd jest zarządzany i narzucany nawet siłą - zwłaszcza krajom i narodom, które mają własny pomysł na życie - szybko okazuje się, że są oni terrorystami, osią zła lub przynajmniej duchowo wspierają terroryzm :) Jak nie podoba im się "amerykański styl życia", to trzeba się do nich wybrać i pokazać im jego zalety - na początek trzeba im zaprezentować najwspanialsze osiągnięcia amerykańskiej techniki wojskowej.
Obecnie dodatkowo rozrósł się system bankowo-finansowy, który zarabia na wszystkim i dyktuje warunki, w których ma wszystko funkcjonować - to właśnie nadmierny rozrost tego systemu stał się przyczyną obecnego kryzysu w USA.
Niestety, ale rządzący pochodzący z obojętnie jakiego systemu uwarunkowań są do siebie podobni - nawet, jeśli na początku dany model się sprawdzał, to z czasem rządzący się demoralizują.
Moim zdaniem chory system kapitalistyczny jest jeszcze gorszy niż dajmy na to socjalizm, bo to już nie kwestia jednego z drugim pazernego przywódcy, ale całego chorego systemu, w którym właściwie nie ma alternatywy - co z tego, że jednego obalisz, jak przyjdzie następny taki sam polityk?
Ideałem byłaby rozsądna wersja socjalizmu, ale do tego jest potrzebna zmiana mentalności ludzi na szerszą skalę. Władza nie powinna być aż tak nobilitująca i zapewniająca takiej różnicy w poziomie życia, bo inaczej nadal będzie pchał się do niej najbardziej pazerny i bezwzględny element niezależnie od systemu.
Cała nadzieja w kolejnym pokoleniu - że taki element nie będzie już tolerowany na żadnym szczeblu - będzie eliminowany przez otoczenie - przez normalnych, zdrowych ludzi z zasadami.
Widzę, że następuje coraz szybsza zmiana globalnej świadomości wśród ludzi i jest nadzieja, ale ten system stara się zabezpieczyć przed zmianami.
A czy ludzie w ogóle potrzebują jakiejś władzy? Po podniesieniu świadomości do określonego poziomu będą potrzebowali jedynie jakiegoś systemu koordynacji działań, ale nawet to przychodzi samo, gdy ludzie widzą sens swoich działań. Skąd jest tyle zniechęcenia, poczucia beznadziei, niezadowolenia ze wszystkiego, braku radości i spełnienia u ludzi? Tu nie chodzi o brak dóbr materialnych, bo ten problem występuje zarówno u tych co "mają", jak i u tych, co "nie mają" - zresztą to jest względne. Problemem jest poczucie bezsensu u ludzi - to, że ich działania nic nie zmieniają, a wręcz pomagają tylko temu systemowi się umacniać. Prawie cała para ludzi idzie "w gwizdek" - biurokracja narasta coraz bardziej, a ludzie robią coraz mniej konkretnych rzeczy - komplikują tylko sobie coraz bardziej życie i utrzymanie tego całego systemu staje się coraz bardziej kosztowne, skomplikowane i pracochłonne. Jak ten węzeł rozwiązać? Może trzeba go po prostu przeciąć, bo babranie się w tym nie ma już sensu?
Tu trzeba naprawdę dużej przemiany, ale chodzi przede wszystkim o zmianę mentalności ludzkiej, bo inaczej wszystko można wypaczyć.
Czy można ten system zmienić "bezboleśnie"? Ja wierzę, że da się go zrobić bardziej ludzkim, gdyby tylko bezwzględność i podłość tu nie popłacała. Trzeba, by ludzie byli bardziej wrażliwi i empatyczni, a będzie coraz lepiej - inne postawy (te, które teraz popłacają) staną się wręcz obrzydliwością, którą ludzie będą omijali szerokim łukiem.
