Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Dojenie owieczek przez Kościół Katolicki. Przesądy KK
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 1666
Poprzednia strona | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | .. | 83 | 84 | Następna strona

Rozpoczęło się to od momentu, w którym podałem opracowania dotyczące przesądów w Kościele Katolickim http://www.tajne.org/forum/read.php?f=1&t=2186&p=2 Właśnie dostrzegłem, że nie dopowiedziałem Bratu na ostatni post, który w tamtym wątku zamieścił. Czynię to obecnie:
Brat:
Masz w pewnym sensie rację Old. Też mnie to złości jeśli chodzi o Kościół. Z drugiej strony dostrzegam również pozytywne dzieła Kościoła i nie patrze jedynie na "przepych na plebaniach". Mam nadzieję że i Ty czynisz pdobnie.
Żeby to jedynie chodziło o przepych na plebaniach... Ok. - Wypisz proszę to co wg Ciebie pozytywne w Kościele, a ja pozwolę sobie do tego wszystkiego ustosunkować.
Brat:
Kościół to plebanie dopiero na drugim miejscu. Na pierwszym miejscu w kościele są ludzie, a oni nieraz wspanialsi potrafią być od "pereł" :D ;)
Tiaaa. Tym wspanialsi im więcej na tacę wrzucą. Tym wspanialsi im bardziej nieświadomi, im mniej poinformowani, im bardziej cierpliwi. Wtedy można doić i doić... Jestem ciekaw dlaczego Ty wciąż tkwisz w tej instytucji? Pozdrawiam

http://www.eioba.pl/a2654/z_przyczyn_niezrozumienia_islamu_w_europie Nie chcę się tu wmieszać za bardzo i Was wystraszyć, te artykuły o Islamie tylko po to, aby pokazać tzw. wspólne żródło.. I wątek przyjażni między Chrześcijanami, a Muzułmanami. Może tu niejasno zaznaczony. Więcej: Tokarkiewicz, "Współczesne doktryny polityczne"

"Spróbuj zapalić maleńką świeczkę zamiast przeklinać ciemności..."

A swoją drogą... Kościół chwalicie, a w całej historii - kto prym wiódł prowadząc krwawe jatki...? A Ci ludzie wspaniali po wyjściu z kościoła, dalej tacy wspaniali?

"Spróbuj zapalić maleńką świeczkę zamiast przeklinać ciemności..."

Pierwszy link wprowadza na stronkę niestety, ale są tam wszystkie artykuły, nie będę poprawiać, bo czas nagli...;)

"Spróbuj zapalić maleńką świeczkę zamiast przeklinać ciemności..."

wendol:
Nawet przy założeniu, że Jezus był Bogiem nie rozumiem, co miałoby dać jego poświęcenie i w imię czego to zrobił.
Tu mógłbym Ci to wyłuszczyć, bo jest to rozumowanie w pełni logiczne. Postaw się w sytuacji Boga - masz wszystko, osiągnąłeś wszystko, jesteś wszystkim. I po nieskończoności doświadczeń dochodzisz do wniosku, że chcesz podzielić się tym co masz z innymi "równymi Tobie". Ci równi zdradzają Cię przy pierwszej okazji, mimo a może właśnie dlatego że mają wszystko to co masz Ty. No więc jako człowiek epwnie machnąłbyś ręką i powiedział niech sobie żyją dalej. Ale istota doskonała tak uczynić nie chce - pokazuje więc, że da więcej niżby mogła. Że poświęci swoją wszechmoc i złoży ją w ofierze, aby nas przekonać o swojej miłości - że dla nas zwykłych ludzi, któzy zdardzili wszechmoc, ta ma tylko wybaczenie i pojednanie, a nawet więcej - bo sama się w ofierze składa. :-) To w megagigantycznym skrócie. Jak odległość z Ziemi do Słońca w kategoriach wszechświata. Motytwy Boga możemy odkrywać jako ludzie w ogranicozny sposób. Różna inne rzeczy do Ciebie trafiają? To także kwestia wiary i założeń, któe sam świadomie czynisz.
wendol:
Ale nie myl czegoś, co Kościół uznał za stałe i niepodlegające dyskusji, z tym do czego dochodzą historycy i inni ludzie nie bojący się myśleć.
:-) Ależ nie mylę :-) Nie myl czegoś w co wierzą historycy chciałeś powiedzieć :-) "Dochodzą" - możesz tak myśleć ale czy będziesz miał kiedyś pewność? Kwestia wiary nie jest kwestią historii. Dawniej kwestionowano historyczność Jezusa, teraz nikt tego nie czyni. Świadczy to o czymś? Pax :-)

