Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
do kogos kto potrafi wrozyc
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 531
Poprzednia strona | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | .. | 26 | 27 | Następna strona

chcialabym sie dowiedziec czy bede w koncu szczesliwa, czy skoncza sie mooje problemy finansowe i czy uda mi sie byc z Krzysztofem? Pilnie prosze o odpowiedz

Zycze wszystkim spelnienia najskrytszych marzen i wiele szczescia w ty pogmatwanym zyciu.

Ludzie sami sobie gmatwają życie, zatracają się w różnych rolach i marnościach, są małostkowi, coś udają, oszukują siebie i innych, nie są szczerzy, komplikują proste, oczywiste sprawy. Prostoty i szczerości Wszystkim Życzę.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Wendol lepiej tego nie mozna bylo ujac!!! zgadzam sie w 100% ! Pozdrawiam...

Romek:
Czesto nasze lekcje sa potrzebne komus innemu. Ty wygrywasz ! Twoje serce jest wlasnie lacznikiem. Serce, uczucia, emocje i dusza potrafia "dostroic" sie do czestotliwosci innych niz te wymierne dla dzisiejszej fizyki....
Dobrze, że pocieszasz innych. To bardzo cenne zjawisko i potrzebne. Ja mam ogromna nauczkę, że tylko to co ja czuje i myslę było słuszne i nie ważne były "dobre rady" jakby wiedzących. Życze Wam miłości, szacunku do siebie i spełniania i wypełniania swojej misji. Olla

Iść z uśmiechem na twarzy do końca.... a nawet i potem

Witaj Romku! Na jaki adres można do Ciebie napisać.pozdrawiam

Romku, nie wiem czy możesz mi pomóc. Wyszłam za mąż 07.06.2008r.no i już myślimy o rozwodzie. MI się wydaje że to wina tego że mieszkamy z teściami ja pschicznie nie wytrzymuje, mój mąż okazała się niedojrzałym maminsynkeim. Pomóż mi co mam robić wiem że najlepszym rozwiązaniem jest preprowadzjka ale gdzie kiedy i czy to uratuje nasze małżenstwo?

SSSarenka:
Wyszłam za mąż 07.06.2008r.no i już myślimy o rozwodzie
o bosze.. to coś na zasadzie wyszłam za mąż, zaraz wracam. Ja z moim bylam 5lat i nie wyszłam ale byłam przekonana, że chce z nim być na reszte zycia i niezaleznie czy teście mieście czy inne treści...

Iść z uśmiechem na twarzy do końca.... a nawet i potem

Kpisz sobie Ollu, czy o drogę pytasz? Co niby ma wspólnego to, co napisałaś z sytuacją SSSarenki? Co z tego, że byłaś przekonana? Pewne rzeczy wychodzą na jaw dopiero, gdy się trochę pomieszka pod jednym dachem - zwłaszcza po ślubie, gdy sytuacja formalna się zmienia i niektórym np. wydaje się, że już nie muszą się starać, "bo im się należy". Jeśli jesteś np. osobą drażliwą, konfliktową, a do tego obrażalską i ten "Twój" podobnie, to bardzo szybko mielibyście siebie dosyć. Byłaś z nim 5 lat? W jakim sensie? Mieszkaliście razem? Coś was łączyło poważnego? Czy to tylko taka beztroska "miłość" na dochodne w stylu nastolatków (nie o wiek tu chodzi)? Wiesz Ollu - mogłaś sobie być przekonana, teoretyzować, różne rzeczy sobie wyobrażać, ale wszystko dopiero w praniu wychodzi.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

To nie jest tak. Nie wiem ile Olu mogłabyś wytrzymac z teściami . Ja nie chcęrozwodu, planuje przeprowadzkę, ale nie wiem czy ten mój pójdzie ze mną może dlatego chciałam się spytac jak to będzie wyglądało. Obawiam sie jednak o naszą przyszłość bo mój mąż twierdzi że nie musi mi przynosić wypłaty. Kocham Go bardzo i chcę coś zrobić by to wypaliło, byśmy stali się prawdziwym małzenstwem

wendol:
Kpisz sobie Ollu, czy o drogę pytasz?
Akurat Ciebie o droge pytać napewno nie będę !!!! Jestem jaka jestem. TY chyba Wendoł urwałeś się z choinką której jeszcze nie złożyłes. Chyba wiem co mi odpowiada a co nie prawda? Ty bynajmniej za mocno zgrywasz osoby wszechwiedzącą. Nie wiesz jak było między mna a nim tak dokońca więc się odstosunkuj i zamilcz !

Iść z uśmiechem na twarzy do końca.... a nawet i potem

Olla:
Nie wiesz jak było między mna a nim tak dokońca
I dlatego zadałem pytania, na które mogłaś w prosty sposób odpowiedzieć, zamiast robić uniki w tak kiepskim stylu.
wendol:
Jeśli jesteś np. osobą drażliwą, konfliktową, a do tego obrażalską
Ano właśnie. Twoje teksty (w tym do SSSarenki) i reakcje dużo o Tobie mówią. Nie masz pojęcia i doświadczenia w tych sprawach. Jak chcesz, to idealizuj sobie dalej swoją niespełnioną "miłość" i niespełnioną "świetlaną przyszłość" tamtego związku :) Zamilknę i nie będę Ci przeszkadzał w okłamywaniu samej siebie, ale to niestety sprawia, że żyjesz przeszłością i stoisz w miejscu. Tylko mam do Ciebie w zamian jedną prośbę - okłamuj się po cichu, bo te Twoje teksty mnie osłabiają :)) Jeśli publicznie wypisujesz jakieś bzdury, to tak, jakbyś sobie kpiła - jakbyś miała za idiotów tych, co to czytają. Więc jak? - Odpowiesz na moje pytania? Odpowiedz szczerze przynajmniej sama sobie (to najważniejsze) - głośno nie musisz tego robić. Więc albo pisz z sensem i szanuj rozmówców (odpowiadaj chociaż na pytania), albo sama zamilcz.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Olla:
nie ważne były "dobre rady" jakby wiedzących.
- Rady, a w szczegolnosci te "dobre" osob jakby wiedzacych zawsze sie okazuja (wczesniej badz pozniej) zle. Zle i czesto egoistyczne. Ty powinnas isc za glosem Twojej intuicji, Twego rozumu, instynktu, doswiadczenia, powolania, sumienia. Rozmienilas zycie na drobne, a teraz sie uzalasz... Glowa do gory ! Wszystko przed Toba ! Najwazniejsze, ze teraz juz wiesz, czego naprawde pragniesz i jaka droge powinnas obrac ! To, ze poszlas droga, ktora nie byla dla ciebie, nie oznacz, ze nadal musisz nia brnac. Mozesz zawrocic, zboczyc, zmienic.
zoa32:
Na jaki adres można do Ciebie napisać
- wrozba@wrozba.info
SSSarenka:
czy to uratuje nasze małżenstwo?
- Przykro mi o tym pisac, ale raczej nie. Tak czy inaczj nie wolno Ci dac za wygrana bez uprzedniego wykorzystania WSZYSTKICH mozliwosci. W tym i wlasnie tej. Magia, wrozby itp. Musisz walczyc. Waczyc o to co Twoje, o to co Ci sie nalezy. Powinnas koniecznie postawic na tym abyscie sie przeprowadzili. Musisz dac swemu malzenstwu, swemu mezowi szanse. Jesli go wyrwiesz spod dominujacego wplywu jego matki, z jego rodzinnego domu, to ma on wiele szans aby z powrotem stac sie dla Ciebie tym za kogo go mialas wychadzac za niego za maz. Musisz walczyc do konca. Dopiero jesli uzyjesz wszystkiego... Napisz do mnie. Sa nadzieje. Sa rytualy. No i NAJWAZNIEJSZE ! Szukasz pomocy, szukasz rady. Trafilas tutaj na to forum z jakiegos powodu. Moc slonecznych i serdecznych pozdrowien

Smiej sie pomimo wszystko ! smiej sie pelna geba, i poki jeszcze masz zeby... - Nie powiem ci jak jest w raju, ale wskaze jak tam dotrzec. - = wrozba@wrozba.info = www.WROZBA.INFO

hej Romku czy mógłbyś zerknąć w karty i powiedziec co czekaw najblizszym czasie mój zwiazek?

Wiesz co Olla ,Wendol ma rację,jeśli chodzi o Twoją osobę.
Olla:
TY chyba Wendoł urwałeś się z choinką której jeszcze nie złożyłes.
Twoje teksty tego typu nic nie wnoszą do tego " topicu " ,wręcz kompromitują Cię...
Olla:
Ty bynajmniej za mocno zgrywasz osoby wszechwiedzącą
Tutaj musiałbym wstawić swoje trzy grosze,Wendol jak zauważyłaś pisze sensownie i mądrze w przeciwieństwie do Ciebie. Założyłem swój temat na tym forum ,w którym też się wypowiedziałaś i wnioskuje że mało wiesz o życiu ,a na dodatek obrażasz innych...najpierw " moja droga " skup się nad tym co piszesz,bo czasami jak czytam to co napisałaś to zastawiam się ile masz lat.Bez urazy.

"Kto boi się zrobić błąd, ten nigdy nie będzie tworzył historii."!!!

jak coś się wam Obu nie podoba to jedyną rzecza jaką możecie zrobić to zabanowac mojego nicka. Wcale mnie to nie dotknie. Jakoś nie zauważyłam by mnie coś kompromitowało. Piszę jak jest a nie jak ktoś sobie może myśleć, że jest lub było. nie ma uraz, ale piszcie sobie dalej poczytam co macie o mnie do powiedzenia!

Iść z uśmiechem na twarzy do końca.... a nawet i potem

dzien dobry, Bardzo bym chciała dowiezdieć się czy człowiek, ktory mieszka w Australii jest moja połowką pomarańczy? Jego data urodzenia to 14.02.1958, natomiast moja 17.12.1957

wow... obiawima się, że twoja połówka pomarańczy jest na tym forum. Tylko ciekawe czy się przyzna :-D ale jest o niecałe 20lat młodszy

Iść z uśmiechem na twarzy do końca.... a nawet i potem

Bardzo proszę o powrozenie, jest to dla mnie bardzo wazne

wendol:
Jak byś była słodką idiotką, to by Ci było łatwiej znaleźć faceta. Tak - faceta, który przy atrakcyjnej i do tego inteligentnej dziewczynie czuje się mało "męski" :)
Myślę, że jest to prawda. Przerażająca prawda. jak sie widzi świat nie idealizując go jest łatwiej, a tak jest b. trudno. I znaleźć kogoś i sameu wogóle żyć.

Iść z uśmiechem na twarzy do końca.... a nawet i potem

Romek:
Najwazniejsze, ze teraz juz wiesz, czego naprawde pragniesz i jaka droge powinnas obrac !
Ale ja wiem czego pragnęłam i pragnę. Sama tego napewno nie zrealizowałabym. Poprostu czasem inni wykorzystują naiwność i uczucia. A człowiek zakochany jest podatny na wpływ tej drugiej strony. I tak z niego nie zrezygnuje. Bo to On miał byc ojciem moich dzieci, osoba która miała być głową naszego ogniska domowego. Ja oczywiście szyją.

Iść z uśmiechem na twarzy do końca.... a nawet i potem
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 531
Poprzednia strona | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | .. | 26 | 27 | Następna strona
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.