| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| silnik grawitacyjny. | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 3788 |
|
Szukam osoby interesujące się sposobem podróżowania .
mam teorię na temat silnika grawitacyjnego, posiadam
kilka elementów do zbudowania go. Z zawodu jestem elektronikiem.
Posiadam generator funkcyjny , mogę mieć dostęp do rtęci metalicznej .
Szukam kontaktu na temat silnika a.g.
Marian.
|
|
|
|||
|
Sorki. Uniosłem się nieco... Tzn zniżyłem do Twojego poziomu.
Cześć.
|
|
|
Ja się staram Niczemu nie odpisywać.
Wiesz Mirku - Nicze zalicza się do prężnej i coraz liczniejszej grupy "działaczy internetowych", dla których wiedza, to jest to, co sobie sami wymyślą i nie musi to mieć żadnych podstaw naukowych, bo...
wiesz:
- nauka kłamie, ukrywa itp.
- rozwiązania są proste, tylko jakoś ludzie nie mogą na nie wpaść
- ale bywają jednak geniusze, którzy odkryli, że słona woda ma właściwości antygrawitacyjne.
Dobra, starczy - wiemy o co chodzi.
W internecie każdy pisać może - trochę lepiej lub trochę gorzej ;)
Ja jednak wolę czytać książki...
Niektórzy myślą, że w internecie jest "wszystko", a jak czegoś w necie nie ma, to znaczy, że tego... nie ma.
W książkach jest dużo więcej... i jak się interesuję jakimś tematem, to nie skąpię na literaturę - fachową.
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Może
|
|||
|
Kolega Wendol to dość dobrze ujął
chodzi o własna wizję zewnętrzności
jedyna "wada" jaką widzę
to czego Wendol nie rozwinął to
oczywiście każda wizja może być ona uproszczona lub zgoła fałszywa
czy czyjakolwiek wersja jest do końca trafna
i po to jest ta skrzynka piwa żeby wyluzować
i nie określać kogoś inwektywami
które bardziej pasują do wyzywającego,
Po to ćwiczysz wyobraźnię żeby nie było "nudno"
że wierzysz w czyjąś
nie swoją wersję
wersję którą tu zastałeś
i robisz karpika jak coś nie pasuje
starając się obejść nie zauważyć coś jako nie istniejące.
I jeszcze się denerwujesz
że ktoś nie chce przyjąć
tej raczej uproszczonej
wersji która Tobie wydaje się całkiem dobra.
P.
|
|
|
Są dwie rzeczywistości
lukrowana
i ta prawdziwa
Wendol
i wielu
jest za widzeniem tej bardziej lukrowanej
oczywiście w celach
z którymi ja się nie zgadzam
może więc nie dyskutujmy o nich
określmy to tak
emocjonalnie obojętnie
dlaczego każdy powinien wiedzieć sam
Wierząc w lukrowaną rzeczywistość nie osiągnie się nic sensownego.
Wczoraj rodzina chowała kuzyna
którego 45 lat temu wojsko "opalało" gdzieś tam na manewrach w wybuchu atomowym.
I resztę życia miał przeje...ane.
Czyli qrwa jeden z drugim powinniście się zastanowić nad sobą
że wychodząc na rozmowę o rzeczywistości
tej nie lukrowanej
jesteście mało poważni
i skrzynka piwa może nie wystarczyć do nabrania dystansu do siebie.
dlatego nie prowadzimy "zabawnych" rozmów
ja usiłuję widzieć tę rzeczywistość nie lukrowaną
Wendol też doskonale wie o co chodzi bo pracuje w miejscu gdzie brudu jest po dziurki w nosie.
Każdy ma mechanizm "samo ochrony" aby często nie nazywać rzeczy po imieniu.
Gorzej jak usiłuje wpłynąć na kogoś wmawiając innym że rośnie rzesza widzących inaczej
"ale oni są na pewno w błędzie"
za to są już kary od "praw logosu".
-"Pieskie życie"-
P
|
|
|
Nicze
Ja tu nie odnoszę się do różnych wizji rzeczywistości, środowiska, otoczenia, w którym żyjemy, bo oczywistym jest, że to wszystko nie jest tak "kolorowe", jak media "Kowalskiemu" przedstawiają.
Nie tłumacz mi rzeczy oczywistych, bo nie jestem dzieckiem.
Mi (i zapewne "numerycznemu") chodzi o sprawy "techniczne", które można sprawdzić nawet samemu, przy pomocy prostych narzędzi, a które Ty negujesz w myśl ogólnej zasady, że jesteśmy oszukiwani, a rzeczywistość jest inna i jesteś skory uwierzyć w cokolwiek, co tylko różni się od "wersji oficjalnej".
Polecałem Ci kiedyś książkę (nawet chciałem Ci pożyczyć), w której było nawet o "wklęsłej", czy raczej "wewnętrznej" Ziemi. Otóż zwolennicy tej "teorii" o czymś tam usłyszeli, ale niewiele, niewiele też z tego zrozumieli i coś pomieszali, po czym w imię tego swojego "dogmatu" ośmieszają się na każdym kroku.
Wytłumaczę Ci tylko pokrótce, że chodzi o "firmament niebieski", który otaczał kiedyś Ziemię, i o którym było coś w Biblii.