Ja brzydzę się politykami i chyba żadnemu nie chciałbym podać ręki.
http://media.putfile.com/geralt-jrozenek-1
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Takie są obecnie realia, bo taki system nam wprowadzili nasi kontrolerzy. I przyzwyczailiśmy się mentalnie do takiego stanu rzeczy jako społeczeństwo. Kiedy coś jest w mózgu głęboko zakorzenione i wtłoczone w podświadomość, to żadne, choćby najprostsze wyjście z sytuacji, nie jest wcale proste, bo ukształtowana mentalność na powrót zaczyna naginać rzeczywistość do stanu poprzedniego, jak metal z pamięcią kształtu. Rozwiązania są jednak bardzo proste i bezbolesne, ale dla naszych racjonalnych, pozbawionych empatii i miłości umysłów są obecnie nierealne i śmieszne. Dlatego, tak jak mówi Wendol, najpierw potrzebna jest mentalna przemiana, a dopiero potem mogą nastąpić pozytywne zmiany. W innym wypadku, wszelkie przemiany wymagają autorytetu władzy, totalitaryzmu, nienawiści i cierpienia. I nadal nic się nie zmienia, wciąż jesteśmy w tym samym błędnym kole narzuconego schematu systemowego, zmieniają się tylko zasady. Dlatego niewielką różnicę widzę między socjalizmem a kapitalizmem, bo to nadal stary dobry feudalny model mrowiska z ukształtowaną zbiorową świadomością. Indywidualne myślenie i poczucie własnej siły i wartości zmienia wszystko, zmienia sposób postrzegania pieniądza i podejścia do ekonomii, przywraca naturalny balans między mądrością a racjonalnością (bo to na pewno nie to samo).
Demokracja? W porządku, ale bez centralnej władzy dyktującej zgodnie z wolą mniejszości i mamiącej ludzi iluzoryczną wizją przedstawicielstwa, któremu jakże naiwnie ufamy. Koordynacja i wiedza ekspertów jest niezwykle cenna, bo nie każdy jest zdolny do podjęcia mądrych i racjonalnych decyzji na dużą skalę. Ale niech to nie będzie pozbawione zrozumienia emocji i potrzeb jakie są udziałem większości, która decyduje się na zmianę i próbuje na miarę swoich możliwości kształtować rzeczywistość wokół siebie. Ale to nie jest możliwe bez masowej zmiany mentalności i znaczącego podniesienia poziomu świadomości. Wszystkie ideały umierają kiedy napotykają na mentalną barierę. Wtedy się mówi: takie są realia, myśl racjonalnie. Ale to nie realia decydują o możliwościach, to ludzie w swoich umysłach decydują o realiach (zazwyczaj na nie przystają) i w ten sposób kształtują pulę możliwości.
Więc... po co ludziom schrony i wiedza o niebezpieczeństwie, skoro sami (lub z czyjąś pomocą) pogodzili się ze strachem, wizją ciężkiego życia, czy katastroficznego zakończenia ziemskiego epizodu? Czy na pewno chcą szukać ratunku, czy bezwolnie zmierzają ku ustalonemu przez kogoś finałowi? Natomiast elity ratują tylko jednostki wartościowe i z ich punktu widzenia najbardziej przydatne przy kształtowaniu ich wyśnionej rzeczywistości. Reszta zasługuje na pozostawienie ich samym sobie, w oczekiwaniu na ponowny powrót do łask pana (o ile przeżyją). W obecnej sytuacji mentalnej na Ziemi są głównie owce i wilki, nie ma równości i w takim stanie świadomości nie będzie jej nigdy.
|
|
The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/ |
|
Właśnie byłbym się odniósł do tego w nawiasie (o ile przeżyją), według któregoś z komentatorów przygotowań do roku2012 wojsko będzie miało za zadanie post faktum wizyty Nibiru oczyścić teren z resztek nie zakumplowanej ludzkości tak iż w tym czase tacy naiwni którzy sobie wyskoczą aby sobie pomachać tym wracającym na powierzchnię to tacy staną się żywą tarczą strzelniczą.
Dlatego trochę na wyrost i na zapas przestrzegam niepoprawnych optymistów że to już jest planowane. Ale co oni właściwie zrobią to ich sprawa.
Z resztą postulatów kolegów się prawie zgadzam ale widzę problem wychowawczy w wychowaniu młodych pokoleń.
Są robione bardzo istotne błędy wychowawcze które skutkują tym że ludziom wydaje się że są ludzmi a są bez serc bez ducha i dalej słowa wieszcza to szkieletów ludy.
Nie wiem czy ten przykry temat wam do końca wykładać.
Jak ktoś się załapał na to coś to już nic nie zmieni.
|
|
|
Tak się zastanawiam skąd ludzie czerpią informacje o Nibiru, 2012, końcu świata itp. Czy tego typu dane pochodzą ze "źródeł zbliżonych do dobrze poinformowanych", czy są to tylko przypuszczenia.
Ja tego wszystkiego nie biorę za pewnik - tak już się w życiu nauczyłem, że pewność mogę mieć dopiero, gdy coś się już wydarzy :) Nie przejmuję się też rzeczami, na które nie mam wpływu, bo to bez sensu.
Jedyne co wiem prawie na pewno o roku 2012, to że będzie wtedy kulminacja cyklu aktywności Słońca i może być w związku z tym bardzo niewesoło - satelity może poniszczyć i sporo sprzętu na Ziemi - mogą następować liczne przepięcia elektryczne na skutek wzmożonego oddziaływania elektromagnetycznego Słońca, a w tym systemie naprawdę dużo nie potrzeba, aby nastąpił chaos.
Trudno się w sumie dziwić, że ci, co mają możliwości, chcą się jakoś zabezpieczyć przed ewentualną rozpierduchą.
Że coś się wydarzy jest prawie pewne, ale nie znam (i nie wiem, czy ktoś zna) ewentualnej skali zjawiska.
No dobra - na razie żegnam na tydzień, bo wyjeżdżam wraz ze świtem.
Będzie mi Was brakować, będę tęsknił za forum, ale trochę sobie odpocznę od zgiełku miasta, choć na dłuższą metę zawsze zaczyna mi wreszcie brakować tego ruchu i energii wokół. Jedyne co jest pewne na tym świecie, to zmiany i trzeba do ciągłych zmian się przyzwyczaić, bo przecież bez nich byłoby nudno :)
Nara ludziska - bardzo Was wszystkich lubię :)
Nie łam się Nicze. Niczewo nie znajesz na pewno - na razie żyj, a później się zobaczy :)
Co Ci da pesymizm?
Masz problem, bo wyrastasz ponad przeciętność i dużo widzisz i czujesz - są plusy i minusy tego stanu. Ja mam takie szczęście, że obracam się wśród ludzi na poziomie i widzę, że wcale nie ma ich tak niewielu, jak niektórzy sądzą.
Ciekawe dlaczego widuję coraz więcej ludzi noszących pierścienie Atlantów, a w pracy można z ludźmi (i to zwłaszcza z młodymi) spokojnie pogadać o ezoteryce, parapsychologii itp.? Ciekawe dlaczego jest coraz mniej chętnych do studiowania nauk ekonomicznych, a coraz więcej wybiera ochronę środowiska, psychologię, socjologię, politologię i nauki pokrewne?
No dobra... spadam :)
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Jest taki pan Zecharia Sitchin bardzo przyzwoity całkiem przecietny człowiek który ma jednak nieprzeciętną wiedzę o jakbynie było swoim jezyku ojców umie to przełożyć na języki i teksty pisane starozytności i on to nam przybliża jako temat.
Gdyby nie On to pies z kulawą noga nie szczeknął by że pismo klinowe zostało już odczytane i mozemy swobodnie go rozumieć co zostało w nim napisane. Niejasności mogą dotyczyć pojedyńczych zwrotów pojęć ale nie całości tekstu.
Między 1850 a 1915 odkopano całą biblotekę asyryjską która została skatalogowana opisana i rozesłana w różne miejsca stąd trudno się nie przyznać że istnieje taki a nie inny kawałek tabliczki pod numerem takim to a takim gdzie znaki są napisane i tekst brzmi tak.
Dlatego skórwysyny nie dopuścili już do publicznej wiadomości żadnnych tekstów znalezionych po roku 1915 czyli po Pierwszej Wojnie Światowej.
Nie ma postępu w wykopaliskach. Sytuacja oczywiście nieprawdziwa żeby gdzieś to nie odnalazł się żaden kawałek tabliczki.
Wiadomo z czego by się jeszcze trzeba było tłumaczyć.
Tak że wszyscy dobrze wiedzą po co budować obserwatoria astronomiczne ale dla przecietnego człowieka to jak by nie było są tylko kosztowną fantazją.
Np." po co ci obrzydliwie bogaci Norwegowietakie schrony budują".
To jest przykład takiego niedoinformowanego myślenia.
