Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Przybysze z kosmosu stworzyli życie na Ziemi
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 354

13 grudnia 1973 roku młody Francuz spotkał się z przedstawicielem cywilizacji, pochodzšcej z innej planety. Człowiek z poza Ziemi posiadajšcy około 120 cm wzrostu, miał długie czarne włosy, migdałowatego kształtu oczy, oliwkowš skórę i pełnš harmonii osobowoœć. Powiedział: „jesteœmy tymi, którzy stworzyli całe życie na Ziemi, braliœcie nas za bogów, my byliœmy głównych Ÿródeł waszych głównych religii. Teraz, gdy osišgnęliœcie poziom technologiczny na tyle wysoki, by móc podróżować w kosmos i klonować zwierzęta w laboratoriach, dojrzeliœcie na tyle by zrozumieć. Pragniemy wejœć w oficjalny kontakt z ludzkoœciš poprzez naszš Ambasadę.” Życie na Ziemi nie jest rezultatem przypadkowej ewolucji, ani dziełem „nadprzyrodzonego” Boga. Życie to zamierzona kreacja, przy użyciu inżynierii genetycznej i syntezy DNA, wykonana przez istoty z innej planety. Jest o nich mowa w Biblii, gdzie nazywani sš ELOHIM – słowo starohebrajskie w liczbie mnogiej, niesłusznie przetłumaczone na „Bóg”, a znaczšce „Ci, którzy przybyli z nieba”. To oni zainicjowali wszystkie stare religie za poœrednictwem swoich dawnych wysłanników, takich jak Mojżesz, Jezus, Budda, Mahomet. W swoim Posłannictwie, przynoszš nam oni nowš wizję wszechœwiata, klucze do rozbudzenia naszego własnego potencjału, serię wartoœci, które zrewolucjonizujš społeczeństwo. Koniec wojen, chorób i wyzysku. Tylko szczęœliwe, długie życie. Kto chce się dowiedzieć więcej o życiu w prawdziwej miłoœci oraz o Ruchu Raeliańskim - organizacji majšcej na celu informowanie o Przesłaniu Elohim - naszych stwórców, zapraszamy na: Oficjalna strona Międzynarodowego Ruchu Raeliańskiego - www.rael.org Forum Polskiego Ruchu Raeliańskiego Pod tym linkiem znajduje się Przesłanie Raela

http://www.ingemetrica.com/Satelit.jpg http://www.ingemetrica.com/ Satelit.jpg

Znowu na nas patrza. http://www.bizarnet.ro/images/acop.gif http://www.bizar net.ro/images/acop.gif

Jesli ktos z was sciagnol sobie te realianskie ksiazki - to prosze o podeslanie bo cos mi ta strona ich nie zialal jak trzeba. jaromiko@op.pl Pozdrawiam Igor

Niech Moc Będzie z Tobą

To dziwne, bo widzę włšœnie tš stronkę idziała że hej... Przypominam - wejdŸ na www.rael.org wybierz polski, wejdŸ do download i œcišgnij co zechcesz... zreszta mas link http://www.rael.org/download.php?view.37