Chodziło o warstwę pary wodnej, na orbicie występującej w postaci kryształków lodu, a jeśli jesteśmy już przy Biblii, to jest ona zbiorem różnych treści, nad którymi można się zastanowić, ale "zamykając się w Biblii" tego nie zrozumiemy - i tu z pomocą przychodzi nauka, bo ludzie tworzący Biblię opierali się na wcześniejszych materiałach, ale brakowało im wiedzy, a tworząc tą książkę chcieli koniecznie stworzyć nową religię, więc nawet nie mogli być obiektywni, gdyby nawet chcieli.
Tak się składa, że od około trzech tygodni nie pracuję już w miejscu, w którym pracowałem, bo polityka przesłoniła niektórym ludziom racjonalne myślenie, a jak wiadomo politycy nie muszą się znać na szczegółach, bo obowiązuje ich tylko "odpowiedzialność polityczna".
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Powtarzam
że motorem tego świata jest kasa
i nie można wyskakiwać z pomysłami które te kasę komuś odbiorą
znaczy i władzy.
Czyli lepiej to co się rozumie wiedzieć dla siebie
po to aby nie angażować się w rzeczy pozbawione sensu
i to ma wymiar jak najbardziej techniczny
choć bez piwa
nie do rozebrania.
|
|
|
|||
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
https://www.youtube.com/watch?v=lPPdFgtlTKg
a może wyjaśnisz
jaka jest granica miedzy "zmową" a jaka między skurwysyństwem
|
|
|
Stara sprawa z tym Optimusem...
W tamtych latach nawet mój ojciec sprowadził kilka komputerów z zachodu - przebitki były ogromne, ale tak to jest, jak jest deficyt na rynku. Tylko, że Kluska prowadził działalność gospodarczą i płacił podatki - właściwie był pionierem na tym polu, a urzędnicy dopiero się uczyli. Mimo to urzędnik miał "zawsze rację".
Większym problemem jest rosnące zadłużenie... całych państw, bo system został wymyślony tak, a nie inaczej, więc teraz mamy tylko taki wybór, czy ograniczać wydatki i inwestycje, czy się dalej zadłużać.
A jak państwo jest zadłużone, to będzie coraz bardziej sięgało do kieszeni obywatela: wzrost podatków istniejących + nowe podatki i inne opłaty.
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
wendol
3 godziny
To nie była walka o OPTIMUSA tutaj chodziło o to by pozbawić Kluskę wpływu na onet.pl a ile jeszcze temu człowiekowi zrobiono na złość.
Pozdrawiam
Igor
|
|
Niech Moc Będzie z Tobą |
|
A wracając do głównego wątku...
https://www.youtube.com/watch?v=nZrO3rkF7WM
https://www.youtube.com/watch?v=hT1hNAIMk7U
A jednak można! :)
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
|||||||
|
|||
|
Spotkałem ze trzy razy w komunikacji miejskiej faceta, który widział wokół jakichś agentów, konfidentów itp. - zaczepiał ludzi i tak ich wyzywał. Ludzie odwracali się i tylko ja zwróciłem mu wreszcie uwagę, ale jakaś starsza kobieta powiedziała mi, że to nie ma sensu, bo on jest chory.
Mam nadzieję, że Tobie jeszcze daleko do tego stadium.
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Znów odwracasz kota
ogonem do przodu
kwestia analizy co z czyich słów wynika.
Z twoich nic nie wynika
bo przestałeś mówić o czymś co mogło by być konkretne
w sensie materialnego fizycznego dowodu
choćby unoszenie przedmiotu w polu dźwiękowym
zaprzecza jakimś regułom fizyki
przynajmniej trzeba je mocno przeredagować
i to jest na dyskusję przy piwie
na rzecz łapania czarownic
|
|
|
Odnośnie free energy, to temat był wyśmiewany, że to "perpetuum mobile", więc firmy się tym nie interesowały, nie wierząc, że zainwestowane w badania pieniądze mogą się zwrócić, ale pasjonatów, amatorów to nie zrażało...
Wreszcie okazało się, że to działa (chwała pasjonatom), więc i firmy w to weszły, i już przedstawiają rozwiązania komercyjne. Tylko nie licz na to, że będą dokładnie tłumaczyć budowę tych urządzeń, czy rozdawać te produkty, bo produkują to, żeby zarobić.
Jeśli chodzi zaś o jakąś "zmowę", nieujawnianie itp., to coś jest na rzeczy...
Wiele lat temu czytałem książkę pt. "Ręce precz od tej książki", w której było napisane, że jacyś "Iluminaci" mają już magnetyczne generatory free energy i autorowi zostało wytłumaczone, że trzeba je tylko "wzbudzić", tzn. na początku dostarczyć energii, a potem już się kręci :)
Jeśli przeanalizowałeś zasadę działania tych urządzeń, to zapewne zauważyłeś, że chodzi o to, by te układy magnesów "wytrącić z początkowego stanu równowagi" i nadać układowi "pęd". W przypadku małego urządzenia można to zrobić ręką, a przy większych gabarytach i siłach (mocniejsze magnesy) trzeba do tego użyć jakiegoś "silnika".
Dla mnie "czarną magią" pozostaje zrozumienie zasady działania magnesów i tego, dlaczego są "niewyczerpywalne" - a może są?
A wracając do kwestii nieujawniania jakichś rozwiązań, to jest tylko sprawa skali zjawiska.
Jak o czymś wie tylko "garstka" wtajemniczonych, to może to być "tajne", ale jak dowie się więcej osób, to już tego nie zatrzymasz :)
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
|||
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 3788 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |