Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Czy jedzenie to zdrowy wybór?
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 101

INEDIA, breatharianizm - (NIEJEDZENIE) to dobrowolne i naturalne pozostawanie (umiejętność życia) zupełnie bez jedzenia (często także bez picia) przy właściwie funkcjonującym ciele, przez długi okres czasu (miesiące, lata). Inedyk nie czuje głodu, nie pości, nie zmusza się do niejedzenia. Ciało inedyka, po osiągnięciu właściwej masy, nie chudnie. Inedię praktykują osoby, które przystosowały się do stylu życia bez jedzenia. Osiągnięcie inedii może być zamierzone, wtedy jest to wynik (albo inaczej: etap na drodze) tzw rozwoju duchowego, powodującego rozszerzanie się sfery Świadomości, w której dana osoba żyje. Inedykiem może też zostać, niezamierzenie, osoba głęboko zaangażowana praktykami religijnymi. W biografiach tzw świętych można znaleźć przypadki inedii u tych osób. Wielu niejedzących, z różnych powodów, czasem napije się wody, herbaty, kawy czy innego napoju. Niektórzy z nich czasami, np. raz na kilka tygodni, dla zaspokojenia zmysłu smaku, zjedzą kostkę czekolady, ciastko, ser, chrzan itp. Niejedzący twierdzą, że nie chodzi o ascetyczne umartwianie ciała ale o wolność i korzyści, jakie daje styl życia bez jedzenia. Nie nazywa się inedykiem (niejedzącym) osobę, która regularnie pije płynne jedzenie np. soki, wtedy mówimy o diecie płynnej. Inedią (niejedzeniem) nie jest też post albo głodówka, chociaż także wtedy człowiek nie przyjmuje pokarmów, ponieważ trwa to przez określony czas, po czym wraca się do jedzenia. Inedia jest stanem, który przychodzi najczęściej jako efekt uboczny rozszerzenia się sfery Świadomości, w której dana istota żyje. Inedia może też zdarzyć się nieoczekiwanie z różnych powodów i trwać przez jakiś czas. Inedykiem nie jest osoba zmuszająca się na siłę do nieprzyjmowania pokarmów — takie szkodliwe dla ciała działanie zazwyczaj prowadzi do śmierci głodowej. W tej materii osobnym tematem są posty lecznicze. Droga do świadomego stania się inedykiem prowadzi głównie przez działania powodujące rozszerzenie sfery Świadomości, w któej osoba żyje. Zatem inedia (niejedzenie) to bardziej cecha charakterystyczna stylu życia niż tylko sprawa nieprzyjmowania pokarmów. Inedyk (niejedzący), ponieważ uwolnił się od potrzeby wprowadzania do organizmu pożywienia, ma wolność wyboru, jeść czy nie jeść. Jedno jest pewne, że nie musi jeść, żeby jego organizm właściwie funkcjonował. Więcej opisane jest w książce "Styl Życia Bez Jedzenia"). http://niejedzenie.pl http://www.cudownyportal.pl/article_all.php?div=nieje

Smiej sie pomimo wszystko ! smiej sie pelna geba, i poki jeszcze masz zeby... - Nie powiem ci jak jest w raju, ale wskaze jak tam dotrzec. - = wrozba@wrozba.info = www.WROZBA.INFO

wendol:
Za to lubię gorzkie rzeczy
Skoro tak to polecam zioło. piołun... jak znalazł dla Ciebie :)
wendol:
No dobra - czasem trochę miłości potrzebuję
Troche niedobrze,że miłości potrzebuje sie czasem. Nie lepiej by życie stało się nieustająca miłością ?:-D

Iść z uśmiechem na twarzy do końca.... a nawet i potem

wendol:
No dobra - czasem trochę miłości potrzebuję.
Miłości czy seksu? :D A piwo to tak naprawdę ma strasznie dużo cukru (maltoza), tylko w smaku gorzkie. Dlatego nie pijam zbyt często, wolę winko czerwone półwytrawne, bądź wytrawne :D

The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/

Półwytrawne winko czerwone jest OK, ale wytrawne to dla mnie kwasibór. Maltoza jest spoko, glukoza, fruktoza też. Najgorsza jest sacharoza - to ten cukier w cukrze :) Biały cukier - biała trucizna. Podobnie jak sól - też jej nie używam, bo i tak jest "wszędzie". A tak przy okazji, skoro już jesteśmy przy alkoholu (właśnie piję sobie Leżajsk), to polecam pewną wódkę (wódkę piję bardzo rzadko, ale czasem się jakaś imprezka trafi) - słynną już Czystą de Luxe - jest normalnie bezkacowa :) http://www.polmos-lublin.pl/pl/img/produkty/m_czysta_delux.jpg

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

wendol:
Maltoza jest spoko, glukoza, fruktoza też. Najgorsza jest sacharoza - to ten cukier w cukrze :)
Z tym się jednak nie zgodzę. To są cukry proste o bardzo zbliżonej konstrukcji cząsteczkowej do sacharozy i bardzo podobnym działaniu trzustkobójczym-cukrzycogennym. Dlatego nie można z nimi przesadzać (mam na myśli maltoze i fruktoze, bo glukoza jest już bardziej złożona).

The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/

Sacharoza jest cukrem złożonym z glukozy i fruktozy i żeby organizm mógł go dalej użyć musi go rozłożyć i te rozkładanie jest tak kłopotliwe zabiera organizmowi bardzo dużo energii. Można mówić że sacharoza jest po prostu toksyczna. Jeżeli nie dostarczymy organizmowi witamin {głównie C} to organizm popada w szkorbut.

No, z tą glukozą pojechałem po bandzie, bo to przecież monosacharyd, taki sam jak fruktoza (tak to jest jak się człowiek wypowiada bez przygotowania). Trochę namieszałem z rozpędu, więc się poprawię :) Sacharoza i maltoza wbrew pozorom złożonymi cukrami jeszcze nie są, bo to tylko 2 połączone cząsteczki monocukrów (sacharoza=glukoza+fruktoza, maltoza=glukoza+glukoza), niewielki to postęp w złożoności. Cukry złożone (polisacharydy - ponad 10 monosacharydów w jednej cząsteczce) dopiero mają dla człowieka znaczenie praktyczne: skrobia, jako najważniejszy przyswajalny węglowodan i glikogen, czyli można powiedzieć zmagazynowana forma skrobi w wątrobie i mięśniach. Cukry proste, nie pamiętam czemu, ale nie są dla człowieka przyswajalne, za cudownym wyjątkiem fruktozy. Dlatego jak brakuje węglowodanków, to tylko warzywka, ziemniaczki i owocki. Wszystko co zawiera głównie pozostałe mono- i dwucukry do kosza (dlatego piwko odpada :).

The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/

Jak nie jem sacharozy, to piwo to małe piwo - nie zaszkodzi mi w umiarkowanych ilościach :D Za to, jak ktoś wcina słodycze, to dopiero sobie naważył :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Raptor:
Cukry proste, nie pamiętam czemu, ale nie są dla człowieka przyswajalne, za cudownym wyjątkiem fruktozy. Dlatego jak brakuje węglowodanków, to tylko warzywka, ziemniaczki i owocki
a czemu cukier jest zły skoro jest wysuszonym sokiem z buraka (warzywo ;) ?

Sacharoza nie jest wysuszonym sokiem z buraka, tylko substancją uzyskiwaną podczas chemicznej obróbki soku z buraka. Sok z buraka nie jest jeszcze sacharozą, zawiera jej niewiele (ok. 15%), dlatego trzeba go skondensować zanim uzyska się czystą postać krystaliczną (min. 98.8%). http://pl.wikipedia.org/wiki/Cukier_buraczany Różne rośliny zawierają różne substancje, które, gdyby je skondensować, byłyby zabójcze dla człowieka w dużych ilościach.

The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/

Raptor:
wendol: No dobra - czasem trochę miłości potrzebuję. Miłości czy seksu? :D
no właśnie co jest istotniejsze w życiu dla zwyczajnego niezwyczajnego wojownika z mieczem ;-) Ja bym nigdy nie rozdzielała tych dwóch spraw. Da się, ale po co tracić czas na pół-jakości jak można mieć JAKOŚĆ ! A jak to jest u Cieie słodki Raptorku? słodki dzięki fruktozie glukozie rzecz jasna !

Iść z uśmiechem na twarzy do końca.... a nawet i potem

Olla:
no właśnie co jest istotniejsze w życiu dla zwyczajnego niezwyczajnego wojownika z mieczem ;-)
Jeśli wojownik ma miecz, to rzecz jasna potrzebna mu pochwa.
Olla:
Ja bym nigdy nie rozdzielała tych dwóch spraw. Da się, ale po co tracić czas na pół-jakości jak można mieć JAKOŚĆ !
Jestem tego samego zdania. Ale często brak jednego czynnika, nie pociąga za sobą braku drugiego.
Olla:
A jak to jest u Cieie słodki Raptorku? słodki dzięki fruktozie glukozie rzecz jasna !
Dobrze, że sprostowałaś, bo już bym spytał "skąd wiesz żem słodki, skoro nigdy mnie nie lizałaś? :) A bywa różnie, chociaż nigdy nie słodzę i nie narzekam.

The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/

Raptor:
Różne rośliny zawierają różne substancje, które, gdyby je skondensować, byłyby zabójcze dla człowieka w dużych ilościach.
acha. bo ja w swojej naiwności myślałem, że jak pochodzi z naturalnego źródła to już jest bardziej zdrowie ;) a ja lubie słodkie rzeczy, nawet bardzo. Ale za to nigdy nie mogłem się uzałeżnić a nawet poczuć przyjemności z powszechnych w polsce (i nie tylko ) używek typu alkohol czy papierosy. A próbowałem nawet kiedyś chciałem bo to tak nie bałdzo jak się w męskim towarzystwie nie pije to jest się niekaceptowanym (dziwak i podpierdala ;)) a jak w wojsku nie palisz to nie masz przerwy. Ale nie mogę to jest po prostu paskudne.

To już lepiej Smoku sobie zamień słodycze na kilka kieliszków wódki dziennie i 5 papierosków (najlepiej bez filtra) ;) Spowoduje to mniejsze szkody niż cukier i chemia w słodyczach. Mój dziadek tak żyje i przeżył już większość swoich rówieśników. Mam nadzieję, że zdołam go przeżyć :P szanse mam, bo sztucznego żarcia unikam już od jakiegoś czasu, tak samo jak alkoholu, a ostatnio nawet fajek. Bez używek da się żyć, i mózg przy tym lepiej pracuje ;)

The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/

A tu taki mało pocieszajacy artykuł http://wolne-media.h2.pl/?p=11503

Ja się cieszę, że o tym wiem i dzięki temu jestem świadomym konsumentem - nie boję się pójść do hipermarketu, ale chodzę tam rzadko, bo nie mam potrzeby rzucania się na promocje, jak mi wrzucą do skrzynki gazetkę :) Niestety jutro trzeba wreszcie tam się wybrać - kupić mój ulubiony papier toaletowy, płyn do płukania tkanin, choinkę i zabawki, i sprawdzić czy jest płyn do prania (taki bardzo dobry, nie reklamowany, niemiecki i niedrogi - szybko schodzi, mimo że go nie reklamują).

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Raptor:
To już lepiej Smoku sobie zamień słodycze na kilka kieliszków wódki dziennie i 5 papierosków (najlepiej bez filtra) ;) Spowoduje to mniejsze szkody niż cukier i chemia w słodyczach. Mój dziadek tak żyje i przeżył już większość swoich rówieśników.
Coś w tym jest często osoby które żyją lub żyły długo (jak na przeciętną współczesnego życia) piły, paliły, używały i długie życie miały, że tak zrymuje. Ja osobiście chyba nie dam rady zacząć używać tych rzeczy a na przyjemność mam ochotę więc nie wiem czy dałbym radę zrezygnować ze słodyczy, ale ostatecznie nie ma to większego znaczenia. Każde doświadczenie jest kształcące (''dobre''). Czy jesz czy nie jesz, czy żyjesz długo cy krótko, czy w zdrowiu czy z chorobą, rodzaj doświadczeń nie jest aż tak istotny ważne jakie wnioski z niego się wyciągnie. Pracuj, kupuj, konsumuj, zdychaj! - piękny artykuł
wendol:
a się cieszę, że o tym wiem i dzięki temu jestem świadomym konsumentem - nie boję się pójść do hipermarketu, ale chodzę tam rzadko, bo nie mam potrzeby rzucania się na promocje, jak mi wrzucą do skrzynki gazetkę :)
bo to wszystko jest odwracanie kota ogonem. to nie hipermarkety są winne, że są w nich tłumy. Nie hipermarkety są winne że jak jest otwarcie to ludzie się tratują na śmierć byłe złapać cokolwiek do koszyka lub tylko obejrzeć. To nie kościoły są winne że ludzie są ciemni i wierzą w te ich objawienia. To nie korporacje są winne zniszczenia i zatrucia ziemi. To nie telewizja winna ogłupiania ludzi. wiecie kto jest za to odpowiedzialny?...

Smok:
Każde doświadczenie jest kształcące (''dobre''). Czy jesz czy nie jesz, czy żyjesz długo cy krótko, czy w zdrowiu czy z chorobą, rodzaj doświadczeń nie jest aż tak istotny ważne jakie wnioski z niego się wyciągnie.
W sumie masz rację. Pewne zadania, które sobie w życiu (przed życiem) założymy można wykonać z niesprawnym ciałem lub w krótkim czasie. Ale gdybyś zmienił zdanie i chciał wykonać jakieś już zadania na zapas, z przyszłego życia, to wiesz co robić ;)
Smok:
wiecie kto jest za to odpowiedzialny?...
Niska świadomość ludzi, przez co są jeszcze dość naiwni i łatwo nimi manipulować, nawet jeśli w głębi potrafią być szczerzy i dobrego serca. Ale nie zmienia to faktu, że religie, korporacje czy telewizja nie pomagają swoim istnieniem w rozwoju intelektu.

The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/

Raptor:
Niska świadomość ludzi, przez co są jeszcze dość naiwni i łatwo nimi manipulować, nawet jeśli w głębi potrafią być szczerzy i dobrego serca. Ale nie zmienia to faktu, że religie, korporacje czy telewizja nie pomagają swoim istnieniem w rozwoju intelektu.
Zmieniłem temat i wspomniałem o naszych dzieciach, po czym dodałem, że media celowo ogłupiają ludzi, utrzymują ich na niskim poziomie intelektualnym, dostarczając taniej rozrywki. Iluminat odpowiedział: "Oczywiście. Ale ludzie mogą przecież wybierać ten czy inny kanał. My zapewanimy nie tylko pozbawiającą duchowość pornografie, ale również spektakle teatralne i koncerty. Czy sądzi pan, że obejrzałem choćby jeden taki talk-show ? To jest coś dla ludzi na najniższym poziomie umysłowym . Chcemy tę bałastre czymś zająć, żeby nie rabiła jakichś innych głupstw. Za kilka lat wszyscy ci ludzie będą mieli układy elektroniczne pod skóra i wtedy już nie narozrabiają. Czy sądzi pan, że moje dzieci i dzieci innych rodzin w naszym środowisku dostosowują się do trendów , które akceptuje większość młodych ludzi ? Bynajmniej. Nasze dzieci są zadbane i eleganckie, chodzą do elitarnych szkół , władają różnymi językami i myślą globalnie. Wychowujemy przyszłych przywódców. Wpajamy im dumę i każemy trzymać się prosto. Niech pan się przyjrzy młodzieży, pochylonej, nieumiejącej spojrzeć prosto w oczy ani nawet przyzwoicie uścisnąć ręki czy rozmawiać w zrozumiały sposób. Przyznaje: my kusimy młodych ludzi, Ale każdy z nich musi sam zdecydować, czy ulegnie pokusie, i sam za to odpowiada. Zaprotestowałem: Tak, ale pewną rolę odgrywają też wasze programy telewizyjne, a oprócz tego kłamstwa i zafałszowania historii, którymi ludzie są dziś atakowani - przez wasze środki masowego przekazu... To nie tak, mój młody przyjacielu. Czyż pan sam nie dotarł do prawdy? Czyż nie otrzymał pan wszystkich książek i innych tekstów , których pan poszukiwał? I czy nie znalazł pan w nich potwierdzenia tego, co pan przeczytał albo może przezył wcześnie ? Czyżby nie odkrył pan samodzielnie niejednej tajemnicy tego świata ? Kto szuka ten znajduje! Ale większość ludzi wcale nie chce szukać. Dlatego właśnie nie traktujemy ich inaczej niż zwierzęta, bo te również niczego innego nie szukają. Czy to jasne ? Kto nie korzysta ze swego rozumu i nie walczy o wolność osobistą, ten nie odczuwa jej braku . Wiedza jest przecież dostępna! Jest wszędzie. Ale kto tego nie chce dostrzegać, ten widzieć nie będzie. Pan przecież wie, że my się nie ukrywamy, Właściwie nigdy się nie ukrywaliśmy. Nasza symbolika jest widoczna na znakach firmowych i emblematach, za pośrednictwem artykułów prasowych i telewizji mówimy ludziom, że dążymy do stworzenia państwa nadzorującego, nadzorującego oni się nie sprzeciwiają. Zgoda, przyznaję, że długo usypialiśmy ich czujność. Ale mimo wszystko - teoretycznie mogli coś zmienić. My jednak nie możemy pozwolić, by coś nam przeszkodziło, to jest niedopuszczalne. Nie pozwolimy też na to żeby pan nam przeszkodził panie Holey. Potrafię zrozumieć o co panu chodzi. W pewnej mierze jest to nawet uzasadnione - z pańskiego punktu widzenia. Ale czy pan potrafi zmienić nasz sposób myślenia ? Pan sam dojrzał tylko wierzchołek góry lodowej - albo może trochę więcej. A ja wiem o takich rzeczach, które gdyby je pan poznał, skłoniłyby pana pewno do zmiany sposobu myślenia o nowym ładzie świata. Tak samo jak w filmie Matrix. Istnieją masy - ponad 95% ludzi - mniemające o niczym, w ogóle o niczym pojęcia. Oprócz nich jest 5% - albo może nawet nie tyle- takich, którzy czują się ludźmi z przyszłości, zmuszonymi do życia w świecie anachronicznym. Panie Holey , my dysponujemy taką technologią, która już dziś jest na tym poziomie, który uświadamiamy ludziom poprzez hollywoodzkie filmy z gatunku scence-ficton. Odwrotu nie ma. Być może kiedyś stanie pan po mojej stronie i przyzna mi rację. Zapytałem: pozbawicie świata gotówki. Kiedy to nastąpi? Zależy to od wpływu, jaki wywrą pewne inne czynniki. Będą kolejne zamachy terrorystyczne, bo dzięki nim udaje nam się zastraszyć masy. Ludzie na całym świecie będą nas prosić o to, żebyśmy uczynili świat bezpieczniejszym dla nich, a my uczynimy go takim, stosując naszą - istniejącą od dawna - technologię. Gotówka zniknie, ale odbędzie się to równocześnie z czymś, o czym niestety nie mogę panu nic powiedzieć. Gdybym to ujawnił nie mógłbym pana wypuścić dzisiaj do domu. Oczywiście nie pozostawimy też państwom arabskim ostatnich pól naftowych aż do roku 2012... A jak przedstawia się sprawa wolnej energii ? Ach tak, ta energia się pojawi. Sami wykorzystujemy ją od kilkudziesięciu lat - zwłaszcza w naszych instalacjach podziemnych. Jeden z jej rodzajów napędza nasze transformatory kosmiczne. Zresztą i w tym uzyskaliśmy pomoc ze strony Niemców, którzy jako pierwsi odnieśli sukces gdy zajęli się antygrawitacją. Wolna energia się pojawi, ale będzie pod nasza kontrolą..." http://www.nautilus.org.pl/?i=360 Polecam: http://www.dobreksiazki.pl/okladki/duze/3290.jpg http://www.dobreksiazki.pl/b3290-rece-precz-od-tej-ksiazki.htm Pretekst związany z terroryzmem chyba już się "wytarł" i chyba nawet pewne działania wyjdą na jaw - dowiemy się kim są prawdziwi terroryści. Zobaczymy jeszcze jak się rozwinie finansowo-ekonomiczny kryzys światowy. W razie czego mają jeszcze "brzytwę", której mogą się chwycić w ostateczności - mowa o UFO - tych made in USA :) I ciekawe co zaplanowali na rok 2012 i po co im te bazy, a właściwie całe podziemne miasta.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Dobra książka ;] Najbardziej mi sie podobal rozdzial o powstańu człowieka (owoc granatu:),i historia czolwieka podróżującego w czasie !!

Wina tuska

Świetny dialog. Daje bardzo dużo do myślenia. Chyba to książka dla mnie.

The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 101
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.