Dreadnoth:
Pewnoœc wynika stšd, że wszystkie teksty o nich mówišce, mówiš o dobrych Bogach... WSZYSTKIE... o ich miłoœci, o radoœci, o szczęœciu.. itd.
Strasznie kręcisz Dreadnoth. Ja o dobrych bogach nie słyszałem, historia mówi co innego. Mówi o ich wojnach, o wykorzystywaniu ludzi, o okrutnym ich karaniu. Z jednej strony polecasz Sitchina, a z drugiej zaprzeczasz sumeryjskim (i nie tylko) przekazom.
Dreadnoth:
To daltego Elohim dali nam tyle możliwoœci wierzenia w "coœ"... ostatecznš religiš od nich jest Raelianizm, co nie ozacza, że pozostałe idš do kosza...
To ciekawe, co mówisz. Powstaje religia całkowicie sprzeczna z innymi odnoœnie Boga (różnych jego form) i duszy. I co? Spoko? Nic nie idzie do kosza? Moim zdaniem jednak jakaœ religia tam trafi i to najszybciej Raelianizm. Raelianizm jest tak odmienny od wszelkich innych przekonań, że wręcz razi swš sztucznoœciš. Obecnie na Ziemi mamy trzy główne kierunki: - religijny - naukowy (staronaukowy, tzw. fundamentalistyczny) - tzw. pseudonaukowy (oparty na najnowszych odkryciach, nie zaakceptowanych jeszcze powszechnie przez tzw. naukę akademickš). Zacznę może od drugiego spojrzenia. Ten ortodoksyjnie naukowy kierunek powstał jako całkowite zaprzeczenie duchowoœci religijnej i duchowoœci w ogóle. Poglšd religijny. Mamy œwiat materialny i duchowy, ducha, duszę, jakiegoœ Boga, ewentualnie bóstwa, itp. I wreszcie najnowsze podejœcie, moim zdaniem jak najbardziej naukowe, ale bez strachu przed naruszeniem tabu. W tym momencie przypomniały mi się słowa mojego fizyka z liceum: "ja jestem maluczki fizyk i tego nie rozumiem, ale najwięksi fizycy wiedzš o istnieniu Boga, podobno nawet ze wzorów im to wyszło". Ta nowa, przyszłoœciowa nauka mówi o energii, poziomach wibracji (drgań), wymiarach, bada zjawiska takie jak telepatia, widzenie pozazmysłowe (tzw. teleobserwacja) i niektóre z nich wykorzystuje w praktyce. Niektórzy badacze majš już na swoim koncie tysišce pacjentów wprowadzonych w stan głębokiej hipnozy regresywnej i opowiadajšcych o swoich wczeœniejszych wcieleniach, a nawet o życiu w œwiatach duchowych pomiędzy wcieleniami. Relacje tych osób sš spójne, a gdy terapeuta próbuje im zasugerować coœ niezgodnego z prawdš lub zadaje "głupie" pytanie, to pacjenci potrafiš ostro zaprotestować lub nawet zażartować lub zadrwić z prowadzšcego. Dodatkowym Ÿródłem wiedzy mogš być przekazy channelingowe z innych wymiarów (duchowych) lub od cywilizacji pozaziemskich, czy wreszcie relacje osób, które osobiœcie doznały takiego kontaktu. I tu dochodzimy do kwestii ruchu raeliańskiego. Jest on jedyny w swoim rodzaju. Jest zaprzeczeniem zarówno religii, jak i najnowszych odkryć nauki. Jest wreszcie zaprzeczeniem wszystkich innych przekazów pochodzšcych jakoby od obcych. Co ciekawe, te inne przekazy (np. ten) sš zgodne z religiš w kwestii istnienia Boga (jakiejœ jego formy), duszy ludzkiej (duszy wysokorozwiniętych istot) i reinkarnacji (doskonalenia się dusz poprzez doœwiadczanie życia materialnego w ciałach różnych, odpowiednio rozwiniętych istot). Ruch raeliański powstał na podstawie treœci głoszonych przez człowieka, który spotkał się jakoby z przedstawicielem obcej cywilizacji i ogłosił się póŸniej prorokiem. Problem w tym, że kontakty z przedstawicielami innych cywilizacji miało wielu ludzi, ale żadnemu z nich (oprócz Raela) nie odbiło aż tak, żeby ogłosić się prorokiem. Problem też w tym, że te inne przekazy sš w znacznej mierze sprzeczne z tym, co głosi Rael. W tym miejscu polecam "Misję". Darzę jš szczególnym sentymentem, gdyż otrzymałem jš od Waldemara Witkowskiego z dopiskiem +2 (było to skierowane do mnie, a wtajemniczeni wiedzš o co chodzi). Polecam też twórczoœć Waldemara Witkowskiego: http://www.ctn.com.pl/witkowski/start.php Dla niektórych teksty te mogš wydawać się ciężkie (mój ojciec - też Waldemar :) - przez to nie przebrnšł), ale myœlę, że dla takich œcisłych umysłów jak Dreadnoth, to żaden problem :) I oczywiœcie polecam swojš stronę: http://www.wendol.cba.pl P.S. Przyjechałem na weekend ze szkolenia i widzę, że dużo nie straciłem. Starajcie się bardziej panowie szlachta i płódŸcie dużo sensownych treœci. A Ty Natx tak bardzo się nie staraj i jeœli nie masz nic do powiedzenia, to nie udzielaj się na siłę, bo z tego tylko spam i œmieci wychodzš.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Wednol przestan byc trollem i przestan nazywac mnie spam, jak reszta trolli. Patrz: http://pl.wikipedia.org/wiki/Trolling

Znalazłem konkurencję dla tego całego Raela, ale chyba kiepskš, bo ten sekty nie założył: Człowiek ten dla wielu jest szarlatanem i oszustem, na jego temat kršży mnóstwo informacji. Jednak kim naprawdę jest Eduard Albert Meier? Czy jego kontakty z obcymi sš prawdziwe? Postanowiliœmy bliżej przyjrzeć się temu przypadkowi. Aby mieć dostęp do najbardziej wiarygodnych i najlepszych informacji nawišzaliœmy kontakt z Michaelem Hornem, amerykańskim badaczem UFO, który od wielu lat zajmuje się badaniem przypadku Meiera. Niebawem w naszym serwisie pojawi się seria nieznanych w Polsce materiałów, których autorem jest właœnie Michael Horn. Plejady (zwane także Kokoszki lub Siedem Sióstr) to otwarta gromada gwiazd w gwiazdozbiorze Byka, leżšca w odległoœci około 420 lat œwietlnych od nas. Najjaœniejsza z gwiazd jest Alkione, pozostałe widoczne gołym okiem to: Maia, Atlas, Elektra, Merope, Taygete, zaœ siódma - Plejone, obecnie nie jest widoczna. Układ tych siedmiu gwiazd jest stosunkowo młody, a planety tego systemu sš jeszcze w fazie rozwoju. Macierzyste gwiazdy i planety Plejadan, z którymi Billy Meier utrzymuje kontakty, położone sš w tym samym rejonie nieba. Jednakże jest to już inna konfiguracja czasoprzestrzeni, dodatkowe 80 lat œwietlnych za Plejadami. Wokół jednej z tamtejszych gwiazd kršży 10 planet, a aż 4 z nich sš zamieszkane. Ludzi mieszkajšcych tam zwykliœmy nazywać Plejadanami, choć sami nazywajš siebie Plejaranami, zgodnie ze swym systemem, który nosi nazwę Plejar. „Billy” Eduard Albert Meier (na zdjęciu w maju 1995) urodził się w Bulach w Szwajcarii, 3 lutego 1937 roku. Od 63 lat jest on w fizycznym i telepatycznym kontakcie z istotami pozaziemskimi, utrzymujšcymi, że pochodzš z systemu gwiezdnego Plejar. Działajšc jako przedstawiciel i rzecznik Plejadan/Plejaran z planety Erra, Eduard Meier przekazuje nam ich fascynujšcš, ezoterycznš naukę i wiedzę oraz pomaga im w ich monumentalnym zadaniu zawiedzenia ziemskiego rodzaju ludzkiego z powrotem na właœciwš œcieżkę, z której zszedł. Kontakty Meiera zaczęły się, gdy miał 5 lat, kiedy przygotowywany był do swej życiowej misji poprzez nauki Sfatha, mężczyzny z Plejar. Asket, osoba, która jako druga skontaktowała się z Billym, kontynuowała jego nauczanie przez kolejne jedenaœcie lat, wiodšc go przez różne krainy na Ziemi, przekazujšc wiedzę o ziemskich wiarach i kulturach. 28 stycznia 1975 roku zaczšł serię ponad 100 kontaktów z Semjase, kobietš Plejadankš/Plejarankš. Podczas tych kontaktów pozwolono mu sfotografować jej promienisty statek wykonujšcy manewry w powietrzu. Wykonał ponad 1000 najbardziej przejrzystych zdjęć UFO, jakie kiedykolwiek widziano. Sam kontakt spisany został słowo po słowie i zawiera wiele interesujšcych faktów o historii Ziemi, cywilizacjach, naukach i sprawach ducha. Od 1989 Billy utrzymuje œrednio cztery kontakty rocznie z Ptaahem, ojcem Semjase, a do tej pory nawišzał ich wszystkich 250. Poniższy tekst pochodzi z broszury FIGU (Freie Interessengemeinschaft für Grenz- und Geisteswissenschaften und Ufologiestudien): „The Truth about Billy Meier” /1988/. „Billy Meier, często atakowany jest przez niedoinformowane osoby, które nie majš najmniejszego pojęcia o ogólnym kształcie jego kontaktów oraz misji, jakš mu powierzono. Wielu z atakujšcych nie zna go osobiœcie. Niedoinformowani krytycy i niegodni zaufania ludzie, którzy uważajš kontakty i misje Billego za niemożliwš, zarzucajš mu kłamstwa i manipulowanie ludŸmi. Wynika to z faktu, iż te osoby, mówišc ogólnie, nie posiadajš dostatecznych informacji o temacie i okolicznoœciach i dlatego nie mogš wydać żadnego obiektywnego i kompetentnego osšdu na temat misji, kontaktów czy osoby Billego. By to zrobić, trzeba zajmować się tymi sprawami przez wiele lat na poważnie, intensywnie i szczerze, aby poznać wszystkie. „Przypadek Billego Meiera” w poinformowanych kręgach jest okreœlany jako unikalny. Nie istnieje bowiem prawdopodobnie żaden inny tak bogato udokumentowany przez zeznania œwiadków i materiały jak on, choć żaden ze œwiadków nigdy nie miał osobistego kontaktu z pozaziemianami. /Ten przywilej jest zagwarantowany jedynie dla Billego i istot, które przybywajš z planety Erra w gromadzie gwiazd Plejad. Nigdy nie przeprowadzili osobistej rozmowy czy œwiadomej telepatii z żadnš inna osobš./ Warto nadmienić, że œwiadkowie wyrażajš zgodę na doœwiadczanie niesamowitych doznań, które jednak mogš mieć miejsce jedynie poprzez kontakt Billego. Ci bezpoœredni œwiadkowie nie składajš się jedynie z przyjaciół i współpracowników Billego, ale również i całkowicie niezwišzanych z nim ludzi. Na przykład widzowie bioršcy udział w festiwalu muzyki rockowej w 1975 niedaleko góry Bachtel /w Ettenhausen, niedaleko Wetziko, w kantonie Zürich/, byli œwiadkami nocnej demonstracji promienistego statku Plejadan. Członkowie grupy Billego, która powstała przed 1975 rokiem, musieli przyznać, że mieli kilka paranormalnych doœwiadczeń dotyczšcych UFO i obcych istot. Billy nie opierał się kontaktom z pozaziemianami. Wręcz przeciwnie, był nawet poszukiwany przez Plejadan z racji starożytnej misji sprzed tysišcleci. Co więcej, okazało się, że Billy nie zgodził się na kontakty z racji zysków finansowych, rozgłosu czy sławy czego dowodem jest np. styl prowadzonego przez niego życia. Kontakt z Plejadanami nie ma również miejsca dla jego własnej przyjemnoœci, ponieważ, poza wszystkimi tymi wydarzeniami, zarysowuje się ogromna misja, w której bierze udział wiele osób. W zwišzku z tš misjš powstały teksty, częœciowo podane przez Plejadan lub nawet istoty znajdujšce się na wyższym jeszcze poziomie duchowego rozwoju. Niektóre z nich zostały napisane przez samego Billego na proœbę Plejadan. Okazuje się, iż duża częœć tych osób, które próbujš dyskryminować Billego i kwestionujš wszystko co mówi, jest często zazdrosnymi pseudonaukowcami, sekciarzami, fanatykami i schizofrenikami lub po prostu oszczercami, pragnšcymi zdusić prawdę , robiš to używajšc wszystkich dostępnych metod, nawet, jeœli trzeba będzie iœć po trupach, rujnujšc i niszczšc reputację innego człowieka.” Serwis NPN Piotr Cielebiaœ ródło: http://www.billymeier.com

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Wendol a ciebie wzieli??

Nie, ojciec mi kiedyœ powiedział, że oni swoich nie biorš :) Kiedyœ "Szaraki" (Zeta Reticuli) próbowali, ale akurat oni sš za ciency. "Nordykom" dałbym się porwać, ale ci się jeszcze do mnie nie zgłosili.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Wendol, ja Cie chetnie porwe, lecz na Alasce posrod sniegow, zimnych wiatrow, na granicy zamarzniecia, oby lod sie pod nami nie zalamal!! ;-)

http://www.adesnivel.pt/res/32/024b.jpg http://www.adesnivel.pt/re s/32/024b.jpg

'Generalnie nordyckie były wyższe warstwy ludów indoirańskich które osiedliły się w Iranie, a póŸniej stworzyły tam państwo perskie. To samo tyczy się Ariów, którzy najechali Indie (chodzi tu głównie o częœć ich wyższych warstw = warn, zarówno braminów jak i kszatrijów, trzecia warna - wajsiowie, zresztš najliczniejsza, zaliczała się głównie do rasy œródziemnomorskiej, przede wszystkim do typu irano-afgańskiego, zaabsorbowanego głównie w trakcie przejœciowego zamieszkiwania przez Ariów w Afganistanie). Również wœród przodków Ormian istniał, szczególnie u wyższych warstw społecznych (oczywiœcie jak wszędzie, zawsze stanowišcych mniejszoœć społeczeństwa) element nordycki. Obecnie Ormianie zostali całkowicie zasymilowani przez autochtoniczny element armenoidalny (paradoksem jest, że nazwa typu armenoidalnego pochodzi od miana kraju Ormian, czyli Armenii).' Zrodlo: http://www.niniwa2.cba.pl/typy-rasowe-europy.htm

'Ciekawš sprawš jest zagadnienie używania słowa Arja (szlachetny) i jego pochodnych przez wiele ludów indoeuropejskich, co oznacza że była to zapewne ich pierwotna nazwa plemienna (lub przynajmniej okreœlenie ich elity). Mało kto zdaje sobie sprawę że zarówno nazwa Iranu (od kraju Arjana w dzisiejszym wschodnim Iranie i Afganistanie) jak i celtycka nazwa Irlandii (Eire) sš reminiscencjš tegoż słowa. Również arystokracja (od starogreckiego aristos = najlepszy) ma to samo pochodzenie, nawet niemieckie okreœlenie na armię (heer), wywodzi się od starogermańskiego słowa harja (wojsko). Z kolei indoirańska elita w huryckim państwie Mittani (istniejšcym w XVI-XIV w p.n.e. na terenie dzisiejszej płn Syrii, płn. Iraku i płd-wsch. Turcji), okreœlała się jako marijanni (wojownicy na rydwanach). Widać na powyższych przykładach że Ÿródłosłów Arja łšczył się zawsze z władzš lub wojnš, co oczywiœcie tłumaczy się tym że u pierwotnych ludów indoeuropejskich te dwa pojęcia były ze sobš nierozłšcznie zwišzane.' Zrodlo: http://www.niniwa2.cba.pl/typy-rasowe-europy.htm

'Tak generalnie przedstawiała się mapa rasowa Europy do czasów neolitu, bowiem wtedy zaczęła się migracja ludu kultury megalitycznej, budowniczych olbrzymich kamiennych kręgów którzy pierwsi wprowadzili do wielu rejonów Europy techniki uprawy roli i trwała ona do wczesnej epoki bršzu. Swój poczštek kultura ta miała może gdzieœ w Azji Zachodniej a może nawet w Afryce Północnej. Ludnoœć ta dotarła poprzez wybrzeża Morza Œródziemnego (gdzie pozostały po niej liczne populacje, szczególnie na płd-wsch. Bałkanach i w Afryce płn., w mniejszej mierze na płw. Iberyjskim i Apenińskim) na Atlantyk i osiedlała się na terenie dzisiejszej Francji, Niderlandów, płn. Niemiec, Jutlandii, Skandynawii a przede wszystkim Wysp Brytyjskich, gdzie powstały najwspanialsze zabytki tej kultury (Stonehenge, New Grange i wiele innych). Należała ona do typu zwanego od swojego rozsiedlenia atlantycko-œródziemnomorskim. Generalnie najbliższego rasie nordyckiej wœród typów œródziemnomorskich. Do tego typu należało też wielu pierwszych egipskich faraonów.' Zrodlo: http://www.niniwa2.cba.pl/typy-rasowe-europy.htm

Wendol, przykro mi, ze nie odpisalam wiecej na Twoje maile, lecz wiem, ze masz zone i dzieci, wiec tylko tak od czasu do czasu zartuje.

Nordycy Samo rozróżnienie między rasš œródziemnomorskš a nordyckš jest wbrew pozorom bardzo trudne, gdy bierze się pod uwagę tylko szkielet (a taka jest sytuacja antropologów badajšcych starożytny materiał kostny), a pomijajšc pigmentację (która zresztš, jak można przeczytać np. w charakterystyce typu halsztacko-nordyckiego, jest u niego często ciemna w przypadku włosów, a wyjštkowo nawet oczu). Generalnie rasa œródziemnomorska jest niższa i delikatniejsza w budowie a nordycka wyższa i potężniejsza i o większej czaszce. Nordycy w porównaniu z przeciętnym przedstawicielem rasy œródziemnorskiej majš wyższe czaszki w porównaniu do ich szerokoœci, dłuższe i węższe twarze, większe łuki nadoczodołowe, czoła wyższe i o zaokršglonym profilu, szczęki sš wydatniejsze i trochę szersze, ich nosy sš dłuższe, węższe, wydatniejsze oraz częœciej wypukłe w formie tzw. "rzymskiego" bšdŸ orlego nosa , poza tym skrzydełka nosa sš mocno skompresowane, podbródek zaœ wyraziœciej zarysowany i wydatniejszy. Istniejš jednak wyjštki wœród typów œródziemnomorskich posiadajšce powyższe cechy, nigdy jednak w kombinacji uwzględniajšcej je wszystkie co przeważnie spotyka się u rasy nordyckiej. Wikipedia®

Pisze sie, ze Nordycy zarzadzaja Szarakami, a jak w tym wszystkim sie odnajduja Raelianie??

Nordycy nie zarzšdzajš Szarakami, oni ich tylko obserwujš, ich i ich działania względem ludzi. Dzięki ludziom Szaraki majš poprawić swojš zdegenerowanš rasę i odzyskać uczucia, które sš kluczem do kontaktu ze ródłem (z Bogiem).

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Myslisz, ze Szaraki maja cos wspolnego z pojawieniem sie tych o oczach, jak smola??

Moim zdaniem problem jest w tym, ze ludzie niczego nie biora na powaznie. Szaraki atakuja ich umysly z Innego Wymiaru. Ludzie sadza, ze to nic innego, tylko ich wlasny strach. W rzeczy samej, jesli tak mysla, to tak jest. Niestety sam mechanizm pozostaje jakim byl, bez wzgledu na nazwy i okreslenia, jakie ludzie temu czemus przypisza. Don Juan pisze, ze wszelkie choroby i nieszczescia to jest nasz kaprys, ktory sami sobie fundujemy ulegajac roznym myslom. Osho pisze, ze swiat mysli (pole czy cialo mentalne) jest wspolne, ze mysli nie naleza do nikogo, sa jak wszechobecne powietrze i to od nas zalezy, co z tego wezmiemy. Z kolei wracajac do don Juana, to on poleca POTEGE MILCZENIA, ktora jak OSLONA, chroni przed zbednymi myslami. Skoro te mysli sa wszedzie, jak powietrze, to rzeczywiscie najlepiej jest widziec to jak robia MISTRZOWIE ZEN, widziec mysli jako obloki. Obloki po prostu sa, a my je po prostu widzimy i bez utozsamiania sie z nimi, dzieki potedze milczenia i obserwacji, mozemy dojsc do stanu calkowitego spokoju, ktory daje nam bezpieczenstwo.
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 354
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.