Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
3 WOJNA ŚWIATOWA.
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 464
Poprzednia strona | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | .. | 23 | 24 | Następna strona

Podejmuję temat inspirowany artykułem w 35 numerze "Wprost". Krótkie wprowadzenie: "Syjoniści dobrze wiedzą, że jeśli ośmielą się zaatakować nasz kraj (Iran), dostaną nauczkę na całe życie. Ten sztuczny twór zniknie raz na zawsze z powierzchni ziemi. Na pierwszy ogień pójdzie Dimona (izraelski ośrodek atomowy), potem spalimy Tel Aviv i Hajfę - mówi gen. Idalla Dżiwani, jednen z dowódców irańskiej Straży Rewolucyjnej. Wg niego, największe izraelskie miasta i ośrodki wojskowe znajdują się już od pewnego czasu na muszce irańskich rakiet balistycznych SHAHAB-3. Izreal nie pozostaje dłużny. - Musimy zniszczyć irańskie reaktory (jeden z nich jest budowany w Buszer, oddanie do użytku - 2005 rok - STRUMYK), zanim będzie za późno. Trzeba się spieszyć, ponieważ już za chwilę Teheran będzie miał broń atomową - alarmują telawiwscy generałowie i członkowie parlamentarnej komisji obrony Knesetu. To nie czcza pogróżka, wiedzą o tym wszyscy, którzy pamiętają, że to właśnie atak izraelskiego lotnictwa pozbawił Saddama Hussajna szans na zbudowanie bomby atomowej". No właśnie, jest to troszkę niepokojące, a może nie ma się czym martwić??????????? Co o tym myślicie? jakie jest wasze zdanie? Czy możliwa jest 3 wojna światowa? Jeśli tak, to gdzie, kiedy, jak? ;). Jakie kraje wg was posiadają broń atomową i jakie mogą ją wkrótce zdobyć? Proszę Was o zabraniu udziału w KONSTRUKTYWNEJ dyskusji :)). Zbierajcie wszelkie materiały, linki i wklejajcie je w posty. Zapraszam was do pisania.

Ludzkość wierzy w pokój , nie będzie pokoju , to początek Końca wiele filmów futurologicznych ziści się na naszych oczach . Indie staną się najbezpieczniejszym miejscem w moich wizjach . Ujrzałem miliardy ludzi jadących idących , uciekających przed Armaggedonem .

a ja juz chcialem zbudowac Arke Dawida, czyli statek kosmiczny na bazie napedu antygrawitacyjnego chyba nie zdaze :( Co do filmow to film "polutrze" bardzo ladnie ukazuje nadejscie przemagnesowania ziemi :-) glupi amerykanie nawet sobie nie zdaja sprawy ze juz nie dlugo to czeka swiat :-) mysla ze to tylko fikcja i ze dolar = Bog, zalosne.....

Dawid buduj, buduj i zapisz mnie na liste tej arki :D. Aurell, ach wielkie dzięki podniosłeś mnie na duchu :D A co do tych wizji to jakiego rodzaju one są? Tak tylko pytam z czystej ciekawości, zracji zainteresowań oczywiście. Jeżeli masz jakieś wizje, to może powiedz co z tym 2012 rokiem, o którym tak wszyscy piszą. narka

Kiedy George W. Bush przemawiał American Izrael Public Affairs Committee przez 39 minut i ubiegał się o poparcie żydowskiego lobby (B`nai Brith) powiedział: „Służycie sprawie Ameryki, kiedy bronicie wolności, dobrobytu i bezpieczeństwa Izraela” Wiceprezydent Dick Chenney podobnie mówił do żydowskiej federacji na Florydzie, a Condolezza Rice do żydowskiej Anti-Defamation League Foxman'a, znanego polakożercy. Tymczasem nowy tymczasowy rząd Iraku ma na sobie "amerykańskie odciski palców" według komunikatu sieci CBS z 30go maja 2004, czyli że Irak nadal pozostanie pod amerykańską kontrolą wojskową i zakulisową tak, jak to się dzieje z Afganistanem. Wygląda na to, że megalomani budujący "wielki Izrael" widzą szansę wykorzystania wojsk amerykańskich po obu stronach Iranu, w Iraku i w Afganistanie, w celu "zmiany reżimu" w Iranie i przywrócenie takich wpływów amerykańskich jakie mieli oni za rządów Szacha. Zakładam?, iż po wyborach listopadowych w USA i wygranej Busha (piszczelowca) Izrael wyda rozkaz ataku na Iran. Wykorzystując armię Stanów Zjednoczonych jako orędownika „wolności” w regionie. No chyba, że Iran zdąży wyprodukować bombę atomową.

