Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
samobójstwo
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 775
Poprzednia strona | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | .. | 38 | 39 | Następna strona

W jaki sposób najłatwiej i najmniej boleśnie się zabić?

Link do kawałka - http://gramm.nazwa.pl/grammatik-swiatla_miasta.rar track na koniec Tracklista: 01. Wiatruczas 02. Nie Ma Czasu Pomyœleć (ft. Pezet) 03. Friko 04. Każdy Ma Chwilę (ft. Fenomen) 05. Spacer 06. Nie Ma Skróconych Dróg 07. Mówiš Mi (ft. Elemer) 08. Puste Pokoje 09. Zwyczajne Marzenia 10. Jest Już PóŸno, Piszę... 11. Pamiętam (ft. Fisz) 12. Wiatrucień

Zanim powiesz jej, że to był ostatni raz Zanim dzień spłoszy srebrnego ptaka nocy Rozkołysz, rozkołysz, rozkołysz jeszcze raz Zanim ukradniesz jej ostatni kolor ze snu Zanim - gdy na chwilę zamknie oczy - znikniesz Zabierz jej, zabierz jej, zabierz jej z ręki nóż Ona ma siłę Nie wiesz jak wielkš Będzie spadać długo Potem wstanie lekko Zanim zrozumiesz jak bardzo kochałes jš Zanim pobiegniesz kupić czerwone wino Ona zapomni, zapomni już œwiat Twych ršk Zanim będziesz próbował odkupić jš za słowa Zobaczysz jak na drugim brzegu rzeki Spokojnie, spokojnie, spokojnie stoi z nim Ona ma siłę Nie wiesz jak wielkš Umierała długo Teraz rodzi się lekko

przeczytalem i ...... zyje :) kiepski sposob na samobojstwo, malo efektywny ;) ale piosenke lubie :)

ojjjj:)))) to nie mialo zabijac to mialo wzmocnic :)))) piosenka jest boska to fakt...

Czeœć....Trafiłam tutaj do was przez prypadek, szukałam coœ o samobójcach bo dzisiaj właœnie opadły mnie znowu myœli na temat mojego przyjaciela, który się powiesił. Czytałam tu niektóre wypowiedzi i jestem przerażona tym co się dzieje, co wy ludzie piszecie???????? chcecie się zabić bo wam jest Ÿle??? a tym ludziom co zostajš tutaj i rozpaczajš po was to co z nimi pytam się was????????????? Mój przyjaciel zapewniał mnie że mnie kocha nawet dzwonił do mnie 5 min przed tym co zrobił a póŸniej przychodzę do domu a on wisi!!! Nic przyjemnego widok ukochanej osoby , która nie żyje. Więc mam proœbę do tych co chcš się zabić..... poszukajcie jakiegoœ innego rozwišzania i nie bójcie się pe\rosić bliskich osób o pomoc !!!! i nie odpychajcie ich jak wam chcš pomóc!!!! Pozdrawiam i jeœli ktoœ chce pogadać to zapraszam na GG 4279081

Tak kiedyœ stałam w ciebie zapatrzona, Nie rzekłszy słowa... Cóż rzecz miałam - powiedz - Gdy cała istnoœć spełniła się we mnie. teraz umrzec moge moja przyjaciolka- matka znalazla szczescie nie bedzie za mna plakac, lez w poduszke wylewac nic nie znacze dla niej - sama powiedziala ja dla siebie nic nie znacze wiec czemuz dalej zyc mam na tym swiecie bez matki bez samej siebie

Nie rozłšczš nas pożegnania: wracamy do siebie zawsze. Mšdre sš nasze serca i od myœli stokroć łaskawsze.

To fragment artykułu "Trzeciej szansy nie będzie". Wklejam, ze względu na obrazowoœć tekstu... "Monika (25 l.), pogodna blondynka, cofa się myœlami o osiem lat, do drugiej klasy podwarszawskiego liceum ekonomicznego. Kłótnia z koleżankš. Wymiana zdań, ręce koleżanki lšdujš na jej ramionach. Szarpiš, drapiš. Monika odpycha dziewczynę. Na podłogę jeden po drugim spadajš jej koraliki. Potem Monika pamięta już tylko łzy: jedna po drugiej płynšce po policzkach, kiedy stała w gabinecie dyrektorki. Na przeciwko szóstka dorosłych grożšcych jej wyrzuceniem ze szkoły. Do tej pory Monika czuje lęk. Spytała dyrektorki, co właœciwie stało się koleżance. „Prokurator się tobš zajmie, to się dowiesz” – usłyszała. Dopiero jakiœ czas póŸniej zorientowała się, że dyrektorka tylko tak straszyła. Na lekcji nie mogła utrzymać w ręce długopisu. Pielęgniarka dała œrodki na znieczulenie. Wychowawczyni wysłała Monikę po mamę. 17--latce wydawało się, że zaprzepaœciła całe życie. Wróciła do domu. Napisała list pożegnalny. Zażyła garœć œrodków na uspokojenie. Po cichu liczyła, że ktoœ jednak jš znajdzie, odratuje, że będzie wiadomo, jak się przejęła incydentem w szkole. Wyszła z domu, w drzwiach minęła brata. „Idę po mamę” – rzuciła. Zamknęła za sobš drzwi i od tej chwili nie pamięta już nic. Ani dlaczego weszła do klatki 8-piętrowego bloku, ani dlaczego skoczyła z okna. Młodszy brat słyszał wycie karetki na sygnale: „Boże, żeby to nie była Monika” – pomyœlał. Sanitariusze zdjęli jš z daszka nad klatkš i majaczšcš zawieŸli do szpitala w Pruszkowie. Tam nie chcieli jej przyjšć na OIOM, bo wyglšdało to na uraz ortopedyczny. Lekarka pogotowia uparła się. Bilans: pęknięta œledziona, połamane żebra wbite w płuca, otwarte złamanie stawu skokowego, krwiak i obrzęk mózgu. Œpišczka. Dwa tygodnie z otwartš czaszkš, bo nie opłacało się jej zamykać: krwiak w mózgu cišgle się odnawiał. – Nawet gdy przeżyje, będzie ciężko upoœledzona – usłyszała matka Moniki."

wtedy kiedy pisałam o osobach, które mnie opuœciły, wpisałam tam też Ciebie i œcišgnęłam na siebie nieszczęœcie nie wybrałes słodyczy uczuć nie wybrałes mojej duszy nie wybrałes mojego ciała nie wybrałes moich uczuc NIE WYBRAŁES MNIE wybrales ich, amfe, alko znikome slodycze swiata juz nie mam serca nie ma we mnie krzty nadziei milosci i wiary oszukal mnie aniol moj aniol przypominam sobie jak gładziłam twoj policzek pokonujac siebie i swoj strach przed bliskoscia tak bardzo cie kocham i wiem ze nie kocham bez wzajemnosci moze wejdziesz kiedys na forum gdy mnie juz nie bedzie jesli bede zrozpaczona jesli bede cie potrzebowac jesli bedzie mi zle to przykro mi musze rozmawialismy o mojej smierci wiesz ze o niej wiedzialam i bylam jej swiadoma powiedziales tylko ććććććć㜜œœœ nie mow tak kochanie zalame sie kocham to ze mam wybor ze nie musze w tym byc ze mam jeszcze swoj swiat wyobrazni i swiat cienia do ktorego zawsze moge pojsc ,, Procz CIEBIE nie mam nic'' to nieprawda mam...mam œmierć i krew, która chce znou plynac raze z lzami

Gdy się kocha wszystko jest prawdš. Nawet kłamstwo w prawdę się zmienia. Ginie przepada żal od jednego uœciœnienia. Lecz nie można błšdzić na wichrze by tej prawdy słowa usłyszeć. Skryć się trzeba w domu wieczorem i we dwoje wtulić w ciepło i ciszę _______________________________ Z dala od Ciebie żyjšc na uboczu Tobie poœwięcam mš myœl i frasunek; Serce potršca wcišż tę samš strunę Jednš, jedynš... i łzy płynš z oczy.

kiedy umrę kochanie gdy się ze słońcem rozstanę i będę długim przedmiotem raczej smutnym czy mnie wtedy przygarniesz ramionami ogarniesz i naprawisz co popsuł los okrutny często myœlę o tobie często piszę do ciebie głupie listy - w nich miłoœć i uœmiech potem w piecu je chowam płomień skacze po słowach nim spokojnie w popiele nie uœnie patrzšc w płomień kochanie myœlę - co się też stanie z moim sercem miłoœci głodnym a ty nie pozwól przecież żebym umarła w œwiecie który ciemny jest i który jest chłodny

O! Jeden z moich ulubionych wierszy :) ... o życiu... :) Martynko - zapraszam ponownie na wštek Wierszy... "marnujesz się tutaj"...

Ach jeszcze jedno... jest taki ładny zwyczaj cytowania wierszy... to przecież jest Halina Poœwiatowska... Pozdrawiam

wiem , ze to Halina Poswiatowska- moja ulubiona poetka wiekszosc moich wierszy jest wielkich poetek i ..poetow..:) mam miliony tomikow wierszy w domu a tu zamieszczam te ktore pasuja do mego nastroju czasem tez nie cytuje ale jestto specjalnie po to by nikt nie ocenial i nie wiedzial , ktore to te moje skryte wiersze...:) teraz juz rozumiesz? :) pozdrawiam

Wysłałam w tym roku swoje wiersze na konkurs poetycki... może dlatego, że nie przejmuję się ocenš, a jednoczeœnie chcę jš skonfrontować z mojš... Nie wstydŸ się swoich wierszy... Zresztš występujesz tu niejako anonimowo... więc czy to ważne czy ktoœ wie, że one sš Twoje czy nie... A do tego jest jeszcze jeden aspekt... Poeci często piszš wiersze pamiętajšc o słowach Horacego: "nie wszystek umrę..." Nie podajšc Ÿródła utworu w moim odczuciu pozwalamy na ich œmierć... Teraz już rozumiesz? :) Pozdrawiam Martynko

Halina Poœwiatowska - Zawsze kiedy chcę żyć krzyczę zawsze kiedy chcę żyć krzyczę gdy życie odchodzi ode mnie przywieram do niego mówię - życie nie odchodŸ jeszcze jego ciepła ręka w mojej ręce moje usta przy jego uchu szepczę życie - jak gdyby życie było kochankiem który chce odejœć - wieszam mu się na szyi krzyczę umrę jeœli odejdziesz http://eduseek.interklasa.pl/pictures/artykuly/a_1901/poswiatowska3.jpg P.S. Poœwiatowska pisała wiersze o œmierci... ale pragnęła żyć... bo umierała...

W jaki sposób najłatwiej i najmniej boleœnie się zabić? Ja wiem ale nie powiem

najlepiej wypić trucizne - nic nie boli a œmierć przychodzi w cišgu 2- 4 sekund [%sig%]

jak chcesz tak by cie idioto/ko nie uratowali to przetnij sobie żyły wzdłuż przedramienia nie w poprzek nadgarstka bo zszyjš,ale przedtym zadaj sobie pytanie czy to co życie szykuje dla ciebie już minęło,ile ty masz lat?czy wiesz wystarczajšco,by móc powiedzieć, przeżyłam wszystko i wiem wszysko teraz mogę przejœć do następnego życia.wieżysz w reinkarnację? ale to dla tych którzy nie byli tchurzami,a na ciebie czeka piekło Dantego, przeœlij pocztówkę,podobno miejsce urocze

jesli jest ktos z poznania i chce sie zabic niech napisze!sam sie cykam ale chce to zrobic.
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 775
Poprzednia strona | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | .. | 38 | 39 | Następna strona
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.