| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| Czy jedzenie mięsa to zdrowy wybór? | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 143 |
|
Swojego czasu w tym forum dyskutowałem na temat wegetarianizmu, podawając różne odnośniki do źródeł.
Do mięsożerców
Wydaje mi się, że gdzieś tutaj Wendol wypowiadał się chyba negatywnie na temat wegetarianizmu - jeśli tak - wyzywam Cię na pojedynek drogi Wendolu :)
|
|
|
Trawa w pięciu smakach? - Pyszna rzecz ;)
Dziś jadłem pędy bambusa, kukurydzę, kurki sterylizowane (nie mylić z kurami), no i chleb. I kurde w mordę głodny jestem!
Zaraz chyba zjem coś normalnego - zacznę od zupy chmielowej, tzn. od piwa :)
http://www.bolt.com/wendol/video/nasz_klient_nasz_Pan/1328613 :)
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Właśnie straciłem obfitego w informacje posta. Przeglądałem źródła i wpisywałem w okienko, potem dałem na 'podgląd' i omal szlag mnie nie trafił, gdy moim oczom ukazała się strona logowania. 'Wstecz' nic nie dało, post poleciał :( Cóż, zapomniałem skopiować to, co napisałem, robię tak od pewnego czasu bo właśnie straciłem w podobny sposób pracę kilku godzin... Dlaczego teraz tego nie zrobiłem?? Echh, było minęło.
Chciałem przedstawić dane odnośnie spożycia mięsa. Chodzi o spadek/wzrost. Obecnie podam tylko to, co zapamiętałem. W Afryce wzrost, w krajach Unii - różnie. Nie dotarłem jeszcze do danych ze Stanów. W Polsce oczywiście wzrost.
Wendol - mogę odawać obrazki ze swojego kompa? Jeśli tak, to jak to zrobić?
Mówisz, że byłeś głodny po takim zestawie. Jeśli chcesz przejść na wegetarianizm, to musisz wiedzieć, że to jest proces. Osobiscie, na początku zrezygnowałem ze smażonych, mięsnych potraw. Następnie, całkowicie zrezygnowałem z wołowiny, potem wieprzowiny. Nie jadłem już parówek, wędlin, itp. Wcinałem jeszcze drób i ryby. Następny w kolejnosci był drób, potem ryby. Pozostałem jednak przy jajach i serach, zrezygnowałem z mleka. Mleko jadłem tylko pod postacią serów i sporadycznie pod postacią kefirów oraz jogurtów. Zreyzgnowałem następnie jeszcze z jogurtów słodkich na rzecz, tzw. "naturalnych". Byłem więc przez okres dziesięciu lat lactoovovegetarianinem. Obecnie jak już wspominałem sporadycznie wcinam rybki, więc wegetarianinem nie jestem, co postanowiłem niebawem zmienić. mam w planach weganizm, być moze w przyszłosci witarianizm. Myślałem też nad fruitarianizmem, jednak do tego chyba nie dojdzie :) Breatharianizm uważam za nienaturalny, aplikowanie sobie krpoplówki energetycznej to wyprzedzanie całego etapu przejścia do formy astralnej, który jak mniemam nastąpi za jakieś kilka tysięcy, a może już tysiąc lat?
Jak już kiedyś pisałem na tym forum - przejście na wegetarianizm, to musi być całkowicie wolna i swiadoma decyzja. Powinno to przebiegać w oparciu o mniej więcej taki schemat:
1. Chcę przejść na wegetarianizm gdyż nie chcę przyczyniać się do zabijania zwierząt (może być inny powód, przytaczam w skrócie, tylko jeden).
2. Chcę otrzymać odpowiedź na pytanie czy dieta wegetariańska jest zalecana, zdrowa, jakie ewentualnie niebezpieczeństwa czekają na mnie ze względu na jej stosowanie.
3. Jeśli odpowiedź na pyt. nr 2 jest pozytywna, zaznajomiłem się z odpowiednią ilością przekonujących mnie informacji ku temu, że zbilansowana dieta wegetariańska jest korzystna dla zdrowia, zadaję kolejne pytanie - jakie kroki uczynić na początku, co jeść, jak zestawiać produkty by zapewnić swojemu organizmowi normalny rozwój poprzez dostarczenie mu wszystkich składników odżywczych bez spożywania mięsa.
4. Jeśli już uzyskałem odpowiedź na pytanie zamieszczone w punkcie trzecim, zadaję kolejne. W jaki sposób zareagować może mój organizm na początku stosownia diety i jak długo mogą trwać ewentulane niedogodności związane z pewnymi reakcjami wewnątrz organizmu wynikającymi ze zmiany sposobu odżywiania się. Jak długo ewentulanie może trwać okres przystosowawczy.
5. Jeśli okres przystosowawczy skończył się i po wyzycie u lekarza, przeprowadzeniu stosownych badań - nic mi nie dolega, wyniki badań są w porządku - cieszę się z tego, iż okazało się, że dieta wegetariańska jest odpowiednia także i dla mnie. Gdy jednak okaze się, ze jest inaczej, badania dały wynik negatywny, czuję się gorzej, itd. - podejmuje decyzję: albo postanawiam trochę dłużej poczekać (jeśli oczywiście wyniki badań i samopoczucie na to pozwolą), albo przerywam swój eksperyment i wracam do tradycyjnej diety. Trudno mówię sobie - zdrowie człowieka ważniejsze jest od zdrowia, a nawet życia zwierząt.
Podsumowując - najważniejsza kwestią jest podjęcie pierwszej decyzji. Njaważniejsze jest odpowiedzieć sobie na pytanie - czy odczuwam potrzebę przejścia na wegetarianizm.
Pozdrawiam serdecznie
|
|
|
Ja robię to, co czuję - do niczego się nie zmuszam i niczego sobie nie odmawiam.
Ssaki przestałem jeść, bo zwyczajnie przestałem czuć do nich pociąg - to nie była świadoma decyzja. Teraz jakoś tak nie lubię tych zwierzątek, ale gdy w bufecie w pracy zabraknie innych rzeczy, to i schabowego zjem ostatecznie.
To ciekawe, że schabowe zawsze zostają jako ostatnie - coś się chyba dzieje z ludźmi - jakiś proces przybiera na sile.
Rano np. najpierw schodzą kanapki z łososiem i z tuńczykiem.
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
|||
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Znalazłem coś, z czym naprawdę warto się zapoznać. Ponizej przedstawiam zmiany w kompozycji składników mineralnych w mleku w latach 1940 - 2002.
Sód - spadek o 14%
Potas - spadek o 3%
Fosfor - spadek o 2%
Magnez - spadek o 21%
Wapń - spadek o 2%
Żelazo - spadek o 62%
Miedź - całkowity brak
Źródła: McCance i Widdowson, 1940; McCance i Widdowson 6sta edycja, 2002.
Zwróćcie uwagę co przynosi nam tzw. "cywilizacja". Przetwórstwo spożywcze nastawione głównie na zyski to właśnie nic innego jak zubażanie wartości odżywczej produktów spożywczych. Zawartość żelaza w mleku spadła o 62% !!!
Poziom składników mineralnych w wybranych produktach żywnościowych w roku 2002 w stosunku do lat 40:
Magnez:
ser Cheddar - spadek o 38%
ser Stilton - spadek o 45%
ser Parmezan - spadek o 70%
stek wołowy - spadek o 7%
Wołowina w puszce - spadek o 40%
tłusty bekon - spadek o 16%
pieczony kurczak - bez zmian
indyk - spadek o 4%
Wapń:
ser Cheddar - spadek o 9%
ser Stilton - spadek o 10%
ser Parmezan - spadek o 70%
stek wołowy - spadek o 4%
Wołowina w puszce - spadek o 45%
tłusty bekon - spadek o 87%
pieczony kurczak - spadek o 31%
indyk - spadek o 71%
Żelazo:
ser Cheddar - spadek o 47%
ser Stilton - spadek o 57%
ser Parmezan - całkowity brak
stek wołowy - spadek o 55%
Wołowina w puszce - spadek o 76%
tłusty bekon - spadek o 78%
pieczony kurczak - spadek o 69%
indyk - spadek o 79%
Powyższe dane są zatrważające.
Składniki mineralne i mikroelementy odgrywają kluczową rolę dla naszego fizycznego i psychicznego dobrostanu. Zmiany w przyzwyczajeniach dietetycznych, jakie mają miejsce ostatnio, a związane ze spożywaniem wysoce przetworzonej żywności, oznaczają, że jesteśmy narażeni na niedożywienie spowodowane niedoborem podstawowych mikroelementów. Nauki medyczne mogą pomóc w tym, by przedłużyć nasze życie, ale niekoniecznie będziemy zdrowsi, niekoniecznie szczęśliwsi. Jak konkluduje Thomas "minerały są tym, z czego jesteśmy zbudowani i trudno byłoby nie docenić ich znaczenia jako katalizatora dla rozwijania i utrzymywania dobrego zdrowia"(David Thomas "Komentarz do tablic pokazujących zmiany w kompozycji składników mineralnych". Niepublikowane. David Thomas pracuje jako badacz, doradca żywieniowy i dostawca suplementów mineralnych. Można kontaktować się z nim przez e-mail: david.mri@btconnect.com).
Ostatnie badania dotyczące Narodowej Diety i Odżywiania osób dorosłych pokazały, że zwłaszcza dieta młodych kobiet wykazuje poważny niedobór podstawowych składników mineralnych. Aż do 8% badanych uzyskało wynik poniżej Dolnego Wskaźnika Spożycia Składników Odżywczych (ang. Lower Reference Nutrient Intake, LRNI) dla wapnia, 20-22% było poniżej LRNI dla magnezu i 40% było poniżej LRNI dla żelaza. LRNI oznacza ilość składników odżywczych, która jest wystarczająca jedynie dla niewielkiej grupy ludzi – tych, którzy mają niskie zapotrzebowanie na składniki odżywcze (około 2,5% populacji). Większość ma wyższe zapotrzebowanie na składniki odżywcze. Te kobiety należały do grupy wiekowej, w której najczęściej ma miejsce zajście w ciążę.
Cóż robić? Proponuję zaopatrywać się w żywność ekologiczną. Tu znajdziecie oferty namiary na sklepy i hurtownie na terenie całego kraju: http://vege.spinacz.pl/str.php?dz=3&Msto=2&wybierz=Wybierz
Można wybierać miasto. Lista jest wciąż aktualizowana.
Pozdrawiam
|
|
|
Jest obecnie wielki BOOM na żywność ekologiczną, ale jest ona jeszcze zbyt droga. Co ciekawe - polska żywność za granicą jest właściwie uznawana za ekologiczną - przede wszystkim ma pełniejszy smak.
A jeśli chodzi o składniki mineralne, to w przypadku intensywnej uprawy ich ilość spada drastycznie.
Niestety żyjemy w takich czasach, że warto pomyśleć o suplementacji - ja zaopatruję się w specyfiki otrzymywane z roślin. Do niedawna zaopatrywałem się tylko w "aptekach" internetowych, ale od jakiegoś czasu obserwuję pojawianie się tych produktów również w placówkach "stacjonarnych". Naprawdę jest postęp! Popatrzcie też na herbatki i kosmetyki - wszędzie coraz więcej różnych roślinek.
Polecam zapoznanie się z tym BARDZO DOBRYM artykułem:
http://www.bioter.pl/prasa/niezywi.htm
Są tam też inne, ważne teksty.
"Farmaceutyki i silnie działające lekarstwa są nieodzowne w medycynie ratunkowej i do leczenia stanów ostrych, ale by wyleczyć chorego i cierpiącego człowieka, należy stosować środki zgodne z NATURĄ, a człowieka postrzegać jako całość, a nie osobne części, które leczy się oddzielnie".
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
A teraz coś mojego (pewnie kiedyś ktoś coś w tym stylu już napisał):
Naturalnym stanem człowieka jest zdrowie, a najskuteczniejszym i absolutnie podstawowym sposobem by to osiągnąć - jest odpowiednie odżywianie się.
Ameryki nie odkryłem, ale sporo ludzi jakby nie wiedziało o tych oczywistych sprawach i wydaje się im, że naturalnym stanem jest choroba, a by żyć trzeba odwiedzać lekarzy.
Ja już dawno przestałem chorować, lekarza odwiedzam raz na pięć lat (tak wymagają w pracy - okresowe badania lekarskie), latka lecą (mam teraz 35), a ja czuję się coraz lepiej - mam mnóstwo energii, biegam, skaczę, jeżdżę tramwajem bez trzymanki i kiwam się w takt muzyki w słuchawkach - ogólnie jestem szczęśliwy, uśmiechnięty, radosny - to działa na ludzi... nie powiem więcej, ale kobiety... :)
To po prostu działa! :)
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Mam 39 latek i podobnie się czuję, choć ostatnio troszkę się zapuściłem :) W Chinach (kiedyś tak było)lekarze otrzymywali uposażenie jeśli Ci, którymi się opiekowali byli zdrowi. Gdy zachorowali lekarz pzestawał otrzymywać wynagrodzenie.
|
|
|
osobiśie uważam za niemądre żywienie się samymi owocami , czy warzywami a także zrezygnowanie z mlecznych produktów...oprocz mięsa wcinam wszystko.Nie przeżyłabym bez sera żółtego , którym żywie sie w przeważającej części.Po za tym uwielbiam jeść dlatego staram się eksperymentować ze wszystkim .Teraz mięso już mnie nie ogranicza więc dlaczego mam ograniczyć sobie dostęp do innych produktów....? Ważne jest przecież żeby nie zabijać zwierząt aleeee nie popadajmy w paranoje..!!
np.Jedzenie tylko owoców które spadły z drzewa...???
z całym szacunkiem ale po co ..??? zaliczam to już do dzwiwactwa , nikt chyba nie poda mi logicznego powodu dla ktorego miałabym nie zrywac jabłka z drzewa...
|
|
|
a jeszcze tak a'propos zdrowego żywienia...
marzy mi się swój własny domek z ogródkiem , sadem , szklarenką:-) dzięki którym będe mogła "powrócić do natury"
Założyłam sobie ,że w przyszłości będę spożywać rośliny z własnej hodowli....piec swój własny chlEbek ( bo obecnie pieczywo jest ohydne !!)robić własne konfiturki , bez żadnych sztuczności i nadmuchania...itd itd...
to była by prawdziwa sielanka żywnościowa...:-)))
|
|
|
Sama? A jakiegoś facecika w tej swojej przyszłej hacjendzie nie widzisz? ;)
A co myslicie o różnego rodzaju akcjach wspólnotowych? Od jakiegoś czasu powstają w Europie (w Polsce tkże, ale troszkę to ma mniejszy wymiar) wspólnoty ekologiczne. Największą i chyba najbardziej znaną jest szkocka wwspólnota Findhorn, pięć lat temu obchodziła 40- lecie swojego istnienia
Dom ten nazywa się That Roundhouse i jest domem wykonanym z drewna, ubitej, niewypalanej ziemi oraz pustych butelek i nowoczesnych okien z „drugiej ręki” tworzących południową ścianę. Na dachu izolowanym słomą i pokrytym torfem rośnie lokalna roślinność. Całość wtulona w niewielkie zbocze. Budynek dosłownie rozpływa się w krajobrazie. W pobliżu znajduje zabudowa wykonana z bali słomianych i tynkowana gliną (technika straw bale). Mieszkańcy tych budynków mówili o nich:” Kiedy znudzi mi się mieszkanie tutaj, zawsze mogę skompostować mój dom i posadzić na tym warzywa”. Cały proces powstawania budynku, od pobrania materiałów z przyrody, przez czas jego użytkowania, po moment rozbiórki budynku jest czysty ekologicznie.
Lub w takim (nazywa się Nature Sanctuary):
A oto wnętrze Nature Sanctuary:
Polecam wsyztskim przeczytanie artykułu JESZCZE RAZ O WSPÓLNOTACH[/quote]Mowa w tym artykule o potężnej wspólnocie ekologicznej SvanholmTeraz Svanholm zamieszkuje nieco ponad 100 osób, w tym 40 dzieci. Około 1/3 ludzi pracuje zarobkowo poza wspólnotą, lecz ich zarobki wędrują do wspólnej kasy. Również wszystkie inne dochody wspólnoty idą do jednej puli, z której finansowane są wszelkie wydatki wspólnoty oraz inne potrzeby życiowe członków. Z tej kasy każdy dostaje też kieszonkowe w wysokości ok. 900 DKK, dzieci - 300 DKK (jedna korona = 0,50 zł). Dzienne wydatki całej wspólnoty wynoszą ok. 6000 DKK. Żeby wyjść na zero, muszą każdego dnia zarobić ok. 1,5 mln koron, czyli 7,5 mld starych złotych (ok. 1200 zł/m-c na osobę dorosłą). Dostają też ok. 1700 DKK na wakacje, lecz wszystkie pozostałe przyjemności pokrywają z kieszonkowego. Również za wypożyczenie samochodu do prywatnych celów każdy płaci 1 DKK/km. Wspólnota posiada ok. 30 samochodów
Ciągle robią jakieś nowe inwestycje, np. w tym roku budują salę zabaw dla dzieci na zimę oraz rozbudowują kuchnię i jadalnię. Pomaga im w tym grupa ok. 30 śmiesznych ludków z Niemiec, którzy podróżują po całej Europie w "odjechanych" strojach z XV w. jako czeladnicy budowlani i zatrudniają się przy różnego rodzaju budowach w zamian za jedzenie, spanie i piwo, czasem za pieniądze też. Śmiesznie wyglądały czarno-białe piętnastowieczne stroje w połączeniu z kolczykami w uszach i nosach, "irokezami" na głowach i męskimi warkoczykami. (...) Jak widać na przykładzie Svanholm, można żyć inaczej, lepiej, w harmonii ze środowiskiem naturalnym, będąc niezależnym i samowystarczalnym, realizując swoje marzenia o życiu na łonie natury.
Interesujące są także roziązania CAT, czyli walijskiego Cente for Alternative Technology.Oto jedno z ich dokonań:
Warto poczytać o CAT w języku polskim
"Miejsca podobne do szkockiego Findhorn są niewątpliwie przykładami zrównoważonego rozwoju na wielu płaszczyznach działalności człowieka. Znamienne jest, że każdy mieszkający w ekologicznych wioskach jest zadowolony z tego stylu życia i zamieszkania."
Pozdrawiam serdecznie |
|||
|
Ten drugi domek bardzo ładny jest...ale nie..jakoś mało przytulnie się tam wydaje...i zimno...ja musze miec puchowy dywan bo mi zimno w nogi:-) hehe po za tym nie widze tam dostępu do internetu !! a bez tego życ się nie da;-) z kim będe się wymieniać myślami na temat wegetarianizmu...?!
oczywiscie ta sielanka o ktorej mówilam obejmuje także facecika;-)
ale właśnie !!
Tak z innej beczki : co myślicie na ten temat :
tak sobie gadam z chłopakiem na temat przyszłości , dzieci i w sumie zastanawiam sie nad jednym.Ja nie jest mięsa-on je.KIedy będziemy mieć dzieci to czy od małego od razu nie podwać im mięsa i zdecydować za nich,czy dać im drogę wolną-karmić mięskiem a jak będa dorośli- jak ja sami zdecydują..?
Osobiście uwazam ze jak zaczna jesc mieso to im zasmakuje i potem bedzie trudno ! Ale z drugiej strony jezeli mają do tego dojrzeć to dojrzeją i tak !!
Oczywiscie chłopak nie chce słyszec o diecie bezmięsnej- jak każdy prawie facet umarłby wprost bez dnia bez kurczaka , kiełbasy i nie wiadomo czego jeszcze !!
eh..
|
|
|
Dać dziecku wybór i nie prowadzić wojny ideologicznej.
A co powiecie na taki domek? ;)
A takie klimaty? :)
http://www.wendol.cba.pl/progs/Urlaubsreif.pps |
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Wendol, przeoczyłem coś. Mówisz by dać dziecku wybór i nie prowadzić wojny ideoologicznej - całkowicie się zgadzam, musisz być jednak świadomy, że aby rzeczywiscie był to wybór, to w omawianej kwestii musi być spełnionych jeszcze kilka, dodatkowych warunków.
W wieku do ok. trzeciego roku żcyia trudno mówić o wyborze, a potem też nie jest to takie proste. Jeśli bowiem chcesz, by rzeczywiście był to wybór, to pokaż czterolatkowi w jaki sposób chowa się zwierzęta w fermach hodowlanych. To jednak jeszcze nic - pokaż mu jak wygląda ubojnia zwierząt w rzeźni. W jaki sposób zwięrzęta są zabijane, a następnie ćwiartowane, itd., aż do finału, czyli zafoliowanej sztuki mięsa w markecie.
Dla porównania pokaż mu jak rośnie zboże, jak jest uprawiane, jak się je zbiera itd. Podobnie z warzywami, orzechami, owocami... Potem zadaj pytanie - co z tego, co widział chce jeść. Jak myślisz - jaka będzie w zdecydowanej większości wypadków odpowiedź?
Czy stać Cię będzie na to, aby pokazać dzieciakowi rzeczywistość rzeźni?
Pozdrawiam
|
|
|
|||
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
|||||||||||
|
No to ja wam powiem, ze jadam czesto potrawy wegetarianskie i weganskie, ale jako dodatki do dan miesnych.
Lubie miesko i juz. Fajnie jest obrzerac sie salatkami i owocami, kocham grzybki rybki i jajeczka, lubie kawior, i ptaszki, swinki, krowki i kroliczki, zabki i w ogole niemalze wsio. Sa tacy co maja rzeznie i pracuja w rzezniach a mimo to jedza miesko. Maniam, mniam, mniam.
pozdro
|
|
Smiej sie pomimo wszystko ! smiej sie pelna geba, i poki jeszcze masz zeby... - Nie powiem ci jak jest w raju, ale wskaze jak tam dotrzec. - = wrozba@wrozba.info = www.WROZBA.INFO |
|
Mam dwie 4-letnie córeczki.
Podstawą ich wyżywienia jest kaszka z rana, a później jogurt. Oprócz tego jedzą zupę, kotlety drobiowe, naleśniki, chleb i słodycze, warzywa i owoce, piją soczki typu "Kubuś", mięso wołowe i wieprzowe też czasem jedzą.
Kiedyś na wsi jedną udziobał kogut - powiedziała: "zabijemy go i zjemy".
Nie mam takiego problemu jak Emkaa - nie robię problemu, gdy małe jedzą mięso.
Bardzo źle, że człowiek zabija zwierzęta na skalę przemysłową w taki sposób.
Ja gdy byłem dzieckiem, to bardzo lubiłem tłusto jeść. Jadłem dużo tłustego boczku (to był mój przysmak) i jajek.
Cholesterol jest budulcem układu nerwowego i dzieci powinny jeść np. masło, a nie margarynę.
Gdy coś jadłem, to nie popijałem w trakcie - dopiero po latach dowiedziałem się, że to dobrze, bo nie rozcieńczałem soków trawiennych. Prawie do wszystkiego co jadłem, dosypywałem majeranek. Bardzo lubiłem cytryny - przekrajałem cytrynę na pół i jedną zjadałem od razu, a drugą połówkę miałem na później. Przepadałem też za kiszonymi ogórkami.
W ogóle nie jadłem słodyczy, co bardzo wszystkich dziwiło - że dziecko nie je słodyczy.
Na dzień dzisiejszy mam fenomenalną pamięć, współczynnik IQ dużo wyższy od przeciętnej, a sprawność fizyczną lepszą od niejednego nastolatka.
Wydaje mi się, że człowiek powinien sam wiedzieć, co jest dla niego najlepsze. Gorzej, gdy ktoś nie ma intuicji i sam sobie szkodzi.
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 143 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |