| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| samobójstwo | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 775 |
|
Tak mi bolenie, żem odszedł bez echa,
A jednak lepiej, że żadnym wspomnieniem
Twych jasnych marzeń spokoju nie skłócę,
Bo tobie jutrznia życia się umiecha,
A ja z gasnšcym żegnam się promieniem
I w ciemnoć idę, i już nie powrócę.
|
|
|
Ach, jak mi smutno! Mój anioł mnie rzucił,
W daleki odbiegł wiat,
I próżno wzywam, ażeby mi zwrócił
Zabrany marzeń kwiat.
Ach, jak mi smutno! Cień mnie już otacza,
Posępny grobu cień;
Serce się jeszcze zrywa i rozpacza,
Szukajšc jasnych tchnień.
Ale na próżno uciszyć się lęka
I próżno przeszłoć oskarża rozrzutnš...
Cięży już nad nim niewidzialna ręka -
Ach, jak mi smutno!
|
|
|
Halina Powiatowska
czerwieniš
wspięta na policzki
rozsypała się w płatkach po wodzie
wielki księżyc zgarnęła w rękaw
potem z nagła włożyła na głowę
i na palcach
na włosów krańcach
w tej czerwieni
to złota to więta
tańczyła
jakby wiatr jš opętał
popłynęła wzdłuż rzeki stromo
z wodorostów tłumem ze słomš
wplštanš w zacinięte palce
wycišgnęłam jš z wody białš
i na drogach pasmem wietlistym
rozwiesiłam te włosy aby wyschły
|
|
|
|
|
|
dzi obudził mnie pocałunek wiatru
poczułam na policzku dotyk ręki
a we włosach promienie słońca
otworzyłam oczy zaspane
i...umiechnęłam się....
sama do siebie, do wiata, nicoci i ..mierci...
wstajšc z łóżka aureolka spadła na dywan..
to nic- pomyałam
nie zawsze muszę być aniołem
a miłoć wolnoć zapach życia niosły jš
tam gdzie nie ma chmur i błękitu
lecz tam gdzie umie się umiechać
i być sobš
|
|
|
Chciałem się zapytać jaka iloć tabletek nasennych powoduje mierć i czy w razie nie udanej próby zabicia się istnieje możliwoć zostania kalekš lub co w tym stylu (pišczka, choroba żołšdkowa itd.)?
|
|
|
Martynko,
tak jak wspomniał Remigius piękne wiersze piszesz.
Może pora przenieć się na wštek "Wiersze".
Na pewno to tamten wštek wzbogaci.
Serdecznie zapraszam.
|
|
|
Maćku,
zawsze można gdybać czy ta dawka,
którš się dowiedziałe wystarczy.
Zawsze można zostać kalekš.
Czy to nie paradoks, że wydaje nam się, że jest nam skrajnie le na tym wiecie, a potem się pytamy czy jeżeli się nie uda będzie jeszcze gorzej.
Więc jak - "jeli nie masz za co dziękować Bogu, to dziękuj za kolana, na których się modlisz"...
Poniżej zamieszczam znaleziony kiedy fragment wywiadu z chłopakiem, który w wieku 15 lat, po niefortunnym skoku do wody został sparaliżowany.
Wybrałam ten fragment bo pytanie "A nie zastanawiałe się, co by było, gdyby nie skoczył?" można by odnieć też do innego rodzaju skoku - w mierć...
Oto ten fragment:
A nie zastanawiałe się, co by było, gdyby nie skoczył?
Owszem, i to nieraz. Przez wiele lat zastanawiałem się, co by było gdybym... Co by było, gdybym był sprawny, bogaty, mšdry... Co by było, gdybym urodził się gdzie indziej, w innym kraju (lepszym, zasobniejszym), gdybym był kim innym, niż jestem. Takie mylenie jest łatwe, przyjemne, nic nie kosztuje. Czytałem niegdy powieć Dicka Trzy stygmaty Palmera Oldridge'a. Bohaterowie powieci, po zażyciu odpowiedniej substancji chemicznej, takich czarodziejskich pigułek, przenosili się w wiat iluzji, w którym stawali się inteligentni, przystojni, pozbawieni wszelkich trosk i problemów. Jednoczenie w realnym wiecie ludzie ci zaniedbywali swoje obowišzki, ich życie zwykle kończyło się klęskš. Uzależniali się od swoich iluzji i zatracali się w wiecie "a gdyby tak być kim innym, niż się jest w istocie?". Jest to niewštpliwie ogromna pokusa. Sam ulegałem i często ulegam tego typu myleniu. Jest ono, oczywicie, bezowocne, jest swego rodzaju mamieniem siebie i tworzeniem gmachu złudzeń oraz odgradzania się od wiata realnego. Człowiek marnotrawi siły i energię na to, żeby uciekać od swojego przeznaczenia. Jest niczym syn marnotrawny, któremu wydaje się, że wszędzie będzie mu lepiej, byleby nie w tym miejscu, gdzie go postawiono. Uważam, że tego typu dowiadczenie nie jest właciwe tylko osobom niepełnosprawnym. Takie myli sš bardzo dużš pokusš. Ludzie sobie wyobrażajš, że sš bogatsi, majš innš rodzinę, innego współmałżonka, żyjš w innym kraju. Mylę, że to jest ogromna pułapka - psychiczna i duchowa - w którš bardzo łatwo wpać. Tego typu praktyki mentalne sš również znakomitš formš usprawiedliwiania się, zrzucania odpowiedzialnoci za własne życie na okolicznoci, na czynniki zewnętrzne. Człowiek staje się niczym lić na wietrze, daje się unosić falom mody, powiewowi oportunizmu. Rezygnuje z podjęcia wysiłku tego życia, które dzisiaj ma w swoich rękach, tu i teraz, w danych okolicznociach. Niewštpliwie ja się z tym borykałem. Oczywicie i teraz przychodzš mi do głowy takie myli. Czasem wydaje mi się, że oddałbym na przykład cały majštek, żeby mieć sprawne ręce, bo wtedy bym... itd. Jestem jednak wiadomy, że jest to gonitwa za wiatrem, która odbiera tak naprawdę okazje do skorzystania w życiu z tego, co się ma, a nie z tego, co się straciło.
|
|
|
Podaj argumenty potwierdzajšce tezę, że przez nieudanš próbę popełnienia samobójstwa przez tabletki nasenne można zostać kalekš?
|
|
|
Ja wziełam 12 tabletek i nie podziałało . moze i by podziałało ale mnie ratowali .
|
|
|
Czesc Maciek,
jak przedawkujesz tabsy,ale cie odratuja to tak:
po pierwsze mozesz byc dializowany do konca zycia=twoje nerki nie funkcjonuja bez pomocy maszyny do ktorej podlaczaja cie kilka razy w tygodniu zebys nie umarl przez zakwaszenie krwi moczem
po drugie jest prawie na 99% prawdopodobnie ze bedziesz musial do konca zycia funkcjonowac z uszkodzona watroba,w mniejszym badz wiekszym stopniu-to jeszce zalezy od rodzaju zazytych tabletek,jak wiesz funkcja watroby polega m.in.na filtrowaniu toksyn z organizmu,kiedy watroba nie spelnia swojej podstawowej funkcji(to tak jak u alkoholikow umieraja na marskosc watroby)czlowiek umiera powoli i w meczarniach,jedynym ratunkiem dla takich osob jest przeszczep watroby,co w naszym kraju wiaze sie z czekaniem na swoja kolej az do usr..smierci niestety takie sa realia
po trzecie:jezeli za dlugo bedziesz przebywac w stanie bezdechu tzn.dluzej niz 3 minuty,co moze byc spowodowane zatrzymaniem akcji serca,na skutek zazycia konskiej dawki np.relanium czy innego nasennego swinstwa,ale jednak cie wyreanimuja jakims cudem,pozostajesz do konca zycia roslinka,chociaz akcja serca bedzie sztucznie podtrzymywana przez respirator,to twoj mozg bedzie martwy.po kilku dniach badz latach odlaczja cie na zyczenie rodziny,badz akcja serca ustaje samoistnie na skutek zwiotczenia miesni.dobra nie chce mi sie rozpisywac o tym.tyle po krotce.
wiem co mowie,moj tatko jest lekarzem,pracuje na oiomie jednego z lubelskich szpitali,masowo przywoza tam tzw.'trutki',wiekszosc z nich udaje sie odratowac,ale niestety,duza czesc odratowanych osob,a sa to przewaznie dzieciaki,bedzie miala do konca zycia powazne problemy zdrowotne,nie wiem czy wlasnie tego chcesz.
zreszta po co sie zabijac,nie ma sytuacji bez wyjscia,prosze Cie nie rob tego, przeczekaj,cokolwiek sie teraz z toba dzieje-'i tak warto zyc'.Pozdrowki pa
|
|
|
hehehehehehe a ja 60 i nadal siedze tylko mam t eraz buzie jak banan hehehehehehehe jeaaaaaa mnie mierć nie ruszy nigdy :D hehehe
|
|
|
hehe nie radze. Wyobracie sobie że życie to najdoskonalszy więzień czy "dom poprawczy" dla innych istnień ( w naszej kulturze często nazywanych duszami ). Za złe sprawowanie " w tamtym swiecie" dostajesz się przymusowo do nowo narodzonego ciała. W takim stanie musisz żyć na ziemi przez ile tam lat. Podobnie jak na kontynencie Australijskim zostawiano przestępców. Tak samo na ziemi. Cały układ słoneczny to bardzo doskonały mechanizm, który umożliwia podtrzymanie życia dla wszystkich, rolin, zwierzšt no i ludzi. Ci co badajš układ słoneczny nie majš pojęcia jak natura mogła stworzyć tak doskonałš machinerię, której elementy sš dopasowane jak klocki wręcz co do centymetrów. Wokoło nas nie ma nic co możnaby porównać. Owszem sš inne układy słoneczne, a nawet planety na których nie jest w stanie nic powstać bo nic tam do siebie nie pasuje. Swiat i nasze życie jest pod cisłš kontrolš i nic nie jest w stanie się ukryć. Jednakże nikt w to nasze życie nie ingeruje. Teraz gry zabijasz swoje ciało to uciekasz z tego więzienia od razu w łapy tych, którzy cię skazali i tu uwięzili. Na pewno nie urodzisz się znowu jako człowiek. To może być co o wiele gorszego.
|
|
|
chcecie się zabić?
zróbcie sobie z tego sałatkę warzywnš:
http://usuarios.arsystel.com/p.m/c/cicuta/conium_maculatum.jpg
[%sig%]
|
|
|
W jaki najłatwiejszy i najbardziej przyjemny sposób się zabić ?---Mieć dużo pieniędzy i nic nie robić.
|
|
|
|
|
|
za mientki jestes zeby sie skrzywdzic, zbyt owiecony by nie wiedzieć że to nie rozwiazanie (wiem, i kto to mówi, ale tak bywa). A jak jeste pewny to poczekaj na mnie mam plana coby sie gdzies wysadzić, we dwóch raniej.
|
|
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 775 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |