Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
silnik grawitacyjny.
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 3788

Szukam osoby interesujące się sposobem podróżowania . mam teorię na temat silnika grawitacyjnego, posiadam kilka elementów do zbudowania go. Z zawodu jestem elektronikiem. Posiadam generator funkcyjny , mogę mieć dostęp do rtęci metalicznej . Szukam kontaktu na temat silnika a.g. Marian.

mogę ci troche pomuc, kilka informacji znajdziesz w książce "ufo z planety acard"

Towarzyszu Leto, zgadzam się z wami w całej mierze i macie rację, ale Pamiętajcie Ajnsztajn nie zbłądził on się po tym co zobaczył w Hiroszimie i Nagasaki po prostu przestraszył się. Proszę pomyśleć coby się stało gdyby w ramach obłakanego eksperymentu człowiekowi udało się wytworzyć coś takiego jak czarna dziura, albo otworzyć nadprzestrzeń i niedaj Bóg wysłać tam wszystkich. Jeszcze gorsze obawy miał Ajnsztajn po eksperymencie z okretem. Musi Towarzysz wiedzieć, że w pewnym momencie Ajnsztajn wszedł w posiadanie nie wiedzy ale sposobu i metody dostępu do wiedzy. Jest to u Żydów specyficzna zdolność wynikajaca ze specyficznych praktyk religijnych, nie będę tego tutaj opisywać gdyż podobnie jak Towarzysz mam złe doświadczenia z adrtestami przekazu odnośnie poruszania trudnych wątków. Ale działa to podobnie jak dostęp do internetu Potem podobnie do mitycznego Prometeusza patrzył Ajnsztajn i nie wierzył co się stało. Była to cena jaką musiał zapłacić Panu Bogu za dar. Prosze tego źle nie zrozumieć ale tak to działa. Mityczny Prometeusz to historia prawdziwa tylko mało kto w to jest w stanie uwieżyć. Po eksperymencie Filadelfijskim specjalnie pozmieniał pewne obliczenia, badania i wyniki dla naszego wspólnego dobra. Pozdrawiam w Nowym roku 2004 Ufoludek z Pcimia Górnego nad Odrą.

Gdyby tak stworzyć raektor jądrowy bazyujący na rozszczepianiu najlżejszych pierwiastków to temperatura stała by się drugorzędnym problemem. Gorzej z energią na samo rozszczepianie. Ale gdyby silnik antygrawitacyjny miałby być napędzany w taki sposób potrzeba by było mieć dość dużo kasy na budowę reaktora... PS. Rtęć wcale nie jest takim głupim pomysłem, słyszałeś teorię o UFO napędzanych przez silniki "rtęciowe"?

Jeżeli już wybudujesz takowy silnik, to jak masz zamiar poruszać się w miejscach o niskiej (dążącej do 0) i bardzo dużej grawitacji, skoro jedyne odtajnione mechanizmy tego typu niwelowały tylko część Ziemskiej grawitacji?

Co do tych drgań głosowych, to robiono nawet takie próby (w Ameryce oczywiście). Okazało się, że fale te powinny być o wiele silniejsze niż to sie wydawało i osiągnięcie takich częstotliwości jest na tyle trudne, by zrezygnować z tych eksperymentów. Natomiast zajęto się telekinezą. W ZSRR robiono testy i prowadzono badania nad nadzwyczajnymi zdolnościami niektórych ludzi (np. Facet potrafił zapalić lampkę z odległosci 2m.). Może mamy silnik antygrawitacyjny "wbudowany" w nasz mózg,ale na szczęście jest to za skomplikowane i wymaga ogromnej samokontroli. Gdybyśmy byli w posiadaniu takiej broni najprawdopodobniej wybilibyśmy się w kolejnej wojnie światowej.

,,Nie ważne jakiej broni użyto by podczas III wojny światowej bo IV toczono by na pałki i kamienie..."

Koledzy sympatyczni, tutaj nie potrzeba Bogu przynajmniej jak ja z nim ostatnio rozmawiałem pałek ani rakiet, napewno słyszeliście o fenomenie samospalenia. Bóg po prostu wyda waszym mózgom polecenie likwidacji żywiciela, czy jak wolicie dostarczyciela energii zwanego waszym ciałem. Może tez jak w Japońskim ciosie śmierci pozwolić wyłaczyc na chwilę działanie serca, czy jak wolicie waszej pompy zasilajacej i utrzymujacej poszczególne mechanizmy przy życiu. Tak czy siak nic mu zrobić takie bio roboty jak my nie damy rady, no może poza wyjątkami, które i tak nigdy by sie nie odwazyły złego słowa powiedziec na niego dlatego wyposażył ich w moc. Eksperymenty rosyjskie z telekineza i lewitacją, tez za daleko nie poszły. Rosyjski osrodek szkolenia wywiadu wojskowego na Krymie w którym to szkoliło sie dzieki mistrzom z dalekiego wschodu tych super agentów do niczego sensownego nie doszedł. No nawet cos tam latało i sie podnosiło ale substytutu wytwornicy takiego oragnizmu jak ludzki nie znaleziono. Powiem wiecej jak się dowiedzieli dlaczego talerzyk porcelanowy sie unosi to były obrazy wielkie. A unosi sie dlatego, że porcelana jest naturalnym izolatorem dla fali elektrycznej, jesli jest dla jednej fali to dla innych o przebiegach potrzebnych w naszym eksperymencie zwanym lewitacją też będzie. to jak z balonem na rozgrzane powietrze. Jeśli nawet czlowiek ma pewne zdolności to nie na tyle duże by mógł poruszać przedmiotami o dużej masie. Wiem, że moje stwierdzenie może kłócic się z obserwowanymi niekiedy zjawiskami polegającymi np. na działaniu kobiety w stanie silnego wzbużenia która podniosła samochód podktórym było jej dziecko (wypadek komunikacyjny). Psychologia kliniczna zna podobne fenomeny ale jest to działanie chwilowe na zasadzie podobnej do włamania do sieci przez hakera. Normalnie mamy podobne możliwościlecz są one przeznaczone dla głównego operatora sieci czy jak wolicie systemu BOGA. Aczkolwiek w róznych przypadkach lewitacji działa troszeczkę inny przebieg fali czy fala o innej harakterystyce, to jak z prądem stałym i zmiennym. Problem w warunkach ziemskich może być inny, moze się okazac jeśli wziąć by pod uwagę jeden z moich wcześniejszych wywodów dotyczacych sieci galaktycznej, że tylko wytwornica o konstrukcji BIAŁKOWEJ czyli żywy organizm jest w satanie wytworzyć fale potrzebne do zasilania naszego pojazdu, a jeśli nasz organizm zbudowany jest w 70% z wody a reszta to wapń to dlaczego u licza wszyscy naukowcy za wszelką cene buduja te swoje niedorzeczne wytwornice z innych bzdurnych materiałów. Prosze się nie obrażać za sarkazm ale skoro silnik czy pradnica jest z żelaza to przeciez nik nie robi jej z drewna. Ja silnika elektrycznego z drewna nie widziałem, a jak macie taki to przyślijcie chetnie obejżę. Jeszcze jedno w naszej wytwornicy są ładunki elektryczne. Na dzisiaj tyle więcej podpowiadac nie bedę, zresztą woła mnie CENTRALNY UFOLUD i juz pokazuje palcem na usta. poobserwujcie organizm ludzki a bedziecie bardzo blisko tego co chcecie zrobić. To jest tak dziecinnie proste, nawet nie raz jak naprawima te nasze pojazdy to tam nic niema, woda destylowana, akumulator, trochę drutu, dwa pustaki wapienne Ludzie zacznijcie mysleć. Dobra idę teraz spac bo UFOLUD sie zaczyna drzeć a BABOLUD już sie krzywo patrzyć zaczyna. Pozdrawiam przed dematerializacją Ufoludek z Pcimia Górnego nad Odrą

Nie masz pojęcia jak silny może być mózg człowieka jeśli wykorzystuje sie go w pełni. Człowiek wykorzystuje jedynie kawalątek swojego potencjału, bo na tyle go stać. Co do tych połączeń to jeżeli nasz mózg potrafiłby je naginać to bylibyśmy na innym stadium ewolucji i silnik antygrawitacyjny byłby zupełnie nie potrzebny, bo sami byśmy lewitowali, a podróże odbywano by za pomocą myśli (Matrix?)

Matrix-no to super przyklad:)

Apropo mózgu pytanie na iloraz inteligencji : pytanie jaka cześc samochodu jest zaangarzowana w jazdę jednego czlowieka? Otóz cała drodzy koledzy, cała. pomino ze ma 4 koła a jedzie tylko jeden to nie jedzie na jednym. To tyle na temat waszego i mojego mózgu. Tu chodzi o swiadomosc a nie o mózg.

Przecierz mówię, że zdolności paranormalne takie jak telepatia zależą od świadomości człowieka. Obecnie ludzie, którzy wykazują zdolności paranormalne są w większości nieświadomi tego jaki kawalątek swojego potencjału wykorzystują i bynajmniej te zdolności nie są wynikiem długiej koncentrancji i kontemplacji tylko kwestią przypadku. Kiedy człowiek myśli używa części mózgu odpowiedzialnej za myślenie, kiedy się rusza używa część mózgu odpowiedzialną za ruch. Więc żeby używać telekinezy potrzebuje części mózgu odpowiedzialną za tą zdolność, jednak nie może tego zrobić, bo nie umie obsługiwać tej części mózgu.

Zastanawiam sie: naprawde chcesz zbudowac ten silnik??? w domowych warunkach??? byc moze naukowca w usa sie o udalo, ale nie wiem czy w Polsce w domowych warunkach to tez jest mozliwe.....

Mało tego, że w Polsce to gdzie w Piwnicy, Koledzy Bill nasz właściciel Microsoftu zaczynał w garażu, ludzie z Telefoniki pod Krakowem też więc miejsce niema tutaj znaczenia. A co do naukowców z USA wszystko co zrobili w tej dziedzinie po wojnie to dzięki uczonym Niemieckim i Żydowskim. No właśnie, a teraz inny watek czy zastanawialiście się nad tym jak przebiegają procesy myślowe i jakie części mózgu są wykorzystywane u pracujących intelektualnie ale pod różnym obciążeniem. Np. taki prosty chłop jak ja po zawodówce, który w trakcie procesu edukacji nie za wiele się nauczył to wiecie moi drodzy ona ma życie proste i bezmyślne wszystkiego nie analizuje bo nie musi, a nawet nie wie że można zastanawiać się nad tym lub nad tamtym. Pewnie ktoś zapyta a jakie są korzyści z bycia prostym i bezmyślnym ano takie, że człowiek nadmiernie nie eksploatuje się intelektualnie (czyli nie wypala się, lub w języku serwisantów komputerowych nie przepala swojego procesora). Natomiast jednostki bardziej rozwinięte, czyli lepiej zaprogramowane, mające więcej informacji w swoich głowach jak np. mój kolega po 3 fakultetach i ze znajomością 3 języków są cały czas zestresowane gdyż ich mózgi działające w stanie przeciążenia a i nawet niekiedy za pomocą odpowiednich środków podkręcane nie są w stanie i tak przerobić nadmiaru przeznaczonych informacji do analizy. Dlatego niekiedy odreagowują bardzo długo, są podatni na wszelkiego rodzaju zboczenia i uzależnienia – przykład seryjnych zabójców. A wracając do naszego silnika to mam drodzy moi pytanie czy wiecie dlaczego używano rtęci jako elementu paliwa do napędu statków Boga, tak przynajmniej się doczytałem w literaturze fachowej. I jeszcze jedno pytanie, czy wiecie jakie inne płyny mogą zastąpić rtęć ??? Tutaj jak się dojdzie do tego czym może być substytut i dlaczego właśnie to a nie co innego to ciarki człowieka przechodzą. Tak mi się przynajmniej wydaje obserwując pewne eksperymenty z tej dziedziny. I biorąc pod uwagę założenie, że w celu wytworzenia określonej fali nasza wytwornica musi używać tego samego co ciało ludzkie. Ewentualnie płynu podobnego ale dotychczas jeszcze nie udało się go odtworzyć poza organizmem.

Cząstki elementarne Modelu Standardowego sa łapane przez detektory... czyli są prawdziwe... nie rozumiem jaka gra pozorów???? To istniejesz czy nie???? Unifikacja oddziaływań... w wysokiej temperaturze lub przy użyciu dużych energi oddziaływania łączą się... nie ma to nic wspulnego z równościa między materią a energią... to co innego... Jakie linie pola grawitacyjnego???? Ciągle ktoś myli elektro-magnetyzm i grawitacje!!! TO SA 2 RÓŻNE ODDZIAŁYWANIA... Puki nie stworzy się teori Kwantowej Grawitacji grawitacja jako zakrzywienie przestrzeni sprawdza się obserwacyjnie... (Einstein rulezzzz!!!!!) Nawet nie wiadomo czy istnieje antygrawitacja... Teoria o Supersymetri zakłada że każda cząstka ma swojego supersymetrycznego superpartnera... ( nie chodzi o antymaterie) grawiton miałby swojego antygrawitona... Działają już obserwatoria służace do badania zakrzywienia przestrzeni w skutek fal grawitacyjnych... ( nie takich fal jak radiowe tylko fal przestrzeni, coś jak na wodzie :-) ) Na przykład w wyniku zderzeż czarnych dziur lub gwiazd neutronowych... "Badania w sęsownym kierunku" a to Leto jest błąd znaczeniowy... a jakie badania maja sęs a jakie nie???? Na to pytanie nie ma odpowiedzi... Niektóre rzeczy bada się pod wpływen chęci poznania świata... nie wyszedłbyś z jaskini gdyby nie zwykła ludzka ciekawośc świata...

A dla ludzkiego mózgu zastanawianie się nad silnikiem grawitacyjnym czy też nad fizyką kwantową czy też nad sposobem podcierania tyłka nie ma różnicy... poziom skomplikowania tego nad czym się zastanawiamy jest wrażeniem subiektywnym... nie ma to rzeczywistego odwzorowania w poziomie intensywności pracy mózgu... Tak więc mózg pana po zawodówce nie pracuje mniej intensywnie od pana profesora z Harvardu... :-) ufff.. całe szczęście... A jedną z najbardziej zajmujących czynności dla mózgu jest jazda samochodem... :-)

Niestety widelcu drogi tak juz jest i dlatego nigdy nie czułem się gorzej od innych, mało tego czułem swoja przewagę intelektualną gdyż mój mózg nigdy nie pracował w stanach przeciążenia dlatego myślę, że jest bardziej wydajny od innych i dlatego teraz wymysli ten kichany silnik. Ja nigdy w procesie edukacji nie uczestniczyłem w rywalizacji o oceny dlatego nigdy za młodu nie doprowadziłem do nadmiernej eksploatacji swojej sieci. Napewno znasz takich co to dla 5 czy 6 prawie pogłópieli. Na planecie z której pochodze w szkole nie uczono nas na siłę głópot ale uczono metod pobierania i szukania informacji. Dlatego nasze mózgi nie przechowuja zbednych danych pobierja je tylko w sytuacjach do tego odpowiednich. Jazda samochodem na zasadach odruchu nie jest obciazajaca, pod warunkiem jazdy znana trasa, wtedy obciazenie podobne jest do odczytu filmu z plyty DVD, na ale gdyby kolega jechal nowa z zakretami to wtedy zeczywiscie obciazenie sie zwieksza ale tez nie do wartosci skrajnych przecierz trzeba odychac.

Oddychanie nie zależy od muzgu... :-) mużdżek chyba, ale nie jestem pewien...

a od czego, bo napewno jeszcze od powietrza i dlaczego jak mozg umiera płóca ni eoddychaja same, kochani wyleczcie sie z kompleksow ....:-))) a teraz do rzeczy jak wasze badania i czy ktoś z was zrobił cokoplwiek do tej pory co samo moze latac na zasadach o ktorych tutaj sie pisze

za oddychanie odpowiedzialny jest rdzeń przedłuzony

ten silnik antygrawitacyjny to takie coś co kręci się umnie w piwnicy? mam coś takiego, zabierzcie to z tąd. kury jajek nie mogą znosić... wioska Łękajno, powiat- Łękołody. pytajcie o Brzęczyszczykiewicza. nara
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 3788
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.