Mówca umarłych..... jasna cholerka skąd ty to wiesz wszystko <<<<:) Nie no oświeciło mnie!!!!!!!!!! Specjalnie USA zrobiły interwencję najpierw w Afganistanie (talibowie=niegroźni) a potem w rok później w Iraku (Saddam= :)) ) by zgarnąć z tamtego rejonu ropę. Wziąłem dziś atlas geograficzny do ręk i mnie rzuciło na kolana, bo jakoś nie zwróciłem wcześniej na to uwagi!!! Iran jest pomiędzy Irakiem a Afganistanem. Wiecie co to znaczy? Że po Afganistanie i Iraku przyjdzie kolej na Iran. Tak, tak ;))) I to, że Izrael grozi Iranowi i odwrotnie....patrz Dimona i Buszer. Dwa ośrodki broni jądrowych.... Iran będzie wzięty w kleszcze przez USA, Izrael i może Anglię. Jak to jest, że 11.8.2004 i tu cytuję to co zapisałem sobie w notatniku "Iran żąda by Anglia, Francja i Niemcy POPARŁY jego plany zdobycia tech. nuklearnych, które mogłyby być wykorzystywane zarówno do celów cywilnych(?) jak i wojskowych. Iran chce by udzielono im GWARANCJI BEZPIECZEŃSTWA w przypadku Izraelskiego ATAKU na irańskie INSTALACJE NUKLEARNE, Iran chce zwiększyć zakup broni niekonwencjonalnej. Rządy tychże krajów nie kryją zdziwienia. Iran miał rok temu zawiesić prace nad wzbogacaniem uranu i umożliwić inspekcje swoich obiektów. Ostatnio Iran wycofał się z tych przyrzeczeń i kontynuuje prace". No i co się rzuca w oczy? To są zasadzki szykowane na Irańskie państwo. USA oczywiście chce ropy także i z tego kraju, a może i gazu ziemnego? Trzeba po prostu wmieszać się w politykę wewnętrzną danego kraju, zrobić im zadymę i potem wmawiać, że się wszystko odbuduje pod pretekstem wykorzystania zasobów mineralnych tegoż kraju. Szybki atak i jazda po ropę ;PPPPPPPPPPPPPPPP. Może ja źle rozumiuję, ale mam 23 lata dopiero choć czuję się Starą Duszą...heheh. Mnie to wszystko wygląda na wstęp do 3 wojny światowej. Pierwsza wojna światowa 1914-1918 trwała 4 lata, druga wojna światowa 1939-1945 trwała już 6 lat no to wygląda, że idąc ciągiem w górę trzecia wojna 2004(5)-2012(13) będzie trwać 8 lat. Nie no żartuję, ale coś się kroi. Dziś to nie ta sama technika co wtedy. Znacie tę grę futbol, kiedy dwaj obrońcy potrafią wziąść w kleszcze napastnika ;). Hehe...tu mamy to samo. Afganistan i Irak to tacy obrońcy, a Iran to napastnik. Czyli, żeby przewrócić Iran potrzeba wziąść go w te kleszcze, co nie ;)). Od Iranu do Izraela nie jest aż tak daleko ;). Wiecie o czym mówię. Co na to wszystko Arabia Saudyjska i Korea Północna? Wysilcie mózgownicę, bo mamy Armageddon ;)

Qrczę pomyliło mi się na końcu....miałem napisać, że przy pomocy Iraku i Afganistanu USA i Izrael (sojusznik) wezmą w kleszcze Iran ;). Gdy nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o dolary. Gdzieś czytałem wczoraj, że atak na WTC to tylko przygrywka do wojen o ropę ;PPPP. Ten cały Pentagon i wieżowce i samoloty ech...wielkie kominerstwo i mydlenie oczu. I tak liczy się w USA wzrost gospodarczy..... a niech wynosi on te 3,5% ;P. Przemysł zbrojeniowy musi się rozwijać. Ja, gdybym był prezydentem wszystkich Ziemian na mocy nowego kosmicznego prawa zakazałbym: 1) Bezwzględny zakaz używania pestycydów, herbicydów, środków użyźniających glebę. 2) Zakaz budowy wielkich miast-molochów. 3) Gęstość zaludnienia powinna być ograniczana. 4) Totalny zakaz budowy elektrowni atomowych 5) Zakaz produkcji sztucznej żywności 6) Zakaz produkcji pieniędzy albo całkowita ich likwidacja. Co popierałbym: 1) Najważniejszy przywilej dla istoty ludzkiej - szacunek dla Matki Natury. Nie macie szacunku dla Natury - to nie szanujecie samych siebie. 2) Ekologiczne rolnictwo - bo się opłaca, ludzie od wieków żyją z uprawy ziemii. 3) Lasy niech zajmą centralne miejsce albo wokół małych samowystarczalnych miasteczek. Drzewo ma ścisły związek z człowiekiem. Człowiek potrzebuje tlenu i wydala dwutlenek węgla, drzewo potrzebuje dwutlenku węgla i wydala tlen. Znakomita zażyłość. Niszczenie drzew powoduje straty w ekosystemie. 4) Gęstość zaludnienia niewielka i regulowana w miarę potrzeb. 5) Przemysł oparty na czystych ekologicznie technologiach. Można by lokalizować przemysł z dala od miast, albo pod powierzchnią Ziemii. I pełna automatyzacja. 6) Żywność naturalna - bo jest zdrowa i organizm lepiej ją toleruje. Nie mówię by przejść na diety owocowo-warzywne, ale mięso można jeść jak ktoś musi. Zabijając zwierzę, zabieramy do siebie jego energię. 7) Praktykowanie medytacji jako sposób na uspokojenie nerwów, korzyścią jest także dobre samopoczucie i rozwija się swoje zdolności duchowe. 8) W przyszłości należy zmienić mentalność ludzi co do pieniędzy, niech ludzie pracują parę godzin dziennie a resztę czasu niech poświęcą na swoje zainteresowania i hobby. Powinno się także honorować tych co pomagają innym we wzroście duchowym. Takich ludzi należałoby otaczać dużym szacunkiem. Niech będą przywódcami duchowymi lokalnych społeczności. Służenie innym - jest wielkim przywilejem - sama praca na rzecz ludzkości daje wielką dumę i w ogóle ;). 9) i ostatnia rzecz.... więcej radości z życia. Śmiech niech zagości wśród ludów. I na koniec... popatrzcie co biali ludzie zrobili ze społecznościami indian. W imię "rozwoju i postępu" zlikwidowano takie małe społeczności, które miały swoje wewnętrzne prawa i kodeksy moralne. Dbały o siebie, każdy członek społeczności był należycie respektowany. Każdy znał swoje miejsce w szeregu, choć nie tracono swojej indywidualności. Była Rada Starszych do których zawsze można było pójść po poradę. Każda taka społeczność miała własne święta i inne uroczystości. W wielu kulturach indian przebywało wiele istot wysoko rozwiniętych. Więc nie dziwcie się, że np dawni Majowie mieli taką wiedzę dotyczącą gwiazd czy matematyki. Pozdrawiam wszystkich braci i siostry indian, a także braci z Afryki i Azji. ;))))

Kiedy marksistowski rząd Salvadore Allende został obalony w Chile przez CIA pewni ludzi obawiali się, iż ten sam schemat zostanie wykorzystany w Stanach Zjednoczonych. I nie mylili się tak bardzo. Niejaki Bill Clinton podpisał &#8222;Akt Stanu Wojennego&#8221; umożliwiający przekształcenie państwa w system totalitarny, bez wiedzy kongresu. Obecny Prezydent George W. Bush postawił krzyżyk pod &#8222;Patriot Act&#8221; dający szersze możliwości inwigilowania społeczeństwa. Obaj prezydenci byli wychowankami Fundacji Rhodsa (pralnia mózgów dla bogaczy)...Atak na Irak jest skutkiem tajnego porozumienia pomiędzy Izraelem i USA...Już za czasów Zbigniewa Brzezińskiego doradcy do spraw bezpieczeństwa narodowego w gabinecie Jimmy'ego Cartera został zatwierdzony plan kolonizowania i przejmowania bogactw naturalnych Bliskiego Wschodu (ropa naftowa). Dowodem na to jest inwazja na Afganistan, Irak i wkrótce być może na Iran (Arabia Saudyjska na razie odkręca kurki). Jak powiedział Henry Kissinger (jeden z założycieli Rady Polityki Zagranicznej - CFR): &#8222;ropa to polityka&#8221;. Jak widać nie mylił się! Iran posiada drugie co do wielkości złoża &#8222;czarnego złota&#8221;, jest nie przychylny polityce Stanów Zjednoczonych i Izraela, ma aspiracje atomowe i jest państwem arabskim. To musi oznaczać interwencję! Na początku propagandową później militarną. Polecam książkę Zbigniewa Brzezińskiego &#8220;The Choice: Global Domination or Global Leadership." (Wybór: Dominacja Czy Kierowanie Światem). Jest tam zawartych wiele ciekawych wizji dotyczących polityki USA. Już nawet &#8222;nie ukrywają&#8221; swoich wysiłków globalizacji regionu i świata. Pozdrawiam.

Iran chce wznowić na dużą skalę proces wzbogacania uranu - najważniejszego składnika paliwa nuklearnego, mogącego mieć również zastosowanie w produkcji broni atomowej. O decyzji irańskich władz poinformowali przedstawiciele Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej. Gdyby Iran wznowił przygotowania do wzbogacania uranu, mogłoby to podważyć zaufanie do władz tego kraju, podejrzewanego o prace nad bombą atomową. Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej przyznała tymczasem, że irańskie władze mogły mówić prawdę twierdząc, że nie prowadzą prac nad bronią nuklearną. Irańczycy twierdzili, że zanieczyszczenia, które wykryto w przechowywanym w ich kraju uranie, pochodzą z zakupionego za granicą sprzętu. Nie mogą więc być dowodem, że w ich kraju prowadzone są prace nad konstrukcją bomby atomowej. Agencja uznała, że wyjaśnienia te mogą być prawdziwe. Zastrzegła jednak, że kontrola irańskich instalacji atomowych jeszcze się nie skończyła i wiele spraw pozostaje niewyjaśnionych.

Strumyk wyznajesz panteizm (bóg-natura), a może deizm (bóg, bez objawień) Brak kodeksu moralnego, brak fundamentalnych przykazań Boga (Bóg Chrystusa) prowadzi do degradacji społecznej. Bez Boga nie ma prawdy, bez prawdy panuje fałsz. Fałszu zaś panuje zło. Niektóre z Twoich twierdzeń są ok. Pytanie czy taki człowiek pojawi się na arenie międzynarodowej i zmieni coś na dobre?.......Zbliża się to co było przepowiedziane w Apokalipsie....I ujrzałem bestię wychodzącą z morza...z morza ludzi.

