Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Cel życia - rozwój duchowy?
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 781
Poprzednia strona | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | .. | 39 | 40 | Następna strona

Co rozumiecie pod tym pojęciem? Ja znalazłem coœ takiego: "Razem zmienimy istniejšcy paradygmat. Potrzeba nam wznieœć się na spirali doœwiadczenia, przyswoić wiedzę o nas, o innych wersjach nas samych, o innych możliwoœciach rzeczywistoœci - wprowadzić jš w życie - i stać się pełnš częœciš ródła Pierwotnego œwiadomie tworzšcš nowš, "lepszš" wersję rzeczywistoœci. Oznacza to dšżenie do osišgnięcia niezależnoœci i pełnej samokontroli nad własnym procesem rozwoju duchowego, w którym dšżymy do pełnej integracji z własnym Ciałem Œwietlistym - œwiadomš Duszš. Nazwa "œwiatynia" nie odnosi się do budynku lecz nas samych - każdy z nas jest œwištyniš Boga/Bogini. Słowo "moc" użyte jest tu w pozytywnym aspekcie i oznacza odzyskanie swojej duchowej mocy i wzięcie rozwoju w swoje ręce bez uzależniania siebie od innych osób, dogmatów i idei. Czasem używamy tu słów "przejšć władzę" gdyż słowa te wnoszš tu aspekt powagi sprawy i pewnej dyscypliny w intensywnym procesie jakim jest praca nad własnym Duchem. Naszym celem jest poszerzanie œwiadomoœci na œwiecie, nie narzucanie mu tylko wybranej, jedynej, ograniczonej i zamkniętej wersji." "Pewnego dnia Mahatma Ghandi powiedział: "Jest tak wiele przekonań religijnych jak wiele jest istot ludzkich. Jest tak jak powinno być". Na nieszczęœcie każda osoba wierzy, że tylko jej wiara jest "prawdziwa". Prowadzi to do konfliktów. Jednakże, jeœli zaakceptujemy fakt, że my wszyscy dšżymy do osišgnięcia prawdy, wtedy możemy uczciwie przeszukać głębie naszych serc dla pokoju i zbawienia jakiego wszyscy szukamy". Najbardziej mnie interesuje, co na ten temat mogš powiedzieć tzw. typowi katolicy. Zdaję sobie sprawę, że przez niektórych z nich powyższy tekst może być odebrany jako jakaœ herezja typu New Age. Ale czy tak naprawdę nie dšżymy Wszyscy do owego nowego lepszego œwiata? Nie skupiajmy się może na nazwach, tylko na głębszym uniwersalnym znaczeniu tego pojęcia. Chyba wszyscy w gruncie rzeczy dšżymy do tego samego. Wszystko wskazuje na to, że XXI wiek będzie okresem wielkich przemian. Spróbujmy wyobrazić sobie, że powstanie tylko jedna uniwersalna „religia”. Będzie to oznaczać koniec nienawiœci i wojen religijnych, następny powód nienawiœci i krwawych wojen – nacjonalizm, powoli się rozpłynie. Całkowite zrozumienie życia poprawi naturę ludzkš przez usunięcie fikcyjnych, tymczasowych celów, osišganych zazwyczaj przez krzywdę ludzkš. Œwiat przestanie być miejscem kaŸni ludzkiej. [%sig%]

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Ano właśnie - po pierwsze trzeba umieć z pewnych rzeczy korzystać, a następnie korzystać tak, aby sobie i innym krzywdy nie wyrządzić - z umiarem. Kiedyś sięgnąłem po możliwości naprawdę mocne, i co zrobiłem? Bawiłem się tym nie dając ludziom wyboru - nawet nie próbowałem z nimi rozmawiać i ich do czegoś przekonywać - zamiast tego dokonywałem na nich gwałtu działając siłą woli bezpośrednio na umysł - sterowałem nimi i napawałem się potęgą. Później zacząłem płakać - płakałem jak nigdy w życiu, a stało się to w kościele (poczułem potrzebę by tam pójść) - przy ludziach. Leżałem na środku i płakałem. Księża pytali później kim jestem (powiedziałem, że człowiekiem) i mieli jakiś przestrach na twarzy. Podczas tej mszy wygadywali, że będą chodzić po całej Ziemi i głosić pokój, odmieniać oblicze świata i kościoła. Coś zrozumiałem, przeszedłem pewien sprawdzian i teraz już wiem, że im większe możliwości mamy, tym większa odpowiedzialność na nas spoczywa. Nie czyń bliźniemu, co tobie niemiłe, ale nie czyń też na siłę co tobie miłe - zapytaj go o zdanie, o zgodę. No dobra - idę popłakać.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

tylko zabierz chusteczkę :-)

Wziąłem piwo i fajki i poszedłem na balkon :) Już mi lepiej :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Inkwizycja religijna i racjonalistyczna

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Doskonaly tekst ! dziekuje pozdrrrrrrrrrrrrrrrrrrr

Smiej sie pomimo wszystko ! smiej sie pelna geba, i poki jeszcze masz zeby... - Nie powiem ci jak jest w raju, ale wskaze jak tam dotrzec. - = wrozba@wrozba.info = www.WROZBA.INFO

Czasami gdy coś czytam przechodzi mnie jakby prąd ze zjeżeniem włosów włącznie ;)))) lubię wyobrażać sobie że to reakcja na otarcie się o prawdę ;) Dzięki za link. Te farmy hodowlane przemawiają do wyobraźni, to chyba przez Matrix ;)

Pani Maria Sobolewska redaguje zdaje się całkiem niezłą stronę :) http://astro.eco.pl/

Dzięki Rosomaku za zwrócenie uwagi na tą stronę :) Aż miło się czyta takie teksty, bo współbrzmią z tym, co i ja czuję :) Jakiś czas temu podyskutowałem trochę (około 2 godziny) w pociągu z pewnym starszym człowiekiem i jego żoną. Otóż ludzie ci doszli na drodze wieloletnich przemyśleń i doświadczeń życiowych do rzeczy, którymi zaczęli się ze mną dzielić. Bardzo szybko okazało się, że ja doszedłem do bardzo podobnych wniosków, co wręcz zachwyciło tych ludzi, zwłaszcza że doszedłem do tego w tak młodym wieku. Dobrze, że nie wiedzieli, że do niektórych z tych rzeczy doszedłem już jako dziecko :) W ogóle widzę, że człowiek myślący po prostu z czasem sam dochodzi do takich spraw - wystarczy się nie okłamywać, nie ustalać sobie jakichś barier, tabu, nie bać się, tylko trzeźwym umysłem spojrzeć na to wszystko. Co z tego, że prawda może być bolesna? Tak jest tylko na początku, a później prawda nas wyzwala, bo przestajemy być automatami, a zaczynamy żyć świadomie - w większym stopniu rozumiemy postępowanie ludzi, jak i swoje własne, a to bardzo przydaje się w życiu, bo coraz łatwiej osiąga nam się pewne rzeczy w stosunkach międzyludzkich.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Bardzo ciekawa i wzruszająca relacja ze stanu śmierci klinicznej http://www.eksel.user.icpnet.pl/opowiadania/smierc_kliniczna/index.php

Dlaczego warto lubić swoje ciało?

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Akceptacja i aprobata

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Dzieki:) tak z rana dobrze jest " doladowac" sie ciekawymi artykulami .

Czlowiek uczony, nie jest we wszystkim uczony, czlowiek rozumny , jest we wszystkim rozumny.

Walka ze złem

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Kosmiczna Euforia, czyli zjawisko "The Overview Effect" No cóż - zjawisko dość powszechne. Nie dotyczy wyłącznie kosmonautów i mnichów buddyjskich. Może być wywołane pod wpływem różnych, dostatecznie silnych przeżyć wzniosłej natury. Często następuje po traumatycznych przeżyciach, gdy się podźwigniemy i "narodzimy na nowo" (katharsis, iluminacja). Tego typu odczucia pojawiają się też często w następstwie przeżycia stanu śmierci klinicznej. Poza doznaniami duchowymi jakie wtedy przechodzimy, cieszymy się po prostu, że dostaliśmy "drugą szansę" i zaczynamy kochać życie z całych sił. Widok Ziemi z orbity też może nam uświadomić wiele rzeczy i wywołać wzniosły stan uczucia więzi z naszą planetą i życiem na niej.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Energetyczny bumerang

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Dobrze jest mieć ego

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Wydaje się, że coraz więcej ludzi zaczyna być świadomych zbiegów okoliczności, które przydarzają się im każdego dnia. Niektóre z tych wydarzeń są ważne i doniosłe. Inne zaś niewielkie, niemal niezauważalne. Wszystkie one jednak sadła nas dowodem, że nie jesteśmy sami, że na nasze życie wpływa jakiś tajemniczy, duchowy proces. I kiedy choć raz doświadczymy uczucia ożywienia i pobudzenia, jakie te zbiegi okoliczności wywołują, wydaje się niemożliwe, by nie zwrócić na nie uwagi. Zaczynamy więc wypatrywać takich wydarzeń, oczekujemy ich i aktywnie poszukujemy ich głębszego, filozoficznego znaczenia. Obie moje książki są, jak to nazywam, "przygodowymi przypowieściami". Były moim sposobem na zilustrowanie tego, co uważam za nową duchową świadomość, którą zaczyna osiągać ludzkość. W tych przygodach starałem się opisać objawienia, których każdy z nas doświadcza, w miarę jak podnosi się nasza świadomość. Najłatwiej było mi wpisać je w historie z konkretną akcją i bohaterami, a ponieważ były one oparte na moich osobistych doświadczeniach, zrelacjonowałem je podobnie, jak to się działo w prawdziwym życiu. Pisząc, myślałem o sobie raczej jako o dziennikarzu lub komentatorze społecznym, który stara się udokumentować i zilustrować pewne konkretne zmiany w ludzkim etosie, tak jak je postrzega. I rzeczywiście wierzę, że owa ewolucja wciąż trwa, w miarę jak nasza kultura doświadcza kolejnych duchowych wglądów. Planuję co najmniej kolejne dwie powieści z "niebiańskiej" serii. Dla książki Niebiańska wizja wybrałem formę inną niż powieściowa, ponieważ uważam, że jako istoty ludzkie znajdujemy się w bardzo specyficznym momencie rozwoju nowej świadomości. Wszyscy zdajemy się ją dostrzegać, nawet przez jakiś czas praktycznie jej doświadczać, a potem, z powodów, o których powiem w książce Niebiańska wizja, coś "wybija" nas z równowagi i musimy walczyć o to, by znów odzyskać swoją duchową perspektywę. Książka Niebiańska wizja mówi o tym, jak sobie poradzić z takimi wyzwaniami. Uważam, że klucz leży w umiejętności rozmawiania ze sobą o tym, czego doświadczamy, i to rozmawiania tak szczerego i otwartego, jak to tylko możliwe. Wydaje się, że na szczęście mamy już za sobą pewien bardzo istotny etap. Obecnie większość z nas potrafi już rozmawiać o swoich duchowych doświadczeniach bez autocenzury czy lęku przed ośmieszeniem. Sceptycy wciąż oczywiście istnieją, jednak powszechna opinia wyraźnie się zmieniła - wyśmiewanie takich poglądów nie jest już na porządku dziennym. Jeszcze niedawno raczej ukrywaliśmy swoje synchroniczne doświadczenia przed innymi, a nawet sami odbieraliśmy im znaczenie ze strachu, by nie stać się przedmiotem żartów i kpin. Teraz, w ciągu zaledwie kilku krótkich lat, wszystko się odwróciło - i to raczej ci, którzy są zbyt konserwatywni, bywają krytykowani za swój sceptycyzm. http://www.dobreksiazki.pl/b10652-niebianska-wizja.htm http://www.dobreksiazki.pl/banery/niebianska_wizja.gif http://www.dobreksiazki.pl/banery/nowa_ziemia.gif

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

http://video.google.com/videoplay?docid=-7272067045824630529&hl=en

yohanna22:
link
- a tu inny link w nawiazaniu.... ;o) http://www.tajne.org/forum/read.php?f=1&t=99277&p=1 pozdrawiam

Smiej sie pomimo wszystko ! smiej sie pelna geba, i poki jeszcze masz zeby... - Nie powiem ci jak jest w raju, ale wskaze jak tam dotrzec. - = wrozba@wrozba.info = www.WROZBA.INFO

wendol na 16 stronie pisałeś o energiach które czerpią z nas siłe i napawają róznymi złymi emocjami. Tak się składa,że mam pecha do przyciągania takich rzeczy 2 lata temu zaczełam się dziwnie napawać jakims nie znanym mi lękiem mieć dziwne sny ,czułam cały czas że ktos za mną chodzi , nawet w pustym pomieszczeniu wiedziałam,że ktoś ze mną jest.Żyłam jaby obok swojego ciała.Miałam ciągłe wrażenie,że mnie tu nie ma że wszystko jest nierealne.ROzpłakiwałam sie z byle powodu.Wpadałam w dziwne nastroje.To było straszne.Potem okazało się że przyciągnęłam właśnie jakąś energie.Nie koniecznie złą ale kogoś kto umarł i przylepił się do mnie.Na szczęście miałam się do kogo zwrócić bo mam w rodzinie bioenergoterapeutę który "usunął" to ze mnie.NIe do opisania jest ta lekkość jaką czułam jak wszystko sie skończyło. Ale niestety po jakimś czasie historia się powtórzyła.Tyle ze nie odziaływała na mnie już tak jak 1 raz.Nigdy nie zapomnę jak wisiałam nad kiblem ryczałam , trzęsłam się ze strachu, czułam ze zwymiotuje zaraz całe narządy i jeżeli ktos mnie nie zabije to zwariuje.To jest najokropniejsza rzecz jaka mi się przytrafiła.Uczucie tak okropne że nie da się opisać.Po prostu czujesz , że spadasz na dno, zapadasz się w strachu,poddajesz się. Teraz nauczyłam się już odpychać takie złe myśli ale też nie do końca.Od tamtej pory miewam dalej lęki.Wystarczy brak słońca, przygnębiająca pogoda, ciemność i czuje ze gdybym bardziej wczuła się w to co mnie otacza i napadnie mnie to poczucie strachu co kiedyś.Tera wiem że nie mogę się temu poddać bo będzie żle. Tylko że od 2 lat śpię przy włączonym telewizorze i choć praktycznie wiem ze nikogo przecież nie ma , że nikt mi sie nagle nie ukaże to teoretycznie wiem ze moja wyobraźnia jest w stanie posunąć się do tego stopnia. Jak tylko się ściemnia mnie już dopada strach , czuje że w nocy wszyscy śpią i gdyby mi się coś działo to nikt mnie nie usłyszy.Cisza jest moim wrogiem. Chciałabym kiedyś żeby to uczucie nie ujawniało się w żadnym stopniu.żebym budziła się pełna optymizmu. Nie mam depresji, żyje sobie normalnie jestem szczęśliwa ale nie dokońca.Zawsze gdzieś jest ten lęk..
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 781
Poprzednia strona | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | .. | 39 | 40 | Następna strona
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.