Tzw. istota doskonała niczego nie narzuca - swojej miłości też, i zaborcza nie jest. I co to za udowadnianie miłości, a później wymaganie czegoś za to i poczucie "zdradzenia"? :) Ja Jezusa nie prosiłem o żadne "poświęcenie" dla mnie i niby jak to miałoby działać? Niedorzeczna jest też kwestia grzechu pierworodnego i "chrztu za odpuszczenie grzechów". Czym niby zgrzeszyło nowonarodzone dziecko? Ten Twój "Bóg" to jakiś niedowartościowany, niespełniony człowiek z kompleksami. Psycholog miałby tu dużo do powiedzenia nazywając rzeczy po imieniu. Religia to straszny gwałt na psychice ludzkiej - zaszczepia nieuzasadnione poczucie winy i uczy bezwzględnego karania na zasadzie odpowiedzialności zbiorowej. To brudne narzędzie manipulowania ludźmi w najohydniejszy sposób i niszczenia ich psychiki i logicznego myślenia. Nauczanie w religijny sposób o Bogu wypacza psychikę ludzką, nie pozwala człowiekowi dojrzeć i jest źródłem wielu problemów życiowych, gdyż człowiek nie wie jak powinny wyglądać zdrowe stosunki międzyludzkie. Wpędza za to człowieka w ciągłe poczucie winy i programuje go, że jest prochem marnym i wiecznym grzesznikiem, i że nie może odrzucić "pomocy" (tego, że ktoś chce go "uszczęśliwić" na siłę zabijając się w skrajnym przypadku "dla niego") - tworzy całe rzesze bezmyślnych marionetek, które są jakże pożądane przez każdą władzę i marketing czerpiący zyski z dowartościowujących nas reklam i sprzedaży dóbr materialnych mających nas dowartościować. Wszystko kręci się wokół zabierania ludziom poczucia własnej wartości, po czym sprzedawania im później tego - w kościołach również, pod hasłem że Bóg cię i tak kocha. http://media.putfile.com/Synagoga-do-pieroga-44 Brzydzę się religią, narzucaniem swojej woli, czy "miłości", "poświęcaniem się" w imię niewiadomo czego i wymaganiem za to wdzięczności i posłuszeństwa. Temat tego wątku doskonale oddaje istotę religii - dojenie owieczek. - Czy treści Starego Testamentu są prawdziwe? Czy Bóg tam opisany zstąpił na górę Syjam (Syjon)? - Opisy dotyczą jednych z założycieli waszej cywilizacji, tak samo materialnych jak wy. Za to stojących na znacznie wyższym poziomie technicznego rozwoju. Ale i oni są instrumentem w rękach Panów Waszego i Naszego Świata. Pan Waszego i Naszego Świata także podlega woli Boga. Uczy się poprzez nas. Nie sądzicie chyba, że opisane w Starym Testamencie historie, gloryfikujące ludobójstwo i upadłą moralność, mogą mieć coś wspólnego z Bożą Doskonałością? Nie mogą i nie są. Wasi materialni przewodnicy popełnili wiele błędów i wiele się dzięki temu nauczyli. Teraz uczą się was. - Czy modlenie się do Boga za siebie i świat ma sens? - Tak jak i go nie ma. Obojętny jest mechanizm inicjowania zmian. Istotny jest tylko cel. Trzeba wszakże pamiętać, że nikt i nic nie wykona za nas tej pracy. Dlatego błądzą ci, którzy przypuszczają, że odpuszczenie grzechów przez kapłana zwalnia ich od odpowiedzialności za skutki swoich czynów. Tego nie jest w stanie dokonać nawet pokrzywdzony, choć jego wstawiennictwo umniejsza wielkość grzechu. Leży to w gestii jedynie sprawcy czynu. W takim przypadku równie dobrze modlić się do Boga jak i do własnego rozsądku. - Czy można więc zrezygnować ze wstawiennictwa sił wyższych? - Tego nie powiedziałem. Chciałem tylko dać do zrozumienia, że wszelkie zmiany, jakich się domagamy, i tak zaczynają się w sercu człowieka. Także modlitwa do Boga ma tu swój początek. Siły wyższe, jak i sam człowiek, mogą jedynie wesprzeć ów proces. Nigdy zaś niczego nie wstrzymują i nie opóźniają. To świadomie i podświadomie robi sam zainteresowany. Kwestia integralności z Bogiem nie istnieje, gdyż jesteśmy jego częścią, nigdy nie porzuconą. Rozpatrywanie tego w kontekście jakiejkolwiek tradycji religijnej jest dla was stratą czasu. Przynosi jednak sporo zysków stanowi kapłańskiemu. Tymczasem Jezus uczył, że człowiek sam dla siebie jest najwyższym kapłanem. Nadszedł czas, by nareszcie obudziło się to, co zatruli nasi poprzednicy, przedstawiający się za mędrców. Człowiek, tracąc własną ważność, traci z oczu ideę Boga. Sam Bóg nigdy nie pragnął własnego czczenia. Wręcz odwrotnie, uczył poprzez innych, że to On chce czcić efekty własnej pracy, że najważniejszym zadaniem człowieka jest nie oddawanie się patosowi religijnemu, lecz poszukiwanie samego siebie, swoich związków z przyrodą i drugim człowiekiem. Właśnie to nazywa się poszukiwaniem Boga, czyli siebie. Interpretacja w duchu materializmu duchowego jest zaprzeczeniem nauk Jezusa. Bóg nie jest żadnym wyższym urzędnikiem, o którego łaskę trzeba zabiegać. On stara się o nas i to jest najpiękniejsze. I to wystarczy. Lepiej zająć się sobą, niż skazanymi na porażkę próbami poznania Zakresu Jego Wielkości.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Przeznaczeni jesteśmy do nieba, na wyżyny cywilizacyjne - to nie ulega wątpliwości. Cały czas o tym myślimy. Ale bez atmosfery Boga, bo ona wcale do niczego nie jest potrzebna. Bóg odstraszałby mieszkańców uroczych krain. Bogiem dla wszystkich jest wolna wola i samoświadomość. Tak powinno być zawsze. I jak sądzę, "Bóg" chce tego samego. Boga nikt nigdy nie poznał i nigdy nie pozna. Zresztą nas też nikt nie poznał i nie pozna. Każdy z nas jest niepowtarzalny, inny. Nawet Bóg nie jest w stanie nas ogarnąć. W jaki sposób to może uczynić, jak sam przecież nie zna siebie? Spontaniczna twórczość, uczucie, intelekt, zmysły - to morze rozlane po Wszechświatach Życia. Człowieka nie można rozszyfrować, a co dopiero Boga? Odpuśćmy sobie. Słowo "bóg" jest obecnie nic nie znaczące. Używa się go bezsensownie. Wszyscy wzywają Boga, a nic o nim nie wiedzą, kompletnie nic. Więc po co ta szopka? Najbardziej krytym i usprawiedliwianym za najgorsze rzeczy na świecie, a więc: brutalne zbrodnie na ludziach i zwierzętach, przestępstwa, katastrofy, ginących ludzi co dzień w pożarach i wypadkach samochodowych, jest właśnie nie kto inny, jak Bóg. Pytamy: gdzie on jest w tych sytuacjach, dlaczego nikogo nie ratuje?! Nie ma nawet względu na pielgrzymów - oni też giną często na trasie jadąc z Bogiem na ustach do "świętych miejsc". Tradycja katolicka zrzuca wszystko na grzech pierworodny pierwszych rodziców, gdzie cała reszta ludzkości ponosi ich winę, nawet zwierzęta. Sprytne wytłumaczenie, ale logiki w tym żadnej. Bardzo wygodna koncepcja, a fanatyczny tłum w to uwierzył, co paru "biznesowych i żądnych władzy" - nie powiem teologów, sobie wymyśliło. Wszystkim zarzucimy bezeceństwa, ale Bóg musi być czysty, On, Ojciec, u Żydów i chrześcijan oraz w paru innych religiach - Pan, Mężczyzna, Samiec - nosiciel nasienia. Choć przecież są religie, gdzie nie jest On Samcem, ale Kobietą, lub czymś innym. To tylko kwestia pomysłowości czy konceptu filozoficznego. A skoro przeszłość i tradycja jest dla niektórych tak ważna, to niech idą mieszkać do słomianek, pozbawieni lodówek, pralek, żarówek, itd. Oto wielka tradycja!!! Filozofia pozbawiona logiki, technika polegająca na skomplikowanym sposobie rozpalenia ognia. Wiedzmy, że właśnie w takich warunkach powstawała idea Boga Ojca - Samca. Co za nieporozumienie! I my musimy w te bezsensy wierzyć i jeszcze płacić, wydawać książki, dawać na tace, pogrzeby, chrzty, bierzmowanie, super kosztowne ornaty dla "kapłanów", alby i inne fatałaszki liturgiczne. Wiem to na pewno, że "Bóg" wcale nie pragnie tego, abyśmy o nim pamiętali. Po co? Jego troską jest nasze szczęście i przyjemności, wolność, wolny wybór i niezależność. Wcale nie jest uniesieniem ludzkim, gdy się myśli o Bogu. To fikcja, iluzja umysłu, który jest, jakby na to nie spojrzeć, nieco zagubiony we Wszechświecie i rozumieniu jego struktury. Z tego samego powodu, a więc z niewiedzy, stworzono wiele dziwnych, bezsensownych, duchowych nauk. Te śmieci należy odrzucić hen daleko. Wielcy "kapłani, duchowni, guru, szamani" wykorzystują naiwność ludzką dla swoich ukrytych celów. Choć niejeden jest mocno przekonany w to, co robi. Niech mu tak będzie. Ale w kolejnych wcieleniach pozna to od drugiej strony - jeśli tylko dobrze pójdzie mu nauka. Kapłani ogłaszają siebie za życia i po śmierci, świętymi. Uważają siebie niemal za bogów. Ależ to głupota. Z doświadczenia przekonałem się, że ufność, nadzieja, miłość i zdobywanie wiedzy - to największe z nauk jakie pojawiły się na Ziemi, i to nie dzięki religiom czy filozofii. Religie i złudne filozofie jedynie ograniczały rozwój, zakazywały być sobą, hamowały miłość i postęp, potępiały poszukiwania, nie sprzyjały prawdziwym wyjaśnieniom rzeczywistości. Rzetelni byli spychani na boczny tor, albo zabijani. http://www.sm.fki.pl/SMN.php?nr=Pragnienie_szczescia_inne_spojrzenie

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Kamuflaż boga i nadużycia

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

http://img.interia.pl/rozrywka/nimg/Rysunki_full_color_1884088.jpg

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Nowe grzechy Za zaniedbanie recyklingu plastikowych torebek można na całą wieczność trafić do piekła Watykan sporządził bowiem nową listę siedmiu nowych grzechów głównych naszych czasów Listę ogłosił biskup Gianfranco Girotti, bliski współpracownik papieża i przewodniczący Penitencjarii Apostolskiej, jednego z najważniejszych trybunałów kurii rzymskiej. Penitencjaria jest odpowiedzialna za rozgrzeszanie wiernych. Powiedział on oficjalnemu organowi Watykanu, "Osservatore Romano", że "grzechy główne minionych lat, czyli pycha, chciwość, nieczystość, zazdrość, łakomstwo, gniew i lenistwo", mają raczej charakter indywidualny. Nowych siedem grzechów głównych ma uświadomić wiernym, że ich występki oddziałują też na innych ludzi. – Dzisiejsze grzechy mają rezonans zarówno indywidualny, jak i społeczny, ze względu na zjawisko globalizacji – mówi Girotti. – A zatem ważniejsze niż kiedykolwiek jest to, by zwracać uwagę na swoje grzechy, ponieważ ich konsekwencje są poważniejsze i bardziej destruktywne. Według nauki katolickiej grzechy śmiertelne są "ciężkim pogwałceniem prawa Bożego" i powodują "wieczne potępienie", jeśli nie są odkupione aktem ich wyznania i skruchy. Są dużo poważniejsze od grzechów powszednich, utrudniających duszy postęp w realizowaniu cnót i dobra moralnego. Girotti oznajmił, że grzechami śmiertelnymi są modyfikacje genetyczne, eksperymenty na ludziach, zatruwanie środowiska, przyczynianie się do niesprawiedliwości społecznej i biedy, bogacenie się w nieprzyzwoity sposób i zażywanie narkotyków. – Wiele z tych grzechów dotyczy praw jednostkowych i społecznych. Musimy potępić wszelką ingerencję w podstawy biologii człowieka, czego konsekwencje są trudne do przewidzenia i kontrolowania – oświadcza. Narkotyki "osłabiają duszę i upośledzają inteligencję", a także "trzymają wielu młodych poza zasięgiem Kościoła". Śmiertelnym grzechem jest również dopuszczanie do tego, by "biedni stawali się coraz biedniejsi, a bogaci coraz bogatsi". Girotti podkreślił, że wyznanie grzechów może pomóc wszystkim grzesznikom poprawić się. Siedem grzechów głównych jako pierwszy sformułował papież Grzegorz Wielki w VI wieku. Uszeregował je też w zależności od ich ciężaru, ale zostało to później odrzucone przez teologów, w tym świętego Tomasza z Akwinu. Wśród grzechów śmiertelnych początkowo znajdował się smutek, ale w XVII wieku Kościół zastąpił go lenistwem. Każdemu z tych grzechów odpowiada określona cnota. Cnoty główne to pokora, hojność, czystość, miłość, umiarkowanie, cierpliwość i pracowitość. http://wiadomosci.onet.pl/1477448,240,1,1,nowe_grzechy,kioskart.html

Czlowiek uczony, nie jest we wszystkim uczony, czlowiek rozumny , jest we wszystkim rozumny.

Niezłe :) Z powyższego wynika, że Kościół mało, że nie jest cnotliwy, to jeszcze grzeszy śmiertelnie :) Chyba, że to jest tylko wykładnia dla "owieczek", a "pasterze" są poza wszelką krytyką :) Zdarzyło się, że kiedyś poszedłem do spowiedzi i spytałem księdza, dlaczego Kościół źle czyni. Odpowiedział, że to jest służba i muszą robić to, co im ich władze nakażą.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Alez jest bardzo cnotliwy :) Zyjac w celibacie nie gardzi pedofilia, co prawda zatruwa srodowisko wypasionymi limuzynami i nie tylko ale jednoczesnie dokonuje aktu skruchy przez sakramentalne winko. "Przyczynianie się do niesprawiedliwości społecznej i biedy, bogacenie się w nieprzyzwoity sposób wedlug zasady , co wolno wojewodzie to nie tobie smrodzie, tez ten grzech sobie odpuszczaja . Szkoda, ze na liste nie wciagneli jeszcze jednego grzechu : dopuszczanie by glupi byli glupsi a madrzejsi bogatsi .

Czlowiek uczony, nie jest we wszystkim uczony, czlowiek rozumny , jest we wszystkim rozumny.

Siema Dodo! :) Miło Cię "widzieć" (szkoda, że nie w realu).

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Nie zartuj sobie:) w realu? za stara jestem :) Ale na sekunde sie pokaze :)

Czlowiek uczony, nie jest we wszystkim uczony, czlowiek rozumny , jest we wszystkim rozumny.

Dodo:
Szkoda, ze na liste nie wciagneli jeszcze jednego grzechu: dopuszczanie by "glupi" byli glupsi a "madrzejsi" bogatsi.
To jest właśnie najgorsze z tego, co czynią. Robią "owieczkom" systematyczne pranie mózgu i programują na biedę, niespełnienie i ciągłe poczucie winy. A niech się bogacą (chociaż to ponoć niezgodne z naukami Jezusa), ale nie kosztem utrzymywania ludzi w ciemnocie i niedoli! Ich bogacenie się to jedno, ale przede wszystkim dokonują gwałtu na psychice ludzkiej, a później ludzie mają problem ze sobą (niedowartościowanie i kompleksy) i ze stosunkami międzyludzkimi - fanatycy religijni są wyjątkowo nieprzyjemni (nietolerancyjni, agresywni) - próbują innym narzucać swój światopogląd i wszystkich porównują do siebie, starając się sprowadzić ich do swojego poziomu, bo np. "się wywyższają", "są nieskromni" itp. Takie podejście bierze się właśnie z kompleksu niższości wpojonego im przez Kościół, gdy tymczasem to właśnie Kościół charakteryzuje się wybitną butą i arogancją w stosunku do człowieka.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Dodo:
Nie zartuj sobie:) w realu? za stara jestem :) Ale na sekunde sie pokaze :)
Jesteś sympatyczna, uśmiechnięta, inteligentna, otwarta... Znam wielu młodych ludzi, którzy w porównaniu do Ciebie są zgorzkniałymi "staruchami" - z charakteru i sposobu bycia. Znam też bardzo sympatycznych staruszków - dużo starszych od Ciebie :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Im czlowiek wiecej wie, tym wiecej rozumie. Gdy juz rozumie zadaje pytania i szuka sensownych odpowiedzi. Wlasnie tych pytan kosciol sie boi, staje przed nimi okoniem . Dlatego latwiej jest rzadzic gdy istnieje nieswiadomosc zbiorowa . Na przykladzie Polakow az nadto to widac, co kosciol wespol, zespol zadecyduje z politykami na to Polacy sie godza- bo kosciol to jak sam Bog wedlug wielu. I co z tego mamy? Zawisc, nietolerancje, osady i wszedobylskie poczucie , ze cierpienie jest laska.....zgodnie z naukami KK. Teraz zyjesz biednie? nie martw sie w niebie czeka cie zasluzona nagroda.Tylko, ze ograniczajac sie tylko do bytowego zycia, czlowiek sie ogranicza.

Czlowiek uczony, nie jest we wszystkim uczony, czlowiek rozumny , jest we wszystkim rozumny.

Dodo:
I co z tego mamy? Zawisc, nietolerancje, osady i wszedobylskie poczucie , ze cierpienie jest laska.....zgodnie z naukami KK. Teraz zyjesz biednie? nie martw sie w niebie czeka cie zasluzona nagroda.
Tak się zastanawiam - za co ta nagroda?

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Nie wiesz? za zgode na biedne zycie ! Malo kto wie i rozumie, ze powolaniem czlowieka jest zycie w zgodzie z samym soba, w radosci i dobrym bycie jakiego potrzebuje. Takim, ktory umozliwia wszelako rozumiany rozwoj. Nagroda za cierpienie jest pulapka , z ktorej trudno sie wydobyc....ot , taki sobie program :)

Czlowiek uczony, nie jest we wszystkim uczony, czlowiek rozumny , jest we wszystkim rozumny.

W sumie to najefektywniejszy sposób na manipulowanie ludźmi i trzymanie ich w poddaństwie - sprytne :/ Jest takie powiedzenie: "nad tobą nie trzeba już nawet pracować" - szkoda mi tych ludzi i chciałbym im jakoś pomóc. Ciekawe ilu z nich wchodzi np. na to forum i otwiera oczy? Wiem np. że komuś kiedyś na tym forum oczy otworzyłem i bardzo się zmienił na lepsze - zaczął się cieszyć życiem :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

wendol:
Ciekawe ilu z nich wchodzi np. na to forum i otwiera oczy?
To jest dluzszy proces, niestety ale nie da sie sformatowac wpojonego w umysl, dusze wierzen -jak dysk w komputerze. To jest tez kwesta, czy to co wiem wystarcza mi, czy ma podstawy prawdy. Otaczajacy nas swiat, ludzie jest zbyt zlozony by uproscic go w religii jakiejkolwiek. Sama po sobie wiem, ze proces " otwierania oczu" nastepowal stopniowo i nadal trwa:) To nie jest tak, ze cos wiem i na tym poprzestaje lecz staram sie sprawdzac czy wiedza ta odzwierciedla prawde w otaczajacym mnie swiecie. Tylko to mam do dyspozycji, by weryfikowac to co jest mozliwe z tym co jest absurdalne.

Czlowiek uczony, nie jest we wszystkim uczony, czlowiek rozumny , jest we wszystkim rozumny.
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 1666
Poprzednia strona | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | .. | 83 | 84 | Następna strona
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.