Czy ja wyraźnie napisałem co wyznaję? Gdzie? hehehe.... Bóg jest Wszystkim Co Jest i Nie Jest. Niektórzy nie dorośli do takich stwierdzeń. Mnie jako wodnikowi marzy się po prostu lepsze społeczeństwo, gdzie żyć się będzie po prostu łatwiej (odsyłam do tematu roku 2012). Bóg się nam codziennie objawia tylko trzeba to umieć zauważyć. Jest w nas i poza nami. Widoczny, ale skryty zarazem ;P. Brak kodeksów moralnych czy czegoś tam nie prowadzi wcale do anarchii, weź się zastanów. Nie proponuję anarchii, ale sprawdzone systemy życia we Wszechświecie. Tak się żyje między innymi w Plejadach. Mają tam piękne półkoliste domy, fantastyczne ogrody, trzymają zwierzęta w zagrodach. Przemysł jest z daleka od siedzib Plejadian. Mają więcej czasu dla siebie. Inaczej się kształcą, tzn każdy studiuje tam około 30 różnych dyscyplin naukowych i dlatego są wyżej rozwinięci w rozwoju duchowym. Podobne środowisko do życia można stworzyć na Ziemii. Jak nie umiesz patrzeć to niczego nie zobaczysz, jak nie umiesz słuchać to niczego nie usłyszysz ;). Bóg może żyć w zgodzie z ludźmi. Pytanie jest jedno... czy sami ludzie tego chcą? Ja tak!!!! Poza tym PRAWA KOSMICZNE/UNIWERSUM obowiązują każdego, dobrze działają i nie ma potrzeby ich zmieniać, co innego prawa wymyślone przez ludzi..>:P

...Brak kodeksów moralnych czy czegoś tam nie prowadzi wcale do anarchii... Samo to zdanie jest z genezy absurdem. Jeżeli człowiek nie mam wewnętrznych hamulców, sumienia, moralności duchowej i etycznej staje się zwierzęciem w ludzkiej skórze (Bush, Szaron i jemu podobni). Anarchia tworzy się dzięki braku poszanowania moralnego. Dzisiejszy świat jest wstępem do anarchizacji społeczeństw (róbta co chceta) Lepsze społeczeństwo budować można na mądrym prawie, prawie moralnym, gdzie na samym końcu liczy się człowiek, a nie biznes. Nie mam nic do życia w harmonii z naturą, szanowania jej. Po stokroć wolał bym istnieć w świecie o zredukowanym przemyśle. Bez zanieczyszczeń, chemicznego żarcia i tym podobnym. Co do Boga to Bóg nie jest wszystkim! Drzewo nie jest bogiem, ani nie posiada boga. Wiatr nie jest bogiem ani nie posiada boga, zeszyt nie jest bogiem, ani nie posiada boga itd. Wodnik (New Age) masz to w duszy. Chyba nie wierzysz w Danikena i jego teorię, ciała astralne, telekinezę, lewitacje, postrzeganie pozazmysłowe, reinkarnację, chiromancję, UFO, Draculę, Smoki i latające żaby? J

Curt Anderson opublikował 29-go sierpnia 2004 artykuł pod tytułem: "Szpieg Izraela Wykryty w Pentagonie" w "Sunday Herald Sun." W artykule tym autor pisze, że FBI potwierdziło, iż szpieg Izraela został wykryty na najwyższym szczeblu w Pentagonie. Podejrzany "kret" (mole), według sieci CBS, dawał Izraelowi tajne informacje dotyczące obecnej polityki USA wobec Iranu. Według dziennika "Washington Post" "kretem" jest Larry Franklin, dziś specjalista od spraw Iranu w Pentagonie. Wykryty agent odgrywał też ważną role w kształtowaniu wojskowej polityki USA, oraz manipulował informacjami, żeby doprowadzić do amerykańskiego ataku na Irak, państwa wrogiego Izraelowi. Agent ten pracuje dla wiceministra obrony Douglasa J. Feith'a. Feith jest głównym doradcą ministra obrony Rumsfelda, zwłaszcza w polityce USA wobec Iraku i Iranu. FBI twierdzi, że "kret" jest pod śledztwem z powodu przekazywania do Izraela tajnych dokumentów i treści tajnych narad w Białym Domu na temat działań przeciw Iranowi. W ten sposób rząd Szarona ma dostęp do formowania decyzji w Waszyngtonie i może ukierunkowywać politykę USA na Bliskim Wschodzie. Atak jest kwestią czasu.

Przedruk: Zdaje się, że Ariel Szaron znowu wchodzi na wojenną ścieżkę. Cel to tym razem Iran. Już w przeszłości zdarzało się, że premier skupiał uwagę na Iranie, deklarując, że ten kraj stanowi największe zagrożenie nuklearne ciążące na państwie żydowskim. W Jerozolimie ministerstwo obrony wielokrotnie ostatnio mówiło o prawdopodobieństwie izraelskiego ataku na irańskie instalacje atomowe. W końcu irański minister obrony Ali Shamkani ostrzegł Izraelczyków przed przejściem do czynu grożąc starciem ich kraju z mapy. Niedawno Izrael, który twierdzi odtąd, że przygotowuje się do obrony przed ewentualnym atakiem na reaktor atomowy w Dimonie (Neguev, południe Izraela) rozpoczął rozdawanie pigułek antyradiacyjnych cywilom mieszkającym w promieniu 50 kilometrów. W kraju, który od zawsze robił wszystko by trzymać swój potencjał atomowy w cieniu, takie wiadomości są wyjątkiem. Czy irańskie groźby należy brać serio? Iran testował rakiety ziemia-ziemia Shihab, które są zdolne osiągnąć Izrael, ale ich liczba jest ograniczona. Poza tym wiele wskazuje, że Iran nie ma broni atomowej. Dopóki rakiety Shihab są uzbrojone w głowice konwencjonalne stanowią minimalne zagrożenie dla Izraela czy innych krajów regionu. Natomiast gdyby te rakiety miały głowice chemiczne mogłyby spowodować dużo poważniejsze szkody, ale nawet w tym przypadku istnienie Izraela nie będzie zagrożone. Oprócz Shihabów Iran ma jeszcze tylko jeden środek walki z Izraelem - może aktywować terrorystyczną organizację Hezbollah w Libanie. Uważa się na ogół, że Hezbollah dysponuje tysiącami pocisków rakietowych dostarczonych przez Iran: mogą one osiągnąć cele w znacznej części północnego Izraela. Jednak co do irańskich zamiarów mało kto zna ich prawdziwą naturę. Iran jest rządzony przez fundamentalistów islamskich, którzy często wyrażali swoją niezgodę na istnienie Izraela i determinację jego zniszczenia. Jednak plotka, według której Iran pracuje nad bombami atomowymi i będzie je miał za trzy lata, krąży już od piętnastu lat, a jej prawdziwość nigdy nie została dowiedziona. Nie ma w tym nic dziwnego. Niektórzy z nas, którzy śledzili daremne polowanie na bronie masowego rażenia w Iraku, są dziś mniej skłonni do akceptacji wszystkiego co mówią służby wywiadowcze, również izraelskie. Chimeryczne zagrożenie zostało przecież w całości wyssane z palca. Nawet jeśli Irańczycy pracują nad zbudowaniem broni atomowej Izrael nie stanowi ich priorytetu. Iran jest dziś ze wszystkich stron otoczony przez wojska amerykańskie: w republikach Azji Środkowej od północy, w Afganistanie od wschodu, w Zatoce od południa i w Iraku na zachodzie. Shamkhani w ostatnim wywiadzie dla Al Dżaziry podkreślił wyraźną niechęć Iranu do tej nadzwyczajnej amerykańskiej obecności. Dał do zrozumienia, że niektórzy irańscy dowódcy sądzą, że powinni uderzyć pierwsi w wypadku bezpośredniego zagrożenia ze strony USA. Wszędzie gdzie znajdują się wojska amerykańskie mogą znajdować się bronie nuklearne, albo mogą się tam szybko znaleźć. Cały świat oglądał sposób w jaki Stany Zjednoczone zaatakowały Irak: kompletnie bez żadnej przyczyny. W tej sytuacji Irańczycy byliby szaleńcami gdyby nie pragnęli zbudować własnej broni atomowej. Choć w Iranie rządzą fundamentaliści, większość komentatorów zgadza się, że ich rządy wcale nie są irracjonalne. Jedyna symboliczna postać, która mogła zmusić Irańczyków do krańcowych poświęceń - ajatollah Chomeini - zmarła dziesięć lat temu. A jednak za jego życia to Saddam Hussajn zaatakował Iran, a nie odwrotnie. Iran nie jest bardziej agresywny niż większość krajów świata. Jest bardzo wątpliwe, by - mimo swego antyizraelskiego języka - Irańczycy zdecydowali się przygotowywać atak atomowy na kraj, który, jak powszechnie wiadomo, ma wszystko co trzeba do zmiecenia ich z powierzchni planety. Ataki chemiczne czy inne ataki niekonwencjonalne są również mało prawdopodobne ze względu na ich bardzo niepewne rezultaty i pewną odpowiedź Izraela. Wiele zagranicznych źródeł potwierdza, że Izrael rozlokował już na ziemi i na morzu rakiety zdolne do zadania monstrualnych szkód temu krajowi. Być może mają służyć one zniszczeniu irańskich instalacji nuklearnych, ale do tego celu Izrael użyje raczej swoich bombowców F-15. Jedyny kraj, który może silnie poprzeć taki atak, to Stany Zjednoczone. Ponieważ aktualna amerykańska administracja podejrzewa Iran o popieranie przynajmniej części irackich powstańców z pewnością przyjęłaby (choć nieoficjalnie) z satysfakcją izraelski atak na Iran, tak samo jak kiedyś, gdy Izrael zniszczył iracki reaktor budowany przez Saddama Husajna pod Bagdadem. Stany Zjednoczone są teraz w samym środku bardzo gorącej kampanii wyborczej, więc jeśli Szaron rzeczywiście ma zamiar działać najlepszy moment mieściłby się między dzisiaj a połową listopada. W ten sposób kawałki puzzla układają się jeden po drugim. Jeśli Izrael zaatakuje Iran może on zareagować wystrzeliwując swoje rakiety w kierunku Izraela. Ale to mało prawdopodobne. Teheran zwróci się z pewnością do przywódcy Hezbollahu szejka Nasrallaha o reaktywowanie frontu walki z Izraelem. Walki najprawdopodobniej nie ograniczą się tylko do Libanu, obejmą też Syrię. Ciekawe jak zareaguje Egipt, kiedy Izrael zaatakuje Syrię. Czyż prezydent Hosni Mubarak nie mówił, że Egipt w takim przypadku nie pozostanie z założonymi rękami? Tak czy inaczej wszystko zależy od Ariela Szarona - starego wielbiciela wojen, który już w 1982 wtrącił Izrael w grzęzawisko kompletnie katastrofalnej inwazji na Liban. Możemy mieć tylko nadzieję, że pomyśli dwa razy zanim cokolwiek zdecyduje&#8230;

Strumyk :) Brawo ,święte Słowa . Wczoraj ogłoszono że w kierunku wysp Bahama itp.itd . zbliża się Huragan którego prędkość sięga 210 km/h. . Zaczęło się , przypomina obraz z filmu "Pojutrze"chodzi mi o zdjęcie Satelitarne , podaje odnośnik do tego zdjęcia Nasa http://i.wp.pl/a/f/pjpeg/8106/huragan_frances_130.jpg :) Odliczanie rozpoczęło się już wcześniej .. teraz jesteśmy prawie pośrodku lini końca Dni , Strumyk jeśli możesz prosiłbym cię byś rzucił okiem na foto i zobaczył najlbiższy okres Klimatu na Świecie , coś czuję że ten Huragan nie będzie Taki sobie zwyczajny ;)

Przedruk: Stany Zjednoczone poinformowały, że będą domagać się nałożenia na Iran przez ONZ sankcji. Według amerykańskiego sekretarza stanu Colina Powella, przyczyną wprowadzenia sankcji jest podobno nieodległa już perspektywa wyprodukowania przez Teheran czterech bomb nuklearnych. Zdaniem amerykańskiego sekretarza, do wyprodukowania bomb nuklearnych przez Iran ma dojść, gdy tylko kraj wytworzy wystarczającą ilość wzbogaconego uranu. Według Waszyngtonu, konkluzje takie wynikają z tajnego raportu przygotowanego przez Międzynarodową Agencję Energii Atomowej (MAEA). Zdaniem Powella, USA będą domagać się, by Rada Bezpieczeństwa ONZ wprowadziła przeciwko Iranowi sankcje ekonomiczne, polityczne i dyplomatyczne. MAEA do tej pory nie zdołała jeszcze zbadać zasadności zarzutów amerykańskiej administracji. W środę władze w Teheranie poinfor mowały MAEA, że chcą wznowić produkcję na dużą skalę materiałów do wytwarzania wzbogaconego uranu. Według raportu MAEA, Iran "przygotowuje wielki test przetworzenia 37 ton materiału zwanego yellow-cake" we wzbogacony uran. Irańskiemu programowi atomowemu poświęcone będzie specjalne spotkanie MAEA, które odbędzie się w połowie września w Wiedniu.

Hmmm.....może by tak odwołać tę 3 wojnę światową?

Irak miał dużo ropy i dlatego ruszyła machina wojenna wydaniu administracji USA...... IRAN ma duzo,dużo gazu,na który władza w USA z pewnościa ma ochotę, a więc??...Kto się założy że wyniknie zamieszanie z IRANEM które niechybnie zamieni sie w wojne, prawdopodobnie z udziałem Izraela który to poczuje się strasznie zagrożony przez swojego złego sasiada??? Myślę że plany w tej bliskowschodniej szachownicy ,w której gra toczy się o GLOBALNĄ DOMINACJE GEOPOLITYCZNĄ USA w kwestii polityki energetycznej itd są już ustalone od dawna.

A co ma Korea czego to chiałyby USA ?? A co miał WIetnam i inne państwa gdzie walczyły Stany?

słuchaj Wuszu..Odpowiadam... Korea Pólnocna nie ma nic...oprócz zajebistego położenia geostrategicznego w którym jest dość niewielka obecność wojskowa USA. Rządzący tym potężnym krajem jakim są USA tylko z pozoru podejmują dziwne decyzje,ale tak naprawdę stratedzy snują plany z wieloletnim wyprzedzeniem. Poza tym Chodzi także o efekt psychologiczny w postaci sygnału jaki USA PRZEKAZYWAŁY ŚWIATU WIELOKROTNIE: "Niech wszystkie pańswa wiedzą kto tu rządzi..." co do Wietnamu, to inwazja na ten kraj dotyczyła rywalizacji z ZSRR w kwestii instalacji marionetkowych rządów w tym kraju w ramach zimnej wojny.Ruscy tworzyli komunizm..to USA finansowały opozycje. Na nieszczęście rywalizacja ta przerodziła się w brutalną wojnę w którą Amerykanie nieco ugrzęźli.Trwała jednak ona tak długo gdyż był to świetny biznes dla korporacji inwestujących w uzbrojenie US ARMY... PONIŻEJ ZAMIESZCZAM LISTĘ INTERWENCJI WOJKOWYCH NAJWIĘKSZEGO SIEWCY DEMOKRACJI...miłej lektury Salwador: od 1980r. do dziś Szacunkowa liczba ofiar cywilnych: ponad 75.000 Stany Zjednoczone wspierały marionetkowy rząd w El Salvador w represjonowaniu lewicowej opozycji, manipulacjach wyborczych, mordowaniu setek protestujących. Z tych przyczyn w 1980r. wybuchło powstanie. USA gorliwie wsparło rząd Salwadoru znacznymi dostawami broni, pieniędzy i szkoleniami o łącznej wartości 6 mld USD. W terrorze brały udział tajne misje amerykańskiego lotnictwa, jak i sił lądowych. Wojna, w której zginęło 75 tys. cywili, oficjalnie zakończyła się w 1992r. Udaremniono jakiekolwiek przemiany społeczne. Garstka bogaczy nadal posiada większość ziemi, biedni są coraz biedniejsi, opozycjoniści boją się &#8220;szwadronów śmierci&#8221; wytrenowanych w &#8220;Szkole Ameryk&#8221; w Forcie Benning (Georgia) . Nikaragua: 1981 - 1990 Szacunkowa liczba ofiar cywilnych: ponad 13.000 Kiedy w 1978r. Sandyniści obalili dyktaturę Somozy, przed Waszyngtonem zawisła wizja drugiej Kuby. W czasie prezydentury Kartera sabotowanie rewolucji odbywało się na drodze dyplomatycznej i gospodarczej. Za Reagana, głównym środkiem stała się przemoc. Przez osiem lat ludność Nikaragui była terroryzowana przez proamerykańską armię &#8211; Kontras, złożoną z byłej Gwardii Narodowej Somozy i innych jego zwolenników. Była to wojna totalna &#8211; na wyniszczenie. Celem było zniszczenie zdobyczy społecznych i osiągnięć programów gospodarczych rządu. Palenie szkół, szpitali, wysadzanie portów, bombardowania, gwałty i tortury były na porządku dziennym. Tak działali &#8220;wojownicy wolności&#8221; Ronalda Reagana. Międzynarodowa organizacja rozwoju Oxfam stwierdza, że spośród 76 krajów trzeciego świata, w których pracowała, Nikaragua za Sandynistów była &#8220;wyjątkowym przykładem osiągnięć w poprawie warunków życia ludności i wspierania jej aktywnego udziału w procesach rozwoju&#8221;. Dekadę po powrocie &#8220;wolnego rynku&#8221; Nikaragua jest jednym z najbiedniejszych krajów świata, gdzie połowa ludności cierpi na niedożywienie. Irak: od 1991 r. do dziś ok. 200 tys. ofiar cywilnych w wyniku wojny w 1991 r. ok. 1 mln ofiar cywilnych na skutek chorób, braku wody pitnej, zanieczyszczenia uranem oraz sankcji. Wojna w Iraku była najbardziej krwawą masakrą w historii. Celem amerykańskich rakiet było każde jedno ujęcie wody w tym pustynnym kraju i każdy jeden magazyn zbożowy. Powojenna polityka USA wobec Iraku była wielokrotnie surowsza niż wobec Niemiec czy Japonii po 1945r i nosi cechy eksterminacji narodu irackiego. Raport Narodów Zjednoczonych ocenia liczbę ludności cywilnej zmarłej w wyniku braku wody pitnej, lekarstw obłożonych embargiem i chorobami wywołanymi wskutek użycia bomb zawierających uran, na co najmniej milion osób, z czego połowa to dzieci do lat 5. Szczytem ironii jest fakt, że broń biologiczna - pretekst najnowszej awantury - została przekazana Irakowi przez administrację Reagana w ramach wsparcia wojny z Iranem Chommeiniego. Indonezja, Timor Wschodni, 1957-8, 1965, 1975-99 Szacunkowa liczba ofiar cywilnych: 700-900 tys. W latach pięćdziesiątych Indonezją rządził Sukarno, charyzmatyczny lider w typie Nassera. Naraził się swoją polityką neutralności &#8211; odwiedzał zarówno Waszyngton, jak i Moskwę, czy Pekin. Co gorsza znacjonalizował postkolonialne holenderskie kompanie i odmówił delegalizacji partii komunistycznej, zyskującej na demokratycznej drodze dużą popularność. W latach 1957-58 CIA finansowała kampanie wyborcze konkurentów, przeprowadziła zamach na Sukarno, uzbroiła opozycyjnych wojskowych, wywołując rebelię, a nawet przeprowadziła bombardowania. Ponieważ Sukarno przetrwał to wszystko, w 1965 Ameryka wywołała serię przewrotów, kontrprzewrotów i kontrkontrprzewrotów, zakończoną przejęciem władzy przez gen. Suharto i armię indonezyjską, silnie związaną z armią amerykańską. Masakra, która wkrótce potem nastąpiła, pochłonęła co najmniej pół miniona ofiar: komunistów, sympatyków komunistów, przypuszczalnych komunistów i przypuszczalnych sympatyków komunistów. 5 tys. ofiar pochodziło z listy przekazanej przez wywiad USA. W 1975r. tuż po ogłoszeniu niepodległości przez Timor Wschodni wyspa została najechana przez wojska Suharto. Inwazja odbyła się za zgodą USA i z udziałem ich wojsk, choć konstytucja Stanów Zjednoczonych zabrania używania sil zbrojnych do agresji. Amerykański sprzęt i szkolenia były pomocne przy każdej zbrodni reżimu Suharto. Amnesty International ocenia, że do 1989r. zginęło 200 tys. Timorczyków, czyli niemal 1/3 populacji. Bombardowania: Chiny 1945-46 Korea 1950-53 Gwatemala 1954 Indonezja 1958 Kuba 1959-61 Gwatemala 1960 Kongo 1964 Peru 1965 Laos 1964-73 Wietnam 1961-73 Kambodża 1969-70 Gwatemala 1969-70 Grenada 1983 Liban 1983-84 Libia 1986 Salwador 1980. Nikaragua 1980. Iran 1987 Panama 1989 Irak 1991 Somalia 1993 Bośnia 1994-95 Sudan 1998 Afganistan 1998, 2001 Jugosławia 1999 Obalenie demokratycznie wybranych władz Iran 1953 Gwatemala 1953 Gujana 1953-64 Irak 1963 Laos 1958-60 &#8211; setki tys. zabitych Kongo (Zair) 1961 Brazylia 1964 Dominikana 1965 Indonezja 1965 &#8211; 500- 700 tys. zabitych Chile 1973 &#8211; 3 tys. zabitych Bolivia 1964 Czad 1982 &#8211; kilkadziesiąt tys. zabitych Fidżi 1987 Panama 1989 &#8211; kilka tys. zabitych Wspieranie krwawych reżimów, masakr, szwadronów śmierci Grecja 1949-64 Filipiny 1953-90. Gwatemala 1953-90. &#8211; 200.000 ofiar Kambodża 1970. Tajlandia 1965-73 Kongo (Zair) 1977-78 Brazylia 1964-79 Filipiny 1970.-90. Korea Południowa 1980 - (powstanie w Kwangju -1 tys. zabitych) Salwador 1980-92 &#8211; 75 tys. zabitych cywili Haiti 1987-94 Peru od 1990. Meksyk od 1990. Udział w wojnie domowej: Chiny 1945-51 Grecja 1947-49 Filipiny 1945-53 Korea 1945-53 Zbrojne agresje: Wietnam 1945-73 Kuba od 1959 Timor Wschodni 1975-99 &#8211; 200 tys. zabitych Nikaragua 1978-90 Surinam 1982-84 Panama 1989 Irak 1990.- 1.2 mln ofiar cywilnych Zamachy i próby zamachów: 1949 Kim Koo, lider koreańskiej opozycji 1950. Zhou Enlai, premier Chin &#8211; kilka prób 1950., 1962 &#8211; Sukarno, premier Indonezji 1953 Mohamed Mossadegh, premier Iranu 1950. Claro M. Recto, lider opozycyjny na Filipinach 1955 Jawaharlal Nehru, premier Indii 1957 Gamal Abdul Nasser, prezydent Egiptu 1959, 1960. Norodon Sihanouk, lider Kambodży 1960 Abdul Karim Kassem, przywódca Iraku 1950.-70. Jose Figueres, prezydent Kostaryki &#8211; 2 próby 1961 Francois Duvalier, przywódca Haiti 1961 Patrice Lumumba, premier Konga 1961 Rafael Trujillo, przywódca Dominikany 1963 Ngo Dinh Diem, prezydent Wietnamu Południowego 1960. Fidel Castro, przywódca Kuby &#8211; wiele prób 1960. Raul Castro, wysoki urzędnik Kuby 1965 Francisco Caama&ntilde;o, lider opozycyjny Dominikany 1965-66 Charles de Gaulle, prezydent Francji 1967 Che Guevara, bojownik kubański 1970 Salwador Allende, prezydent Chile 1970 Rene Schneider, generał Chile 1970., 1981 Omar Torrijos, przywódca Panamy 1972 Manuel Noriega, szef wywiadu Panamy 1975 Mobutu Sese Seco, prezydent Zairu (Kongo) 1976 Michael Manley, premier Jamaiki 1980-86 Muamar Kadafi, przywódca Libii &#8211; kilka prób 1982 Ajatollah Chomeini, przywódca Iranu 1983 Ahmed Dlimi, zwierzchnik armii Maroka 1983 Miguel d&#8217;Escoto, minister spraw zagranicznych Nikargui 1984 dziewięciu komendantów wojsk Sandynistów 1985 szejk Mohamad Hussein Fadlallah, przywódca szyitów libańskich 1991 Saddam Hussein, przywódca Iraku 1998 Osama bin Laden, bojownik islamski 1999 Slobodan Miloszewicz, prezydent Jugosławii Sabotowanie układu z Kioto: stanowi terror 5% światowej populacji, zużywającej 20% światowej konsumpcji ropy naftowej - na reszcie świata Na podstawie William Blum "Rogue State, A Guide to the World's Only Superpower" Zed Books, London 2002. Więcej po angielsku: www.AmericanStateTerrorism.com

a jeśli ekipa BUSHA zpreparuje nowy zamach jescze większy niż ten z 11.09.2001?? stary..opinie publiczna można zahipnotyzować własnie takimi wydarzeniami... i co?? a no ..kowboj BUSH rusza na wojenke! pozdro
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 464
Poprzednia strona | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | .. | 23 | 24 | Następna strona
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.