Te teksty są jednostronne co wynika z kontekstu odnoszą się do tamtej epoki kiedy "bogowie" mieszali się z ludźmi były jakieś taki a nie inne sytuacje.
Poza tym śą dyktowane czasami przez tych przybyszów w określonych celach jakby nie było politycznych. Ktoś ma myśleć że tak był czy jest.
Dlatego nawet przy nich trzeba wykazywać ostrożność w przyjmowaniu ich do wiadomości.
Tak ale z tego wszystkiego nie wynika skąd pozostały nam zabytki rzekomo średniowieczne.
Absolutnie jest niemożliwe wybudowanie takiego Malborka przez paru rycerzy braci zakonnych nawet jakby zniewolili parę tysięcy ludzi.
To jest ekonomicznie nie możliwe. Samo zorganizowanie żarcia dla tylu ludzi to spore przedsięwzięcie logistyczne.
A gdzie cegły, wapno, cement czy te rzekome jajka.
Tak iż wynika na to że kłamstwo którym jesteśmy karmieni zatacza tak duże kręgi że całkowicie nie rozumiemy o co chodzi.
Na Ziemi cywilizacja istot rozumnych była raz za razem i teraz wszystkie dowody na to jak są znajdowane to od razu giną bo moderatorom takim czy innym taka wiedza wśród pospólstwa nie odpowiada.
Wendol przejawia słuszną wstrzemięźliwość przed uznaniem czegoś za prawdę kiedy czegoś nie daje się "dotknąć".
Są jeszcze pewnie jakieś inne źródła takich informacji ale nie są one tak głośne.
Ich treść jest upubliczniana inaczej. Bo dostęp jest inny bardziej "zakazany". ZAkazany bo zakazana jest wiedza nie można mówić że sie trzepało czyiąś cenną biblotekę bo nas następnym razem tam nie wpuszcżą albo jeszcze ulegnie ona "zniszczeniu".
To że my sobie tak mało krytycznie rozmawiamy o różnych sprawach wynika z tego że dochodzi do małego "rozchermetyzowania" tematu ale wcale nie znaczy że nie dadza nam po łapach jak sytuacja troche sie wyjaśni.Wiedzę każdy może mieć byle by nie zagrażała ona czyimś interesom. Dla siebie można ją sobie zbierać.
Tak iż w zbieraniu jej przydaje sie pewna intuicja żeby nie zbierać czy nie fascynować sie sprawami nie istotnymi.
Jeżeli pacjent mowi nie wierzę ale zbieram to nie jest to sensowne. Podyktowałem kilka doświadczeń które wykazują pewną inność tego co się mówi od tego co realnie istnieje. Jest mało osób które robi doświadczenia. W sumie wiem to po sobie też mam potrzebę posiadania takiego na przykład palnika wodorowego ale najchętniej poszedł bym i go kupił w sklepie. Ot tak żeby sobie coś stopić coś pospawać.
Może domyślam sie jaki błąd zrobiłem budując instalację do elektrolizy ale przerabianie tego wymaga koleinych doświadczeń.
A fabryczny ruski czterystu watowy palnik topi wszystko. A u mnie płomień jest mniejszy niż w zapalniczce przy takiej mocy transformatora. Czy bawić się czy czekać na okaazję kupienia gotowego.
To są dylematy osób przecierających nowe szlaki absolutnie nie mile widzianych przez przemysł.
To nie jest prawdą co myśli Wendol że kapitalizm lubi jak ludzie się bogacą wcale to nie jest celem tego świata. Celem jet bogacić sie samemu. Reszta może żyć na kredycie. I tak najlepiej żeby było.
Ale jak to komuś skutecznie szybko wytłumaczyć.
Z punktu widzenia ekonomi ustrój który tu budowaliśmy nie był wstepem do komunizmu tylko był formą kapitalizmu państwowego gdzie wszyscy byli własnościa państwa i w państwie istniał bank który kreował i motywował rozwój. Tylko całość była mało wydolna to raz, po drugie trzeba to było dzielić i trzecie nie było sie właścicielem do tego majątku.
Z przemyślenia tego wynikało że trzeba to było zlikwidować i pozwolono na rozpad tego bo stare nie miało sensu.
Teraz przybiera to nową formę nie rezygnująć ze zdobyczy komuny tylko teraz wymusza sie to bajkami o teroryźmie. Oczywiście zawsze można delegować częś danej agencj rządowej do jakiejś tam kreciej roboty żeby agencja jako całość dostawała jakieś odpowiednie fundusze, i taka jest kolejna bajka tego świata bo jak widzimy ten świat składa się głównie z bajek.
|
|
|
Myślę że elektrolizę trzeba by było przeprowadzać prawie w temperaturze wrzenia. To wtedy powinno dawać wysoką dobrą wydajność procesu. Zalety palnika wodorowego są super wszystko topi łącznie z wolframem a potem to już tylko odparowywuje. Najczystrzy płomień.
Zabawa jest fajna tylko ta wydajność i ten brazowy osad i pienienie się. Same utrudnienia.
Dlatego przemysł ma wieksze szanse na to żeby coś robić profesjonalnie. Tylko nie kosztuje to wtedy 300 czy 400 złoty a parę tysięcy. Może przecinareczke plazmową za dwa tysiaki. Są w sklepach. Palniczka dobrego na allegro nie kupi. Tam też to ze dwa tysiące kosztuje jakieś kiepskie wersje. Tylko jak się tego nie urzywa to po co te pieniadze wydawać.
Takie są realia.
To było troche nie na temat. Ale rozmawianie z samymi teoretykami daje ten problem że w końcu taki się przyznaje "ja tu coś piszę ale właściwie nie wiem jaki to ma sens".
Pozdrawiam męczących się i czytajacych te teksty ale Wy się męczycie.
|
|
|
Tak sie wszyscy rozpisuja o tych roznych "podziemnych swiatach" to mi sie przypomnialo, ze one juz dawno istnieja i juz daaaawno temu byly wykonane ludzka reka, a do dzisiaj nikt nie wie jaka technologia.
Xibalbá
Wlasnie wiercac te smieszne "arcynowoczesne" piwnico-otworo-schrony natrafiono na legendarne, mitologiczne podziemne krainy May'ow - Xibalbá - opisane baaardzo dawno temu.
Wszystko zostalo dokladnie opisane w Popol Vuh - (Popol Wuj, dosł. Księga Wspólnoty, Księga Rady), znana także jako Rękopis z Chichicastenango, to święta księga narodu Quiché, należącego do cywilizacji Majów i zamieszkującego tereny dzisiejszej Gwatemali.
Zrodlo Wikipedia
Dziwne, ze to wlasnie teraz odkrywa sie te (i inne podobne tym) rzeczy.
pozdro |
|
Smiej sie pomimo wszystko ! smiej sie pelna geba, i poki jeszcze masz zeby... - Nie powiem ci jak jest w raju, ale wskaze jak tam dotrzec. - = wrozba@wrozba.info = www.WROZBA.INFO |
|
Skoro lubisz majsterkować Nicze nad palnikami wodorowymi i elektrolizą, to może spróbuj zająć się tym:
http://www.tkchopin.pl/strony/almaro/torsyjne/joel/ogniwo_cd.htm
http://www.tkchopin.pl/strony/almaro/torsyjne/joel/orgon.htm
Chyba, że już to znasz. Jakby co, to poproszę takie auto :)
Odnośnie tego Malborka, to słyszałem, że mamy podobno 300letnią lukę w historii średniowiecza. Może mieli dodatkowy czas na zrobienie zamku :P
Ale Malbork to pikuś, ciężej sprawa ma się z piramidami.
Sitchin natomiast jest bardzo ciekawy, jednak nie daje żadnych odpowiedzi, a jedynie pogłębia pytania. I wyczuwam w tym też trochę dezinformacji, nie wiem czemu. W każdym razie motyw z obcymi, manipulacją genetyczną, przyspieszaniem rozwoju cywilizacji, niewolnictwem i wojnami bogów jest dla mnie dość jasny i wszędzie gdzie tylko nie spojrzeć powtarza się ten sam schemat. Problem w tym, kto jest kim w dzisiejszym świecie i jak wiele się zmieniło od czasów Sumeru (czas w końcu nie próżnuje).
12 planeta? Lub tzw. planeta X? Nie mam pojęcia czy istnieje. Jeśli istniała kiedyś, to równie dobrze może już jej nie być, mogła zmienić kurs lub mogła być czymś zgoła innym niż wydawało się to ówczesnym ludziom. Można jedynie powiedzieć: gówno wiemy, wydarzy się, to się dowiemy.
|
|
The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/ |
|
Usiłowałem to też zrobić w jakiejś tam małej skali żeby sprawdzić czy ma to rację bytu ale miałem chyba za mało wiary w powodzenie tego urządzenia. Dlatego bardziej mnie zainteresowała taka raczej brutalna elektroliza przy urzyci kilkudziesieciu amper małym napieciem. Niestety nie miałem wielkich sukcesów bo tak jak mówię być moze błąd polegał na tym że temperatura wody była pokojowa,a tu gdzieś były nawet sugestje że nie ważneczy zmieszane z parą wodna liczy się objętość. Nastepną wene twórczą może złapie za rok żeby sie za to zabrać. Ostatnio rok temu się tym bawiłem. Z takiego powodu dobre sa zespoły jak jednemu się nie chce to inni ciagną.
Uważam że większoć dobrych "rzeczy" nie jest proste. Albo wpadasz na coś przez przypadek albo jesteś genialny i samo przychodzi a reszta to na sukces musi długo pracować i też nie jest powiedziane że go osiągnie.
Podobno z rok temu czy dwa Taka zabawke pokazywali na forum wynalazków we Wrocławiu. Czy ktoś coś słyszał na ten temat.
Nawet jeżeli to dlatego ze burzy nasze poglady to tego nie upublicznili. Dlatego tylko sie obiło o uszy.
Chodzi o to że te cóś zmienia swój stan podobno zrobiono układ zamknięty tylko z tym medjum i to działało. Ale to z pogranicza "bajki".
Dlatego mówię wolałem zająć się bardziej typową procedurą duży prąd i patrzymy co się dzieje. Ale tak jak mówię ten czynnik wytracajacy się w wodzie dający póżniej dużo piany to pcha sie do dyszy palnika przerywa i tak słaby płomień straciłem cierpliwość.
Jakiś sens w tym jest, jest to zależne od stanu pogody, a to trochę mało "profesjonalne". My w dzisiejszych czasach oczekujemy że coś działa stabilnie jednakowo. A tu jest problem ma to swoje humory a co dopiero wsadić to do samochodu i żeby jeździło.
Tak iż jest to pewnie do wykorzystania i urzytku ale dla osoby wierzacej ze osiagnie sukces.
Bo to istotnie dobrze bombelkuje jakoś tam fajnie to widać w naczyniu ale to są jednak takie małe objętości jeśli by to zbierał.
I tak samo miałem z tym duzym prądem ostro się pieniło a realnej produkcji co kot napłakał. I to coś wydzielające się w wodzie.
Co do Sitchina to podzielam poglądy bo albo jest on albo dosyć prostym człowiekiem ograniczonym dużymi niemożnościami albo jest i On i my poddani jakiejś manipulacji.
No nic na razie ogladamy to co jest w każdym bądź razie na pewno na przykładzie doświadczeń pana Lucjana jesteśmy równo zdezinformowani.
Ale czy tak dużo z nas chce znać prawdę. Czy wogóle stać nas na weryfikowanie tego co nam sie wciska.
Usiłowałem też robić silnik na magnesach stałych bo w neksusie było opisane ale też mi nic nie wyszło nie miałem neodymów. A na you tubie pokazują że działa. Tak iż to jest pewna loteria uda się albo nie uda powtórzyć czyjeś doświadczenie. Tam kiedyś wrzuciłem linka na Polskę samowystarczalną energetycznie nikt sie nie zainteresował.
Czyli coś robi się dla siebie jak się ma ochotę.
Ta luka trzysta lat to chodziło o romydlenie kwestii praw własności uwiarygodnienie że coś zostało póżniej zbudowane a nie zostało przejęte z wcześniejszej epoki. Ale to jak się patrzy na te filmy niby osadzone w realiach historii to to aż kwiczy i wyje z tych obrazów że to jest jakieś bardzo stare a ci ludzie ze średniowiecza urzytkują to przez przypadek.
Potem jest to zbiorowe kłamstwo że jakies rody szlacheckie przyznają się do swojej własności a przejeli to przez zasiedzenie.
Jeśli ktoś miał tyle pieniędzy żeby wybudować taki Ujazd to dlaczego tego szybko i sprawnie nie odbudował, odbudowa jest prostrza budowa od początku.
Pozdrawiam
|
|
|
Omawiając proces wydajności elektrolizy miałem 15-20 amper pradu przy 12v powierzchnie elektrod z kwasówki 1metr kwadratowy objętość komory 2,5 litra i to dawało może szklankę gazu 250ml na 30sekund.I nie barrdzo chciało dawać wiecej przypychało się. Być może bawienie się w wysokiej temperaturze przebija tą barierę wydajności ale to trzeba raczej nową komore zroboić. Ta na ten przykład do ekperymentu Joe'a sie nie nadaje. Zresztą w jego eksperymencie tez wydajność ojętości nie może być jakaś wielka. Tam po prostu jak to opisali w nexusie przy tym gazie szlachetnym w zamknietym cyklu dochodzi do obkurczania ojetości po przeskoku iskry.
Przynajmniej tak mi sie to wydaje.
Dla zainteresowanych że niektórym wychodzi
http://video.google.pl/videosearch?q=palna+woda&hl=pl&sitesearch=#
I dlatego potem każdy usiłuje zrobić na to patenty jak coś mu przez przypadek wyjdzie bo wymaga to jakiejś sporo pracy żeby wyszło.
A patent jest po to zeby ktoś nie zakazał ci robić czegoś co od zawsze robiłeś a ktoś wpadł na pomysł że to opatentuje. Może niedługo opatentuja samo oddychanie, w końcu jak ci ktoś zbada twoje DNA to może wnieść do urzędu patentowego o prawa do niego.
|
|
|
http://video.google.pl/videosearch?q=palna+woda&hl=pl&sitesearch=#
a tu jakiś pomysł na inna konstrukcję silnika.
To że nam sie wmawia teksty o globalnym ociepleniu i inne głupoty to bujdy na resorach po prostu nie ma woli żeby było inaczej.
Nikt nie będzie produkował czegoś co potem nie przynosi dochodów
A to że wszyscy sie potem tym przejmują.
Stanowia stado do przynoszenia pieniedzy dla tych którzy to kontrolują tak iz uważam że nieobecny dziś Wendol nie ma absolutnie racji w koncepcji widzenia mechanizmów funkcjonowania ekonomi i swiata.
Siedzimy na kupie trujacych odpadów tylko po to aby ktoś zarobił.
Normy na emisje CO2. limity które trzeba kupić. Ograniczanie gospodarek zeby sie nie rozwijało. To jest cel. Kontrola. A nie bogacenie się ogółu.
Dlatego znika klasa średnia.
To jest miecz obosieczny. Moze doprowadzić do napięć i wybuchu. Ale jeżeli celem jest to żeby elita 5% żyła w zamkniętych enklawach a pospolstwo koczowało w slamsach bez perspektywy na przyszłość.
Dlatego uwazam ze to trzeba dostrzegać a nie aby nam sie coś wydawało nie adekwatnie do prawdy.
Chodzi o budowanie systemu drabiny gdzie góra zarządza i na górze jest herszt a reszta jest do wykonywania rozkazów.
To chyba nie sa pomysły gatunku ludzkiego.
Ten gatunek który to usiłuje wprowadzać jest prymitywny z natury i dlatego stać go tylko na tyle. Dlatego sam sie też nie rozwija. Prosta droga do zagłady. Jak mu ktoś wytępi zarząd. To intelektualnie nie bedzie mógł odtworzyć sprawnej struktury. Kolejna nowa struktura bedzie gorsza od starej.
Ale czy to kogoś obchodzi każdy aby teraz po nas chodźby koniec swiata.
|
|
|
Madre slowa nicze !!!
Lubie bardzo czytac Twoje wypowiedzi.
|
|
|
http://pl.youtube.com/watch?v=fJ3juM6vHwg&feature=related
http://pl.youtube.com/watch?v=8stApCmxYEM&feature=related
http://pl.youtube.com/watch?v=h75_TGiwg78&feature=related
Tutaj jeszcze jeden patent, tym razem Stan Meyer (dziwnym zbiegiem okoliczności już nieżyjący).
Odnośnie tego co piszesz Nicze... święta prawda. Wszystko w naszej cywilizacji śmierci zostało sprowadzone do układu zamkniętego, którym wszystko musi być mierzalne i opłacalne ekonomicznie. Czyli oznacza to nie mniej nie więcej eliminację wszelkich możliwości dostępu do odnawialnej i darmowej energii, która oznacza wolność dla ludzi i całkowitą niezależność od systemu korporacyjnego, nad którym czuwa ta 5% elita (która z każdym zarobionym dolarem zwiększa swoją władzę nad ludźmi, stając się powoli faktycznym władcą tej planety).
Nawet to, że ropa naftowa tak naprawdę nie jest paliwem kopalnym i nieustannie ulega odnawianiu się musi być ukrywane przed ludźmi żeby cena nie poszła gwałtownie w dół i zrównała się z woda pitną...
http://www.hotmoney.pl/artykul/834/1/surowce-ropa-nie-skonczy-sie-nigdy.html
http://wyborcza.pl/1,76842,4887958.html
http://www.321energy.com/editorials/bainerman/bainerman083105.html
http://www.wnd.com/news/article.asp?ARTICLE_ID=38645
http://news.softpedia.com/news/Oil-Peak-and-the-Renewable-Abiotic-Petroleum-85267.shtml
Likwidacja klasy średniej? A jakże, przecież o to właśnie chodzi. Kiedy zostanie już tylko biedota i elita, to sprawa znacznie się upraszcza. Wystarczy klasę średnią zredukować do akceptowalnej ilości, która łatwo ogłupić i kontrolować, a na końcu pozbyć się całkowicie biedoty, czyli przynajmniej połowy ludzi, a może i nawet 3/4 i mamy obraz idealnego globalnego faszystowskiego społeczeństwa XXI wieku, zwanego złotym. Jeszcze tylko ponownego przyjścia chrystusa brakuje żeby postawić kropkę nad 'i' wprowadzając jedyną słuszną religię New Age. Wszystko jasne? Pewnie.
"To chyba nie sa pomysły gatunku ludzkiego.
Ten gatunek który to usiłuje wprowadzać jest prymitywny z natury i dlatego stać go tylko na tyle."
W tej kwestii chyba David Icke ma coś do powiedzenia...
|
|
The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/ |
|
Jak ktoś chce obejrzeć sobie instrukcję jak zrobić zabawkę do elektrolizy
http://pl.youtube.com/watch?v=0GSYQiw-fKk&NR=1
Ja swojego nie usiłowałem podłączać to silnika bo jakoś na oko tego gazu było zdecydowanie za mało usiłowałem zrobić sobie palnik. Parametry też miałem około 16 amper.
To zanim sie coś osiągnie z tego to trzeba nad tym popracować.
Elektroliza zachodzi przy samym podłączeniu diody w kierunku zaporowym czyli nie przewodzącym do akumulatora. Sama bateria i dwa kawałki kwasówki nie chcą przepuszczać prądu przez wodę a dioda tak tam coś dziwnie zmienia że ten prąd zaczyna płynąć.
Ale ja to już kiedyś dyktowałem jako doświadczenie z kuchni.
Takie rzeczy naleŻy wiedzieć w ramach przygotowań do tego co będzie.
Będzie to co będzie.
Największym problemem do pojecia jest to co wiedział Osowiecki o rzeczywistości że mógł pomagać innym ludziom a sam niemógł nic zrobić aby ocalić siebie.
Można to nazwać problemem ezoterycznym.
|
|
|
http://pl.youtube.com/watch?v=pUT3JGjAPso&NR=1
fajna instalacja
|
|
|
Jak paliwo bedzie drożało to sporo osób może się zdecydować na takie eksperymentowanie bo to jest koszt jednorazowy i to wcale nie za duży w stosunku do tego co trzeba zostawiać na stacjach benzynowych.
|
|
|
Kurcze, rzeczywiście myślę, że warto nad tym poeksperymentować, a już na pewno warto wiedzieć jak to zrobić. Dla mnie głównym problemem jest to, że się kompletnie nie znam na majsterkowaniu i elektryce. Ale kiedyś centrowałem koło w rowerze i zmieniałem łańcuch, no i rozkręcałem cały rower, i rozkręciłem stację FDD, zdemontowałem peceta na śrubki :D Problem pojawia się kiedy trzeba coś samemu złożyć :/
|
|
The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/ |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 71 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |