| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| silnik grawitacyjny. | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 3788 |
|
Szukam osoby interesujące się sposobem podróżowania .
mam teorię na temat silnika grawitacyjnego, posiadam
kilka elementów do zbudowania go. Z zawodu jestem elektronikiem.
Posiadam generator funkcyjny , mogę mieć dostęp do rtęci metalicznej .
Szukam kontaktu na temat silnika a.g.
Marian.
|
|
|
Nicze coraz bardziej mnie zastanawia jak wyseparować obiekt z oddziaływań fal grawitacyjnych?
Pozdrawiam
Igor
ps. nie myślałeś nigdy o tym?
|
|
Niech Moc Będzie z Tobą |
|
Tak zwane fale grawitacyjne nie są osobnym odzialywaniem ,a tylko skutkiem pozaginanej przestrzeni.Ekranowanie ich nie przyniesie żadnych skutków bo nie są nośnikiem grawitacji tak jak w przypadku magnetyzmu.Są tylko skutkiem odzialywaniem masy na przestrzeń.
|
|
|
Grawitacje nie należy dosłownie utożsamiać z siłą a jedynie z skutkiem zagięcia przestrzeni.Co niego zagadnienie dleczego masa powoduje takie zagięcia i żeby obiekt tz masowy poruszał się nie odzialywujac z przestrzenią.
|
|
|
Mam minimalne zaufanie do tego że są jakieś fale grawitacyjne
kwestia grantów na badania
jest jakiś kierunek wyjaśniania rzeczy
jaki się promuje
i jak coś się nie zgadza z teorią tym gorzej dla faktów
wypadało by obejrzeć
https://www.youtube.com/watch?v=OEPb2z8_1Rc
i kolejne
nie będę wchodził w jakość materiału
facet ma jakąś wiedzę czy dobrą czy złą
to trzeba było by też dobrym w temacie aby to ocenić
to trochę trudne
ale z jego słów wynika że jest ustawka
i fakty się odrzuca a na siłę
szuka słuszności rzeczy bzdurnych
tylko dlatego iż są wygodne dla przyjętej niekoniecznie prawdziwej w stosunku do rzeczywistości teorii.
On tam też wspomina w którymś kawałku chyba 2 o falach grawitacyjnych
jako
wytwór czyjejś chorei wyobraźni
tak samo jak czarna materia
Jego wątpliwości uznaję za słuszne
ale sam nie jestem zainteresowany
wgłębianiem się w jego wiedzę
(zwapnienie mojego mózgu
a może inaczej)
Na obecnym poziomie moich potrzeb nie widzę zastosowania dla tej wiedzy
której trzeba było by poświecić sporo czasu
aby ją zrozumieć.
(albo jeszcze inaczej)
Wiedza Einsteina jest tak paralelnie dobra jak sztuka nowoczesna.
Sztuki nowoczesnej nie podziwiam
robienia sobie wody z mózgu problemami abstrakcyjnymi nie popieram
dlatego wynurzeń faceta nie chciało mi się dokładnie śledzić
weźmy spójrzmy na taką sprawę
Bzdurą jest zastanawianie się czy jak przedmiot szybko się porusza to jego wymiar wzdłuż się skraca
leci rakieta a potem już tylko kartka
jakość teorii i problemu w tym się zamyka
po co sobie tym zamulać mózg
to bardzo ślepa uliczka
aby nie zastanawiać się nad czymś bardziej użytecznym
praktycznym
pozdrawiam
|
|
|
Spin1
2 dni temu o 22:34
A co sądzisz o tym zjawisku? W moje koncepcji chciałbym osiągnąć wynik adekwatny.
fotografia
Pozdrawiam
Igor
ps. jak znajdziesz czas zerknij na artykuł promienie sztywne
|
|
Niech Moc Będzie z Tobą |
|
|||
Niech Moc Będzie z Tobą |
|
nicze
27 lipca, 08:40
Znalazłem ciekawy materiał jak tylko go obrobię to dam tutaj linka.
Pozdrawiam
Igor
|
|
Niech Moc Będzie z Tobą |
|
nicze
Witam i pozdrawiam, wstawiam link do materiału, jest z całkiem innej beczki ale chciałbym abyś to zobaczył - tylko nie pobieżnie ale na spokojnie w kilka dni przestudiował.
Lewitacja
Pozdrawiam
Igor
|
|
Niech Moc Będzie z Tobą |
|
nicze
Tutaj jest jeszcze ciekawy materiał, myślę, że powinien cię zainteresować.
sen magnetyczny
Pozdrawiam
Igor
|
|
Niech Moc Będzie z Tobą |
|
https://www.youtube.com/watch?v=U70nrM_E2T8
jakoś ciężko mi ostatnio wchodzą
do głowy
jakieś tematy
pozdrawiam
|
|
|
Niesamowite!
Do tej pory teksty o nazistowskich "UFO" traktowałem jako coś niepotwierdzonego, ewentualnie jako jakieś tajne projekty, które im nie wyszły, ale teraz widzę, że to jest stosunkowo proste i jak najbardziej wykonalne.
Polecam:
https://strefa44.pl/dzwon-die-glocke-koniec-tajemnicy/
Autor artykułu twierdzi, że to wymysł jednego człowieka (Igora Witkowskiego), ale sporo możemy się z tego tekstu dowiedzieć - m.in. to, że już w starożytności istniało coś w tym stylu. Tak - o vimanach czytałem już dawno.
https://innemedium.pl/wiadomosc/czym-tak-naprawde-byly-starozytne-vimany-opisane-w-indyjskich-wedach
https://www.astro.uni.torun.pl/~kb/Artykuly/NS/Vimana.htm - żeby były polskie litery trzeba wybrać kodowanie "środkowoeuropejski ISO".
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
wendol
7 maja 2019
Ten ostatni materiał jest całkiem fajny.
Pozdrawiam
Igor
|
|
Niech Moc Będzie z Tobą |
|
|
|
|
Prądy wirowe wydają się tutaj kluczową sprawą.
Pozdrawiam
Igor
ps. interesuje mnie jak nimi otoczyć cały obiekt?
|
|
Niech Moc Będzie z Tobą |
|
Mając dokładną wagę trzeba było by sobie to policzyć.
Żeby coś wisiało musi się od czegoś odbijać
albo trzymać przyciągać
są takie zabawki w których coś wisi między dwoma magnesami
chyba widziałem coś takiego w jakimś sklepie z magnesami
albo mi się zdawało
ale zasadniczo można wymyślić coś takiego co będzie wisiało magnes nad magnesem ale żeby się nie dał obrócić temu wiszącemu
tamten musi być szeroki
Powieszenie tego nad tym na dole obciążyło by ten dolny.
Przy spadaniu nie swobodnym
coś spada ale ze stałą prędkością
bo tam się taka ustala
czyli musiało by oddziaływać na rurę swoim całym ciężarem
ale jeśli nie oddziałuje
to pytanie na co nie oddziałuje.
Rura nie musiała by stać na wadze tylko wisieć
wrzucony magnes nigdy bu nie opadał na wagę tylko spadał na poduszkę do wiaderka pod spodem
wtedy można sobie było by patrzeć na odczyty na wadze.
|
|
|
Troszkę może nie na temat
ale o oderwaniu się od ziemi
jak by dobrze popatrzył nie bardziej trudne do budowy szybowiec z napędem https://www.youtube.com/watch?v=trxjrKcdk4M
|
|
|
nicze
11 minut temu
Pomysł zapewne fajny i ciekawy i ma szansę na sukces komercyjny dla tych odbiorców których nie stać na utrzymanie klasycznej jednostki z silnikiem odrzutowym.
Zmniejszona waga poprzez zmianę materiałów. Pomysł ze zastąpieniem systemu katapultowania centralnym spadochronem też niczym nowym nie jest gdyż aktualnie stosowany jest w samolotach ultra lekkich.
To na pewno jakieś plusy takiej maszyny która może być też stosowana w efektywnym kształceniu pilotażu.
Natomiast to dalej nie zmienia istoty sprawy.
Samolot taki utrzymuje się w powietrzu dzięki różnicy ciśnień.
Pozdrawiam
Igor
ps. mi też o to chodzi ale nie o to ciśnienie ;)
|
|
Niech Moc Będzie z Tobą |
|
nicze 26 listopada 2020
Napędy przyszłości
Tak sobie słucham tego niekiedy i dochodzę do wniosku, że nie koniecznie w Korei Południowej musi to zostać zrobione.
Pozdrawiam
Igor
|
|
Niech Moc Będzie z Tobą |
|
Dobre, mocne :)
Teksty Pająka czytałem już wiele lat temu - facet o wykształceniu technicznym: inżynier, informatyk, doktor, nauczyciel akademicki... ufolog :)
Pomyślałem wtedy, że ześwirował, bo jakoś podejrzanie dużo wiedział o kosmitach i wiedział, jak ich rozpoznawać - wg niego np. ja jestem kosmitą, ale jakiś parapsycholog wytłumaczył mi, że obecnie na Ziemi wciela się wielu przybyszów z innych "światów".
Od dziecka obserwowałem ludzi i dziwiłem się, że są nieświadomi, że zachowują się, jakby nie wiedzieli, co robią, dziwiłem się, że nie mają jednocześnie dwóch warstw świadomości - "roboczej" i "obserwującej" samego siebie, a jakby tylko tą pierwszą.
Jezus wiedział o co chodzi - mawiał, że "ja i pan to jedno", a czasem, że "to, co robię, to wola pana", że "sam nic nie zrobię" natomiast ludzie przeważnie nie mają dostępu do "wyższego JA", ale jest coraz lepiej, wibracje się podnoszą - ograniczające, straszące, "uziemiające" programy słabną.
Wracając do Pająka, to podobno zbadał napęd UFO i stąd gadał o "magnokrafcie".
Niestety, ale wszyscy jako ludzkość jesteśmy ograniczeni przez system, w którym są duże koszty, więc na każdym kroczku trzeba dużo zarabiać i dlatego postęp "musi" być powolny i polega na tym, że robi się małe ulepszenia, po czym się czeka, aż nakłady się zwrócą i się zarobi na kolejne inwestycje. To nie jest jakaś "teoria spiskowa" - na SGH o tym mówili, że "tak trzeba". Przykład: telewizory (panele). Od wielu lat mamy LCD - najpierw podświetlane jarzeniówkami, a teraz LEDami, ale to nadal LCD, bo dużo się w to zainwestowało, są fabryki i można nadal na tym zarabiać, więc od razu nie będzie mikroLED (lepsze od OLED, bo się tak nie wypalają), tylko po drodze miniLED i będą o tym trąbić, że to wielka rewolucja, a to nadal LCD, tylko inaczej podświetlane (strefowo). Oczywiście dodali "kropki kwantowe", ale to nadal LCD wiecznie żywy, bo ulepszenia tanie, więc się wyciska jak najwięcej ze starej technologii... i tak jest ze wszystkim, bo inaczej co? Przy obecnym systemie ekonomicznym i skali nie da się wyprodukować od razu czegoś zupełnie nowego w milionach egzemplarzy, bo to wszystko system naczyń połączonych, współzależnych.
Najszybciej w wojsku mogą się pojawić nowe technologie, ale też nie powszechnie - tam też jest podział na różne służby mniej lub bardziej elitarne, a trepy z różnych krajów mają podobną mentalność - patrzą jedni na drugich i się boją, a jak by ktoś pokazał jakąś zbyt nowoczesną technologię, to trepy z innych krajów (wschód-zachód) by się tak przestraszyły, że chcieliby od razu zaatakować, póki przeciwnik nie natrzaska tego więcej i dlatego takie rzeczy są tajne, a poza tym bezpieczniej jest, jak druga strona ma coś podobnego, bo nie będą atakować ze strachu.
Ludzka mentalność jest nadal nastawiona na walkę, a nie na współpracę, ale to się zmienia, bo takich rzeczy narobiliśmy, że bieda jest coraz większa, więc trzeba coś razem robić - może to i dobrze. Tylko, że teraz Amerykańcy boją się Chińczyków i wojna handlowa dopiero się rozkręca, bo Amerykańcy nie mogą się z tym pogodzić, że USA tracą, a Chińczycy zyskują.
Dobra - jest taka "bajka"... bardzo przewrotna, animowana, powiedzmy, że dla dzieci, bo do wielu dorosłych już nic nie dotrze, bo nie myślą, tylko działają jak automaty na zasadzie prostych odruchów, natomiast dzieci w przyszłości będą musiały odkręcić to, co dziady narobiły. Podstawowa różnica między człowiekiem młodym duchem, a starym jest taka, że młody jest ciekawy świata, chce poznawać, doświadczać, a stary (czasem młodzi są już starzy) boi się zmian i będzie z nimi walczył, by zostało jak jest, bo to zna, zamiast się uczyć i cieszyć. No jak to - przecież jak będą zmiany, to te młode ludzie będą to rozumiały, a my stare nie i stracimy autorytet - młode nie będą nas słuchać.
Bajka ma tytuł "Planeta 51"
https://www.youtube.com/watch?v=_4LSg8s5XF4
https://www.youtube.com/watch?v=zaBAOVslv08
https://www.youtube.com/watch?v=VEA0FeCJ4Js
https://www.kinomaniak.pl/film/1751/planeta-51
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 3788 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |