Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Być Duszą
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 48

Chciałabym opowiedzieć moją dziwną historię,która kiedyś mi się przydarzyła.To stało się tak nagle.Obudziłam się pewnej nocy.Od razu czułam,że coś jest nie tak,że to nie sen ani nie pełna jawa.W głowie słyszałam dziwaczne trzaski,świsty.Potem zaczęła się nieznana mi dotąd wibracja.Była ona bardzo silna,trzęsło całym mym bezwładnym ciałem.I to wibrowanie otaczało całe moje ciało.Byłam przerażona,nie mogłam się poruszyć,krzyknąć.Chciałam wołać mamę,żeby przyszła do mojego pokoju,ale nie potrafiłam wydobyć z siebie głosu.Poczułam,że tracę przytomność.Wibracje stały się delikatniejsze.W pewnej chwili poczułam,że leciutko się unoszę,dryfuję nad swym ciałem.Poczułam sie tak cudownie,odprężona,lekka niczym piórko.Gdy w trakcie tych wibracji myślałam o wyjściu z ciała,strasznie dokładnie czułam,że za chwilę całkiem oderwę się od ciała.Więc nie myślałam o tym,to przez strach,przez strach przed nieznanym.Chociaż bardzo chciałam w pełni świadomie poczuć jak to jest być Duszą,to przerazliwie się bałam.Teraz to już nie przychodzi,czego bardzo żałuję.I nie wiem jak mam to wywołać.Jak nagle przyszło,tak nagle odeszło...

To co opisujecie to jest dokladnie to zjawisko. Owszem wyglada bardziej jak rzeczywistosc a nie jak sen, ale pamietajcie ze jest wiele roznych stanow okreslanych jako sen. Niektore sa bardzo blisko tego co juz nie jest snem. I zauwazylem ze wiekszosc z Was ma problemy ze strachem. Ja walczylem z tym chyba pol roku zanim sie udalo ;) A teraz po dlugiej przerwie pewnie znowu mialbym ten problem. Jak mieliscie niekontrolowane OOBE, to z kontrolowanym nie bedzie problemu. Proponuje najpierw nauczyc sie wprowadzac w trans. Jest niezla jazda ;)

Może i jazda... ale czy zdajesz sobie sprawę z konsekwencji i nie panowania nad OOBE? słyszałam różne, najróżniejsze wersje... i nie chciałabym meć takich problemów...

ja nie powiedziałem madziu że zawsze jest miło.a co do konsekwencji to jest już prywatna sprawa każdego.ciężko jest mi się wypowiadać w tej sprawie ponieważ udało mi się porozmawiać dopiero z jedną osobą, która była wiarygodna w tym temacie.dla mnie konsekwencją obe jest zwiększenie postrzegania poza zmysłowego i osiąganie celów za pomocą mojego umysłu.pozdrawiam.maciek

Ja wpadłem w panike o strachu juz nie mowiac:) ale gdyby to działo sie w dzien, pewnie nie mialbym problemo:) pozdro

A ja słyszałam, że ludzie którzy nie wiedzą jak sie zachować często są nawiedzane przez BYTY... Brrrrrr.... czytałam to ... ale to było chyba z rok temu... Ten temat jest już bardzo stary... A wtedy to były czasy... :) :) :) Ahhh....

No tak. Ja mam ten komfort, ze nie wierze w duchy, dusze, podroze poza cialem itp. Wiec chyba latwiej mi bylo opanowac strach, dosc szybko nawet zastapila go radosc, ktorej tez towarzyszylo szybkie bicia serca i inne efekty, ktore tak samo przeszkadzaja. Ale jak ktos jest powiedzmy "bardziej wierzacy" ode mnie, to bedzie mu gorzej. Ale i tak zycze powodzenia w zabawie. A jesli chodzi o takie calkiem rzeczywiste konsekwencje to ja zauwazylem dwie. Jedna troche nieprzyjemna, tzn. czesto podczas zasypiania nie tracilem do konca swiadomosci i mialem uczucie jakbym odlatywal i od razu sie budzilem, ale zdarzalo sie to bardzo rzadko i w koncu minelo. Natomiast pozytywny efekt byl taki, ze teraz po tych zabawach moge zasnac na zawolanie, wiec jak ktos ma problemy z bezsennoscia to polecam ;)

wiesz... GG... moze i masz racje..ale nie wydaje mi sie zebys zachowal sie inaczej niz inni ludzie na widok ducha. To wlasnie ezeli nie wierzysz to powinnes sie bardziej przestraszyc ;D ale pamietaj... nie przezylismy to nie wiemy... PozDraWiam

Chcę ostrzec wszystkich z entuzjazmem oddających się projekcjom astralnym! Jest to świat (wymiar) demonów, złych duchów, negatywnych energii. Nawet jeżeli Wasze subiektywne odczucia i doświadczenia są przyjemne i radosne to tylko hologramy. Pamiętajcie, że inteligencja, możliwości energetyczne większości demonów są znacznie wyższe od waszych, bez problemu więc tworzą Wam holograficzne światy aby coraz dalej Was w to bagno wciągnąć. Tymczasem jesteści poddawani "obróbce energetycznej", zmieniana jest Wasza polaryzacja. Zaczynacie promieniować jak tzw "żyła wodna" Zablokowany zostaje min. Wasz system energetyczny i szyszynka Narzucony Wam zostaje destrukcyjny, czarny kolor radiestezyjny. Stajecie się wirusami, które zarażają tymi negatywnymi wibracjami swoich najbliższych a jeżeli jesteś pisarzem, malarzem, kompozytorem przenosisz te wibracje na swoją twórczość a ona na jej odbiorców. Dotyczy to również chanelingowców oraz medytacji powodującej "inne stany świadomości" I co z tego?, spytacie. A no to, że blokada systemu energetycznego powoduje osłabienie sił witalnych organizmu a w przyszłości choroby i zawały serca, poza tym depresje, stany lękowe, rozdrażnienie, zablokowana szyszynka z kolei nie wydziela melatoniny, która jest niezbędna do podniesienia wibracji naszego ciała a więc wzrostu światomości (przez niektórych nazywanym rozwojem duchowym) Inaczej mówiąc doznajemy wzniosłych uczuć na poziomie fizycznym (astral to też poziom fizyczny tyle, że o wyższej częstotliwości), czy to żeglując po astralu, czy czytając książki o miłości (uniwersalnej), słuchając inspirującej muzyki np. "Otwarcia wrót" oglądając energetyzujące obrazy?! (tyle, że czarną destrukcyjną energią) gdy tymczasem nasza świadomość nie wznoci się ani o 1 herc. za tymi kolorowymi obrazami, wzniosłymi słowami i emocjami kryją się Demony. Manipulują nami jak my małymi dziećmi. Te całe doznania poza ciałem to przysłowiowa marchewka na kiju. Proszę pamiętać, że Satana(Lucyfer) to drugie dziecko Boga i jedna trzecia jego pierwotnej siły. Jej przebiegłość i wyrachowanie nie zna granic. Jako radiesteta jestem w stanie sprawdzić stan energetyczny każdego człowieka (również na odległość) i wirzcie mi albo nie ale nie znalazłem ani jednego człowieka mającego doświadczenia poza ciałem, który nie byłby zablokowany i miał inny niż czarny kolor radiestezyjny. Niestety dotyczy to również wielu tzw. nauczycieli i mistrzów duchowych Bóg to absolutna wewnętrzna cisza a nie rozrabianie po astralu gdzie nie ma ani cienia Boskości (w pozytywnym tego słowa znaczeniu), bo jak wiemy wszystko co w nas i poza nami jest Bogiem również Astral, tyle, że jest on królestwem Satany.

Wiem wiem... :) zaczerpnełem powyższy tekst ze strony pewnego zakręconego radiestety :D pod adresem: http://www.astraldynamics.npc.pl/viewtopic.php?t=979

Nie chodzi o toże zaczerpną tylko zę przedstawił... Są to madre slowa.. i ludzie praktykujacy oobe powinni wziac sobie to do serca... ale i tak to jest tu tak ładnie przedstawione i powiedzialabym ze jest to raczej wersaj light =P

No dobra to co w sytuacji gdy ktoś ma spontaniczne obe? Chyba nie zamienił się w ciek? :P

OBY...koszmary nocne, WIELKI strach, przymusowe "wyciąganie" z ciała przez coś (kogoś?), pozbawienie energii - co ma skutki w normalnym życiu.

Ostatnio ściągnęłam z netu fajny programik Brain Wave Generator służący do wywoływania OOBE.Początkowo wcale nie wierzyłam,że różne takie melodyjki mogą sprowadzić mi OOBE.Postanowiłam to sprawdzić.Położyłam się wygodnie w łóżku,nastawiłam dzwięk Relaxation i założyłam słuchawki stereofoniczne(musi byc stereo,koniecznie!).Powoli wsłuchiwałam się w delikatne dzwięki.Minęło ok.10 minut i wtedy poczułam się prawdziwie odprężona,poczułam,że moje ciało stało się bardzo ciężkie,jak z gliny.Czułam,że spadam w dół.Ciągle słyszałam te dzwięki.nagle,po ok.15 minutach(Byłam bardzo skupiona i zrelaksowana)naszły mnie silne drgawki,i kiedy tak słuchałam tych dzwieków,te drgawki stawały się coraz silniejsze,moje całe ciało drgało,te drgawki najsilniej cułam na twarzy.Przeraziłam się nie na żarty.natychmiast zdjęłam słuchawki.Tętno miałam bardzo szybkie,jak po biegu.Na chwilkę włożyłam słuchawki,i te drgawki wróciły.Tym razem zrobiłam dłuższą przerwę.Włożyłam je po 5 minutach.Drgawki już nie wróciły.Na razie nie robiłam juz tego eksperymentu w obawie o to,że te przeżycia były bardzo mocne.Może znowu spróbuję za jakiś czas.Kto wie co by się stało gdybym dłużej słuchała tej muzyczki.Może przyszłoby świadome OOBE,czego bardzo bym pragnęła.Ten głupi STRACH!!!!!!!!!

Może już przeżyłąś OObe tylko aż tak byłaś podekscytowana że nie zwrociłaś uwagi... ale to dobry sposob na OOBe wcale nie musisz umieć go wywołać...ono samo do Ciebie przychodzi wraz z dźwiekami... REWELKA!!!

Madzia,korzystałaś też z tych dzwięków?

Madzia: Dokladnie jest tak jak napisalas. Jestem prawie materialista, ale jak obejrze/przeczytam dobry horror to potem spie przy zapalonym swietle ;) Satine: Bawilem sie tym programikiem, jest OK, ale znam lepszy. Nie pamietam jego nazwy, ale nie uzywal on dzwiekow tylko migotania ekranu. Trzeba bylo wylaczyc swiatlo, usasc na przeciwko monitora i zamknac oczy. Przez zamkniete powieki bylo i tak widac miganie ekranu. Wybierajac czestotliwosc mozna bylo wywolywac fale mozgowe alfa (lekki sen/trans, czyli to od czego zaczynamy zabawe), theta (nie radze, bo jest to malo przyjemne) i delta (a moze gamma, chodzi mi o ten stan, kiedy trwa OOBE). Efekt byl porazajacy. W pol minuty mozna bylo byc w transie. Jak ktos sie tym zaczal bawic i ma zamiar sie bawic, to moze przyda mu sie moj sposob na wejscie w stan alfa. Zawsze robilem tak, ze kladlem sie i zamykalem oczy. Potem chwile sie uspokajalem koncentrujac sie na zwoim oddecy, tzn. wyobrazajac sobie jak powietrze wlatuje i wylatuje z pluc. Jednoczesnie staralem sie rozluznic po kolei wszystkie miesnie. Potem wybrazalem sobie, ze schodze schodami w dol. Nie wyobrazalem sobie samych schodow tylko uczucie, ze schodze. Niektorzy tez wyobrazaja sobie ze spadaja i ponoc to tez dziala. Powoli przestaje sie czuc kolejne czesci ciala (czuc tylko "wibracje"), poczawszy od nog. Jak te fale dochodza do glowy czuc szarpniecie i nagle uczucie jakby sie unosilo w powietrzu, a ciemnosc ktora widac normalnie po zamknieciu oczu jakby przybliza sie i jednoczesnie widac ciemna przestrzen a nie ciemna sciane przed oczami. To jest wlasnie stan alfa. Wtedy zazwyczaj napadal mnie strach ;) Jesli ktos juz opanowal strach, to mozna bawic sie dalej, ale tutaj juz niestety nie mam zadnych metod. Ogolnie trzeba sie wpatrywac w obrazy, ktore sie pojawiaja i bawic wibracjami, az nastapi OOBE. Ale jak juz mowilem nie mialem zadnego konkretnego sposobu. Za to bedac juz w transie (alfa) polecam wyobrazac sobie rozne rzeczy. Wszystko co sobie wyobrazalem bylo bardzo realistyczne. Mozna nawet bylo dac sie poniesc tym wyobrazeniom i wtedy one przejmowaly kontrole i zaczynal sie Lucid Dream, bez zasypiania. Czyli niezla jazdna. Acha... i polecam bawic sie rano zaraz jak sie obudzicie. Oczywiscie jesli ktos uwaza, ze nie powinien sie w to bawic to niech tego nie probuje. To decyzja kazdego. Ja tylko opisuje swoje dawne przezycia i nie mam zadnego argumentu za tym, ze to nie ma zlych skutkow. Ja tylko nie wierze w nie.

A więc z tego wszystkiego wynika,że wszyscy jesteśmy nieśmiertelni,jesteśmy duszami!Czy to możliwe?Przeciez jesli tylu ludziom przytrafiają się te dziwaczne rzeczy,głównie OOBE,to musi coś wtym być.Pragne doczekac sie dnia,kiedy ktos w koncu publicznie wyglosi:"człowiek nie jest jedynie fizyczny,ale składa się z ciala astralnego,jest duszą i jest niesmiertelny".

JA osobiście nie wiem czy jestem przygotowana na przeżycie OOBy.. Wydaje mi się, że jest to coś wielkiego i nie zapomnianiego... ALe sama osobiscie jak na razie nie przezylam.. ale uwielbiam słuchać Opowieści o OOby.. a potem błyszczeć wiedzą w towarzystwie ;D.. Hehe.. nie wiem czy odważyłabym się zastosować ooby... może z t muzyką byłoby łatwiej...ale Zobaczymy,zobaczymy... Ey Satine :D Dobrzebt bylo gdyś zamieściła linka tej stronki tutaj... ;D

Satine: Sorry, ze odbiegne od tematu, ale musze na to odpowiedziec. Gdyby ktokolwiek udowodnil, ze istnieje dusza albo jej nie ma, albo ze jest Bog albo go nie ma, to religia stracilaby sens. Przeciez cale piekno religii polega na tym, ze wierzy sie w cos na co nie ma dowodu. Jedynie sa powody, aby wierzyc. To tak jakby ktos udowodnil komus zakochanemu po uszy, ze jego wybranka jest wspaniala. Po co? On to przeciez wie. A tacy jak ja i tak beda szukali sposobu, zeby ten dowod obalic ;) Reszta: A co sadzicie o moim podejsciu do istnienia duszy? Uwazam, ze dusza jest czyms NIEMATERIALNYM (Dlatego czesto w uproszczeniu mowie, ze nie wierze w dusze). Tzn. nie jest przezroczysta i fruwajaca kopia ciala. Nie zawiera tez naszych wspomnien, bo to jest zapisane w mozgu. Nie zawiera naszego charakteru i osobowosci, bo to tez tylko kwestia samego mozgu (argument - choroby psychiczne). Nie zawiera swiadomosci, bo to tez wierze, ze jest tylko wytworem ciala. Jest czyms wiecej. Jest czyms jak "pomysl", albo "istnienie", albo "energia" (ale taka jaka znamy z fizyki a nie zadne "fruwajace swiatelka" czy inne tego typu rzeczy). Takie cos przetrwa smierc, ale czy moze zmienic wlasciciela, albo odejsc do innego swiata? Cos mi wlasnie w tym miejscu nie pasuje. Ale duzo bardziej nie pasuje mi do OOBE. I to wlasnie dlatego uwazam OOBE jedynie za dziwny stan ciala, a nie duszy. Jeszcze przyszlo mi cos do glowy apropos skutkow tych zabaw. Chcialbym uslyszec opinie jakiegos lekarza na temat wplywu tego na psychike. Wezmy pod uwage, ze to nie sa naturalne rzeczy. Czlowiek powinien to wszystko przezywac spiac i nie pamietajac tego.

Położyłem się wczoraj o 2:00 w nocy i tak se leże i myślę w uszach szumi nie mogłem zasnąć i chyba jakiś czas już lezę nie byłem w żadnym transie w pewnym momencie żeby zająć czymś umysł to se wyobrażałem swoje biurko i zegar na którym widziałem godzinę 3:20 po chwili z ciekawości sprawdziłem godzinę i rzeczywiście była 3:20. W żadnym trans nie starałem się wchodzić i albo to jakaś intuicja albo zegar biologiczny który na wyczucie taką godzinę nasunął
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 48
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.